• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Żyj jak król - pracuj na statku pasażerskim

  • IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.07, 11:11
    Autor tego czegoś, to jakiś kompletny ignorant rzeczywistości: "Żyj,
    jak król" - uśmiałem się do łez, to ktoś kto kompletnie nie zna
    specyfiki pracy na statku. A te super pensje w dolarach
    amerykańskich, to śmiech. Tak się składa, że sam pracuję na morzu i
    te stawki, to nawet nie połowa moich zarobków, a też mam płatne
    przez 12 miesięcy w roku. Królowie... :)))
    Edytor zaawansowany
    • 28.12.07, 11:34
      W artykule nie ma nawet wzniaki o tym, ze trzeba mowic plynnie przynajmniej po angielsku, a u armatorow niemieckich po niemiecku.
      Autor powinien najpierw odbyc taki jeden rejs i poprosic czlonkow zalogi ,aby mu pokazali jak oni na statku mieszkaja.
      Czy krol mieszka w dwojke na 5 mkw?
      • 28.12.07, 20:21
        • 30.12.07, 23:53
          Polecam pracę na statku kursującym między Ziemią, a Marsem. Dobrze płacą.
          --
          Idiota i Debil <= Nie klikaj tam, bo ujrzysz idiotę i debila.
      • Gość: fuji IP: *.fwgc.dot.ca.gov 28.12.07, 21:25
        m stole" i zyja jak krole. Dlaczego tak niszcza PiS I RYDZYKA BO
        WYGARNIAJA IM PRAWDE. Gdyby PiS dalej rzadzil
        klany "okraglostolcowe" straciliby wszystko. Coz polska inteligencja
        jest nieobecna w kraju i nie ma kto Narodowi wskazywac wlasciwych
        drog w tym -bagnie
        • Gość: Miś IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 29.12.07, 15:03
          Pierwszy raz spotykam się ze stwierdzeniem, że kelner, kucharz itp
          żyją jak królowie. Ale GW pisała już o wykryciu życia na Marsie -
          więc wszystko jest możliwe na jej łamach.

          W Polsce tylko jeden człowiek prowadzi życie takie jak król w innych
          krajach. Jest nim Jego Excelencja Pan Prezydent Kaczyński. Lata na
          wycieczki do wybranych przez siebie krajów. Ma sztab urzędników
          wypełniających każde jego życzenie, których nazywa swoimi
          ministrami. Żyć nie umierać! Jedyna wada, że gdy kadencja się
          skończy to i królewskie życie się skończy.
          • Gość: otrzeźwiej IP: *.chello.pl 29.12.07, 21:23
            > W Polsce tylko jeden człowiek prowadzi życie takie jak król w
            innych
            > krajach. Jest nim Jego Excelencja Pan Prezydent Kaczyński.


            Taaaa, a (alkoh)Olek żył w ascezie niczym święty Szymon Słupnik, nie
            miał świty, ministrów, BOR-owików do wyprowadzania psa i jeżdżenia
            Jolce po zakupy, itp, itd...
            • 31.12.07, 13:30
              Tacy specjaliści w mig awansują nawet na kierownika sali
              • Gość: ALEX IP: *.resnet.wisc.edu 01.01.08, 03:20
                Ja wiem, ze redaktor sie rozpedzil ale co ten biedny, zle
                zarabiajacy parkingowy ma do roboty. Chyba, ze wozki albo motorowki
                parkuje.
      • Gość: meduza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 17:04
        Mój pies ma lepiej...
    • Gość: lolek IP: 80.51.167.* 28.12.07, 11:37
      Strasznie wesołe te pensje, szczególnie przy tak wysokim kursie dolara ;)
    • Gość: DD4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 11:44
      dajcie spokoj autorowi, kazali mu cos napisac, a on nawet nad morzem
      w zyciu nie byl nie mowiac juz o o statku...
    • Gość: Pingo IP: *.cust-83.exponential-e.net 28.12.07, 11:51
      Powiedzmy 10000 dolcow dla kapitana.
      Tyle to bierze moja zona za projektowanie systemow kolejowych.
      • Gość: dzekson2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 12:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Pingo IP: *.cust-83.exponential-e.net 28.12.07, 12:48
          St.Vincent?
          Moze na mapie nie widac ale 3 tygodnie temu zrobilem zdjecie Union z
          Carriacou. A do Grenady zawital Crown Princess (116tys, 3000
          pasazerow, 1500 obslugi). Natknalem sie na Polakow z tego statku.
          Ale to byli turysci, jedna tak wyperfumowana ze kropla jej perfum
          pewnie byla warta wiecej niz cale ubranie jakie mialem na sobie.
          • Gość: dzekson2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 16:39
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Rafal IP: 217.153.158.* 28.12.07, 12:19
      Smiech na sali ;)
      Oczywiscie nie napisano ze w wiekszosci przypadkow (jak to na kontraktach) ma
      sie placone tylko wtedy gdy jest sie na statku.
      Majac kontrakt na 6 mies, pewnie drugie tyle jest sie w domu. Zarobki trzeba
      podzielic na pol.
      Do tego doliczmy skladke na ZUS (dla marynarzy bez zdrowotnego ok 300 zl mies),
      i jak bym nie liczyl z tych $1000 robi sie srednio 1100 zl miesiecznie ;)
    • Gość: Muniek Staszczyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.07, 12:45
      Buahahahaha! Taka pensja to by była super - ale 25-30 lat temu!!!!!
      • Gość: peter_1000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 14:20
        Coraz większa ilość artykułów w Wyborczej pisanych jest na kolanie bez
        jakiegokolwiek przygotowania. W jakim kraju kelner na statku może mieć 200 USD
        podstawowej?? Chyba że w Liberii...
        • Gość: kpt.ż.w. IP: *.171.49.148.crowley.pl 29.12.07, 16:04
          To akurat jedna z nielicznych prawdziwych informacji.
          Tyle w kontrakcie mają stewardzi/kelnerzy = ludzie z ulicy nie mający wcześniej nic wspólnego z morzem. I ile zarobią zależy tylko od nich (no i pasażerów), bo większość jego zarobku, to napiwki.
          • Gość: Rafael IP: *.cust.tele2.se 29.12.07, 18:53
            Ja mialem 50USD stalom pensje miesiencznie w Disney Cruises i ja jestem
            obywatelem Szwedzkim!

            Kelner ma ok 3500-4000usd tax free miesiencznie przy (80 godzin w tygodniu)
            czasami nawed 100)

            Kelner w luxury restaurant ma okolo 5000-6000 usd miesiencznie ale to praca dla
            najlepszych jako Polak tak wogule nie zawitasz najlepiej byc Italiano.

            Aha zeby wogule byc kelnerem tszeba pracowac jako Assistant Waiter przez okolo
            rok czasu!

        • Gość: marcin IP: *.chello.pl 31.12.07, 11:10
          W Royal Carribbean Criuse Line-wyzysk na calego!Powaznie!Ja akurat
          trafilem lepiej i mialem jako barman 3000$/mies ale sa tacy
          ludzie,ktorzy tak pracuja.Rzeczywiscie z napiwkow moga zarobic 1500-
          nawet 4000$/mies.Czy warto?!Napewno nie.Chcesz wiedziec
          czemu.Chetnie odpowiem-zeby Ciebie nie "czarowali" w spolce ktora
          napewno nie ma oblezenia.Pozdrawiam. marcinjoniec@yahoo.com
    • Gość: login IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.07, 12:56
      To pisuardesa w kiblu byle jakiego hotelu w kraju więcej zarobi. A mówią że
      niewolnictwo nie istnieje.
    • Gość: Adam IP: *.princess.com 28.12.07, 13:20
      Tak naprawde kto nie zrobil takiego kontraktu to nie wie jak jest, a
      marynarskich opowiesci mnoży sie cale mnostwo.
      Pesje o ktorych mowi autor sa rodem z przed 10 lat, dzisiaj mozemy przynajmniej
      mowic o tych wielkosciach ale w euro.
      Trzeba wziasc pod uwage fakt ze nie trzeba wydawac pieniedzy na wlasne
      utrzymanie, (jedynie na przyjemnosci).
      Praca dla żądnych przygod...Napewno za darmo mozna duzo zwiedzic, nabrac
      doswiadczenia, nauczyc sie roznych jezykow.
      Dobry zawod oprócz oficerki oczywiscie to kelner i pokojowka, i oczywiscie mowa
      o tipach bo to sa glowne pieniadze.
      W europie ich pensje sa na wysokosci 1000 eu + tipy, w stanach natomiast 50 eu +
      tipy.
      Amerykanie dobrze tipuja i tam wychodzi sie najlepiej...
      Niestety zmora to dlugosc kontraktow, od 6 m-cy do 9 m-cy.
      Oficerka natomiast ma sie bardzo dobrze.
      Kontrakty 8-10 tyg. na 8-10 tyg w Royal Caraibean, 3 m-ce na 2 m-ce Princess
      Cruisess, w Royal placa mniej ale za to przez 12 m-cy, reszta kompani placi
      tylko podczas kontraktow.
      Pensje sa dobre bo brakuje wykwalifikowanych pracownikow i jest duza konkurencja
      na rynku. Te 10 nowych statkow rocznie trzeba wypelnic.
      Przykladowo 1 oficer okolo 6.5 tys euro, 2 oficer okolo 5, a 3 oficer okolo 4.
      (platne podczas trwania kontraktow) dane z Princess Cruises.
      Wyzsze stanowiska maja specjalne kontrakty no i super bonusy na koniec roku.
    • Gość: Jarek IP: *.princess.com 28.12.07, 13:25
      A jaka jest tak naprawde z podatkami osob ktore pracuja na statkach powyzej 6
      miesiecy w roku.
      Autor podaje ze nie trzeba rozliczac sie z fiskusem, czy to prawda?
      • Gość: kpt.ż.w. IP: *.171.49.148.crowley.pl 29.12.07, 15:56
        Nie całkiem. Tak naprawdę to przepisy nie są całkiem precyzyjne. Częściowo jest to taka "szara strefa". W wielu wypadkach jakby Urząd Skarbowy się przyczepił, to mógłby ścigać.
        • Gość: Jarek IP: *.princess.com 30.12.07, 11:54
          To nie dobrze ze przepisy nie precyzują jednoznacznie sprawy podatków dla
          marynarzy pracujących więcej jak 6 m-cy w roku na wodach międzynarodowych.Każdy
          urząd interpretuje przepisy po swojemu...
          Mysle ze wielu z nas zastanawia sie czy ktoregos pieknego dnia nie przyjdzie nam
          zapłacić z odsetkami.
          Kiedyś państwo było szczęśliwe ze przywoziliśmy walutę do kraju i nikt sie nie
          czepiał, a dzisiaj to wielki znak zapytania.
          Ja nie rozliczam sie juz od 10 lat, mysle ze trzeba bylo by poszukac
          jednoznacznej interpretacji, uspokoilo by to napewno wielu z nas.
          Może wlasciciel artykułu "żyj jak król" pan Jacek Kowalski zasięgnął by
          dokladnie jezyka na ten temat.
          (mowa o armatorach angielskim, wloskim, niemieckim, norweskim, dunskim i
          amerykanskim) pod flagami narodowymi oraz tanimi (Monrovia, Panama, Nassau itp)
    • Gość: zdziwiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 13:37
      1500 dolarow miesiecznie za 15 godzinny dzien pracy 7 dni w tygdniu? :P to
      raczej wyzysk. Pracowalem w marnym hotelu na alasce ( podobny wymiar czasowy
      10-12h dziennie 7 dni w tygodniu) i zarabialem ta kwote w dwa tygodnie.
    • Gość: Mariusz - krupier IP: 217.11.141.* 28.12.07, 14:39
      Spędziłem na statkach pięć lat i przyznam, że autor tekstu ładnie to
      wszystko ubrał w słowa. Rzeczywistość jednak nie bywa tak różowa.
      Owszem pracując w kasynie miałem dużo czasu na zwiedzanie i go
      wykorzystywałem. Zdarzało się jednak, że po pracującej nocy nie
      miałem na nic ochoty poza snem. Na czas wolny ciężko liczyć obsłudze
      restauracji, kuchni. Nie wszyscy pasażerowie wychodzą na ląd. Są i
      tacy, którzy nie opuszczają statku, więc po zakończonym śniadaniu
      trzeba przygotować wszystko do lunch'u... następnie przygotowania do
      obiadu, a później to już statek opuszcza port i tyle można zobaczyć.
      Może podam kilka innych faktów, o których autor nie wspomina:
      większość załogi nie ma prawa przebywania w części pasażerskiej poza
      godzinami pracy; zakwaterowanie w kabinach nawet 6-osobowych - nie
      zawsze można sobie wybrać współlokatora; podział załogi na dwie
      kategorie; wyjście ze statku - o ile jest osobne dla załogi to pół
      biedy, ale jak nie ma to... trzeba czekać aż pasażerowie się
      wysypią... i gdzie tu żywot królewski.
      Tak naprawdę, co chwila człowiek może się przekonać, że ma bardzo
      ograniczone prawa na takim pływającym hotelu... trochę to wygląda
      jak koszary na wodzie.
      Co do zarobków to autorowi przyznam rację. Czy jednak przy obecnym
      kursie dolara to taka rewelacja... nie sądzę. Kiedy kurs oscylował w
      okolicach 4zł to było miło. Obecnie dolny pułap tych stawek można
      zarobić w Polsce, więc pracy na statku jako zarobkowej nie polecam.
      Jeśli ktoś chciałby pozwiedzać i dostanie pracę w kasynie, w zespole
      jako muzyk lub tancerz, jako fotograf... to przygoda przed nim.
      Oczywiście nie żałuję tych 5 lat, bo co zwiedziłem to moje, ale
      obecnie tylko jako turysta wybrałbym się na statek. Może poczułbym
      się jak król... jeden z wielu.

      Dla zainteresowanych podaję link do strony z albumami foto:
      www.mariusz1212.fotosik.pl


      • Gość: Pingo IP: *.cust-83.exponential-e.net 28.12.07, 16:02
        Ogladalem zejscie pasazerow ze statku.
        Tam nie bylo nabrzeza wiec wozili motorowkami (shuttle), jedna brala
        ok 40 osob. Mieli dwie takie. Zaladowanie, przewoz, rozladowanie
        zabieralo ok 10 min. Zabralo im to ponad godzine i pewnie tyle samo
        zaladowanie pasazerow. Mieli na ladzie moze ze 3 godziny.
        I jak tu poczuc sie krolem?
        Taki statek to wiezienie dla zalogi i dobra wyzerka dla pasazerow.
        • Gość: A IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.07, 16:28
          Kolega ogladal chyba rozladunek jakiejs lupinki, nie statku. Na
          klasyczny masowiec wchodzi ok. 2.500 osob. Lodki po 40 osob? nigdy
          by sie nie udalo przewiezc ich wszystkich na lad chociaz na
          godzine...:)

          Do tego ok. polowa zalogi tez chce wyjsc - czyli jakies 500 szt.
          extra. Dlatego normalne pasazerskie lodki mieszcza 120 osob, razy 4
          lodki to trwa ok. 3 godzin minimum...

        • Gość: StockholmRafal IP: *.cust.tele2.se 29.12.07, 19:04
          Hehe przez moj 8 miesienczny kotrakt bylem na plazy moze 10 razy a pozniej od
          razu do harowania ok 18.00 do 23.00.
          Rano sie pracuje od 8.00 do 16.00( za darmo)
          Karaiby,Bahamas i cala reszta to smiedzonca czensc Afryki porty i miasta
          wyglondajom jak Nowy Port w Gdansku!
    • Gość: cb IP: *.dsl.bell.ca 28.12.07, 14:47
      Autor naprawdę powinien zejść na deck 1 lub 2 (poniżej lini
      zanurzenia) gdzie mieszka załoga luksusowych statków pasażerskich i
      zobaczyć jak mieszka załogoa (2-4 osoby w małych kabinach) i jak
      wygląda ich stołówka. Oczywiście sytuacja "kadry oficerskiej" jest
      inna ale jest to tylko mała część pracowników zatrudnionych na
      statku.

      Jeśli chodzi o "zwiedzanie" to niechciałbym, żeby ktoś się na to
      nabrał. Postój statku-hotelu w porcie to najczęściej największy
      zapiernicz dla całej kadry. Kiedyś jeszcze krupierzy (osoby
      pracujące dla kasyn) mogli się szwendać w każdym porcie (kasyna
      najczęsciej muszą być zamknięte, gdy statek jest w porcie), ale i to
      się zmieniło.

      Tak na marginesie, większość załóg wycieczkowców pływających w USA
      stanowią ludzie z krajów 3-ciego świata (Indonezja, Malezja,
      Jamajka, etc). (Nie dotyczy to kadry officerskiej, front desk czy
      osób w sklepach).

      Hej, zdarzało mi się nawet spotkać Polaków.
      • Gość: Aniek IP: 80.50.235.* 28.12.07, 15:08
        Znajomi pracowali jako kelnerzy i wiele nie zobaczyli... Robota po 16 godzin
        dziennie, a później człowiek myśli tylko o spaniu. Lipa, że aż coś!!!
    • Gość: Dziekuje za inform IP: *.abhsia.telus.net 28.12.07, 15:40
      Powiem Jaskowi tego od bacy zepy zapisal sie na kapitana. Tylko
      dutki bierze i sobie cicho podjada.
      Na pomocnika stewarda nie radze bo musi pracowas 16 godzin na dobe,
      no i steward czasem pobije. LG
      • Gość: toro IP: *.fwgc.dot.ca.gov 28.12.07, 15:52
        blondynki(prawdopodobmie Rosjanki) roznoszace po 12 dan na ramieniu.
        Przeklenstwo. I to za 500 dol. Michnik i sitwa zaokretojcie sie.
        Michnik bedzie krolem a tym samym Kaczynski musi abdykowac. No i po
        klopocie. Oj lewusy, lewusy. A moze Tusek ma ochote zostac krolem?
        • Gość: a IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.07, 16:36
          Nie po 12, a 16 talerzy, Rysiu. Jakies 20 kg po kilka razy dziennie
          przez 183 dni dzien w dzien.

          A Michnik, Urban i cale SLD szwenda sie po Karaibach na wszystkich
          statkach pasazerskich i sieje wioche. Najczesciej w grupach, zeby
          mieli do kogo usta otworzyc. I oni nie tipuja kelnerow i stewardow!
          Pewnie nie maja kasy... Sponsorzy widac nie daja im kieszonkowego.

          Wstyd sie do takich przyznac, a to w sumie rodacy..........
        • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 17:50
          Pozwoliłem sobie zawiadomić California Department of Transportation że pewien
          chamski troll używa komputera w czasie pracy do zaśmiecania swoimi żygowinami
          forum internetowego.
    • 28.12.07, 18:14
      Panie Jacku Kowalski, pisze Pan, że co roku wodowanych jest 10 OKRĘTÓW
      wycieczkowych. Hm... do tej pory sądziłem, że jak okręt - to wojenny.O
      wycieczkowych do tej pory było cicho.Widzę, że byłem w "mylnym błędzie"!
    • Gość: Grzegorz Szczerba IP: 193.120.116.* 28.12.07, 19:04
      Jezu ludzie nie wierzie w te bzdury. Pracowalem na statkach 5 lat jako 1szy
      oficer. Kasa kiepska, a praca na wycieczkowcach jest jedna z najciezszych.
      Wiadomo w naszym (marynarkim) swiatku zeby sie tam nie pchac. Polecam opinie
      zwiazku zawodowego matrosow. Kto pisze te brednie na gazecie.pl ? Autor nie ma
      pojecia o czym pisze i jak widzie nie ineresuje go opinia ludzi morza.
      Pozdrawiam. Grzegorz Szczerba - seashark@gazeta.pl
    • Gość: Darek IP: *.centertel.pl 28.12.07, 20:02
      Firma ze względu na brak zaintersowania została właśnie dzisiaj zamknięta w
      gdańskim urzędzie. Pan z wyborczej ma złe info....
    • Gość: zdgf IP: *.ntlworld.ie 28.12.07, 21:08
      już różnych kretynów wypisujących bzdury na tym portalu, ale ten przebija
      wszystkich. Skąd wy dobieracie takich "profesjonalistów"?
      "Nie musisz wyjeżdżać do Irlandii". "Żyj jak król". "Pomywacz w restauracji
      zarabia 500 - 700 dolarów". Otóż w Irlandii pomywacz w restauracji zarabia
      najmniej 1400 euro, czyli niecałe 2000 tysiące dolarów. I nikt tej pracy nie
      chce wykonywać, bo jest nie dla ludzi - warunki na ogół tragiczne (im elegantszy
      hotel tym gorzej), brud, smród, ubóstwo i wyzysk. Tyle że jak się jest na
      lądzie, można zawsze rzucić ścierę i wyjść. Na statku podobna próba skończyłaby
      się utopieniem, czego życzę niedorozwiniętemu autorowi artykułu.
    • Gość: redi IP: *.ipt.aol.com 28.12.07, 21:22
      Same bzdury.To jest faktycznie praca dla 3 swiata.Jak moze zyc obsluga na statku
      gdzie wiekszosc miejsca jest dla podrozujacych.meka.Z polski juz niestety nie
      zatrudnicie ludzi .Macie teraz ukraine, indie , malezje , i kraje gdzie mozna
      zyc za 50$ na miesiac.zarabialem 1500£ w kuchni w hotelu gdzie bylo dzienni 1500
      sniadan.Tylko ze mialem slonce i moglem uciec. A tam co?tylko slonce czy tylko
      ciemnosc
    • Gość: kszak IP: *.bb.sky.com 28.12.07, 21:34
      1500$/mc???!!! WTF? Cala dobe na statku... nigdy!
    • Gość: kmiot prlu IP: *.hsd1.or.comcast.net 28.12.07, 22:11
      czy gryzipiorek michnika najadl sie swinskich odchodow?
    • Gość: AllyGator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 22:14
      Autorowi artykulu proponuje popracowac 16 godzin dziennie, wtedy poczuje sie jak
      krol.
      Druga sprawa, QM2 od ponad roku nie jest najwiekszym statkiem pasazerskim - jest
      nim Freedom of the Seas. Wiem bo bylem i zylem jak krol. I nigdy wiecej, a na
      pewno nie za takie "pieniadze".
      • Gość: myslacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 23:38
        Ludzie czy wy nie widzicie że to artykuł sponsorowany jak red. Kubika
    • Gość: Zdenek IP: *.static.adsl.vol.cz 28.12.07, 23:44
      Ale czego sie spodziewac, gdy teksty pisza praktykanci i absolwenci zatrudniani za nedzne grosze, nie znajacy swiata, ani zycia, a przede wszystkim nie majacy zadnego warsztatu dziennikarskiego...
    • Gość: wstydz sie IP: *.77.classcom.pl 29.12.07, 00:58
      Kolejny artykuł osoby nie mającej zielonego pojęcia o tym o czym
      pisze w artkule.
    • Gość: rekin IP: *.nvn.metro.digiweb.ie 29.12.07, 01:51
      Moze to dla Ciebie duzo pieniedzy,urwales sie spod mamusich skrzydel
      i piszesz takie brednie,zal mi Ciebie....
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.