Re: Prawda i mity o życiu w Irlandii
Brawo! Pierwszy artykul o Irlandii w GW, ktory mowi prawde, a nie wprowadza w
blad potencjalnych emigrantow!
Po wyjezdzie z Polski zdalem sobie sprawy z jednej rzeczy:
W Irlandii jesli ktos chce pracowac, to pracuje. Jesli chce troche lepsza
prace, to robi licencjat. Malo kto ma mgr, ktory jest tutaj traktowany jak
tytul naukowy.
W Polsce niedlugo 100 procent :-), ludzi bedzie miec mgr, dzieki uczelniom w
stylu KSW (czyli Kup Sobie Wyksztalcenie), ale tez dzieki uczelniom panstwowym,
ktore przepelniaja kierunki, bo sie to oplaca.
Juz ladnych pare lat temu widzialem ogloszenie: Praca jako magazynier w
hurtownii, wyzsze wyksztalcenie, 2 jezyki obce i prawo jazdy oczywiscie.
Teraz, gdy PiSuar sie cieszy, ze bezrobocie spada ;-) i brakuje ludzi do pracy,
pracodawcy sie bija o pracownikow.
Jak jeszcze specjalistom beda lepiej placic, to juz wyglada wyszystko ok, nie?
Tylko, ze ludzi wykwalifikowanych juz nie ma w Polsce, a wiekszosc, ktorych tu
pytam: "czy wracacie kiedys do Polski?" Odpowiadaja: "Tak, na emeryture",
albo "Wrocilbym, jesli dostane godne peniadze, czyli przynajmniej jakies 4 tys
zl"
Na koniec jeszcze jedna uwaga:
Z daleka dopiero widac jakim posmiewiskiem Europy jest Polska, wbrew pozorom
nie dzieki ludziom, ktorzy wyemigrowali i ich "widac i slychac" na ulicach (az
tak bardzo nie odstajemy, przynajmniej od Irlandczykow...), ale dzieki naszemu
wspanielemu rzadowi. Nie wierzcie TV, jak mowia, ze Polska ma cos do
powiedzenia na swiecie...
Pozdrawiam