Dla mlodych to przygoda. Sam jezdzilem za komuny do Anglii z walizka
konserw z PRL-u. Jadlo sie byle co, spalo byle gdzie i zmywalo gary
(a dolar wtedy byl wart ponad 100 zl). Przykre ze historia sie
powtarza. Pamietajcie ze pieniadze to nie wszystko - zapieprzanie po
nocach w barze kiedys odbije sie na zdrowiu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.