Też tam pracowałam. Byłam WuPem i biegałam pięknie ubrana z ciężką teczką
(wewnątrz obowiązkowa książka PKT)po zakładach stolarskich, mechanikach itp :-D
Zarabiałam ok 1200 netto, a chyba 2 razy ok 2000. Miałam 3 szefów ale ten
trzeci był najlepszy powiedział, że ona ma gdzieś czy masz rodzinę, nie
interesuje go, że podobno pracuje się od pon. do piatku. Mamy zrobić plany i
koniec nawet jeżeli to oznacza ze trzeba pracować do 19 i przyjeżdzać w
weekendy. Dodam, że plany dla WP bardzo rzadko są wykonalne. Ostani miesiąc
mojej pracy to było mistrzostwo kłamstwa. Wchodziłam do firm , brałam pieczatki
i szłam na kawkę a potem z przyjemnością patrzyłam na czerwoną ze złości gębę
mojego szefa kiedy znowu pod koniec dnia słyszał nic nie sprzedałam :-D (miałam
nagraną już inną pracę)
Jedna rzecz była super - pewne osoby, ktore tam poznałam i wyjazdówka do
Lublina.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.