Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    zarabiam i pomogę zarobic innym

    04.05.03, 22:41
    Nawiążę kontakt z osobami , które naprawdę potrzebują zarobić dodatkowo.
    Nie miałam pracy , byłam w sytuacji tragicznej.
    Mąż nas zostawił, 2 dzieci - głód nam w oczy zaglądał.
    Zupełnie przypadkowo dowiedziałam się o możliwości pracy jako niezależny
    przedstawiciel/dystrybutor .
    Nic nie kosztowało wejście w to. Zapoznałam się tylko z tymi preparatami
    leczniczymi i wzmacniającymi. Wzbudziły moje zaufanie. Nauczyłam się o nich,
    o ich działaniu. Znalazłam wśród sąsiadek , znajomych i krewnych osoby ,
    które zgodziły się je zakupić. Ci, którzy je wzięli bardzo sobie chwalili ich
    działanie. Zamówili następne i polecili innym. I zaczęłam zarabiać. Teraz mam
    z tego spokojne utrzymanie. Nie chodzę oczywiście po domach, tylko wśród
    znajomych , sąsiadów i krewnych zbieram ich zamówienia i dostarczam. To
    wszystko. To nie jest Amway ani Herbalaif lub aloes. Jestem niezależna, wolna
    i swobodna, nie mam stałych godzin pracy ani podpisywania listy, co zarobię
    to moje, pracuję kiedy chcę.
    Jeśli ktoś jest może w podobnej sytuacji jak ja przed rokiem to mogę pomóc i
    nauczyć. Proszę o list: e-mail:samotnamatka@gazeta.pl
    Edytor zaawansowany
    • Gość: lord bobick IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 04.05.03, 22:59
      dziwne - ilu masz znajomych i to jeszcze takich, którzy to kupią.... nie moja
      sprawa, ale co ma ta praca do tego, ze mąz Cie zostawił itp... ? jakaś
      litość????
    • samotnamatka 05.05.03, 00:18
      Tak to się szczęśliwie dzieje i działo , że moi sąsiedzi, znajomi , krewni -
      wiedzieli, że byłam w bardzo trudnej sytuacji materialnej, interesowali się
      moim życiem, ucieszyli się , że trafiła mi się taka szansa jakiegoś zarobku.
      Z katalogu każdy coś sobie wybrał. Ja złożyłam zamówienie. Już miałam pierwsze
      grosiki zysku. Przekonali się , że te preparaty lecznicze dobrze działają więc
      zamówili ponownie i polecili swoim znajomym i rodzinom i w ten sposób
      funkcjonuję. Pytasz czy chodziło o litość... Wiesz co Ty chyba nigdy litości
      nie potrzebowałeś, radzisz sobie chyba wspaniale w życiu, ale zrozum , że w
      obliczu głodu, gdy dzieci chcą cukierka a nie masz ani grosza - to jeśli ktoś
      nawet z litości pomoże to jest to wielkie szczęście.
      Ktoś się nademną zlitował. Tak, oczywiście. I nie uważam , że to mnie poniżyło.
      Mi się udało wyjść z dołka. Zyskałam wielu nowych znajomych i przyjaciół.
      Staram się jednak pamiętać o tym co przeżywałam, jak było mi ciężko.
      Pozdrawiam
    • Gość: Lechu IP: *.acn.waw.pl 05.05.03, 08:45
      To kremy Avonu. Jak się nimi głowę smaruje, to mózg lepiej pracuje. Można też
      nałożyć na cycki, wtedy nie potrzeba implantów. A jak ktoś ma za duży mięsień
      piwny, to też wystarczy posmarować avokremem i wraca do normy ;-)
    • krzyyy 05.05.03, 10:38
      Gość portalu: Lechu napisał(a):

      > To kremy Avonu. Jak się nimi głowę smaruje, to mózg lepiej pracuje. Można też
      > nałożyć na cycki, wtedy nie potrzeba implantów. A jak ktoś ma za duży mięsień
      > piwny, to też wystarczy posmarować avokremem i wraca do normy ;-)

      Lechu - pisząc to co napisałeś udowodniłeś , że zasługujesz na miano kretyna.
      Jak możesz bucu patentowany sobie żartować w obliczu czyjeś biedy.
      Życzę tobie abyś posmakował biedy i głodu - aby ciebie to czegoś nauczyło.
      Nie żartuj sobie z czyjegoś nieszczęścia, trudu, pracy itd
    • Gość: :) IP: *.acn.pl / 10.65.0.* 05.05.03, 15:58
      krzyyy napisał:

      > Gość portalu: Lechu napisał(a):
      >
      > > To kremy Avonu. Jak się nimi głowę smaruje, to mózg lepiej pracuje. Można
      > też
      > > nałożyć na cycki, wtedy nie potrzeba implantów. A jak ktoś ma za duży mięs
      > ień
      > > piwny, to też wystarczy posmarować avokremem i wraca do normy ;-)
      >
      > Lechu - pisząc to co napisałeś udowodniłeś , że zasługujesz na miano kretyna.
      > Jak możesz bucu patentowany sobie żartować w obliczu czyjeś biedy.
      > Życzę tobie abyś posmakował biedy i głodu - aby ciebie to czegoś nauczyło.
      > Nie żartuj sobie z czyjegoś nieszczęścia, trudu, pracy itd
      Wedlug mnie ten kto wyszedl na kretyna wsrod Was dwoch to zapewne nie jest
      Lechu. Powoli pomysl a moze dojdziesz do podobnego wniosku i mysle, ze Lechu w
      swojej dobroci nie nazwie Ciebie kretynem.
    • Gość: gearbox IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 07.05.03, 16:44
      Jakiś dziwny zbieg okoliczności, ale przy postach samotnej matki i krzyyy nie
      pokazuje się adres.

      Czyżby to samotna matka w tak niewybredny sposób odpowiadała pod zmienionym
      pseudonimem?
    • samotnamatka 05.05.03, 11:59
      Gość portalu: Lechu napisał(a):

      > To kremy Avonu. Jak się nimi głowę smaruje, to mózg lepiej pracuje. Można też
      > nałożyć na cycki, wtedy nie potrzeba implantów. A jak ktoś ma za duży mięsień
      > piwny, to też wystarczy posmarować avokremem i wraca do normy ;-)

      Bardzo mi jest przykro.
      Czy o to tobie chodziło ? Jeśli tak to się tobie udało. Możesz się cieszyć.

      A gwoli informacji nie zajmuje się kosmetykami Avon, choć wiem , że są bardzo
      dobre bo poznałam dystrybutorów ktorzy się nimi zajmują.
      Ja zajmuję się preparatami leczniczymi amerykańskiej firmy STARLIFE.
    • Gość: :) IP: *.acn.pl / 10.65.0.* 05.05.03, 15:57
      samotnamatka napisała:

      > Gość portalu: Lechu napisał(a):
      >
      > > To kremy Avonu. Jak się nimi głowę smaruje, to mózg lepiej pracuje. Można
      > też
      > > nałożyć na cycki, wtedy nie potrzeba implantów. A jak ktoś ma za duży mięs
      > ień
      > > piwny, to też wystarczy posmarować avokremem i wraca do normy ;-)
      >
      > Bardzo mi jest przykro.
      > Czy o to tobie chodziło ? Jeśli tak to się tobie udało. Możesz się cieszyć.
      >
      > A gwoli informacji nie zajmuje się kosmetykami Avon, choć wiem , że są bardzo
      > dobre bo poznałam dystrybutorów ktorzy się nimi zajmują.
      > Ja zajmuję się preparatami leczniczymi amerykańskiej firmy STARLIFE.
      O widze, ze Pierdoleni Oszusci wpadli na pomysl tworzenia ckliwych opowiesci o
      samotnych matkach. Podam Wam zupelnie za darmo opracujcie jeszcze opowiesci na
      bazie liscikow wysylanych przez nigeryjskich prawnikow o smierci bliskich i
      informujacych o mozliwosci zalatwienia spadku pod warunkeim wplacenia 100 usd
      na wskazane konto.

    • isabee 05.05.03, 22:41
      Nie powinieneś tak źle o czymś się wypowiadać czego zupełnie nie znasz.
      Bo jakbyś znał to napewno byś się tak nie wyrażał.

      Dziewczyna zarabia uczciwie.

      Te preparaty mają atesty GIS i zezwolenia.

      Ten system sprzedaży daje szanse zarobku przedstawicielom bo to do nich
      trafiają pieniądze które firmy wydają na reklamę, sklepy itd - dzięki temu
      zarabiają przedstawiciele którzy zajmują się tą całą dystrybucją.

      Co do jakości tych preparatów - to naprawdę one nie mogą być gorsze jeśli nie
      lepsze. Bo każda partia jest kontrolowana przez Sanepid.

      Uważam , że krytyka tej formy sprzedaży ma swoje uzasadnienie tylko , jeśli
      któryś z przedstawicieli sprzedaje te produkty nachalnie i niekulturalnie.

      Należy zrozumieć, że czasy są bardzo ciężkie i jest wiele osób bezrobotnych.
      Każda uczciwa forma pracy - a ta praca jest uczciwa - to jakaś nadzieja.

      Nie powinniśmy krytykować i obrażać tych ciężko pracujących ludzi.
      Pomyślcie , że i wy mozecie się znaleźc w trudnym położeniu i być bezrobotnym.





    • Gość: Lord Bobick IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 05.05.03, 23:02
      isabee napisała:

      > Nie powinieneś tak źle o czymś się wypowiadać czego zupełnie nie znasz.
      > Bo jakbyś znał to napewno byś się tak nie wyrażał.
      >
      > Dziewczyna zarabia uczciwie.

      Czy ktoś jej tego broni? tylko po co tu pisze o swoim życiu?? od razu wydało mi
      sie to jakies takie infantylne i naciagane... Pełno jest takich reklam w tv, a
      atakze ludzie na ulicach zaczepiają cos w podobnym stylu...


      > Te preparaty mają atesty GIS i zezwolenia.

      Atesty GIS i zezwolenia? jakie to zezwolenia??? zezwolenie sprzedazy ich?
      wybacz ale zezwolenie to tylko słowo nic nie znaczące... a GIS? tez nie ma
      dowodów... TELEWIZJA POLSKA ponoć zdobyła nagrode dla najlepszej komercyjnej
      stacji w Europie i co? Okazało sie, ze NIE MA TAKIEJ NAGRODY!!!!!

      > Ten system sprzedaży daje szanse zarobku przedstawicielom bo to do nich
      > trafiają pieniądze które firmy wydają na reklamę, sklepy itd - dzięki temu
      > zarabiają przedstawiciele którzy zajmują się tą całą dystrybucją.

      Tak, tak, tak - tak samo mówią w avon, herbalife itp....


      > Co do jakości tych preparatów - to naprawdę one nie mogą być gorsze jeśli nie
      > lepsze. Bo każda partia jest kontrolowana przez Sanepid.

      Wybacz ale albo tych partii towarów jest malutko , albo ludzie z sanepisu
      dostają w łape i przybiją pieczatke by było ładnie i cacy, albo naprawde
      istytucja powołana do wielu zadań pracuje dla jednej firmy i to prywatnej,
      sprawdzając każdą partie towaru... to niedorzeczne i co najwyżej ludzie
      ograniczeni mogliby przyjąć takie argumenty..... Powiedz jeszcze ze kazda
      partie sprawdza osobiscie misnister ochrony środowiska itp...


      > Uważam , że krytyka tej formy sprzedaży ma swoje uzasadnienie tylko , jeśli
      > któryś z przedstawicieli sprzedaje te produkty nachalnie i niekulturalnie.

      a uważasz, że gadka o fatalnej sytuacji finansowej jest w porzadku? wywołanie
      litości i wciskanie na cham to jest ok? przeciez kazdy bedzie miał kaca jesli
      nie kupi tego o d tej kobiety... tym bardziej ze nikt nie moze potwierdzic
      teraz czy to prawda - poza tym takich ludzi zyjących w biedzie jest cała masa a
      społeczenstwo z dnia na dzien staje sie biedniejsze...

      > Należy zrozumieć, że czasy są bardzo ciężkie i jest wiele osób bezrobotnych.
      > Każda uczciwa forma pracy - a ta praca jest uczciwa - to jakaś nadzieja.

      juz wspominałem - jestem biedną sierotą, mieszkam kątem to tu to tam i nie mam
      co jeść ale pracuję w tej firmie i próbuje zarobić na chleb sprzedając te
      produkty czy pan/pani zechciałaby coś kupić? czy to jest uczciwe???? to jest
      działanie na litość... tylko człowiek bez serca odwróci sie plecami - a
      zazwyczaj ludzie biedni i Ci z nizszej klasy społecznej, którym tez sie nie
      przelewa pomogą - bogaty natomiast nawet drzwi nie otworzy...

      > Nie powinniśmy krytykować i obrażać tych ciężko pracujących ludzi.
      > Pomyślcie , że i wy mozecie się znaleźc w trudnym położeniu i być bezrobotnym.
      >

      otóż to, wiec po cholere kierować rozmowe o sprzedaży produktów X na tory o
      trudnej sytuacji finansowej sprzedawcy??? no tak - wzbudzenie litości = wiecej
      klientów...


      Nic dodać nic ująć......................................
    • Gość: gearbox IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 07.05.03, 17:02
      isabee napisała:

      > Nie powinieneś tak źle o czymś się wypowiadać czego zupełnie nie znasz.
      > Bo jakbyś znał to napewno byś się tak nie wyrażał.
      >
      > Dziewczyna zarabia uczciwie.
      >
      > Te preparaty mają atesty GIS i zezwolenia.

      Atest i dowolne zezwolenia dostanie każdy produkt, który nie może zaszkodzić.
      Czyli np. czysta woda. To nie jest tożsame z tym, że ten produkt na coś pomaga.
      Sugeruję rozważyć tę różnicę.
      >
      > Ten system sprzedaży daje szanse zarobku przedstawicielom bo to do nich
      > trafiają pieniądze które firmy wydają na reklamę, sklepy itd - dzięki temu
      > zarabiają przedstawiciele którzy zajmują się tą całą dystrybucją.
      >

      Jako ekonomista muszę zaprotestować, że brak wydatków na reklamę, sklepy i co
      tam jeszcze nie załatwia jeszcze całej sprawy, a w zasadzie nie załatwia nic.
      Sprzedaż bezpośrednia bowiem nie daje możliwości generowania wysokich obrotów,
      a wynik z działalności operacyjnej jest różnicą pomiędzy przychodami ze
      sprzedaży i związanym z nią kosztami. Prawdą jest, że marketing sieciowy
      pociąga za sobą minimalne koszty, ale... Jeżeli na pracownika apteki (zostańmy
      w sferze "preparatów leczniczych") przypada 300.000 zł przychodów ze sprzedaży
      miesięcznie, a na akwizytora (bo o tym tu mówimy, choć "niezależny dystrybutor"
      brzmi oczywiście o wiele sympatyczniej) w porywach 8.000 zł, to jak to wygląda
      w rachunku ekonomicznym firmy? Wolicie mieć aptekę, czy zatrudniać 5
      akwizytorów?


      > Co do jakości tych preparatów - to naprawdę one nie mogą być gorsze jeśli nie
      > lepsze. Bo każda partia jest kontrolowana przez Sanepid.

      Sanepid nie kontroluje jakości produktów, tylko stwierdza fakt, czy stanowią
      one lub nie zagrożenie epidemiologiczne. Raz jeszcze przywołam jako przykład
      czystą wodę w butelkach.
      A propos - "gorsze, jeśli nie lepsze" od czego? Nie zrozumiałem.


      > Uważam , że krytyka tej formy sprzedaży ma swoje uzasadnienie tylko , jeśli
      > któryś z przedstawicieli sprzedaje te produkty nachalnie i niekulturalnie.

      Zgoda. Co do formy sprzedaży. Nie odnosi się to jednak do produktów.


      > Należy zrozumieć, że czasy są bardzo ciężkie i jest wiele osób bezrobotnych.
      > Każda uczciwa forma pracy - a ta praca jest uczciwa - to jakaś nadzieja.

      Zgoda. Z tego punktu widzenia nawet beznadziejna akwizycja (nie łączyć z
      bieżącym wątkiem) jest dla bezrobotnego momentem wytchnienia psychicznego,
      dzięki któremu może on odbudować wiarę w siebie i swoją przyszłość. Z drugiej
      strony, jak mu to nie wyjdzie, może podłamać się jeszcze bardziej.


      > Nie powinniśmy krytykować i obrażać tych ciężko pracujących ludzi.
      > Pomyślcie , że i wy mozecie się znaleźc w trudnym położeniu i być bezrobotnym.

      Już się znaleźliśmy. Próbowaliśmy też marketingu sieciowego. Dwa razy. Nie
      podziałało.


      Ponownie zadziwia mnie fakt, że adres wszystkich w tym wątku jest widoczny, z
      wyjątkiem następujących osób:

      samotna matka
      krzyyy
      isabee

      Przypadek? Być może.
    • Gość: Lord Bobick IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 05.05.03, 23:08
      ":-)" jak zwykle w dość bezpośredni sposób komentuje całą sprawe, ale ma
      racje... dość juz takich oszustów. gdzie nie wyjdziesz ktoś ci coś wciska, w
      domu tez spokoju nie ma bo do drzwi sie dobijają (u mnie w bloku nawet kartka
      została przywieszona o treści "akwizytorom wstęp wzbroniony" - na nic... dalej
      łażą), jak nie dobijają sie do drzwi to wydzwaniają na telefon!!!! no ludzie
      przynajmniej w domu chciałbym troche spokokju!! jak coś chce to ide do sklepu,
      jak nie chce to nawet jakby mnie ktoś przekonywał to i tak gówna nie
      kupie!!!!!!!!!! mam dość już cwaniaczków którzy stoją w ruchliwych miejscach
      stolicy i wciskają jakies buble po dużo wiekszej cenie niż można je kupic! min.
      apartay fotograficzne (chociaż to chyba za dużo powiedziane) - ofiarami sa
      ludzie naiwni i raczej starsi, którzy nie znają sie na tych rzeczach, a
      nachalność akwizytorów jest wrecz przytłaczająca... babcia w koncu wierzy ze
      złapała pana boga za nogi i kupuje bubel.... no ale to juz troche nie na
      temat....
    • isabee 06.05.03, 02:14
      Spokojnie.
      Idąc tropem twojego myślenia mozna tylko stwierdzić, że wszystko co kupujemy
      może zostać dopuszczone przez sprzedajny sanepid lub jakiś innych urzędników za
      łapówkę, więc co się czepiasz tej dziewczyny, miej pretensje do wszystkiego, a
      masz pretensje do wszystkiego ? Kolego przesadzasz.
      Czasy są fatalne - to wszyscy wiemy. Nie wszyscy dystrybutorzy są namolni.
      A nawet jeśli - to trzeba mieć trochę wspólczucia.
      Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.
      Straszliwie przesadzasz. Tak jak przesadny jest twój nick lord jakiś tam;)
    • Gość: Lord Bobick IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 06.05.03, 08:54
      isabee napisała:

      > Spokojnie.
      > Idąc tropem twojego myślenia mozna tylko stwierdzić, że wszystko co kupujemy
      > może zostać dopuszczone przez sprzedajny sanepid lub jakiś innych urzędników
      za
      >
      > łapówkę, więc co się czepiasz tej dziewczyny, miej pretensje do wszystkiego,
      a
      > masz pretensje do wszystkiego ? Kolego przesadzasz.

      Otóz nie przesadzam - takie atesty i ekspertyzy poprostu sie kupuje... Wiem coś
      o tym... tak samo jak sa w gazetach artykuły za które płaci dana firma by ją
      tam dobrze opisac itp... Wybacz ale w sanepidzie nie ma aż tylu pracowników by
      sprawdzac kazda partie tego towaru... Wiec jesli tu ktoś przesadza to Ty -
      piszesz jakies bzdury nie wiedząc o co chodzi... Tez mozesz powiedziec że na
      budowie swojego domu działasz w oparciu o regulmin BHP (tylko że jego trzeba
      przestrzegac wszedzie, gdyż w razie wypadku bekniesz kare finansowa albo nawet
      pojdziesz siedzieć)...


      > Czasy są fatalne - to wszyscy wiemy. Nie wszyscy dystrybutorzy są namolni.
      > A nawet jeśli - to trzeba mieć trochę wspólczucia.
      > Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.

      Współczucia??? mam wspólczucie dla tych co na nie zasługują, a nie dla tych co
      opowiadają jak to jest im trudno po czym wyskakują z oferta kupna czegoś tam...
      to nieetyczne i niezbyt uczciwe... Poza tym wiekszosc ludzi naprawde
      potrzebujacych pomocy ma wciąż swoją godność i nie bedzie plotła na lewo i
      prawo jakiego to męża miała złego. jesli juz sprzedaje ten towar to niech nie
      dopisuje do tego jakiejs ideologi ala dziewczynka z zapałkami........ tylko tak
      to ma właśnie działać i to jest sprytnie pomyślane. A swoją drogą to współczuje
      jej sąsiadom i znajomym - wszyscy u niej kupuja - z litości... dziwne ze zaden
      z nich nie mógłby jej po znajomości i z litości załatwić normalnej pracy... a
      tak wciaz nie wie ile zrobi w miesiacy i czy wogóle zarobi?

      > Straszliwie przesadzasz. Tak jak przesadny jest twój nick lord jakiś tam;)

      zupełnie nie przesadzam.. jesli juz to raczej Ty... chociaż moze troche - ale
      widzisz jak czytam jakies niedorzecznosci, ze jakis produkt jest super i ma
      jakies zezwolenia i wogóle to chce mi sie smiac - ty to opisałaś ze strony
      hurraoptymistycznej ja odpowiedziałem jak zwyczajny człowiek, któy dostaje
      szału po trzeciej wizycie akwizytora w domu...
      I czego sie czepiasz mojego nicka? spójrz na swój Isabee - faktycznie jestes
      bee...
    • isabee 06.05.03, 10:15
      Lordzie Bobik
      Straszliwie uogólniasz, że kontrole są tendencyjne lub ich wogóle nie ma. W
      związku z tym co za różnica pomiędzy preparatami rozprowadzanymi w systemie
      dystrybucji bezpośredniej a tymi kupowanymi w sklepach - masz takie samo prawo
      do reklamacji. Twoja uroda. Protestujesz przeciw akwizytorom - twoje prawo.
      No i masz poczucie humoru - radząc aby sąsiedzi tej kobiecie znaleźli pracę.
      No nie znaleźli. Coż. Rzeczywistość.
      A nie pomyślałeś, ze może przekonali się do kupionych preparatów leczniczych,
      że im pomagają. Czy to już zupełnie nie możliwe ?
      Na marginesie toczonej dyskusji zapoznałam sie w internecie z zasadami multi
      level marketing . A więc to nie jest akwizycja !!! Tego dowiedziałam się
      dopiero niedawno -a też myślałam , że dystrybucja bezpośrednia to akwizycja.
      Tak nie jest. W tym systemie nikt nie chodzi po domach czy ulicach próbując
      sprzedać. Ludzie zaangażowani w ten system zaopatrują się w określone produkty
      i usługi -taniej - wzajemnie wśród swoich znajomych tworząc całe sieci i
      struktury towarzysko-biznesowe. W tak pojętej aktywności dostrzegam pozytywne
      wątki spełecznej integracji. Naprawdę przy takiej okazji mogą powstawać
      przyjaźnie i bardzo dobrze. Przynajmniej na chwilę ludzie odejdą od
      ogłupiającego i osamotniającego telewizora.
      Lordzie Bobiku - mój nick powstał bardzo prosto - nie mogłam się zalogować ze
      swoim imieniem Izabella ( także cholernie pretensjonalne ;) więc napisałam
      isabee - i "weszło"
      Lordzie Bobiku - proponuję już zakończyć tę sympatyczną wymianę zdań.
      Najważniejsze , że jesteśmy zgodni, że czasy są ciężkie, wiele bezrobotnych i o
      ile ktoś może komuś pomagać to niech to czyni.
      Z pozdrowieniami
      Iza
    • losiu4 06.05.03, 11:35
      przepraszam, ze wtracam swoje 3 gr to tej interesujacej dyskusji...

      isabee napisała:

      > Lordzie Bobik
      > Straszliwie uogólniasz, że kontrole są tendencyjne lub ich wogóle nie ma.

      Oczywiscie sa kontrole przeprowadzane uczciwie. Ale nie da sie rowniez zaaprzeczyc, ze zdarzaja sie szwindle
      ewidentne. Ot, chocby jak niedawna sprawa inspektora 'dorabiajacego' sobie na kontrolach... Tak wiec nie jest
      rozowo.

      > A nie pomyślałeś, ze może przekonali się do kupionych preparatów leczniczych,
      > że im pomagają. Czy to już zupełnie nie możliwe ?

      jak najbardziej jest to mozliwe. Jednak zazwyczaj ich stosowanie zbednym jest. Przychylam sie do Twojego zdania,
      iz
      kazdy moze decydowac o zakupie, ale rozumiem rowniez irytacje l.b.

      > Na marginesie toczonej dyskusji zapoznałam sie w internecie z zasadami multi
      > level marketing . A więc to nie jest akwizycja !!! Tego dowiedziałam się
      > dopiero niedawno -a też myślałam , że dystrybucja bezpośrednia to akwizycja.

      no coz - kwestia nazewnictwa...prawda, ze jak sie cos z angielska powie to od razu lepiej brzmi? A tak w ogole:
      odejdzmy od definiowania podrecznikowego i zapytajmy 'zwyklego' czlowieka co on rozumie przez akwizycje: ano
      chodzenie i szukanie chetnych na jakis produkt. I tym sie bedziesz zajmowala na pierwszym poziomie multilevela.
      Potem wchodzisz na wyzszy poziom akwizycji: chodzisz i szukasz ludzi, ktorym dasz owe produkta, by chodzili i
      sprzedawali je nastepnym. I rowniez szukali chetnych na rozprowadzanie. Dopiero po jakims czasie (a jesli
      wystartowalas za pozno - nigdy) masz pod soba siatke pracujaca dla Ciebie na tyle efektywnie, by dac sobie spokoj
      z szukaniem. Ja do takiego interesu nic nie mam. Sposob na zycie jak kazdy inny. Ale rowniez nie dziwie sie irytacji
      ludzi, ktorzy skuszeni propozycja pracy w ich rozumieniu 'normalnej' dowiaduja sie poniewczasie, ze de facto chodzi
      o akwizycje

      > Tak nie jest. W tym systemie nikt nie chodzi po domach czy ulicach próbując
      > sprzedać. Ludzie zaangażowani w ten system zaopatrują się w określone produkty
      > i usługi -taniej - wzajemnie wśród swoich znajomych tworząc całe sieci i
      > struktury towarzysko-biznesowe.

      nie tylko wsrod krewnych i znajomych. Po prostu liczy sie ilosc, co w przypadku nielicznej rodziny przeklada sie na
      koniecznosc szukania na zewnatrz, zauwaz, ze tak wlasnie postepuje 'samotnamatka'. I nie dziw sie oburzeniu (byc
      moze nieslusznemu) Twoich rozmowcow, gdyz ja sam i zapewne oni rowniez nie raz zetknelismy sie z nieetycznym
      'zachecaniem' do dokonania zakupu. Gdybym wiedzial to _na pewno_ rowniez bym sie zdenerwowal. A poniewaz
      nie jestem tego pewien, ogranicze sie do stwierdzenia, iz taka oferta jak w poczatkujacym poscie budzi pewne
      watpliwosci...

      > W tak pojętej aktywności dostrzegam pozytywne
      > wątki spełecznej integracji.
      > Naprawdę przy takiej okazji mogą powstawać
      > przyjaźnie i bardzo dobrze. Przynajmniej na chwilę ludzie odejdą od
      > ogłupiającego i osamotniającego telewizora.

      nie ma co ideologii dorabiac, naprawde :)))

      Pozdrawiam

      Losiu
    • samotnamatka 07.05.03, 12:01
      Witajcie - dziękuję za miłe listy i zrozumienie. Krytykantów i złośliwców - tak
      jak mi radzicie - nie będę czytać . Tak mnie tutaj sponiewierano - bo chciałam
      zaprosić do współpracy ludzi chcących zarobić. Ale kilka osób mnie uświadomiło -
      że to pisała konkurencja. Jak wielkie były to listy, ile czasu poświęcono na
      to aby obrzydzić i odradzić. Doprawdy śmieszne i żałosne. Ja osobiście byłam w
      dramatycznej sytuacji. Przez zupełny przypadek spotkałam osobę która mnie
      wciągnęła, nauczyła - i dzięki niej mam na chleb dla moich 2 nastolatków,
      którzy chodzili w podartych butach, oddałam wszystkie długi, i już normalnie
      żyjemy. Więc bardzo proszę aby różne złośliwe osoby zaprzestały wypisywania
      swoich
      wątpliwych mądrości i przestróg na temat Miltilevel Marketingu.To nie jest
      sprzedaż obnośna, na ulicy, nachalne zaczepianie, wciskanie komuś
      przysłowiowego kitu. Ja pracuję w firmie Starlife - to miedzynarodowa
      korporacja - zajmująca się tworzeniem sieci dystrybutorów naturalnych
      preparatów leczniczych o jakości sprawdzonej, potwierdzonej licznymi
      certyfikatami amerykanskimi ( a także polskimi i europejskimi). Firma daje
      gwarancję. Ma swój adres. Każdy zatwierdzony i przeszkolony konsultant ma swój
      certyfikat. Więc jeśli ktoś mówi coś złego to jest on nieuczciwy i byc może ma
      w tym jakiś ukryty interes aby szkodzić. Byc może konkurencja - ale
      nieuczciwa. Kilka osób nawiązało ze mna - tą drogą kontakt - umówiliśmy się na
      spotkanie - przeprowadzę szkolenie i mogę zagwarantować im , że będą naprawdę
      dobrze i spokojnie - a co najważniejsze godnie - zarabiać i żyć.
      Pozdrawiam serdecznie wszystkich szukających pracy, wątpiących w swoją wartość,
      nie załamujcie się - wyjdziecie ze swoich kłopotów - ale trzeba się zabrać do
      uczciwej pracy i nie bać się spróbować swoich sił.
      A także zaprzestać narzekania. Ta praca nie jest trudna ale wymaga
      zaangażowania się w nią z sercem - w końcu w ten sposób także pomaga się
      ludziom.
      Proszę o listy
      e- mail: samotnamatka@gazeta.pl
    • Gość: Lord Bobick IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 07.05.03, 17:43
      samotnamatka napisała:
      > kilka osób mnie uświadomiło że to pisała konkurencja.

      JASNE!!! NIE POCHLEBIAJ SOBIE!!! NIE JESTEM Z ZADNEJ KONKURENCJI!!!!!!!! ALE
      JAK DZIEKI TEMU CZUJESZ SIE LEPIEJ TO ZYJ W MARAZMIE!!!

      > Miltilevel Marketingu.To nie jest
      > sprzedaż obnośna, na ulicy, nachalne zaczepianie, wciskanie komuś
      > przysłowiowego kitu.

      TY NACHALBNIE WCISKASZ TO RODZINIE I SASIADOM ORAZ WSZYSTKIM ZNAJOMYM... CIEKAW
      JESTEM O ILE PROCENT ZMIENJSZYŁO CI SIE GRONO ZNAJOMYCH...

      Ja pracuję w firmie Starlife - to miedzynarodowa
      > korporacja - zajmująca się tworzeniem sieci dystrybutorów naturalnych
      > preparatów leczniczych o jakości sprawdzonej, potwierdzonej licznymi
      > certyfikatami amerykanskimi ( a także polskimi i europejskimi).

      INNE FIRMY TEGO TYPU TEZ SA MIEDZYNARODOWE I TO CHYBA MA DZIAŁAĆ JAKO COŚ
      ZAUFANEGO!!! SORRY ALE CERTYFIKATY MOZNA POPROSTU SOBIE ZAMÓWIĆ - OT JAKIS
      AMERYKAŃSKI, EUROPEJSKI INSTYTUT PRZEPROWADZA PŁATNE BADANIA SPECYFIKU I WYDAJE
      CERTYFIKAT... NIBY FIRMA PŁACI ZA BADANIA A INSTYTUT DAJE CERTYFIKAT ALE MOZNA
      TOP TLUMACZYC ZWYKLYM KUPOWANIE TAKIEGO CERTYFIKATU... A WIADOMO ŻE JAK
      MACHNIESZ PRZED JAKIMŚ NIEROZGARNIETYM OSOBNIKIEM JAKIMIS SWISTAKAMI PAPEIRU Z
      PIECZATKAMI INSTYTUTÓW AMERYKANSKICH TO ON W TO UWIERZY...

      Firma daje
      > gwarancję. Ma swój adres. Każdy zatwierdzony i przeszkolony konsultant ma
      swój
      > certyfikat.

      ZNOWU TE CERTYFIKATY... TEN JAK ZROZUMIAŁEM DAJE CI ZEFOSTWO TWOJEJ FIRMY...
      ECH SZASTACIE CERTYFIKATAMI... W SOCJALIZMIE BYŁY DYPLOMY TU CERTYFIKATY....

      > Więc jeśli ktoś mówi coś złego to jest on nieuczciwy i byc może ma
      w tym jakiś ukryty interes aby szkodzić. Byc może konkurencja - ale
      > nieuczciwa.

      SORRY ALE SAMA JESTES NIEUCZCIWA PISZAC SAME SUPERLATYWY... A NIE MA W
      PRZYRODZIE NIC IDEALNEGO NIE WIESZ O TYM??? NIE JESTEM Z ŻADNEJ KONKURENCJI,
      ALE ZWYKŁĄ OSOBOĄ - mozna powiedziec potencjalnym klientem...

    • krzyyy 07.05.03, 18:44
      te - lord - nie wypisuj tych swoich głupot - szkoda tego czytac
      pewno jestes z AMWAY lub HERBALAIF - i zazdrościsz bo ci sprzedaz spada lub
      zupelnie zbankrutowales - wiec weź ty się odchrzan od ludzi ktorzy pracuja -
      darmozjadzie
    • krzyyy 07.05.03, 18:46
      śmieszny ten loooorddddddddddd
    • forward 07.05.03, 19:11
      Śmieszna to jest ta cała dyskusja, wiele hałasu o akwizycję jakiej wiele.
      Kiedyś przy polisach słyszałem takie hasło: "Sprzedajemy ludziom marzenia", w
      sumie nic do tego nie mam, ot pojawił się kolejny poborca podatku od ludzkiej
      głupoty.



      Forward
    • Gość: Lord Bobick IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 07.05.03, 22:37
      a weź sie pierdol lamusie....
    • gliniarz 08.05.03, 19:04
      Gość portalu: Lord Bobick napisał(a):

      > a weź sie pierdol lamusie....

      No teraz pokazałeś co jesteś wart sam i twoja napaść na te kobite co robi spoko
      biznes. Jesteś kawał paskuda wrednego. Chętnie bym ciebie spotkał .
    • Gość: Lord Bobick IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 09.05.03, 09:01
      Po pier3wsze ostatnia wypowiedz była skierowana do niejakiego "krzywego", który
      zaczał bardziej mnie obrażać niż coś wnosić do dyskusji... nikogo innego nie
      wyzwałem, wiec czytaj uważniej po kolei wszystkie posty i domyśl sie troche...
      a co do spotkania to takiś pewny że jestes silniejszy? tak zakładają wszyscy...
      jak cie spotkam to Ci dopiro pokaze... tylko to jest na necie, a co innego
      real - ja sam nie wiem z kim mam do czynienia, wiec takich rzeczy nie pisze...

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.