Racja, język jest potrzebny żeby wiedzieć co się dzieje naokoło. Znam to ze
swojego duńskiego doświadczenia. Kiedy umiesz język zaczynasz inaczej rozumieć
świat który cię otacza, zaczynasz rozumieć niuanse, wiesz czym ludzie żyją. A z
resztą komunikat na stacji, że pociągu nie będzie bo padł centralny system
komputerowy jest po duńsku, więc jak nie umiesz języka i nikogo nie ma na stacji
(np. poza godzinami szczytu na małej stacji S-tog-a) będziesz stał jak pajac.
--
www.obywatel-emigrant.blogspot.com