Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Połozyłam rozmowę kwalifikacyjną :(

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 10:17
    Chcieli, żebym powiedziała coś o sobie- coś co ich zainteresuje. Zaczęłam więc
    nawijać coś o mojej pasji- porażka totalna :( Potem jakoś sama niepotrzebie
    palnęłam, że mam 2 letnie dziecko. Na koniec powiedzieli, że oddzwonią do
    wtorku, jeśli będą zainteresowani. Coś czuję,że nie będą :(
    Edytor zaawansowany
    • Gość: fafik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 10:21
      uuuuuuu i dobrze ci tak
    • Gość: matka IP: 83.13.74.* 21.09.07, 10:53
      To będą kretynami, jeśli zrobiłaś dobre wrażenie, a nie przyjma Cię
      tylko z powodu dziecka...
      A pasja dobrze o Tobie świadczy, nie każdy ją ma:-))
      Nie martw się.Nie tam znajdziesz pracę, to gdzie indziej.
      Ja kiedyś nie zostałam przyjęta właśnie dlatego, że ukryłam,ze mam
      dziecko i wszelkie odpowiedzi na pytania, ustawiałam tak, jakbym
      była samotna. Naiwnie to rozegrałam. A potem pani zadała mi
      pytanie :Jak co dzień spędza Pani czas- proszę mi opowiedzieć po
      kolei:. No i się przyznałam, że siedzę z synkiem w domu. A ona się
      oburzyła, że ją okłamuję przez godzinę. Sama przyznała, że jest
      młodą mamą i nie przyjęła mnie, bo wyrobiła sobie przez czas rozmowy
      opinię o mnie-jako o osobie nieszczerej i chyba głupiej. Bała się,
      że taka sama będę w pracy:-)
      Tak to jest jak ktoś kłamać nie umie.Samobója sobie w ten sposób
      strzeliłam.
      Ale to była instytucja finansowa, teraz się cieszę, że tam nie
      pracuję. A w swoim CV do innych pracodawców, od tamtego momentu
      pisałam "Tyle i tyle czasu poświęciłam na macierzyństwo...Nauczyło
      mnie to dobrej organizacji, dojrzałości, jeszcze większej
      odpowiedzialności, empatii...".Wykorzystałam to poniekąd jako atut.
      Dostałam od tamtej pory oferty pracy od dwóch różnych pracodawców,
      dla których dziecko nie jest żadnym problemem.I byłam uczciwa do
      bólu :-)).Starałam się być wobec nich zawsze w porządku, byłam na L4
      od początku pracy 6 dni. A jak synek chorował, pomagał dziadek, mąż,
      sąsiadka.
      Pracuję od paru lat, mały już chodzi do przedszkola.
      Szczerość jest ważna. Ale i podejście pracodawcy też. Dziecko jest
      priorytetem. Tylko głąby jakieś tego nie rozumieją. Tysiące kobiet
      pracujących ma dzieci. Jak Cię nie przyjmą, nie żałuj ich.
    • monalaka 21.09.07, 10:44
      Teraz poczekaj aż te negatywne emocje miną i zastanów się co tym razem
      powiedziałabyś. Nie łam się-nie Ty jedna i nie ostatnia. Zresztą uważam,że temat
      pasji był bardzo trafny w celu zainteresowania sobą a intencje się liczą czasem
      nawet bardziej.
    • annajustyna 21.09.07, 10:46
      Bardzo dobrze, ze wspomnialas o dziecku, to przynajmniej nie beda
      sie bac, ze zaraz zaciazysz;9. Nie przejmuj sie. Znam osoby, ktore
      (wg ich wlasnej relacji) bredzily na rozmowie, a prace dostaly.
      --
      Gasofnia
      Forum Krychy i Baby:-)))

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.