Radze autorowi artykulu sprobowac przezyc za 50zl za godzine w
Norwegii. Mowiac o tym funduszu ten piekarz nie wie i nie rozumie o
czym mowi. Sa to pienidze wyplacane zamiast pensjii w czerwcu -
ekwiwalent za urlop.
Trafienie do "polskich podwykonawcow norweskich firm" to czesto oboz
pracy i wykorzystywanie ludzi do maklsimum.
Angielski wystarcza tez do wielu wysokowykwalifikowanych prac w
zawodach inzynierskich.
Ten passus o "polskim supermarkecie" jest kapitalny. Oznacza to, ze
jest handel nielegalny, oferujacy towary z przemytu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.