Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ławnik - moje wątpliwości

    IP: *.introl.pl 24.07.03, 10:14
    Może ktoś pomoże i je rozwieje... Jestem na urlopie wychowawczym, angażuję
    się w różne sprawy społeczne (wolontariat w domu małego dziecka), pragnę
    zostać ławnikiem w sądzie rodzinnym na obecną kadencję, motywację mam dość
    silną związaną z zainteresowaniami. Ale tu moje pytania, jako że jestem
    już "zaawansowana wiekiem" i na pewno w tej czteroletniej kadencji zdecyduję
    się na drugie dziecko (nie mam już na co czekać), to jak to jest z
    powoływaniem na rozprawy gdy będę na urlopie macierzyńskim? Wszędzie mogę
    uzyskać informacje o tym jak jest z osobami bezrobotnymi, pracującymi,
    emerytami czy na urlopie wychowawczym, a nigdzie nie ma o matkach na
    macierzyńskim?... Przecież nie będą rozliczane jak niepracujący bo dostają
    zasiłek macierzyński z ZUS, ani jak pracujący, bo przecież wtedy niepracują
    i nie muszą brać urlopu... Poza tym jest to dość szczególne 18 tygodni,
    kobieta karmi piersią nawet co godzinę, więc nie będzie mogła iść wtedy na
    rozprawę. Czy wtedy, np. kobiety się nie powołuje?... Dostarcza się jakieś
    zaświadczenie, np. z ZUS? Czy skreśla się ją w ogóle jako niedyspozycyjną na
    całe 4 lata (co byłoby nie fair)?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Lechu IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 10:37
      Klikasz ze Śląska. Idź do roboty w kopalni. Jest to równie niedorzeczne jak
      Twoje plany zostania ławnikiem. Zakładasz przecież, że i tak nie będziesz
      świadczyła pracy. W kopalni dostaniesz przynajmnie stałe, większe pieniądze.
      Mieszkańcy katowickiego tak są roszczeniowo nastawieni, że nikogo to tam nie
      dziwi. Myślę, że jak powiesz w kopalni o swoich planach to prędzej dostaniesz
      etat niż bezrobotny górnik.
    • Gość: Kamila IP: *.introl.pl 24.07.03, 11:10
      Dzięki za wyczerpującą odpowiedź... Dobrze, że przynajmniej Ty nie startujesz
      na ławnika... Gratuluję wrażliwości społecznej...

      Gdybyś dokładnie przeczytał mój post wiedziałbyś, że nie robię tego z pobudek
      materialnych, pracuję charytatywnie w domu małego dziecka i uwierz mi, że nie
      muszę iść "do kopalni", a jeśli chodzi o ławników to w poprzedniej kadencji w
      naszym mieście zgłosiło się 30% mniej niż było potrzebne, część zrezygnowała w
      trakcie trwania i był drugi nabór w trakcie trwania kadencji... Więc nie bój
      się nikomu "miejsca nie zajmę".

      A co do "świadczenia pracy" to wyobraź sobie, że kadencja trwa 2496 tygodni, z
      czego na ewentualny macierzyński przypadłoby 18... więc też nie rozumiem
      Twojego zarzutu...

      Pozdrawiam
      Kamila

      P.S. A katowickiego nie ma już od kilku lat...




      Gość portalu: Lechu napisał:

      > Klikasz ze Śląska. Idź do roboty w kopalni. Jest to równie niedorzeczne jak
      > Twoje plany zostania ławnikiem. Zakładasz przecież, że i tak nie będziesz
      > świadczyła pracy. W kopalni dostaniesz przynajmnie stałe, większe pieniądze.
      > Mieszkańcy katowickiego tak są roszczeniowo nastawieni, że nikogo to tam nie
      > dziwi. Myślę, że jak powiesz w kopalni o swoich planach to prędzej
      dostaniesz
      > etat niż bezrobotny górnik.
    • Gość: BUKA IP: *.cm / 192.168.0.* 24.07.03, 12:12
      Czy tylko od 30 roku życia mozna zostac ławnikiem?
      Ja mam 25 i silną motywację!?? ;-)
    • Gość: Kamila IP: *.introl.pl 24.07.03, 12:29
      Ławnik musi mieć ukończone 30 lat i mniej niż 65 lat. Obojętnie jaki zawód (z
      wyjątkiem pracowników sądów, policjantów, strażników miejskich, adwokatów,
      duchownych, żołnierzy czynnej służby wojskowej, funkcjonariuszy służby
      więziennej), obojętnie jakie wykształcenie, wymagany jest jednak nieskazitelny
      charakter.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka