Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kurator sądowy to zawód pożądany

    IP: *.parkowe.pol / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 07:34
    Komu on potrzebny, chyba tylko kuratorowi aby brał za fryko kasę.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: chewi IP: *.user.ono.com 15.02.06, 10:09
      tak sie sklada ze moja mama jest kuratorem, wiele lat. Nie masz pojecia jaka to
      ciezka praca, na pograniczu kilku specjalnosci - psychologii, prawa i
      pedagogiki. W Polsce popelnia sie kazdego roku mase przestepstw - uwazasz ze
      wszyscy skazani a nie osadzeni w wiezieniu (zawiasy) moga sobie wolno chodzic i
      robic co im sie podoba ??? Ktos musi ich nadzorowac. Czesto sa to zwykle
      bandziory, ale zdarzaja sie tez osoby ktore bezmyslnie zrobily jakas glupote i
      musza teraz placic bajzlem w swoich papierach. Glownie takim osobom jest
      potrzebna instytucja kuratora sadowego - zeby przywrocic ich do spoleczenstwa -
      i zeby wiecej nic durnego nie zrobili. Pozatym - nie wiem czy wiesz - dla
      kuratowa skazani nazywaja sie podopiecznymi. Niestety caly czas kuratorow jest
      za malo zeby program resocjalizacji dobrze dzialal.
    • 16.02.06, 07:14
      zgadzam sie w 100% moja zona jest kuratorem,ciagly zapieprz,a spraw coraz wiecej
    • Gość: meda IP: *.elsat.net.pl 28.06.07, 23:20
      ty niemasz pojecia o swojej pracy KURATOR to zwykły len i pasozyt
    • Gość: kuratorka IP: *.is.net.pl 15.02.06, 10:37
      Artykuł jest ciekawy ale nie odzwierciedla fatycznego stanu kuratorskiej służby
      sądowej.Realia są zgoła inne - nadal sędziowie kontrolują kuratorów,obsługa
      sekretarska to nadal marzenie ,liczba zlecanych wywiadow przez Sady,Zakłady
      Karne wzrasta lawinowo- nie wystarcza na to dodatku terenowego o ktorym mowa w
      artykule bo jeszcze trzeba z tych pieniędzy wygospodarować na -dozory wlasne
      ktorych liczba to ok.20- 35 wg.ministerialnych standardów.- do
      przeprowadzenia.Owszem wszyscy tylko "widzą" nasze pieniądze które naprawdę
      ciężko zarabiamy,nikt nie mówi o presji ze strony Srodowiska w którym
      funkcjonujemy-sędziów a także agresji ze strony dozorowanych.Szkoda że autor
      tak malo uwagi poświęcił sprawom merytorycznym a skupił się na finansach-
      LAURKA -
    • Gość: grizly IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 12:49
      Zgadzam się z "kuratorką"! Można krytykowac kuratelę w Polsce, ale trzeba mieć
      świadomość, że kurator zajmuje się minimum 200 skazanymi - bezpośrednio i przy
      pomocy kuratorów społecznych. Za tyle spraw ponosi swego rodzaju
      odpowiedzialność. Są też kuratorzy którzy mają tych "spraw" ok 500. Nie
      przesadzam. A z kim pracuje? Różnie, ale każdy nawet w swojej rodzinie
      znajdzie "czarną owcę" - alkoholika, psychola znęcającego sie nad dziećmi itd.
      Wtedy łatwiej zrozumieć, z kim kurator ma często do czynienia. Artykuł będący
      przedmiotem tych komentarzy jest rzeczywiscie bardzo jednostronny. Kurator
      wykonuje pracę w terenie swoim samochodem. Ponosi koszty paliwa, amortyzacji
      auta i ubezpieczenia. Dodatek terenowy, o którym mowa, często nie wystarcza by
      pokryć koszty pracy. Zarobki kuratorów wcale nie wyglądają tak imponująco,
      zwłaszcza w porównaniu z urzędnikami sądów, którzy o 15.29 opuszczają swoje
      stanowisko pracy. Piszę to, choć wiem, że krytyków kurateli znajdzie się wielu.
      Ale resocjalizacja to nie to samo co naprawa pralki. To strasznie trudny temat.
      Pozdrawiam.
    • Gość: kurator rodzinny IP: *.chello.pl 16.02.06, 00:13
      Jestem kuratorką od 15 lat, rodzinną. Jak czuje się kurator będęc sam na sam z
      podopiecznym który za Tobą zatrzaskuje drzwi,przekręca klucz w drzwiach , jest
      w szlafroku i po czasie czujesz że pił alkohol ? Podchodzi do Ciebie i ściąga
      Tobie okulary... Jak czuje się kurator który robi wywiad do sprawy o kondydata
      na kuratora dla częściowo ubezwłasnowolnionego i po kilku chwilach, po
      zachowaniu które staje się wręcz agresywne stwierdza że to jest to chora
      osoba...? Jak czuje się kurotor który od przystanku autobusowego idzie
      700metrów w śniegu do zabudowania a potem już o zmroku przy -13 stopniach wraca
      a autobus mu odjeżdza ? itd, itd. Trzeba kiedyś było robić prawo a nie ulubioną
      resocjalizację...
    • Gość: KROPKA IP: *.elsat.net.pl 28.06.07, 23:22
      MAM PYTANIE DLACZEGO WIEKSZOSZ KURATORU SADOWYCH TO GEJE?
    • Gość: abi IP: *.play-internet.pl 03.08.13, 19:25
      Od pewnego czasu mam kontakt z tym środowiskiem i jednego jestem pewien to jedna klika i niestety nie spotkałem zapracowanego czy przemęczonego kuratora.Trudno się zresztą dziwić skoro zaczynają pracę około dziewiątej godz. i łaskę robią że muszą przyjmować klientów.
    • Gość: kijwoko IP: 203.162.27.* 15.02.06, 21:21
      Jakoś nie widzę wypowiedzi w imieniu kuratorów z wydziałów rodzinnych czyżby
      nie chcieli przyznać się do tego co robią? Że nagminne jest fałszowanie przez
      kuratorów raportów przeciwko ojcom którzy z zasady są przegrani w
      sfeminizowanych do granic przyzwoitości sądach rodzinnych. Bez względu na to
      jacy by nie byli , ogólnie ojcowie mają przyklejoną opinię pijaków, nierobów
      nie dbających o rodzinę i dzieci zwyrodnialców i w dodatku uchylających się od
      płacenia alimentów.Jest prawdą ,że takie sytuacje występują w rodzinach
      patologicznych ale nie wszyscy ojcowie do tej kategorii się zaliczają i wielu
      kuratorów przeciwko nim w swoich raportach pisze nieprawdę. Wiem to z własnego
      doświadczenia gdzie na kilku kuratorów z wydziału rodzinnego z którymi miałem
      styczność tylko jeden był uczciwy a reszta bezczelnie fałszowała raporty na
      zlecenie sędziów lub aby im nie podpaść. Mam nadzieję ,że nowy Minister
      Sprawiedliwości zreorganizuje sądownictwo i za fałszerstwa i przekręty zacznie
      pociągać zarówno kuratorów jak i sędziów
    • Gość: Kuratoraka IP: *.rybnet.pl 17.02.06, 23:29
      Jestem oburzona treścią artykułu. Co to w ogóle jest? Pracę kuratora sprowadzono
      do zarobków przedstawiając je na dodatek w sposób nierzetelny, zapominając, że w
      zdecydowanej większości sądów jeden kurator "obsługuje" 2-3 etaty w związku z
      obciążeniem wielokrotnie przekraczającym standardy obciążenia! Za taką treść
      artykułu powinien ktoś odpowiedzieć - autor lub udzielający wywiadu! Ja domagam
      się sprostowania - tym razem może z innego sądu, gdzie kuratorzy nie pracują jak
      w Wrsalu!
    • Gość: iwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 23:26
      Jestem kuratorem rodzinnym i z ogromnym zdziwieniem czytam pana list. Tyle w
      nim złości i pretensji. Czyżby wyznawał pan teorię, że wszyscy są przeciwko
      panu?. Pracuję w swoim zawodzie kilkanaście lat, znam pracę moich koleżanek i
      kolegów, często z uwagi na panujące warunki w sądzie jesteśmy świadkami swoich
      rozmów z podopiecznymi i nigdy nie zauważyłam aby ktokolwiek z zasady stawał po
      czyjejś stronie. Pana list przypomina mi rozmowy z nieletnimi, którzy swoje
      kłopoty w szkole tłumaczą złośliwością nauczycieli. Nie wiem skąd pana
      doświadczenia z kuratorami rodzinnymi ale wiem, że kuratorzy podnoszą
      nieustannie swoje kwalifikacje, biora udział w szkoleniach/ za własne
      pieniądze/, są członkami stowarzyszeń pracujących na rzecz rodzin, dzieci i
      napewno nie jest ich celem "dokopywanie" ojcom czy matkom. Pozdrawiam
      serdecznie i życzę wewnętrznego spokoju i życzliwości dla ludzi. iwa
    • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.12, 17:55
      jestem posrednikiem w obrocie nieruchomosciami, maz jest lekarzem, a corka stomatologiem i kazde z nasz ma obowiazek szkolic sie za wlasne pieniadze. nie widz e wtym nic zlego
    • Gość: hawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 23:58
      Jestem kuratorem od 2o lat. Owszem w 2002 roku uregulowano nam płace. Ich
      wysokość od początku "kłuła w oczy" przede wszystkim środowisko sędziowskie. to
      co dla kuratora jest ostatnim progiem wynagrodzenia dla aplikanta sędziowskiego
      jest poczatkiem. Dlaczego jednak nie mówi się, że kurator z własnej kieszeni
      płaci za dojazdy do podopiecznego; nikogo to nie obchodzi jak i czym dojadę
      nawet do zapadłej dziury oddalonej od siedziby sądu ok 100 km nie mamy przecież
      samochodów służbowych, używamy do tego celu prywatnych samochodów, które na wodę
      nie jeżdżą, nie wspomnę o materiałach biurowych kupowanych za własne pieniądze,
      o odzieży która niszczy się znacznie szybciej w pracy terenowej niż od siedzenia
      za biurkiem; szybciej bowiem nasiąka smrodem melin. Proponuję wszystkim tym,
      którzy zazdroszczą "wysokich zarobków kuratorom" aby tylko przez miesiąc
      popracowali z kuratorem jestem ciekawa czy nadal uważaliby ,że "bierzemy
      pieniądze za darmo".
    • 16.02.06, 08:44
      A ja chciałabym być kuratorką i nie wiem jak to zrobić. Jestem po pedagogice
      opiekuńczo-wychowawczej. Czy z takim wykształceniem mogę ubiegać się o takie
      stanowisko?
    • Gość: my name IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.06, 08:52
      Oczywiście, że możesz... Spełniasz warunki formalne jakie stawia przed kandydatami cyt. w artykule ustawa. Paragraf 5 owej ustawy stanowi, iż:
      1. Kuratorem zawodowym może być mianowany ten, kto:
      1) posiada obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw cywilnych i obywatelskich,
      2) jest nieskazitelnego charakteru,
      3) jest zdolny ze względu na stan zdrowia do pełnienia obowiązków kuratora zawodowego,
      4) ukończył wyższe studia magisterskie z zakresu nauk pedagogiczno-psychologicznych, socjologicznych lub prawnych albo inne wyższe studia magisterskie i studia podyplomowe z zakresu nauk pedagogiczno-psychologicznych, socjologicznych lub prawnych,
      5) odbył aplikację kuratorską,
      6) zdał egzamin kuratorski.
      Nadmieniam jednak, co już uczyniły moje poprzedniczki, że kuratela to bardzo ciężki kawałek chleba, więc może zanim zdecydujesz sie na kuratelę zawodową, spróbuj swoich sił jako kurator społeczny. Info nt. możesz zaczerpnąć w Sądzie Rejonowym z zespole kuratorskim.
      Pozdrawiam
    • Gość: kaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 22:08
      Szanowni koledzy.
      Artykuł jest irytujący - jak wiele innych ukazujących się w prasie dotyczących
      kurateli. Generalnie zgadzam sie z opiniami kolegów. Nie mogę sobie jednak
      odmówić przywołania stwierdzenia jednego z senatorów RP, który w czasie dyskusji
      nad budżetem ( tegorocznym) powiedział m.in., że kurator sam idzie tam, gdzie
      policjanci jadą w trzy radiowozy...
      Serdecznie pozdrawiam.
    • 04.03.06, 15:09
      Podobnie jak większość osób pracujacych jako kurator zawodowy, jestem
      oburzona treścią artykułu. Trudno oceniać i krytykować pracę kuratora nie bedąc
      nigdy kuratorem. Wszystko sprowadza się do naszego wynagrodzenia. Tylko nikt
      nie widzi, tego na czym naprawde polega ta praca.Dla nas nie jest ważne jaki to
      dzień tygodznia - dyżur w Sądzie czy praca w terenie, święta czy urlop, my
      jesteśmy tym ludzom potrzebni. Zdarzało się już nieraz , że w późnych godzinach
      wieczornych, w święta czy w czasie urlopu musiałam podejmować interwencje
      domowe. Alkoholik, znęcacz, człowiek zwolniony warunkowo z zakładu karnego nie
      ustalają z nami kiedy urzadzą awanturę czy kiedy bedą potrzebować pomocy z
      naszej strony. Czasami dla nich nasza obecnośc jest zbędna, ale wtedy to ich
      rodziny oczekuja wsparcia i pomocy z naszej strony. To my pomagamy im borykac
      sie z problemem alkoholizmu, przemocy, przestepczości w ich rodzinach. I
      naprawę jesśli trzeba dojechać do takiej rodziny cztery razy dziennie, a
      odległość ta wynosi około 12 kilometrów to dodatek terenowy szybko przechodzi w
      zapomnienie . To może brzmi idealistycznie, ale wtedy nie patrzy się na to,
      ważniejsza jest potrzeba pomocy innemu człowiekowi.
      dodam jeszcze ,ze zanim zostałm kuratorem zawodowym , dwa lata pracowałam jako
      kurator społeczny w pionie rodzinnym, wychowawca w świetlicy profilatyczno-
      wychowawczej dla dzieci z rodzin dysfunkcyjnych, nie miałam żadnych znajomości.
      Cały czas podwyższam swoje kwalifikacje, przez udział w różnych szkoleniach,
      warsztatach. Same studia nie wystarczą aby pracować jako kurator.To naprawdę
      odpowiedzialna praca.
    • Gość: ja IP: *.textyl.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 19:03
      jak nie masz znajomości to klapa
      żeby byc kuratorem trzeba byc:
      a) zoną sędziego
      b) dzieckiem sędziego
      c)kochanka ministra sprawiedliwości
      ~właściwe podkreśl~

      a co do wykształcenia to wiekszośc z nich jest po szkołach średnich są to ci
      którzy zostali przyjeci do pracy prze 1998 rokiem lub czytaj powyżej pkt a)b)c)
    • Gość: kurator IP: *.elsat.net.pl 27.02.06, 15:05
      Ale bzdura!!!!!!!!!! Każdy kurator zawodowy nawet z 20 letnim stażem MUSI mieć
      wyższe wykształcenie. !!!!!!!!! Społecznemu zgodnie z ustawą wystarczy średnie.
    • 15.05.06, 17:29
      hm...nie jestem żoną sędziego,nie jestem też kochanką prezesa sądu okręgowego
      ani kochanką kuratora okręgowego,z Ministrem Sprawiedliwości też nie mam żadnych
      powiązań,rodzice nie sa powiązani w żaden sposób z sądem....przeszłam przez sito
      egzaminacyjne (150 osób-miejsc 10), zdałam egzaminy końcowe....można się dostać
      bez znajomości,ale oczywiście lepiej siedzieć i narzekać że pracę mozna dostać
      tylko przez znajomości-a może to twoje własne doświadczenia ,którą odp wybrałaś?
    • Gość: ja IP: *.textyl.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 18:58
      kratorzy zawodowi maja dodatek terenowy 600zł
    • Gość: kurator IP: 80.51.74.* 17.02.06, 20:49
      Dwa dni temu spowodowałem umieszczenie 13 letniej dziewczynki w rodzinie
      zastępczej. Oboje rodzice to alkoholicy którzy nigdy nie pracowali. Dziecko
      wielokrotnie w nocy stało na ulicy bo matka groziła jej nożem, że ją zabije.
      Policja wielokrotnie interwaniowała w ciągu ostatniego miesiąca. Matka dziecka
      jest analfabetką itd............... Myślę, że jednak byłem jej potrzebny.
    • Gość: też kurator IP: 82.139.38.* 17.02.06, 22:37
      Nie wiem jaki cel przyświecał autorowi tekstu, jednak moge zrozumieć go jeżeli
      nie miał nigdy wcześniej kontaktu z kuratorami,natomiast brak mi słów jeśli
      chodzi o p. Rusińską. Szkoda że nie napisano z jakiego jest pionu, bo takich
      warunków jak na zdjęciu nie mamy w swojej pracy na codzień. Jestem kuratorem
      rodzinnym w Radomiu i wątpię aby Poznań różnił się w tej kwestii aż tak bardzo
      od nas. Często bowiem zdarza się, że na wywiadach nie mamy gdzie usiąść żeby
      napisać swoje notatki, ponadto w obowiązkach nie wspomniano, że kuratorzy muszą
      też np odbierać dzieci, wchodzić w środowiska patologiczne gdzie często trwają
      libacje alkoholowe, idziemy tam sami a naszą bronią jest słowo i teczka czy
      torebka. Pamiętajmy też, że nawet Policja podejmując interwencję wysyła dwóch
      (conajmniej) funkcjonariuszy. Jak ciężka i obciążająca psychikę jest to praca
      nie muszę przekonywać nikogo kto choć raz się z nią zetknął.
    • Gość: kurator zawodowy P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 11:58
      Jestem z Poznania.
      Zachowanie mojej koleżanki jest obużające i niedopuszczalne. Wstyd mi za nią.
      Pozdrawiam brać kuratorską zmagającą się na codzień z " sielankową" pracą.
    • Gość: Kurator pionu karn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 18:41
      Szanowna Pani ! Oburzające... - piszemy przez "rz" oraz co najmniej (osobno).
      To tak gwoli wyjasnienia... Ślę pozdrowienia - kuratorka :-))
    • Gość: kurator zawodowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 15:57
      nie mam usprawiedliwienia.
    • Gość: Kurator pionu karn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 18:42
      Szanowna Pani ! Oburzające... - piszemy przez "rz" oraz co najmniej (osobno).
      To tak gwoli wyjasnienia... Ślę pozdrowienia - kuratorka :-)) Och! Przepraszam -
      to chodziło o zdanie na co dzień (to poprawna pisownia). Z szacunkiem -
      kuratorka
    • Gość: Łukasz-kurator IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 18.02.06, 15:53
      wykazała za to pewne niekompetencje, np. "kutarora nie przydziela Sąd", kurator
      jest organem wykonawczym, co wynika z kpk, a wykonuje orzeczenia Sądu w
      sprawach karnych, rodzinnych i nieletnich. Praca jest wymagająca,
      odpowiedzialna i czasem niewdzięczna oraz niebezpieczna. A zarobki są bardziej
      godne niż w innych zawodach, np. nauczycielskim, to fakt. Chodzi o to, że
      ogólnie wszyscy w Polsce mało zarabiamy. Aby zostać kuratorem trzeba wiele
      nauki, odpowiedniego wykształcenia, a także zdolności interpersonalnych, które
      nie każdy posiada. To nie jest zawód dla każdego. Pozdrawiam wszystkich
      kuratorów. Spokojnej i efektywnej pracy.
    • 18.02.06, 22:30
      Gość portalu: Łukasz-kurator napisał(a):

      > wykazała za to pewne niekompetencje, np. "kutarora nie przydziela Sąd",
      kurator
      >
      > jest organem wykonawczym, co wynika z kpk, a wykonuje orzeczenia Sądu w
      > sprawach karnych, rodzinnych i nieletnich. Praca jest wymagająca,
      > odpowiedzialna i czasem niewdzięczna oraz niebezpieczna. A zarobki są
      bardziej
      > godne niż w innych zawodach, np. nauczycielskim, to fakt. Chodzi o to, że
      > ogólnie wszyscy w Polsce mało zarabiamy. Aby zostać kuratorem trzeba wiele
      > nauki, odpowiedniego wykształcenia, a także zdolności interpersonalnych,
      które
      > nie każdy posiada. To nie jest zawód dla każdego. Pozdrawiam wszystkich
      > kuratorów. Spokojnej i efektywnej pracy.

      Żeby zostać Kuratorem Zawodowym obecnie trzeba mieć tzw. plecy albo być
      dzieckiem szczęścia. Stąd wielu tych, którzy mogliby pracować na tym stanowisku
      nigdy tam nie trafi. Ale takiej jest życie.
    • 18.02.06, 22:33
      I w tej kwestii kurator- łukasz ma rację to faktycznie nie jest praca dla
      każdego.
    • Gość: kurator zawodowy P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 12:00
      Brawo. Tak trzymać.
    • Gość: kurator zawodowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 15:54
      Szok w szoku.

      Po lekturze artykułu "Kurator sadowy to zawód pożadany " jestem w szoku -
      określenie zbulwersowana to za mało.
      Sznowny autorze artykułu - nie wiem jaki cel przyświecał Panu przy
      pisaniu tego tekstu. Może zamieszanie w środowisku kuratorskim, a
      może "poprawa" stosunków z sędziami, a może sprowadzenie zawodu kuratora tylko
      i wyłacznie do roli "bracza" pieniędzy?
      Co Pan wie na temat faktycznej pracy kuratora w środowisku kryminogennym? Ile
      czasu poświecił Pan na faktyczna penetrację tego tematu? Dlaczego nie rozmawiał
      Pan z kuratorami o ponad 20 letnim stażu, którzy mogą i mają prawo dokonywać
      porównań i oceny tej pracy.
      A fakty są takie, że kuratorzy do 2001 roku (Ustawa o kuratorach) nie mieli
      żadnych praw a ich wynagrodzenie stanowiło połowę wynagrodzenia sekretarza
      sądowego.Zawsze otrzymywali najniższe nagrody lub wcale ich nie mieli -
      administracja sądowa i sędziowie zawsze. Moje wynagrodzenie z ledwością
      wystarczało na bilet miesięczny i skromne utrzymanie. A byłam już starszym
      kuratorem.Więc skąd ta zazdrość? - Bo ustawa nareszcie uregulowała ten problem?
      Jestem kuratorem zawodowym od ponad 20 lat. Dobrze pamietam początki mojej
      pracy. Sześć dni w tygodniu po 8 godzin za biurkiem ( dzielonym z koleżanką) a
      potem praca w terenie z trydnymi przypadkami. Nikt nie pytał czy ucierpi na tym
      rodzina, czy kurator ma ochronę lub jak dotrze do podopiecznego. Młodzi
      kuratorzy tego nie wiedzą ponieważ przyszli już na wypracowane, krok po kroku,
      obecne warunki.
      Sama praca kuratora nie jest sielanką, jak to przedstawia zamieszczone w
      artykule zdjęcie.
      Kurator idąc w "teren" - czyli na objęcie dozoru do domu podopiecznego nigdy
      nie wie na kogo trafi i na jaką sytuację. Z jakimi spotka się inwektywami, czy
      nie poszczują go psem lub mówiąc wulgarnie " nie spuszczą go ze schodów".Wizyty
      w porządnych domach można policzyć na palcach. Z reguły są to domy zaniedbane,
      często meliny. Ludzie wrogo nastawieni do samej funkcji dozoru. Kurator musi
      włożyć sporo wysiłku aby dozorowany i jego rodzina chciały wspólpracować .
      Nasza rola nie sprowadza się tylko i wyłacznie do kontroli ( chyba, że u
      p.Rusińskiej).
      Kurator przez wiele lat uczestniczy w codziennym życiu dozorowanego i jego
      rodziny, rozwiązuje ich problemy, wskazując drogi wyjścia z trudnych sytuacji.
      A sam kuearor ? - całe odjum problemów swoich podopiecznych przenosi na
      siebie. Stres, duże prawodpodobieństwo zarażenia się różnymi chorobami,
      zniszczona odzież, porysowany samochód przez złośliwego dozorowanego, groźby
      pod adresem kuratora - to codzienne obrazki naszej sielankowej pracy.
      Kurator nigdy tez nie konkurował z wiedzą, doświadczeniem oraz wynagrodzeniem
      sędziów. A jeśli już to staralismy się aby środowisko sędziów uszanowało naszą
      wiedzę, doświadczenie, zaangazowanie w pracy oraz wykształcenie. Aby
      współpracowali z nami na zasadzie partnerskiej bez zbędnej rywalizacji, której
      kością niezgody stały się kuratorskie zarobki ( kurator specjalista u szczytu
      swojej kariery zarabia tyle ile sędzia na początku swojej kariery).
      Droga koleżanko - bohaterko artykułu! Jest mi wstyd, że tak płytko i
      niefrasobliwie traktujesz zawód kuratora. Może czas pomyśleć o zmianach ?

      Kurator specjalista z dwoma fakultetami, studiami
      podyplomowymi w dwóch kierunkach i róznych uprawnieniach specjalistycznych.
    • 18.02.06, 21:52
      Fakty są takie ,że przy tak olbrzymim bezrobociu w RP jak dziś jest to bardzo
      atrakcyjna posada do której dziwnym zbiegiem okoliczności dostają się ludzie
      spokrewnieni z kuratorami, sędziami i innymi funkcjonariuszami aparatu
      sprawiedliwości. Często są to osoby bez doświadczenia (prosto po studiach)nie
      znające w ogóle życia. Co do zarobków nie zazdroszczę ich Państwu po prostu
      jest to NORMALNE ZASŁUŻONE wynagrodzenie za ciekawą aczkolwiek wyczerpującą
      psychicznie pracę. Obecnie problemem nie jest to, że za dużo zarabia Kurator
      Sądowy tylko fakt, iż zdecydowanie za mało zarabia jego kolega o identycznym
      wykształceniu np. oficer Policji czy Służby Więziennej noszący na codzień
      broń. Dla kogoś kto ma rodzinę na utrzymaniu chyba różnica pomiędzy zarobkami 3
      500 tys brutto a 2400 czy 2000 prawda. Z całym szacunkiem dla Pani pracy
      resocjalizacja w systemie otwartym to łatwiejszy kawałek chleba, niż praca z
      psycholami (plus siłowe uspokajanie tych co nie chcą spokojnie siedzieć) za
      murem albo łapanie bandytów. Piszę to jako były funkcjonariusz SW i Kurator
      Sądowy społeczny ds. osób dorosłych z 3 letnim stażem. I co z tego, że ma Pani
      2 fakultety, jeśli Zakład Karny widziała Pani tylko na kilkugodzinnej
      wycieczce? Powiem więcej z moich obserwacji wynika, iż większość z tych
      Kuratorów, którzy najgłośniej narzekają na warunki pracy nie marzy o niczym
      innym jak tylko o przekazaniu etatów swoim dzieciom.




    • Gość: kurator IP: *.rybnet.pl 19.02.06, 00:18
      Pan funkcjonariusz bzdur jakichś się nasłuchał! Aż wstyd,że jest kuratorem
      społecznym.Całe szczęście,że nie moim.Dzidziczenia wsród kuratorów nie ma.Jakby
      przeczytał ustawę,to wiedziałby,że kuratorzy zawodowi nie mają wpływu na to, kto
      zostaje do pracy przyjęty(kuratorów zawodowych zatrudnia prezes sądu
      okręgowego,a nie inny kurator).
      Co do Pani Rusińskiej,to za wygadywanie takich bzdur powinna mieć postępowanie
      dyscyplinarne.Jakim prawem ktoś,kto prcuje w takich warunakach jak w
      Poznaniu,wypowiada się w imieniu wszystkich kuratorów?Przecież tam przez całe
      lata ładowano etaty kosztem innych sądów!Reszta kraju pracuje w warunkach,jak za
      króla Ćwieczka! To istny skandal!
      Autorowi tego bubla gratuluję rzetelności dziennikarskiego warsztatu!
    • 19.02.06, 07:55
      Gość portalu: kurator napisał(a):

      > Pan funkcjonariusz bzdur jakichś się nasłuchał! Aż wstyd,że jest kuratorem
      > społecznym.Całe szczęście,że nie moim.Dzidziczenia wsród kuratorów nie
      ma.Jakby
      > przeczytał ustawę,to wiedziałby,że kuratorzy zawodowi nie mają wpływu na to,
      kt
      > o
      > zostaje do pracy przyjęty(kuratorów zawodowych zatrudnia prezes sądu
      > okręgowego,a nie inny kurator).
      > Co do Pani Rusińskiej,to za wygadywanie takich bzdur powinna mieć postępowanie
      > dyscyplinarne.Jakim prawem ktoś,kto prcuje w takich warunakach jak w
      > Poznaniu,wypowiada się w imieniu wszystkich kuratorów?Przecież tam przez całe
      > lata ładowano etaty kosztem innych sądów!Reszta kraju pracuje w warunkach,jak
      z
      > a
      > króla Ćwieczka! To istny skandal!
      > Autorowi tego bubla gratuluję rzetelności dziennikarskiego warsztatu!
      Co mi Pani Kurator piszę o ustawach - proszę spojrzeć na nazwiska w pierwszym
      lepszym sądzię. Aż wstyd że ktoś tak obłudny i nieobiektywny jak Pan jest
      Kuratorem Zawodowym. Ciekawe gdzie będzię pracowało Pana dziecko?
    • 19.02.06, 08:29
      Zapraszam na phorum.us.edu.pl tam jest jasno powiedziane przez kuratora
      zawodowego z wieloletnim stażem, że aby otrzymać etata Kuratora Zawodowego
      należy spełniać podstawowy warunek (oprócz wymogów ustawowych) w postaci
      znajomości w Sądzie Okręgowym a rozmowy kwalifikacyjne to tylko przykrywka
      dla "swoich" Nie chce mi się wierzyć, że ktoś kto jest Kuratorem Zawodowym nie
      widzi tego co się dzieje.
    • Gość: ja IP: *.textyl.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 19:12
      ale jest wiele prawdy w tym że etaty kratorskie są dziedziczne mam tego dwody u
      siebie w pracy
    • Gość: kurator zawodowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 11:32
      Drogi kolego po fachu.
      Nie ujmuję wazności Twojego zawodu. Ani faktu, iż te służby maja za małe
      wynagrodzenie - to jest fakt.
      Jednak należy wziąć pod uwagę, że kurator pracuje (jak sam Pan ddoświadczył)
      sam, bez żadnej ochrony i wsparcia i że coraz częściej mamy do czynienia z
      ludźmi niezrównoważonymi, psycholami, alkoholikami i "znęcaczami". Może Pan nie
      wie, że kurator zawodowy ma obowiązek najtrudniejsze przypadki nadzorować
      osobiście a kuratorzy społeczni obejmują dozory już po rozpoznaniu przez
      kuratora zawodowego. Z tego wnioskuję, że kurator zawodowy zadbał o Pana
      komfort pracy.
      Nie wspomniał Pan tez o ryczałcie jaki otrzymuje kurator społeczny za
      wykonywaną swoją pracę.
      Życze powodzenia i spełnienia się w nowej roli bez zbędnych upokorzeń i
      zagrożeń.
      A tak na marginesie - chodzi o to ,że autor artykułu nie napisał nic o pracy
      kuratora tylko o jgo zarobkacch. A to nie jet fer.
    • 19.02.06, 13:09
      Gość portalu: kurator zawodowy napisał(a):

      > Drogi kolego po fachu.
      > Nie ujmuję wazności Twojego zawodu. Ani faktu, iż te służby maja za małe
      > wynagrodzenie - to jest fakt.
      > Jednak należy wziąć pod uwagę, że kurator pracuje (jak sam Pan ddoświadczył)
      > sam, bez żadnej ochrony i wsparcia i że coraz częściej mamy do czynienia z
      > ludźmi niezrównoważonymi, psycholami, alkoholikami i "znęcaczami". Może Pan
      nie
      >
      > wie, że kurator zawodowy ma obowiązek najtrudniejsze przypadki nadzorować
      > osobiście a kuratorzy społeczni obejmują dozory już po rozpoznaniu przez
      > kuratora zawodowego. Z tego wnioskuję, że kurator zawodowy zadbał o Pana
      > komfort pracy.
      > Nie wspomniał Pan tez o ryczałcie jaki otrzymuje kurator społeczny za
      > wykonywaną swoją pracę.
      > Życze powodzenia i spełnienia się w nowej roli bez zbędnych upokorzeń i
      > zagrożeń.
      > A tak na marginesie - chodzi o to ,że autor artykułu nie napisał nic o pracy
      > kuratora tylko o jgo zarobkacch. A to nie jet fer.


      Dodam jeszcze, iż w kuratorach sądowych jest główna nadzieja jeśli chodzi o
      resocjalizację ponieważ, pobyt w warunkach izolacji wieziennej przynosi
      najczęściej skutki zupełnie odwrotne od zamierzonych. Z wielu różnych przyczyn
      np.prawie w każdej jednostce jest rzecznik prasowy natomiast do kwietnia
      ubiegłego roku nie było ani jednej osoby w SW, odpowiedzialnej za marketing w
      kwestii zatrudniania osadzonych na zewnątrz (pomimo bardzo korzystnych
      uregulowań prawnych). Nie wiem zresztą czy do dzisiaj kogoś takiego zatrudniono.
      Dlatego cieszę się, że chociaż Państwo zarabiacie godnie za ciężką pracę i
      potrafiliście kilka lat temu upomnieć się o swoje prawa. Faktycznie mam super
      Kuratora zawodowego- mądra osoba z wieloletnim doświadczeniem. Artykuł w GW jak
      zwykle jednostronny i krzywdzący. Natomiast jeśli chodzi o aktualny sposób
      rekrutacji do zawodu to przykro mi ale nie mogę zmienić zdania. Życzę
      wszystkiego dobrego.

    • Gość: ja IP: *.textyl.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 19:21
      nienormowany czas pracy ale u mnie jest przyjęte ze przychodzą do 8.00
      dwa razy w tygodniu teren
      dwa razy w tygodniu biuro
      od 8 do 10 kawki pogaduszki ciasteczka
      jak przychodzi strona "prosze poczekac"
      od 10 do 13 w dni biurowe praca papierkowa jak coś dostaną do roboty z
      wykonawstwa lub zlecenie wywiadu z prokuratury za który jest dodatkowa wyplata
      w formie nieopodatkowanego ryczałty teraz ok. 65zł
      jeśli to dzień terenu to jadą w parach na dwa do 4 wywiadów (w tym te platne
      powyżej)
      od 13 lub czasem od 14 jest totalne łazenie po sklepach za ciuszkami lub
      siedzenie w domu (z uwagi na nienormowany czas pracy)
      no i ok. godziny 15.00 do domciu jeżeli jeszcze kurator w nim nie jest
    • Gość: Też kurator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 19:32
      Bzdury opowiadasz! Mów za siebie, może ty tak pracujesz bądź pracowałbyś. Ja tak
      nie pracuje, a gdybym nawet chciał tak pracować to poprostu bym się nie obrobił
      w swoim terenie.
    • Gość: ja IP: *.textyl.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 19:36
      nie jestem kuratorem tylko pracownikiem sądu
      i wiem co widzę codziennie
    • Gość: Też kurator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 21:51
      A to ciekawe, tymbardziej nie powinienes jak to sie mowi s..ć we własne gniazdo.
    • Gość: paviq IP: 82.146.247.* 25.02.06, 20:32
      ciekawe skąd pracownik sądu (podejrzewam administracyjny) ma taka "wiedzę" (to
      celeowa ironia") nt. pracy kuratora. Chciałbym po 15 być w domu, ale tak kakoś
      mi wychodzi, że jestem późnym wieczorem. Jeżeli byłoby tak jak Pani mówi to
      kurator nie spotykał sie z częścią podopiecznych, którzy np.pracują.
      Co do tzw. wywiadów płatnych to nie ma ich zbyt wiele- sądy i prokuratury nie
      nadużywają tego uprawnienia. W większośći są to sznowna Pani wywiady z art14
      k.k.w. , które jak powinna Pani wiedzieć są niepłatne.
      a kawka i paczki to może u Pani w biurze.
    • Gość: Też kurator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.06, 20:40
      A może ta osoba jest kuratorem społecznym i ma zbyt mało nadzorów lub dozorów.
      To bardzo prawdopodobne.
    • Gość: Okręg radomski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 19:30
      W pełni i z niezwykłą satysfakcją bardzo dziękuję w imieniu nie tylko swoim,
      ale zapewne wielu, którzy pełnią na co dzień bodajże największą powinność, jaką
      jest służenie tym wszystkim, których społeczność odrzuca, nie chce, wstydzi się
      ich, bo są... żli, wykolejeni, najczęściej z patogennych środowisk, gdzie brak
      prawidłowej socjalizacji przyczynia się do zwiększenia liczby spraw dla
      kurateli rodzinnej, by... po latach Ci sami - stali się naszymi dozorowanymi
      (może i ukształtowanymi fizycznie, jako dorośli, ale nie ukształtowani
      osobowościowo...). Artykuł Pani Kurator z Poznania - moim zdaniem - świadczy o
      małostkowości i... chyba braku miłości do tego LUDZKIEGO ZAWODU!!! Wiele osób
      słusznie zauważyło (na forum), że aby pełnić tę rolę zawodowo, należy umieć
      dostrzegać człowieka (z jego nędzą, deficytami w wielu sferach, o częstokroć
      roszczeniowej postawie, z brakiem domu, rodziny..., etc..., etc...). Dlatego
      nie chcąc być gołosłowną powołam się na słowa V. Samuela, iż "kurator to sługa
      ludzkości (...)" Jeżeli 165 temu - zwykły szewc z Bostonu - Jan Augustus dał
      początek humanitarnego zwalczania przestępczości i tym samym odkrył sedno
      kurateli - to dlaczego po jednym artykule (nader błędnie przedstawiającym
      charakter naszej codziennej pracy) ruszyła taka lawina odzewów... ? Pytanie
      właściwie z rzędu retorycznych... Ta lawina - to głosy naszych koleżanek i
      kolegów, którzy z pasją, miłością, zaangażowaniem, a przede wszystkim z
      bezinteresownością pełnią najlepiej, jak potrafią i na ile sił im starcza swoją
      codzienną służbę kuratorską! Bardzo dziękuję za artykuł "Szok w szoku". Proszę
      Państwa! W dniach 06 - 07 listopada 2006 r. w Zakładzie Pedagogiki
      Resocjalizacyjnej - Uniwersytetu Marii - Curie Skłodowskiej w Lublinie odbędzie
      się Konferencja Naukowa na temat: "Skuteczna resocjalizacja - doświadczenia i
      propozycje". Jest okazja Drodzy Kuratorzy, abyśmy opublikowali to, co
      zwyczajnie robimy na co dzień. Przedmiotem konferencji będzie przegląd
      skutecznych form oddziaływań resocjalizacyjnych oraz określenie współczesnych
      tendencji w świetle zachodzących przemian społecznych. Należy Drodzy Kuratorzy
      mieć nadzieję, iż ta konferencja znajdzie swe odbicie wśród tych, którzy (jak
      sami piszecie na tym forum) nie do końca wierzą w efektywność i skuteczność
      naszej pracy. Udowodnijmy, że jest zgoła inaczej. Jak zauważyłam - większość
      Państwa nie podpisuje się imieniem i nazwiskiem. Ja to uczynię, bowiem jestem
      dumna, że mogę być kuratorem zawodowym, że mogę swoje wywiady przesyłać "w
      świat" Koleżankom i Kolegom Kuratorom, że w końcu mogę w tym miejscu silnie
      skonsolidować się z Państwem, którzy zechcieli usiąść przy komputerze (mimo
      zmęczenia i nawału obowiązków) i zareagować na artykuł Naszej Koleżanki z
      Poznania. Serdecznie pozdrawiam Polską Służbę Kuratorską, życząc dalszej
      wytrwałości, wewnętrzej siły i... wiary, że to, co czynimy, służy ludzkości. Z
      wyrazami szacunku - Lucyna Fidor - kurator zawodowy okręgu radomskiego.
    • Gość: sss IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.13, 11:24
      p. L nic nowego nie pisze tylko umie lać Teorie. Gadane to ona ma jak wszyscy po socjologii. Szkoda, że umią gadać i w ten sposób zajmują stołki, a ci co naprawdę znają się na robocie nie mają gdzie, dlatego przez takich jak p.L nazywani są patologią. A to ten kraj jest wielką patologią utworzoną przez solidarnościuchów, którym nie chciało się robić w 1989. TAAAKEEE POOOLLLSSKEEE macie jake chcieliście. KURATOR TO ZAWÓD POŻĄDANY PRZEZ PANIUSIE ZE WZGLĘDU NA KASĘ I UKŁADY. niech ci co szczycą się, że są kuratorami zaczną zarabiać po 1300PLN jak większość społeczeństwa, to zobaczycie jak długo popracują
    • Gość: kurator zawodowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 12:15
      Kuratorzy ! - nie dajmy się zwariować. Przestańmy się licytować kto jest
      wazniejszy i czyja praca jest trudniejsza.
      Moze autorowi artykułu własnie o to chodziło aby środowisko kuratorskie się
      skłóciło ?
      Dzięki tej niezdrowej licytacji dajemu autorowi artykułu broń do ręki!!!
      Skupmy się na faktach. Nie dajmy się wciągnąć w niezdrowe rozrabianie.
      Pozdrawiam wszystkich dyskutantów - ANNA
    • Gość: Greg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 16:30
      Pewnie, że tak. Róbmy swoje. A propos wątku zapoczątkowanego przez zkpl powiem
      tylko tyle, że w sądzie, w którym pracuję, po wprowadzeniu ustawy wszyscy,
      którzy dostali się na aplikację mogą zawdzięczac to tylko swoim umiejętnościom.
      Wcześniej sprawdzili się jako kuratorzy społeczni i to było podstawowym
      kryterium - oprócz wymogów ustawowych. Zero kumoterstwa, rodzinnych układów.
      Także dzisiaj najlepsi kuratorzy społeczni mogą liczyć na referencje kuratorów
      zawodowych na terenie których pracują. Dodatakowo moge powiedzieć, że dwóch
      kolegów, którzy studiowali w Warszawie resocjalizację namówiłem na to, by
      spróbowali sił jako kuratorzy społeczni. Dziś już są zawodowymi. I nic nie
      wiem, by mieli układy rodzinne. Nie twierdzę, że wszędzie tak jest, bo tego nie
      wiem. Ale wniosek z tego, że nie ma co generalizować. I jeszcze małe uściślenie
      co do zarobków kuratora. Padają kwoty 3500 zł brutto. Z tego, co wiem kurator
      zawodowy zarabia ok 2,5 tyś brutto. Wliczanie do pensji dodatku terenowego jest
      nadużyciem, gdyż służy on pokryciu kosztów paliwa i iinych związanych z
      ubezpieczniem i amortyzacją auta. Często tego dodatku nie starcza nawet na
      koszty pracy.
    • Gość: kurator zawodowy 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 16:34
      Z zażenowaniem przeczytałem artykuł. Jako kurator zawodowy pionu
      karnego domagam się sprostowania. Absolutnie nie zgadzam się z jego treścią. W
      Sądzie, w którym pracuję kuratorzy nie posiadają obsługi biurowej. Sami
      zakładają teczki, wysyłają wezwania itp. O sekretariacie możemy pomarzyć.
      Osobiście spędzam w Sądzie cztery a niekiedy nawet i pięć dni w tygodniu z uwagi
      na ogrom pracy biurowej. W teren chodzę zazwyczaj po pracy bo w jej godzinach
      nie mam na to zwyczajnie czasu.
      Dlaczego w artykule nie ma ani słowa o tym, że wraz z wejściem w życie ustawy
      o kuratorach sądowych drastycznie wzrosło obciążenie kuratora różnymi sprawami?
      Nie wspomniano o ilości dozorów, które kurator zawodowy musi sprawować osobiście
      (ponad 20), o średnim obciążeniu wszystkimi sprawami, które w moim przypadku
      wynosi około 250 spraw a powinno według rozporządzenia wynosić około 100, o
      warunkach pracy (przepełnionych pokojach – 4 osoby w jednym) w których
      podopieczni mają zwierzać się kuratorowi ze swoich problemów, braku pomieszczeń,
      w których przeprowadzane byłyby rozmowy ze skazanymi, a nie na korytarzach. O
      zagrożeniu jakie na Nas czeka, gdy odwiedzamy swojego podopiecznego, nierzadko
      będącego w stanie upojenia alkoholowego w towarzystwie swoich podchmielonych
      kolegów. O szykanach ze strony skazanych, gdy na wniosek kuratora Sąd zarządza
      (odwiesza im wyrok) im wykonanie warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności
      etc. Gdzie o tym mowa?
    • Gość: paviq IP: 82.146.247.* 20.02.06, 19:23
      Dołączam się do moich kolegów kuratorów. Próba oceny zawodu dokonana przez
      kolegę "więziennika" jest o tyle kulawa, że nawet jako kurator społeczny (co
      juz wspomniano dostaje Pan z reguły sprawy proste) nie ma Pan pojęcia o
      pozostałej części pracy. Nie będę wspominał o przeciążeniu dozorami własnymi,
      wywiadami zleconymi. Poza tym praca kuraora to nie tylko odwiedzanie
      podopiecznych, ich kontrola, ale również pomoc w załatwianiu ich spraw, to
      kontakty z szertegiem instytucji od pomocy społecznej zaczynając po różne
      stowarzyszenia wspierające proces resocjalizacji. to też o czym Pan z Z.K.
      zapomina art 164k.k.w., gdzie osobiście uważam, że powinna być większa rola
      wychowawców.
      Co do warunków biurowych to Poznań zdaje się byc ewenementem, my w Bydgoszczy
      mamy na dwa zespoły jedną sekretarkę, która też ma prawo np. do urlopu,
      chorobowego itp. o dokładaniu kasy do amteriałów biurowych i warunkach rozmowy
      z podopiecznymi nie wspominam.
      Pieniądze mogą wydawać się zbyt wysokie ale tylko ludziom nie orientującym się
      w "urokach" tej pracy.
      Całe szczęście jest masa ludzi (ja nie pochodzę z dynastycznego rodu kuratorów,
      nie miałem rodziny w sądzie), którzy pracują w tym zawodzie i starają się
      czerpać satysfakcję nawet z najdrobniejszych sukcesów.
      o wyższości oddziaływań na wolności w porównaniu z wynikami pracy kolegów z
      Z.K. chyba nie ma sensu dyskutować.
    • 21.02.06, 14:51
      Gość portalu: paviq napisał(a):

      > Dołączam się do moich kolegów kuratorów. Próba oceny zawodu dokonana przez
      > kolegę "więziennika" jest o tyle kulawa, że nawet jako kurator społeczny (co
      > juz wspomniano dostaje Pan z reguły sprawy proste) nie ma Pan pojęcia o
      > pozostałej części pracy. Nie będę wspominał o przeciążeniu dozorami własnymi,
      > wywiadami zleconymi. Poza tym praca kuraora to nie tylko odwiedzanie
      > podopiecznych, ich kontrola, ale również pomoc w załatwianiu ich spraw, to
      > kontakty z szertegiem instytucji od pomocy społecznej zaczynając po różne
      > stowarzyszenia wspierające proces resocjalizacji. to też o czym Pan z Z.K.
      > zapomina art 164k.k.w., gdzie osobiście uważam, że powinna być większa rola
      > wychowawców.
      > Co do warunków biurowych to Poznań zdaje się byc ewenementem, my w Bydgoszczy
      > mamy na dwa zespoły jedną sekretarkę, która też ma prawo np. do urlopu,
      > chorobowego itp. o dokładaniu kasy do amteriałów biurowych i warunkach
      rozmowy
      > z podopiecznymi nie wspominam.
      > Pieniądze mogą wydawać się zbyt wysokie ale tylko ludziom nie orientującym
      się
      > w "urokach" tej pracy.
      > Całe szczęście jest masa ludzi (ja nie pochodzę z dynastycznego rodu
      kuratorów,
      >
      > nie miałem rodziny w sądzie), którzy pracują w tym zawodzie i starają się
      > czerpać satysfakcję nawet z najdrobniejszych sukcesów.
      > o wyższości oddziaływań na wolności w porównaniu z wynikami pracy kolegów z
      > Z.K. chyba nie ma sensu dyskutować.

      Skoro jest Panu Kuratorowi tak, żle że musi Pan dokładać na pomoce biurowe to
      dlaczego Pan nie zrezygnuje - te marne 3,5 tys. Panu nie starcza a ile byłoby
      odpowiednie może 10 OOO. Ogromne stresy -nie szanują Pana przestępcy zapraszam
      na budowę. Jeśli tylko można spytać ilu Dozorowanym pomógł Pan po opuszczeniu
      murów znależć pracę -no ilu ? O pracy Wychowawcy w ZK. lepiej niech się
      Szanowny Pan Kurator nie wypowiada skoro był tam tylko na 2 godzinnej wycieczce
      i nie ma tym zielonego pojęcia. Pomoc postpenitencjarna to zupełnie odrębna
      sprawa.


      >
    • Gość: paviq IP: 82.146.247.* 21.02.06, 20:31
      pan wychowawca chyba nie przeczytał zbyt uważnie moejej wypowiedzi, byc może
      nadmiar emocji...
      ja jestem zadowolony ze swojej pracy, tylko warto by było gdyby ci, którzy
      wyłuszczają kwestie finansowe kuratorów naprawdę wiedzieli na czym polega ta
      praca. I doprawdy też nie chciałbym się licytowac z panem kto więcej robi dla
      podopiecznych, bo to nie ma sensu.
      a moją ocenę współpracy z więziennikami opieram na doświadczeniach z dyżurów w
      Z.K. i art.164k.k.w., gdzie uważam, że rola więzienników powinna być bardziej
      znacząca, a w tym przypadku można powiedzieć, że tzw. przygotowanie do życia na
      wolności to tylko sprawa kuratora. A na czym polega rola wychowawcy?
      Życzę Panu żeby Pana ciężka praca (wnioskuję że pracuje Pan bezpośrednio z
      osadzonymi) była godziwie nagradzana ale też proszę naszej grupy zawodowej z
      tego powodu nie wpędzać w poczucie winy. Tak jak my tak i wy macie swoją ustawę
      o której ewentualną zmianę możecie zabiegać.
    • 21.02.06, 21:16
      Gość portalu: paviq napisał(a):

      > pan wychowawca chyba nie przeczytał zbyt uważnie moejej wypowiedzi, byc może
      > nadmiar emocji...
      > ja jestem zadowolony ze swojej pracy, tylko warto by było gdyby ci, którzy
      > wyłuszczają kwestie finansowe kuratorów naprawdę wiedzieli na czym polega ta
      > praca. I doprawdy też nie chciałbym się licytowac z panem kto więcej robi dla
      > podopiecznych, bo to nie ma sensu.
      > a moją ocenę współpracy z więziennikami opieram na doświadczeniach z dyżurów
      w
      > Z.K. i art.164k.k.w., gdzie uważam, że rola więzienników powinna być bardziej
      > znacząca, a w tym przypadku można powiedzieć, że tzw. przygotowanie do życia
      na
      >
      > wolności to tylko sprawa kuratora. A na czym polega rola wychowawcy?
      > Życzę Panu żeby Pana ciężka praca (wnioskuję że pracuje Pan bezpośrednio z
      > osadzonymi) była godziwie nagradzana ale też proszę naszej grupy zawodowej z
      > tego powodu nie wpędzać w poczucie winy. Tak jak my tak i wy macie swoją
      ustawę
      >
      > o której ewentualną zmianę możecie zabiegać.

      Również życze samych sukcesów.
    • Gość: SR IP: *.elsat.net.pl 27.02.06, 15:18
      Pan wychowawca pisze o 2 godz. wycieczkach. To prawda, jak kurator nie
      współpracuje z ZK. Ale będąc na takiej wycieczce właśnie wychowawca powiedział
      nam iż resocjalizacja w ZK to mit, bo mają robotę papierkową. A sami
      widzieliśmy jak wychowawca się snuje a o 15 idzie do domciu Ciężka praca...
      Ponadto jako kurator społeczny pan wychowawca nie ma pojęcia o pracy kuratpora
      zawodowego!!! Odwiedzi pan wychowawca swoich dozorowanych, poopowiada im bajki
      z mchu i paprooci i do domciu. Może i nawet rzadziej niż 1 raz w miesiącu...
      Cześć pracy!!!
    • Gość: ja IP: *.textyl.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 19:24
      zarządzeniu nie podpisujecie a ja tak
    • Gość: Też kurator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 20:38
      Ten artykuł fałszuje rzeczywistą rolę jaką odgrywa kurator w społeczeństwie.
      Dodam tylko że w moim zespole większość koleżeństwa była oburzona po
      przeczytaniu tego artykułu, szczególnie widząc to zdjęcie, na którym kurator
      przeprowadza wywiad w iście kawiarnianych warunkach.
    • Gość: Kurator zawodowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 07:32
      Koleżanki i koledzy!
      Uważam, że otrzymywane wynagrodzenie za naszą ciężką i często niedocenianą
      pracę słusznie się nam należy ! I nie musimy się z tego tłumaczyć ani
      uzasadniać dlaczego " aż tyle zarabiamy".
      Porównajcie nasze wynagrodzenie z wynagrodzeniem kierowników sekretariatów -
      nie ma różnicy.
      A w hierarchii płac ministerialnych i tak stoimy na najniższym poziomie. Więc o
      co kruszymy kopie ? Należy się nam takie wynagrodzenie!!!!!!
      ANNA
    • Gość: psycholog IP: 217.153.196.* 21.02.06, 16:40
      Ja również włączę się do tej rozmowy. Jestem mgr psychologii i staram się o
      pracę chociaż w charakterze kuratora społecznego i niestety bez powodzenia.
      Jednak udaje się to panom po technikum górniczym, więc przestańcie mydlić
      ludziom oczy potrzebą posiadania odpowiednik kwalifikacji. Mie wspomnę już o
      pracy w charakterze kuratora zawodowego, bo znam parę osób z tego kręgu, które
      same wymagają dozoru. Oczywiście nie posiadają też wymaganych kwalifikacji, a
      siedzą na tym stołku ze względu na wiek.
      Pozdrawiam...
    • Gość: paviq IP: 82.146.247.* 21.02.06, 20:21
      oczywiście, ze można zgodzić się w części z opinią p. psycholog, są takie
      przypadki ale tak jak w każdym zawodzie. Osobiście znam parę osób po
      psychologii, które same wymagają terapii.
      Zgadzam się z panią, że jeśli jest osoba po psychologii i technikum górniczym
      to wybór wydaje się oczywisty.
      Być może powinno być tak, że kuratorzy tak jak np. terapeuci powinni mieć czas
      na dostosowanie do wymogów ustawy, które powinny byc rygorystycznie
      przestrzegane, a kto po upływie tego czasu nie dostosuje się powinien odejść z
      zawodu.
      jeżeli chodzi o kuratorów społecznych to osobiście uważam, że wymagania powinny
      byc zbliżone do wymogów dla kuratorów zawodowych.
    • 21.02.06, 21:14
      Gość portalu: paviq napisał(a):

      > oczywiście, ze można zgodzić się w części z opinią p. psycholog, są takie
      > przypadki ale tak jak w każdym zawodzie. Osobiście znam parę osób po
      > psychologii, które same wymagają terapii.
      > Zgadzam się z panią, że jeśli jest osoba po psychologii i technikum górniczym
      > to wybór wydaje się oczywisty.
      > Być może powinno być tak, że kuratorzy tak jak np. terapeuci powinni mieć
      czas
      > na dostosowanie do wymogów ustawy, które powinny byc rygorystycznie
      > przestrzegane, a kto po upływie tego czasu nie dostosuje się powinien odejść
      z
      > zawodu.
      > jeżeli chodzi o kuratorów społecznych to osobiście uważam, że wymagania
      powinny
      >
      > byc zbliżone do wymogów dla kuratorów zawodowych.
      Na szczęście SW już poza mną tym niemniej parę ładnych lat tam spędziłem.
      Natomiast co do kultu samego dyplomu mgr obojętnie jakiego kierunku byłbym
      sceptyczny. Praktyka jest tak samo istotna i absolutnie nie można
      dyskwalifikować Kuratora Zawodowego z wieloletnim stażem (plus liczne
      szkolenia) tylko dlatego że nie ukończył studiów wyższych. Jako absolwent prawa
      też na poczatku nie potrafiłem zrozumieć jak to możliwe, że dyr. jednostki
      penitencjarnej zostaje ktoś tylko po liceum penitencjarnym (była taka szkoła w
      Warszawie szkoda, że już nie istnieje). Okazało się że ww. świetnie się
      sprawdził. Co do naboru na kuratorów społecznych fakt cześć kandydatow na pewno
      jest "polecana" ale wiele osób jest przyjmowanych uczciwie warunek trzeba
      odpowiednio często się przypominać. Osobiście znam przypadek kiedy zdolny młody
      człowiek ( pracuje i kończy pozaetatową aplikację prokuratorską) nie został
      przyjęty a w tym czasie powołano np. pracownika Straży Sądowej po wieczorowym
      technikum. Rozgoryczony kandydat był radnym - napisał ładną skargę na papierze
      Urzędu Miasta. Okazało się wtedy, że jednak można go było powołać.
    • Gość: paweł IP: 212.91.23.* 29.07.10, 02:11
      jestem po pedagogice sądowopenitenjarnej ,powiedz jakie są szanse
      abym został kuratorem i powiedz miproszę gdzie szybciej to
      nastąpi,czy w szczytnie ,czy w warszawie?
    • Gość: kropka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 23:09
      Takich bzdur dawno nie słyszałam!Poniżej krytyki - sekretariat? a co to jest?
      Masa roboty w terenie, nie tylko w godzinach pracy Sądu - często wieczory,
      soboty i niedziele. I o co tyle szumu? O urwane zawieszenie w prywatnym
      samochodzie, bo na wioski dojazd w porze jesienno-zimowej jest tragiczny!O
      godziny spędzone na mrozie, a latem w nagrzanym do granic możliwości
      samochodzie!ROZKOSZ
      W dni dyżurowe papierologia, czsami pomaga stażystka, którą jak załapie robotę
      przenoszą do innego wydziału.

      Jednym słowem luks robota

      Są ludzie, którzy mimo tych wszystkich przeciwności kochają swoja pracę!!!
    • Gość: Awe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 00:19
      Mój mąż widząc jak "tyram" od 10 lat w zawodzie kuratora, mając możliwość
      zostać kuratorem zrezygnował z tych "kokosów", żeby dziecko miało w domu
      chociaż jednego rodzica. Dodam jeszcze, że osoby, które nie mają predyspozycji
      do tego zawodu, choćby byli protegowani, sami odpadają .
    • 22.02.06, 07:30
      Gość portalu: Awe napisał(a):

      > Mój mąż widząc jak "tyram" od 10 lat w zawodzie kuratora, mając możliwość
      > zostać kuratorem zrezygnował z tych "kokosów", żeby dziecko miało w domu
      > chociaż jednego rodzica. Dodam jeszcze, że osoby, które nie mają
      predyspozycji
      > do tego zawodu, choćby byli protegowani, sami odpadają .


      Zgadza się tylko, że szanowna Pani Kurator ww. blokują etaty zdolniejszym od
      nich młodym ludziom, którzy nie widzą szans na możliwość samorealizacji w RP i
      emigrują. Na miejsce jednych protegowanych często trafiają inni wcale nie
      lepsi. Dobrze, że chociaż część dostaje się uczciwie no i stara kadra w
      większośći idealiśći.
    • Gość: gk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 12:41
      bo jest duże w Polsce bezrobocie i dlatego jest tylu chętnych
    • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 21:15
      Tak tak bardzo pożądany. Znam kuratora psychopate, który dostał tą prace bo
      znajomy pomógł..........
    • Gość: kaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 21:37
      Ten psychopata musiał przejść badania psychologiczne ( skomplikowane testy),
      żeby znajomi mogli mu pomóc załatwić tę pracę. Do znajomości trzeba dorzucić
      wykształcenie, nieposzlakowaną opinię i wyniki badań psychologicznych. A to, że
      o jeden etat walczy wiele osób wynika z faktu, że podania o pracę składają
      absolwenci wyższych uczelni w miastach siedzibach sądów okręgowych. Mam takie
      doświadczenia, że o 12 etatów walczyły osoby wybrane przez komisję spośród ponad
      tysiąca podań absolwentów studiów pedagogicznych i prawniczych. Niektórzy, a
      właściwie większość zrezygnowała, kiedy dowiedzieli się o badaniach i otym, że
      przez rok będą pracować za niecały tysiąc netto. Taka atrakcyjna i pożądana praca...
    • Gość: też kuratorka IP: *.modlin.pl / 81.210.87.* 22.02.06, 22:18
      przykre dla mnie jest to że ciągle musimy się tłumaczyć z powodu zarobków,
      nienormowanego czasu pracy, dużej ilości zaległego urlopu bo kiedy go
      wykorzystać a zdrugiej strony jak dochoodzido bliższego zapoznania się z pracą
      to nagle żaden urzędnik ani sędzia nie chciałby tego robić. Czasem nawet
      niektóre osoby dziwnie się przyglądają bo przecież mamy konatkt z ,,takimi"
      tzn. z patologią której lepiej nie widziećnie mówić o tym że bywają coraz
      częściej dozorowani narkomanii nosiciele HIV.
    • 22.02.06, 22:53
      Gość portalu: też kuratorka napisał(a):

      > przykre dla mnie jest to że ciągle musimy się tłumaczyć z powodu zarobków,
      > nienormowanego czasu pracy, dużej ilości zaległego urlopu bo kiedy go
      > wykorzystać a zdrugiej strony jak dochoodzido bliższego zapoznania się z
      pracą
      > to nagle żaden urzędnik ani sędzia nie chciałby tego robić. Czasem nawet
      > niektóre osoby dziwnie się przyglądają bo przecież mamy konatkt z ,,takimi"
      > tzn. z patologią której lepiej nie widziećnie mówić o tym że bywają coraz
      > częściej dozorowani narkomanii nosiciele HIV.
      Wyższe wykształcenie nieposzlakowana opinia to w dzsiejszych czasach żadne
      wielkie wymogi. Badania psychologiczne są banalne (zdawałem na kuratora
      społecznego) dużo łatwiejsze niż jakikolwiek test psychologiczny w służbach
      mundurowych. Narkotyki i HIV to faktyczne spory problem. Płaca odpowiednio
      wysoka do zakresu zadań więc Kuratorko nie narzekaj.

    • Gość: Też kurator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 09:21
      >Wyższe wykształcenie nieposzlakowana opinia to w dzsiejszych czasach żadne
      >wielkie wymogi. Badania psychologiczne są banalne (zdawałem na kuratora
      >społecznego) dużo łatwiejsze niż jakikolwiek test psychologiczny w służbach
      >mundurowych. Narkotyki i HIV to faktyczne spory problem. Płaca odpowiednio
      >wysoka do zakresu zadań więc Kuratorko nie narzekaj.

      Chciałem zauważyć, że na kuratora społecznego nie są wymagane badania
      psychologiczne, a co do faktu, że są one banalnie łatwe, to w tych badaniach nie
      chodzi o to żeby były trudne. Te badania mają sprawdzić przede wszystkim
      osobowość kandydata na kuratora.
    • 23.02.06, 22:47
      Gość portalu: Też kurator napisał(a):

      > >Wyższe wykształcenie nieposzlakowana opinia to w dzsiejszych czasach żadne
      > >wielkie wymogi. Badania psychologiczne są banalne (zdawałem na kuratora
      > >społecznego) dużo łatwiejsze niż jakikolwiek test psychologiczny w służbac
      > h
      > >mundurowych. Narkotyki i HIV to faktyczne spory problem. Płaca odpowiednio
      > >wysoka do zakresu zadań więc Kuratorko nie narzekaj.
      >
      > Chciałem zauważyć, że na kuratora społecznego nie są wymagane badania
      > psychologiczne, a co do faktu, że są one banalnie łatwe, to w tych badaniach
      ni
      > e
      > chodzi o to żeby były trudne. Te badania mają sprawdzić przede wszystkim
      > osobowość kandydata na kuratora.
      Dobrze, że są chciaż takie jakie są. Tylko jeśli Kurator Zawodowy nazywa
      je "skomplikowanymi" to jest naprawdę śmieszne. Poza tym co z tych
      predyspozycji i wykształcenia jeśli zawsze może trafić się jakiś plecak, który
      uczciwego człowieka mówiąc wprost wyimpasuje.
    • Gość: Kurator zawodowy2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 17:52
      Jeżeli kolezanka po fachu, bohaterka artykułu, w ten sposób pracuje, to nalezy
      ją zwolnić, ponieważ normalnie obowiązki kuratora zawodowego są zgoła odmienne
      od opisanych przez nią. To osoba niekompetentna, nie godzi się jej nazywać
      kuratorem!
    • 23.02.06, 22:42
      Łatwo Pani ocenia innych jak na Kuratora Zawodowego zbyt łatwo. Co to znaczy in
      merito "zgoła odmienne " od opisanych ? Ma namawiać dozorowanych do zejśćia z
      powrotem na drogę przestępstwa? Czy jak? Tylko przypadkiem proszę nie mieszać
      do tego obowiązków pomocy społecznej. To zupełnie inna instytucja. Poza tym
      Kuratorzy są naprawdę przeciążeni pracą (kilkaset dozorów) i moim zdaniem jest
      to niemożliwe aby mogli się jeszcze i tym problemem w szerszym stopniu
      zajmować. No chyba że swoje obowiązki będą traktować po "łebkach" a na pewno są
      i tacy. Pisać i gadać to sobie można dużo.
    • Gość: paviq IP: 82.146.247.* 23.02.06, 23:39
      postanowiłem się włączyć ponieważ Pani krytykuje panią kuratorkę, że łatwo
      oceia "zbyt łatwo jak na kuratorkę" (tu cyt.) ale Pani wypowiedzi są pełne
      takich ocen.
      Naprawdę uważam i podkreślam z całą mocą, że nawet pracując jako kurator
      społeczny (prowadząc 10 dozorów/nadzorów, do tego dodajmy niezbyt trudnych) ma
      Pani z całym szacunkiem zbyt małą wiedzę o tej pracy. I naprawdę dla
      merytorycznego wymaru tej decyzji zostawmy wkońcu kwestie materialne.
      Oczywiście kuratorzy mogą pracowac za minimalnym wynagrodzeniem, ale pytanie
      kto zostanie w tym zawodzie (nawet przy dużej dozie pasji w wykonywaniu
      zawodu). Taki etap już zresztą był.
      Tutaj należy zaznaczyć, że o ile w więzieniu pracuje się ze skazanym to na
      wolności kurator pracuje z rodziną. Jest to związane często z wielkimi
      oczekiwaniami i presją rodziny, że kurator będzie tym cudownym lekiem, ktory
      rozwiąże w przeciągu chwili problemy narosłe przez lata. Krótko kurator
      zmuszony jest być madiatorem. psychologiem, prawnikiem itp. Mało który zawód
      wymaga tak wszechstronnego podejścia.
      i oczywiście można jak co niektórzy podawać, że kurator X jest psychopatą,
      kuratorka Y dostała się bo miała rodzinę tylko na miłość boską skończmy
      uogólniać, bo tworzy się fałszywy obraz całej chorej grupy zawodowej, to juz
      niejaki poseł zrobił z adwokatami, minister z sędziami (żeby nie było
      wątpliwości piętnujmy patologie). pytanie tylko do czego to na prowadzić?
      Nie rozumiem też pani zajadłości czy złośliwości w stosunku do przedmówczyni.
      Sądzę, że nie taki był wymiar tej wypowiedzi, że kurator ma namawiać do wejścia
      na droge przestępstwa. tu jest oczywista złośliwość. Niestety w Pani odpowiedzi
      jest dużo ocen i tylko ocen. A Każda Pani wypowiedź ma dla mnie wymiar osoby
      sfrustrowanej, nie zadowolonej z własnej pozycji (byc może Pani zarobki
      odbiegają od zarobków kuratora zawodowego) ale odejdźmy od tej polskiej
      przypadłości jak ja mam źle to dlaczego inni nie mają tak jak ja. Poza tym
      zawsze może przecież Pani złożyć podanie na aplikację o ile spełnia Pani wymogi
      ustawy (ktore są banalnie proste do spełnienia wg Pani). Sam na marginesie
      przez 3 lata usiłowałem się dostać na moją wymarzoną aplikację i wkońcu się
      udało.
      Nie rozmuniem również podziału na testy trudne (mają je ponoć więziennicy) i
      dziecinnie łatwe (mają je ponoć kuratorzy). Test to narzędzie badawcze. Ma
      sprawdzić osobowość kandydata i nie ma za cel sprawianie mu trudności.
    • Gość: zkpl IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 24.02.06, 09:05
      Akurat osobiście nie zamierzam zostać Kuratorem Zawodowym z prostej przyczyny
      mam dobrze płatną pracę - mniej stresującą i absorbującą czasowo. A propo
      Dozorów były czasy gdy miałem ich znacznie wiecej (niż 10) a gdyby uwzglednić
      osoby chcącę abym to właśnie ja był ich kuratorem społecznym musiałby Pan/Pani
      pomnożyć tą liczbę razy kilka. Jeśli Pan twierdzi, że w wiezieniu współpracuję
      się tylko z osadzonym to proszę odpowiedzieć czy słyszał Pan/Pani o takich
      instytucjach Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Biuro Rzecznika Praw
      Obywatelskich itp. Zgadza się ocena przedmówczyni to była z mojej strony czysta
      złośliwość po pod adresem osoby, która odsądza od czci i wiary koleżankę po
      fachu o której de facto nic nie wie. Na marginesie Pan również mocno uogólnia.
      Co z tego, że wybór pomiedzy technikiem budowlanym a mgr. psychologii jest dla
      Pana Kuratora prosty skoro życie często pokazuję coś innego (chodzi
      oczywiście o inne osoby). Pan/pani tego jednak nie ma odwagi przyznać. Znałem
      wiele osób (z odpowiednim doświadczeniem i zdolniejszych od mojej skromnej
      osoby), które chciały dostać się na aplikacje. Kilka prób i skutek zerowy.
      Dzisiaj robią karierę za granicą i z Polską nie chcą mieć już nic wspólnego.
      Czy Pana/Pani zdaniem można nad tym przejść do porządku dziennego. Szczególnie
      jak się widzi osoby typu tata oficer BOR (brak wyższego wykształcenia), mama
      więziennictwo (patrz wcześniej) dzieciaki (jeden prosto po technikum ledwo co
      zdał maturę) Wymiar Sprawiedliwości ( o dziwo ten sam pokój). Każdy z nich mówi
      dokładnie to sam co Pan/Pani Kurator zero układów-wszyscy mamy równe szansę. Co
      do testów psychologicznych jak tylko dementuję wypowiedź Kuratora Zawodowego
      jakobym miał być one nadzwycza skomplikowane. Za ministra Ziobro mocno trzymam
      kciuki. Podobnie jak wierzę w pana Komendanta Marka Bieńkowskiego z Policji.
      Jeśli im się nie uda oczyścić tego kraju z chorobliwych układów i patologii to
      widzę tylko jedno wyjście określane w PRL kryterium ulicznym. Chciałbym bym się
      mylić w postawionej diagnozie.
    • Gość: paviq IP: 82.146.247.* 25.02.06, 20:52
      o wymienionych przez Pana instytucjach słyszałem, tylko czy kązdy więziennik z
      nimi współpracuje?
      bardzo mi miło, że przyznał Pan mówiąc, że ma dobrze płatną i mniej stresującą
      pracę niż kurator, że faktycznie kurator pracuje w ciężkich warunkach.
      Zauważenie tego "szczegółu" trochę mi brakowało w tej całej dyskusji, ale za to
      mnóstwo miejsca zajęły wywody o finansach.
      Wracając to tego przydkładu z mgr psychologii to nie chciałem przez to
      powiedzieć, że nie może się zdarzyć osoba, która tego tytułu nie ma i nie
      będzie predystynowana lepiej do tego zawodu. Ale mimo wszystko wiedza to
      niezbędna podstawa. Jeśli mają się zmieniać standardy, to jednak uważam, że
      osoba już na wstępie powinna posiadać pewien zasób wiedzy.
      Oczywiście też mnie boli (bo mam kolegę, który nie ma szans po aplikacji
      sędziowskiej wykonywac swojego wymarzonego zawodu), że nepotyzm, kumoterstwo
      itp.
      I za Panem mogę powiedzieć, że jeśli działania Ministra Sprawiedliwości będą
      zmierzały rzeczywiście do zmierzenia się z tą patologią to obiema rękami się
      pod nimi podopiszę.
      A Pana diagnoza nie jest z gruntu zła, ale na podstawie kilku znanych sobie
      przypadków buduje Pan, chyba fałszywy obraz całej grupy zawodowej, którą toczy
      choroba opisywana przez Pana.
      A nie to osobiści boli, bo dostałem się na aplikację bez protekcji (jak pisałem
      wcześniej próbowałem 3 lata), nie mając nikogo w sądzie. A już skladając
      podanie oprócz skończonych studiów prawniczych, mogłem się wykazać masą szkoleń
      i doświadczeniem pracy wolontarickiej w instytucjach zajmujących się
      resocjalizacją i profilaktyką. I takie podejście wymuszane jest na nowo
      przyjmowanych osobach.
    • Gość: PODOPECZNY IP: *.netis.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 11:58
      sranie w banie ta resocjalizacja za co tyle kasy płaci państwo kurator to
      darmozjad na państwowej posadzie do mnie przychodzi dwoje i nic z tego nie
      wynika ja to samo moge robić za połowe kasy i proszę mi uwieżyć będe bardziej
      skuteczny niz moi kuratorzy
    • Gość: heh IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 12:42
      No pewnie, najlepiej jakby was jeszcze zatrudniono w Sądach prosto po skazaniu.
    • Gość: REX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 12:44
      A na co tyle kasy państwo płaci na utrzymanie w ZK takim jak ty? Do kamieniołomów!
    • Gość: kuratorr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 13:57
      Słuchajcie są pozytywy tej pracy. zauważyłem na imprezach wśród ludzi, których
      dawno nie widziałem albo nie znam jestem niezłą atrakcją jako ten kto robi jako
      kurator. dziwak. Nawet dziewczyny na człowieka inaczej zerkają;)
      Nie dajmy sie zwaryjować. Każdy może rzucić tę robotę. Jestem z Wielkopolski
      i ten artykuł rzeczywiście jest delikatnie mówiąć niestosowny. Skoda, że nie
      zrobiono zdjęcia z jakieś meliny. Pozdrawiam.
    • Gość: anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 15:52
      Pracuję jako kurator zawodowy. W ubiegłym roku (wracając od podopiecznych)
      wpadłam w poślizg, na czym ucierpiało moje (wiekowe już) auto. Musiałam wziąć
      trzytygodniowy (zimowy) urlop wypoczynkowy, bo czym się miałam poruszać po
      bardzo rozległym terenie? Gdybym miała zacząć dojeżdżać autobusami, to nie
      dosyć, że dodatku terenowego by nie starczyło, to i doba okazałaby się za
      krótka. Naprawa samochodu kosztowała mnie 10000 zł. Czy kogoś to obchodzi?
      Chyba tylko mojego męża, który ma dosyć ciągle nieobecnej żony i pustego
      baku.Ale nic to! Praca z ludźmi daje mi tyle satysfakcji, że i narzekania męża
      zniosę. Życzę wszystkim, by tak lubili swoją pracę, jak ja lubię swoją.
    • Gość: Anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 15:56
      Ta naprawa mojego autka kosztowała mnie 1000 zł., a nie 10000. Przepraszam za
      pomyłkę
    • Gość: Kurator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 21:32
      Nie wiem jak p. M.Kopiński wyliczył zarobki kuratora. Jestem kuratorem
      specjalistą i naprawdę nie zarabiam 4,6 tys. zł. Współczynnik 2,1 daje kwotę
      3.717 zł brutto. Kuratorzy dostają wprawdzie dodatek terenowy, ale z tego muszą
      oni pokryć koszty związane z dojazdem do podopiecznego, często pokonując
      jednorazowo ponad 100 km własnym samochodem po polnych, pełnych dziur drogach.
      I nikogo nie obchodzi, co się dzieje z samochodem po takich eskapadach. A praca
      w terenie to nie tylko trzy dni w tygodniu. Wielokrotnie trzeba jeżdzić w teren
      bezpośrednio po ośmiogodzinnym dyżurze w sądzie. I tak do wieczora. A jeśli
      kurator może usiąść przy ładnie nakrytym stole, jak to pokazano na zdjęciu, to
      ma wielkie szcęście. Bo ja na ogół boję się, żeby do czegoś się nie przykleić.
      Domy, które odwiedza kurator, to nie piękne salony, ale najczęściej zaniedbane,
      brudne mieszkania, w których nie zawsze można zastać przyjaźnie nastawionych
      ludzi. Może p.Kopiński wybrałby się na taki rekonesans? Może wtedy napisałby
      bardziej wiarygodny artykuł. A tak na marginesie, to dziwię sie kuratorowi,
      który udzielił p.Kopińskiuemu takich informacji. Tak może powiedzieć tylko
      ktoś, kto nigdy rzetelnie nie wykonywał tego zawodu.
    • Gość: Ponownie-Kurator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 21:59
      Należy tu jeszcze nadmienić o pracy w niedzielę i święta, np. podczas
      nadzorowania kontaktów z dziećmi. Mam takie kontakty w każdą pierwszą oraz
      trzecią sobotę i niedzielę miesiąca, w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia i
      drugi dzień Świąt Wielkanocnych. W tym roku wypadł mi taki dyżur również w Nowy
      Rok. Po cztery godziny na każdym dyżurze w mieszkaniu i poza nim. I nikogo nie
      obchodzi, że ja też chciałabym poświętować.
    • Gość: lila IP: *.pl 12.04.06, 20:36
      co trzeba zrobic aby dostać sie do pracy jako kurator zawodowy?
    • Gość: ja IP: 217.197.74.* 12.04.06, 22:09
      Złożyć podanie o przyjęcie na aplikację w sadzie okręgowym (właściwym miejscu
      stałego zamieszkania) . Musisz mieć studia magisterskie z pedagogiki,
      psychologii, prawa lub socjologii. Ewentualnie studia podyplomowe.
      Składasz podanie i czekasz na etat. To tak teoretycznie. Jest ustawa o kurateli
      sądowej i ona wszystko reguluje.
    • 10.06.08, 10:47
      Ludzie! Jaki macie spełniać warunek? Nieskazitelny charakter, a tym czasem słabo
      się robi jak skaczecie sobie do oczu i dosłownie szczekacie jeden na drugiego.
      Praca jest niewdzięczna bo nie ma czasu na własną rodzinę i zarazem wdzięczna
      jeśli masz satysfakcję że komuś pomogłeś. A to czy dostają się ludzie po
      znajomościach czy nie? Przecież tak jest wszędzie. Nic nie jest idealne tak jak
      nic nie jest z góry skreślone na bycie złem. Każdy z was broni swojego
      stanowiska tak jakby wam ktoś chciał zagrozić słowem. Wg mnie jest to nad wyraz
      śmieszne zachowanie. Osoby które myślą że wiedzą jak wygląda praca kuratora
      przez własne doświadczenia nie wiedzą wszystkiego tak jak Ci przykładni
      kuratorzy nie dopuszczają nawet myśli że ktoś może sprawować podobne stanowisko
      bez najmniejszego powołania i świadomości swojego zadania i wykorzystują to w
      złym celu. Wszyscy się zachowujecie jakbyście widzieli jedynie kawałek świata w
      którym przecież żyjemy wszyscy a mówicie że to cały glob. Sprzeczacie się
      zupełnie nie potrzebnie i tracicie siły na negatywne emocje zamiast tę energię
      spożytkować dla rodziny czy podopiecznych marnujecie na to czas i swoje siły.
      Nie mam zamiaru nikogo obrażać. Nie piszę również w emocjach(odrobinkę ich było
      w pierwszym zdaniu ale to nie negacja)

      Życzę wam powodzenia w pracy i życiu rodzinnym oraz jak najwięcej spokoju
      wewnętrznego
    • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 12.06.08, 16:01
      Ogólnie rzecz ujmując padały tutaj następujące argumenty dotyczące pracy kuratora uzasadniające jego relatywnie wysoką pensję. Nie mam zarzutów co do wysokości samej pensji, jednak dyskusyjne jest, czy jest ona proporcjonalna do stawianych kuratorom wymagań, zwłaszcza patrząc na inne zawody, które wymagają większych kwalifikacji, a nie mają aż tak wysokich wynagrodzeń.

      1. Czy ukończenie tak banalnego kierunku humanistycznego jakim jest pedagogika, socjologia czy psychologia ma być uważane za nadzwyczajne kwalifikacje? Absolwentów owych kierunków jest w brud. Nie sądzę natomiast, aby absolwenci prawa byli chętni do tego zawodu; oni raczej chcą odbyć aplikację prawniczą (choć zdarzają się wyjątki, ale mówimy o większości). Pedagogika, socjologia i psychologia to - obiektywnie rzecz biorąc - jedne z najłatwiejszych kierunków do studiowania. Tak więc odpada argument, że kuratorzy mają nadzwyczajne kwalifikacje.

      2. Argument, że kuratorzy muszą się dokształcać. To dokształcanie to po prostu nic innego jak przyswojenie sobie zaledwie skrawka wiedzy prawniczej związanej z wykonywaną pracą, około 1/10 tego, co musi znać kandydat na aplikację prawniczą. Ale rozumiem, że dla kuratora nie mającego wykształcenia prawniczego przyswojenie kilku ustaw to ogromny wysiłek intelektualny. A poza tym kurator musi przyswoić sobie "aż" pewną wiedzę psychologiczną, która w dzisiejszych czasach obowiązuje nawet sprzedawców. Wielkie dokształcanie - parę warsztatów psychologicznych i kilka ustaw!

      3. Że niby kuratorzy się muszą użerać z alkoholikami - nie zaprzeczam, ale pragnę zauważyć, że inne zawody też mają "alkoholików w tle", chociażby sprzedawczyni całodobowego sklepu monopolowego.

      4. Że niby odpowiedzialność w tej pracy - a w której pracy nie ma odpowiedzialności? Nawet kasjerka w markecie, która się pomyli w wydawaniu pieniędzy, ma potrącane z pensji. Odpowiedzialność kuratorów nie ma wymiernego charakteru, gdyż nikt racjonalny nie będzie ich winił za to, że np. podopieczny się powiesił, bo tego się nie da przewidzieć. Kurator ponosi odpowiedzialność za ewentualne fałszerstwa w dokumentacji, ale to chyba zrozumiałe i nie jest niczym nadzwyczajnym.

      5. Że kurator musi przejść testy psychologiczne - też mi coś; dzisiaj to testy psychologiczne robią nawet przedstawicielom handlowym.

      Tak więc nie zgadzam się z tym, że kurator ma nadzwyczajne kwalifikacje i że ponosi nadzwyczajną odpowiedzialność w pracy, w porównaniu do innych zawodów.
    • Gość: petite IP: 217.153.123.* 26.06.08, 15:05
      Troszkę to zbagatelizowałaś Kowianeczko.Ale cóż, każdy ma swoje zdanie.
      Ale jednak...Nawet gdyby każdy z was- krytyków, na trochę zamienił się na pracę
      z kuratorem wielu by "wymiękło" psychicznie. Owszem, odporność psychiczna jest
      teraz potrzebna wszędzie ale czy weźmiesz odpowiedzialność za czyjeś życie,
      bezpieczeństwo i przyszłość? To że w innych np. biurowych pracach za błąd się
      płaci pieniędzmi, zwolnieniem ok. tylko że tu za wpadkę jak policjant i lekarz
      płacisz poczuciem winy, wyrzutami sumienia jeśli popełnisz błąd który skrzywdzi
      podopiecznego, podejmiesz decyzję (w Twoich oczach słuszną) która zrujnuje mu
      przyszłość, zdrowie, życie podopiecznego czy jego rodziny. Tu nie obliczysz na
      kalkulatorze jaka decyzja będzie najkorzystniejsza i da Ci 100% pewność i sukces
      czy na awans. Intuicja też może zawieść ,więc jednak trzeba mieć ten 6 ja nie 7
      zmysł by wiedzieć jak komuś pomóc. I nie zgodzę się z tym iż pedagogika czy
      psychologia to banały jeśli kogoś coś fascynuje nigdy nie będzie to banałem bo
      wciąż będzie głodny wiedzy.A prawo jest często zmieniane więc aktualizować
      wiedzę trzeba i wątpię by to był wysiłek dla kuratora, który jednak na bieżąco
      musi się nią posługiwać.

      Nie krytykujcie jeśli nie znacie szczegółów tej pracy, Nie wypowiecie się
      adekwatnie jeśli nie jesteście w temacie lub macie poglądy z przed nie wiadomo
      ilu lat. Jednak świat się zmienia. Uważasz że pedagogika psychologi czy
      socjologia już nie mówiąc o resocjalizacji jest banałem to idź na studia.
      Uważasz że kurator zarabia sporo pieniędzy zgłoś się na rekrutację. Jeśli
      myślisz że wiesz to spróbuj na własnej skórze sama obserwacja z daleka nie
      wystarczy.
      Pozdrawiam
    • Gość: krysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.08, 09:34
      czy kurator zawodowy który spowodował wypadek śmiertelny dwóch osób może
      pracować w swoim zawodzie bo we Włocławku pracuje i ma się dobrze Co prawda było
      to nieumyślne spowodowanie wypadku na skrzyżowaniu równorzędnym Czy prezes sądu
      nie ma obowiązku rozwiązać z taką osobą umowy
    • Gość: bbb IP: 89.174.117.* 30.11.08, 14:34
      chcę dowiedzieć się ile zarobie jako kurator społeczny
    • Gość: Agnieszka IP: *.centertel.pl 10.01.09, 10:27
      Bardzo chciałebym się dowiedzieć ile zarabia kurator zawodowy, mam tylko prosbe, zebyscie napisali konkretnie kwote, a nie ze kurator zarabia na szczycie swojej kariery tyle ile sedzia na poczatku.z gory dziekuje.
    • Gość: :*xxx IP: *.gprs.plus.pl 11.01.09, 16:53
      ja również chciałabym dowiedziec sie ile zarabia kurator i co oprocz
      ukonczenia resocjalizacji i penitencjaryzacji, trzeba zrobic, aby
      nim zostac oraz co oprocz bycia kuratorem mozna robic po takich
      studiach. pozdrawiam.
    • Gość: :*xxxx IP: *.gprs.plus.pl 11.01.09, 19:20
      chciałabym jeszcze wiedziec, czy posiada ktos jakies dane o ilosci
      bezrobotnych kuratorów (zwłaszcza sądowych) w Polsce po ukonczeniu
      studiów magisterskich i czy trudno jest znalesc staż w tym
      zawodzie...
    • Gość: tolka IP: *.centertel.pl 01.10.11, 17:21
      chciałabym jeszcze wiedziec, czy posiada ktos jakies dane o ilosci
      bezrobotnych kuratorów (zwłaszcza sądowych) w Polsce po ukonczeniu
      studiów magisterskich i czy trudno jest znalesc staż w tym
      zawodzie...

      - Bardzo dziwnie zadane pytanie, ale postaram się na nie (przynajmniej po części) odpowiedzieć.
      Ilość bezrobotnych kuratorów... - otóż zawód kuratora to nie zawód wyuczony, gdyż nie istnieją studia o kierunku dającym takie wykształcenie (pomijając specjalności jak kuratela sądowa, jednak jak wiemy podlegają one danemu kierunkowi studiów). Idąc dalej tym śladem jest to więc zawód wykonywany. W momencie zaprzestania wykonywania go, nie jest się już kuratorem, zdaje się legitymację i robi to co jest związane z wcześniej wspomnianym wykształceniem zawodowym. Dlatego logicznie rzecz biorąc, nie da się określić mianem "bezrobotnego kuratora" osoby nie wypełniającej już ww. funkcji.
      Ponadto nie ma innych kuratorów poza sądowymi. Kurator społeczny jak i zawodowy, do pełnienia swej funkcji zostaje powołany przez sąd - w obu więc przypadkach są to kuratorzy sądowi.
      Pozdrawiam.
    • Gość: kaka IP: *.centertel.pl 01.10.11, 16:41


      W woli sprostowania, gdyż w tym "temacie" terminologia jest bardzo istotna. Nie penitencjaryzacja tylko penitencjarystyka. Po drugie, nie ukończenie resocjalizacji i "penitencjaryzacji" a - w przypadku ubiegania się o stanowisko kuratora społecznego - wykształcenie średnie oraz doświadczenie w prowadzeniu działalności resocjalizacyjnej, opiekuńczej lub wychowawczej; w przypadku kuratora zawodowego - wyższe studia magisterskie z zakresu nauk pedagogicznych, psychologicznych, socjologicznych lub prawnych albo inne wyższe studia magisterskie i studia podyplomowe z zakresu nauk pedagogicznych, psychologicznych, socjologicznych lub prawnych (m.in. penitencjarystyka).
      Po studiach na ww. kierunkach/specjalnościach możesz pracować we wszelakich instytucjach związanych z pracą z ludźmi potrzebującymi pomocy. Od szkół do MOSów, MOWów, pogotowi opiekuńczych, domów dziecka, od poradni psychologiczno-pedagogicznych do zakładów karnych, sądów, szpitali etc., etc. Możliwości jest wiele.
      Co do pensji kuratora, - zawodowy zarabia około 3000 do 3500tys. (w zależności od regionu), natomiast społeczny około 1000zł. netto - pod warunkiem, ze ma minimum 10 dozorów plus wywiady, które są dodatkowo płatne (nie jest to niestety pensja stała, a jej wysokość jest uzależniona od ilości dozorów, więc zdarzają kuratorzy, którzy zarabiają miesięcznie nie więcej aniżeli 500zł.)
    • Gość: nata IP: *.lcz.vectranet.pl 17.01.09, 18:11
      słyszałam, że bardzo zmieniły sie egzaminy na aplikacje kuratorską, może ktoś
      podać przykładowe pytania jakie są na egzaminie pisemnym

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła lub ?

    Zapamiętaj mnie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.