Garmond Press!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Garmond Press najgorsza firma jaką znam. Uważajcie na nią!!! Niestety
    miałam "przyjemność" w niej pracować.
    Kierownictwo...... szkoda mówić, bez wiedzy, kwalifikacji i wykształcenia. O
    wypłatę, swoje zarobione pieniądze trzeba dosłownie żebrać. W dodatku bardzo
    często się zdarza że nie dostaje się kwoty na którą się umawiano (bo na
    umowie
    oczywiście widnieje najniższa krajowa). Umowy w ogóle sporządzane na
    niekorzyść
    pracownika. W firmie panuje totalny chaos, bałagan i nieład. Mnóstwo spraw
    niezałatwionych, mnóstwo niezadowolonych klientów, od reklamacji urywają się
    telefony. Pracownik traktowany jest jako tania siła robocza, nikt się z nim
    nie
    liczy. Praca w nadgodzinach to standard. Za nadgodziny nikt oczywiście nie
    płaci, nie ma też mowy o tym aby je sobie wybrać. Bardzo często trzeba
    przychodzi do pracy w niedziele i święta. Ogólnie TRAGDIA!!!!

  • Gość: bloodymarry IP: 83.238.196.* 18.04.07, 16:04
    Ocho, znam firme. Firma w której pracuję parę lat temu brała od Garmondu
    gazety. Tak jak mówisz rzeczywiście tragedia. Gazety zamawialiśmy na 07:00 a
    były przypadki że trafiała do nas po 11:00. No i te poślizgi..... Dostawaliśmy
    np. Wprost z tygodniowym opóźnieniem kiedy wychodził już następny numer. Teraz
    bierzemy gazety z Ruchu i już się te problemy skończyły.
  • Gość: masonia IP: 212.122.223.* 19.04.07, 12:57
    a ile ja się nadzwoniłam do nich o pierwszy numer Polityki...... Moja firma
    więcej kasy wydała na telefony do nich z reklamacjami niż te gazety warte.
  • Gość: dziki IP: 83.238.196.* 25.04.07, 11:07
    nie lubie tej firmy
  • Gość: xxxxxxxx IP: 83.238.196.* 27.04.07, 21:38
    racja
  • Gość: Baltazar IP: *.chello.pl 06.09.07, 13:24
    Ludzie Kochani. Byłem w tej firmie w oddziale w katowicach na
    rozmowie na stanowisko PH. Zapropnowiali mi 1000-1300 zł podstawy
    plus prowizja. prowizja wypłacalna w zależności od działu. co
    miesiąc lub co kwartał. przez pierwsze 3 miesiące bez prowizji i
    tylko pozyskiwanie nowych klientów. potem już obsługa stałych
    klientów. dają auto do celów służbowych. rozmowa trochę dziwna,
    najpierw ankieta co mnie wkurzyło - pytania typu jakie jest twoje
    największe osiągnięcie życiowe i inne takie pierdoły. w dodatku
    pytaja o to co w cv jest. co nie omieszkałem wytknąc. zagrałem
    luzaka i podpytałem o pare spraw. sami rekrutjujący przyzali ze jest
    duza rotacja i ze ludzie sami odchodzą. rozmowa raczej
    nieprofesionalna.
    napiszcie ludzie o swoich doświadczeniach w tej firmie, jak sie
    pracuje i czy warto się w to pchac wogole.

    pozdarwiam
    Baltazar
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 22:50
    Nie warto się w to pchać... dla kandydatów
  • Gość: Edzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 19:56
    o rety..
    dzieki wielkie za uratowanie d... ja wlasnie przeszlam wstepna selekcje na
    stanowisko Pracownik biurowy/Pracownik biurowy do Działu Kolportażu ale chyba
    sobie podaruje kolejna fatyge.. wydawala se ciekawa oferta..
    firma sie oglasza na www.infopraca.pl..
  • Gość: Tol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 20:42
    Ja dostałem oferte za 1300 na ręke + prowizja ale dopiero po 4 m-
    cach po nowym roku żeby teraz im klientów na nowy rok zbierać ale
    mam dać odpowiedź do wtorku i po tym wszystkim co przeczytałem to
    się poważnie zastanawiam czy warto?
  • Gość: Hmm.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 09:10
    jona85,w jakim oddziale szukałaś pracki? może szukałaś w złej
    firmie ;)
  • Gość: .................. IP: *.eranet.pl 26.09.07, 19:20
    Witam, ja pracuje w tej firmie i jest ok. nic takiego zlego nie zauwazylam.
    kazdy jest dorosly i wie jaka umowe podpisuje. a jak ktos nie umie dopilnowac
    swoich interesow to moze tylko takie glupoty pisac na forum.
  • Gość: luna IP: *.ambra.com.pl 28.09.07, 09:33
    pracowałam...i niestety ale są pewne konwenanse:(
  • Gość: Leszek IP: *.chello.pl 28.09.07, 14:30
    A można by się spodziewać po nich czego innego...

    Wysyłałem tam do nich CV, bo swego czasu byli nawet na 5. miejscu
    rankingu (90% przeczytanych CV):
    www.cv-raport.pl/ocv/rzetelna_rekrutacja.php/?rok=2007&miesiac=5

    Istotnie, przeczytali i tyle :)

    Ale teraz chyba wypadli z tego co patrzyłem.
  • Gość: A.H. IP: *.icpnet.pl 28.09.07, 16:52
    była na rozmowie w poznaniu na stanowisko pracownika biurowego.
    ogólnie mieszane uczucia. czytajac posty mam wrażenie, że dobrze
    wyszło ,ze nie wyszło ;)
  • Gość: k IP: *.chello.pl 03.10.07, 20:13
    To gratuluję, ja niestety pracowałam i mam jak najgorsze zdanie o
    tej firmie- teraz się sądzę :)
  • Gość: mała IP: *.gprspla.plusgsm.pl 11.10.07, 17:47
    Ja pracuje w Garmondzie kilkanaście miesięcy i nie miałam problemów
    nigdy z wypłatą ani urlopem. Czy wszyscy tu piszący są chyba
    nieudacznikami, a mowa o tym, że klienci czekają rok na zamówione
    tytuły jest nieprawdopodobne. Czy sami czekalibyście tyle? Po kilku
    dniach zmienilibyście dostawcę prasy. A pracownicy odchodzą - no
    cóż, to w dzisiejszym czasie norma. 2 mln. ludzi jest w WB.
  • Gość: Franek B. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 11.10.07, 17:50
    W jakim mieście?
  • Gość: Franek B. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 11.10.07, 17:51
    Napisz o co chodzi?
  • Gość: Obiektywnie to: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 12:31
    Najczęściej posty te piszą nieudacznicy, którym nie udało się wykazać i bez
    wyników pracy odchodzili z pracy z dnia na dzien. Panowie, więcej zaangażowania
    w pracę a mniej żalu za często własne błędy. Gdyby było tam tak źle to ludzie
    nie pracowaliby latami, awansując i rozwijając się w firmie Garmond Press.
  • Gość: Pracownik GP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 12:34
    odchodzą lub zostają zwolnieni Ci którzy się nie wykazali. Jeśli praca jest
    przerażająca to należy zostać w domu. Pracując w Garmond Press nie zauważam "dna
    i złego traktowania pracowników" o ktorym piszesz. I ze wszystkich ustalen GP
    wyziązuje się w terminie. Wystrczy tez sie wywiazywac ze swoich obowiazkow.
  • Gość: zaintrygowany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 13:45
    jakie konsekwencje? nie rozliczyles sie ze sluzbowych rzeczy? ludzie,jak mozna
    tak pisac bez skladu i szczegolow?
  • Gość: rysiu IP: *.cust.tele2.se 18.10.07, 21:53
    Tak jasne ! szczególnie z ustaleń finansowych, gdzie wypłata jest w ratach
    (umowa o prace) lub wypłacana z opóźnieniem (działalność gospodarcza).
  • Gość: Pracownik GP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 22:43
    Owszem, ale wyplacana zawsze i regularnie. I jest to praktykowane w wielu
    firmach. Chyba juz tylko panstwowka zaplaci Ci z wyprzedzeniem - i zobacz ile
    nas podatnikow to kosztuje - utrzymywanie na stanowiskach ludzi z efektywnoscia
    40% sredniej zachodniej...
    Jak ktos niewiele potrafi i jeszcze mniej sie stara to w kazdej firmie bedzie
    tylko narzekal.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 19:23
    Ale za to w Warszawaie niektóre diewczyny mają nieziemskie oczy.
  • Gość: gp IP: *.gprs.plus.pl 30.10.07, 20:05
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: pracownik GP IP: *.t2net.pl 08.11.07, 23:08
    To widocznie krotko pracujesz albo jestes w kierownictwie:) daj
    spokoj!
  • Gość: agniecha IP: *.range86-147.btcentralplus.com 09.11.07, 11:26
    ja pracowalam cale piec dni, ale instynkt samozachowawczy i intuicja sprawily,
    ze jednak nie podpisalam umowy o prace.
    A zrezygnowalam dlatego, ze Komunia mojego chrzesniaka byla dla mnie wazniejsza
    (o czym poinformowalam na rozmowie), natomiat kolidowalo to z planami
    szefowstwa. Po krotkim monologu na temat szanowania pracy etc powiedzialo mi, ze
    wybor nalezy do mnie. To wybralam.
    BTW - piec dni pracowalam bez umowy, o ktora NIKT sie nie upomnial.
  • Gość: max IP: *.attu.pl 17.11.07, 08:41
    jakbys u mnie pomylila konwenanse z niuansami, to tez bym cie wywalil...
  • Gość: max IP: *.attu.pl 17.11.07, 08:57
    czytajac to co piszesz widze, ze naprawde musialas byc "do niczego" a teraz co
    robisz? znalazlas miejsce dla siebie? czyt.: frme dla nierobow. moze jakas
    "panstwowka"? dostaniesz szafke jak podejmiesz robote i do emerytury sie bujasz.
    nie zycze powodzenia...
  • Gość: gośc IP: *.gprs.plus.pl 19.11.07, 00:11
    Popieram ,miałem dziewczynę która pracowała w tej firmie trzymali ją
    prawie rok,bezsesu już z nią nie jestem ale wiem że to był leń i
    dziwię się że tak długo ją trzymali.Poznałem na paru imprezach ludzi
    z tej firmy i myślę że nie jest tak źle byli w porządku,i chyba
    jeszcze tam pracują.
  • Gość: omajgad IP: 217.153.99.* 21.11.07, 22:09
    Pozdrawiam cale kierownictwo firmy Garmond Press, ktore jako jedyne pisze
    pozytywne komentarze na tym forum :)
    Pozdrawiam rowniez pania mecenas firmy, ktora na sprawach przeciwko Garmondowi
    daje czadu, ze az strach :D
  • Gość: omajgad IP: 217.153.99.* 21.11.07, 22:12
    Tak. Nieziemskie oczy ma np. H.S. z prenumeraty. A najladniejsza i
    najsympatyczniejsza byla Edyta z Lublina :) Cudo !
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 26.11.07, 11:56
    Witam,
    Oczywiście nic bym się nie odzywał, gdybym sie sam nie przekonał, jaka to
    "piękna" firma robiąca swoich współpracowników i co najgorsza kontrahentów w
    wielkiego balona.
    po 1. Jeśli chodzi o samo zatrudnienie - bardzo miła i luźna, (bo na nic innego
    ich nie stać) rozmowa kwalifikacyjna, podczas której zauważyć da się spory plik
    cv na biurku, (co świadczy o tym, że firma nieustannie prowadzi rekrutacje :))
    ). A jeszcze przed rozmową oczywiście trzeba wypełnić kwestionariusz, po którym
    będą wiedzieli czy osoba ubiegająca się o stanowisko, np. PH wie ile to jest
    12x3 bo takie tam zadanie było i nie tylko, to była ich wielka klapa.
    po 2. Oczywiście sam podchodziłem do sprawy bardzo poważnie, co myślę było widać
    u przełożonych :) (śmiać mi sie chce jak sie głupio tłumaczyli). Oczywiście żeby
    być dobrym PH, bo na takie stanowisko aplikowałem, trzeba poznać swoich klientów
    ze swojego regionu, (co i tak później okazało się sprawą bez najmniejszego
    sensu). Jeździłem nocami z kierowcami po jakichś zadupiach(, bo tylko takich
    klientów znajdują) i rozwoziłem gazety, a to tylko po to żeby wiedzieć jak do
    tych klientów w przyszłości dojechać. Oczywiści, jeśli pracowałem w ciągu dnia,
    czyli 8-16 to można było do nich jechać jak również złapać jakiegoś "nowego",
    ale niestety to, co było na rozmowie kwalifikacyjnej okazało sie być ściemą, bo
    praca wyglądała następująco. Oczywiście każdy poniedziałek i piątek pobudka o 3
    rano, bo niestety są opóźnienia-i, co? Wstawaj i jedź rozwozić gazety, wtorek
    tylko raz byłem na 8 rano, środa środek tygodnia zazwyczaj na 8 rano i czwartek
    oczywiści znowu obsuwa i trzeba jechać na 3. A żeby było śmieszniej to wysyłali
    cię w rejony podwarszawskie gdzie w ogóle sie człowiek nie oriętuje jak tam jest
    po raz pierwszy. Najlepsze jest w momencie, gdy nie odbierzesz w nocy telefonu,
    (bo zostawiłeś go w spodniach i nie słyszysz ze ktoś dzwoni, lub go nawet
    zgubiłeś). Przychodzisz do pracy na 8 rano i mówią co? ze masz 50 zł w plecy, bo
    twoim obowiązkiem jak sie dowiedziałem jest mieć włączony, sprawny tel kom.i go
    odbierać. Oczywiście nikt nie ustala tego podczas rozmowy kwalifikacyjnej, bo od
    razu potencjalny pracownik odwróciłby sie na pięcie i wyszedł. Jak dowiedziałem
    się o tym kopara mi opadła - jak można być tak bezczelnym i chciwym.
    po 3. Umowa. nigdy, ale to nigdy jeszcze sie nie spotkałem z czymś takim.
    Podpisałem ją 1 a otrzymałem półtora miesiąca później i to tylko dlatego ze sam
    "nachodziłem" księgową. Podczas kilku wizyt u księgowej zauważyłem kilka
    segregatorów z umowami takimi jak moja co potwierdza fakt, że zatrudniają
    pracowników na jakiś czas i albo ich zwalniają albo, co bardziej prawdopodobne
    pracownicy sie zwalniają.(rotacja pracowników)
    po 4. Co do wynagrodzenia hehe. Apel do tych, którzy to bedą czytać.
    <Jeśli jakim cudem zgodzicie sie już u nich pracować, czy to za m-c czy za 2,
    miejcie świadomość że te pieniądze, na które sie już umówicie i bedą wpisane do
    umowy z całą świadomością mówię wam że ich nie będziecie mieli>Zawsze znajdą coś
    co im sie nie podoba i obetną Wam część pęsji.
    po 5. Wewnątrz firmy. Pracowałem w wielu firmach gorszych, lepszych, ale ta bije
    wszystkie na łeb. Jeśli chodzi o pilne i sprawne załatwienie sprawy to
    oczywiście nikt nic nie wie, w firmie panuje jeden wielki bur.... jeśli
    zaczynasz jeździć po klientach to w pierwszym dniu pracy gdzie odwiedziłem ich
    ok 10 to 90% przeklinała tą firmę.Jeśli sam niczego nie załatwisz to nikt inny
    ci w tym nie pomoże a jeśli jakimś cudem tak to z wielką łachą. Najlepsza była
    nauka, "rób wszystko żebyś miał klienta" i teks ze klient kolportera czy innej
    firmy przejdzie do garmond będzie miął dużo lepiej, szybciej prasę, odnowiony
    kiosk - gó.. prawda. Do umowy a później to olewają klienta a dziewczyny z BOK
    muszą nasłuchiwać (ps pozdrawiam - jedyne normalne osoby w tej firmie).

    Można by tak jeszcze więcej, ale niestety muszę wracać do PRACY.
    Pozdrawiam
    PS. Myśle ze większość osób z tego forum myślą tak jak ja, oprócz pracowników,
    którzy heroicznie próbują swoimi wpisami podnieść wizerunek firmy. ZMIEŃCIE
    STOSUNEK DO PRACOWNIKA A PRACOWNIK ZMIENI STOSUNEK DO WAS!!
  • Gość: gosć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 14:56
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: ale numer! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 16:42
    Słuchajcie, jak to wszystko czytam to w głowie sie nie miesci!...tydzien temu
    bylam na rozmowie kwalifikacyjnej na stanowisko pracownik biurowy.Wszystko szlo
    super,rozmowa przebiegala milo i na moja propozycje co do zarobionych pieniedzy
    powiedzieli, ze nie widza problemu, zeby taką kwote otrzymac!Jesli chodzi o
    nagodziny to odpowiedzieli,ze staraja sie zeby bylo 8 godz...staraja? Ze
    pieniadze zawsze wyplacane sa 10-tego a po 3 dniach reszta.Mialam jechac na
    szkolenie,nie wiem co robic,bo obecnie pracuje i jestem z mojej pracy
    zadowolona.POMOZCIE!!Brac ja czy nie??
  • Gość: Franek B. IP: *.gprs.plus.pl 04.12.07, 17:20
    Jak jesteś zadowolona, to po co chcesz zmienić?
  • Gość: ale numer! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 18:46
    BO mam pracę zmianową, to po pierwsze, a po drugie niby wieksza kasa...
  • Gość: Prasówka IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 05.12.07, 22:07
    Napiszcie jak jest w oddziale krakowskim? Właśnie tam wysłałam swoje CV, z nadzieją że to coś ciekawego...Pozdrawiam!
  • Gość: .................. IP: *.eranet.pl 07.12.07, 11:09
    Sama musisz się przekonac że jest beznadziejnie w tej firmie. przeczytaj post
    szcześliwa dużo w nim prawdy.Nazwałabym to raczej prowizorką firmy
    kolportazowej.Penja jest rzeczywiscie do 10-go ale premia po 15-stym.
    życze powodzenia i wytrwałości.
  • Gość: acotywiesz IP: *.pgi.waw.pl 28.12.07, 16:00
    Coz... Osobiscie uwazam, ze "praca na kasie w tesco" nie grozi akurat tej dziewczynie. W glowie ma raczej dobrze poukladane i wyksztalcenie tez odpowiednie. Trafila w zle miejsce i (podobno) ulokowala uczucia w niezbyt odpowiednim kierunku i przez to ma taka opinie, jaka ma. Milosc jest slepa.
  • Gość: Była pracownica :( IP: *.chello.pl 02.01.08, 20:45
    Ja też miałam okrutne szczęście pracować w tak "ponurej"firmie i do dziś żałuję że podjęłam tam pracę!O każdą pensję którą powinni wam wypłacić 10-ego każdego miesiąca musicie się prosić,bo są trzy tury przelewów:1-dostają ci na górze,a i tak jest to tylko połowa czyli ok.600zł.,bo płacą w dwóch ratach drugą pod koniec m-ca.2-dostają ludzie ze zwrotowi i magazynu.3-dostają kierowcy rozwożący gazety,więc zamiast pensję dostać 10-ego dostajesz ją ok.20-25!!!O żądnej umowie stałej nawet nie myślcie,każą wam założyć działalność gospodarczą albo będziecie jechać na umowie zleceniu.Nigdy nie pokazujcie,że potraficie coś więcej zrobić, bo i tak wam tej roboty dołożą,żebyście zostali po godz.za które i tak wam nie zapłacą!Odkąd nie ma super sprzątaczki, panuje tam wszechogarniający brud.Zarząd firmy rozbija się służbowymi autami,a zwłaszcza kierownik adm.R.S.który ma to stanowisko dzięki swojemu lizusostwu!Warto jeszcze wspomnieć o Pani E.J.głównej księgowej która ciągle chodzi jak by była niezadowolona z całego świata,albo wiecznie niewyspana, przeszkadza pozostałym w pracy zanudzając ich swoimi smutnymi opowieściami.Prezes M.D.siedzi w tym swoim akwarium wlepiając ślepia w swojego laptopa robiąc dziwne uśmieszki!Zanim tam pójdziecie na rozmowę zastanówcie się po stokroć, kompletnie odradzam plama w życiorysie!Ps.poznałam tam parę naprawdę fajnych ludzi(bz..)hi . wszystkich pozdrawiam!!!!!!!!!
  • Gość: Kicia IP: *.gprs.plus.pl 06.01.08, 12:44
    Gdyby było tak jak napisałeś to w dobie wolnego rynku i ostrej
    konkurencji firma ta już dawno by zbankrutowała, a tak się nie
    dzieje - wręcz przeciwnie, powstają nowe oddziały w kolejnych
    miastach i firma się rozwija. Pewnie jesteś jednym z niezadowolonych
    byłych pracowników którym żal spowodowany zwolnieniem przeszkadza
    być choć trochę obiektywnym. Przypominam, że firma (każda) to nie
    szef tylko pracownicy, przeważnie najniższego szczebla, czyli jak Ty
    przedstawiciele handlowi którzy mają kontakt bezpośredni z klientem.
    Tak na marginesie, w swojej opinii na koniec napisałeś, że musisz
    kończyć bo jesteś w pracy. Czy uważasz się za najuczciwszego
    pracownika który w czasie pracy serfuje po necie? To w porządku,
    prawda?
  • Gość: Franek IP: *.gprs.plus.pl 06.01.08, 12:52
    Napisz w jakim mieście i przez jak długi czas pracowałaś.
  • Gość: pracownik IP: *.gprs.plus.pl 06.01.08, 12:58
    Prowizorką? A skąd wiesz jak powinna wyglądać praca w firmie
    kolportażowej? Jest ich tylko kilka w Polsce - czyżby to forum
    prowadziła konkurencja? Tego można się łatwo domyślić.
  • Gość: tyci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 14:48
    tez jestem ciekawy na temat krakowskiego oddziału firmy garmond moze ktos odpisze
  • Gość: zbulwersowana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 09:55
    Ludzie !!! przecież styl, w jakim się wypowiadcie świadczy o Was
    samych a nie o tej firmie. Co to za poziom "dziecko w kagańcu".
    Zastanówcie się na formą. Osobiście nie chciałabym zatrudnić i mieć
    do czynienienia z ludźmi, którzy tak odnoszą się do innych.
    Zeszliście do poziomu rynsztoka. Nie znam tej firmy i nie chcę
    poznać. Ale sokoro jest tam tak żle i wszyscy chodzą niezadowoleni
    to przecież nie trzeba wilekiej inteligencji aby zrezygnować już po
    pierwszym dniu i nie mieć wszystkich Waszych problemów lub raczej
    Twoich (jeżeli jest prawdą, że 75% wpisów pochodzi z jednego adresu
    IP. Opinie mogą być różne ale nie można robić tego w ten sposób.
    Jest przecież inspekcja pracy a znacznie lepiej sądy pracy
    (skuteczniejsze i bardziej dotkliwe), w których można na poziomie
    przedstawić swoje racje.
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 11:43
    czesc wszystkim:) nie wiem co myslec o tym wszystkim. jutro mam
    rozmowe w sprawie pracy do biura. do wczoraj myslalam ze to bedzie
    fajna pracy a teraz sie zestresowalam i rozwazam czy wogole isc na
    to spoktanie... prosze o odp
  • Gość: ps007 IP: *.toya.net.pl 16.01.08, 13:30
    Jestem z Łodzi szukam pray i własnie jutro ide na rozmowe do tejze
    firmy i mam duze obiekcje po tym co tu czytam. Pracowalam w Casto i
    tam plusem jest to ze placa na czas i nie najgorzej i na tym koniec
    zalet bo tez dowala grafik na 2 zmiane prze prawie caly miesiac
    robisz. Jak sie tam zatrudnialam to bylo naprawde milo ale potem
    zmienil sie dyrektor i teraz jest ochydnie, a pieniadze to nie
    wszystko, bo chcemy sie idac do pray rozwijac, awansowac,nie
    pracowac za innych(ktorzy potem dostaja premie, awanse itp za nasza
    praca)i miec mila atmosfere bo w pracy spedza sie wiekszosc czasu.
  • Gość: ps007 IP: *.toya.net.pl 16.01.08, 13:35
    ja tez jutro ide na rozmowe w sprawie pracy na stanowisko
    specjalisty do spraw prenumeraty i tez myslalam ze to bedzie fajna
    praca w systemie jednozmianowym z wolnymi weekendami ( bo przerabane
    pracowac w weekendy i swieta prze 4 lata tak parcowalam)i
    stwierdzilam ze pojde i wyloze kawe na lawe to my mozemy dyktowac
    swoje warunki taki mamy rynek pracy a przeciez zatrudniac sie nie
    musimy.
  • Gość: aa.. IP: *.iwacom.net.pl 18.01.08, 10:15
    zaraz ,zaraz to nie dokońca chyba jest tak bo ja też się bałam jak
    przeczytałam to forum jak szłam na rozmowę to trochę strefiłam,ale
    pracuje już 5 miesiąc i nie jest tak źle umowę dostałam coprawda na
    czas próbny ale teraz mam umowę na 5 lat i faktycznie w grudniu
    było ciężko bo trochę tu posiedziałam ale teraz jest już spokój
    ponoć mają być premie W każdym razie ja nie narzekam i na jedną
    impreze się załapałam
  • Gość: gp IP: *.gprs.plus.pl 18.01.08, 10:27
    ej ja też, tu pracuję od dwóch lat,ale u nas nie było imprezy :-((((
    Podobno przed tym jak tu przyszłam to był wyjazd na narty ,ale ja
    się nie złapałam.Z imprezą to u nas to by był niewypał mamy tylko 3
    chłopaków ale moż e trzeba z szefem pogadać daj znać aa... jaka to
    imreza

    gp
  • Gość: .................. IP: *.eranet.pl 20.01.08, 21:09
    Zaprzeczasz sama sobie pisząc że ma dobrze poukładane w głowie a następne zdanie
    :,,Trafila w zle miejsce i (podobno) ulokowala uczucia w niezbyt odpowiednim
    kierunku i przez to ma taka opinie, jaka ma.,,
    czyli wniosek nie dokońca ma poukładane cele do osiągnięcia.nie nam to oceniać.
    było mi tylko jej szkoda że jest tak postrzegana.
  • Gość: Kicia IP: *.gprs.plus.pl 05.02.08, 19:44
    Popatrz w kalendarz, 6 Stycznia kiedy to pisałam, to... Niedziela.
    Tak pracuje w Garmondzie i nie narzekam. Jak mam problem, to idę do
    przełożonych i o tym mówię. A nie obrażam się na cały świat.
  • Gość: Kicia IP: *.gprs.plus.pl 05.02.08, 19:55
    Co to znaczy odchodzą do wiodących firm? Dlaczego podjęli się pracy
    w Garmondzie, a nie poszli od razu? Pamiętaj, wszędzie dobrze gdzie
    nas nie ma. Nikt nie rozdaje pieniędzy. Po prostu nie rozumiem
    zachowania niektórych forumowiczów i to wszystko.
    P.S.
    Nie jestem pracownicą o wysokich zarobkach i jak widzisz piszę
    anonimowo jak wszyscy, więc o wazelinie nie ma mowy. Ale szlag mnie
    jasny trafia jak widzę na forum same mądrale, które w pracy nie
    potrafią otworzyć buzi i upominać się o swoje i w necie plują jak
    leci. Czy jest coś nienormalnego w tym, że jestem zadowolona z tego
    co robię?
  • Gość: papuga IP: *.gprs.plus.pl 05.02.08, 20:17
    Ilość złożonych pozwów nie świadczy o niczym. Trzeba jeszcze
    udowodnić swoje racje i wygrać sprawę. Natomiast ilość twoich wpisów
    Calineczko świadczy o tym, że jako pracownik nie zostałaś najlepiej
    oceniona przez pracodawcę (przełożonych) i nie mogłaś dalej
    świadczyć pracy na swoim zbyt niskim poziomie, który na tym forum
    wielokrotnie udowodniłaś. To przykre, że wylewasz żale teraz, a nie
    stać Cię było na rozmowę np. ze swoim przelożonym.
  • Gość: Prac. biu. IP: *.gprs.plus.pl 05.02.08, 20:27
    Hej, już się bałam, że jestem jakaś dziwna bo u mnie w oddziale jest
    w porządku, ale... o imprezie nie słyszałam. Pewnie mój oddział jest
    za mały, ale przecież mogę dojechać. W jakim mieście są imprezki?
    Ludzie napiszcie.
  • Gość: ........ IP: *.chello.pl 06.02.08, 19:51
    Tak ja też miałam problemy ale nauczyłam się sama je rozwiązywać, bo moi
    przełożeni byli daremni i nadal są bo gó.. robią! Najlepszym rozwiązaniem
    problemu było opuszczenie tego lokalu. Ludzie odchodzą a oni mówią: "wypalili
    się" . Szlag mnie trafia, bo człowiek 1/3 swojego życia im oddał ale to się nie
    liczy. Wiecie co dajcie sobie spokój z tym forum, bo te hieny na tym żerują.
    Cieszą się że im za darmo reklamę robicie. Kiedyś ktoś powiedział (nie pamiętam,
    który taki mądry był, że nie ważne co mówią , ważne żeby w ogóle mówili).Po co
    Wy się tu kłócicie, oni dobrze się przy tym bawią. Siedzą w tych swoich
    wypierdzianych z nudów fotelach, do roboty to się nie weźmie bo ma dwie lewe
    ręce. Najlepsze jest to, że jak się "to to" przed faktem postawi to jakby mogło
    to w betonie dziurę by zrobiło żeby się gdzieś schować bo pali się ze wstydu.
    Kurcze obiecałam sobie , że sie w to nie wkręcę. Piszcie sobie dalej i
    obrzucajcie się błotem ale mówię Wam ,że oni z tego korzystają. Pozdrawiam
    forumowiczów- zmądrzejcie nie róbcie z siebie głupków.
  • Gość: stanowczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 14:37
    hmm... czytam i czytam i zastanawiam sie czy isc w poniedziałek na ta rozmowe do
    gp czy ktos wie jak jest w oddziale w kielcach ?? pomozcie
  • Gość: Gall Anonim IP: *.chello.pl 07.02.08, 18:56
    Popieram i potwierdzam jeszcze tym bardziej , że to samo IP :-)) !!!
    Ja się nie będę rozwodzić na ten jakże przykry i smutny temat " Garmond Stress"
    ;-))) ale pragnę zaprosić wszystkich do portalu NASZA-KLASA. Odszukajcie GARMOND
    PRESS a Waszym oczom ukaże się profil GARMOND PRESS - EX PRACOWNICY (ALL THE
    WORLD). Tam może bedzie ciekawiej bo tu już za dużo przykrych słów padło a tam
    może będzie weselej. Do zobaczenia EX GARMONDZIAKI
  • Gość: calineczka IP: 195.160.178.* 08.02.08, 09:22
    anonim przeslij linka z tym garmondem na naszej klasie bo nie moge wyhaczyc.
    Dzieki bardzo.
  • Gość: calineczka IP: 195.160.178.* 08.02.08, 09:30
    juz znalazlam. He he. Ale nikogo nie znam.
  • Gość: calineczka IP: 195.160.178.* 08.02.08, 09:30
    juz znalazlam he he. Akle nikogo nie znam.
  • Gość: Gall Anonim IP: *.chello.pl 08.02.08, 18:00
    Calineczka bo to są ludzie z oddziału katowickiego z pododdziałami , ale wpisz
    się i zapoczątkuj listę exowiczów z innych oddziałów ;-D. Jeśli znasz kogoś
    jeszcze to podaj dalej. Pozdrawiam
  • Gość: Gall Anonim IP: *.chello.pl 08.02.08, 18:23
    Ojej ale to forum wciąga tym bardziej, że odpisuje ekipa kierownicza Garmondu.
    Zaczyna to być interesujące. Jednak prawda w oczy kole! Mnie było stać na
    rozmowę z przełożonym ale zachował się tak , że o niskim poziomie nie będę
    wspominać. Wierzę jednak w sprawiedliwość na świecie i na pewno dopadnie
    wszystkich. To forum mogłoby wyglądać zupełnie inaczej gdyby pracodawca słuchał
    również pracownika a nie tylko wymagał. Szanowny pracodawco Garmond Press - z
    całym szacunkiem ale to działa w obie strony nie tylko w jedną. Bardzo ceniłam
    sobie kilka osób (na palcach jednej ręki policzyć) z wyższego szczebla, ale oni
    już nie należą do tej drużyny. wiele problemów z nimi się rozwiązało, ale oni
    niestety również nie mieli możliwości przeskoczyć pewnych barier. Wiemy wszyscy
    , że to forum też jest czytane przez kierowników i dyrektorów oraz ludzi
    mających wpływy w Garmondzie. Szanujcie swoich ludzi , bo praca się znajdzie.
    Prawda jest taka, że Garmond dla niektórych jest poczekalnią dopóki nie skończa
    studiów lub czekają , aż Wy ich zwolnicie bo są z tego jakieś korzyści.
  • Gość: caleniczka IP: 195.160.178.* 18.02.08, 11:52
    Gall Anonim!!! Święte słowa napisałeś/aś. Zgadzam się z Tobą w 100 %!!! Pracowałeś/aś w Wawce????
  • Gość: M.S. IP: *.citynet.pl 27.02.08, 17:59
    GARMOND PRESS - TRAGICZNA FIRMA.
    Prezes tej firmy chyba nie ma pojęcia co dzieje się obecnie na rynku
    pracy a pracownicy którzy tam jeszcze pracują chyba są nie spełna
    rozumu.
    Pracowałam tam trzy tygodnie za jak się później okazało najniższą
    krajową. Miałam dostać premie ale okazało się że prezes mi jej nie
    przyznał bo się sama zwolniłam widząc te wszystkie chore zakazy
    panujące w firmie.
    Na dzień dobry dowiadujesz się że pensja kasjerki hipermarketu dla
    doświadczonej księgowej przy 8,5 godzinnym dniu pracy to szczyt
    marzeń i dopiero po okresie próbnym dostaniesz obiecane "kokosy".
    Dodatkowo powinnam się cieszyć bo firma od stycznia nie pracuje w
    soboty. Potem sukcesywnie dowiadujesz się że na 11 osób w dziale
    księgowym kod dostępu do ksero mają 2 osoby, że w firmowej lodówce
    nie wolno trzymać jedzenia bo prezes zabronił, że prezes nie życzy
    sobie spożywania posiłków przy swoim stanowisku pracy, że nie lubi
    kwiatów, zabrania słuchac radia, nie masz dostępu do internetu,
    firma nie zapewnia pracownikowi nawet wody mineralnej i wiele innych.
    Do dzisiaj nie dostałam umowy o prace bo prezes nie miał czasu jej
    podpisać, dobrze że dostałam chociaż świadectwo pracy.
    Rotacja pracowników jest imponująca. Żałuje że nie przeczytałam tych
    opini zanim się tam zatrudniłam.
    Ogólnie szefostwo wysoko lata nad ziemią w przekonaniu że pracują w
    najlepszej firmie na świecie.
    PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH PRZED TĄ FIRMĄ !!!
  • Gość: cola IP: 82.146.247.* 08.05.08, 18:45
    Ja tez pracowałam w tej firmie. wyzysk straszny. siedzenie od rana
    do wieczora a jak mnie zatrudniali to mowili że praca jest w godz.
    od 8 do 16 guzik prawda zapieprzasz jak nie wiem co i do tego
    trakutja cie jak .... warszawa sie z toba w ogóle nie liczy olewaja
    to co ty masz do powiedzenia. wszyscy maja do ciebie pretensje.
    ludzie uciekajcie gdzie pieprz rośnie. za nadgodziny nie płacą i
    ciezko z odzyskanie pieniędzy. musisz walczyc o swoje i żebrac o
    pieniadze
  • Gość: Ktoś z o/rzeszów IP: *.nycmny.east.verizon.net 18.05.08, 21:46
    Pracowałam bardzo długo w GP dużo o niej wiem i wiem o tych obiecanakach
    cacankach. Tej firmie musisz poświęcic dużo najlepiej wszystko a i tak to będzie
    mało. Faktycznie ,,wyścig gryzoni,,. Pracuje tam dużo fajnych ludzi. Lizusi mają
    tam lepiej(normalne każdy lizus ma dobrze), ale można tam cos bez lizusostwa
    wystarczy poznac dobrze wszystko i wszystkich i w miarę inteligentnie
    wykorzystac, można do czegoś dojśc, nie wszyscy dają radę to przykre ale
    odpadają Ci najsłabsi, choc wiekszośc tego co przeczytałam to rzeczywiście
    prawda...pozdrawiam
  • Gość: nieistotne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 10:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: cv IP: *.jmdi.pl 02.06.08, 23:48
    Na to forum trafiłem przez przypadek szukając informacji o firmie GP. Pojawiło
    się ogłoszenie na pra.itd..:) szukają SPECJALISTY DS ORGANIZACJI DOSTAW w
    Warszawie. Pytanie mam czy ktoś już pracował na tym stanowisku w tej firmie ? I
    czy może coś podpowiedzieć. Tylko proszę konkrety.
  • Gość: calineczka IP: *.net.mlociny.pl 07.06.08, 13:53
    Piotrze, ja juz mam zlozony pozew i prawie, ze finiszuje z korzyscia
    oczywiscie dla mnie. Pan prezesik polegl na calej linii. Sam nawet
    zaczal sie juz gubic we wlasnych klamstwach he he. A pani mecenas???
    Boze!!!! kto ja dopuscil do wykonywania tego zawodu. Ale coz. Jaka
    firma taki adwokat. Takze zycze powodzenia i sluze pomoca.

    pozdrawam

    calineczka
  • Gość: faf IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 17.06.08, 13:00
    Byłem dzisiaj na rozmowie w Rzeszowie, dobrze mi poszło, jak sądzę.
    Ubiegam się o stanowisko Przedstawiciela Handlowego. Powie mi ktoś
    jakie konkrety na ten temat? Trochę się naczytałem tu o tej firmie,
    ale widze że głównie chodzi o Warszawe i Katowice. Nie zniechęcają
    mnie te wszystkie opinie, wręcz przeciwnie, uważam że większość,
    poprostu nie może być prawdą. Jest jakiś pracownik/były pracownik z
    Rzeszowa, który może mi coś na ten tema powiedzieć? Z góry dzięki.
    drabsztal@wp.pl, gg: 6662990
  • Gość: windykator IP: *.gprs.plus.pl 18.06.08, 19:27
    P. Piotr zapomniał dodać, że jest dłużnikiem a nie byłym
    pracownikiem. A propos, cóż takiego złego zrobiła Pani ta firma?
    Widzę Pani wpisy w ogromnej ilości.
  • Gość: gosciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 23:45
    Ktos pracował na ślaśk?Jak tam to wyglada.Składałem podanie na PH i
    sie dostałem tylko mam założyc własna działalnośc i niby 2000zł na
    umowie.Iśc w to czy nie ryzykowac?
  • Gość: Ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 09:52
    Wiesz co jakie szczęście , że się dostałeś. Na Śląsku akurat żeby
    zostać PH nie ma najmniejszych problemów jeśli właśnie znajdzie się
    jeleń który założy działalność. Jeśli chcesz to spróbuj ale ja
    szczerze odradzam. Za mojej kadencji przewinęło się tylu PH , że
    niektórych bym na ulicy nie poznała na pewno , a kontakt z nimi był
    codziennie. Zwalniali się sami przeważnie , a powodem dla którego
    zwolniła ich firma było za małe angażowanie się- po prostu nie mieli
    ochoty pracować po godzinach, lub w nocy za friko.
  • Gość: A IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 09:59
    Jak się naczytałeś i nie wierzysz w to co tu piszą to po cholere się
    pytasz o zdanie innych. W każdym zasranym oddziale tej firmy dzieje
    się to samo. W każdym z oddziałów dyrektor zmienia się co rok lub
    dwa i przechodzi do następnego robiąc zamieszanie i burdel. Także
    nie licz na to , że jak będziesz żyły wypruwał to nim zostaniesz ,
    bo te stanowiska są dziedziczone i przynajmniej na 10 lat do przodu
    obstawione. hahahaha. Tylko miejmy nadzieję, że tyle już garmond nie
    pociągnie a wyprzedają się powoli, bo połowa stanowisk już nie
    istnieje , a i oddziały się zaczynają kurczyć. Jeśli byłaby to
    poważna firma to zależałoby jej na rozbudowie a nie na likwidowaniu.
  • Gość: KaDe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 10:16
    Witam! Miałem przyjemność pracować w jednym ze śląskich odziałów GP
    i powiem szczerze ze nie bylo najgorzej ale najlepiej tez nie.
    Wszystkich PH zatrudniają na działalności a osobiście znam jedna
    osobę która ma umowę o pracę w tej firmie (oczywiscie nie jest
    przedstawicielem). Na poczatku dostaniesz Seicento z przebiegiem
    conajmniej 300 000 km więc wiecej przesiedzisz u mechanika niż w
    pracy. Dodatkowa atrakcja bedą nocne podróże z prasą kiedy kierowcy
    zepsuje sie auto i to Ty bedziesz musial go zastapic (o ile nie
    nawali Ci prędzej legendarne Seicento). Na sam koniec czeka Cie
    sposob traktowania przez kierwonika lub dyrektora dla ktorego
    niestawienie sie na jego ukochane odprawy (mimo ze np. zepsuje Ci
    sie samochod) jest równoznaczne ze zwolnieniem. Ogólnie jednak
    polecam pracę w GP tak przez 1 rok bo w tym czasie firma dba o Twoj
    rozwoj zawodowy - uczy Cie jak nalezy sie dobrze podlizac zeby
    osiagnac cel, jak dobrze kombinowac zeby dyrektor sie odwalil, jak
    nauczyc sie opanowywac nerwy u mechanika a przede nauczysz sie jak
    poprzez znajmosci mozna dojsc bardzo wysoko (patrz post wyzej na
    temat pana K.D.). Zastatnów sie synek ;-) i dopiero potem podejmij
    decyzje. Pozdrawiam
  • Gość: Łukasz IP: 83.1.75.* 04.07.08, 15:03
    Osobnym chyba problemem (sorry, jeśli ktoś już ten temat tu poruszył, a ja tego nie doczytałem) są sprawy, które Garmond wytacza swoim dłużnikom, a które dotyczą umów podpisywanych, kiedy nie było jeszcze ustalonych odsetek maksymalnych.... Coś o tym wiem, bo niedawno szarpałem się o to z nimi...
  • Gość: daniel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 15:04
    Ja podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Pracowałem w oddziale łódzkim o stycznia do końca czerwca, oczywiście codziennie po 10-12 godzin i na umowę zlecenie bo umowa o pracę miała być po okresie próbnym ale nie była. Nawet nie wiem do kiedy miałem podpisaną umowę zlecenie, bo jej nigdy nie widziałem na oczy. Wynagrodzenie standardowo 50 zł dziennie, bez względu na ilość godzin. W momencie gdy złożyłem wypowiedzenie zaczęły się jaja. Ostatnia wypłata zmniejszona o 200 zł bo niby miałem braki w rozliczeniach (ciekawe dlaczego wcześniej nigdy tak nie było)i pogróżki że wymawiając umowę muszę się liczyć z tym że nie odzyskam weksla na 1000 zł i będę za niego płacił. Zapomniałem Wam powiedzieć że aby zacząć pracę trzeba było podpisać taki weksel jakoby na poczet strat firmy. Teraz czekam na pieniądze. Może się doczekam do 20 lipca, bo ostatnio tak wysyłają przelewy mimo że rachunek podpisywałem zawsze do 8go. Cóż zdobyłem wielkie doświadczenie w mojej pierwszej pracy. Wiem już że pracownik to coś dużo gorszego niż człowiek.
  • Gość: Galicjusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 16:54
    Idziesz na rozmowę o pracę do Garmond Press?
    Zapytaj:
    1Jaki będzie system premiowy dla handlowca?Nie licz na wysokie premie, rynek
    jest trudny....zapytaj o najlepszych handlowców o najsłabszych ile mają średnio
    premii w miesiącu.
    2. Jakie narzędzia pracy dostaniesz...samochód-zapytaj dokładnie,o telefon czy
    będziesz miał możliwość dzwonienia do klientów czy dostaniesz tylko aparat do
    przywoływania pracownika:)
    3.Porównaj strony www firm kolportażowych (czym oprócz prasy się zajmują,kiedy
    aktualizowali stronę i możesz zapytać w Garmond na czym polega działalność
    reklamowa itp.)
    4. Sprawdź w twoim mieście jakie firmy mają najwiecej kiosków, saloników w
    centrach handlowych i jak wygladaja te saloniki na tle innych - to da ci porównanie.
    5. Praca na działalności?-Zyskujesz 300-400zł -i to tylko pozornie,firma zyskuje
    dużo więcej finansowo nie płacąc ZUSu, podatku i wliczając rachunki w koszty.
    Dodatkowo urlop, L4, itp. gdzieś się te 400zł ekstra podziało:) więc proponuję
    walcz o umowę o pracę z tą samą kasą.
    6. Zapytaj o atuty firmy, czym jest lepsza od konkurencji....zadaj pytanie na
    forum czy faktycznie otrzymałeś prawdziwą odpowiedz. Służę pomocą...w żadnym
    wypadku nie zniechęcam do podjęcia pracy w Garmond....tylko na jasnych
    warunkach, bez kłamstw, ściemniania. Zmiana pracy to poważna sprawa i każda
    pomyłka to strata czasu, pieniędzy i energii którą chyba warto wykorzystać w
    lepszy sposób niż szukanie kolejnej pracy. Jakieś pytania....?
  • Gość: anonimowo IP: *.centertel.pl 12.08.08, 23:36
    Ja pracowałam tam ponad rok. Dokonania pani H. jak i innych pseudokierowników z
    Warszawy są mi dobrze znane. Kadra niewykształcona, niedouczona itd. Często
    pracownik wie więcej o działaniu samego programu dodam, że specjalnie napisanego
    dla firmy, niż szanowne kierownictwo (czytaj dyrektor, prezes). Ogólnie
    podsumowując rok - wyzysk za marne pieniądze, premie wypłacane jak się komu
    podoba i nie o czasie. Podstawa - najniższa krajowa - a po co więcej? Niech
    debile pracują za grosze. Hitem jest na pewno skąpstwo kadry, na wszystkim -
    podobno od nich samych niezależne tylko od samego właściciela firmy - blebleble.
    Do tego stopnia, że: sprzątaczka musi zaklejać worki wymienne (jednorazowe) do
    odkurzacza taśmą izolacyjną po opróżnieniu (to moje ulubione), podłogi myła
    ludwikiem, a przy umywalce w obleśnych łazienkach stał szampon do włosów - jakby
    ktoś nie wiedział to było to mydło do rąk (ewentulanie jakiś żel pod prysznic -
    ale mała tubka bo to próbka z gazety, w końcu tyle tego na magazynie).
    Zachorować w tej firmie Ci nie wolno bo nieważne ile byś był na takim zwolnieniu
    to 80% pensji i tak nie ujrzysz. Jak będzie połowa to sukces. W zimie - piździ
    za przeproszeniem jak na Syberii, warunki pracy jak w obozie. Zdarzało mi się
    siedzieć w kurtce zimowej i rękawiczkach. Sprzęt komputerowy - pierwsza klasa.
    Mój komputer wymieniany z 10 razy, myszki usyfione, jedyne co w miare dobrze
    wyglądało to monitory - ciekawe jak długo skoro sprzątaczka przecierała je
    mokrą, śmierdzącą ścierą. Coż miała robić kobieta jak jej tak kazał pan R. -
    kierownik od siedmiu boleści w dziale administracji. Odpowiedzialny za
    zaopatrzenie biura w materiały do pracy. I co z tego skoro uważał się za bossa i
    na długopis (bica za 50 groszy) czekało się dzień może dwa. A po jedną kopertę
    domagał się złożenia zamówienia od całego działu. Pieprzenie. ciekawym tematem,
    którego nie mogę ominąc w tym poemacie (bo zamierzam tylko w jednym się
    zmieścić) jest również siedzenie po godzinach w tej firmie. Można siedzieć i
    siedzieć im dłużej tym bardziej liżesz dupę kierownictwu. Pracujesz w końcu
    wtedy za darmo dla dobra firmy (i swojego rozwoju hahahha)Drugie zmiany - to też
    hit! Można nawet do 24 podpisywać faktury dla klientów a złamanego grosza za
    pracę w nocy nie dostaniesz!!! Jak Cię ktoś potem odwiezie do domu rozpieprzoną
    blaszanką to możesz być zachwycony, że miałeś transport. Ludzie?? to chyba
    jedyne co trzymało w tej firmie bo zdarzali się normalni. Z niektórymi można
    mieć kontakt na dłużej. Ogólnie jak wygląda GP dziś? Wszystko się sypie bo już
    każdy zdążył się przekonać co do za shit. Nie ma komu pracować - teraz ludzie z
    innych oddziałów przyjeżdżają, żeby ratować GP W-wa ciekawe jak długo to jeszcze
    potrwa. Pozdrowienia dla pana D i pana U!!!
  • Gość: anonimowo IP: *.centertel.pl 14.08.08, 21:59
    Jak człowieka to mnie zaczęli dopiero traktować w mojej nowej pracy. Widać
    można. I nie żałuje w ogóle, że olałam cały ten burdel na kółkach i olewa go
    coraz więcej osób. Prezesik w sądzie będzie bronił mienia swojej firmy to
    oczywiste, ale do tego żeby zaczął traktować pracowników jak ludzi a nie
    niewolników to mu jeszcze daleko. Nadgodziny tam były i będą, skoro ta cała
    druga zmiana (dla niewtajemniczonych praca od 13 do 21) nieraz kończyła się o
    22,23 czy 24 to jak to mam rozumieć?? Szczerze to nie chce mi się z nimi już
    sądzić, nie chce mi się patrzeć na te zakłamane twarze w sądzie. Chociaż pewnie
    by było warto, nawet świadkowie by się znaleźli. Świetnie, że ta strona istnieje
    i że ludzie przed pójściem na rozmowę do GP mogą sprawdzić i sprawdzają w necie
    opinie na temat tej firmy. Obiło mi się już o uszy kilka przypadków, że osoby
    umówione na rozmowę w sprawie pracy po prostu na nią nie przyszły. Myślę, że
    spora zasługa tych, w dużej mierze prawdziwych komentarzy na tym forum. Mogą
    sobie ludzie pisać, że jesteśmy zepsuci i pierzemy swoje brudy publicznie a nie
    w sądach. I co z tego?? niech każdy potencjalny pracownik GP wie w jakie g...
    się pakuje podpisując umowę. Ja też się wpakowałam, na szczęście w porę się
    opamiętałam, ale smród pozostał...
  • Gość: angelika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 17:55
    Witam. W najbliższym czasie podam adres kancelarii gdzie mogą
    zgłaszać się poszkodowani pracownicy i klienci. (darmowa pomoc)

    Pozdrawiam.
    p.s. Bardzo się cieszę, że już nie pracuję w Garmond
  • Gość: ta co PRÓBUJE IP: *.mas.airbites.pl 26.09.08, 21:10
    pominąwszy 1-2 dniowe opoznienie wyplaty na raty 2...kazdy to
    wie...i nadgodzin ...to co jeszcze...czy jest ktos z Wrocławia?
  • Gość: oszukana!!!! IP: *.centertel.pl 28.09.08, 11:04
    Witam , chyba mamy podobny problem bardzo chetnie sie z Panem
    skontaktuje.Prosze o jakiś kontakt poza tym forum

    Pozdrawiam.
  • a ja mam slowko do przemadrzalych dzieczynek z analiz; przestancie
    zadzierac nosa , bo wam sie chyba w du.. poprzewracalo!!!macie takie
    samo stanowisko jak wiekszosc ludzi w tej firmie , wiec przestancie
    sie zachowywac jakbyscie wszystkie rozumy pozjadaly, bo macie
    jeszcze mleko pod nosem
  • Gość: młoda IP: *.gprs.plus.pl 03.10.08, 15:35
    Niedawno byłam na rozmowie w warszawie w dziale analiz. praca wydaje mi sie
    calkiem mila, rozmowe mialam z jakas kieowniczka. Mozecie cos wiecj o tym dziale
    napisac ?? jak na poczatek wielkiej kasy nie ma, ale jakos przezyje.
  • Gość: wiem jedno... IP: *.mas.airbites.pl 03.10.08, 19:02
    ludzie mogą być mili, można mieć mniej, aniżeli więcej, ale nie
    można akceptować faktu,że firma Garmond Press- korzysta ....małe
    zarobki ?...najniższe z możliwych, przyszłość...czym
    jest?...stabilizacją w b. skromnym biurze z brakiem perspektyw...?
    przyjazdy do pracy, powroty...zadania....dni płynące...i
    niedopowiedzenia...fakty, że jest bylejak, nie oznaczając, że w
    Garmondzie brak miłych , fajnych kobiet, pracujacych dla atmosfery,
    z przyzwyczajenia, kobiet , których nikt nie doceni w aspekcie
    finansowym, uznaniowym, gdyż Garmond Press to oszczędność , braki
    i...dla mnie kolejnym przeszłym momentem mego życia w pracy...
  • Gość: ciekawa IP: *.chello.pl 04.10.08, 10:21
    Skoro tak tam dobrze co niektórym jest to niech mi odpowiedzą na pytanie:
    Dlaczego syn właściciela tego burdelu poszedł stamtąd w pi..du?
    Czego on nie był w stanie wytrzymać , że posunął się do tego? Czy naprawdę było
    mu tam źle? Czy może bał się , że jak wyjdą pewne rzeczy na jaw to pójdzie z
    nimi wszystkimi do piekła? No cwaniaki!!!
    Moim zdaniem to forum już nie ma sensu. To co miało być napisane już napisano a
    czego jeszcze nie napisaliście to można w zasadzie przewidzieć. Po co szarpiecie
    nerwy. Mało już ich straciliście przez tą bandę niedouczonych baranów?
    Pozdrawiam
  • Gość: Ktoś IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.10.08, 08:26
    Ja jestem z Wrocławia i chętnie się z Tobą skontaktuję
  • Gość: a moze tak ... IP: *.mas.airbites.pl 07.10.08, 09:56
    z kultura o zarobkach...

    PENSJA 1126 ZŁ BRUTTO

    STAWKA GODZINOWA PRZY UMOWIE ZLECENIU 5,50 BRUTTO

    I ZYCIE TOCZY SIĘ DALEJ:)
  • Gość: Były prac. GP Bydg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 12:38
    Witam!
    Pracowałem w tej firmie jako przedstawiciel przez ponad pół roku w oddziale w
    Bydgoszczy.Była to moja pierwsza praca więc bardzo chciałem ją dostać wiec
    zgodziłem się na dzialanosc za 1600 zł.W momencie jak sie zatrudnialem to
    jeszcze wlasnej dzialalnosci nie mialem wiec wyplacali mi na reke a potem kolega
    z oddzialu wystawial im fakture i w ten sposób dostawalem pensje nie wspomne ze
    z opoznieniem.nie mialem nawet czasu zeby zalozyc ta dzialalnosc bo tyle bylo
    pracy.po jakims okresie adaptacji w tej firmie zauważyłem co sie dzieje w tej
    firmie i zdecydowalem sie nie zakladac dzialalnosci. Powidzialem ze przechodze
    na umowe o prace. Z wielki oporami zgodzili sie ale oczywiscie za niższą
    kwote-1200 zł na ręke .W tym była najniższa krajowa na umówie a reszta to była
    ustna premia uznaniowa. wiec jak zblizal sie czas wyplaty to oczywiscie z
    opóznieniem przychodzila ta pierwsza czesc. miala przychodzić ustawowo do 10
    kazdego miesiaca a przychodzila kolo 20tego a ta druga czesc pod koniec
    miesiaca. Oprócz tego mialy być wyplacane premie za pozyskanych klientow.na
    poczatku mialy być to niezle sumy ale jak sie potem okazalo byly to marne grosze
    za ktore trzeba bylo sie ciagle pytac kiedy wyplaca.
    Najlepsze byly godz pracy niby od 8-16
    a jak sie potem okazalo bylo trzeba zostawac po godzinach za ktore nikt ci nie
    placil albo jeszcze przyjerzdzac na nocna zmiane i rozwozic gazety bo kirowcy
    sie nie pokazywali(nie dostawali pieniędzy).
    Samo zatrudnianie tych kierowców to była komedia (ludzie zupelnie nie
    odpowiedzialni.Ty łapiesz klientów a oni gubią gazety albo wogole ich nie
    dostarczają. i byly takie przypadki ze bylo trzeba na rano kupic w kioskku kilka
    gazet i jechac do torunia zawisc te gazet do x firmy.

    I jeszcze na koniec jak się zwalnialem to nie wyplacili mi calej pensji tylko
    pirwsza rate a tej drugiej uznaniowej nie wypłacili.
    Przychodzac do tej firmy belem pelen nadziei chcialem sie wykazac a tak to sie
    tylko zrazilem i nauczylem czytac dobrze umowy o prace;)
  • Gość: TAKA JEDNA:) IP: *.mas.airbites.pl 07.10.08, 12:42
    ZNAM TO UCZUCIE...WPRAWDZIE ...SZYBCIEJ ANIZELI TY ODESZŁAM....
  • Gość: HEHE IP: *.chello.pl 22.10.08, 10:08
    MACIE RACJE ja w Krakowie bylem na ,,rozmowie kwalifikacyjnej,, na magazyniera, dają 1100 na reke (8 godz, 5 dni w tygodniu + 2 soboty w miesiacu) ale TRZEBA ZALOZYC WLASNA DZIAŁALNOŚC GOSPODARCZA !!! hehe wręcz wyśmialem goscia i czym prędzej stamtąd wyszedłem :) !
  • Gość: naiwna IP: *.mas.airbites.pl 22.10.08, 15:10
    a ja czekam na wypłatę
  • Gość: naiwna IP: *.mas.airbites.pl 23.10.08, 14:02
    niepoważna firma...niestety opinie tu sa prawdziwe...a myslalam ,ze
    mozna ufac ...''uczciwym'' szefom
  • Gość: Pracuje w GP IP: *.gprs.plus.pl 23.10.08, 21:35
    Tak, jestem pracownicą w GP i widzę, że koleżance żółć się wylewa
    już ładnych kilka miesięcy :-) i pluje na wszystkich równo (na mnie
    też choć mnie nie zna i pewnie nigdy nie widziała). Pracuje w
    mieście podlegającym pod GP Kraków i nie zauważyłam żadnych
    nieprawidłowości o których Pani pisze i proszę mi nie sugerować
    wazeliny ani seksu z przełożonym. Szef jest normalnym (równym)
    gościem i pracuje z tego co wiem ponad 10 lat, więc gdyby było tak
    źle jak Pani pisze to nie siedziałby w tej firmie. Wypłata nigdy się
    nie opóźniła choćby o dzień (fakt jest w dwóch częściach ale
    wszystko legal, ZUS itp.) Proszę napisać ile Pani przepracowała w
    GP, to rozjaśni całą dyskusję.
  • Gość: i co IP: *.gprs.plus.pl 23.10.08, 21:41
    I co chciałaś nam przekazać? Facet się dokształca, a Ty się
    nabijasz. Zgadnij o kim to źle świadczy?
  • Gość: gośća IP: *.eranet.pl 31.10.08, 22:18
    dzięki Wam ludzie kochani za uratowanie tyłka nie pójdę tam do pracy
  • Gość: bobo IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.08, 10:13
    Przymieżałem sie do pracy jako PH w Rzeszowie.Z tego co czytam to tragedia,a ja już nie mam zamiary nawet tam dzwonić.Dziwi mnie jednak,że w XXI wieku takie sytuacje mają miejsce
przejdź do: 1-100 101-180
(101-180)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.