Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    CZY 50-cio LATKA MA SZANSE NA PRACE?????

    IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 11.03.03, 19:59
    Bardzo dobry angielski, praktyka na stanowisku kierowniczym w duzej
    prawniczej firmie, praktyka na stawisku assystentki wspolnika, znajomosc
    komputera, kulturalna, latwo nawiazujaca kontakty. Tel. 502509268
    Edytor zaawansowany
    • Gość: REALISTA IP: *.ok.ae.wroc.pl 12.03.03, 13:15
      Szanowna Pani,to jest forum PRACA , a nie HUMOR. Szanse oczywiście są, ale
      tylko i wyłącznie poprzez znajomości ewentualnie tzw.łapówka za pracę(w końcu
      jesteśmy w Polsce, a nie cywilizowanej Europie).
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 12.03.03, 17:38
      Gość portalu: REALISTA napisał(a):

      > Szanowna Pani,to jest forum PRACA , a nie HUMOR. Szanse oczywiście są, ale
      > tylko i wyłącznie poprzez znajomości ewentualnie tzw.łapówka za pracę(w końcu
      > jesteśmy w Polsce, a nie cywilizowanej Europie).

      Szanowny Panie

      ciesze sie, ze znalazl Pan cos smiesznego w moim naiwnym pytaniu, dobrze ze sa
      jeszcze w Polsce ludzie z poczuciem humoru. Czasy mamy malo ciekawe i coraz
      mniejszej ilosci ludzi udaje sie dostrzec cos smiesznego w tak prozaicznym
      zajeciu jak szukanie pracy. Moze bym i dala lapowke chociaz nigdy w swoim
      piecdziesiecioletnim zyciu tego nie zrobilam, ale jak to mowia kiedys musi byc
      ten pierwszy raz. Po dluzszym zastanowieniu chyba jednak nie dam. Nie bede sie
      znizac do poziomu ekip rzadowych i im sprzyjajacych. Moze to zabrzmi
      idiotycznie, ale lubie patrzec na swoje odbicie w lustrze i nie chce dojsc to
      stadium w ktorym zbieralo by mi sie na wymioty przy porannym zerknieciu w
      lustro.

      Pozostajaca pelna nadziei i optymizmu, zawsze gotowa to intersujacej polemiki

      z powazaniem

      Asia
    • 12.03.03, 20:57
      Asiu, czy moglabys podac jakis adres internetowy, bo tak od razu dzwonic, to mi
      glupio?
      Wolalabym najpierw nawiazac kontakt e-mailowy.
      Pozdrawiam
    • Gość: Koko 32 IP: *.avenel01.nj.comcast.net 12.03.03, 21:38
      Oczywiscie ze masz szanse na prace.Ja uwazam ze ludzie po 45 roku zycia sa
      najlepszymi pracownikami.Nie szukaja excesow,dzieci wyszly z domu,moga
      podnoscic kwalifikacje i bez reszty oddac sie pasji pracy-jzeli tylko ja lubia
      i sa w niej dowartosciowani.
      Jestem emigrantka i widze ze im wiecej mam lat tym lepsze oferty prac!!
      Tak samo bedzie z Toba,jezeli tego chcesz a Twoj przyszly bos nie bedzie sie
      obawial ze mozesz go przeskoczyc.
      Mam 35 lat i wiem ze wszyscy mlodzi szukaja KARIERY,dopiero gdy nabiora
      dystansu do zycia i pracy osiagaja intratne stanowiska.A niestety wymaga
      latttt ...doswiadczenia zyciowego.
      Zycze Ci powodzenia.Pokaz na co Cie stac!!
      Eva
    • Gość: pan X IP: 203.36.162.* 13.03.03, 08:53
      Pytam ? Czy mam szanse na prace ?
      pan X
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 13.03.03, 10:51
      Gość portalu: pan X napisał(a):

      > Pytam ? Czy mam szanse na prace ?
      > pan X

      No coz pytam bo jestem ciekawa opinii ludzi, no i oczywiscie szukam tez.

      pozdrawiam
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 13.03.03, 10:38
      Gość portalu: Koko 32 napisał(a):

      > Oczywiscie ze masz szanse na prace.Ja uwazam ze ludzie po 45 roku zycia sa
      > najlepszymi pracownikami.Nie szukaja excesow,dzieci wyszly z domu,moga
      > podnoscic kwalifikacje i bez reszty oddac sie pasji pracy-jzeli tylko ja
      lubia
      > i sa w niej dowartosciowani.
      > Jestem emigrantka i widze ze im wiecej mam lat tym lepsze oferty prac!!
      > Tak samo bedzie z Toba,jezeli tego chcesz a Twoj przyszly bos nie bedzie sie
      > obawial ze mozesz go przeskoczyc.
      > Mam 35 lat i wiem ze wszyscy mlodzi szukaja KARIERY,dopiero gdy nabiora
      > dystansu do zycia i pracy osiagaja intratne stanowiska.A niestety wymaga
      > latttt ...doswiadczenia zyciowego.
      > Zycze Ci powodzenia.Pokaz na co Cie stac!!
      > Eva

      Dziekuje ze odpowiedz, milo uslyszec ze osoba w Twoim wieku nie zalicza mnie do
      grona wypalonych i wyjalowionych umyslowo, nie nadajacych sie juz do zadnej
      pracy bardzo wiekowych osob.
      Zgadzam sie z Toba ze osoby po 45 roku zycia sa dobrymi pracownikami, raz ze
      maja sporo doswiadczenia zyciowego i zawodowego no i nie maja juz tyle domowych
      obowiazkow kiedy musieli pracowac, studiowac, wychowywac dzieci i prowadzic
      dom. Ja zawsze pracowalam, z dwoletnia przerwa na odchowanie corki, i lubie
      pracowac. Ciezko jest mi sobie wyobrazic zycie bez pracy. Ale wlos sie jezy
      kiedy czyta sie ogloszenia "Dam prace" , wyglada na to ze wiek ma tu zasadnicze
      znaczenie. Duzo potencjalnych pracodawcow zyczy sobie zdjecie - jakby wiek i
      wyglad byly wykladnia kwalifikacji. Wiem ze sytuacja na rynku pracy jest
      ciezka, a dla osob w moim wieku bardzo ciezka, ale chyba dajemy sie traktowac
      jak ludzie gorszej kategorii tylko dlatego ze jestesmy pracownikami a kto inny
      jest pracodawca. Tez jestem emigrantka, zylam i pracowalm w innym kraju przez
      kilka ladnych lat, i chyba w zadnym cywilizowanym kraju ani rzad ani
      pracodawcy nie traktuja ludzi w ten sposob jak to jest praktykowane w Polsce.
      Chyle glowe przed tym milym Panem, ktory napisal ze "zyjemy w Polsce a nie w
      cywilizowanej Europie". Ciekawi mnie jak dlugo jeszcze damy soba pomiatac.


      pozdrawiam
    • Gość: Artemida IP: 195.205.212.* 04.04.03, 09:24
      Gość portalu: Koko 32 napisał(a):

      > Oczywiscie ze masz szanse na prace.Ja uwazam ze ludzie po 45 roku zycia sa
      > najlepszymi pracownikami.Nie szukaja excesow,dzieci wyszly z domu,moga
      > podnoscic kwalifikacje i bez reszty oddac sie pasji pracy-jzeli tylko ja
      lubia
      > i sa w niej dowartosciowani.
      > Jestem emigrantka i widze ze im wiecej mam lat tym lepsze oferty prac!!
      > Tak samo bedzie z Toba,jezeli tego chcesz a Twoj przyszly bos nie bedzie sie
      > obawial ze mozesz go przeskoczyc.
      > Mam 35 lat i wiem ze wszyscy mlodzi szukaja KARIERY,dopiero gdy nabiora
      > dystansu do zycia i pracy osiagaja intratne stanowiska.A niestety wymaga
      > latttt ...doswiadczenia zyciowego.
      > Zycze Ci powodzenia.Pokaz na co Cie stac!!
      > Eva

      Poniewaz ja jestem dopiero na poczatku swojej drogi zawodowej, ...to moze
      podzielilabys sie spostrzezeniemi odnosnie pracy i stosunku do niej.
      Co toznaczy nabrac dystsanu do zycia i parcy...Bardzo prosze o odpowiedz...

      pozdrawiam
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 13.03.03, 10:22
      fanny napisała:

      > Asiu, czy moglabys podac jakis adres internetowy, bo tak od razu dzwonic, to
      mi
      >
      > glupio?
      > Wolalabym najpierw nawiazac kontakt e-mailowy.
      > Pozdrawiam


      podaje swoj adres e-mailowy jbukat@tlen.pl

      pozdrawiam
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.03, 21:33
      A ja Asiu chciałam Ci tylko napisać, że mocno wierzę w Ciebie, bo Twoje
      podejście do życia, w tym do pracy, tak mi nakazuje myśleć. Mocno Ci kibicuję,
      bo autentycznie się z Tobą zgadzam (choć pracy zaproponować nie mogę, bo nie
      jestem pracodawcą). Mam 40 lat, jestem prawnikiem, a kiedy patrzę, jak mój
      tzw. personel pomocniczy (w okolicach 25 lat) pracuje, to dostaję drgawek.
      Kiedy obserwuję zaangażowanie takich ludzi w to co robią (zerowe),
      zainteresowanie firmą (zerowe), to przyznam szczerze, że łapy mi opadają, a jak
      mam dołek psychiczny (najczęściej z powodu koszmarnego zmęczenia) to myślę, że
      durniem jestem, iż nie potrafię tak żyć jak oni, ale wówczas chyba bym nie
      potrafiła spojrzeć w lustro. Asiu - myślami jestem z Tobą. Pozdrowionka
      serdeczne
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 14.03.03, 09:59
      Witam

      dzieki za slowa otuchy. Dobrze jest miec kibicow bo to napewno pomaga wykrzesac
      z siebie tyle ile tylko sie da. Mam nadzieje ze pewnego dnia bede mogla
      podzielic sie ze wszystkimi dobra wiadomoscia. Pracowalam 9 lat w dwoch duzych
      prawniczych firmach i wiem jacy sa pracownicy. Uwazam ze jest cale mnostwo
      ludzi zaangazowanych, lojalnych ale oczywiscie jest tez sporo takich ktorzy
      pracuja od gwizdka do gwizdka i to co sie dzieje w firmie nie specjalnie ich
      interesuje. Z drugiej strony podejscie pracodawcow do pracownikow czesto
      zostawia wiele do zyczenia.

      Pozdrawiam serdecznie i zycze duzo sukcesow w pracy zawodowej i zyciu osobistym.

      Gość portalu: Bebiak napisał(a):

      > A ja Asiu chciałam Ci tylko napisać, że mocno wierzę w Ciebie, bo Twoje
      > podejście do życia, w tym do pracy, tak mi nakazuje myśleć. Mocno Ci
      kibicuję,
      >
      > bo autentycznie się z Tobą zgadzam (choć pracy zaproponować nie mogę, bo nie
      > jestem pracodawcą). Mam 40 lat, jestem prawnikiem, a kiedy patrzę, jak mój
      > tzw. personel pomocniczy (w okolicach 25 lat) pracuje, to dostaję drgawek.
      > Kiedy obserwuję zaangażowanie takich ludzi w to co robią (zerowe),
      > zainteresowanie firmą (zerowe), to przyznam szczerze, że łapy mi opadają, a
      jak
      >
      > mam dołek psychiczny (najczęściej z powodu koszmarnego zmęczenia) to myślę,
      że
      > durniem jestem, iż nie potrafię tak żyć jak oni, ale wówczas chyba bym nie
      > potrafiła spojrzeć w lustro. Asiu - myślami jestem z Tobą. Pozdrowionka
      > serdeczne
    • Gość: Julka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.03, 10:37
      Mam nieuniknione wrazenie ze czytam jakies wypowiedzi Towarzystwa Wiecznej
      Adoracji.
      Jestem znacznie mlodsza od Pani, i na pewno mam mniejsze doswiadczenie, ale
      powolujac sie na Pani ogloszenie to jezykow znam wiecej , jeszcze wiecej
      programow komputerowych przypuszczam, itd. itp. Szczególnie bogatego zyciorysu
      zawodowego wiec Pani nie ma niestety. Zwlaszcza ze pracodawcy zazwyczaj nie
      chca pracownikow z tak zwanymi "złymi nawykami"
      Wiec niech Pani nie oczekuje, ze zadzwonia do Pani skorow wielu mlodych ludzi
      ma te same predyspozycje co Pani
      Denerwujace sa rowniez wypowiedzi , ze jak pracownik mlody to
      nieodpowiedzialny, leniwy nie utozsamia sie z firma. Glupoty, bo to nie
      prawda.Ja i moi znajomi ktorych znam znalam czy pracowalisy razem, nigdy nie
      mielismy problemow w wyborze co wazniejsze praca czy wypad z przyjaciolmi. To
      wlasnie praca dawala nam pieniadze na wypady, to praca ksztaltowala nasze
      spojrzenie na swiat, to pracodawca, jesli byl czlowiekiem madrym pokazywal nam
      rozne poglady na sytuacje. Ja pracowalam nierzadko od 8 do 23 i nigdy nie
      jeczalam ze mam chlopaka meza corke czy cos innego. Lubialam swoja prace i
      lubie nadal. To ze jestesmy mlodzi wcale nie znaczy ze zachlanni i leniwi. Ja
      jestem z pokolenia moze tych pracownikow lojalnych i mam nadzieje ze to sie nie
      zmieni.Mimo ze jeszcze nie mam 30.Pozdrawiam
      I oczywiscie zycze Pani Asi i innym osobom zeby zawsze potrafili udowodnic, ze
      sa lepsi. Bo na rozmowach o prace zawsze pada pierwsze zadanie."Prosze sie
      dobrze sprzedac." Naprwde!
    • Gość: jeszcze optymistka IP: PROXY:* / 172.20.6.* 14.03.03, 11:22
      Gość portalu: Julka napisał(a):

      > Wiec niech Pani nie oczekuje, ze zadzwonia do Pani skorow wielu mlodych
      ludzi
      > ma te same predyspozycje co Pani


      To co pracować mogą tylko młodzi? A CI starsi co? Kraść? Dlaczego ma nie
      oczekiwać? Bo jest starsza? Lata lecą i każdego 50 dopadnie czy się chce czy
      nie?
      Ja też w takim razie nie mogę oczekiwać, żę znajdę pracę? Bo nie jestem przed
      30-tką tylko zbliżam się do 40-tki?
    • Gość: Julka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.03, 16:00

      > To co pracować mogą tylko młodzi? A CI starsi co? Kraść? Dlaczego ma nie
      > oczekiwać? Bo jest starsza? Lata lecą i każdego 50 dopadnie czy się chce czy
      > nie?
      > Ja też w takim razie nie mogę oczekiwać, żę znajdę pracę? Bo nie jestem
      przed
      > 30-tką tylko zbliżam się do 40-tki?

      To nie moja wina tylko w wiekszosci pracodawcow.Tak sie sklada ze to oni
      wybieraja kandydata. Ja tez mam wiele żalu co do wielu ofert pracy ale w moim
      wypadku to z winy nie wieku, ale płci.
    • Gość: gattanera IP: *.slupiec.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 09:37
      Pani Julko, byc może "zna" Pani więcej języków obcych, jednakże z polskim u
      Pani nietęgo.Nie pisze się, ani nie mówi "lubiałam" tylko "lubiłam". Osoba,
      która zdała maturę w latach siedemdziesiątych nie popełniłaby takiego błędu.
      Pozdrawiam
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 15.03.03, 10:57
      Gość portalu: Julka napisał(a):

      > Mam nieuniknione wrazenie ze czytam jakies wypowiedzi Towarzystwa Wiecznej
      > Adoracji.
      > Jestem znacznie mlodsza od Pani, i na pewno mam mniejsze doswiadczenie, ale
      > powolujac sie na Pani ogloszenie to jezykow znam wiecej , jeszcze wiecej
      > programow komputerowych przypuszczam, itd. itp. Szczególnie bogatego
      zyciorysu
      > zawodowego wiec Pani nie ma niestety. Zwlaszcza ze pracodawcy zazwyczaj nie
      > chca pracownikow z tak zwanymi "złymi nawykami"
      > Wiec niech Pani nie oczekuje, ze zadzwonia do Pani skorow wielu mlodych ludzi
      > ma te same predyspozycje co Pani
      > Denerwujace sa rowniez wypowiedzi , ze jak pracownik mlody to
      > nieodpowiedzialny, leniwy nie utozsamia sie z firma. Glupoty, bo to nie
      > prawda.Ja i moi znajomi ktorych znam znalam czy pracowalisy razem, nigdy nie
      > mielismy problemow w wyborze co wazniejsze praca czy wypad z przyjaciolmi. To
      > wlasnie praca dawala nam pieniadze na wypady, to praca ksztaltowala nasze
      > spojrzenie na swiat, to pracodawca, jesli byl czlowiekiem madrym pokazywal
      nam
      > rozne poglady na sytuacje. Ja pracowalam nierzadko od 8 do 23 i nigdy nie
      > jeczalam ze mam chlopaka meza corke czy cos innego. Lubialam swoja prace i
      > lubie nadal. To ze jestesmy mlodzi wcale nie znaczy ze zachlanni i leniwi. Ja
      > jestem z pokolenia moze tych pracownikow lojalnych i mam nadzieje ze to sie
      nie
      >
      > zmieni.Mimo ze jeszcze nie mam 30.Pozdrawiam
      > I oczywiscie zycze Pani Asi i innym osobom zeby zawsze potrafili udowodnic,
      ze
      > sa lepsi. Bo na rozmowach o prace zawsze pada pierwsze zadanie."Prosze sie
      > dobrze sprzedac." Naprwde!


      Szanowna Pani

      jest mi milo ze zechciala Pani poswiecic troche swojego czasu aby wziac udzial
      w dyskusji. Chcialabym sie odniesc do kilku kwestii, ktore zechciala Pani
      poruszyc.

      Po pierwsze - czy jest to towarzystwo wzajemnej adoracji? Chyba jednak nie bo
      opinie sa rozne, ale dobrze by sie stalo gdybysmy my Polacy zaczeli wzajemnie
      siebie adorowac tak jak to robia inne nacje. Jakos naszym rzadzacym zawsze sie
      udaje nas Polakow sklocic miedzy soba i nastawiac jedne grupy przeciw drugim.
      Ja takie zagrywki pamietam od 1968 roku, kiedy to studenci byli przeciw
      robotnikom a robotnicy przeciw studentom. Teraz jest chya jeszcze gorzej bo
      pracujacy przeciw bezrobotnym, miasto przeciw wsi, mlodzi przeciw strarszym,
      dobrze zarabiajacy przeciw tym ktorzy ledwo koniec z koncem wiaza, itd itd.
      przyklady mozna by mnozyc. A wszystko to prowadzi do tego zeby odwrocic nasz
      uwage od tego co sie tak naprawde w kraju dzieje. Musimy byc wyjatkowo bogatym
      krajem jezeli mozemy sobie pozwolic na tyle korupcji, zlodziejstwa i braku
      kompetencji tych ktorzy maja w tym kraju cos do powiedzenia.

      Po drugie - nigdy nie powiedzialam ze mlodzi ludzie sa zachlanni i leniwi. W
      moich wypowiedziach odnosilam sie do pracownikow, wiek tu nie ma zadnego
      znaczenia, jedni maja takie podejscie do pracy inni inne.

      Po trzecie - jezeli chodzi o moje doswiadczenia i wyksztalcenie czy tez inne
      umiejetnosci, wierze ze Pani umiejetnosci sa na wyzszym poziomie, tak samo jak
      za lat 20 bede ludzie ktorzy bede mieli lepsze kwalifikacje niz Pani, tylko ze
      to nie oznacza, ze ludzie ktorzy maja nizsze kwalifikacje nie maja prawa do
      pracy i ludzkiego traktowania. Tak sie sklada ze w Polsce kazdy cudzoziemiec
      jest lepiej traktowany od Polaka, zarabia wiecej i na ogol zajmuje lepsze
      stanowisko. Najwyzsza pora zeby to zmienic, bo mozemy sie pewnego dnia z reka w
      nocniku obudzic i czys sie w swoim wlasnym kraju jak immigranci. W kazdym
      cywilizowanym kraju obywatele tegoz kraju sa przez swoj wlasny rzad traktowani
      lepiej niz cudzoziemcy, u nas niestety jest na odwrot. Nasz wlasny rzad
      traktuje nas jak niepotrzebno zlo i sami siebie tak traktujemy. I jeszcze jedna
      dygresja w tym temacie - nie mozemy miec wszyscy takiego wyksztalcenia i
      umiejetnosci jak Pani, bo kto by wykonywal takie czynnosci, ktorych Pani by
      niechciala wykonywac. Ja akurat umiejetnosci i zyciorys zawodowy mam dosys
      rozlegle, pracowalam w Polsce w firmach liczacych sie na rynku a takze w Nowej
      Zelandii i nie przy pakowaniu czekoladek np. ale w ksiegowosci w jednym z
      Ministerstw, co podejzewam nie dla jednej osoby nawet z Pani kwalifikacjami
      niebyloby do osiagniecia.

      Konczac na bardziej optymistyczna nute, ani ja ani inni w podobnym wieku nie
      chcemy mlodym ludziom zabierac pracy. Wiem ze jest duzo mlodych bardzo dobrze
      wyksztalconych ludzi bez pracy. Jestem tez pewna ze wielu z Was wyjedzie gdzie
      indziej szukac chleba kiedy juz granice zostana otwarte, tylko czy o to wlasnie
      nam chodzi? Czy po to ludzie poswiecaja lata swoje zycia na zdobycie
      wyksztalcenia zeby musieli gdzie indziej tego chleba szukac? A moze po to
      studiuja zeby zarabiac 2-4 tys? A moze po to zeby w wieku 28 lat mieszkac z
      mama i tata bo nie sa w stanie siebie utrzymac? Pewnie ma Pani wsrod swoich
      znajomych takich ktorzy nie chca zakaladac rodzin, i jest ich niestety coraz
      wiecej, jak wiadomo mamy ujemny przyrost naturalny za lat 30 kiedy Pani bedzie
      w moim wieku moze byc jeszcze gorzej. A tak naprawde to przeciez my to starsze
      pokolenie na Was liczymy, na to ze jestescie madrzejsi od nas, ze nie bedziecie
      tak skorumpowani, ze zmienicie cos w tym kraju na lepsze, ze kiedys powiedzenie
      jestem Polakiem bedzie brzmialo dumnie. Po to Pani dziadkowie i rodzice robili
      co tylko mogli zeby mlodziez wyksztalcic i dac jej lepsze szanse niz oni mieli.
      Wiec moze przestanmy na siebie nawzajem naskakiwac a zacznijmy dzialac razem.
      Postarajmy sie aby w niepamiec poszlo przyslowie "Gdzie dwoch Polakow tam trzy
      zdania"

      Pozdrawiam i zycze powodzenia :)
    • Gość: Julka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.03, 17:27

      Teraz jest chya jeszcze gorzej bo
      pracujacy przeciw bezrobotnym, miasto przeciw wsi, mlodzi przeciw strarszym,
      dobrze zarabiajacy przeciw tym ktorzy ledwo koniec z koncem wiaza, itd itd.
      przyklady mozna by mnozyc. A wszystko to prowadzi do tego zeby odwrocic nasz
      uwage od tego co sie tak naprawde w kraju dzieje. Musimy byc wyjatkowo
      bogatym
      krajem jezeli mozemy sobie pozwolic na tyle korupcji, zlodziejstwa i braku
      kompetencji tych ktorzy maja w tym kraju cos do powiedzenia.
      Po drugie - nigdy nie powiedzialam ze mlodzi ludzie sa zachlanni i leniwi. W
      > znaczenia, jedni maja takie podejscie do pracy inni inne.
      >
      > Po trzecie - jezeli chodzi o moje doswiadczenia i wyksztalcenie czy tez inne
      > umiejetnosci, wierze ze Pani umiejetnosci sa na wyzszym poziomie, tak samo
      jak
      > za lat 20 bede ludzie ktorzy bede mieli lepsze kwalifikacje niz Pani, tylko
      ze
      > to nie oznacza, ze ludzie ktorzy maja nizsze kwalifikacje nie maja prawa do
      > pracy i ludzkiego traktowania. Tak sie sklada ze w Polsce kazdy cudzoziemiec
      > jest lepiej traktowany od Polaka, zarabia wiecej i na ogol zajmuje lepsze
      > stanowisko. Najwyzsza pora zeby to zmienic, bo mozemy sie pewnego dnia z
      reka w
      >
      > nocniku obudzic i czys sie w swoim wlasnym kraju jak immigranci. W kazdym
      > cywilizowanym kraju obywatele tegoz kraju sa przez swoj wlasny rzad
      traktowani
      > lepiej niz cudzoziemcy, u nas niestety jest na odwrot. Nasz wlasny rzad
      > traktuje nas jak niepotrzebno zlo i sami siebie tak traktujemy. I jeszcze
      jedna
      >
      > dygresja w tym temacie - nie mozemy miec wszyscy takiego wyksztalcenia i
      > umiejetnosci jak Pani, bo kto by wykonywal takie czynnosci, ktorych Pani by
      > niechciala wykonywac. Ja akurat umiejetnosci i zyciorys zawodowy mam dosys
      > rozlegle, pracowalam w Polsce w firmach liczacych sie na rynku a takze w
      Nowej
      > Zelandii i nie przy pakowaniu czekoladek np. ale w ksiegowosci w jednym z
      > Ministerstw, co podejzewam nie dla jednej osoby nawet z Pani kwalifikacjami
      > niebyloby do osiagniecia.
      >
      > Konczac na bardziej optymistyczna nute, ani ja ani inni w podobnym wieku nie
      > chcemy mlodym ludziom zabierac pracy. Wiem ze jest duzo mlodych bardzo
      dobrze
      > wyksztalconych ludzi bez pracy. Jestem tez pewna ze wielu z Was wyjedzie
      gdzie
      > indziej szukac chleba kiedy juz granice zostana otwarte, tylko czy o to
      wlasnie
      >
      > nam chodzi? Czy po to ludzie poswiecaja lata swoje zycia na zdobycie
      > wyksztalcenia zeby musieli gdzie indziej tego chleba szukac? A moze po to
      > studiuja zeby zarabiac 2-4 tys? A moze po to zeby w wieku 28 lat mieszkac z
      > mama i tata bo nie sa w stanie siebie utrzymac? Pewnie ma Pani wsrod swoich
      > znajomych takich ktorzy nie chca zakaladac rodzin, i jest ich niestety coraz
      > wiecej, jak wiadomo mamy ujemny przyrost naturalny za lat 30 kiedy Pani
      bedzie
      > w moim wieku moze byc jeszcze gorzej. A tak naprawde to przeciez my to
      starsze
      > pokolenie na Was liczymy, na to ze jestescie madrzejsi od nas, ze nie
      bedziecie
      >
      > tak skorumpowani, ze zmienicie cos w tym kraju na lepsze, ze kiedys
      powiedzenie
      >
      > jestem Polakiem bedzie brzmialo dumnie. Po to Pani dziadkowie i rodzice
      robili
      > co tylko mogli zeby mlodziez wyksztalcic i dac jej lepsze szanse niz oni
      mieli.
      >
      > Wiec moze przestanmy na siebie nawzajem naskakiwac a zacznijmy dzialac
      razem.
      > Postarajmy sie aby w niepamiec poszlo przyslowie "Gdzie dwoch Polakow tam
      trzy
      > zdania"
      >
      > Pozdrawiam i zycze powodzenia :)


      Fakt przyznaje, ze dużo w Pani wypowiedzi jest racji. Sytuacja jak traktuje
      rzad ludzi jest nie podwazenia, a widzac wokół biedę, korupcje i ogromne
      OGROMNE zarobki ludzi u wladzy jest całkowicie nie do przyjecia.I dochodzi do
      tego, ze atakuje sie tak jak Pani mowila młodzi starszych , starsi - mlodych,
      pracujacy - bezrobotnych. itd.
      A to i tak nie zmieni sytuacji.
      Na pewno ma Pani wieksze doświadczenie i zawodowe i życiowe, ktore ja zdobede
      jeszcze po wielu wielu latach pracy. Pracy, ktora mam nadzieje bedzie.
      I ktorej życze Pani.
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 15.03.03, 18:59
      Wyglada jednak na to ze nie mialam racji, i dobrze. Ciesze sie ze okazalo sie,
      ze myslimy podobnie. Najwazniejsze w tym wszystkim jest znalezienie wspolnego
      jezyka lub przynajmniej wzajemnej akceptacji na to ze mozna miec rozne zdanie.
      Jest sprawa normalna ze zaleznie od wieku, doswiadczenia, statusu materialnego
      i innych zewnetrznych czynnikow, ludzie maja rozne zdania na jeden temat tylko
      nie obwiniajmy siebie na wzajem i nie skazujmy nikogo na egzystencje ponizej
      ludzkiej godnosci bo nie kazdy rodzi sie piekny, i bogaty a prawo do zycia mamy
      wszyscy takie samo.

      Pozdrawiam i dziekuje za wziecie udzialu w dyskusji :)
    • 14.03.03, 18:14
      Kiedyś było tak, że wzorem w rodzinie był dziadek tzw. praszczur, potem ojciec
      i reszta. Niestety, nastały takie czasy kiedy rodzice muszą się uczyć od
      swoich dzieci i to szybko, o dziadkach już nie wspomina, trzeba zapomnieć.
      A że nie wszyscy to rozumieją czy nie chcą się z tym pogodzić świadczą o tym
      powyższe posty. SAmo życie weryfikuje ten stan rzeczy, a trzeba pamiętać, że
      Polacy są o 30 lat opóźnieni w stosunku do USA, i połowę do Europy. Co będzie
      za 2 lata. Zapytajcie tych co się do OPLA przyjmowali.
    • Gość: aa IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 16.03.03, 21:45
      bryndza
    • Gość: 4*X IP: *.acn.waw.pl 17.03.03, 10:41
      Mam o 1 krzyżyk mniej, ale to nie jest argument. Szans na pracę nie ma wcale.
      No, może za 600 zł, ale też trzeba się nachodzić.
      Zrozumiałem to jakieś 10 lat temu, chociaż wtedy z pracą nie było problemów.
      Widziałem jak kumple importują i handlują wszelkie dobra, wchodziły zagraniczne
      koncerny na nasz rynek. Batoniki Mars kosztowały 13000 s.zł, tyle co dzisiaj
      (1.3 zł), w międzyczasie były tańsze (0.99 zł). To co wtedy obserwowałem to
      rabunek Polaków z dóbr, które jeszcze mieliśmy. Wszystko, co tylko dało się
      spieniężć było zamieniane na dewizy i wychodziło z kraju w postaci zakupów
      towarów, tzw. consultingu, zysku, nawet zagraniczne inwestycje były tak
      przemyślane, że zwracały się często przed upływem 12 mies. Firmy traciły aktywa
      i padały. Już wtedy dawało się zauważyć zwrot zainteresowania społeczeństwa
      budżetem, który coraz mniej dawał sobie radę.
      Efekt: napędziliśmy koniunkturę innym. Sami mamy mniej miejsc pracy. Pracy nie
      ma bardzo dużo osób. Można się kłócić, czy młodzi, czy doświadczeni, kobiety,
      czy mężczyźni, drogi, czy tani dolar. Taki stan będzie trwał dopóki pieniądze,
      zrobione w Polsce, nie będą tu pozostawały, nakręcając koniunkturę. Niestety,
      ciągle dostrzegam to zjawisko. Wychodzą już pieniądze z kredytów udzielanych w
      sposób bezpośredni lub pośredni, tzn. dostawcy produktów i usług nie mają
      płacone za swoje dostawy, pracownicy za pracę. Będą (są) kolejne bankructwa,
      kolejne zwolnienia, afery znikających środków.
      Kiedyś założyłem własną firmę, zamiast iść do pracy. Zatrudniałem nawet
      kilkanaście osób. W tej chwili pracuję sam i przyznam się, że często nie mam co
      robić. Próbowałem również iść do pracy, a jakże. Proponowane pensje wahały się
      od 600 do 2000 zł. Jeżeli były większe, to na zasadzie zatrudnimy ciebie, a po
      przejęciu twoich kontaktów zostaniesz zwolniony. Oczywiście było to ładniej
      powiedziane: perspektywy rozwoju firmy, pana doświadczenie bardzo nam
      odpowiada, ble, ble, ble.
      Czy czekają nas suche krany, wyłączenia prądu, zimne kaloryfery, eksmisje i
      rozpadjące się domy ? Nie wiem. Ale jeżeli tak to powoli. Mimo wszystko jeszcze
      można coś zmienić, zasoby kraju ciągle są ogromne. Do czarnego rynku jest
      jeszcze daleko.
      Pytanie co dalej z nami ? Ano chyba trzeba iść tam gdzie są jeszcze jakieś
      pieniądze, jako pracownik lub jako przedsiębiorca. To doświadczenie handlowe,
      prowadzenia personelu, umiejętność wyliczania i przewidywania na pewno się
      jeszcze przyda.
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 17.03.03, 15:25
      Zgadzam sie z Toba w 100 %, zeby nakerecic rynek pracy pieniadze wypracowane w
      tym kraju musza zostac w tym kraju. Niestety mamy takich politykow,
      specjalistow, ekonomistow, przedsiebiorcow , ktorzy widza tylko do czubka
      swojego nosa. Za lapowki podpisywyali i podpisuja umowy ktore rujnuja ten kraj.
      Wszyscy dokladnie wiedza o korupcji, przekupstewie, zlodziejstwie ludzi na
      stanowiskach, tylko co z tego ze wiemy?? Wyglada na to ze szary obywatel jest
      bezsilny, sady tez skorumpowane bo jakby kary dla tych ktorzy nakradli (czy tez
      jak to sie ladnie mowi doprowadzily do bankructwa) na miliony sa nieporownanie
      nizsze niz dla tych ktorzy zjeli batonik czy bulke w sklepie bo byli glodni a
      nie stac ich zeby sobie kupic. Banki i inne instytucje finansowe daja swoim
      milionowe "pożyczki", bezzwrotne oczywiscie. Ponoc w Polsce mamy cos ok. 30
      roznych zasilkow, tylko przepisy sa tak sfromulowane ze ci ktorzy potrzebuja
      zasilku nie dostana go jak np. niepelnosprawni, bo Pan dyrekter tegoz funduszu
      dla niepelnosprwnych pobudowal sboie wille, zrobil remont, kupil samochod,
      wybudowal basen, i to jaknajbardziej legalnie. Mydli nam sie oczy publiczna
      komisja po to zeby odwrocic nasza uwage od korupcji i niekompetencji calego
      rzadu. Bezrobotnych traktuje sie jak zlo koneczne, proponuje nam sie wyjazd do
      USA za praca lub staramy sie o mieszkania w bylym NRD. Czy nie bylo by lepiej
      oglosc upadlosci, niewyplacalnosci kraju i oddac sie pod rzady Niemiec. czy USA
      np? Nie bede wspominac o reformach sluzby zdrowia czy innych bo to juz nudne.
      Podatki podatki podatki, akcyzy, moze by tak podatek klimatyczny w Warszawie i
      innych wiekszych miastach wprowadzic, czemu tylko miejscowosci wypoczynkowe
      maja na tym korzystac???
      Tylko w jakim kraju pomogly wieksze podadki???, ktore ida zreszta w wiekszosci
      do prywatnych kieszeni i wspomagaja czarny rynek, przemyt i wyplyw pieniedzy z
      kraju. No coz mozna by pisac godzinami na rozne teamty, chocby relacji zarobkow
      do cen.
      A tak wogole to proponuje rewolte, wyjscie na ulice, rozliczenie winnych i
      wyskokich kar dla tych co kupcza naszym krajem, zdrowiem, zyciem.

      Chetnie poslucham opinni innych na poruszone tematy

      Asia
    • Gość: Mossad_Attack IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 18:56
      Asiu a czy ty nie uwazasz, ze my Polacy rowniez przyczynilismy sie do tego
      calego bajzlu. Bo kto kazal nam kupowac tajwanska elektronike, zachodnie
      samochody, chinskie trampki, tajlandzka odziez i amerykanska coca-cole. To tak
      w uproszczeniu, ale niektorzy probowali cos z tym zrobic np. haslo "Teraz
      Polska". Tylko, ze wiekszosc naszych rodakow woli rzeczy z importu
      (niekoniecznie tansze grunt, ze kolorowe)niz wlasne krajowe, zapominajac o tym,
      ze daja prace w innych krajach. Tak lopatologicznie: Jesli prcownicy Ursusa
      beda kupowac zagraniczna zywnosc to nasi rolnicy nie beda mieli pieniedzy na
      kupowanie ich traktorow, w efekcie wszyscy na tym straca. To jest ta brutalna
      ekonoma.
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 17.03.03, 21:56
      Zgadzam sie z Toba. Nigdzie w swoich wypowiedziach nie wspominalam, ze stytacja
      ekonomiczna jaka obecnie mamy w kraju to wina cudzoziemcow. To nasz kraj i my
      tu jestesmy gospodarzami, tyle ze zlymi. Wydaje mi sie, ze gdyby rzadzacy tym
      krajem postawili na rozwoj naszego rodzimego przemyslu i podciagniecie go tak
      aby nasze wyroby byly konkurencyjne i cenowo i jakosciwo w innych krajach, to
      mielismy szanse. Niestety my postawilismy na cudzoziemcow jakby bylo trudne do
      przewidzenia, ze oni nie bede mieli checi pieniedzy tu zarobionych tu
      inwestowac. Najsmutniejsze jest to, ze w dalszym ciagu tak postepujemy.
      Wyksztalcilismy rzesze mlodych zdolnych ludzi, tylko ze nie chcemy ich wiedzy
      wykorzystac. Wolimy zatrudniac czesto mniej zdolnych i mniej wyksztalconych ale
      im placimy pieniadze ktore nawet w ich ojczyznach sa wysokim wynagrodzeniem.
      Naszych magistrow, doktorow, inzynierow i innych utytulowanych ludzi traktujemy
      jak ludzi 3ciej kategorii placac im glodowe pensje. Tak sie sklada ze ci ktorym
      w taki czy inny sposob udalo sie wyjechac z Polski i dostac prace w innych
      krajach sa cenionymi specjalistami i to w roznych dziedzinach - pytanie nasuwa
      sie samo, czemu nie we wlasnym kraju?
      Czemu pozwalamy na to zeby w naszym rzadzie zasiadali ludzie, ktorzy nie maja
      tak naprawde pojecia co robia. Chociaz przerpaszam wycofuje sie z tego
      ostatniego zdania, oni chyba dokladnie wiedza co robia sadzac po aferach,
      stanie ich kont i palacykach w jakich mieszkaja.
      Nie mam recepty na to jak wyjsc z tego dolka, pewnie gdybym miala nie szukala
      bym pracy tylko siedziala gdzies przy zlobie i zarla bez opamietania. Ale
      naprawde mam juz dosyc patrzenia na to jak sie traktuje w tym kraju ludzi.
      Patrzenia i bezwolnego podazania za przewodnikami ktorzy wioda nas do
      samozaglady a do tego jeszcze nam wmawiaja ze jest nam dobrze a bedzie jeszcze
      lepiej. Patrzenia jak powoil zatracamy swoja swiadomosc i swoja osobowosc. Co z
      tego ze mamy KFC, McDonalda, Cocacole i duzo innych rzeczy jak nas na to nie
      stac. Rozswietlonymi reklamami i brudem na ulicach nic nie zdzialamy.
      Usmiechniete twarze na billboardach to zluda. Teraz chyba nie ma w tym kraju
      osoby zeby nie znala kogos kto stracil prace. Czesto nikt w rodzinie nie
      pracuje. Nie jestesmy leniwi, to nieprawda ze Polacy sa leniwi, ale do tego
      zeby dobrze pracowac rzad musi stworzyc warunki i zaczac traktowac ludzi tak
      jak na to zasluguja. Tyle ze opinia publiczna nie moze przechodzic do porzadku
      dziennego nad milionywymi aferami, nie mozemy pozwolic na to zeby tym ktorzy
      nosza biale koszule, wszelkie kretactwa, matactwa, zlodziejstwa, dzialanie na
      szkode panstwa uchodzilo na sucho. Tyle ze 95% ludzi, nie wazne sedzia,
      prokurator, lekarz, urzednik, prawnik, nauczyciel - bedzie przekupnych.
      Przyczyna jest bardzo prosta i kiedys juz to przerobilismy, zarabiamy mniej niz
      potrzebne jest zeby sie utrzymac.
      A wracajac to tematu, ze kupujemy wyroby innych krajow - no coz jest w tym
      troche racji ale nie do konca. Na calym swiecie sa importowane wyroby, importu
      nie da sie powstrzymac tak samo jak sie nie da powstrzymac exportu. Ale od
      pomocy rzadu rodzimej przedsiebiorczosci zalezy czyje wyroby bedziemy kupowac.

      pozdrawiam serdecznie

      Asia

    • 18.03.03, 07:18
      ciekawa praca , polegająca na mówieniu , ciekawe zarobki , pomoc w
      pierwszych krokach w tej firmie .
      każdy może podjąć taką pracę : rencista i emeryt, bezrobotny, a także ten ,
      kto chce podnieść swój standart życiowy.
      w szczególności mile widziane osoby bardzo przedsiębiorcze, dla nich
      możliwość współpracy z zagranicą i bardzo duże zarobki.
      kontakt w miastach : Szczecin, Opole, Katowice i Wrocław
      telefon kontaktowy: 609 553 111 / Wrocław, Małgorzata
      konieczność spotkania osobistego

    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 18.03.03, 09:37
      Pani Malgorzato

      prosze cos wiecej napisac o tej ciekawej pracy, o jakich uslugach tu mowimy.
      Widzialam Pani ogloszenie ale jest ono tak lakoniczne ze podchodze do tego z
      pewna rezerwa, wiec moze zechce Pani napisac cos bardziej konkretnego jak np o
      czym te rozmowy telefoniczne maja byc?

      pozdrawiam
    • Gość: man IP: *.acn.waw.pl 18.03.03, 11:35
      skarbonalew napisała:

      > ciekawa praca , polegająca na mówieniu , ciekawe zarobki , pomoc w
      > pierwszych krokach w tej firmie .
      > każdy może podjąć taką pracę : rencista i emeryt, bezrobotny, a także ten ,
      > kto chce podnieść swój standart życiowy.
      > w szczególności mile widziane osoby bardzo przedsiębiorcze, dla nich
      > możliwość współpracy z zagranicą i bardzo duże zarobki.
      > kontakt w miastach : Szczecin, Opole, Katowice i Wrocław
      > telefon kontaktowy: 609 553 111 / Wrocław, Małgorzata
      > konieczność spotkania osobistego
      >

      Praca może i ciekawa, tylko odkurzacze strasznie ciężkie. Z rozmowy
      telefonicznej wynikało, że zarobię 10 tys. EUR, ale nic nie sprzedałem i nic
      nie zarobiłem. A za granicą (w b.NRD) to już nie mogą na mnie patrzeć. Ludzie
      ciekawi, nie powiem, że nie, ale albo nie otwierają drzwi, albo nie mają
      pieniędzy.
    • 18.03.03, 08:47
      Gość portalu: Asia napisał(a):
      > Bardzo dobry angielski, praktyka na stanowisku kierowniczym w duzej
      > prawniczej firmie, praktyka na stawisku assystentki wspolnika, znajomosc
      > komputera, kulturalna,>


      Pytanie, dlaczego w takim razie jestes bez pracy? Co bylo powodem, ze Cie
      zwolnili? Nie musisz odpowiadac tu, odpowiedz sobie sama ;)

      Czy 50-latka ma szanse na pracę? Tak, jako opiekunka do starych ludzi na
      zachodzie. I na nic wiecej nie licz.

      Na ogol jestescie juz leniwe, w fazie klimakterium, niereformowalne, ze zlymi
      nawykami, sfrustrowane, zgorzkniale, więc nikt was nie chce.
    • Gość: Slawek IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 18.03.03, 09:24
      Homo homini lupus ... chciałoby się rzec.
      Mnie jest źle, to i komuś dokopię, albo przynajmniej obsmaruję. Niech ma za
      moje porażki i błędy. Gratuluję kultury, wiedzy i elokwencji. Brawa, oklaski !
    • 18.03.03, 09:35
      Gość portalu: Slawek napisał(a):
      Brawa, oklaski !>


      Od zawsze prawda jest bolesna, a tylko ją przedstawiłam wyzej.
      Niby komu miałabym dokopac? Zycie! Tak jest zycie!

      Mam sie dobrze, lecz nie o mnie tu mowa ;)

    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 18.03.03, 09:54
      zalamana1 napisała:

      > Gość portalu: Asia napisał(a):
      > > Bardzo dobry angielski, praktyka na stanowisku kierowniczym w duzej
      > > prawniczej firmie, praktyka na stawisku assystentki wspolnika, znajomosc
      > > komputera, kulturalna,>
      >
      >
      > Pytanie, dlaczego w takim razie jestes bez pracy? Co bylo powodem, ze Cie
      > zwolnili? Nie musisz odpowiadac tu, odpowiedz sobie sama ;)
      >
      > Czy 50-latka ma szanse na pracę? Tak, jako opiekunka do starych ludzi na
      > zachodzie. I na nic wiecej nie licz.
      >
      > Na ogol jestescie juz leniwe, w fazie klimakterium, niereformowalne, ze zlymi
      > nawykami, sfrustrowane, zgorzkniale, więc nikt was nie chce.


      Odpowiadam i sobie i Tobie.

      Jestem bez pracy bo firma w ktorej pracowalam przechodzi reorganizacje,
      zwolnienia grupowe ktore objely miedzy innymi mnie. Leniwa nie jestem i nigdy
      nie bylam, lubie pracowac i lubilam to co robilam (zarabialam duzo i to tez byl
      jakis powod do zwolnienia mnie i innych, pracodawca nie wpadl na pomysl zeby np
      zmniejszyc nam pensje) do tego doszlo laczenie stanowisk itd itd

      Klimakterium moj byly pracodawca znisl calkiem dzielnie, choc mialam okres w
      ktorym ciezkawo bylo ze mna wytrzymac. Zle nawyki - no coz pewnie je mam tak
      jak kazdy i to niezaleznie od wieku, ale jestem wyjatkowo reformowalna, nie
      upieram sie przy swoim i nie twierdze ze moja opinia jest jedyna sluszna opinia.

      Zgorzkniala?? no tutaj bardzo sie mylisz - nigdy nie bylam zgorzkaniala i nie
      jestem, nie mam powodow ani takiego harakteru zeby czus sie zgorzkniala. Kocham
      swiat i ludzi i upatruje we wszystkich samych dobrych rzeczy. Trzeba sporo zeby
      zmienic moja opinie na ten temat. Nie wiem ile masz lat, wyglada na to ze malo
      jeszcze i pewnie ci sie wydaje ze ludzie w moim wieku to juz strasznie stare
      pryki i czego oni wogole jeszcze chca od zycia. Jak jeszcze troche pozyjesz to
      zobaczysz ze zmienisz zdanie. Tak sie sklada ze kazdy wiek ma swoje dobre i zle
      strony, ja jeszcze nie dozylam takiego wieku zebym widziala w nim tylko zle
      strony. Tak naprawde to zaczelam doceniac swiat ludzi i to ze zyje dopiero po
      40tce i uwazam ze w tej chwili jestem w pieknym okresie swojego zycia. Tobie
      zycze zebys bedac w moim wieku miala tyle optymizmu, wigoru, checi do zycia i
      milosci do bliznich ile ja mam.

      Pozdrawiam serdecznie

      Asia
    • Gość: ax4 IP: *.proxy.aol.com 18.03.03, 22:36
      nie wiem
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 19.03.03, 19:01
      tez nie wiem, ale w dalszym ciagu szukam. Kto wie moze ktoregos dnia........

      pozdrawiam
    • Gość: Mis IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 21.03.03, 14:59
      i jak cos sie kreci?
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 03.04.03, 20:08
      Niestety, zupelnie nic sie nie kreci, wyglada na to ze moj wiek jest przeszkoda
      nie do przeskoczenia niestety. Ja zaczynam popadac w depresje, z renty babci
      wyzyc sie nie da. Krece sie za wlasnym ogonem i glowa muru tez przebic nie
      moge. Nie mam pomyslu na dalsze zycie w Polsce. Poprostu nie wiem co mam robic.

      Asia
    • Gość: Artur IP: *.gdynia.mm.pl 03.04.03, 20:21
      Asiu, aż nie chcę mi się wierzyć że z takimi kwalifikackjami nie możesz znależć
      pracy? Znasz angielski, moze pomyśl o pracy w charakterze lektora lub w
      ostateczności o korepetycjach z angielskiego.
      Nie poddawaj się. Pomyśl że takich ludzi szukających pracy sa tysiące w Polsce.
      Zresztą to taka nowa jakość życia, do której trzeba się przyzwyczaić: całe
      życie to ciągłe szukanie pracy!
      Pozdrawiam,
      Artur
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 04.04.03, 10:03
      Czesc Artur

      wiem ze cale zycie to ciagle szukanie pracy, mieszkalam i pracowalam w roznych
      krajach, ale chyba jeszcze nigdy w zyciu nie czulam sie tak zdolowana jak we
      wlasnym kraju. Dziekuje ze mile slowa i dobra rade :)

      pozdrawiam serdecznie

      Asia
    • Gość: Al-Hamed IP: *.ok.ae.wroc.pl 04.04.03, 14:53
      Don't worry... już wkrótce nadejdzie koniec świata, a wtedy, gdy staniesz u
      bram niebios ważne będzie , to co masz w sercu , a nie to co w kieszeni...
      المركزية في قطر أن ثلاثة جنود أمريكيين في انفجار سيارة بالقرب من نقطة تفتيش شمال
      غربي بغداد.
      pozdrawiam,
      Al-Hamed
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 04.04.03, 19:44
      Well it's easier to say then done, I do worry, mayby it's my nature to worry i
      do'nt know. Wiem ze nie liczy sie jakie wartosci materialne czlowiek posiada.
      Nigdy nie bylam materialistka i nie jestem. Pamietam kiedy wyjechalam z kraju w
      roku 81, trafilismy z moim mezem to Nowej Zelandii, maz zaczal grac w rozne
      gry,bo oczywiscie dostep do rzeczy materialnych byl tam zdecydowanie wiekszy
      niz w tamtych latach w Polsce, a ja sie modlilam zeby nie wygral, bo wiedzialam
      ze gdyby udalo mu sie wygrac jakies wieksze pieniadze zmienilo by to i jego i
      mnie. Biorac pod uwage, ze mialam wtedy wyliczone pieniadze na tydzien na mleko
      dla malego dziecka, moje zachowanie bylo malo racjonalne. Ale jest zupelnie
      inna rzecza miec malo pieniedzy ale swiadomosc ze czlowiek w taki czy inny
      sposob ma zapewniony byt dla siebie i swojej rodziny, a inna rzecza byc w moim
      wiekui nie miec praw do zadnych swiadczen.
      Niestety nie znam arabskiego i nie wiem co napisales, jestem z urodzenia
      katoliczka, nie praktykujaca bo wierze w Boga ale nie w kosciol, nie ma dla
      mnie znaczenia czy nazywamy tego Boga w ktorego wierzymy tak czy inaczej. Moze
      to byc Bog, Mohamet,Jahwe, Krishna itd. Slusznie lub nie mam takie przekonania
      jakie mam, nie robie wiele zeby sobie zasluzyc na lepsze zycie po smierci, ale
      tez nikomu swiadomie nie robie krzywdy. Zaczelam ten watek nie tylko ze wzgledu
      na siebie ale zdecydowanie ze wzgledu na tysiace ludzi w Polsce, ktorzy sa w
      gorszej sytuacji niz ja jestem. Uwazam ze to uwlacza Polsce ze w samym srodku
      cywilizowanej Europy nasz wlasny rzad doprowadzil tysiace ludzi do stanu ktory
      uwlacza godnosci ludzkiej. Wstydze sie ze jestem Polka.

      pozdrawiam

      Asia
    • 04.04.03, 17:07
      Pociąć bym się dał za możliwość pracy u boku 50-letniej
      osoby!!!

      Dlaczego bo mają większe doświadczenie życiowe i zawodowe
      jeśli chodzi o kontakty z klientami na ten przykład, bo
      moglibyśmy się podzielić własnymi doświadczeniami.
      Mógłbym pomóc nauczyć się obsługi jakiegoś programu,
      obserwując tylko można wiele zaczerpnąć.
      Na początku swojej ostatniej pracy miałem wspaniałą
      okazję pracować z Paniem Mietkiem, który faktycznie
      został moim podwładnym a praktycznie byliśmy partnerami w
      pracy, bardzo mi pomógł i wiele się od niego nauczyłem.

      Było mi przykro że odszedł ale miał już dosyć Diablo
      (naszego szwa) i w sumie dobrze zrobił wyjechał na trzy
      miechy do stanów po powrocie otworzył z żoną zakład
      fryzjerski w centrum miasta. Ma się dobrze!

      A jeszcze do johnnyone,Twój kolejny post który pozwala
      myśleć że jeszcze długa daleka droga przed Tobą a i za
      grosz szacunku do ludzi wogóle. Bez wątpienia nasi
      rodzice mogą, pokreślam mogą się od nas uczyć, dziadkowie
      również ale my jeszcze więcej od nich.
      Johnnyone nikt po Twojej śmierci nie będzie mówił ile
      miałeś kasy, jaką furą jeździłeś tylko jakim byłeś
      człowiekiem i jak traktowałeś innych ludzi. Pewnie że to
      nie ma znaczenia bo teraz jesteś a potem Ciebie nie
      będzie ale tym właśnie się różnisz od starszych osób.

      Jescze dygresja odnośnie 30 letniego opóźnienia. Tak jest
      że w Stanach po boomie na młodych ktoś poszedł po rozum
      do głowy i zaczął znowu zatrudniać starszych pracowników,
      z powodów wymienionych w innych postach. To niestety fakty.

      Pani Asiu trzymam mocno kciuki, może tak własne biuro
      rachunkowe bo chyba ma Pani możliwości,odpowiednie
      kwalifikacje i przy okazji stworzy Pani 2-3 miejsca pracy.
      Pozdrawiam
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 04.04.03, 20:08
      Napewno milo slyszec ze ktos podejrzewam sporo mlodszy docenia doswiadczenie
      zawodowe i zyciowe ludzi w moim wieku. Spostrzezenie jezeli chodzi o USA tez
      bardzo trafne, tyle ze jak wiadomo my jestesmy lekko liczac 30 lat za nimi i za
      nim w naszym kraju wiecej ludzi dojdzie to takiego wniosku ja bede miala lat 80
      i jezeli bede jeszcze dreptac po tym swiecie to bede szczesliwie podlewac
      kwiatki w ogrodku.
      Biuro rachunkowe - moze to i nie zly pomysl. Faktycznie doswiadczenie mam i
      uprawnienia tez. Psychicznie chyba sie nastawilam jednak na wyjazd z kraju,
      moze dlatego ze jestem wsciekla na sytuacje w jakiej sie znalazlam. Chociaz z
      drugiej strony wierze w to ze w zyciu kazdego czlowieka nic sie nie dzieje bez
      powodu. Ktos ze znajomych powiedzial mi, ze mialam swoje 5 minut i pewnie mial
      racje. Jaki wniosek z tego - doceniajmy swoje 5 min dokad trwa, bo pozniej to
      sie konczy bardzo szybko, znajomi przestaja dzwonic, czasem nawet na ulicy
      poznawac.
      Ma Pan racje ze wypowiedzi mlodych osob cechuje brak doswiadzenia zyciowego i
      pokory ktorej uczymy sie z wiekiem, ale prawde powiedziawszy jestem mile
      zdziwiona czytajac wypowiedzi mlodych ludzi, bo chyba jednak zdecydowana
      wiekszosc jest pozytywnie nastawiona do swiata i ludzi, chociaz moze jest to
      trudne do zauwazenia na ulicy.
      Czy pomoc w nauce programow komputerowych to byla oferta? jezeli tak to chetnie
      skorzystam :)

      pozdrawiam serdecznie

      Asia
    • 04.04.03, 20:55
      Gość portalu: Asia napisał(a):

      > Napewno milo slyszec ze ktos podejrzewam sporo mlodszy
      docenia doswiadczenie
      > zawodowe i zyciowe ludzi w moim wieku. Spostrzezenie
      jezeli chodzi o USA tez
      > bardzo trafne, tyle ze jak wiadomo my jestesmy lekko
      liczac 30 lat za nimi i za
      >
      > nim w naszym kraju wiecej ludzi dojdzie to takiego
      wniosku ja bede miala lat 80
      >
      > i jezeli bede jeszcze dreptac po tym swiecie to bede
      szczesliwie podlewac
      > kwiatki w ogrodku.
      > Biuro rachunkowe - moze to i nie zly pomysl. Faktycznie
      doswiadczenie mam i
      > uprawnienia tez. Psychicznie chyba sie nastawilam
      jednak na wyjazd z kraju,
      > moze dlatego ze jestem wsciekla na sytuacje w jakiej
      sie znalazlam. Chociaz z
      > drugiej strony wierze w to ze w zyciu kazdego czlowieka
      nic sie nie dzieje bez
      > powodu. Ktos ze znajomych powiedzial mi, ze mialam
      swoje 5 minut i pewnie mial
      > racje. Jaki wniosek z tego - doceniajmy swoje 5 min
      dokad trwa, bo pozniej to
      > sie konczy bardzo szybko, znajomi przestaja dzwonic,
      czasem nawet na ulicy
      > poznawac.
      > Ma Pan racje ze wypowiedzi mlodych osob cechuje brak
      doswiadzenia zyciowego i
      > pokory ktorej uczymy sie z wiekiem, ale prawde
      powiedziawszy jestem mile
      > zdziwiona czytajac wypowiedzi mlodych ludzi, bo chyba
      jednak zdecydowana
      > wiekszosc jest pozytywnie nastawiona do swiata i ludzi,
      chociaz moze jest to
      > trudne do zauwazenia na ulicy.
      > Czy pomoc w nauce programow komputerowych to byla
      oferta? jezeli tak to chetnie
      >
      > skorzystam :)
      >
      > pozdrawiam serdecznie
      >
      > Asia

      Może jednak się Pani rozmyśli z wyjazdem. Biuro
      rachunkowe to nie jest zły interes, proszę pomysleć o
      kilku młodych osobach zatrudnionych w Pani firmie.
      Kto ma naprawiać naszą Polskę, pewnie że to wszystko
      doprowadza do bezsilnej złości.

      Mnie też męczy nasza mentalność bo mieszkałem trochę w
      Niemczech, wiem jak ludzie z czystej wygody życia
      potrafią nie włazić sobie w drogę.
      Gdy tylko tam wjeżdżam oddycham pełną piersią, chociaż
      nie zawsze spotykałem przyjaźnie nastawionych Niemców.

      Wracam i myślę to proste zastosować wszystkie lub część
      zasad społecznego współżycia i dupa/pączek jak mawia
      camelia trzeba się przystosować.A i tak świadomość jak
      można żyć powoduje wystarczająca ilość konfliktów.

      Jeśli chodzi o programy komputerowe to jeśli będę mógł
      podzielę się tym co wiem.
      Pozdrawiam
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 04.04.03, 22:20
      Nie wiem czy sie rozmysle jezeli chodzi o wyjazd. Musialoby sie cos stac
      takiego zeby mnie tu zatrzymalo, ale oczywiscie nie moge powiedziec ze tak nie
      bedzie. W tej chwili zalatwiam sprawy, ktore musze zalatwic zeby stad wyjechac,
      ale to oczywiscie potrwa minimum kilka miesiecy. Jak sam wiesz z wlasnego
      doswiadczenia w innych krajach czlowiek oddycha gleboko, chociaz nie zawsze
      spotyka sie ludzi przyjaznie do siebie nastawionych, ale jezeli sie spotyka
      ludzi we wlasnym kraju wrogo do siebie nastawionych, to boli podwojnie. Jestem
      z natury optymistka, pelna zycia i osoba z poczuciem humoru. Niestety w tej
      chwili czuje sie jakby mi ktos zwiazal rece i nogi i zakneblowal usta. Moze sie
      myle ale wydaje mi sie ze jezli nie wyjade, w bardzo krotkim czasie stane sie
      stara zgorzkniala kobieta. Nie wiem czy mam jeszcze chec pracowac po 10 godzin
      dziennie, chociaz lubilam bardzo swoja prace, teraz patrzac na to wszysko z
      boku wlasciwie nie wiem gdzie i jak mi ucieklo ostatnie 10 lat zycia. Nie chce
      tu piac hymnow pochwalnych na temat innych krajow, ale tam przynajmniej jak
      ludzie przestaja pracowac to zaczynaja zyc.

      Moj adres e-mailowy jbukat@tlen.pl napisz do mnie prosze albo podaj mi swoj
      adres to napisze czego chcialabym sie nauczyc, moze akurat bedziesz mogl mi
      pomoc. Jezeli ja moglabym byc pomocna w jakis sposob to oczywiscie tez chetnie
      sluze swoimi umiejetnosciami.

      pozdrawiam

      Asia
    • Gość: abc IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 06.04.03, 11:27
      ....
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 08.04.03, 20:44
      dla tych co pytaja, podaje jeszcze raz swoj adres e-mailowy : jbukat@tlen.pl
    • Gość: kobieta_41 IP: *.zychlin.sdi.tpnet.pl 14.04.03, 09:18
      nie pisałam do tej pory , ale śledzę ten wątek. Teraz chciałabym
      tylko "wtrącic swoje 3 grosze" jesli chodzi o sprawę biura rachunkowego. Nie
      wiem, ale ja mieszkam w malutkim miasteczku, ale ktoś znajomy chciał otworzyć
      takowe w miescie powiatowym...wiec znacznie od mojego wiekszym. Niestety... po
      kilku miesiącach zawiesił działalność, gdyż ... nowe firmy teraz nie
      powstają "jak grzyby po deszczu", zas jesli już ktoś korzysta z usług jakiegoś
      biura, to nie zmienia go tak łatwo, nawet jeśli to nowo powstałe ma znacznie
      bliżej. Pozdrawiam Cię jednak Asiu i ...... trzymam kciuki.

      ps.
      .... ja również szukam pracy... i niestety wszedzie gdzie sie zgłaszałam ,
      słyszałam , ze .... poszukują osoby max. 35 letniej
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 14.04.03, 22:55
      Dziekuje za pozdrowienia i oczywiscie zycze powodzenia w znalezieniu pracy. Ja
      co prawda w dalszym ciagu tej pracy szukam i wysylam swoje CV gdzie sie da, ale
      odzew praktycznie zaden, pomijajac agencje ubezpieczeniowe tyle ze ja na agenta
      sie poprostu nie nadaje. Sprzedalam swoje mieszkanie, mam nadzieje sprzedac
      dzialke ktora mam i mialam kiedys jakies plany z posiadaniem tejze dzialki
      zwiazane, dobrze ze ja kiedys kupilam. Zdecydowalam ze opuszczam ojczyzne i
      zrobie to tak szybko jak szybko bede mogla pozalatwiac wszystkie sprawy z tym
      zwiazane. Nie mam juz sily ani checi walczyc z wiatrakami i wierzyc w lepsza
      przyszlosc.

      Asia
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 16.04.03, 09:13
      Cos mi chyba gdzies umknelo :)
    • Gość: Asia IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 22.04.03, 10:35
      No i wlasnie dlatego, ze traktuje sie mnie jak towar wybrakowany wyjezdzam
      sobie bo zdecydowanie wole polezec na plazy czy tez przycinac swoj trawnik niz
      we wlasnym kraju latac po smietnikach, bo tutaj taka wlasnie opcja mnie czeka.

      Pozdrawiam, Asia

    Nie pamiętasz hasła lub ?

    Zapamiętaj mnie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.