Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Anty-list motywacyjny

    IP: *.lnet.pl 02.02.07, 20:45
    Postanowiłem, że od przyszłego tygodnia zacznę pisać listy motywacyjne,
    jakich pracodawcy się nie spodziewają.
    Głupi pomysł, być może, ale mam juz dosyć słodzenia i pisania do firm, które
    niezbyt dokładnie podają szczegóły oferty i żądają, abym podawał im
    motywujące mnie do jakiejś pracy powody.

    Chodzi mi o ogłoszenia typu: Firma (jaka?- nie ma danych) poszukuje
    pracownika biurowego ( klejenie znaczków czy zaawansowana księgowośc?), osiem
    językow, trzy fakultety, młody, dyspozycyjny z zapałem do pracy (a motywacja?
    no żeszzz, muszę to wiedzieć, nie?), zero informacji nt. zarobków i czy w
    ogóle warto tam aplikować?
    Sorry za skróty myślowe,wiecie o co pytam,proszę Was tylko o poddanie kilku
    pomysłów na taki list.
    Poważnie, zacznę takie bzdety rozsyłać, bo po kilkunastu rozmowach widzę, że
    oni wcale moich listów nie czytaja!
    Piszę, że nie nadaję się na akwizytora, a tu mam sto ofert spotkania, gdzie
    po rozmowie okazuje się, że mam nim być!

    Mam zamiar napisać, że:
    - aplikuję na stanowisko, bo nie chce mi się już wyjeżdżać do Anglii i
    wolałbym zostać blisko matki emerytki, która beze mnie nie daje rady; nie
    daje rady bez mojej TUTAJ obecności, po co jej kasa? A na niej mi zależy jak
    na nikim innym.
    - bo mam dość tyrania na dochód narodowy GB, a chciałbym zwiększać nasz.
    - chcę tutaj płacić jak najwieksze podatki, ale to zależy od moich dochodów
    - bo mam tu kobitę, która woli Polskę od GB i za nic nie chce tam jechać
    - bo tutaj w końcu kończyłem szkoły i tutaj chciałbym żyć
    - bo o tym, że wnerwia mnie podejście do cudzoziemców w obcym dla mnie
    kraju...
    - bo tutaj naprawdę się przydam, byle ktos chciałby mi w to uwierzyć
    - bo nie kradnę i nie kombinuję ( może powinienem? żeszzz, może wreszcie się
    nauczę)
    - bo po prostu jestem zżyty z tym cholernym krajem...?
    - itp., itd

    A ja po prostu chcę:
    - zarobić uczciwie na swoje życie......................

    Tylko tyle.

    Macie jakieś pomysły?
    Edytor zaawansowany
    • farbowana.blondyna 02.02.07, 21:50
      Sądzę, że nikt nie weźmie ciebie poważnie. Zostaniesz odrzucony i uznany za
      świra.
      Jeżeli rzeczywiście zależy ci na robocie, to odważysz się zaryzykowac taki
      głupawy list? Musisz być okropnie zdesperowany, prawda?
    • katarina80 02.02.07, 21:58
      Naprawdę inteligentny pracodawca zaprosi na rozmowę kawlifikacyjną.Popieram, bo
      ja też wiecznie drepczę po tych rozmowach i nic.
    • farbowana.blondyna 02.02.07, 22:14
      Pomysł popieram, dla zasady czy potrzeby wyżycia się, ale efekt widze raczej
      mizerny. Co chcesz osiagnać?
      Masz tyle odwagi?
      Zdaj sobie sprawę, że jestes na pozycji raczej przegranej. Oleją cie.
    • shady27 02.02.07, 22:14
      kolezanka starajac sie o prace w sklepie z odzieza dzinsowa wyslala list motywacyjny napisany na kawalku dzinsu z tekstem o wyzszosci tychze spodni nad innymi. Robote dostala, za oryginalnosc
      --
      lista osob ktore moga mnie pocalowac w dupe rosnie kazdego dnia - stan na dzis 12 osob
    • 0tdr0 02.02.07, 23:21
      To tylko kolejny dowod na to jak bardzo pokrecony i chory jest kraj, w ktorym
      trzeba tak sie gimnastykowac, zeby dostac podrzedna prace.
    • shady27 03.02.07, 12:53
      to prawda. Chory kraj i chore zasady, szkoda slow :(
      --
      lista osob ktore moga mnie pocalowac w dupe rosnie kazdego dnia - stan na dzis 12 osob
    • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 13:28
      Mam podobne odczucia, pracodawcy robią nas w jajo cały czas, jeszcze się nie
      nauczyli, że to dzięki pracownikom zarabiają kokosy (płacąć nam ochłąpy - 800
      zł i się ciesz jak nie to za płotem czeka 10 na twoje miejsce). Wiodcznie musi
      jeszcze minąć sporo czasu, sporo ludzi musi wyjechać i wtedy szefunio stanie za
      maszyną i będzie tyrał, będzie robił za przedstawiciela, bedzie pracował na
      kasie i użerał się z klientami.
    • Gość: gusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 16:59
      uważam że to doskonały pomysł. listów motywacyjnych pisanych na jedno kopyto po
      prostu nie chce się czytać, a w naszych dokumentach, potrzebnych do procesu
      rekrutacji musi znaleźć się coś, co spowoduje, że to właśnie nas zaproszą na
      rozmowę. niby bezrobocie spada, a na popularne stanowiska, na których bardziej
      liczą się kompetencje miękkie a mniej dyplom politechniki, ciągle aplikują tłumy.
    • shady27 03.02.07, 17:24
      sciema. Nikt tego nie czyta, wszystko na jedno kopyto i naklamane jak z nut. Wiadomo, ze nikt nie pisze co mysli, tylko to co pracodawca chce przeczytac i uslyszec. Ja swojego czasu napisalam tak:

      W zwiazku z tym, iz uwazam, ze pisanie listow motywacyjnych jest bez sensu (nie zawieraja prawdziwych tresci) nie zamierzam takowego pisac. Moge z czystym sumieniem powiedziec, ze zmotywowac mnie do pracy mozna w bardzo latwy sposob - placac nalezyte wynagrodzenie.

      Prace dostalam :)
      --
      lista osob ktore moga mnie pocalowac w dupe rosnie kazdego dnia - stan na dzis 12 osob
    • Gość: maryś IP: *.lnet.pl 03.02.07, 17:57
    • Gość: maryś IP: *.lnet.pl 03.02.07, 18:00
      Za szybko mi poszło...
      Ok, nikt może nie czyta, ale za to wymagają żeby był!
      A ja poważnie, wymaruję taki list, tylko podpowiedzcie co mam napisać.
      Mam parę pomysłów, ale może macie też jakoweś?
      Aplikuję do biura obsługi na przykład, albo jako pracownik biurowy.?
    • Gość: zefir15 IP: *.mmj.pl 03.02.07, 18:56
      mi tez cos takiego chodzi po glowie od dluzszego juz czasu! tylko ze ja chyba
      napisze tak: <odpowiadajac na setki ogloszen o prace a nieotrzymujac zadnej
      propozycji, bedac sporadycznie zapraszanym na rozmowy kwalifikacyjne z ktorych
      nic nie wynika - uwazam iz nie nadaje sie na w/w stanowisko pracy i
      jednoczesnie przepraszam za zmarnowany czas na przeczytanie mojego listu :->
    • absolwencina 04.02.07, 09:15
      a nie szkoda tobie czasu na wymyślanie tego typu listów w odpowiedzi na
      idiotyczne ogłoszenia ?

      walczysz o jakąś ideę, chcesz komuś - np sobie coś udowodnić ? bo takie
      odniosłem wrażenie czytając twój post;

      jeżeli w ogłoszeniu na najprostszy etat w mojej branży - mam 27 lat, więc
      tylko tego typu prace na razie mogę wykonywać, wymienione jest z dziesięć
      wymagań - biegła znajomość trzech języków obcych, dziesięć lat
      doświadczenia, wiek do 30 lat, energiczność, asertywność itp. itd, po prostu
      nie wysyłam aplikacji - nie jestem zainteresowany, nie chce mi sie aż tak
      bardzo trudzić, aby być może dostać ten ubragniony etat za 1.500 zł
      miesięcznie;

      a może chcesz dokuczyć tego typu pracodawcom - to lepiej nie wysyłać
      aplikacji, niż wysilać sie na wymyślanie jakieś subtelnych złośliwości;

      wyboraź sobie minę pracodawcy, który w ogłoszeniu dla zwykłej sekretarki
      wymaga nie wiadomo czego, gdy w odpowiedzi na to ogłoszenie nikt nie przyśle
      aplikacji....

      powodzenia i nie załamuj się;


    • Gość: Gywer IP: 81.210.62.* 04.02.07, 13:00
      Jeśli nikt nie przyśle aplikacji to w rozumieniu pracodawcy z lenistwa.

      Może lepiej odpuścić mściwe zapędy i zająć się...

      do zrobienia biznesu z reguły musisz mieć trzy cechy: pomysł, pieniądze i zdolności organizacyjne albo trzech ludzi którzy mają po jednej. Jeśli masz czas, to szukaj pomysłu i rozmawiaj z ludźmi zamiast pisać bzdety w LM!

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka