Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak pisać curriculum vitae

    IP: *.58.jawnet.pl 02.07.06, 21:09
    Brak opini jest bardzo konstruktywny :D
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Mas IP: *.in-addr.btopenworld.com 18.07.06, 15:50
      Te kilka punktow same mowia za siebie. Ktos sie za wiele nie wysilil.
      Na pytanie postawione w tytule jakos nie potrafie znalezc odpowiedzi w
      tym "artykule".
    • piss.doff 01.08.06, 02:26
      to "wszyskie informacje muszom byc prawdziwe"

      ze smiechu sie polalem, hehehehe. No, kresl pan, wstydu oszeczedz!
    • Gość: kasiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 16:23
      gratulacje dla redakcji konsekwencja zwala z nóg
      w artykule obok "list motywacyjny " pisza 'List musi być krótki, przemyślany i
      konkretny. Najlepiej, żeby zajmował jedną czwartą strony podaniowej."
      tu nagle rośnie "może mieć też objętość jednej-dwóch stron formatu A4"
      naprawde grtulacje
    • frant3 23.10.06, 10:13
      Napisać CV nie jest trudno. Trudniej jest napisać list motywacyjny. Ale mogę pomóż:

      List motywacyjny

      Szanowny Panie!

      Chciałbym zaoferować siebie na stanowisko pomocy biurowej w Państwa firmie. Mimo tego, iż ostatnie 5 lat spędziłem w domu pijąc gorzałę, to czas ten nie poszedł zupełnie na marne. Syna zamknęli w poprawczaku. A mi został w spadku komputer, zainteresowałem się pornografią i jej aspektami, co pozwoliło mi zdobyć nowe umiejętności, chociażby obsługę komputera.

      Po 3 latach praktyki jestem w stanie sprostać wymaganiom stawianym przed pracownikiem biurowym. Uprzejmie proszę o zapoznanie się z moim CV w dogodnym dla Pana czasie, byle szybko.

      Pozwolę sobie w przyszłym tygodniu zadzwonić w celu ustalenia terminu spotkania, abyśmy mogli kulturalnie (przy lampce wina) przedyskutować możliwość współpracy.

      Z poważaniem, Bolesław Śmiały



      --
      Frant - pisanie tekstów


    • vinogradoff 09.11.06, 17:53
      Kazde stanowisko jest inne i kazdy pracodawca inny. Nie moze tu byc wiec jakichs
      sztywnych regul. Widzialem list motywacyjny 35 letniego wiceprezydenta jednej z
      grup bankowych Deutsche Banku do szefa jednego z bankow w Bazylei. Zawieral dwie
      kartki , druga wypelniona na 75%. Kandydat staral sie przekonac, ze
      zatrudnienie jego tam byloby korzystne dla banku, nie przekonal, pewnie mu nie
      uwierzyli.Co innego list motywacyjny do fabryki makaronu na stanowisko dodatku
      do tasmy lub na szofera ciezarowki.
    • Gość: kszksz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 13:01
      A powiedzcie coś o "PGB HUMAN RESOURCES" - oni cały czas prowadzą
      rekrutację na jakieś stanowiska, ale nie odpowiadają na mejle oraz
      nie czytają zgłoszeń przez gazetapraca.pl. Po co oni to publikują?
      Jak dotąd nikt z moich znajomych kto złożyć CV do nich nie dostał
      odpowiedzi. Niby firma istnieje od kilku lat, ale zastanawiam się
      czy to nie jest jakiś fake...
    • Gość: jan.grz IP: *.ghnet.pl 17.01.07, 14:07
      Piss.doff kpi w prymitywny sposob z rady autora, ze wszystkie dane w CV musza
      byc prawdziwe. Mozna tylko rece zalamac nad glupota i prymitywna zasciankowa
      mentalnoscia niejakiego piss.doff. Dla jego informacji podam, ze jesli
      jakikolwiek urzad w jakimkolwiek kraju w tzw. Zachodniej Europie wykryje
      falszywe dane w CV, ktore ulatwily uzyskanie pracy, to jest sie "spalonym". W
      moim przypadku niektore podawane przeze mnie dane w bezposrednim wywiadzie byly
      sprawdzane od reki, telefonicznie. A wiec "powodzenia" piss.doff z naciaganym
      CV.
    • klein4400 02.07.07, 00:14
      Ale nie żyjemy w tzw. Europie Zachodniej. Mamy inne zasady. Trzeba trochę
      pokłamać, podkoloryzować to i owo bo inaczej będzie się na bezrobociu na końca
      życia.
    • klein4400 02.07.07, 00:20
      Dodam jeszcze, że nie wszystko na Zachodzie jest lepsze; to tak gdybyś zapomniał.
    • mojekontolalala 25.06.08, 10:00
      z tym pissdofem chodziło o co innego, na początku przed edycją artykułu redakcji
      sie wkradła literówka "om" zamiast "ą", z tego sie śmiał ten koleś !!!
    • Gość: LukaasF IP: *.eranet.pl 11.12.08, 06:51
      I, tu się nie nie zgodzę!!!
      Bo mamy takie same telewizory i tostery jak oni,
      a nasza kiełbasa juz dawno przegoniła ich kiełbasę...
    • Gość: dzidzia IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.08.06, 20:02
      Jeśli BIGRAM to coś opracował, to chce mi się śmiać.
    • Gość: Gugol IP: *.gprspla.plusgsm.pl 24.08.06, 21:06
      Jak widać, Bigram to DNO totalne
    • Gość: demon IP: 85.195.119.* 24.08.06, 22:04
      CV powinno być krótkie, nie dłuższe niż 8 stron A4
    • sigurimi 25.08.06, 13:24
      Moi drodzy.
      Wielu z Was zadaje sobie pytanie: dlacsego pradodawcy nie odpowiadają a nasze
      zgłoszenia?

      Moim zdaniem wygląda to tak:

      1. pracodawca tworzy nowe miejsce pracy

      2. znajduje sobie kandydata po znajomości (lub krewnego) Taki kandydat moze
      nic nie umieć (przeważnie kwalifikacje/wykształcenie nic pracodawców nie
      obchodzą u nich licza się wylącznie "plecy")

      3. nastepnie daje ogłosenie do urzedu pracy/ gazety/ internetu itd.
      "pro forma"
      4. zgłaszają mu się naiwni kandydaci z lm i cv

      5. on tych lm i cv nie czyta tylko z reguły natychmiast lądują one w
      szufladzie a potem w niszczaqrce

      i tak to wygląda.

      Ciekawe czy jesteście tego samego zdania, czekam na uwagi także te krytyczne
      (może niemam racji???)
    • kielbasa.wyborcza 29.08.06, 22:39
      Pomyśl:
      Skoro pracodawca chce zatrudnić "kandydata po znajomości (lub krewnego)", to po
      co ma wydawać kasę na ogłoszenia w mediach? :-/
    • Gość: dorota IP: *.chello.pl 31.08.06, 13:43
      wydaje kasę na ogłoszenie w dodadku praca, bo jest to tańsza forma reklamy, niż
      normalne ogłoszenie reklamowe. A nazwa firmy tak czy inaczej pozostanie. I to
      tyle :(
    • Gość: anilah777 IP: 83.168.106.* 07.07.07, 09:10
      nikt mu nie zarzuci,że przyjął po znajomości-po pprostu ma kandydata z ogłoszenia!
    • rgard 09.10.06, 19:05
      Tak robią. Potrzebują podkładek. Sam byłem świadkiem wewnątrz firmy, jak nie
      wiadomo po co dawano ogłoszenia. Nawet ktoś był zatrudniony do selekcji, tzn.
      były rozmowy przeprowadzone, po czym decydenci nawet pro forma nie
      zainteresowali się ich rezultatami.
    • Gość: Plastec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 21:06
      W 90 procentach wyglada to tak jakzostalo opisane. Licza sie znajomosci i uklady
    • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 13:26
      Masz w 100% rację - ostatnio pracodawcy nawet się do tego sami
      przyznają , szczególnie Ci w urzędach administracji - straszne tam
      kolesiostwo, a w administracji rządowej i samorządowej - to normalka.
    • Gość: kat IP: *.acn.waw.pl 06.08.08, 11:21
      Ciekawe rzeczy piszesz, pracowałam 1,5 roku w urzędzie centralnym i mielismy
      powazny problem z obsadzeniem wakatów, tak mało było chętnych. Płace niskie, a
      wymagania wygórowane. Ja tez w końcu odeszłam do prywatnej firmy. Ale jak czytam
      o tych znajomościach i plecach to mnie smiech pusty ogarnia. Tam to dopiero
      dyrektor sie gimnastykował, żeby wyrobic raporty, bo nie było kim pracowac.
    • Gość: luiza41 IP: *.devs.futuro.pl 23.09.08, 09:53
      Wiesz co mam dokładnie takie same przypuszczenia. Od ponad roku
      szukam pracy, wysyłam oferty i niby tyle jest miejsc pracy, ludzi
      brakuje a ja jakoś nie mam szczęścia.
    • Gość: xyz IP: *.uni.lodz.pl 15.01.09, 13:15
      na pewno sie z toba nie zgodze! z takim podejsciem jakie ty
      posiadasz do sprawy to najlepiej lezec i nic nie robic bo po co
      skoro i tak przyjma kogos kogo juz maja wytypowanego bzdura
    • Gość: Franek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.07.09, 19:07
      Jak mam zatrudnić kogoś znajomego, to nie zapraszam do biura setki
      innych gości żeby zabierali nam czas i powietrze. To spiskowa
      teoria, a że zdarza się potrzeba zatrudnienia 1 osoby a przychodzi
      100 to już inna sprawa. Selekcja w takich przypadkach może wyglądać
      tak: już np. 6 kandydat spełnia nasze warunki i ustawia poprzeczkę
      na pewnym poziomie, więc kolejni wyłącznie lepsi (to subiektywna
      ocena) mają szansę, reszta jest odprawiana w ciągu minuty rozmowy.
    • luni8 14.10.11, 08:15
      > 1. pracodawca tworzy nowe miejsce pracy
      >
      > 2. znajduje sobie kandydata po znajomości (lub krewnego) Taki kandydat moze
      > nic nie umieć (przeważnie kwalifikacje/wykształcenie nic pracodawców nie
      > obchodzą u nich licza się wylącznie "plecy")

      Pierwsze zdanie jest w 100% prawdziwe.
      Drugie zdanie jest już w 90% bzdurne, a czemu? gdyż pracodawca ma interes w tym by zarobić. Owszem rodzinkę może zatrudnić (nawet idiotów) jego sprawa ale jak rodzinka nic nie umie, nie robi to taki pracodawca w miesiąc pójdzie z torbami.

      >
      > 3. nastepnie daje ogłosenie do urzedu pracy/ gazety/ internetu itd.
      > "pro forma"
      > 4. zgłaszają mu się naiwni kandydaci z lm i cv
      >
      > 5. on tych lm i cv nie czyta tylko z reguły natychmiast lądują one w
      > szufladzie a potem w niszczaqrce
      >

      Ta część działa tylko w przypadku dużych firm gdzie w trakcie rekrutacji jest wymagane ogłoszenie w prasie. I tak 2/3 potencjalnych pracowników znajduje się przez tzw. rekrutację wewnętrzną.



      --
      #define TRUE FALSE //Happy debugging suckers,
    • suchocka7 25.08.06, 14:51
      Rzeczywiście ciekawy artykuł... Dzieci z gimnazjum więcej by na ten temat pewnie
      powiedziały... No ale teraz oszczędność słowa jest chyba w cenie...

      e-hr.blog.onet.pl/
    • Gość: rero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 20:40
      cv pisz takie jakie by chciał dostać pracodawca tzn lekko spreparowane
      niekoniecznie wszystko muso być prawdą
    • Gość: Dexter IP: *.c29.msk.pl 14.09.06, 18:32
      Trzeba pisać po prostu "słupy milowe". Nie warto się zagłębiać, bo kogoś możemy
      nawet czasami zniechęcić. W końcu w przyszłej pracy będą od nas wymagać także
      wykonywania zadań i poleceń konkretnie, a nie rozwlekać się nad jedną rzeczą w
      czasie całego ośmiogodzinnego dnia pracy. Po prostu trzeba umieć dużo, szybko i
      bezbłędnie wykonywać cały plan dnia i ewentualne prace dodatkowe, jeśli
      wypadną. Trzeba też umieć organizować się na pewien przedział czasowy
    • Gość: expertyzer IP: *.icpnet.pl 05.10.06, 15:50
      Gdy pisałem CV jako zadanie domowe na studiach to wydaje mi się, że robiłem to
      na jakimś gotowym programie.
      Mam wrażenie ,że to był jakiś program,który jest w windowsie.Ale nie mogę
      znaleźdź. Czy ktoś coś wie na ten temat? Czy może ja to wtedy gdzieś z netu
      ściągnąłem?
      Znacie jakieś wzory CV lub programy do tego?
    • Gość: billy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 20:26
      na studiach... łojezuniu.to była chyba wyzsza szkoła gotowania na gazie.
    • titta 06.07.07, 23:08
      Widzisz, na dobrych uczelniach sa takie rzeczy (w biurach rozwoju kariery lub
      jako oddzielne kursy). Bo napisac CV i list ktory zwroci uwage jest sztuka.
    • Gość: taaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.07, 19:03
      ale studenci po dobrych uczelniach nie piszą "znaleźdź"
    • wgajewski1 19.10.06, 21:36
      Ja wlasciwie jestem przeciwny stosowaniu programow. Nie widzialem polskiego
      programu, ktory by przygotowywal dobre CV. Poniewaz zajmuje sie min. uczeniem
      innych pisania CV, wiem, ze niestety dobre CV wymaga od nas sporo pracy. To jest
      nasz dokument marketingowy i pisemna oferta, wiec powielanie schematow moze byc
      raczej kontrproduktywne. Aczkolwiek nie przecenialbym samego CV w calym procesie
      szukania pracy. Wszelkie badania i gminna wiedza wskazuja, ze prace zasadniczo
      znajduje sie dzieki dobrym kontaktom.

      --
      WGA
      www.cvnet.pl - wzory CV
      wga(at)tlen.pl
    • alpepe 21.10.06, 18:41
      w wordzie możesz sobie wybrać szablon życiorysu, aczkolwiek niektóre szablony są
      śmiechu warte. W każdym razie ja z tego szablonu korzystałam, wkleiłam tylko
      zdjęcie i w acrobacie zrobiłam z tego pdfa, żeby dokument nie był zbyt duży. Aha
      i nie piszę w nagłówku: curriculum vitae czy CV. List motywacyjny zaś piszę jak
      zwykły list, najpierw swoje dane po lewej, po prawej miejscowość i data, poniżej
      od lewej czego dotyczy np.Wasze ogłoszenie w GW z dn....
      Poniżej już w tekst, w którym za pomocą parafraz powtarzam wszystko to, czego
      żądają w ogłoszeniu a na samym dole formułka, że mam nadzieję, że będę mogła
      szerzej zaprezentować swoją osobę na rozmowie kwalifikacyjnej i podpis. Zwykle
      zapraszano mnie na rozmowę.
      --
      Socjolog Anna Ziółkowska w lipcowym wywiadzie dla Dużego Formatu mówi, że
      agresja jest jednym z niewielu uczuć, które przystoją mężczyźnie. Nie wolno jej
      natomiast okazać kobiecie...
    • dziunia25 16.05.08, 22:02
      Wzory cv są w szablonach Worda. W starszych wesjach z całą pewnością
      były
      --
      Madzia
    • douglasmclloyd 20.10.06, 16:58
      Dajcie jakis konkretny przyklad. Nigdy nie pisalem CV, a po powrocie do Polski
      moze sie to przydac.

      --
      i-MovieDownload.com
      cellphone.com/
      trumptower.net
    • strelicja1 22.10.06, 16:44
      Może przysneli 15 lat temu, obudzili się teraz i wciąż myślą, że umiejętność
      pisania cv jest zerowa. "Ja x, urodzony dnia tego i tego z matki i ojca blabla"

      --
      Streemo - lepsze od YouTube
    • Gość: SOP78 IP: *.biol.uni.lodz.pl 23.10.06, 10:45
      Głupota z tym pisaniem listówmotywacyjnych jest kosmiczna! Przecież wiadomo,
      dlaczego ktoś chce pracować - aby zarabiać i zyć! po co więc ten pic na wodę,
      jak w najlepszych czasach komunizmu?!
    • Gość: joanna521 IP: *.aster.pl 03.11.06, 13:15
      popieram
    • klein4400 02.07.07, 00:19
      W zasadzie też popieram (z pewnymi wyjątkami). Listy pisane na stanowisko
      barmana, kasjerki, kierowcy itp. to jakieś nieporozumienie.
    • titta 06.07.07, 23:27
      Przeciez list nie jest po to, zeby poinformowac pracodawce dlaczego ty chcesz
      pracowac, tylko dlaczego ON ma zatrutnic akurat CIEBIE a nie ta setke innych
      osob.
    • Gość: gb IP: 87.205.12.* 23.10.06, 11:02
      znalazlem bardzo ciekawa oferte pracy, ale w swojej obecnej firmie wlasnie
      podpisalem umowe o prace na czas nieokreslony. boje sie, ze jesli wpisze
      aktualne miejsce zatrudnienia w cv, firma do ktorej chce aplikowac moze probowac
      to potwierdzic. oczywiscie byloby to bardzo zle odebrane w mojej aktualnej
      pracy. zataic fakt, ze pracuje? (dopiero co skonczylem studia, wiec mysle, ze
      brak doswiadczenia nie bylby wielka przeszkoda).
    • beata_kwiatkowska 13.10.08, 14:18
      moim zdaniem nie, jesli będą zainteresowani twoją osobą to odezwą się bez
      względu na to czy pracujesz czy nie, jesli im sie spodoba kandydatura to
      poproszą na spotkanie i wtedy jesli zapytają cię jak długi masz okres
      wypowiedzenia powiedz zgodnie z prawdą. Pozdro
    • Gość: Kassia IP: 213.235.52.* 23.10.06, 17:01
      witam,
      sama pracuje w rekrutacji i wiem z autopsji ze 2-stronnicowe CV to stanowczo za
      malo! procz nazwy stanowiska i firmy przydaloby sie wiecej szczegolow - zakres
      obowiazkow, czego sie kandydat dzieki temu nacuzl, za co byl odpowiedzialny,
      jesli kierowal grupa- jaka, itd.
      oczywisice dotyczy to tych ktorzy maja co wpiasac. absolwentom trudno sie
      rozpisywac na 10 stron, ale i tak warto wpisac kola naukowe, konferencje czy
      seminaria w ktorych si ebralo udzial. i zainteresowania. (oczywiscie nie bez
      przesady by pracodawca nie zaczal sie zastanawiac kiedy zamierzamy pracowac)
      w dzisiejszych czasach trzeba sie czyms wyroznic!!
      powodzenia!
    • Gość: as IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 20:17
      zawsze mi mówiono : max 1 strona
    • Gość: gosc IP: *.aster.pl 27.11.06, 11:13
      taa, a wszystko to czcionka 1 max 2 i pracodawca bedzie to czytal pod
      mikroskopem chyba
    • Gość: goscportalu IP: *.aster.pl 11.02.07, 02:11
      1 strona max - slusznie. Wyroznic sie mozna inteligetnym podsumowaniem
      dotychczasowej kariery, tak aby w jednym-dwoch zdaniach podsumowac co sie na
      danym stanowisku robilo i jakie moga wynikac z tego kwalifikacje.

      Samo pisanie o ukonczonych kursach i kolach naukowych bez dodatkowych informacji
      mnie - jako rekrutujacego - nudzi i sprawia ze piszacy CV traci okazje, aby
      przedstawic swoje rzeczywiste kompetencje.
    • Gość: Kaczoland Atakuje IP: *.dhcp.embarqhsd.net 01.07.07, 03:30
      W niektorych krajach (np. USA, czy Kanada) wyraznie rozroznia sie pomiedzy
      krotszym (1-2 strony) "resume", a dluzszym (pelniejszym) "CV"!
    • Gość: Cinkowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 20:42
      objętość nie jest tak istotna, jak konstrukcja naszego 'gadu gadu bla bla bla'.
      CV może mieć nawet 10 stron, jeśli można swobodnie je przeglądać i czytać
      interesujące fragmenty. Wszystko zależy od jakości układu, który nawet
      największym leniom pozwoli przejrzeć całość szybko.
    • Gość: Casey H IP: *.139.241.212.adsl.cix.gxn.net 17.01.08, 16:28
      dokladnie zgadzam sie w 100%, 2 strony to moze byc za malo o czym juz pisalem
      nizej, a do goscia portalu: nie interesuje mnie czy ktos potrafi cala swoja
      kariere podsumowac efektownym haiku na 1 strone, jak mam kogos zatrudnic to chce
      wiedziec jakie mial obowiazki w poprzednim miejscu pracy i jakie ma doswiadczenie
    • Gość: MAX 2 STRONY !! IP: 62.61.54.* 27.06.08, 16:49
      Rekrutuje dal wielu znanych duzych firm i CV dluzsze niz na 2 strony
      sa odkładane...
      Nikt nie ma czasu na czytanie laboratow...
      NAJWAZNIEJSZE osiagniecia, A NIE WSZYSTKIE... LUDZIE W DZISIEJSZYCH
      CZASACH LICZA SIE KONKRETY A NIE BAJKOPISARSTWO...
      Do blizszego przedstawienia swojej osoby sluza rozmowy, testy
      psychologiczne...
      Ale macie "racje" im wiecej tym lepiej.... hahaha

      Pracuje od 6 lat na tym samym stanowisku i o poszukiwanie kolejnych
      pracownikow wciaz zwracaja sie te same firmy premiujac dotychczasowa
      prace, wiecwiem co mowie...

      "specjalistaka" pisala zeby pisac o tym, ze sie nalezalo do kola
      naukowego... _ to moze jeszcze o ulubionym zwierzatku :))))) tez
      warto :P:P:P
    • Gość: zenia IP: *.tktelekom.pl 09.07.08, 14:57
      Kochana, nieznajomość języka polskiego na takim stanowisku? Chyba, że jesteś po
      polibudzie, to wybaczam. ELABORAT-(łc. elaboratio ‘wypracowanie’ od elaborare,
      -atum ‘pilnie pracować, wypracowywać’) nauk., pot. długie pisemne opracowanie
      danego zagadnienia.

      Hasło opracowano na podstawie „Słownika Wyrazów Obcych” Wydawnictwa Europa, pod
      redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, autorzy: Mirosław Jarosz i
      zespół. ISBN 83-87977-08-X. Rok wydania 2001.
    • Gość: uh IP: *.196.167.233.threembb.co.uk 17.07.09, 23:20
      to przez takie traby w polsce nie moglem znalezc pracy bo mialem zaduzo kwalifikacji, bo na 3-4 strony i moje CV bylo 'odkladane' smiech te wszystkie 'rekrutery' po korespondencyjnym kursie
    • Gość: Mario IP: *.nj.pl 30.09.09, 13:00
      A ja zawsze myślałem że cv ma być krótkie i zwięzłe, jak osobę rekrutującą
      będzie coś interesowało zapyta na potencjalnej rozmowie kwalifikacyjnej! Kolejną
      bzdurą jest pisanie o seminariach i innych głupotach, powinno się pisać co
      najwyżej o osiągnięciach! Z praktyki jednak mam wrażenie że nie interesują się
      niczym, np. nikt nigdy na żadnej rozmowie kwalifikacyjnej nie zapytał mnie o
      tytuł pracy magisterskiej, a sito się odbywa w ramach wymagań finansowych i
      doświadczenia że tak powiem szeroko pojętego!
    • kostka_do_wc 23.10.06, 17:27
      Do niektórych w ogóle nie warto nic pisać.
      Dziś przeżyłem rozmowę, która mnie powaliła.
      Przyjechałem, właściciel łazi w ubraniu do jazdy na motorze, przeklina, nie
      chce nawet wziąć do reki mojego CV "bo nie zbiera makulatury".
      Wyszedłem po 15 minutach....
    • Gość: ann IP: 85.219.224.* 10.02.07, 17:50
      Ja natomiast na rozmowę kwalifikacyjną musiałam czekać dwie godziny, gdyź
      ewentualny mój pracodawca nie przyjechał na ustaloną przez siebie godzinę i
      nawet nie przeprosił za spóźnienie. Takie czasy, na około tylko lekceważenie ludzi.
    • Gość: Casting sofa IP: *.gdynia.mm.pl 06.10.07, 21:50
      ann napisał(a):

      > Ja natomiast na rozmowę kwalifikacyjną musiałam czekać dwie
      > godziny, gdyźewentualny mój pracodawca nie przyjechał na ustaloną
      > przez siebie godzinę inawet nie przeprosił za spóźnienie.
      > Takie czasy, na około tylko lekceważenie ludzi.

      A jak bys dupci dala to bys od razu robote dostala, nawet bez CV!
    • Gość: pafek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 11:57
      Sa dwie opcje: albo to jakis paproch , nowobogacki dorobkiewicz
      granatem od pługa oderwany - ciesz sie że dla niego nie pracujesz -
      takie lekceważenie to zły prognostyk na przyszłosc.
      opcja dwa: chyba że to specyficzna branża i jego zachowanie było
      elementem gry rekrutacyjnej - sprawdzał Twoje reakcje w okreslonych
      okolicznościach i takie tam pochodne
    • prawdziwy_aleq 28.09.09, 16:47
      no niestety z europass jest ten problem, ze CV wychodzi na 4-5-6 stron. tego sie
      nie chce nikomu czytac. jesli juz ktos uzywa EuroPass to proponuje wyedytowac
      ten plik w Wordzie, pogrubic, popodkreslac istotne elementy. jak uzywalem wzoru
      z Europass to tylko raz zaproszono mnie na rozmowe...

      pzdr :) tomek.
    • Gość: dalia IP: *.warschau.goethe.org 23.10.06, 18:30
      Najlepsze jest to ze bedac na rozmowie kwalfikacyjnej np. w jakims coffe shop,
      slysze, dlaczego chcesz pracowac w naszej, co do niej wniesiesz?! Boze ,a po co
      ta pani tam pracuje, zeby wniesc swoje brzydkie dupsko?! Zawsze klamie ze
      studiuje, zwlaszcza ze sa to studia techniczne, ktore zajmuja sporo czasu a
      poza tym budzi to kompleksy rekruterow po humanach. Jak mnie zwolnia z tego
      powodu zawsze mozna sie procesowac .
      Co do zainteresowan ,odradzam oryginalne, bo to zawsze budzi glupie pytania.
      (studiowalas fizyke , no wiesz tego nie potrafi wiekszosc ludzi.
      -Mechatronika, a co to takiego?
      -Mechanika z elekrtonika
      -Ale to raczej nie dla dziewczyny (i to mowia panie)
      Ostatnio (dla spokoju )pisze , ze lubie filmy Stevena Spielberga, zwierzeta i
      mode. Zrzygac sie mozna od takiego banalu . A oni potem , narzekaja , ze
      brakuje im ludzi oryginalnych, ktorym nie trzeba dwa razy powtarzac. i.t.p
      i.t.d. Gdzie te czasy, kiedy liczyly sie kwalfikacje a nie bla,bla.
      Oni "zainteresowani" sa moimi hobby. A co chca zebym zajmowala sie tym w pracy?
      He,he. Nie dziwie sie ze wiekszosc ludzi klamie w CV. Ja to robie ile wlezie,
      takie zycie. Jak klamie znajduje prace , jak nie to wiadomo.:)
    • Gość: tomeczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:34
      Gość portalu: dalia napisał(a):

      > bedac na rozmowie kwalfikacyjnej np. w jakims coffe shop,
      > slysze, dlaczego chcesz pracowac w naszej, co do niej wniesiesz?!

      Prawidłowa odpowiedź:
      Moim atutem jest to że nic z niej _nie_wyniosę_.
    • Gość: Angie IP: *.polsl.pl 24.10.06, 18:36
      Ktoś pytał po co wydawać kasę na ogłoszenia , skoro pracownik już dawno po
      znajomości pracuje:
      otórz pewne firmy MUSZĄ dać ogłoszenia, bo inaczej grożą im kary! Nie wiem czy
      wszystkie, nie wiem jakie, ale np. pewna firma z branży samochodowej- na literę
      "S" - niestety, nie podam całej nazwy -mająca swoją siedzibę na Górnym Śląsku w
      mieście "T" MUSIAŁA dać ogłoszenia. Z czego tylko jedna - JEDNĄ!!- osobę z
      niego przyjęli, choc obsadzili w sumie ok 15 miejsc pracy. A CV i LM nie były
      wyrzucane do kosza, tylko czytane i wyśmiewane!!!!!
    • Gość: Angie IP: *.polsl.pl 24.10.06, 18:53
      AAA wiecie co jeszcze jest największym kretynizmem ostatnich lat? Wymóg LM w
      każdej pracy : powiedzmy sobie szczerze : dlaczego chcę sprzedawać bułki w
      piekarni, albo nalewać piwsko w knajpie? Noo, to pasja mojego zycia! Matko, czy
      osoby odpowiadające za rekrutację nie mają wyobraźni?Debilami są czy jak? No co
      mozna napisać w takim LM? To idiotyzm, bo i co moze być pociągające w w/w
      przykładach?
      Poza LM podam wam jeszcze dwa przykłady jak zachowują sie pracodawcy:

      1- właściciel sieci jubilerów - ja , osoba bezrobotna, po szkole - pada pytanie
      : czy kupuje pani u nas ? TAK! KUR*** TAK! CODZIENNIE! STAĆ MNIE NA TO,ŻEBY NA
      BEZROBOCIU KUPOWAĆ BIŻUTERIĘ! Pominę fakt,że mając moje CV przed nosem nawet do
      niego nie zajrzał!Tylko zapytał co tam jest! Totalne lekceważenie pracownika!
      Fakt,że kilkanaście osób umówił na 16 (!!!!) -znów lekceważenie!wiadomo przecież
      ,że o 16 nie wejdzie więcej niz 1 osoba! Czyli trwoni mój czas skór***yn!-
      świadczy ocywiście o tym jak traktuje innych - zero szacunku!

      2- właściciel firmy o blizej nieokreślonym profilu - rozmowa przed spotkaniem:
      praca biurowa, dbanie o klientów,realizacja zamówień itp : realia -->>> nie
      dość,że telemarketing (!!!) to po pracy mam mu dawać dupy!To wszystko już za
      900zł do ręki (netto) ! Pełnia szczęścia!
      Właśnie tacy są obecni pracodawcy! To tylko dwa przykłady, bo o reszcie nawet
      nie chce mi się pisać.Ale było tego więcej.
    • Gość: tomeczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:36
      Gość portalu: Angie napisał(a):

      > rozmowa przed spotkaniem:
      > praca biurowa, dbanie o klientów,realizacja zamówień itp : realia -->>&
      > #62; nie
      > dość,że telemarketing (!!!) to po pracy mam mu dawać dupy!To wszystko już za
      > 900zł do ręki (netto) ! Pełnia szczęścia!

      No ale co cię konkretne oburzyło? Nadgodziny czy kwota? ;)
    • titta 06.07.07, 23:24
      A jacy sa pracownicy to sama wyadalas swiaadectwo...
    • rikol 31.10.08, 15:34
      No coz, to moze ty powinnas sie cieszyc, ze nie molestowano cie na rozmowie
      kwalifikacyjnej. A co do firmy z bizuteria - pytanie raczej powinno brzmiec 'co
      pani wie o naszej firmie' lub cos podobnego. Nie trzeba byc klientem firmy, zeby
      w niej pracowac.

      Ja pamietam rozmowe, gdzie rekrutujaca pani nie potrafila odpowiedziec, czym
      zajmuje sie dzial, do ktorego rekrutuje - bo 'ona tam nie pracuje i nie wie czym
      sie oni zajmuja'. Pytania i wymagane odpowiedzi miala na kartce. Przykro mi, ale
      jesli dzial HR zatrudnia takich ludzi, to nie dziwi mnie bankructwo firm.

      Bardzo czeste jest tez, ze dzwoni do mnie ktos, kto w ogole nie przeczytal
      mojego cv - gdyby przeczytal, to by wiedzial, ze nie mowie po chinsku. Wedlug
      mnie to po prostu swiadczy o braku szacunku dla potencjalnego pracownika.
    • Gość: pracownik IP: *.196.167.233.threembb.co.uk 17.07.09, 23:34
      no jacy sa ?? ty bys sie nie zirytowala gdyby ciebie ktos tak potraktowal ?? duzo nie trzeba empatii, ktos kto szukal pracy wie jak to wyglada, a plecaczki ciagle powtarzaja jak to latwo i cudownie i ile to ludzi brakuje i nie ma kim obsadzac, jaki jest odsetek bezrobotnych nawet po najlepszych uczelniach huh ?
    • Gość: Head_Hunter IP: *.gdynia.mm.pl 30.10.06, 21:59
      Na początku podajesz:

      Imie i Nazwisko
      Adres
      Pozycja o ktora sie ubiegasz!

      Nastepnie:

      Doswiadczenie zawodowe zwiazane z ta pozycja

      Jezyki Obce

      Kursy specjalne wykazujace kwalifikacje na pozycje o ktora sie ubiegasz


      Dane osobiste, ukończone szkolenia zawodowe, ktore mają związek z pozycja, o
      którą się ubiegasz.
      Wykształcenie nie jest wazne poniewaz licza sie osiagniecia, umiejetnosc
      kommunikacji, zdolnosci i rezultaty a nie ilosc przeczytanych ksiazek.

      Licza sie bardziej KURSY zawodowe takie jak szkolenia na stanowiskio
      kierownicze, zdolnosc do efektywnej organizacji czasu, umiejetnosc negocjacji
      i komunikacji na poziomie zawodowym.

      Dokumenty powinny być napisane "zawodowo" mozna na komputerze, wydrukowane
      na "CIEZKIM" papierze formatu zgodnego z formatem kraju w ktorym kandydat
      stara sie o prace Europa A4, US 8.5" na 11" ("= inch).
      CV musi suie wyrozniac wsrod innych aby miozna je zapamietac.
      Kolor papieru powinien byc jasny, moze byc bialy, kremowy, bezowy, lub
      cytrynowy.


      Objętość RESUME nie powinna byc krotsza niz dwie i nigdy nie przekraczać
      trzech stron.
      Na wyzsze pozycje nalezy zalaczyc AFFIDVIT ze specjalnymi osiagnieciami do
      wgladu.

      Wszystkie informacje, które podajesz powinny być mozliwe do sprawdzenia.

      Na końcu powinienes zamieścić klauzule kontakt z kontaktami osób, których
      pisemne referencje mozna przedstawic, i ktore sa w stanie je potwierdzic.
      Osoby podajace referencje NIE moga wydac CI negatywnej opinii poniewaz
      mozesz je wziasc do sadu o odszkodowanie jezeli to spowoduje ze nie
      zostaniesz zatrudniony(a).

      List motywacyjny powinien uzasadniać, dlaczego ubiegasz się o tę pracę i
      dlaczego uwazasz ze pracodawca powinien sie zainteresowac twoja kandydatura na
      ta pozycje.

    • Gość: mariola2006 IP: 203.94.149.* 31.10.06, 06:39
      nie ma recepty na napisanie jedynego i wlasciwego cv.Ilu szkolacych tyle
      rodzajow i tyle zapewnien ze ten jeden wlasnie ma monopol na sukces.
      mozna wyksztalcenie dac na poczatek,mozna dac osiagniecia mozna dac cokolwiek
      co by w oczach rekrutera wypadlo wiarygodnie i aby zaproszono nas na rozmowe
      kwalifikacyjna.Bo tak naprawde to jest jedyne zadanie cv.A podczas rozmowy
      mozna sie juz troche "rozwinac".
      Listy motywacyjne sa ok ,ale nie na najnizsze,wykonawcze stanowiska bo wzmianki
      o samorozwoju i dazeniu do Bog wie czego mozna wlozyc miedzy bajki.
      Na stanowiska wyzszego szczebla sa jak najbardziej pozadane i,zakladajac,ze
      rekrutacja przebiega zgodnie z prawem i rzeczywscie poszukuje sie kogos do
      pracy,moga powiedziec wiele o kandydacie.Bo nie dla kazdego kasa jest jedynym
      motywatorem do pracy.
    • Gość: Kaczoland Atakuje IP: *.dhcp.embarqhsd.net 01.07.07, 03:37
      Jakis dziwny z ciebie "head hunter" jezeli proponujesz ludziom
      pisanie resume/CV na bezowym, czy tez cytrynowym papierze...
    • Gość: boss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.07, 19:07
      No widzisz, a ja jestem dyrektorem placówki i najwazniejsze bylo wykdztałcenie,
      a nie kursy, bo z kursami to najczesciej na stanowisko sektretarki. Wiec w
      swoich radach zaznaczaj, o jakim stanowisku piszesz
    • Gość: head hunter IP: *.gdynia.mm.pl 06.10.07, 21:43
      boss napisał(a):

      > No widzisz, a ja jestem dyrektorem placówki i najwazniejsze bylo
      > wykdztałcenie, a nie kursy, bo z kursami to najczesciej
      > na stanowisko sektretarki.
      > Wiec w swoich radach zaznaczaj, o jakim stanowisku piszesz

      Piepszysz jak typowy głupi polonus!

      Na sekretarke to musisz miec przynajmniej doktorat z polonistyki albo
      komunikacji!

      A na BOSA to wystarczy szkoła podstawowa!
    • Gość: Jaś Fasola IP: *.sds.uw.edu.pl 19.06.08, 10:11
      Jesteś idiota, a nie head hunter, chociaż jedno nie wyklucza
      drugiego.
      Wykształcenie kierunkowe bywa PODSTAWOWYM WYMOGIEM na kiektóre
      stanowiska.
      Z tymi kursami to pojechałeś :DDDDDDDDD
    • Gość: Prezes IP: *.gdynia.mm.pl 06.10.07, 21:56
      boss napisał(a):

      > No widzisz, a ja jestem dyrektorem placówki i najwazniejsze bylo
      > wykdztałcenie, a nie kursy, bo z kursami to najczesciej na
      > stanowisko sektretarki.
      > Wiec w swoich radach zaznaczaj, o jakim stanowisku piszesz

      A ja jestem tylko Prezesem, pracuje dlamnie 12,786 osób, i nikt mnie o
      wyksztalcnie nie pytal!

      Cos nie tak z tym twoim wykdztałceniem!

      Pewnie masz tylko wyksztalconą w dodatku kanciasta dupę!
    • lethargica 17.01.08, 15:41
      Gość portalu: Prezes napisał(a):

      > boss napisał(a):
      >
      > > No widzisz, a ja jestem dyrektorem placówki i najwazniejsze bylo
      > > wykdztałcenie, a nie kursy, bo z kursami to najczesciej na
      > > stanowisko sektretarki.
      > > Wiec w swoich radach zaznaczaj, o jakim stanowisku piszesz
      >
      > A ja jestem tylko Prezesem, pracuje dlamnie 12,786 osób, i nikt mnie o
      > wyksztalcnie nie pytal!
      >
      > Cos nie tak z tym twoim wykdztałceniem!
      >
      > Pewnie masz tylko wyksztalconą w dodatku kanciasta dupę!

      Nie chciałabym takiego szefa. Kompletnie brak Ci szacunku do innych ludzi. W sumie obu panom brakuje ;)


      --
      mojszop.nexto.pl/ <- serdecznie zapraszam!
    • Gość: ju IP: *.icpnet.pl 16.09.08, 14:13
      i własnie to brak szacunku słoma z butów i kiepski akcent odróżnia
      potencjalnego szefa od pracownika zanwego dalej robolem.
      Jak to się kiedyś mówiło mój mąż jest z zawodu dyrektorem.
    • kazimierz31 30.11.06, 09:46
      takiej informacji szukałem ,jest zadawalająca
    • Gość: adamrp36 IP: *.uwoj.wroc.pl 07.12.06, 13:29
      Tu ma być jedna strona - to wskazuje na to że jesteś konkretny i to CV jest dla
      tego konkretnego rozmówcy
      Prawda to jest mało każda litera ma być podstawą do rozwinięcia czyli to
      sygnalizuje i stanowi pozycje wyjściowa do do rozmowy ale twojej a nie
      pracodawcy
    • Gość: na chwile IP: *.acn.waw.pl 08.12.06, 18:15
      yoł madafaka !!!!!!!!!!!!!
      to ja być interesowany pański ofeta, ja umieć pracować knedle to być moja CV:
      Imię i Nazwisko: Acces Denied
      Adres: A.Hitlerplatz 666
      Tel.: Nokia 3510
      Data urodzenia: 34 ećwiećka 1845 rok
      Obywatelstwo: azerbejdżańskie, rumuńskie, izraelskie, chińskie, republiki kongo
      Stan cywilny: nikaragua
      Stan wojenny: 13.12.1981 rok
      Obwód bioder: 110 cm
      poprzednie prace:
       1910-1912 ; gwoździe wbijałem,
       1914-1918 ; balony dmuchałem,
       1924-1933 ; przygotowywanie przemówień dla NSDAP - public relations
       1933-1945 ; komendant SS w Rudabauerhamhandemachten, zarządca krematorium,
       1945-1970 ; ukrywanie się przed trybunałem ds. ścigania zbrodni przeciw ludzkości,
       1971-1980 ; znowu balony dmuchałem,
       1981-1990 ; sekretarz PZPR w Garwolinie, grałem w autobusach PKS na skrzypcach,
       1990-2008 ; Prezydent Księżyca,

      uczoba:
      • 1999-2006 Wyższa Uczelnia Spadochroniarska, katedra „Torturowanie i techniki
      przesłuchań”, tytuł Profecenta mi
      dali.
      • 1975-1999 Przedszkole Specjalne dla jebniętych w Tworkach.Klasa dla dzieci
      uzdolnionych manualnie - specjalizacja kredki
      świecowe

      foreign langages:
       polski - trochę rozumiem,
       ukuele, maligua, zarzecze bantu, gwinejski, austriacki, slang więzienny, mowa
      ciała, okrzyki godowe pawiana, czkawka -
      biegle,

      skills:
       umiem dobrze ustami zrobić,
       dobrze wypić mogę,
       drapię się po tyłku,
       w nosie dłubię,
       yebatch kurczaki umięęęę,

      zainteresowania:
      • placki ziemniaczane,
      • placki z jabłek Hewlett-Packard,
      • naleśniki,
      • zabijanie komarów,
      • przystojni murzyni,
      • puszki po piwie zbieram na złom,

      po co mi ta praca:

      •jak bede miał robote, to bede miał za co chlać,
      • kupię babci trumne ładną,
      • nie bede wycierał nosa w zasłony,
       kupie prezydentowi nowy helikopter,
    • Gość: piotr kudtacik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 13:09
      narazie ucze sie tej sztuki finansow ,i stwierdzam ze dobrze ze przyszedlem do
      biura informatyki w Andrychowie zeby kontynuowac moja prace dyplomowa ,z
      powazaniem piotr kudtacik,jestem wrzaca woda oryginalna kopia alfa serverem
    • Gość: sebjak IP: *.toya.net.pl 16.01.07, 23:15
      Przedewszystkim nie kłamać w CV!

      Prawda i tak wyjdzie na jaw.


      Pozdrawiam!
      SebJak
      www.ludziepracy.pl
    • Gość: jan.grz IP: *.ghnet.pl 17.01.07, 14:16
      Sebjak rozumie oczywista prawde, ze dane w CV musza byc prawdziwe.
      Prawdomownosc jest podstawa wiekszosci relacji w krajach tzw Europy Zachodniej.
      Wlasnie odpisalem tez niejakiemu piss.doff, ktory w prymitywny sposob kpi z
      takich rad. Kazdy naciagacz bedzie po wykryciu klamstwa "spalony". Strasznie
      trudno zrozumiec to i przyswoic sobie bedac wychowanym w polskiej mentalnosci,
      skazonej latami komunistycznego i postkomunistycznego zaklamania. Co gorsze
      kretactwo i klamstwo byly u nas czasem zyciowa koniecznoscia. Smutne to ale
      prawdziwe. Kiedy bedzie u nas normalnie?
    • Gość: katarzyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 22:32
      jedno z gorszych opracowan do pomocy w pisaniu cv i listu motywacyjnego jakie
      znam. jest mi szczerze przykro, ze gazeta sie nie popisala w utworzeniu czegos
      wiecej niz marnego skrotowca z paru stron internetowych. naprawde zalosne.
      ciekawe jakie cv napisal szanowny autor tego skrotowca, zeby dostac prace
      redaktora? pozdrawiam
    • Gość: Monika HR IP: *.centertel.pl 23.02.07, 12:48
      jako ze czytam duze ilosci CV to powiem co nie razi:
      - brak dat przy wymienianiu doświadczenia,
      - tylko wymienienie stanowiska (trzeba podać krotki zakres obowiazkow),
      - nie uzywanie Tab. (cv musi być Ładne, poukladane)
      - brak w temacie maila jakie stanowisko
      - błędy
      - i Listy motywacyjne zaadresowane do innej firmy.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka