Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy związki rozumieją nowoczesną gospodarkę?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 23:10
    Związki zawodowe wywalczyły nam to że :
    - Audi A4 3.2 automat quattro full opcja w USA kosztuje 150 000 zł ,a u nas
    300 000 zł ,Subaru Impreza WRX STi w USA 110 000 zł ,a u nas 200 000 zł
    - za paliwo w USA płaci się tyle co u nas za LPG
    - prawie wszystko jest u nas droższe właśnie przez podatki ,a z tych podatków
    idzie na różne dopłaty górnikom ,kolejarzom itd. itp.
    - autostrady ? jakie autostrady ?
    - służba zdrowia ? jaka służba zdrowia ?
    - policja ? pytacie o tą skorumpowaną ,współpracującą z gangami(generał
    policji w mafii paliwowej) instytucje utrzymującą się z naszych podatków ?
    - zus i US ? pytacie o te wysysające z nas resztki godności i pieniędzy
    instytucje ?
    - czyli jednym zdaniem : płacimy ooooOOOgromne podaki i nic z tego nie mamy .
    Edytor zaawansowany
    • Gość: urzędnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 23:11
      A ja mam wszystko w tyle ,bo wiem co za ile .
    • olex5 27.02.06, 23:45
      co za bzdury.Wszedzie ogranicza sie role zwiazkow i gnoi
      pracownikow.Przygotowywane jest nowe prawo pracy w ktorym wlasciciel bedzie mial
      prawo silowo wyrzucic strajkujacych.Ludzie czesto siedza cicho bo boja sie
      stracic prace.Jak ktos podskoczy to dlugo nie popracuje.Przykladem sa ostatnie
      zwolnienia i przesladowania dzialaczy solidarnosci 80.Wyrzucono ich z pracy bo
      walczyli o prawa innych.Miedzyinnymi prace stracil Krzysztof Labedz.Co to za
      nowoczesna gospodarka? Kpina.To zwykle nowoczesne niewolnictwo.
    • Gość: murowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 00:25
      I bardzo dobrze! Koniec z terrorem stosowanym przez pracownikow! Moj kapital, moja firma, moje prawo zwolnic kogo chce!
    • Gość: pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 00:37
      > I bardzo dobrze! Koniec z terrorem stosowanym przez pracownikow! Moj kapital,
      m
      > oja firma, moje prawo zwolnic kogo chce!

      Hehe, a potem takie ciule jak ty jecza, ze nie ma rak do pracy. Jak sie
      nauczycie traktowac pracownika jak przystalo i placic uczciwie za prace, to
      bedziemy pracowac u was. A jak nie, to sami sobie bedziecie pracowac. Wolny
      rynek duzo spraw rozwiazuje, zwlaszcza wolny rynek pracy. I jak widac przy
      wolnym rynku pracy zadne zwiazki nie sa juz potrzebne.
    • myslacyszaryczlowiek1 28.02.06, 00:41
      A nie obawiasz się, że ludzie ktorym płacisz głodowe stawki wyjdą na ulicę,
      spalą twój zakład. a ciebie powieszą za jaja. I policja cię nie obroni, bo
      będzie się bała procesów ala Kopalnia Wujek. Teraz ludzie jeszcze wytrzymują bo
      pomagają im babcie i dziadki emeryci, tylko że oni powoli wymierają.
    • adeinwan 28.02.06, 02:58
      Cóż za błyskotliwa analiza ekonomiczna. Mniemam, że za 20 lat nie będzie już
      żadnych babć i dziadków?
    • Gość: __________________ IP: 216.75.2.* 28.02.06, 10:23
      Nie obawiałbym się rewolucji. Należy jednak przygotować się do kryzysu
      związanego z życiem na kredyt całych społeczeństw.
    • Gość: jaceek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 08:51
      Pod warunkiem, że "Twój" kapitał nie został kupiony w prywatyzacji za psie
      pieniądze, a Ty chcesz ten "Twój" kapitał sprzedać na złom, bo po to go kupiłeś
      od wujka Millera.
    • Gość: anvill IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 28.02.06, 09:05
      no oczywiście w mojej firmie mam popis działania związków zawodowych neudolni
      pracownicy są nie do ruszenia bo są w związkach przełożonem śmieją się w twarz
      nic cały dzień nie robiąc bo i tak nie można go zwolnić - trudno wymienić
      wszystkie patologie...
    • Gość: az IP: *.umcs.lublin.pl 28.02.06, 15:02
      był wybór: albo zmniejszyć potężną klasę urzedników, albo likwidować studia
      doktoranckie. Związki zawodow wywalczyły, ze urzędnicy zostali, a po co komu na
      uczelni studia doktoranckie. Przeciez uniwersytet jest od zatrudniania pań
      pijących kawę a nie do uczenia.
    • Gość: tryper IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 09:17
      Nowoczesne niewolnictwo jest dziełem państwa. Jesteśmy jego (państwa) własnością, płacimy horrendalne (ale starannie poukrywane) koszty jego funkcjonowania (biurokraci, grupy interesu, pasożyty budżetowe itd.). To państwo zabiera nam całą wolność i grabi nas z majątku. To państwowi agenci mogą nas bezkarnie zabić, gdy bronimy swojej własności. Dziś mamy dwie kategorie ludzi: żyjących z wyzysku (państwo i jego poputczycy) i wyzyskiwanych (całą reszta). Zadziwiająca jest ślepota ludzi, którzy widzą "wyzysk" w działaniach przedsiębiorców (nie wszyscy z nich to aniołki, przyznaję-jak większość z nas), którym to państwo ten wyzysk umożliwia (blokując inicjatywę, tłumiąc konkurencję, niszcząc podział pracy, utrzymując monopole etc.), natomiast NIE WIDZĄ wyzysku prawdziwie uprawianego przez państwowych bandytów. Pracować u przedsiębiorcy nie musimy-nie przykuwa nas łańcuchami. Natomiast wydostać się z macek państwowego aparatu przemocy nie jesteśmy w stanie. ZAWSZE nas zniewolą. Jeżeli nawet działamy w "szarej" i nie płacimy części haraczy, to zawsze nas dosięgnie VAT, akcyza, koszty monopoli, inflacja, trudności z wykorzystywaniem owoców własnej pracy itd. Gdy się rodzimy-jesteśmy rejestrowani (jak niewolnicy), idziemy do szkoły POD PRZYMUSEM, uczymy się rzeczy narzuconych przez państwo POD PRZYMUSEM, po ukończeniu 18 lat rejestrowani jesteśmy ponownie (opór przed tym to śmierć cywilna), państwo porywa nas i przemocą zmusza do służby wojskowej w obronie państwowego aparatu, państwo nas indoktrynuje od najmłodszych lat, opętało nas siecią tysięcy zakazów i nakazów, czyni z nas poborców podatkowych, pracujących za darmo i pod groźbą najsroższych kar (przedsiębiorcy są właśnie tymi poborcami). Państwo ustala co możemy, a czego nie możemy robić (>200 koncesji na aktywność w gospodarce), i na koniec, gdy jesteśmy już martwi-kradnie nasz majątek na oczach naszych bliskich (jak cmentarna hiena). Te i inne "dobrodzejstwa" oferowane przemocą przez grupę wyzutych z sumienia i godności bandytów nazywanych "władzą państwową" to właśnie jest NOWOCZESNE NIEWOLNICTWO
    • Gość: Grzesiek IP: .1P3D* / 194.75.37.* 28.02.06, 09:52
      a dlaczego szefa zwiazku nie mozna wyrzucic z pracy a szeregowego czlonka -
      tak? Nawet jesli szef jest glupi, nic nie umie i jest 100 osob ktore lepiej
      wykonywaloby jego prace. Bo zwiazkowcom zalezy tylko na jednym: posadach dla
      siebie i kumpli w zarzadach zwiazkow, w gornictwie jest chyba ze 100 zwiazkow i
      wiekszosc szefow ma dodatkowa kase za niby-prace w spolkach przy kopalniach,
      tylko po to zeby siedzieli cicho. W tej chwili mamy w Polsce problem z
      bezrobociem a zwiazki zwiekszajac przywileje obecnych pracownikow powoduja ze
      nie oplaca sie zatrudnic nowych osob. Wiecej zwiazkow = wieksze bezrobocie.
    • olex5 28.02.06, 14:06
      nie zapomnij o tym,ze wlasciciel zakladu najchetniej przykupilby zarzad zwiazkow
      zeby moc realizowac program zwiekszania zyskow.Dla niego najlepiej jakby ludzie
      pracowali za miske zupy.Przez prawie 100 lat od powstania zwiazkow zawodowych w
      swiecie bronily one praw pracowniczych i swiat sie nie zawalil.Firmy sie
      rozwijaly, ludziom zylo sie spokojniej i kryzysow nie bylo.Teraz z nastaniem
      globalizacji i braku przeciwwagi dawnego bloku wschodniego kapitalista zaczal
      pokazywac prawdziwe oblicze.Kiedys na Zachodzie kapitalisci bardziej dbali o
      pracownikow bo bali sie ze i jego pracownikom moze przyjsc do glowy pomysl
      rewolucji socjalistycznej.Teraz kiedy nie ma juz tego straszaka zaczal sie
      wyscig szczurow.Kazdy chwyt dozwolony i kazda metoda zeby tylko zwiekszyc zyski
      a czlowiek sie nie liczy.Moze byc traktowany jak szmata produkcyjna.To co
      ludzkosc osiagnela w ostatnich 100 latach w zakresie praw pracowniczych dzis
      zabiera sie nikogo nie pytajac o to tlumaczac bajki ze koszta nalezy obnizac.
      Niech menagerowie i wlasciele sobie obniza wyplaty do uczciwego poziomu to nie
      bedzie klopotow.Nie musza zarabiac 100x wiecej niz zwykly pracownik.Czy to nie
      jest rozboj jezeli taki cham-menager na uslugach wlasciciela albo rady
      nadzorczej zarabia 100 tys ZL a pracownik kibluje za 1200 zl ?.
    • Gość: rafvonthorn IP: *.petrus.com.pl 28.02.06, 16:52
      Człowieku, w polsce ogromna większość małych firm działa na granicy
      opłacalności. Ja zatrudniam 15 osób i każda z nich dostaje wyższą pensje, niż
      ja mogę wypłacić sobie. Nie inwestujesz, to giniesz. Taki pracownik znajdzie
      sobie pracę gdzie bądź, jeśli padnie firma, to ja stracę dorobek swojego życia.

      Piszesz o pracownikach, a zastanów się, jak są w tym kraju traktowani
      pracodawcy, przez państwo, własnych pracowników i opinie publiczną. Opisujesz
      jakichś mitycznych "managerów", zarabiających 100X tego co zwykły pracownik,
      toż to śmiechu warte.

      Czemu Ty nie założysz firmy? Ja na to odpowiem- bo to straszna harówka, z
      której 70% zysków zabiera Ci państwo i nikt się nie przejmuje twoim losem, już
      najmniej pracownicy, którzy mogą szukać pracy gdzie indziej. Przy średniej
      pensji 1200 pln na rękę przy ostatniej inwentaryzacji okazało się, że któryś z
      pracowników okradł firmę na 3000 pln w ciągu 2 miesięcy, kiedy w okresie
      zimowym nie ma ruchu i muszę dopłacać do pensji i czynszy. Może jeszcze ululać
      biednych pracowników do snu i umyć znużone nóżki?

      Kurde, daję pracę 15 osobom i utrzymuję drugie tyle emerytów i rencistów, a za
      to spotykają mnie tylko wyzwiska jakichś olexów.

      Firmę można przejerestrować na słowację, być może pracowników także stamtąd
      sprowadzę, bo tu komuna trzyma się zbyt mocno, by coś trwałego budować...
    • Gość: kkk IP: *.plusgsm.pl 28.02.06, 22:19
      Prześladowania, niewolnictwo ?? Z całym szacunkiem widziałem co doprowadziło
      działanie 13 związków zawodowych w pewnym zakładzie, który w przeciągu 5 lat
      doprowadziło do wartości 7 mln zł (za tyle został sprzedany), na początku
      zatrudniał ponad 700 pracowników, obroty ~ 1000 mln by na koniec mieć
      odpowiednio 150 osób i 100 mln. Nie mówię już, iż kilkakrotnie był postawiony
      wniosek o upadłość oraz zastawy i kredyty na majątku przewyższały zyski.
    • Gość: kkk IP: *.plusgsm.pl 28.02.06, 22:23
      Prześladowania, niewolnictwo ?? Z całym szacunkiem widziałem co doprowadziło
      działanie 13 związków zawodowych w pewnym zakładzie, który w przeciągu 5 lat
      doprowadziło do wartości 7 mln zł (za tyle został sprzedany), na początku
      zatrudniał ponad 700 pracowników, obroty ~ 1000 mln by na koniec mieć
      odpowiednio 150 osób i 100 mln. Nie mówię już, iż kilkakrotnie był postawiony
      wniosek o upadłość oraz zastawy i kredyty na majątku przewyższały zyski. A
      związkowcy ?? są nie do usunięcia - chyba że zostaną złapani na piciu alkoholu
      w pracy (co się bardzo czesto zdarza)
    • Gość: Marta50 IP: *.pools.arcor-ip.net 28.02.06, 22:29
      Olex5 masz racje ale co chcesz powiedziec tym, ktorzy nawet nie sa w stanie
      pomyslec tylko jak roboty robia to co w nich jest zatresowane za garstke
      srebrnikow. Wiadomo tacy tez musza byc, bez nich by nic nie lecialo ale musza
      byc oni niewolnikami i sami sie zniewolniczac? Wielkie firmy, nadziane kieszenie
      dostatnio mimo to apetyt im ciagle rosnie, wyduszajac wszystko z tego co skazany
      jest pracowac na samym dole- na produkcji. Zastanowcie sie ile ludzi pracuje na
      produkcji a ile w admnistracji. Znam polskie firmy, wiem jakie tam sa warunki
      poniewaz nieraz bylam na delegacji w Polsce. Lepiej o tym nie pisac.
    • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 02:27
      ...zwiazkowcy - kupa cwaniaków ! , wiedzą jak ale nie mają czym ....
    • Gość: corgan IP: *.chello.pl 28.02.06, 03:31
      - paliwo potanieje
      - będziemy mieć wiecej autostrad
      - policja nie będzie współpracować z gangsterami
      - będziemy mieć lepszą służbę zdrowia

      mam wymieniać dalej?
    • Gość: jaceek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 08:52
      Dobrze ci idzie. Wymieniaj dalej.
    • Gość: Krociech IP: *.sm-rozstaje.pl 28.02.06, 14:27
      Ponieważ wtedy płacić będzie się wyłącznie za pracę, a nie za BYCIE.
    • neiden 28.02.06, 03:41
      sprawa nie jest prosta .tu do rozmow powinin wlaczyc sie przedstawiciel rzadowy
      rp.pracownicy nie moga byc niewolnikami i interes musi zarobic pytnie:ile chce
      zarobic? na tym poziomie powinno sie dyskutowac .fiat zamknie fabryke,bojkot
      fiata.produkowac wlasne albo kupic od chinczykow.eu powinna byc bardziej
      solidarna w tych sprawch.brazylia to nie europa!
    • Gość: dc99 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 10:01
      "Związki najsilniejsze są w największych zakładach, które albo są państwowe,
      albo... niby sprywatyzowane. Chodzi na przykład o KGHM Polska Miedź. Wzrost ceny
      miedzi od razu zaowocował skierowaniem żądań o podwyżki. Mimo i tak wysokich
      pensji, zarząd zdecydował się na wypłacenie premii. Ciekawe, jak postąpi w
      momencie, kiedy sytuacja na światowych rynkach nie będzie już tak różowa?"

      Kłamstwo! "Wzrost cen miedzi" spowodował owszem zachłanne żądania podwyżek, ale
      ... managerów KGHM a nie pracowników! Żądania podwyżek dla pracowników (pod
      groźbą strajku) pojawiły dopiero po tym jak zarząd KGHM postanowił z dnia na
      dzień podnieść zarobki, oczywiście wyłącznie swoje własne, o 230%. Natomiast
      pracownicy mimo dużych zysków firmy mieli dostać psi ochłap, bo przecież inaczej
      wzrosłyby te straszne "koszty pracy". Czyli typowy liberalizm po polsku,
    • polelektron 28.02.06, 19:37
      jakis czas temu związki zawodowe z Polski protestowały wraz z zagranicznymi
      zwiazkami aby nie otwierać dalszej czesci rynku UE, oczywiscie dla Polaków to
      jest ok, bo jesteśmy tansi! ale co tam związkowcy sa za głupi żeby zakumać, że
      to ręke tym których "chronią".
    • Gość: dc99 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 22:39
      Masz na myśli dyrektywę Bolkensteina? Owszem, chwilowo była by korzystna dla
      Polaków tyle że na bardzo krótko - jeszcze tańsi są Rumuni i Bułgarzy, a za
      drzwiami w kolejce stoją Ukraińcy i Turcy.
    • Gość: Marta50 IP: *.pools.arcor-ip.net 28.02.06, 22:43
      Sadze ze sami Polacy ja sobie zniszczyli, moglo byc inaczej.
    • Gość: OBSERVER IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.06, 23:10
      TAK MARTO. BO POLACY TO KRETYNSKI , NIEDOROZWINIETY , MONGOŁOWATY NARÓD.
      ZAUWAŻ , UCZONO NAS NA LEKCJACH HISTORII : POLACY NA WSZYSTKICH FRONTACH ŚWIATA.
      JA MÓWIĘ : GDZIE BURDEL W ŚWIECIE TAM MUSZĄ I SĄ POLACY !!!!!!!!!!!
    • Gość: Marta50 IP: *.pools.arcor-ip.net 28.02.06, 23:16
      co musza Polacy? Masz racje juz Bismark powiedzial: chcesz zniszczyc Polske,
      pozwol sie jej sama rzadzic to zgnoi sie do ostatka.
      Jak widac idziecie w wlasciwym kierunku.
    • Gość: OBSERVER IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.06, 23:12
      IDĘ SPAĆ . MAM TO WSZYSTKO...................SORRY.
    • caesar_pl 28.02.06, 08:32
      Myslicie,ze dobrobych na Zachodzie czy w USA to dzieki kapitalistom??Gdyby nie walka klas czyli strajki dalej byla by bieda.Apropo,najwiecej strajkuja Amerykanie,to co bylo w grudniu zeszlego roku w Nowym Jorku,ze metro przed swietami stalo i smieci nie byly wywozone,to byl piekny przyklad na walke o podwyzke!Dalej tak!!!No chyba ze wam wystarczy te 10 zl netto na godzine...To jest 8 piw Karlik (fuj) z Lidla lub 4 kostki masla.(w Niemczech odpowiednio 40 piw i 15 kostek masla)
    • Gość: wojtekmt IP: 217.153.224.* 28.02.06, 08:41
      Dziwi mnie w takim razie , dlaczego upadła "gospodarka socjalistyczna":
      - żadnych złych kapitalistów
      - sami dobrzydziałacze zwiazkowi i partyjni....
      toż to powinien byc raj !
    • Gość: Stan IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.06, 08:45
      Trzeba najpierw wyjaśnić wszystkim co to jest nowoczesna gospodarka,bo
      szermowanie tym pojeciem bez wyjaśnienbia niczegi nie wyjaśnia . A swoja droga
      pracownicy najlepiej rozumieją jak sie gospodaruje,to tylko dla dziennikarzy
      maksymalizacja zysku jest fetyszem,dla którego poświęcili by swoje dobre
      imię,bo czesto nie rozumieja o czym piszą, tylko realizuja zamówienie sponsora.
    • Gość: wojtekmt IP: 217.153.224.* 28.02.06, 11:39
      Firma musi na siebie zarabiac.
      Żeby zarobic-musi sprzedać.
      Żeby sprzedać musi byc bardziej konkurencyjna od innych.
      Oczywiscie,mozna bronic różnego rodzaju przywilejów i pryncypiów, ale spowoduje
      to tylko jedno - odpływ miejsc pracy do krajów mniej "zwiazkowych"
      Zwiazki działaja tylko w interesie swoich członków (i kadry).
      Obronią przywileje , moze nawet aktualne miejsca pracy (na jak długo ?) ale
      jednocześnie zablokują powstanie nowych.
    • Gość: dd IP: *.proxy.bosbank.pl / *.bosbank.pl 28.02.06, 11:16
    • Gość: dd IP: *.proxy.bosbank.pl / *.bosbank.pl 28.02.06, 11:22
      związki wielu ludzi byłoby na bruku albo pracowało za głodową płacę. Z drugiej
      strony sa takie wynaturzenia jak specjalne ustawy dla górników i innych. Ale
      temu są winni nasi politycy. Bo i policja i wojsko i kopalnie są państwowe.
      Więc skoro policjant idzie na emeryturę po 15 latach to górnik, który
      codziennie naraża życie w strasznych warunkach jest gorszy ? A skoro górnik ma
      to hutnik gorszy ? I tak dalej,... Ciągle budżet jest traktowany jak kołdra,
      którą każdy ciągnie w swoją stronę. Górnicy przecież mogą mieć emerytury nie
      jak teraz kosztem nas wszystkich ale z tego co zarobi kopalnia. Niech ona
      tworzy specjalny fundusz i z niego później wypłaca. KAżdy powinien miec
      emeryturę wypracowaną a nie daną kosztem innych.
    • Gość: tryper IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 12:42
      <Prawda leży jak zwykle po środku>
      -prawda leży tam, gdzie leży. Niekoniecznie pośrodku

      < gdyby nie związki wielu ludzi byłoby na bruku albo pracowało za głodową płacę>
      -gdyby nie związki, znacznie więcej ludzi miałoby pracę, a szczególnie ci, których teraz nikt nie chce zatrudnić-bo produktywność ich pracy jest mniejsza niż narzucone (przy współudziale m.in. związków) minimalne stawki. Za to teraz, "dzięki" związkom są na bruku i pracują za głodowe stawki (w "szarej")

      <Z drugiej strony sa takie wynaturzenia jak specjalne ustawy dla górników i innych. Ale temu są winni nasi politycy>
      -tak, temu są winni politycy. Bo rozdają nie swoje pieniądze, z cudzej kieszeni, zabierane przemocą tym, którzy nie mogą (lub boją) się bronić. Dzięki tej bandyckiej "łaskawości" górnicy są współuczestnikami i beneficjentami złodziejstwa uprawianego przez polityków na innych. Jak się nazywają wspólnicy złodziei, to chyba nikomu myślącemu nie trzeba mówić...Na dodatek ta łaskawość "polityków" (w istocie: zawodowych złodziei) ma wyłącznie na celu utrzymywanie się na bezcennych stołkach celem dalszego uprawiania pasożytnictwa na zniewolonych ludziach

      <Bo i policja i wojsko i kopalnie są państwowe>
      -wielka szkoda...Monopol skutkuje spadkiem jakości, lekceważeniem "klienta" i bezzasadnym wzrostem kosztów. Efekty widać gołym okiem...

      <Więc skoro policjant idzie na emeryturę po 15 latach to górnik, który
      codziennie naraża życie w strasznych warunkach jest gorszy ? A skoro górnik ma
      to hutnik gorszy ? I tak dalej,...>
      -święta prawda. Ale by przerwać ten absurdalny kołowrót wyzysku konieczna jest całkowita likwidacja państwa w obecnej postaci. Ale na to "nie ma zgody", bo zbyt wielu ludzi wierzy, że na istnieniu tego ustrojowego potworka korzysta. Ochłapy, które dostają od bandytów ("państwa") w istocie sami sobie zafundowali, opłacając przy okazji sutą prowizją własnych panów. Ale sprawę z tego zdają sobie nieliczni

      <Ciągle budżet jest traktowany jak kołdra,którą każdy ciągnie w swoją stronę>
      -socjalizm/etatyzm/interwencjonizm ponad wszystko. "Krótka kołdra" budżetu skończyła się ruiną starożytnego Rzymu. Porzućmy nadzieję, że nas czeka inny los, bo teraz już mamy NOWOCZESNOŚĆ. Kumulacja demograficznych i ekonomicznych efektów etatyzmu nastąpi, i to w niedalekiej przyszłości (20-30 lat). Jaki będzie los zbankrutowanego, z przerzedzoną ludnością państwa ?

      <Górnicy przecież mogą mieć emerytury nie jak teraz kosztem nas wszystkich ale z tego co zarobi kopalnia>
      -emerytura powinna być WYŁACZNIE efektem produktywności pracy w trakcie aktywności zawodowej. Zresztą emerytura wcale nie musi być w postaci takiej, do jakiej przyzwyczaili nas państwowi wyzyskiwacze. Może to być np. renta kapitałowa, gruntowa, dochód z nieruchomości, odłożone sztaby złota itd. Tylko system, w którym każdy dobrowolonie odkłada dowolne sumy na starość jest sprawiedliwy i etyczny. Każda inna forma, bez względu na ilość przymiotników mających usprawiedliwić rabunek na innych, jest skrytą formą legalizowanego złodziejstwa. Dziwne, że w kraju w którym jest podobno 90% katolików upodobanie do cudzej własność jest tak rozpowszechnione i popierane...

      <KAżdy powinien miec emeryturę wypracowaną a nie daną kosztem innych>
      -brawo !!! Jeszcze jak dodamy do tego DOBROWOLNOŚĆ odkładania na emeryturę to będziemy żyć w prawie normalnym kraju...
    • Gość: pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 13:22
      > <KAżdy powinien miec emeryturę wypracowaną a nie daną kosztem innych>
      > -brawo !!! Jeszcze jak dodamy do tego DOBROWOLNOŚĆ odkładania na emeryturę to
      b
      > ędziemy żyć w prawie normalnym kraju...

      OK. Jesli chodzi o emeryture, to sie zgadzam w 100%. Kazdy sobie odlozy tyle,
      ile chce. Jesli nie odlozy, to na starosc bedzie mieszkal w schronisku dla
      bezdomnych i zywil sie darmowymi zupkami. Zeby bylo fair, to powinna byc jakas
      akcja informacyjna dla tych mniej kumatych i juz. Ale jest drugi problem:
      renty. Rente dostaje czlowiek, ktory jeszcze nie zdolal odlozyc na emeryture, a
      nieszczesliwie zachorowal. Jakos tego tematu nie poruszacie. Co zrobisz, kiedy
      masz 30 lat, swietnie zapowiadajaca sie kariere, zaczynasz juz odkladac na
      emeryture... a tu przydarza Ci sie nieszczescie, ktore wylacza sie z pracy
      zawodowej. Do konca zycia chcesz byc zebrakiem? Bez panstwowych rent tego
      problemu sie nie rozwiaze. Gadanie, ze prywatne firmy ubezpieczeniowe sa
      rozwiazaniem to kpina. Wystraczy zobaczyc, jak trudno od nich wyciagnac
      oszkodowania (sluszne). Kazdego traktuja jak zlodzieja. W ubezpieczenia
      zdrowotne tego typu to ja nie wierze.
    • Gość: Swoboda_T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 16:24
      Jane, a od ZUS-u to łątwo wyciągnąć kasę?? Znam ja paru cudownie uzdrowionych -
      kaleki do końca życia, jeden z nich nie ma żadnych szans na robotę choćby w
      markecie, ale dla ZUS-u są już zdrowi. Państwowe jest droższe i gorsze, w
      zasadzie bez wyjątków. Z rentami jest podobnie.
    • Gość: Jendrek IP: *.catv.net.pl 28.02.06, 12:56
      ...jak wyglada. Socjalistyczna kupa smierdzacych leni, dzialaczy, co
      pracowaliby najchetniej od 8 od 15 a zarabiali jak krezusi...

      ...ja haruje od 9 do 22 a czasem do 1 a nawet 3 nad ranem na swoje pieniadze, a
      te hujki chca wszystko tylko dlatego ze w kupie sila...

      Dno!!! Sprywatyzowac wszystko w pizdu, a nierentowne zaorac, wszyscy na to
      bulimy podatki!!!

      Liberal
    • Gość: Tomcio IP: *.acn.waw.pl 28.02.06, 14:01
      Sukcesem M. Thatcher było osłabienie związków zawodowych, dlatego też Wielka
      Brytania za jej kadencji mogła przeprowadzić swoje reformy. U nas jest
      odwrotnie, a każdy chciałby, aby Polska miała taki poziom życia jak Wielka
      Brytnia. Kiedy wreszcie wyciągniemy wnioski, że nie tędy droga?
    • Gość: Swoboda_T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 16:27
      Obawiam się, że nigdy. Jesteśmy jako społeczeństwo skażeni etatyzmem, do tego
      poziom świadomośći ekonomicznej i państwowej jest u nas niski. W Polsce nidy
      nie było dobrze i obawiam się, że nigdy nie będzie.
    • Gość: Profesor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 14:39
      polska gospodarka to w większości korupcja i tak trzymać
    • Gość: niedowiarek IP: *.devs.futuro.pl 28.02.06, 14:50
      czy rzeczywiscie jest to nowoczesna,automatyzowana linia produkcyjna czy tez
      linia wycofana[PRZESTARZAŁA} z zachodu do naszego kraju a Fiat zainstaluje u
      siebie we Włoszech bardziej nowoczesna linie
    • Gość: hm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 14:59
      Związki zawodowe wywalczyły nam to że :
      > - Audi A4 3.2 automat quattro full opcja w USA kosztuje 150 000 zł ,a u nas
      > 300 000 zł

      Podatki swoją drogą, ale nie demonizowałbym wpływu akcyzy i VAT na ostateczną
      cenę samochodu. Niemcy ustalili, że w USA zadowoli ich 10% zysku na samochodzie
      a w Polsce 110% i tu jest raczej pies pogrzebany. Wiadomo, że amerykanie nie
      będą fatygowali się za ocean, żeby ogołacać niemieckie autokomisy z
      przechodzonych golfów i A4. Robią to za to Polacy, dzieki czemu używany
      samochód jest w Niemczech relatywnie łatwo sprzedać i co za tym idzie można
      kupić sobie raz na 2-3 lata nowy. Czy byłoby tak samo, gdyby Niemcy "urealnili"
      w Polsce ceny swoich nowych samochodów ? Czy kupowalibyśmy niemieckie uzywane
      golfy sprzed 5 lat po 10tys gdyby nowy kosztował 20tys ?
    • Gość: rere IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 28.02.06, 15:25
      to napewno nie.
    • Gość: Swoboda_T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 16:30
      VAT 22%, akcyza 13,2% jesli dobrze pamiętam. W stanach podatek od sprzedaży
      auta wynosi kilka do max. kilkunastu procent, zależnie od stanu. To w cenie
      samochodu. Do tego vaty, zusy i srusy w cenie nieruchomości, wyposażeniu,
      płacach itp. Rzeczywistość jest jak zwykle złożona, ale nie czarujmy się -
      socjalizm jest kosztowny, w dodatku na dłuższą metę niewydolny.
    • Gość: ZIBI IP: *.proxnet.pl 28.02.06, 15:27
      ILU SZEFUNCIÓW SOLIDARNOSCI I INNYCH ZWIĄZKÓW ZOSTAŁO WSPÓŁWŁAŚCICIELAMI
      RÓŻNYCH ZAKŁADÓW PRACY ..... JAK ZWIĄZKI TRAKTUJĄ PRACOWNIKÓW ZATRUDNIANYCH W
      SWOICH SPÓŁKACH??? TO JEST TEMAT TABU
    • Gość: kazmirz IP: *.acn.waw.pl 28.02.06, 15:28
      tyle że związkowcy wcale nie chcą żyć w kapitaliźmie i to jest największy
      problem Polski - socjalizm był mimo wszystko bardziej na rękę robotnikom i jego
      reliktów chcą bronić za wszelką cenę. Muszą wymrzeć tak jak wymarli chłopi
      pańszczyźniani.
    • abaddon_696 28.02.06, 15:31

      --
      Tolerancja to słowo zastępujące wyrażenie "nie mam własnego zdania".
    • Gość: Tomasz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 16:02
      Wg Ciebie robole powinni wymrzeć tj. chłopi pańszczyźniani. Ciekawa teoria
      tylko ktoś musi pracować na "rasę panów", no ale są jeszcze tańsi robole ze
      wschodu. Rozumiem, że sam zaliczasz się do tych mądrzejszych "nieroboli", którzy
      mają zbawić świat. Ale prawda jest bardziej złożona, bo oto ci sami robole są
      bardzo cenionymi pracownikami np. na wyspach. Cud jakiś? Nie, to tylko tamtejsze
      związki zawodowe wywalczyły godziwe wynagrodzenie dla pracowników i zdarza się,
      że muszą stawać w obronie również naszych rodaków. Jeżeli już dotknęłeś tematu
      socjalizmu to pamiętaj, że ten bandycki ustrój został Polsce narzucony siłą,
      a jego duch długo jeszcze będzie krążył nad Polską tak jak UB-cja z PZPR-em.
      Wracając do Polski, to mamy tu totalny bałagan, korupcję i kompletne bezprawie.
      To wszystko nie sprzyja swobodnej konkurencji, będącej siłą napędową gospodarki,
      bo jak ma konkurować np. rzetelny producent czy usługodawca z kimś kto zatrudnia
      na czarno jakiś ruskich, a w dodatku ma układy i znajomości? Właśnie to niszczy
      Polskę, a nie statutowa rola związków zawodowych. Przemyśl to sobie.
    • Gość: Swoboda_T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 16:33
      Hehe, na wyspach?? Na tych samych wyspach, które były na skraju bankructwa w
      laatch 70-tych?? Kulawa, niewydolna gospodarka, przestarzały przemysł,
      bezrobocie i stagnacja. Przyszła Pani Thatcher, starła zwiazki na pył,
      umożliwiła głębokie liberalne reformy gospodarcze. Teraz "wyspy" potrzebują
      pracowników z innych krajów. Dlaczego związkowe, socjalne Francja czy Niemcy
      nie chcą nas wpuścić, hę??
    • Gość: Tomasz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 19:28
      > Dlaczego związkowe, socjalne Francja czy Niemcy nie chcą nas wpuścić, hę??

      Bo uważają, że tak obronią swój rynek pracy, a do czarnej roboty nasprowadzali
      sobie wcześniej Turków i arabów. A na wyspach przede wszystkim jest prowadzona
      mądra polityka gospodarcza i są stosunkowo niskie podatki. Ale i to nie
      uchroniło Anglików przed zamknięciem fabryki MG Rovera i wielu innych. He he.
      Po prostu świat w tej chwili bardzo się zmienia. Liberalna ameryka ma ogromne
      kłopoty w handlu z Chinami i coroczny astronomiczny deficyt, ostatni chyba
      rzędu 200-tu mld. dolarów. Wejście 10-ciu nowych, biednych państw do UE
      też naruszyło istniejącą tu równowagę i każdy rząd stara się na swój sposób
      dbać o narodowe interesy. Wracając do przewodniego wątku to musi być zachowana
      równowaga między działalnością związków, a pazernością biznesu ale przede
      wszystkim elity polityczne powinny dbać o interes narodowy i rozwój państwa.
      A co robią nasze ???
    • Gość: observer IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.06, 19:56
      Myślę tak.
      Po pierwsze-"związki zawodowe z zakładu" i niech się organizują na zewnątrz w
      centrale branżowe - centrale te będą wiarygodnym partnerem dla pracodawców
      również zorganizowanych w branże. tym samym małe , lokalne często partykularne
      interesy związkowców nie będą miały znaczenia. to centrala negocjować będzie
      np. jeden branżowy układ zbiorowy pracy.to centrala wysyłać będzie negocjatorów
      do firm gdzie grozi lub wystąpił konflikt społeczny. ktoś powie - powrót do
      spolityczniałego crzz-tu. nic bardziej mylnego. tak działają związki na
      zachodzie europy i chyba w usa (tu może się mylę). a tam tradycje związkowe
      mają o wiele inną i dłuższą historię jak w Polsce.
      Po drugie - w polskiej rzeczywistości "zwalczanie" związków przez pracodawców
      bierze się z kompletnego i uzasadnionego braku zaufania do organizacji
      związkowych w zakładach z uwagi na ich windykacyjno-roszczeniowy charakter bez
      względu na sytuację finansową firmy jak i jej status. prywatny własciciel
      inwestując często duże własne , wspólników i akcjonariuszy pieniądze musi mieć
      100% gwarancji , że nikt tego interesu nie wysadzi w powietrze i tym samym i on
      ( chociaż ONI tak naprawdę "się wyżywią" jak kiedyś ktoś powiedział) i wszyscy
      zatrudnieni tracą środki utrzymania własnego i rodzin. związkowcy tak dalego
      nie sięgają wzrokiem bo są poprostu ograniczeni brakiem pragmatyzmu. dlatego
      też pracodawcy sprowadzają zastane bądź działające bądź powstające związki do
      roli sybstytucyjnej.
      I po trzecie wreszcie - związki zawodowe w europie , tej wspólnej , dokonują
      wielkiego zwrotu w swoim działaniu.chcą być partnerem , chcą być współtwórcą
      przedsiębiorstwa oraz jego sukcesu ,chcą być tą siłą która nie tylko
      reprezentuje interesy pracownicze wewnątrz firmy lecz co ważniejsze bije i
      walczy o swoją firmę na Rynku. domagają się roli partcypacyjnej w tworzeniu
      dobrego klimaty w i wokół zakładu w którym pracują.
    • Gość: Tomasz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 21:06
      Masz dużo racji ale skala patologii w Polsce jest tak ogromna, że moim zdaniem
      związki zawodowe powinny aktywniej włączyć się w ich zwalczanie. Żyjemy w chorym
      państwie, w którym wiele rzeczy jest postawionych na głowie, w którym przeciętna
      pensja nie zapewnia godziwego życia, w który wielu nauczyło się kombinować
      zamiast rzetelnie pracować. To ostatnie jest skutkiem eksperymentu zwanego
      PRL-em ale tu niewidzialna ręka rynku jest dobrym lekarstwem. Jeżeli pracownik
      źle pracuje to go się poprostu zwalnia i szuka lepszego. Jest też wielu
      cwaniaków, którzy na związkach zawodowych i polityce postanowili zbudować swoją
      karierę i tak naprawdę los przeciętnego Kowalskiego g..no ich obchodzi.
      Dorobili się majątków i willi, stać ich na luksusowe wczasy zagranicą.
      Są zapraszani na wykłady i otrzymują międzynarodowe nagrody. I tylko Polakom
      we własnym domu tak jakoś ciężko się żyje, a wszelkie próby zmian tego systemu
      napotykają na wściekły atak medialny. Jakie to złe duchy krążą nad Polską?
    • Gość: observer IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.06, 23:00
      a pie....ć te wszystkie związki. niech żyje wolność i swoboda !!!!!!!!!!!!!
    • Gość: arnii IP: *.du.simnet.is 28.02.06, 16:16
      przyjedzcie na islandie i zobaczcie jak tutaj wyglada ruch zwiazkowy - to sie w
      glowie nie miesci jak dobrze traktowany jest pracownik jaki ma prawa i
      przywileje.
    • rocznik_74 28.02.06, 18:50
      ... przyjedzcie do Stanow ale legalnie (a nie jak do niewolniczej pracy jak
      wiekszosc naszych rodakow) to tez zobaczycie jak sie traktuje pracownika -
      nawet jak nie ma racji, nawet jak zwiazki nie maja racji (a sa duzo silniejsze
      niz w Polsce) - to sie ich szanuje!!!
      Problemem Polski sa kompleksy i zasciankowosc jej obywateli. Wiekszosc urodzila
      sie w tym bajzlu i chociaz w duchu przyznaja ze to "syf" to w kupie jest
      razniej. Biedni nie majac odwagi lub checi a bogatsi korzysci zeby cos zmienic
      wymawia sie patriotyzmem i chwali "u nas jest najlepiej" czekajac na wpadki w
      innych krajach zeby sie dowartosciowac.
      Prawda jest taka ze nigdzie nie jest idealnie ale w wielu innych krajach
      widzianych przez nas tylko przez pryzmat wyzszych zarobkow sa tez wysoce
      rozwiniete takie wartosci jak: uczciwosc, szacunek dla drugiego czlowieka,
      pracowitosc - o ktorych sie nam nawet nie marzy w naszej Ojczyznie - kraju
      gdzie podziwia sie tylko za kase a toleruje klamstwa, dwulicowosc, czy wrogosc
      do innych.

      Pojedz, zobacz a zrozumiesz :-)
    • Gość: Jaxc IP: *.bsk.vectranet.pl 28.02.06, 17:21
      Związki zawodowe wszelkiej maści są szkodliwe społecznie!
    • rocznik_74 28.02.06, 18:57
      ... to tak jakbys powiedzial ze "alkohol wszelkiej masci jest szkodliwy".
      Zastanow sie chlopie i nie uzywaj uogolnien bo wychodzi Ci sloma z butow i
      traci demagogia - widac ze nie masz niczego do powiedzenia, choc chcesz...

      Wszystko co jest dobre w umiarkowanych ilosciach pomaga a po przedawkowaniu
      szkodzi - podobnie jest ze zwiazkami. Zapewniam Cie ze bez nich szybko
      wrocilibysmy do XIX wieku co nie znaczy ze patrze na nie bezkrytycznie.
    • Gość: Tomasz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 19:44
      W Polsce już jest gorzej niż w XIX w. bo wtedy ktoś pracujący u kapitalistycznego
      krwiopijcy mógł utrzymać całą rodzinę. A u nas wielu pracujących musi jeszcze
      korzystać z pomocy społecznej. Nawet w komunistycznych Chinach, gdzie ludzie
      w przeliczeniu na dolary zarabiają mniej, to mogą skromnie ale godnie żyć,
      bo koszty utrzymania są nieporównywalnie niższe.
    • Gość: młody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 19:52
      a ja mam w .... w lipcu jade do Anglii! jesteście ślepi! głupi! i prości!
      Wystarczy spojrzeć na firmy / kraję gdzie związki mają coś do gadania a gdzie
      się nie liczą. We Francji bezrobocie rośnie, w USA spada!
    • Gość: hozy IP: 213.134.176.* 28.02.06, 19:57
      w blokowaniu prywatyzacji kapitalowej, a zgodzie na oferte publiczna? no to
      faktycznie zwiazkowcy lepiej rozumieja gospodarke od autora...
    • harbour5 28.02.06, 21:05
      Cały bajer polega na tym, że najwyżsi związkowcy są nieusuwalni i mają z tego
      niezłą kasę nic nie robiąc, za to robiąc wodę z mózgu zwykłym pracownikom.
      Wiem, że teraz narażam się milionom zwykłych związkowców. Ale ludzie
      przejrzyjcie nareszcie na oczy. W dzisiejszej Europie nikt nie będzie was
      upodlał. U mnie nie ma żadnych związków a ludzie dostają to co im jestem winien
      jako pracodawca i to co ja i oni uważamy za dobre dla istnienia firmy, pracy
      dla ludzi, płacy raz lepszej, raz gorszej, ale zawsze każdy wie dlaczego. To
      jest nasz wspólny interes. A tzw. działacze nie nadają się nawet do kopania
      dołów.
    • Gość: Pracownik IP: 80.51.191.* 28.02.06, 21:50
      Dlaczego wszyscy harujemy na tych nierobów ! Od uczciwie pracujących osób są
      pobierane pieniądze na dofinasowanie emerytur górników, którzy potem sie śmieją
      z reszty że ma gó..ane emerytury. Przeciez górnicy odprowadzają na ZUS znikomą
      część pieniędzy która jest im potem wypłacana! Ale że potrafią trochę postraszyć
      warszawke to reszta kraju musi na nich płacić!! W imię czego ??? Przeciez sami
      wybrali sobie ten zawód który nie jest wcale źle płatny !! A czy Polska nie
      mogła by skorzystać z doświadczeń innych krajów odnośnie systemów emerytalnych
      dla górników np w Czechach górnicy pracuja przez 10 lat w kopalni a potem rząd
      potem budżet państwa doplaca im do składek na ZUS dzięki czemu nie mają
      problemów ze znalezieniem pracy.
    • Gość: Pracownik IP: 80.51.191.* 28.02.06, 21:50
      Dlaczego wszyscy harujemy na tych nierobów ! Od uczciwie pracujących osób są
      pobierane pieniądze na dofinasowanie emerytur górników, którzy potem sie śmieją
      z reszty że ma gó..ane emerytury. Przeciez górnicy odprowadzają na ZUS znikomą
      część pieniędzy która jest im potem wypłacana! Ale że potrafią trochę postraszyć
      warszawke to reszta kraju musi na nich płacić!! W imię czego ??? Przeciez sami
      wybrali sobie ten zawód który nie jest wcale źle płatny !! A czy Polska nie
      mogła by skorzystać z doświadczeń innych krajów odnośnie systemów emerytalnych
      dla górników np w Czechach górnicy pracuja przez 10 lat w kopalni a potem rząd
      potem budżet państwa doplaca im do składek na ZUS dzięki czemu nie mają
      problemów ze znalezieniem pracy.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka