Forum Praca Praca
ZMIEÑ
    Dodaj do ulubionych

    Na czym polega niezaradność życiowa?

    16.09.06, 20:37
    Tak się zastanawiam na czym polega niezaradność życiowa. Dlaczego jedni
    potrafią sobie bez problemu znaleźć pracę a inni nie. Dlaczego niektórzy
    potrafią pracować w każdym zawodzie a inni nie. Może jest na to jakieś mądre
    rozwiązanie?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: ja IP: *.acn.waw.pl 16.09.06, 20:42
      hmmm Ja to nei wiem ale mi znalezienie pracy zajmuje zawsze tyle samo 5 miechów
      i mam robote:D Tzn pracując w starym miesjcu i przebirając w ofertach jak w
      zepsutych jabłkach:D
    • Gość: ewka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.06, 20:52
      Ja jestem niezaradna życiowo. Mam ponad 40 lat , mieszkam na wsi ,wykształcenie
      srednie , zupełnie nie mam znajomych- ot i prawda o mojej niezaradniści.
    • 16.09.06, 20:59
      Ja też jestem niezaradny życiowo :-(
    • Gość: ja IP: *.acn.waw.pl 16.09.06, 20:59
      Grunt to nastawienie. Jak cżłowiek idzie na rozmowe i od rauz zakłada "do
      widzenia" to nie ma o czym gadać. Pewności trzeba i nei dać sie zniszczyć
      psychicznie. Jak ci ktoś rzuca tekstem niemiłym odpowiedziec i skontrować.
      Pokazać że w kasze sobie nie dasz dmuchać
    • 16.09.06, 22:34
      A jak ktoś poprostu ma taki charakter?
    • 17.09.06, 12:38
      Nie załamuj się. Tu nie chodzi i to nie jest problem niezaradności, czy
      zaradności. Spójrz, ile osób wyjechało z tego grajdołka i pracują, pomagają
      rodzinie, odkładają i spokojnie żyją. W polszy pracy nie mogli dostać, nie
      mieli wujków, cioć, tatusiów w urzędach. I raptem, wyjechawszy na Zachód stali
      się zaradni? Nie, po prostu w tym kraju nie da się żyć i tyle.
    • 16.09.06, 22:35
      Ci którzy najmniej myślą o swojej kondycji i są najbardziej bezwględni.
      Niezaradność życiową często ukazują osoby inteligentne i wrażliwe.
    • 16.09.06, 22:44
      Bzdury gadasz i tyle!
    • 16.09.06, 22:45
      A ja całkowicie się zgadzam z 26-latkiem.
    • 16.09.06, 22:58
      Wielu wykształconych ludzi z dobrymi zawodami i po niezłych uczelniach nie
      potrafi odnaleźć się w życiu zawodowym, nie umią znaleźć sobie pracy albo
      pracują na stanowiskach poniżej swoich kwalifikacji za najniższą krajową
    • 16.09.06, 23:01
      Był nawet o tym raport bodajże. Takie osoby szybciej się nudzą w pracy i mają
      gorsze wyniki jeśli chodzi o dokładność i powtarzalność wykonywanej pracy.
    • 16.09.06, 23:08
      też czytałem ten raport smutny on jest
    • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 11:30
      26 latek, a w tym wątku gdzie chwaliłeś się, że nie pracujesz, nie pracowałeś i
      pracować nie będziesz i że utrzymują cię rodzice sam pisałeś, że nie jesteś
      zbyt inteligentny i że najwyżej pracę w Lidlu dostaniesz. Bądź konsekwentny,
      nawet w wypisywaniu głupot na forum. A wrażliwy nie możesz byc skoro dajesz z
      siebie zrobić utrzymanka.

      26latek napisał:

      > Ci którzy najmniej myślą o swojej kondycji i są najbardziej bezwględni.
      > Niezaradność życiową często ukazują osoby inteligentne i wrażliwe.
    • Gość: piter IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.09.06, 23:00
      zaradność i przedsiębiorczość to najwazniejsze dziś cechy kto ich nie posiada
      jest nikim.Zarabianie dużej kasy jest wazniejsze niż sposób w jaki sie ja
      zdobywa.Ktoś kto nie chce zakładać firmy ,poswięcać się dla pracy 24 h na
      dobę,nie skończył studiów,- to musi byc ostatnią pierdołą.Tak myślałem kilka lat
      temu i zarabiałem dużą kasę.
      Zmadrzałem jednak i teraz wolę poswięcic czas rodzinie żyć spokojniej i nie
      ścigac się jak szczur i jestem naprawdę szczęśliwy
    • 16.09.06, 23:13
      To ciekawe co ma robić człowiek który nie posiada tych dwóch cech?
    • 17.09.06, 09:52
      na tym, że zamiast udawać w pracy pokorne cielę, pokazujesz jaki jesteś
      naprawdę. że honor ma dla Ciebie wartość, że nie dasz sobie pluć w gębę i że
      wiesz swoje. to jest niezaradność.

      inny rodzaj niezaradności to sytuacja, w której masz znajomości, ale nie chcesz
      z nich korzystać, bo masz jakieś cholerne skrupuły i zasady. o nie, to nie jest
      niezaradność, to głupota.

      to straszne być podwójnie niezaradnym...
      --
      dzikazdzicha.blog.onet.pl
      Powrót do nienormalności ;)
    • 17.09.06, 10:02
      Trzeci rodzaj niezaradnośći jest wtedy, gdy człowiek nie potrafi odnaleźć
      swojego miejsca na rynku pracy bo: ma za mało doświadczenia zawodowego, nie ma
      koneksji i nie potrafi się przebranżowić, lub praca dużo poniżej kwalifikacji
      jest poniżająca.
    • 17.09.06, 10:14
      albo stwierdził, że chce zmienić ścieżkę kariery i nie potrafi przekonać
      potencjalnego pracodawcy, że nadaje się do pracy.
      --
      dzikazdzicha.blog.onet.pl
      Powrót do nienormalności ;)
    • 17.09.06, 11:14
      Albo pracodawca stwierdza że potencjalny pracownik ma zbyt wysokie kwalifikacje
      (częśta wymówka), albo za niskie (bo nie zna biegle kilku języków obcych i za
      mało lat pracował), albo nie ma daru przekonywania
    • Gość: Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 11:56
      Taaa no i jęczcie sobie dalej :) Niezaradność życiowa to przede wszystkim
      pozwalanie na to aby o naszym życiu decydował przypadek i okoliczności zamaist
      wziąść je w swoje ręce. Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji i zawsze jest
      jakas droga wyjścia. Czasami może i trzeba zmienić sposób myslenia ale to nie
      rzeczywistość ma się dostosowywac do nas ale my mamy się w niej odnaleźć.
      Podpisano: zaradna ;) (praca znaleziona po 4 miesiącach intensywnych poszukiwań)
    • 17.09.06, 15:35
      hmm zaradni nie szukają pracy aż 4 miesiące
    • Gość: Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 17:20
      Dzisiaj przeciętnie pracy szuka się około pół roku, jełśi ktoś znajdzie
      wcześniej to ma farta albo jest zaradny :)
    • 17.09.06, 18:31
      moim zdaniem zaradny to ten który szuka pracy kilka dni bo bierze pracę nwet w
      supermarkecie albo na budowie żeby bezczynnie nie siedzieć w domu chociaż jest
      np magistrem ekonomii
    • Gość: kaska IP: *.wroclaw.mm.pl 17.09.06, 18:36
      Oczywiście,że taka osoba jest zaradna, bo coż to za narzekanie, że nie mam pracy nie mam za co żyć, ale za tyle to wcale wole NIe pracowac.
    • Gość: Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 18:46
      Taaa, niekoniecznie, ta zależy w jakiej jest sie sytuacji życiowej. Ja cały czas
      miałam i mam dodatkowe źródło utrzymania, taka praca na zlecenia, z tym że
      wiadomo jak to na zlecenia są okresy posuchy i okresy urodzaju. Dlatego mogłam
      sobie pozwolic na komfort wolniejszego szukania pracy :) Pracowałam tylko na
      zlecenia rok, potem w 4 miesiące znalazłam stałą. Utrzymywałam się całkowicie
      samodzielnie (no z neiwielką pomocą w wakacje na zapłacenie ze 2 rachunków) To
      jest zaradność. A niezaradność to jęczenie na forum jak to źle i nic nie
      robienie konstruktywnego aby ten stan zmienić.
    • 17.09.06, 20:13
      od kilku miesięcy jestem na utrzymaniu rodziców bo podobno mam nieodpowiednie
      kwalifikacje tak mi mówią na rozmowach kwalifikacyjnych, w sumie to oprócz
      wyuczonbego zawodu na niczym nie znam, szkoda że nie poszedłem do zawodówki i
      nie zostałem budowlańcem, na dzień dzisiejszy nie znam się kompletnie na takiej
      pracy i pewnie by mnie tam nie chcieli, chyba że dla uzabawy magister z taczką
      fajny widok hehe. Jak nie znajdę pracy w swoim zaowdzie to kompletnie nie wiem
      co robić.
    • 17.09.06, 14:09
      Popatrz na swoich "zaradnych" znajomkow, na czym polega ich zycie, ile godzin
      dziennie haruja, za jaka cene sie dorobili, itd...
      Czy sa zadowleni z tego co maja? Nie sa i nigdy nie beda, bo zawsze bedzie im
      malo. "Po trupach do przodu" - oto ich zyciowe motto.

      Wiec moze raczej ciesz sie z tego ze jestes niezaradny.
    • 17.09.06, 14:20
      Nie myl zaradności życiowej z pracoholizmem. Ja znam ludzi, którzy są zadowoleni
      i wcale nie spedzają w pracy życia a mają też czas dla przyjaciół i dla rodziny
      oraz na rozrywkę, wakacje itp.
    • 17.09.06, 14:36
      Ja na szczesie nie myle, ale wiekszosc pracoholikow to robi nazywajac siebie
      zaradnymi.
    • 17.09.06, 15:37
      To znaczy że wszyscy długotrwale bezrobotni są niezaradni?
    • 17.09.06, 16:41
      A skad ten wniosek? Ja nic takiego nie powiedzialem.
    • 17.09.06, 17:19
      odniosłem się do ogółu wypowiedzi
    • Gość: geek IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.06, 17:09
      Wiesz, to mozna rozpatrywac szerzej-np dlaczego jeden namalowal Mone Lise a inny
      nie umial...
      To nie jest kwestia zaradnosci, ale splotu kilku czynnikow-jak wszystko w zyciu.
    • 17.09.06, 17:18
      hmm jakie to czynniki?

    Nie pamiętasz hasła lub ?

    Zapamiętaj mnie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.