• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Ranking plac- kto ile zarabia w Polsce - Nr.2 (ciag dalszy) Dodaj do ulubionych

  • IP: 194.180.104.* 05.10.01, 21:50
    Halo Koledzy i Zanki.
    Proponuje "nowy poczatek" tego ciekawego watka (watku ?).
    (Czytam go prawie codziennie.) Bo powoli coraz wieksze
    klopoty z otwieraniem. OK ? pozdr.AKT

    Ranking plac- kto ile zarabia w Polsce
    Autor: Gość portalu: killer
    Data: 25-04-2001, 06:01:07 adres: *.proxy.aol.com
    Chcialbym, aby kazdy kto mieszka i pracuje w Polsce powiedzial ile zarabia i w
    jakiej branzy. Ile dostaje brutto, a ile netto, na reke. Rowniez ile jest
    zdolny odlozyc do banku kazdego miesiaca.
    • Gość: MojoJojo IP: *.unregistered.formus.pl 08.10.01, 15:31
      firma budowlana, developer,w przygotowaniu inwestycji - z premiami ok.3000
      brutto, 8 h dziennie, rok po studiach - 3 lata stażu, bez uprawnień
      budowlanych. W dużym mieście na Pomorzu. Do zarobków w branży IT, czy
      consultingowej itp. to jak stąd do Księżyca, ale branża kuleje (kto miał kupić
      mieszkanie, ten kupił, a reszta chyba czeka na lepsze czasy). Inni nie mają tak
      dobrze - np. kolega w biurze projektów 800 zł na rękę za ok. 200h/m-c plus
      fatalna atmosfera. Ogólnie przyzwoite zarobki w tej branży (przynajmniej dla
      ludzi zaczynających karierę zawodową), jak zresztą wszędzie zarezerwowane są
      dla znajomych - zauważyłem tu zasadę: pracujesz nic nie robiąc (ci ze
      znajomościami) - duża kasa, tyrasz po 12 h (pozostali) - mała kasa. Dziwne,
      nie ?
      • Gość: xxz IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 24.05.02, 20:12
        To wcale nie jest takie dziwne. Z upływem czasu dochodzę do wniosku, że nie
        można mieć dwóch rzecz na raz. Można mieć albo dużo kasy, albo dużo pracy.
        • Gość: jeff IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 00:50
          Rockefeller doszedl do tego juz dosyc dawno.
          W jego opinii brzmialo to nastepujaco - Jesli chcesz byc bogaty nie mozesz
          pracowac.
    • Gość: pynio IP: *.sympatico.ca 10.10.01, 06:27
      Programista w duzej firmie w Toronto, Kanada
      7 lat po studiach
      pensja netto ok 12500PLN, urlop 4 tygodnie, kursy zawodowe min 2 tygodnie w roku ( w praktyce 3-4)
      praca wiekszosc czasu w praktyce od 9 do 4:30 z godzinna przerwa czasami od 9 do polnocy w
      zaleznosci od potrzeb
      nie jest zle
      • Gość: TYP IP: *.we.mediaone.net 10.10.01, 09:46
        Gość portalu: pynio napisał(a):

        > Programista w duzej firmie w Toronto, Kanada
        > 7 lat po studiach
        > pensja netto ok 12500PLN, urlop 4 tygodnie, kursy zawodowe min 2 tygodnie w rok
        > u ( w praktyce 3-4)
        > praca wiekszosc czasu w praktyce od 9 do 4:30 z godzinna przerwa czasami od 9 d
        > o polnocy w
        > zaleznosci od potrzeb
        > nie jest zle

        TORONTO jest w Polsce ?
        • Gość: X IP: *.vancouver32.dialup.canada.psi.net 15.12.01, 17:05
          To nie wiesz, ze PL ma zapedy imperialne? Slyszalem, ze jest nawet polska kolonia na Antarktydzie
          • Gość: mroma IP: 195.158.106.* 01.04.02, 22:36
            Nie chlopaki to tylko wyniki edukacji w USA, nie wiem jak mu placa tyle za
            takie wiadomosci... :)
        • Gość: XYZ IP: *.qc.sympatico.ca 31.03.02, 18:59
          Biorac pod uwage wszystkie odliczenia od tej sumy to wcale nie bajka. Od pensji
          trzeba odliczyc podatki (wysokie), fundusz emerytalny, employment insurance,
          oplate za dom/mieszkanie (3 pokojowy przecietny dom w Toronto kosztuje ok.
          300000 CAD=773500 PLZ, 2-pokojowe mieszkanie (condo) ok. 230000 CAD), oplate za
          samochod (ktory w Toronto wcale nie jest luksusem, ale potrzeba). Wynagrodzenie
          programisty w Toronto waha sie od 28000 do 75000 CAD rocznie w zaleznosci od
          jezykow programowych i doswiadczenia. Tak wiec nie mozna uogolniac, ze wszyscy
          tyle zarabiaja. Bajkowe zarobki w Ameryce to przeszlosc.
      • Gość: Texanka IP: *.tamu.edu 10.10.01, 17:19
        Pynio,

        A koszty zycia tez przeliczasz na polskie zlotowki? Mnie wychodzi , ze moj sredni miesieczny rachunek za prad,
        gaz, wode i scieki wynosi 1200 PLN. Splata za dom 3200 zl. Obowiazkowe ubezpieczene za dom i samochody:
        700 zl miesiecznie, podated od nieruchomosci 1000 zl miesiecznie, kabel telewizyjny 160 zl, telefon 120 zl bez
        rozmow miedzymiastowych i miedzynarodowych. Oplata za nauke na stanowym uniwersytecie wzrasta w
        zastraszajacym tempie, obecnie wynosi ponad 8000 zl za jeden semestr, a mamy dwoch synow. Nie wiem jak u
        Ciebie, ale u nas ostatnio ziemniaki sa srednio $.69/lb, co daje 6 zl za 1 kg.

        Mieszkam w Texasie, nie moge narzekac na zarobki, ale ich przeliczanie nie ma sensu. Ogolnie tak jak i w Polsce
        zawsze planujemy rozsadnie nasze finanse, zanim cos kupimy za gotowke, lub podpiszemy kredyt to porzadnie
        sie zastanawiamy. Maz jest informatykiem z kilkunastoletnim doswiadczeniem na kierowniczym stanowisku, ja
        jako bibliotekarka nie zariabiam wiele, w Polsce proporcjonalnie wygladalo to korzystniej dla mojego zawodu:)
        Tam moje zarobki to byla 1/3 naszych dochodow, obecnie zaledwie 1/4. Glownie dzieki rozsadnemu
        planowaniiu , a nie zawrotnej ilosci zielonych w przeliczeniu na zlotowki wiedzie sie nam niezle. Dodam, ze w
        Polsce tez wiodlo sie nam niezle, i musze przyznac ze tam mielismy lepsze warunki jezeli chodzi o wyjazdy i
        wypoczynek. Napewno wiecej sie tutaj nauczylismy wiec bilans wychodzi mniej wiecej na zero. Jestesmy po
        40tce i szansy na znalezienie pracy w Polsce nie mamy wiec musimy sie cieszyc tym co mamy.

        z pozdrowieniami,
        Texanka




        • Gość: pynio IP: 10.16.82.* / *.solect.com 11.10.01, 16:35
          Gość portalu: Texanka napisał(a):

          > Pynio,
          >
          > A koszty zycia tez przeliczasz na polskie zlotowki? Mnie wychodzi , ze moj sr
          > edni miesieczny rachunek za prad,
          > gaz, wode i scieki wynosi 1200 PLN. Splata za dom 3200 zl. Obowiazkowe ubezp
          > ieczene za dom i samochody:
          > 700 zl miesiecznie, podated od nieruchomosci 1000 zl miesiecznie, kabel telew
          > izyjny 160 zl, telefon 120 zl bez
          > rozmow miedzymiastowych i miedzynarodowych. Oplata za nauke na stanowym uniwer
          > sytecie wzrasta w
          > zastraszajacym tempie, obecnie wynosi ponad 8000 zl za jeden semestr, a mamy dw
          > och synow. Nie wiem jak u
          > Ciebie, ale u nas ostatnio ziemniaki sa srednio $.69/lb, co daje 6 zl za 1 kg.
          >
          No coz, w Toronto realia sa troszeczke inne. Mimo, ze Kanadyjczycy narzekaja nie
          jest as tak drogo jak w US. Koszty utrzymania domu z wszystkimi oplatami (prad,
          woda, splata, podatek od nieruchomosci itd) to okolo 4500zl. Ubezpieczenia to
          nastepne 300zl. Do tego trzeba dodac roznorakie wydadki na jedzenie, ubrania i
          przyjemnosci. Nastepne 2000-2500. Czyli ciagle duzo zostaje. Do tego trzeba
          dodac jeszcze pensje malzonki i w sumie nie jest zle.
          Szkoly wyzsze sa jeszcze ciagle w miare tanie a rzad pomaga (przez system
          pozyczek) studentom. Duzo mlodych ludzi pozycza pieniadze na szkole bo rodzice
          albo nie maja albo nie chca dawac.
          Ziemniaki caly czas 5lb za $1.99 :)
          >
          > Mieszkam w Texasie, nie moge narzekac na zarobki, ale ich przeliczanie nie ma
          > sensu. Ogolnie tak jak i w Polsce
          > zawsze planujemy rozsadnie nasze finanse, zanim cos kupimy za gotowke, lub podp
          > iszemy kredyt to porzadnie
          > sie zastanawiamy. Maz jest informatykiem z kilkunastoletnim doswiadczeniem na
          > kierowniczym stanowisku, ja
          > jako bibliotekarka nie zariabiam wiele, w Polsce proporcjonalnie wygladalo to
          > korzystniej dla mojego zawodu:)
          > Tam moje zarobki to byla 1/3 naszych dochodow, obecnie zaledwie 1/4. Glowni
          > e dzieki rozsadnemu
          > planowaniiu , a nie zawrotnej ilosci zielonych w przeliczeniu na zlotowki wiedz
          > ie sie nam niezle. Dodam, ze w
          > Polsce tez wiodlo sie nam niezle, i musze przyznac ze tam mielismy lepsze warun
          > ki jezeli chodzi o wyjazdy i
          > wypoczynek. Napewno wiecej sie tutaj nauczylismy wiec bilans wychodzi mniej wi
          > ecej na zero. Jestesmy po
          > 40tce i szansy na znalezienie pracy w Polsce nie mamy wiec musimy sie cieszyc t
          > ym co mamy.
          W Polsce nigdy powaznie nie pracowalem. Szkoly skonczylem w Kanadzie wiec trudno
          mi porownywac maja sytuacje przed i po wyjezdzie. Ogolnie zyje sie na pewno
          lepiej niz w Polsce. Bylem tam nie dawno z wizyta i moge troszke porownywac.
          Same pieniadze to nie wszyskto. Naprawde lepiej sie czuje gdy nie musze sie
          martwic co bedzie jak skoncze 40 lat i nikt nie bedzie chcial mnie zatrudnic.
          Jak wiesz takich przykladow mozna przytaczac tuzinami...

          Pozdrowienia
          >
          > z pozdrowieniami,
          > Texanka
          >
          >
          >
          >

          • Gość: X IP: *.vancouver32.dialup.canada.psi.net 15.12.01, 17:10
            Pynio, Robisz wrazenie wyksztalconego czlowieka , a porownujesz "apples and oranges"- ze sie tak
            wyraze po torontowemu
            • Gość: zupa IP: *.registrar.ualberta.ca 29.01.02, 20:50
              a tak sytuacja wyglada w edmonton; oboje mamy studia
              skonczone tutaj i rok doswiadczenia:
              grafik - $65,000/rocznie
              analityk systemow - $90,000 rocznie

              -licza sie przede wszystkim umiejetnosci a nie
              znajomosci jak w Polskce.

              • Gość: TOM IP: *.proxy.aol.com 15.03.02, 15:41


                What to fuck you are talking about .I live in NY and I am in IT.
                To make $90.000 as a analyst you have to have at least 5 year experience ,
                and as a stupid graphic designer you will never ever make $65.000 having only
                one year experience , fucking bullshit , so cut the crap .
                • Gość: pak IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.4.* 16.04.02, 14:54
                  Gość portalu: TOM napisał(a):

                  >
                  >
                  > What to fuck you are talking about .I live in NY and I am in IT.
                  > To make $90.000 as a analyst you have to have at least 5 year experience ,
                  > and as a stupid graphic designer you will never ever make $65.000 having only
                  > one year experience , fucking bullshit , so cut the crap .

                  Zenada, ze sie tak wyraze. Gdzie podlapales ten akcent? Tez w Torondo?
                • Gość: janusz IP: 5.2.1R1D* / 198.208.6.* 10.07.02, 21:18
                  With your attitude I am surprised you even getting what you have. You wouldn’t
                  get job at my place. That is why you probably can’t get that smarter people can
                  make more than what you could even think about. My friend in NY gets $180K, I am
                  at $105K in Michigan, so expend you horizons!
              • Gość: anonim IP: *.paroc.pl 26.06.02, 04:26
                operator sterowni pieca technologicznego - branza budowlana, kapital
                zagraniczny, centr. Polska, kontrola nad ciagloscia procesu technol.,
                wyksztalcenie srednie techn., znajomosc: ang. komunikatywna, bdb komputerow.
                Wyplata 800 - 1000 PLN netto, raz w roku 200 - 300 bony urlopowe pod warunkiem
                urlopu dluzszego niz 10 dni urlop., praca 8h dziennie , brak mozliwosci
                nadgodzin, praca w duzym halasie 96 db, duzym stresie, przy wysokich temp.
                z braku laku to najlepsza z mozliwych okolicznych ofert na tej szer. geogr.
                wypierdalam do stanow myc gary na akord., kosic trawniki, zamiatac ulice, itp.
                se troche odzyje ..... i co wy na to ???
                >> czy zyje by pracuje ?
                >> czy pracuje by zyc ?
              • Gość: anonim IP: *.paroc.pl 26.06.02, 04:31
                operator sterowni pieca technologicznego - branza budowlana, kapital
                zagraniczny, centr. Polska, kontrola nad ciagloscia procesu technol.,
                wyksztalcenie srednie techn., znajomosc: ang. komunikatywna, bdb komputerow.
                Wyplata 800 - 1000 PLN netto, raz w roku 200 - 300 bony urlopowe pod warunkiem
                urlopu dluzszego niz 10 dni urlop., praca 8h dziennie , brak mozliwosci
                nadgodzin, praca w duzym halasie 96 db, duzym stresie, przy wysokich temp.
                z braku laku to najlepsza z mozliwych okolicznych ofert na tej szer. geogr.
                wypierdalam do stanow myc gary na akord., kosic trawniki, zamiatac ulice, itp.
                se troche odzyje ..... i co wy na to ???
                >> czy zyje by pracuje ?
                >> czy pracuje by zyc ?
          • 19.07.02, 23:06
            Właśnie skończyłam dzienne studia w trybie indywidualnym. Mam już doświadczenie
            zawodowe i spore osiągnięcia w kreacji oraz różnego rodzaju negocjacjach +
            copywriting, obecnie pracuję w dużej firmie z branży medycznej w Warszawie.
            3500 brutto + 200 zł bonusy, bezpłatna opieka medyczna w szerokim zakresie dla
            całej rodziny.

            Sama nie wiem czy to dużo czy mało, powiedzcie mi!Pracuję od 3 miesięcy w tej
            firmie i jest super. Tylko jak zwykle chciałoby się więcej zarabiać (mam 23
            lata)??? Czekam na uwagi!
            • 19.07.02, 23:16
              Aha, zapomniałam napisac o wydatkach.
              Mieszkamy z moim facetem w moim mieszkaniu w fajnej dzielnicy w Warszawie.
              400 zł czynsz
              164 kablówka z internetem
              1000 zł żarcie dla dwóch osób na miesiąc (bez imprez i dodatkowych luksusów)
              SAMOCHODU NIE MAMY
              200 zł siłownia
              100 zł telefon
              60 zł komórka
              czasem ciuchy, resztę oszczędzamy!
              • 19.07.02, 23:26
                No tak i zapomniałam jeszcze o wykształceniu, a widzę że inni piszą:
                DYPLOM Z MARKETINGU + WIELE KURSÓW ZAGRANICZNYCH Z CRMu, biegły angielski i
                niemiecki, uczę się hiszpańskiego. ROZPOCZĘTY DOKTORAT.

                NAPISZCIE KONIECZNIE, bo zupełnie nie mam odniesienia czy moja pensja na
                warunki warszawskie to dużo czy mało, biorąc pod uwagę mój niedługi staż, ale
                spore osiągnięcia dla firmy w której pracuję.
        • Gość: Drizzlys IP: *.ci.seattle.wa.us 07.11.01, 21:29
          To co ile ten twoj chlop zarabia? Z tego co wyliczylas w zlotowkach to wychodzi
          ze wydajecie ~$1700/miesiac. Czyli, jesli jest on kierownikiem w IT a i ty
          jeszcze do tego pracujesz to zostaje wam na czysto minimum $2000/miesiac. A na
          jedzenie nie wydacie wiecej niz $500/miesiac/4 osoby.

          Nie zebym sie czepial ale twoje stwierdzenie ze fiansowo wychodzicie na zero jest
          smieszne. Ja tez jestem informatykiem po 40-ce, nie na kierowniczym stanowisku a
          moja wyplata netto (2 tygodniowa) to prawie $1,800. A koszty zycia w Seattle sa
          nieporownywalnie wyzsze niz w Texas. A z kosztami studiow sie nie przejmuj; moja
          corka skonczyla 3 najdrozszy college w US ($40000/rok). Da sie to zrobic, wierz
          mi.


          P.S. Niech kanadyjczyk nie czaruje, ja sam mam tez kanadyjski paszport i wiem
          jak jest w Kanadzie, dlatego z tamtad ucieklem.


          Gość portalu: Texanka napisał(a):

          > Pynio,
          >
          > A koszty zycia tez przeliczasz na polskie zlotowki? Mnie wychodzi , ze moj sr
          > edni miesieczny rachunek za prad,
          > gaz, wode i scieki wynosi 1200 PLN. Splata za dom 3200 zl. Obowiazkowe ubezp
          > ieczene za dom i samochody:
          > 700 zl miesiecznie, podated od nieruchomosci 1000 zl miesiecznie, kabel telew
          > izyjny 160 zl, telefon 120 zl bez
          > rozmow miedzymiastowych i miedzynarodowych. Oplata za nauke na stanowym uniwer
          > sytecie wzrasta w
          > zastraszajacym tempie, obecnie wynosi ponad 8000 zl za jeden semestr, a mamy dw
          > och synow. Nie wiem jak u
          > Ciebie, ale u nas ostatnio ziemniaki sa srednio $.69/lb, co daje 6 zl za 1 kg.
          >
          >
          > Mieszkam w Texasie, nie moge narzekac na zarobki, ale ich przeliczanie nie ma
          > sensu. Ogolnie tak jak i w Polsce
          > zawsze planujemy rozsadnie nasze finanse, zanim cos kupimy za gotowke, lub podp
          > iszemy kredyt to porzadnie
          > sie zastanawiamy. Maz jest informatykiem z kilkunastoletnim doswiadczeniem na
          > kierowniczym stanowisku, ja
          > jako bibliotekarka nie zariabiam wiele, w Polsce proporcjonalnie wygladalo to
          > korzystniej dla mojego zawodu:)
          > Tam moje zarobki to byla 1/3 naszych dochodow, obecnie zaledwie 1/4. Glowni
          > e dzieki rozsadnemu
          > planowaniiu , a nie zawrotnej ilosci zielonych w przeliczeniu na zlotowki wiedz
          > ie sie nam niezle. Dodam, ze w
          > Polsce tez wiodlo sie nam niezle, i musze przyznac ze tam mielismy lepsze warun
          > ki jezeli chodzi o wyjazdy i
          > wypoczynek. Napewno wiecej sie tutaj nauczylismy wiec bilans wychodzi mniej wi
          > ecej na zero. Jestesmy po
          > 40tce i szansy na znalezienie pracy w Polsce nie mamy wiec musimy sie cieszyc t
          > ym co mamy.
          >
          > z pozdrowieniami,
          > Texanka
          >
          >
          >
          >

      • Gość: Priv IP: *.myslowice.artcom.pl 07.06.02, 23:03
        Po pierwsze TORONTO nie jest w Polsce...
        Po drugie zarabiasz 12500pln = +/- 3000 USD = 3869 dolarow kanadyjskich
        3900 (zaokraglmy) x 12 = 46 800 kanadyjskich $ rocznie.... I czym ty sie stary
        chwalisz??? Zapierdalasz jak dziki osiol a zarabiasz na srednim-niższym
        poziomie kanadyjskim dla porównania - Polak PRaca w firmie kiedys podleglej
        nortel networks, tez Toronto, od 8 - 16 gora 17 zarabi +/- 100 000 rocznie....
        Wiec sie nie chwal, nie masz czym... (acha- to przyjaciel mojego ojca, obecnie
        jest w Polsce kilka godzin temu z nim rozmawilalem, na ten temat ) pozdrawiam
      • Gość: WMI IP: 195.112.95.* 13.08.02, 11:37
        Netto 12500.
        I co ??? Da sie za to przezyc ???
        Jaki mozna miec dom, samochod ???
    • Gość: byly IP: *.ggb.pg.gda.pl 10.10.01, 10:16
      Były prezes małej spółki z o.o. (10 osób), branża: maszyny i urządzenia, w
      dużym mieście w półncnej Polsce:
      3200 brutto + samochód służbowy
    • Gość: stefek IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.01, 21:56
      dobry pomysl, trzeba kontrolowac pracodawcow, ale podawajcie netto , to co do
      raczki bo brutta to rozne sa z zusem i bez;
      doradca techniczny - chemia budowlana okolo 2200 netto (do raczki) plus astra
      II i komorka; teoretycznie tez premie ale niemozliwe do osiągniecia. no chyba
      zeby sprzedać dwa statki czegos tram w miesiacu
      • Gość: Marcin IP: 217.96.18.* 16.10.01, 16:07
        Handlowiec, usługi. 4000 netto plus prowizja do 1000 zł. Komórka brak
        samochodu. Praca 8 godzin dziennie w Warszawie.
        • Gość: Magda IP: 10.0.42.* / *.gze.pl 16.10.01, 23:34
          jestem studentka zaoczna dorabiam na studia w warzywniaku- 3 razy w tyg po 8-9
          godzin -300 zl :))))))
          • Gość: lipka IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.02.02, 01:50
            Gość portalu: Magda napisał(a):

            > jestem studentka zaoczna dorabiam na studia w warzywniaku- 3 razy w tyg po 8-9
            > godzin -300 zl :))))))
            ja rowniez studiuje zaocznie . Pracuje jako opiekunka u starszej, zchorowanej
            osoby - codziennie od poniedzialku do piatku (czasami soboty) po 8-9 godzin
            dziennie. Zarabiam 400 zł miesiecznie . Dodam ze za studia za jeden semestr place
            1900 zł i nikt mi nie pomaga w kwestii finansów

    • Gość: DF IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 16.10.01, 10:35
      dyrektor finansowy, członek zarządu średniej firmy, usługi, 200 osób
      zatrudnienia:
      18 tys miesięcznie nowe brutto + samochód+ komórka+opcje na akcje firmy (czyli
      praktycznie premia od wzrostu wartości)
      • Gość: DF IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 16.10.01, 10:39
        Zapomniałem napisać, że w Wa-wie, więc koszty życia też oczywiści wyższe.
        4000 miesięcznie idzie mi na spłatę kredytu na mieszkanie, jakieś 1000 na inne
        koszty stałe (czynsz, telefon, jakieś tam ubezpiecznia itp)
        • Gość: Choinka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.01, 20:50
          Dyrektor marketingu dużej firmy dystrybucyjnej (200 osób) 5000 netto (średnio,
          w tym premie) zachodni samochód średniej klasy laptop, komórka, średnio raz w
          roku zagraniczne wczasy na koszt firmy, zwykle dla 2 osób. Nie w Warszawie
    • Gość: tomek IP: 153.19.176.* 17.10.01, 08:15
      5 lat po studiach ekonomicznych. Pracuję jako analityk finansowy (wykonuję
      analizy ekonomiczne i finansowe dotyczące mojej firmy) w dużej spółce skarbu
      państwa na Pomorzu. Dostaję 1800zł netto. Raz w roku premia (tzw.13 w wysokości
      miesięcznej pensji).
      pozdr.
    • Gość: 72811642 IP: *.shell.nl 17.10.01, 11:22
      kochani, podawajcie brutto. Co mnie obchodzi czy macie jakies ulgi, czy
      rozliczacie sie z zona/mezem, kiedy wchodzicie w progi itd. Jak ktos umie
      liczyc, to sobie bez klopotu obliczy netto. A jak podajecie netto, to z tego
      nie da sie obliczyc brutto.

      I bardzo prosze, nie docinajcie tu sobie etc. Jak chcecie pogadac otworzcie
      nowy watek, bo nie wiem w ktorym poscie jest info a w ktorym tylko zlosliwosci
      i dyskusje
    • Gość: aga IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 19:45
      Ja z moją pensją powinnam się chyba schować no ale cóż. Pracuję w Urzędzie
      Wojewódzkim, zajmuję się turystyką (kategoryzacja obiektów hotelarskich, piloci
      wycieczek, przewodnicy-nadawanie uprawnień, zezwolenia dla biur podróży), mam
      studia wyższe ekonomiczne, znam dwa języki obce (niemiecki, angielski), dobrze
      komputer i zarabiam...1143,34 brutto. Pozdrawiam. Acha cały czas szukam czegoś
      innego choć obecna praca jest bardzo ciekawa, niestety nie da się z niej wyżyć.
    • Gość: grolsch7 IP: 10.131.129.* / *.acn.pl 19.10.01, 19:57
      Witam!
      Jak idzie na gieldzie - ok. 1500 tygodniowo, jak nie idzie (-) 1500/tydz.
      Z wlasnej firmy (nie powiem w jakiej branzy) - ok. 2000
      Z nieplacenia podatkow - (+) 1200
      Z placenia podatkow - (-) 800
      Ogolnie - da sie zyc, tylko nie mozna miec wygorowanych wymagan.
      Ale za to jest SWOBODA!!!
      Pozdr.
      Grolsch07
    • Gość: X IP: *.ipt.aol.com 21.10.01, 22:28
      BA w konsultingu IT (telekomunikacja) - prawie 7000 brutto + szkolenia
      zagraniczne, dobrej klasy laptop i komorka z korporacyjnym pricing planem.
      Nadmieniam, ze praca jest niewolnicza.
      • Gość: wrobel IP: *.acn.waw.pl 15.03.02, 22:44
        Specjalista w dziale Marketingu Handlowego w miedzynarodowym koncernie FMCG w
        Warszawie:

        6500 nowego brutto, komorka z limitem, darmowa opieka lekarska
        (internista+podstawowi specjlisci).

        Praca po 9-10 h dziennie, parę razy w mies. dochodzi do 12h. Czasami w soboty.
        Stresujaca, oparta na nakładających sie 5-6 duzych projektach, ktore mają
        sztywne ramy czasowe.

        Pozdrawiam.

        Wrobel
    • Gość: gocha IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 15:39
      Warszawa,
      Handlowiec-logistyk- prawa reka informatyka u dealera jednej z wiodących w
      Posce marek samochodowych.
      25 lat doswiadczenia na stanowisku handlowym /handel zaagraniczny/
      Obsluga komputera na b.wysokim poziomie.
      Znajomosc b.dobra 2 jezykow.
      Tworze strone internetowa swojej firmy (ze stalymi zmianami).
      Szkole w zakresie obslugi komputera swoich mniej bieglych kolegow.
      Pracuje 7,30 do 16 - ale czesto po godzinach i w domu. Odbieranie nadgodzin z
      trudnosciami.
      Zarabiam brutto 3000,- (w tym ZUS)
      Nie pale, nie kupuje ciuchów, nie wydaje prawie nic na tzw. przyjemnosci i po
      oplaceniu czynszów itp. obowiazakowych opla udaje mi sie zaoszczedzic
      miesiecznie 100,- zlotych.
      Mam na utrzymaniu brata inwalide z zawrotna renta 400,- zl.
      O zmianie pracy nawet nie mam co marzyc bo jestem kobieta w wieku 44 lat - a
      wiec dla pracodawcow "zywy trup"
    • Gość: Olgierd IP: 212.45.227.* 30.10.01, 11:57
      Account Manager w Agencji Reklamowej w Warszawie
      4500 brutto + prowizja + samochód służbowy + telefon kom.
      Pracuję po 10 godzin dziennie
      Pozdrowienia
      • Gość: krzysiek IP: 217.97.165.* 30.10.01, 12:57
        Pracuje jako "zakładowy informatyk" - specjalista od wszystkiego (spółka
        akcyjna- podupadająca). 5 letni staż pracy, skończone studia - ekonomia, a
        teraz podyplomowe - internet w biznesie.
        2000 brutto / 1350 na ręke

    • Gość: aNKA IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 31.10.01, 11:11
      Dyrektor ds. imprortu i logistyki, 1,5 roku na tym stanowisku. 3 lata
      doświadczenia, 2 języki ,studia zaoczne indywidualny tok. Małopolska, duża
      firma importowa. 3000 zł netto od 2 m-cy (wcześniej przez 16 m-cy 2500 zł) +
      samochód Seicento, zwrot kosztów paliwa do 400 zł.
    • Gość: jarek IP: 194.78.137.* 01.11.01, 09:42
      Obecnie pracuję w ochronie (dwa razy straciłem pracę z powodu likwidacji
      zakładu). Przy 295 godzinach miesięcznie (przepracowanych przeważnie nocami i w
      dni wolne od pracy) na rękę otrzymuję 1165 zł. I to wszystko ! Żeby było
      śmieszniej - tak duży zarobek dzielą na połowę - część wypłacają między 20-25
      każdego miesiąca(za miesiąc ubiegły), a część około 30-go...
      • Gość: Adalbert IP: 172.16.14.* 07.11.01, 03:29
        Adiunkt z doktoratem Polska Akademia Nauk, netto 1420 zl. Praktycznie nie
        jestem w stanie nic odłożyć.
        • Gość: max IP: 146.101.149.* 07.11.01, 20:50
          ludzie w tej naszej Polsce nic nie mozna osiagnac. W tym roku skonczylem studia
          co prawda specyficzne bo jest to filologia klasyczna. szukalem pracy bedac na
          piatym roku i nic. zdecydowalem z zona ze wyjade do Wielkiej Brytanii. ludzie
          tutaj to sie dopiero zarabia, zadnego problemu ze znalezieniem dobrze platnej
          pracy(legalnej)poniewaz mam wize studencka i uczeszczam do szkoly jezykowej.mam
          zamiar wrocic do Polski jak bedzie tam normalnie, tzn. znajde prace bez
          znajomosci i bez ponizania przez pracodawcow, ze skonczylem taki kierunek, a
          nawiasem mowiac ci ludzie, z ktorymi mialem rozmowy kwalifikacyjne do pracy,
          uwazali sie za bardzo inteligentnych cynicznych cwaniakow, a nawet nie
          wiedzieli co to znaczy filologia klasyczna. max
          • Gość: halo IP: 194.180.104.* 19.11.01, 23:40
            .
            • Gość: asystent IP: 192.88.212.* 21.11.01, 14:58
              Na szczescie juz byly - 1070 brutto - po dwoch latach poracy na studiach,
              pocztatek doktoratu kilka artykulow , po roku dostalem podwyzke o 40 zlotych
              brutto.

              I rozsttalem sie z uczelnia, teraz pracuje w zawodzie zarabiam niezle , opcje
              na jeszcze lepsze zarobki.

              • Gość: kasia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.11.01, 10:17
                Konsultant w doradztwie personalnym - rekrutacja, organizowanie szkoleń,
                outplacement, Warszawa, 1350 zł netto :)) Praca teoretycznie od 9 do 17- ej, w
                praktyce wychodzę o 19 - 20-ej (zdarzało się że około północy). Za nadgodziny
                nie płacą, czasem premia za jakiś szczególny projekt, ale to grosze. Zadnych
                dodatków. W tym roku skończyłam studia, staż pracy - 1,5 roku, angielski
                (dobrze) niemiecki (gorzej),komputer (OK). Gdyby nie narzeczony spałabym pod
                mostem.
                • Gość: M. IP: *.uk.deuba.com 27.12.01, 12:38
                  Warszawa, bank zachodni, 10.000 zł brutto, lunch kupony, komórka,
                  ubezpieczenie, opieka medyczna. Miesięcznie wydaję 1.000 zł.
              • Gość: X IP: *.vancouver32.dialup.canada.psi.net 15.12.01, 17:23
                Przeciez wszyscy wiedza, ze kazda uczelnia tak w PL jak na Zachodzie to "old boys club" i "labour
                camp" sluzacy utytulowanym. Szkoda sobie taka praca glowe zawracac. Lap dyplom i sp..... im
                szybciej tym lepiej dla ciebie.
    • 22.11.01, 15:08
      Jestem głównym specjalistą w ministerstwie (nie powiem jakim)na 3/4 etatu (3-4
      razy w tyg.). Prawnik, otwarty przewód doktorski, doświadczenie w legislacji, 4
      lata po studiach, bdb obsługa komp., 2 języki, 1650 brutto.
      Pozdrawiam
      Yaa
    • 23.11.01, 18:42
      Malutka prywatna firma szkoleniowa, oblozona na polowe swoich mozliwosci,
      prezes zarzadu - ok. 160 000 brutto rocznie na kontrakcie zaleznym od wyników,
      + komora, autko, komputer, dobre ubezpieczenie. Miasto wojewodzkie, południe.
      Pracuje srednio 30 godzin tygodniowo. Moge dorobic jako trener, od 1000 do 2000
      zł za dzień (brutto na umowe o dzielo). Wydaje wiekszosc kasy, bo splacamy
      mieszkanie i dom.
      • Gość: AHA IP: 194.92.239.* 29.11.01, 16:29
        Pracownik Ambasady USA, specjalista ds. mediow -- 125 tysiecy rocznie; podatek
        placi sam, a nie placowka. Z nadgodzinami mozna wyciagnac dodatkowo 20 tysiecy.
        Zadnych komor, autek i nic z tych rzeczy. Moze troche .... prestizu.
      • Gość: Hanka IP: *.chello.pl 05.12.01, 16:15
        Studia ekonomiczne +podyplomowe, jezyk obcy bardzo dobry (w dodatku uzywany w
        firmie), praca w firmie prywatnej na stanowisku kierowniczym, przy czym
        stworzylo sie ta firme od podstaw, teraz zatrudnia 150 osob. Placa? Śmieszna.
        1200 netto. Pakuje manatki i splywam stad, bo patrze na kolezanki, ktore nie sa
        tak lojalne, a maja z czego zyc. I to jak zyc!
      • Gość: Arti IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 11:54


        Ja tez probowalem jak Ci sie udalo? (Jakie to szkolenia?)
        >ok. 160 000 brutto rocznie na kontrakcie zaleznym od wyników,
        > + komora, autko, komputer, dobre ubezpieczenie. Miasto wojewodzkie, południe.
        > Pracuje srednio 30 godzin tygodniowo. Moge dorobic jako trener, od 1000 do 2000
        - tylko pozazdroscic, zwlaszcza tych 30 godzin pracy ;-)))!!!


    • 03.12.01, 15:39
      oficjalnie - office manager, w praktyce - coś więcej niż sekretarka dla 8 osób
      + prowadzenie biura. wyższe studia, b. dobry ang. 4500 brutto (3000 netto)+
      1000 brutto (800 netto) na umowę-zlecenie na tłumaczenia. raz w roku Christmas
      bonus w wys. trzech pensji.
      praca 9-17.
      Warszawa
      • Gość: Klemen IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.01, 20:47
        zarządzam 5cio poziomowym lokalem gastronomicznym ( kawiarnia, pub, klub
        muzyczny, restauracja). Kontrakt managerski: osłona socjalna w wysokości 3000
        brutto, 10 % od wyniku przedsiebiorstwa, ubezpieczenie na życie, samochód
        służbowy ( z kierowcą , nie prowadzę) ładne biuro, mieszkanie służbowe,pełne
        wyżywienie, możliwość goszczenia moich przyjaciół, zniżki 50% w osrodkach
        wczasowych mojej firmy. Niestety na mnie spoczywa całkowita odpowiedzialność za
        wynik finansowy przedsiębiorstwa. pracuje po 12 do 16 godzin dziennie,
        zatrudniam 38 osób
        • Gość: KOLEGA IP: *.*.*.* 12.12.01, 17:01
          byly glwony specjalista w firmie telecom. w Warszawie - 12000 brutto. Teraz 6
          razy wiecej na kontrakcie zagranicznym :-)
          • Gość: Dziwka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.12.01, 21:31
            Jestem wzieta dziwka.
            Zarabiam 10000-12000 za ciezka prace. Brak oslony socjalnej.

            • Gość: KAJ IP: *.gazeta.pl 12.12.01, 23:20
              Zajmuję się urządzaniem ogrodów - w ciągu roku zarabiam 25000 - 30000. Od
              zlecenia do zlecenia ale pracuje kiedy chcę, zimą przymusowe wakacje przez 4
              miesiące ............
              • 13.12.01, 17:20
                studentka architektury, ostatnio pracowałam w pracowni architektonicznej za 10
                zl/h netto.(większość zarabia 12 lub 16 zl/h).
                praca nienormowana, czasami 100 h w miesiącu, czasami 270 i żadnych bonusów.
                Z takiej pensji juz nic nie odkladalam bo ok 800 zl wydaje na czesne.
                aktualnie szukam pracy, a sytuacja na rynku jest taka, ze pewnie musze zmienić
                zawód bo niedlugo najwiecej bezrobotnych bedzie wsrod architektow.:(
                pozdrawiam:)))
            • Gość: X IP: *.vancouver32.dialup.canada.psi.net 15.12.01, 17:30
              Badz bardziej precyzyjna. Te pieniadze to jest dochod roczny, miesieczny czy "od klienta".
              Ile i jak odkladasz na emeryture?
    • Gość: Szybki IP: *.proxy.aol.com 15.12.01, 06:34
      • Gość: Hihi IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.12.01, 22:51
        "null"?

        Stary, chyba dajesz sobą pomiatać!
    • Gość: Alabama IP: *.nask.waw.pl 19.12.01, 14:30
      Branza IT, 4500 brutto, sluzbowa komorka. Zona i male dziecko na utrzymaniu,
      wiec nic nie da sie oszczedzic, splacam autko. Warszawa
    • Gość: Pryan IP: 192.168.1.* 25.12.01, 11:46
      Inż. chemik, rok po studiach. W prywatnej firmie jako naukowiec - 3100
      brutto/2100 netto.
      • Gość: czupakabra IP: *.pl 25.12.01, 20:45
        studentka filologii dziennej
        1000 zł - korepetycje
        500 zł - tłumaczenia

        odkładam 1000 bo mieszkam z rodzicami, 500 idzie na własne drobne wydatki
        (kino, kosmetyki, ciuchy...)
        • Gość: moris IP: *.mcps.com 27.12.01, 16:50
        • 02.02.02, 20:30
          Gość portalu: czupakabra napisał(a):

          > studentka filologii dziennej

          kurde slyszalem o angielskiej, polskiej, rosyjskiej itd.
          ale dzienna? i masz tlumaczenia! kto je zamawia nocniki?
      • Gość: Alexa IP: *.corp.redshift.com 24.04.02, 03:43
        To mnie zainteresowalo. Rzucilam studia na wydz. chemii na pare m-cy przed
        ukonczeniem. Wyjechalam do USA. Skonczylam College, Pielegniarstwo. Zarabiam
        teraz z 8 lat praktyki, $40.5/ godz, cos $75 tys/rok. Pelne swiadczenia, urlop..
        w tej chwili mam 7 tygodni. Duze zapotrzebowanie na pielegniarki sprawia ze
        szpitale placa do 10 tys $ bonus jako zacheta aby sie zatrudnic .Warunki pracy
        wysmienite.


        > Inż. chemik, rok po studiach. W prywatnej firmie jako naukowiec - 3100
        > brutto/2100 netto.

    • Gość: Piotr IP: 192.168.1.* 29.12.01, 10:23
      Grafik specjalność animator. Praca 9-17, naogól pracuję godzinę dłużej.
      Na konto wpływa co miesiąc 2700PLN. Warszawa. Za mieszkanie płacę 650+rachunki.
      Oszczędzam około 900-1000pln miesięcznie. Srednio więc wydaję 1000pln na życie:
      (mam samochód[ci co mają wiedzą o co chodzi], komputer[jw], gotóję w domu,
      kino, wyjazdy do rodziny, motocykl[sezonowy ale droższy od auta], komura).
      Pozdrawiam
      • Gość: Marcin IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.02, 11:26
        Wcześniej byłem maklerem, od 3 lat zawodowo inwestuje na giełdzie w Warszawie,
        zarabiam każdego roku coraz więcej,w tym roku nieco ponad 1 000 000PLN netto,
        inwestuje w akcje i kontrakty terminowe, w tym roku spodziewam sie wzrostu
        gotówki o około 30%, średnio miesięcznie wydaje 5 000PLN na życie (ale kupiłem
        też apartament za ponad 500 000PLN w Babka Tower na 25 piętrze) , obracam kwotą
        2 200 000PLN, w ciągu dwóch lat chciałbym też załozyć firme doradczą
        • Gość: AHA IP: 194.92.239.* 04.01.02, 14:42
          Asystent rzecznika prasowego w Ambasadzie USA. 20 lat w zawodzie po filologii
          angielskiej. 130,000 PLN rocznie (wychodzi po 10,000 PLN) miesiecznie. Praca
          bezstresowa. Po 17:00 mowie do widzenia i tyle.
        • Gość: iwo IP: *.pagi.pl 07.01.02, 15:03
          Jestem pod wrażeniem osiąganych dochodów z giełdy kolegi Marcina. Pracowałam w
          biurze maklerskim, ale nikt z kolegów maklerów-nieoficjalnie, ani klientów nie
          osiągał nawet dużo mniejszych dochodów. Jestem naprawdę pod wrażeniem, biorąc
          pod uwagę dzisiejszą sytuację na giełdzie i w ogóle gospodarki kraju... Jeśli
          tak jest, to naprawdę szczerze gratuluję wyników i życzyłabym sobie chociaż
          takich malutkich sukcesów właśnie w tej branży...

          Chętnie przeczytam również odpowiedz zainetresowanego.
          • Gość: opium IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.01.02, 20:23
            Gość podał 25 piętro w Babka Tower.

            Robi kogoś w jajo.

            Ale my go namierzymy ...
        • Gość: makler IP: 157.158.163.* 30.01.02, 00:43
          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          > Wcześniej byłem maklerem, od 3 lat zawodowo inwestuje na giełdzie w Warszawie,
          > zarabiam każdego roku coraz więcej,w tym roku nieco ponad 1 000 000PLN netto,
          > inwestuje w akcje i kontrakty terminowe, w tym roku spodziewam sie wzrostu
          > gotówki o około 30%, średnio miesięcznie wydaje 5 000PLN na życie (ale kupiłem
          > też apartament za ponad 500 000PLN w Babka Tower na 25 piętrze) , obracam kwotą
          >
          > 2 200 000PLN, w ciągu dwóch lat chciałbym też załozyć firme doradczą

          To całkiem możliwe. Jestem maklerem, posiadam licencje maklera papierów
          wartościowych i zdałem egzamin maklera giełdowego.Pracuje poza Warszawą a o
          oficjalnych zarobkach nie pisze bo pół Polskie pokładała by się ze śmiechu. Takie
          wyjątki jak Marcin istnieją ( ale policzyć ich można na palcach jednej ręki :-)
          ale ponad 95 % ludzi traci na kontraktach terminowych. Znam jednego maklera który
          w ciągu roku zarobił ponad milon złotych na kontraktach terminowych. Gdyby nie
          swoja wiedza i zdolności sam bym już dawno zrezygnował. Pzdr

      • Gość: ? IP: 212.160.117.* 22.03.02, 16:56
        kto uje kreskuje, ten dostaje dwoje
    • Gość: eMisiek IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 19:19
      Dyrektor ds strategii w firmie IT, 5200 brutto, komorka bez limitu,
      Odpowiedzialny za planowanie strategiczne, analizy rynku, analizy przychodow,
      prognozy, pisanie biznes planow, nadzor nad wdrozeniami strategii, lekko przed
      40-tka, praca bez stresow bo wszystko co moglem zrobic juz zrobilem i
      rozgldajac sie za wiekszym wyzwaniem podjalem 2 prace (na razie bez znaczacych
      przychodow, w branzy obok) i wzialem sie za pisanie ogromnego raportu o
      globalnym rynku IT. Mysle jeszcze o jakims duzym i wymagajacym wyzwaniu, bo to
      co robie to wydaje mi sie jeszcze malo. Typ samouka - pasjonata perfekcjonisty
      (mam z tym klopot). Doktorat.

      Placa nie jest adekwatna do stanowiska bo zespol jest swietny i praca
      interesujaca i to mnie przyciagnelo. "Odklada sie" ok tysiac zl miesiecznie.
      Gdy pracowalem na uczelni zarabialem jako adiunkt 850 zl. W pierwszej pracy w
      branży IT dostalem 2200 (znow nie placa byla wazna). Nie - informatyk.

      Pozdrawiam wszystkich serdecznie.


      • Gość: do eMisk IP: *.sap-ag.de 14.01.02, 18:13
        niezle, raporty Gartnera czytamy

        ja z przemyzlu pochodze

        duzo raportow czytalem

        rowniez ostatni o informatyzacji 500 najw firm w Polsce
        niewiele profesjonalizmu

        jestem logistykiem i mam pare pomyslow odnosnie raportu IT

        jesli jestes zainteresowany pogawedka to mailnij na kicajus7@poczta.onet.pl

        pogadamy

        pozdrawiam


        Gość portalu: eMisiek napisał(a):

        > Dyrektor ds strategii w firmie IT, 5200 brutto, komorka bez limitu,
        > Odpowiedzialny za planowanie strategiczne, analizy rynku, analizy przychodow,
        > prognozy, pisanie biznes planow, nadzor nad wdrozeniami strategii, lekko przed
        > 40-tka, praca bez stresow bo wszystko co moglem zrobic juz zrobilem i
        > rozgldajac sie za wiekszym wyzwaniem podjalem 2 prace (na razie bez znaczacych
        > przychodow, w branzy obok) i wzialem sie za pisanie ogromnego raportu o
        > globalnym rynku IT. Mysle jeszcze o jakims duzym i wymagajacym wyzwaniu, bo to
        > co robie to wydaje mi sie jeszcze malo. Typ samouka - pasjonata perfekcjonisty
        > (mam z tym klopot). Doktorat.
        >
        > Placa nie jest adekwatna do stanowiska bo zespol jest swietny i praca
        > interesujaca i to mnie przyciagnelo. "Odklada sie" ok tysiac zl miesiecznie.
        > Gdy pracowalem na uczelni zarabialem jako adiunkt 850 zl. W pierwszej pracy w
        > branży IT dostalem 2200 (znow nie placa byla wazna). Nie - informatyk.
        >
        > Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
        >
        >

    • 14.01.02, 16:53
      warszawa, rok po studiach ekonomicznych, praca w banku, 4700 brutto, odkladam
      ok. 1000 PLN.
      • Gość: przemo IP: *.ok.ae.wroc.pl 14.01.02, 19:43
        mihauek napisał(a):

        > warszawa, rok po studiach ekonomicznych, praca w banku, 4700 brutto, odkladam
        > ok. 1000 PLN.

        z ciekawości się zapytam: jaki bank (konkretnie) płaci aż tyle i za co Ty tam
        kolego odpowiadasz (jaki stanowisko) ?
        • 15.01.02, 09:24
          Gość portalu: przemo napisał(a):

          > z ciekawości się zapytam: jaki bank (konkretnie) płaci aż tyle i za co Ty tam
          > kolego odpowiadasz (jaki stanowisko) ?

          Kolego przemo,

          Wolalbym nie podawac wprost nazwy, jest to jednak bank z wiekszociowym udzialem
          kapitalu zagranicznego.
          Druga sprawa, o ile sie orientuje (bo wynagrodzenia u mnie w firmie sa sprawa
          poufna), to jest nie jest to wcale "az tyle", a wrecz odwrotnie. Dodam, ze
          pracuje w czesci korporacyjnej banku.

          Jezeli chodzi o stanowisko - jestem na pewnego rodzaju programie stazowym i co
          jakies pol roku zmienia mi sie zestaw zadan i obowiazkow (co jest duza zaleta -
          nie jest latwo sie znudzic).

          pozdrawiam

          • Gość: woland IP: *.*.*.* 16.01.02, 16:23
            Po roku sam tyle robilem.
            Teraz troche wiecej. Jest jeszcze potencjal na wzrost.
    • Gość: a IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.02, 12:45
      Specjalista w branzy, rodzaj produkt managera czy cos takiego, plus ostatnio
      zapewnienie jakosci w fazie wdrozeniowej, wczesniej wyzsza uczelnia 4 lata,
      biegly angielski, plec gorsza, 3 300 brutto, komorka, czasem premia od 200 do 1
      000 jak zablysne, a szef ma humor, indeksacja raz w roku, szkolenia co jakis
      czas z mozliwoscia wyjazdu prywatnym samochodem.
      Chetnie robilabym to samo za granica w Holandii albo Anglii tylko nie wiem jak
      sie za to zabrac. Nie stac mnie na jezdzenie sobie na interview tam i spowrotem.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.