Dobra... no to powiedz mi gdzie to buty na goreteksie za 400zl, z
przyjemnoscia je nabede.
Ja na zakupach jesli bywam to w Oslo. Moze faktycznie trafialam na
sklepy z gornej polki...
A ja wlasnie jedzenie czy kosmetyki kupuje w Norwegii, podrozuje
zwykle tylko z bagazem podrecznym, w ktorym mam jedynie laptopa czy
ksiazki.
Choc na co dzien posilki mam przez firme zapewnione, wiec zywnosc
kupuje sporadycznie. Ale np makarony czy ryz sa w podobnej cenie jak
u nas (siec Rimi czy Kiwi), jajka 6 sztuk okolo 20koron, bulki po
5koron, losos wedzony 20nok za opakowanie - to chyba niewiele drozej
niz u nas? Tanio wychodza krewetki i inne owoce morza, ale np mieso
juz jest duzo drozsze.
Najbardziej jednak mnie irytuje to, ze ciezko kupic male porcje
zywnosci. Jesli parowki to pakowane po 20 sztuk, krojona wedlina min
30 plasterkow, kawal miesa to z pol kilo min. Nie znalazlam jeszcze
sklepu gdzie mozna poprosic o zwazenie konkretnej ilosci.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.