Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    """Praca na obozach i kolloniach letnich <<<

    02.05.07, 18:21
    Witam,

    Proszę o wpisywanie się osób, które pracowały na obozach, czy koloniach
    letnich dla dzieci i młodzieży.

    Jakie Biura polecacie do współpracy? Jak układa się współpraca,
    jakie są warunki - czy np. musieliście brać udział w obowiązkowych szkoleniach
    wstępnych dla kadry?
    Jakie było Wasze wynagrodzenie za 10,12, czy 14 dni?
    Czy zwracali Wam koszty ewentualnych dojazdów, itp?

    Jakie Biura polecacie do współpracy?

    Ja o sobie dodam, że co roku jadę z innym biurem i
    jednym z kryteriów, które biorę pod uwagę przy decyzji wyjazdu
    jest wynagrodzenie min. 700zł netto za 2 tyg. pracy.
    Edytor zaawansowany
    • 0tdr0 03.05.07, 11:34
      Za dojazdy z grupa na kolonie czy oboz sie nie placi- opieka podczas podrozy
      naezy do Twoich obowiazkow, wiec to pracodawca ma Ci transport zapewnic.

      Przy wyjezdzie za granice nalezy byc bardzo ostroznym. Sam bym nie podjal sie
      takiej pracy za 600 zl/ 10 dni pracy, bo koszty na miejscu sa spore. Brak
      funduszy moze Ci uniemozliwic prawidlowe pelnienie obowiazkow, szczegolnie jesli
      mlodziez bedzie uczestnicznyc w lokalnych, platnych atrakcjach (typu dyskoteki,
      wesole miasteczka z indywidualnymi oplatami za wejscie itd.).

      O szkoleniach nic nie slyszalem- trzeba miec skonczony kurs wychowawcy
      kolonijnego i on powinien wystarczyc.
    • Gość: Mnuka IP: *.osiedle.net.pl 03.05.07, 14:51
      Tak, dzięki za uwagi - właściwie zasady i podstawy znam, bo pracowałam już kilka
      razy.

      Proszę o opinie i uwagi osób, które również miały doświadczenie
      - jak z wypłatą u Was? Dostajecie jakieś premie może?
      No i piszcie ile, ile!
      I jakie Biura możecie polecić:)
    • Gość: edyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.07, 17:04
      ja mialam 8 lat dosw, po 2 turnusy w wakacje obowiazkowo morze i gory,
      zaczynalam jako wychowaczyni na 1 roku studiow grupy dziewczat sredniakow tzw,
      a pozniej to sie potoczylo z gorki po obozy najstarsze grupy chlopakow na
      kierownictwie konczac, i baaaardzo milo to wspomnam i bylo to wieki temu mozna
      by powiedziec, wiec i pienadze inne dla mnie to byla mzolwisoc laczenia
      przyjemnego z pozytecznym ,wspolparacowlam z 3 biurami, orbisu nie polecam
      bylam na obozie jako kierownik slowacja-wegry, dostalam marki wtedy do raczki
      program co musze zrealizowac, apteczke i radz sobie dziewczyno sama ,
      wychowawce do pomocy bardzo konserwatywnego mlodego chlopaka gdzie w efekcie
      wszystkie dzieci garnely sie do mnie i po tym wyjedzie tylko do polski
      jedzilam, a pozostale 2 biura to znane tylko ze lokalne...a premie dostawalam
      extra juz po powrocie, a pensje zgodnie z umowa i na koniec roku pity do
      odliczen...ja tamte czasy bardzo milo wspominam zreszta do tej pory mam kontakt
      ze swoimi co uczestnikami i kadra:):)...pozdrawiam
    • Gość: Mnuka IP: *.osiedle.net.pl 03.05.07, 17:35
      Dzięki Edyto za miły opis:)

      Przy czym jeszcze bardziej konkrety by się przydały;)
      Jeśli rok temu też jeździłaś.

      Ja np. słyszałam jak płacą na obozach o podobnym programie-
      w zeszłym sezonie dostałam propozycję pracy na turnusie 14-dniowym za 450zł netto !
      Przyjmijmy, że pracujemy 12h dziennie [a tak naprawdę 24h/dobe]
      i podstawową stawką jest 5zł za 1h netto, to wychodzi kwota 840zł
      za 2 tygodnie takiej pracy.
      Wiem, że ludzie godzą się pracować za 500-600zł, ale przecież
      to bardzo odpowiedzialna i dość ciężka praca, która wymaga i kreatywności
      i dobrej organizacji i ciągłej uwagi oraz umiejętności rozwiązywania przeróżnych
      problemów.

      Za ile zgodzilibyście się pracować jako wychowawca czy instruktor na obozie?
      Jaka jest "Wasza minimalna" stawka?

      Raz jeszcze pytam też o rekomendacje Biuro podróży, z którymi
      współpracowaliście w ten sposób, oraz może
      osoby, które pracują na obozach i koloniach w lato - a powiedzą
      co robią/kim są/jak pracują poza sezonem?:)
    • Gość: hanka IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.07, 17:47
      Czy kurs wychowawcy kolonijnego jest niezbędny? Słyszałam o przypadkach
      zatrudnianiu osób bez tego kursu. Czy to oby dobra metoda?
      Wiadomo ze wtedy też mniej płacić mogą bo chętnych i tak sporo.

      Co do zarobków to liczy się też jakieś doświadczenie na wyjazdach tego typu lub
      doświadczenie w opiece nad dziećmi, czy wykształcenie pedagogicznie.
    • Gość: edyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.07, 20:56
      ja od 3 lat juz nie jezdze na kolonie jeszcze pojechalam jak juz pracowalam
      wykorzystlam tak swoj urlop..to byla kwestia przyzwyczajenia , spedzenia
      wakacji, kurs wychowacow byl warunkiem podpisania umowy, moim atutem byl
      kierunek moich studiow pedagogiczny , doswiadczenie ... pozniej sympatia
      uczestnikow i ich rodzicow i tak sie krecilo przez 8 lat:)i sie dostalam bez
      tzw znajomosci:)...a taka kwote jak podajesz to pamietam byla dla wychowacy za
      moich czasow ...kierownik dostawal wiecej bo i wieksza odpowiedzialnosc
      byla...a i frajda tez wieksza...hmmm widac czasy sie nie zmienily......co do
      biura to musisz lokalnie sie rozpytac...ja bylam ze swej wspoplracy bardzo
      zadowolona ...zawsze wiedzialam ze jade moim zadaniem bylo przed terminem
      zakonczyc sesje tak aby na 1 turnus sie zalapac, bo juz bylam obstawiona w
      kadrze..i tak mi wlasnie zlecialy wakacje studenckie...teraz pracuje i sama
      korzystam z uslug biura na czas urlopu jako juz uczestnik:)...ot moja historia:)
    • Gość: Mnuka IP: *.osiedle.net.pl 03.05.07, 23:06
      Kurs jest niezbędny jeśli chcesz pracować z uczciwym biurem.
      Kontrole z kuratorium sprawdzają przeróżne dokumenty i pracowników i te
      "sanepidowe".

      Możliwość pracy na obozach i koloniach z dzieciakami owszem mają prawo osoby bez
      kursu wychowawcy, ale jako praktykanci i obserwatorzy i wtedy oczywiście nic nie
      zarabiają.
      Natomiast już tzw. młoda kadra, która ma uprawnienia wychowawcy kolonijnego, ale
      nie ma doświadczenia - pracuje np. za połowę stawki jako asystent
      wychowawcy-opiekuna grupy.
    • Gość: wychowek IP: *.olsztyn.mm.pl 05.05.07, 17:09
      pracowalem jako wychowawca na kolonii 5 lat temu.wowczas dostalem 500 zl za 3 tygodnie uzerania sie z dzieciakami z tzw. "dobrych domow". to byla masakra,nigdy wiecej nie powtorzylem tego doswiadczenia,a do tamtego osrodka jezdze czesto na wypoczynek.
    • Gość: Darek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 14:49

      > Jakie Biura polecacie do współpracy?
      Polecam przeszukanie kilku portali pracy:www.pracuj.pl/; www.jobs.pl;
      www.pracainfo.com.pl.
      Pzdr

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka