praca w eb to porażka,mała kasa-2tyś brutto-tylko obiecują podwyżki,latanie z ulotkami po klatkach żenujące-najgorzej jak ktoś otwiera drzwi przed nosem i zonk:)dzwonienie dzień w dzień do osób z ofertą kredytową-ciągle do tych samych-wystarczy że sprawdzili ofertę i mają zdolność kredytową,już muszą się umawiać konkretnie w placówce i biec po nasz kredyt,latanie po wszelakich firmach z listami-ofertą,praca po 12 godz.2 dni pod rząd,a potem do soboty po 7do10godz,no cóż...9miesięcy i chyba mam dość,szukam własnie innej pracy,a czy tak z otwartymi rękoma po eb mnie przyjmą to się okaże-jedno jest na plus-doświadczenie mam super(wyrabiane plany po 100%we wszystkim)ale też żal opuszczać fajny zespół-bo ja mam super grupę i lidera-i nawet MOB jest ok.a Wam zainteresowanym i już pracującym życzę powodzenia:)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.