Dodam jeszcze jedno, bo zapomniałem...
Zdarza się, ze niektóre podpisane umowy giną w czasie rejestracji. W związku z
tym prowizja od nich nie jest wypłacana, dziwnym trafem nigdy nie dotyczyło to
umów na np 500-800 zł, zawsze giną te grubsze... :)
Poza tym, debilny wymóg umawiania spotkań na cały tydzień. Jeszcze raz mówię,
reklama w PKT to jest dla firmy niewiele znaczący duperel, nikt normalny nie
bedzie zastanawiał się, gdzie wygospodarować w całym tygodniu miejsce dla
gostka z PKT. Poza tym, debilna organizacja tego umawiania, często kierownicy
życzą sobie mieć listę umówionych spotkań do 12-tej. Kretyński wymóg, stąd
wpisywanie fikcyjnych wizyt. Nic dziwnego... większość prezesów/właścicieli
firm rano ma pełen zapier...l (spotkania, zebrania, podział zadań na dany
dzień). Nieco luźniej jest im około południa, ale wtedy handlowiec jest w
terenie, bo jeśli o tej porze siedzi w biurze to od razu zjebka. Sami sobie
przeczą...
O autach WuPy moga zapomnieć, bo są im dawane z wielką łaską... A umówić
spotkania na jednej dzielnicy graniczy z cudem, tu nie chodzi o to, by narzekać
dla zasady, że jest cięzko i wysokie cele etc. Po prostu SYSTEM PRACY PKT.pl
jest DEBILNY i BEZNADZIEJNIE NIEEFEKTYWNY. Wymyślał go oderwany od realiów
dureń i tyle w temacie.
Poza tym nie warto sobie robić nadziei na firmach z listingu, są one już
doskonale uodpornione na uroki PeKaTu. Nie pierwszy raz się do nich dzwoni.
Ogółem, ostatnimi czasy PKT.pl stało sie miejscem zatrudnienia dla frajerów i
desperatów. Nie mówię o wyższych kanałach, bo tam jest im fajnie... ale
najpierw trzeba przejść przez etap WuPa.
Do managerów i wyższych szczebli PKT.pl - Panowie, bez złudzeń, wasza firemka
sprzedaje nic nie warte gó.., coraz więcej firm jest tego świadomych, bo
umówmy się, trzeba być albo idiotą albo kompletnym kłamcą wmawiając innym
(handlowcom i klientom), że w książce szuka się np firmy spedycyjnej, czy huty
aluminium :D
A skoro czujecie się tacy świetni i pracowici to czemu nie spróbujecie swoich
sił jako handlowcy/managerowie np w przemyśle ciężkim, czy automatyce
przemysłowej, gdzie kasa bywa naprawde potężna.
Klient książek telefonicznych kupując reklamę ma zagwarantowane multum
telefonów... od akwizytorów, proszących o darowizny oraz szukających
pracy... :)))
A do pana Rafała O. z Wrocławia - jak twój stary do ciebie coś mówi to też się
odwracasz do niego dupą i każesz napisać maila?