U mnie był podobny scenariusz. Rozmowa krótka, proponowane warunki pracy podejrzanie dobre, miałem czekać na wieczorny telefon - doczekałem się, zaproponowano mi nazajutrz "dzień szkoleniowy" w godz. 12:30-20:00. Chwilę po rozmowie postanowiłem zajrzeć do sieci i poczytać co nieco o tej firmie.
No i poczytałem. Tutaj. Następnego dnia odwołałem spotkanie. Scenariusz łudząco przypominał te wymienione tutaj. Szkoda mi było czasu, a wątpię, żeby w moim przypadku praca w tej ... hmmm... "firmie" miała wyglądać inaczej.
Swoją drogą to draństwo wprowadzać tak bezczelnie ludzi w błąd. Z pracą biurową ma więcej wspólnego osoba sprzątająca biura... Łażenie po domach można w ogłoszeniu nazwać równie dobrze "pracą w domu". A to, że w czyimś...
Olejcie dziadów, szkoda Waszego czasu i nerwów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.