> Trzeba się w tej pracy nachodzić,
> nagadać, fakt - lekko nie jest, pracuje się od rana do późnych
> godzin wieczornych nawet, jednak nie zgadzam się co
> do 'nieuczciwości' tejże...
Joanno, w samej akwizycji oczywiście nie ma nic nieuczciwego - próbujesz coś sprzedać, a to garnki a to dekodery a to coś innego. Żadna (uczciwa) praca nie hańbi.
W całym wątku (i wielu podobnych) chodzi o nieuczciwość ogłoszeniodawców, którzy rzekomo szukają kandydatów do pracy biurowej, np. handlowców czy finansistów. Na rozmowie też nie mówią o co chodzi. Dopiero na sam koniec, albo następnego dnia okazuje się, że rzekoma "praca biurowa na etat" to w rzeczywistości bieganie po ulicach, firmach i mieszkaniach za samą prowizję.
Osobiście przerobiłem to nie tylko na Żelaznej 54 ale też np. w Polskiej Grupie Usług Finansowych (tak to się chyba to [piiip] nazywało), gdzie też wg ogłoszenia szukali ludzi do pracy biurowej (na etacie) związanej z finansami. Po ponad godzinie wypełniania kwestionariuszy, testów i odpowiadania na głupie pytania okazało się, że oferują pracę agenta ubezpieczeniowego, oczywiście z własną dz.gosp. Na moje pytanie "to dlaczego w ogłoszeniu mowa o pracy biurowej?" uśmiechnięta niewiasta odpowiedziała, "no bo przecież raz na jakiś czas przyjdzie pan tu do biura, żeby oddać polisy".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.