• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Garmond Press!!!

  • IP: 83.238.196.* 17.04.07, 17:35
    Garmond Press najgorsza firma jaką znam. Uważajcie na nią!!! Niestety
    miałam "przyjemność" w niej pracować.
    Kierownictwo...... szkoda mówić, bez wiedzy, kwalifikacji i wykształcenia. O
    wypłatę, swoje zarobione pieniądze trzeba dosłownie żebrać. W dodatku bardzo
    często się zdarza że nie dostaje się kwoty na którą się umawiano (bo na
    umowie
    oczywiście widnieje najniższa krajowa). Umowy w ogóle sporządzane na
    niekorzyść
    pracownika. W firmie panuje totalny chaos, bałagan i nieład. Mnóstwo spraw
    niezałatwionych, mnóstwo niezadowolonych klientów, od reklamacji urywają się
    telefony. Pracownik traktowany jest jako tania siła robocza, nikt się z nim
    nie
    liczy. Praca w nadgodzinach to standard. Za nadgodziny nikt oczywiście nie
    płaci, nie ma też mowy o tym aby je sobie wybrać. Bardzo często trzeba
    przychodzi do pracy w niedziele i święta. Ogólnie TRAGDIA!!!!

    Edytor zaawansowany
    • Gość: bloodymarry IP: 83.238.196.* 18.04.07, 16:04
      Ocho, znam firme. Firma w której pracuję parę lat temu brała od Garmondu
      gazety. Tak jak mówisz rzeczywiście tragedia. Gazety zamawialiśmy na 07:00 a
      były przypadki że trafiała do nas po 11:00. No i te poślizgi..... Dostawaliśmy
      np. Wprost z tygodniowym opóźnieniem kiedy wychodził już następny numer. Teraz
      bierzemy gazety z Ruchu i już się te problemy skończyły.
      • Gość: masonia IP: 212.122.223.* 19.04.07, 12:57
        a ile ja się nadzwoniłam do nich o pierwszy numer Polityki...... Moja firma
        więcej kasy wydała na telefony do nich z reklamacjami niż te gazety warte.
    • Gość: dziki IP: 83.238.196.* 25.04.07, 11:07
      nie lubie tej firmy
      • Gość: xxxxxxxx IP: 83.238.196.* 27.04.07, 21:38
        racja
    • Gość: Baltazar IP: *.chello.pl 06.09.07, 13:24
      Ludzie Kochani. Byłem w tej firmie w oddziale w katowicach na
      rozmowie na stanowisko PH. Zapropnowiali mi 1000-1300 zł podstawy
      plus prowizja. prowizja wypłacalna w zależności od działu. co
      miesiąc lub co kwartał. przez pierwsze 3 miesiące bez prowizji i
      tylko pozyskiwanie nowych klientów. potem już obsługa stałych
      klientów. dają auto do celów służbowych. rozmowa trochę dziwna,
      najpierw ankieta co mnie wkurzyło - pytania typu jakie jest twoje
      największe osiągnięcie życiowe i inne takie pierdoły. w dodatku
      pytaja o to co w cv jest. co nie omieszkałem wytknąc. zagrałem
      luzaka i podpytałem o pare spraw. sami rekrutjujący przyzali ze jest
      duza rotacja i ze ludzie sami odchodzą. rozmowa raczej
      nieprofesionalna.
      napiszcie ludzie o swoich doświadczeniach w tej firmie, jak sie
      pracuje i czy warto się w to pchac wogole.

      pozdarwiam
      Baltazar
      • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 22:50
        Nie warto się w to pchać... dla kandydatów
    • Gość: Edzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 19:56
      o rety..
      dzieki wielkie za uratowanie d... ja wlasnie przeszlam wstepna selekcje na
      stanowisko Pracownik biurowy/Pracownik biurowy do Działu Kolportażu ale chyba
      sobie podaruje kolejna fatyge.. wydawala se ciekawa oferta..
      firma sie oglasza na www.infopraca.pl..
    • Gość: Tol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 20:42
      Ja dostałem oferte za 1300 na ręke + prowizja ale dopiero po 4 m-
      cach po nowym roku żeby teraz im klientów na nowy rok zbierać ale
      mam dać odpowiedź do wtorku i po tym wszystkim co przeczytałem to
      się poważnie zastanawiam czy warto?
      • Gość: mała IP: *.gprspla.plusgsm.pl 11.10.07, 17:47
        Ja pracuje w Garmondzie kilkanaście miesięcy i nie miałam problemów
        nigdy z wypłatą ani urlopem. Czy wszyscy tu piszący są chyba
        nieudacznikami, a mowa o tym, że klienci czekają rok na zamówione
        tytuły jest nieprawdopodobne. Czy sami czekalibyście tyle? Po kilku
        dniach zmienilibyście dostawcę prasy. A pracownicy odchodzą - no
        cóż, to w dzisiejszym czasie norma. 2 mln. ludzi jest w WB.
    • Gość: Hmm.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 09:10
      jona85,w jakim oddziale szukałaś pracki? może szukałaś w złej
      firmie ;)
      • Gość: .................. IP: *.eranet.pl 26.09.07, 19:20
        Witam, ja pracuje w tej firmie i jest ok. nic takiego zlego nie zauwazylam.
        kazdy jest dorosly i wie jaka umowe podpisuje. a jak ktos nie umie dopilnowac
        swoich interesow to moze tylko takie glupoty pisac na forum.
        • Gość: k IP: *.chello.pl 03.10.07, 20:13
          To gratuluję, ja niestety pracowałam i mam jak najgorsze zdanie o
          tej firmie- teraz się sądzę :)
          • Gość: Franek B. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 11.10.07, 17:50
            W jakim mieście?
      • Gość: dona IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.14, 03:03
        do osob niezadowolonych z uslug tej firmy.. Moj ojciec od ponad roku trudzi sie w fachu rozwozenia gazet w tej firmie, praca nielekka, poniewaz trzeba wstac wczesnie, ok 2-3 nad ranem. firma zleca jednemu rozwoziecielowi tak duzy rejon, ze ciezko jest sie zmiescic w ramach czasowych wybranych przez odbiorce. nawet gdy tata jest na czas, nie ma kto odebrac gazety, drzwi są zamkniete, stróz spi itp... czesto wraca sie w wyznaczone miejsce tracac swoj czas i pieniądze. konczac prace ok, godz. 8 rano jedzie do nastepnej rozwozic paczki pocztowe. wraca do domu ok 21, siedzi chwile z rodzina i idzie spac... czlowieku zrozum czlowieka ztyranego..
        • Gość: Nick IP: 79.162.121.* 21.02.14, 20:18
          Tak sie mówi, ze "kto sie uczył ten ma lżej". Doradz mu żeby został prawnikiem. Będzie miał lżej i pieniądze większe. Na przesyłki pocztowe tez napisałeś opinie? Rusz czwórkę i weź sie do roboty to ojciec będzie mógł leżeć w domu
        • Gość: diabel IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.14, 06:42
          Zgadza sie sam tez jezdzilem z gazetami oprocz tego pracuje na magazynie i wiem jak to jest.pozdro
    • Gość: luna IP: *.ambra.com.pl 28.09.07, 09:33
      pracowałam...i niestety ale są pewne konwenanse:(
      • Gość: Franek B. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 11.10.07, 17:51
        Napisz o co chodzi?
      • Gość: zaintrygowany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 13:45
        jakie konsekwencje? nie rozliczyles sie ze sluzbowych rzeczy? ludzie,jak mozna
        tak pisac bez skladu i szczegolow?
      • Gość: max IP: *.attu.pl 17.11.07, 08:41
        jakbys u mnie pomylila konwenanse z niuansami, to tez bym cie wywalil...
    • Gość: Leszek IP: *.chello.pl 28.09.07, 14:30
      A można by się spodziewać po nich czego innego...

      Wysyłałem tam do nich CV, bo swego czasu byli nawet na 5. miejscu
      rankingu (90% przeczytanych CV):
      www.cv-raport.pl/ocv/rzetelna_rekrutacja.php/?rok=2007&miesiac=5

      Istotnie, przeczytali i tyle :)

      Ale teraz chyba wypadli z tego co patrzyłem.
    • Gość: A.H. IP: *.icpnet.pl 28.09.07, 16:52
      była na rozmowie w poznaniu na stanowisko pracownika biurowego.
      ogólnie mieszane uczucia. czytajac posty mam wrażenie, że dobrze
      wyszło ,ze nie wyszło ;)
    • Gość: Obiektywnie to: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 12:31
      Najczęściej posty te piszą nieudacznicy, którym nie udało się wykazać i bez
      wyników pracy odchodzili z pracy z dnia na dzien. Panowie, więcej zaangażowania
      w pracę a mniej żalu za często własne błędy. Gdyby było tam tak źle to ludzie
      nie pracowaliby latami, awansując i rozwijając się w firmie Garmond Press.
    • Gość: Pracownik GP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 12:34
      odchodzą lub zostają zwolnieni Ci którzy się nie wykazali. Jeśli praca jest
      przerażająca to należy zostać w domu. Pracując w Garmond Press nie zauważam "dna
      i złego traktowania pracowników" o ktorym piszesz. I ze wszystkich ustalen GP
      wyziązuje się w terminie. Wystrczy tez sie wywiazywac ze swoich obowiazkow.
      • Gość: rysiu IP: *.cust.tele2.se 18.10.07, 21:53
        Tak jasne ! szczególnie z ustaleń finansowych, gdzie wypłata jest w ratach
        (umowa o prace) lub wypłacana z opóźnieniem (działalność gospodarcza).
        • Gość: Pracownik GP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 22:43
          Owszem, ale wyplacana zawsze i regularnie. I jest to praktykowane w wielu
          firmach. Chyba juz tylko panstwowka zaplaci Ci z wyprzedzeniem - i zobacz ile
          nas podatnikow to kosztuje - utrzymywanie na stanowiskach ludzi z efektywnoscia
          40% sredniej zachodniej...
          Jak ktos niewiele potrafi i jeszcze mniej sie stara to w kazdej firmie bedzie
          tylko narzekal.
          • Gość: omajgad IP: 217.153.99.* 21.11.07, 22:09
            Pozdrawiam cale kierownictwo firmy Garmond Press, ktore jako jedyne pisze
            pozytywne komentarze na tym forum :)
            Pozdrawiam rowniez pania mecenas firmy, ktora na sprawach przeciwko Garmondowi
            daje czadu, ze az strach :D
            • 08.05.13, 22:04
              witam
              czy moge poprosic o numer telefonu kancelari prawnej ktora tak goni garmond bo mam z nimi duzy problem
    • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 19:23
      Ale za to w Warszawaie niektóre diewczyny mają nieziemskie oczy.
      • Gość: gp IP: *.gprs.plus.pl 30.10.07, 20:05
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: pracownik GP IP: *.t2net.pl 08.11.07, 23:08
          To widocznie krotko pracujesz albo jestes w kierownictwie:) daj
          spokoj!
      • Gość: omajgad IP: 217.153.99.* 21.11.07, 22:12
        Tak. Nieziemskie oczy ma np. H.S. z prenumeraty. A najladniejsza i
        najsympatyczniejsza byla Edyta z Lublina :) Cudo !
    • Gość: agniecha IP: *.range86-147.btcentralplus.com 09.11.07, 11:26
      ja pracowalam cale piec dni, ale instynkt samozachowawczy i intuicja sprawily,
      ze jednak nie podpisalam umowy o prace.
      A zrezygnowalam dlatego, ze Komunia mojego chrzesniaka byla dla mnie wazniejsza
      (o czym poinformowalam na rozmowie), natomiat kolidowalo to z planami
      szefowstwa. Po krotkim monologu na temat szanowania pracy etc powiedzialo mi, ze
      wybor nalezy do mnie. To wybralam.
      BTW - piec dni pracowalam bez umowy, o ktora NIKT sie nie upomnial.
    • Gość: max IP: *.attu.pl 17.11.07, 08:57
      czytajac to co piszesz widze, ze naprawde musialas byc "do niczego" a teraz co
      robisz? znalazlas miejsce dla siebie? czyt.: frme dla nierobow. moze jakas
      "panstwowka"? dostaniesz szafke jak podejmiesz robote i do emerytury sie bujasz.
      nie zycze powodzenia...
      • Gość: gośc IP: *.gprs.plus.pl 19.11.07, 00:11
        Popieram ,miałem dziewczynę która pracowała w tej firmie trzymali ją
        prawie rok,bezsesu już z nią nie jestem ale wiem że to był leń i
        dziwię się że tak długo ją trzymali.Poznałem na paru imprezach ludzi
        z tej firmy i myślę że nie jest tak źle byli w porządku,i chyba
        jeszcze tam pracują.
    • Gość: gość IP: *.chello.pl 26.11.07, 11:56
      Witam,
      Oczywiście nic bym się nie odzywał, gdybym sie sam nie przekonał, jaka to
      "piękna" firma robiąca swoich współpracowników i co najgorsza kontrahentów w
      wielkiego balona.
      po 1. Jeśli chodzi o samo zatrudnienie - bardzo miła i luźna, (bo na nic innego
      ich nie stać) rozmowa kwalifikacyjna, podczas której zauważyć da się spory plik
      cv na biurku, (co świadczy o tym, że firma nieustannie prowadzi rekrutacje :))
      ). A jeszcze przed rozmową oczywiście trzeba wypełnić kwestionariusz, po którym
      będą wiedzieli czy osoba ubiegająca się o stanowisko, np. PH wie ile to jest
      12x3 bo takie tam zadanie było i nie tylko, to była ich wielka klapa.
      po 2. Oczywiście sam podchodziłem do sprawy bardzo poważnie, co myślę było widać
      u przełożonych :) (śmiać mi sie chce jak sie głupio tłumaczyli). Oczywiście żeby
      być dobrym PH, bo na takie stanowisko aplikowałem, trzeba poznać swoich klientów
      ze swojego regionu, (co i tak później okazało się sprawą bez najmniejszego
      sensu). Jeździłem nocami z kierowcami po jakichś zadupiach(, bo tylko takich
      klientów znajdują) i rozwoziłem gazety, a to tylko po to żeby wiedzieć jak do
      tych klientów w przyszłości dojechać. Oczywiści, jeśli pracowałem w ciągu dnia,
      czyli 8-16 to można było do nich jechać jak również złapać jakiegoś "nowego",
      ale niestety to, co było na rozmowie kwalifikacyjnej okazało sie być ściemą, bo
      praca wyglądała następująco. Oczywiście każdy poniedziałek i piątek pobudka o 3
      rano, bo niestety są opóźnienia-i, co? Wstawaj i jedź rozwozić gazety, wtorek
      tylko raz byłem na 8 rano, środa środek tygodnia zazwyczaj na 8 rano i czwartek
      oczywiści znowu obsuwa i trzeba jechać na 3. A żeby było śmieszniej to wysyłali
      cię w rejony podwarszawskie gdzie w ogóle sie człowiek nie oriętuje jak tam jest
      po raz pierwszy. Najlepsze jest w momencie, gdy nie odbierzesz w nocy telefonu,
      (bo zostawiłeś go w spodniach i nie słyszysz ze ktoś dzwoni, lub go nawet
      zgubiłeś). Przychodzisz do pracy na 8 rano i mówią co? ze masz 50 zł w plecy, bo
      twoim obowiązkiem jak sie dowiedziałem jest mieć włączony, sprawny tel kom.i go
      odbierać. Oczywiście nikt nie ustala tego podczas rozmowy kwalifikacyjnej, bo od
      razu potencjalny pracownik odwróciłby sie na pięcie i wyszedł. Jak dowiedziałem
      się o tym kopara mi opadła - jak można być tak bezczelnym i chciwym.
      po 3. Umowa. nigdy, ale to nigdy jeszcze sie nie spotkałem z czymś takim.
      Podpisałem ją 1 a otrzymałem półtora miesiąca później i to tylko dlatego ze sam
      "nachodziłem" księgową. Podczas kilku wizyt u księgowej zauważyłem kilka
      segregatorów z umowami takimi jak moja co potwierdza fakt, że zatrudniają
      pracowników na jakiś czas i albo ich zwalniają albo, co bardziej prawdopodobne
      pracownicy sie zwalniają.(rotacja pracowników)
      po 4. Co do wynagrodzenia hehe. Apel do tych, którzy to bedą czytać.
      <Jeśli jakim cudem zgodzicie sie już u nich pracować, czy to za m-c czy za 2,
      miejcie świadomość że te pieniądze, na które sie już umówicie i bedą wpisane do
      umowy z całą świadomością mówię wam że ich nie będziecie mieli>Zawsze znajdą coś
      co im sie nie podoba i obetną Wam część pęsji.
      po 5. Wewnątrz firmy. Pracowałem w wielu firmach gorszych, lepszych, ale ta bije
      wszystkie na łeb. Jeśli chodzi o pilne i sprawne załatwienie sprawy to
      oczywiście nikt nic nie wie, w firmie panuje jeden wielki bur.... jeśli
      zaczynasz jeździć po klientach to w pierwszym dniu pracy gdzie odwiedziłem ich
      ok 10 to 90% przeklinała tą firmę.Jeśli sam niczego nie załatwisz to nikt inny
      ci w tym nie pomoże a jeśli jakimś cudem tak to z wielką łachą. Najlepsza była
      nauka, "rób wszystko żebyś miał klienta" i teks ze klient kolportera czy innej
      firmy przejdzie do garmond będzie miął dużo lepiej, szybciej prasę, odnowiony
      kiosk - gó.. prawda. Do umowy a później to olewają klienta a dziewczyny z BOK
      muszą nasłuchiwać (ps pozdrawiam - jedyne normalne osoby w tej firmie).

      Można by tak jeszcze więcej, ale niestety muszę wracać do PRACY.
      Pozdrawiam
      PS. Myśle ze większość osób z tego forum myślą tak jak ja, oprócz pracowników,
      którzy heroicznie próbują swoimi wpisami podnieść wizerunek firmy. ZMIEŃCIE
      STOSUNEK DO PRACOWNIKA A PRACOWNIK ZMIENI STOSUNEK DO WAS!!
      • Gość: Kicia IP: *.gprs.plus.pl 06.01.08, 12:44
        Gdyby było tak jak napisałeś to w dobie wolnego rynku i ostrej
        konkurencji firma ta już dawno by zbankrutowała, a tak się nie
        dzieje - wręcz przeciwnie, powstają nowe oddziały w kolejnych
        miastach i firma się rozwija. Pewnie jesteś jednym z niezadowolonych
        byłych pracowników którym żal spowodowany zwolnieniem przeszkadza
        być choć trochę obiektywnym. Przypominam, że firma (każda) to nie
        szef tylko pracownicy, przeważnie najniższego szczebla, czyli jak Ty
        przedstawiciele handlowi którzy mają kontakt bezpośredni z klientem.
        Tak na marginesie, w swojej opinii na koniec napisałeś, że musisz
        kończyć bo jesteś w pracy. Czy uważasz się za najuczciwszego
        pracownika który w czasie pracy serfuje po necie? To w porządku,
        prawda?
    • Gość: gosć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 14:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ale numer! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 16:42
        Słuchajcie, jak to wszystko czytam to w głowie sie nie miesci!...tydzien temu
        bylam na rozmowie kwalifikacyjnej na stanowisko pracownik biurowy.Wszystko szlo
        super,rozmowa przebiegala milo i na moja propozycje co do zarobionych pieniedzy
        powiedzieli, ze nie widza problemu, zeby taką kwote otrzymac!Jesli chodzi o
        nagodziny to odpowiedzieli,ze staraja sie zeby bylo 8 godz...staraja? Ze
        pieniadze zawsze wyplacane sa 10-tego a po 3 dniach reszta.Mialam jechac na
        szkolenie,nie wiem co robic,bo obecnie pracuje i jestem z mojej pracy
        zadowolona.POMOZCIE!!Brac ja czy nie??
        • Gość: Franek B. IP: *.gprs.plus.pl 04.12.07, 17:20
          Jak jesteś zadowolona, to po co chcesz zmienić?
          • Gość: ale numer! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 18:46
            BO mam pracę zmianową, to po pierwsze, a po drugie niby wieksza kasa...
            • Gość: Prasówka IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 05.12.07, 22:07
              Napiszcie jak jest w oddziale krakowskim? Właśnie tam wysłałam swoje CV, z nadzieją że to coś ciekawego...Pozdrawiam!
              • Gość: tyci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 14:48
                tez jestem ciekawy na temat krakowskiego oddziału firmy garmond moze ktos odpisze
        • Gość: .................. IP: *.eranet.pl 07.12.07, 11:09
          Sama musisz się przekonac że jest beznadziejnie w tej firmie. przeczytaj post
          szcześliwa dużo w nim prawdy.Nazwałabym to raczej prowizorką firmy
          kolportazowej.Penja jest rzeczywiscie do 10-go ale premia po 15-stym.
          życze powodzenia i wytrwałości.
          • Gość: pracownik IP: *.gprs.plus.pl 06.01.08, 12:58
            Prowizorką? A skąd wiesz jak powinna wyglądać praca w firmie
            kolportażowej? Jest ich tylko kilka w Polsce - czyżby to forum
            prowadziła konkurencja? Tego można się łatwo domyślić.
    • Gość: acotywiesz IP: *.pgi.waw.pl 28.12.07, 16:00
      Coz... Osobiscie uwazam, ze "praca na kasie w tesco" nie grozi akurat tej dziewczynie. W glowie ma raczej dobrze poukladane i wyksztalcenie tez odpowiednie. Trafila w zle miejsce i (podobno) ulokowala uczucia w niezbyt odpowiednim kierunku i przez to ma taka opinie, jaka ma. Milosc jest slepa.
      • Gość: .................. IP: *.eranet.pl 20.01.08, 21:09
        Zaprzeczasz sama sobie pisząc że ma dobrze poukładane w głowie a następne zdanie
        :,,Trafila w zle miejsce i (podobno) ulokowala uczucia w niezbyt odpowiednim
        kierunku i przez to ma taka opinie, jaka ma.,,
        czyli wniosek nie dokońca ma poukładane cele do osiągnięcia.nie nam to oceniać.
        było mi tylko jej szkoda że jest tak postrzegana.
    • Gość: Była pracownica :( IP: *.chello.pl 02.01.08, 20:45
      Ja też miałam okrutne szczęście pracować w tak "ponurej"firmie i do dziś żałuję że podjęłam tam pracę!O każdą pensję którą powinni wam wypłacić 10-ego każdego miesiąca musicie się prosić,bo są trzy tury przelewów:1-dostają ci na górze,a i tak jest to tylko połowa czyli ok.600zł.,bo płacą w dwóch ratach drugą pod koniec m-ca.2-dostają ludzie ze zwrotowi i magazynu.3-dostają kierowcy rozwożący gazety,więc zamiast pensję dostać 10-ego dostajesz ją ok.20-25!!!O żądnej umowie stałej nawet nie myślcie,każą wam założyć działalność gospodarczą albo będziecie jechać na umowie zleceniu.Nigdy nie pokazujcie,że potraficie coś więcej zrobić, bo i tak wam tej roboty dołożą,żebyście zostali po godz.za które i tak wam nie zapłacą!Odkąd nie ma super sprzątaczki, panuje tam wszechogarniający brud.Zarząd firmy rozbija się służbowymi autami,a zwłaszcza kierownik adm.R.S.który ma to stanowisko dzięki swojemu lizusostwu!Warto jeszcze wspomnieć o Pani E.J.głównej księgowej która ciągle chodzi jak by była niezadowolona z całego świata,albo wiecznie niewyspana, przeszkadza pozostałym w pracy zanudzając ich swoimi smutnymi opowieściami.Prezes M.D.siedzi w tym swoim akwarium wlepiając ślepia w swojego laptopa robiąc dziwne uśmieszki!Zanim tam pójdziecie na rozmowę zastanówcie się po stokroć, kompletnie odradzam plama w życiorysie!Ps.poznałam tam parę naprawdę fajnych ludzi(bz..)hi . wszystkich pozdrawiam!!!!!!!!!
      • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 11:43
        czesc wszystkim:) nie wiem co myslec o tym wszystkim. jutro mam
        rozmowe w sprawie pracy do biura. do wczoraj myslalam ze to bedzie
        fajna pracy a teraz sie zestresowalam i rozwazam czy wogole isc na
        to spoktanie... prosze o odp
        • Gość: ps007 IP: *.toya.net.pl 16.01.08, 13:35
          ja tez jutro ide na rozmowe w sprawie pracy na stanowisko
          specjalisty do spraw prenumeraty i tez myslalam ze to bedzie fajna
          praca w systemie jednozmianowym z wolnymi weekendami ( bo przerabane
          pracowac w weekendy i swieta prze 4 lata tak parcowalam)i
          stwierdzilam ze pojde i wyloze kawe na lawe to my mozemy dyktowac
          swoje warunki taki mamy rynek pracy a przeciez zatrudniac sie nie
          musimy.
          • Gość: aa.. IP: *.iwacom.net.pl 18.01.08, 10:15
            zaraz ,zaraz to nie dokońca chyba jest tak bo ja też się bałam jak
            przeczytałam to forum jak szłam na rozmowę to trochę strefiłam,ale
            pracuje już 5 miesiąc i nie jest tak źle umowę dostałam coprawda na
            czas próbny ale teraz mam umowę na 5 lat i faktycznie w grudniu
            było ciężko bo trochę tu posiedziałam ale teraz jest już spokój
            ponoć mają być premie W każdym razie ja nie narzekam i na jedną
            impreze się załapałam
            • Gość: gp IP: *.gprs.plus.pl 18.01.08, 10:27
              ej ja też, tu pracuję od dwóch lat,ale u nas nie było imprezy :-((((
              Podobno przed tym jak tu przyszłam to był wyjazd na narty ,ale ja
              się nie złapałam.Z imprezą to u nas to by był niewypał mamy tylko 3
              chłopaków ale moż e trzeba z szefem pogadać daj znać aa... jaka to
              imreza

              gp
              • Gość: Prac. biu. IP: *.gprs.plus.pl 05.02.08, 20:27
                Hej, już się bałam, że jestem jakaś dziwna bo u mnie w oddziale jest
                w porządku, ale... o imprezie nie słyszałam. Pewnie mój oddział jest
                za mały, ale przecież mogę dojechać. W jakim mieście są imprezki?
                Ludzie napiszcie.
    • Gość: Franek IP: *.gprs.plus.pl 06.01.08, 12:52
      Napisz w jakim mieście i przez jak długi czas pracowałaś.
    • Gość: zbulwersowana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 09:55
      Ludzie !!! przecież styl, w jakim się wypowiadcie świadczy o Was
      samych a nie o tej firmie. Co to za poziom "dziecko w kagańcu".
      Zastanówcie się na formą. Osobiście nie chciałabym zatrudnić i mieć
      do czynienienia z ludźmi, którzy tak odnoszą się do innych.
      Zeszliście do poziomu rynsztoka. Nie znam tej firmy i nie chcę
      poznać. Ale sokoro jest tam tak żle i wszyscy chodzą niezadowoleni
      to przecież nie trzeba wilekiej inteligencji aby zrezygnować już po
      pierwszym dniu i nie mieć wszystkich Waszych problemów lub raczej
      Twoich (jeżeli jest prawdą, że 75% wpisów pochodzi z jednego adresu
      IP. Opinie mogą być różne ale nie można robić tego w ten sposób.
      Jest przecież inspekcja pracy a znacznie lepiej sądy pracy
      (skuteczniejsze i bardziej dotkliwe), w których można na poziomie
      przedstawić swoje racje.
    • Gość: ps007 IP: *.toya.net.pl 16.01.08, 13:30
      Jestem z Łodzi szukam pray i własnie jutro ide na rozmowe do tejze
      firmy i mam duze obiekcje po tym co tu czytam. Pracowalam w Casto i
      tam plusem jest to ze placa na czas i nie najgorzej i na tym koniec
      zalet bo tez dowala grafik na 2 zmiane prze prawie caly miesiac
      robisz. Jak sie tam zatrudnialam to bylo naprawde milo ale potem
      zmienil sie dyrektor i teraz jest ochydnie, a pieniadze to nie
      wszystko, bo chcemy sie idac do pray rozwijac, awansowac,nie
      pracowac za innych(ktorzy potem dostaja premie, awanse itp za nasza
      praca)i miec mila atmosfere bo w pracy spedza sie wiekszosc czasu.
      • Gość: stanowczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 14:37
        hmm... czytam i czytam i zastanawiam sie czy isc w poniedziałek na ta rozmowe do
        gp czy ktos wie jak jest w oddziale w kielcach ?? pomozcie
      • Gość: tra009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.08, 14:51
        Witam! nie polecam firmy Garmond szkoda czasu na rozmowę.
    • Gość: Kicia IP: *.gprs.plus.pl 05.02.08, 19:44
      Popatrz w kalendarz, 6 Stycznia kiedy to pisałam, to... Niedziela.
      Tak pracuje w Garmondzie i nie narzekam. Jak mam problem, to idę do
      przełożonych i o tym mówię. A nie obrażam się na cały świat.
      • Gość: ........ IP: *.chello.pl 06.02.08, 19:51
        Tak ja też miałam problemy ale nauczyłam się sama je rozwiązywać, bo moi
        przełożeni byli daremni i nadal są bo gó.. robią! Najlepszym rozwiązaniem
        problemu było opuszczenie tego lokalu. Ludzie odchodzą a oni mówią: "wypalili
        się" . Szlag mnie trafia, bo człowiek 1/3 swojego życia im oddał ale to się nie
        liczy. Wiecie co dajcie sobie spokój z tym forum, bo te hieny na tym żerują.
        Cieszą się że im za darmo reklamę robicie. Kiedyś ktoś powiedział (nie pamiętam,
        który taki mądry był, że nie ważne co mówią , ważne żeby w ogóle mówili).Po co
        Wy się tu kłócicie, oni dobrze się przy tym bawią. Siedzą w tych swoich
        wypierdzianych z nudów fotelach, do roboty to się nie weźmie bo ma dwie lewe
        ręce. Najlepsze jest to, że jak się "to to" przed faktem postawi to jakby mogło
        to w betonie dziurę by zrobiło żeby się gdzieś schować bo pali się ze wstydu.
        Kurcze obiecałam sobie , że sie w to nie wkręcę. Piszcie sobie dalej i
        obrzucajcie się błotem ale mówię Wam ,że oni z tego korzystają. Pozdrawiam
        forumowiczów- zmądrzejcie nie róbcie z siebie głupków.
        • Gość: Gall Anonim IP: *.chello.pl 07.02.08, 18:56
          Popieram i potwierdzam jeszcze tym bardziej , że to samo IP :-)) !!!
          Ja się nie będę rozwodzić na ten jakże przykry i smutny temat " Garmond Stress"
          ;-))) ale pragnę zaprosić wszystkich do portalu NASZA-KLASA. Odszukajcie GARMOND
          PRESS a Waszym oczom ukaże się profil GARMOND PRESS - EX PRACOWNICY (ALL THE
          WORLD). Tam może bedzie ciekawiej bo tu już za dużo przykrych słów padło a tam
          może będzie weselej. Do zobaczenia EX GARMONDZIAKI
          • Gość: calineczka IP: 195.160.178.* 08.02.08, 09:22
            anonim przeslij linka z tym garmondem na naszej klasie bo nie moge wyhaczyc.
            Dzieki bardzo.
            • Gość: calineczka IP: 195.160.178.* 08.02.08, 09:30
              juz znalazlam. He he. Ale nikogo nie znam.
          • Gość: calineczka IP: 195.160.178.* 08.02.08, 09:30
            juz znalazlam he he. Akle nikogo nie znam.
            • Gość: Gall Anonim IP: *.chello.pl 08.02.08, 18:00
              Calineczka bo to są ludzie z oddziału katowickiego z pododdziałami , ale wpisz
              się i zapoczątkuj listę exowiczów z innych oddziałów ;-D. Jeśli znasz kogoś
              jeszcze to podaj dalej. Pozdrawiam
        • Gość: gośća IP: *.eranet.pl 31.10.08, 22:18
          dzięki Wam ludzie kochani za uratowanie tyłka nie pójdę tam do pracy
          • Gość: Masakra IP: *.cable.smsnet.pl 08.05.09, 21:36
            Ej, słuchajcie, czy ta negatywna sytuacja w tej firmie jest nadal aktualna?? Bo
            mam tam rozmowę i teraz po prostu mnie zatkało:)
          • Gość: Adam IP: *.cable.smsnet.pl 10.05.09, 20:07
            Proszę, powiedzcie mi, czy tam jest tak do tej pory?? Mam tam mieć rozmowe i nie
            wiem, czy jest sens iść:)
    • Gość: Kicia IP: *.gprs.plus.pl 05.02.08, 19:55
      Co to znaczy odchodzą do wiodących firm? Dlaczego podjęli się pracy
      w Garmondzie, a nie poszli od razu? Pamiętaj, wszędzie dobrze gdzie
      nas nie ma. Nikt nie rozdaje pieniędzy. Po prostu nie rozumiem
      zachowania niektórych forumowiczów i to wszystko.
      P.S.
      Nie jestem pracownicą o wysokich zarobkach i jak widzisz piszę
      anonimowo jak wszyscy, więc o wazelinie nie ma mowy. Ale szlag mnie
      jasny trafia jak widzę na forum same mądrale, które w pracy nie
      potrafią otworzyć buzi i upominać się o swoje i w necie plują jak
      leci. Czy jest coś nienormalnego w tym, że jestem zadowolona z tego
      co robię?
    • Gość: papuga IP: *.gprs.plus.pl 05.02.08, 20:17
      Ilość złożonych pozwów nie świadczy o niczym. Trzeba jeszcze
      udowodnić swoje racje i wygrać sprawę. Natomiast ilość twoich wpisów
      Calineczko świadczy o tym, że jako pracownik nie zostałaś najlepiej
      oceniona przez pracodawcę (przełożonych) i nie mogłaś dalej
      świadczyć pracy na swoim zbyt niskim poziomie, który na tym forum
      wielokrotnie udowodniłaś. To przykre, że wylewasz żale teraz, a nie
      stać Cię było na rozmowę np. ze swoim przelożonym.
      • Gość: Gall Anonim IP: *.chello.pl 08.02.08, 18:23
        Ojej ale to forum wciąga tym bardziej, że odpisuje ekipa kierownicza Garmondu.
        Zaczyna to być interesujące. Jednak prawda w oczy kole! Mnie było stać na
        rozmowę z przełożonym ale zachował się tak , że o niskim poziomie nie będę
        wspominać. Wierzę jednak w sprawiedliwość na świecie i na pewno dopadnie
        wszystkich. To forum mogłoby wyglądać zupełnie inaczej gdyby pracodawca słuchał
        również pracownika a nie tylko wymagał. Szanowny pracodawco Garmond Press - z
        całym szacunkiem ale to działa w obie strony nie tylko w jedną. Bardzo ceniłam
        sobie kilka osób (na palcach jednej ręki policzyć) z wyższego szczebla, ale oni
        już nie należą do tej drużyny. wiele problemów z nimi się rozwiązało, ale oni
        niestety również nie mieli możliwości przeskoczyć pewnych barier. Wiemy wszyscy
        , że to forum też jest czytane przez kierowników i dyrektorów oraz ludzi
        mających wpływy w Garmondzie. Szanujcie swoich ludzi , bo praca się znajdzie.
        Prawda jest taka, że Garmond dla niektórych jest poczekalnią dopóki nie skończa
        studiów lub czekają , aż Wy ich zwolnicie bo są z tego jakieś korzyści.
        • Gość: caleniczka IP: 195.160.178.* 18.02.08, 11:52
          Gall Anonim!!! Święte słowa napisałeś/aś. Zgadzam się z Tobą w 100 %!!! Pracowałeś/aś w Wawce????
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.