Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca w BIG 4

    IP: *.b-ras1.blp.dublin.eircom.net 06.01.08, 21:48
    Witajcie,

    Jakich zarobkow mozna spodziewac sie pracujac w firmach Big 4 w
    zaleznosci od stopnia?

    Pozdrawiam,

    Ania
    Obserwuj wątek
      • absolwencina Re: Praca w BIG 4 07.01.08, 07:36
        o rany, nie rozumiem twojej wiadomości;

        z tego co wiem, w Big 4 nieźle płacą, więc na pewno wymagana jest
        zdolność logicznego i zrozumiałego wyrażania swoich myśli;

        nie chcę być złośliwy, ale ty chyba nad tą kompetancją musisz
        popracować;

        powodzenia życzę z samego rana;
        • Gość: nowa Re: Praca w BIG 4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.08, 13:21
          big 4 to potoczny angielski skrót na określenie firm audytorsko
          doradczych wielkiej czwórki tj. pricewaterhousecooprers, deloitte,
          ernst & young oraz kpmg, rekrutują osoby z wyższym wykształceniem
          (ale nie ma konkretnych wymogów co do ukończonego kierunku) oraz
          dobrą nawet bardzo dobrą znajomością j. angielskiego albo innego j.
          obcego, umiejętnościami analitycznymi itp. - trzeba przejść sito
          testów, zarobki bardzo zróżnicowane ale początkujący konsultant może
          liczyć na 2500 brutto, praktykant jeszcze na studiach dostaje ok. 15
          zł brutto za godzinę, zarobki wzrastają wraz ze stażem pracy tak że
          o roku dwóch można na stanowisku konsultanta wyciągać ok 3500-4500
          zł brutto, mówię o osobie która zaczyna "od zera", pracownikcy z
          doświadczeniem zarabiają sporo więcej!! do tego bardzo dobry
          socjal:)
        • Gość: maggie do mijo81 IP: *.ols.vectranet.pl 21.08.08, 17:53
          witam!
          mijo czy mozesz mi napisac jak wyglada szkolenie w Zakopcu? Jaka jest atmosfera?
          Czy cale "zakopianskie" szkolenie konczy sie egzaminem? A co jesli ktos nie
          zaliczy? Ostatnio slyszalam ze w Gdansku przyjmuja kilkanascie osob. Zapowiada
          sie chyba niezla jazda...
          Pozdrawiam
          • mijo81 Re: do mijo81 21.08.08, 22:58
            W tym roku ma trwać aż 4 tygodnie (dla asystentów), atmosfera
            ekstra, ciągłe imprezowanie z przerwami na szkolenia, super żarcie,
            ogólnie ekstra i pełen luz. Tak kończy się ono egzaminem który każdy
            zdaje.
            Właśnie przyjmuja tyle osób bo w mijającym sezonie okazało się że
            były takie braki wśród młodszych asystentów i praktykantów, że
            ludziki nie wyrabiały. Teraz więc dzięki większemu zaciągowi powinno
            być lżej.
      • Gość: Michał Odnośnie wyników w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 15:46
        Witam! Jestem studentem V roku uczelni wyższej. Przejrzałem
        wymagania w firmach w Big4 w innych krajach i tam wyraźnie podali
        (wymagania odnośnie średniej z poszczególnych przedmiotów), kto może
        się ubiegac o praktyki, pracę. W oddziałach w PL nie ma tego wymogu,
        a jeśli już pisza ogólnikowo - dobre, bardzo dobre wyniki w nauce.
        Ale jakie to są "dobre, bardzo dobre"? Interesuję się prawem
        finansowym, paroma innymi gałęzami prawa też. Z nich mam dobre i
        bardzo dobre oceny, z pozostałych przedmiotów, które mi nie
        przypadły (typu postepowania administracyjne, informatyka prawnicza,
        etyka, historia powszechna) z kolei gorsze. Czy średnia ok. 4,0
        wystarczy? Czy z góry mnie odrzucą? Żądają w ogóle tych wyników w
        nauce w praktyce czy nie? Domyślam się, że certyfikat z angielskiego
        mnie nie zwolni w testu? A może (CPE na ocenę B) pomoże mi, żeby nie
        odrzucili mojej aplikacji na wstępie i do testów dopuścili? Jak to
        jest?:)

        Dziękuje za cierpliwość:) Jak widac nie jestem obeznany w tego typu
        rzeczach:) Dopiero nie dawno odkryłem firmy Big4. Jeśli to ważne po
        posiadam doświadczenie jako personel pomocniczy z marketach:),
        praktykę w sądzie i pół roku pracy biurowej (1/3 etatu) w firmie
        ojca, ale chciałbym chociaż na praktyki (audyt, podatki) w Big 4 się
        załapać.
        • Gość: Michał Re: Praca w BIG 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 17:25
          Bo to gó... ma smak waniliowy:P

          A tak serio:
          - świetny start dla absolwenta (dużo się nauczy)
          - mozliwośc przeniesienia do zagranicznych oddziałów
          - czesto takie firmy finansowują dalsze Twoje dokształcanie się
          - pakiet socjalny
          - bardzo dobre wynagrodzenia, zwłaszcza dla początkujących
          - full profesonalizm, praca nad ciekawymi sprawami
          - renoma, w CV ładnie bedzie wyglądać i może się przyczynić do
          znalezienia poźniej innej fajnej pracy
          - kultura itp.

          Dla mnie, jako tzw. singla (ostatnio modne słowo) praca w sam
          raz,wymagającą (także pod względem czasowym) ale też
          satysfakconująca, dająca możliwość dorobienia się. Każdy chce godnie
          żyć:)
          • Gość: Ikarus-Zemun IK160 Re: Praca w BIG 4 IP: *.wro.vectranet.pl 09.02.08, 00:06
            > Bo to gó... ma smak waniliowy

            Niezwykle wiele na swój temat tym jednym zdaniem powiedziałeś, jak ci przybędzie
            nieco lat to zrozumiesz co dokładnie... :-]

            > - czesto takie firmy finansowują dalsze Twoje dokształcanie się

            FinanSUją po pierwsze, po drugie chyba nie myślisz, że robią to za darmo i z
            dobrego serca? Z pewnością wiąże się to ze swego rodzaju lojalką.

            > - pakiet socjalny

            Ściema dla absolwentów bez rozeznania na rynku pracy.
            Wytłumacz w czym jest lepsze to, ze firma nie płaci mi części pensji, żeby
            przykładowo opłacać mi MOŻLIWOŚĆ chodzenia na basen, od tego, że mi te pieniądze
            płaci, żebym sam zdecydował, czy pójść na basen, odłożyć, przepić etc?

            > - bardzo dobre wynagrodzenia, zwłaszcza dla początkujących

            Kwestia względna, ja też mam niezłe wynagrodzenie, bez wychodzenia do domu o
            20-tej i myślenia o robocie w domu, czy na wycieczce np.

            > - full profesonalizm, praca nad ciekawymi sprawami

            Co to jest profesjonalizm? Jesteś profesjonalistą bo chodzisz w krawacie,
            szpiczastych półbutach i używasz mądrych angielskich wyrażeń? Czy dlatego, że
            coś umiesz KONKRETNEGO, co da się opisać.
            Śmieszą mnie te nadęte "profesjonalizmy"... przykład z mojego podwórka,
            szkolenie nt unikania zadłużeń i windykacji, okraszone "profesjonalnym"
            słownictwem, z całą tą idiotyczną otoczką psychologiczno-trenerską, wykresami
            etc... koszt prawie 3K na łebka... ja jego treść spiszę prostym językiem w
            punktach na stronie A4, wystarczy zdrowy rozsądek i zaobserwowanie kilku
            rzeczy... po co więc przepłacać.

            > - renoma, w CV ładnie bedzie wyglądać i może się przyczynić do
            > znalezienia poźniej innej fajnej pracy

            Wszystko fajnie, dopóki nie trafisz na gościa, który po twoich złotoustych
            popisach erudycji zapyta "Panie xxx, ale proszę wreszcie powiedzieć, CO PAN
            UMIE!!!???"

            > Dla mnie, jako tzw. singla (ostatnio modne słowo) praca w sam
            > raz,wymagającą (także pod względem czasowym) ale też
            > satysfakconująca, dająca możliwość dorobienia się. Każdy chce
            > godnie żyć

            Ja też singluję, ale nie żyję pracą. W ŻYCIU nie pozwolę sobie na to, żeby dać
            się wyeksploatować i w wieku 35 lat wyglądać jak 45. Liczy sie relacja
            koszt-efekt, którą póki co na szczęście udaje mi się utrzymywać...

            Pzdr
            • mijo81 Re: Praca w BIG 4 09.02.08, 11:26
              Tak tylko coś dorzucę :)
              Egzaminy do KIBRu są za darmo i bez lojalki.
              Basen jest dodatkiem w bogatszych firmach. Nie ma tak w innych
              firmach że jak nie ma basenu to zarabiasz więcej :)
              Po tej robocie baaaaaaaaaaardzo dużo umiesz.

              Widzę że kolega nie za bardzo się orientuje :)
            • mijo81 Re: Praca w BIG 4 10.02.08, 23:12
              No właśnie, w zależności od tego czy ci sie ta robota podoba czy nie
              to o pewnych zaletach wspominasz lub je pomijasz.
              To teraz może od tej "pozytywnej" strony:
              3,8 tys.??? Kiedy to było?? Teraz pierwszoroczny asystent dostaje
              conajmniej 4500. To jest pensja zasadnicza. Jakoś ciężko wspomnieć
              jest o płatnych nadgodzinach (co prawda płacą tylko w dwóch) które
              na poziomie asystenta dają miesięcznie z 1 tys. więcej. A co z
              dietami...to nie ustawowe 23 zł tylko 55 - 100 zł dziennie. Na tym
              dodatkowe parę stów więcej na miesiąc. Więc podsumowując...bez
              problemu doisz o wiele więcej niż płaca zasadnicza.
              Praca po 12 godzin a nawet więcej??? Często tak. Lecz to aż lub może
              tylko przez 6 miesięcy. Drugie 6 miesięcy to już jest lekko lub
              często wręcz opierdzielanie się.
              Wyjazdy integracyjne w weekendy???? Chyba szkoleniowe!!! :) Nikt się
              nie fatyguje na wyjazdy integracyjne odbywające się poza godzinami
              pracy:) A na szkoleniowe tak...bo przygotowują cię do egazminów (za
              darmo) których zdanie daje ci niezłe kwalifikacje.

              Minusów też jest dużo, ale w zależności od tego co dla ciebie jest
              najważniejsze w życiu zawodowym to albo bedziesz tą robotę chwalił
              albo nie :)
              • tomeyk Re: Praca w BIG 4 14.02.08, 09:20
                > 3,8 tys.??? Kiedy to było??

                Wcale nie tak dawno, asystent w Ernście w biurze regionalnym
                dostawał na starcie jeszcze mniej. Teraz podobno znacznie
                podciągnęli w górę, ale nadal wypruwa się tam żyły. Znacznie
                rozsądniej gospodarują ludźmi w Deloitte, podobno też w KPMG.

                A co do płatnych nadgodzin - owszem, gdzieniegdzie są, ale tylko
                wtedy jak budżet projektu je przewiduje a menedżer się zgodzi, a to
                zdarza się w ok 1/3 przypadków. Więc ten 1 tys więcej to raczej
                rzadko. Co do diet -zgoda. I nie można zapominać o kilometrówce, na
                niej też można co nieco ugrać (nie dotyczy biur warszawskich, które
                raczej daleko nie jeżdżą).
                • mijo81 Re: Praca w BIG 4 16.02.08, 13:55
                  He he, wiesz co, żaden budżet nie przewiduje nadgodzin...wszystko
                  zależy od menedżerów. Jedni pozwlają, inni nie. Z doświadczenia wiem
                  że to się może zdarzać w 3/4 przypadków albo i więcej
                  Ernst to najwięsza rzeźnia i tam najwięcej obcinają nadgodzin. W
                  pozostałych jest znacznie lepiej
                  • tomeyk Re: Praca w BIG 4 18.02.08, 16:59
                    Co do Ernsta to niestety prawda - prawdziwa szkoła (prze)życia.
                    Ciężki był zwłaszcza okres po przejęciu przez Andersena, chociaż
                    teraz też nie jest dużo lepiej.
                    Co do budżetów - pamiętam ten kłopot przy ich układaniu, kiedy dla
                    mnie nie starczało, żebym mógł się zabukować na cały projekt ;)
                    Na szczęście to, co tam było regułą, gdzie indziej jest wyjątkiem.
                    • mijo81 Re: Praca w BIG 4 18.02.08, 20:46
                      He he, no to rzeczywiście budżety macie nieziemskie.
                      "Gdzie indziej" raczej zależy od menedżera. Jeden pozwoli
                      przekroczyć budżet (oczywiście bez przesady), a inny będzie się go
                      kurczowo trzymał. Poza tym czasami spotykam się z sytuacją że jak
                      klient dużo płaci to budżet się robi większy niż tego wymaga
                      sytuacja...i wtedy menedżer może się czasami pochwalić przed
                      partnerem że zszedł poniżej budżetu :)
                      No więc różnie to bywa
                      • tomeyk Re: Praca w BIG 4 19.02.08, 16:05
                        Mieliśmy, mieliśmy :) Albo mają, mają.
                        Z tymi budżetami których na mnie nie starczało to trochę kwestia
                        tego, że najgorsze projekty dostawały S1. Ale czasami trafiały się
                        prawdziwe perełki - godzina 23 w piątek, pytanie do menedżera przy
                        wypełnianiu timesheeta - "ile nadgodzin przewiduje budżet?" -
                        "pieprzyć budżet, wrzucajcie wszystko". I tak przez trzy tygodnie,
                        łącznie z weekendami. Ale to był tylko jeden raz. A tak to skapywało
                        po kilka godzin.
                        Ano różnie bywa.
      • agadabus Podejscie do rekrutacji 13.02.08, 15:25
        BIG4 czy Zdzisiek Konsaltink obiecują, że poinformują o wynikach
        rekrutacji... Od grudnia czekam (no może już nie czekam, bom jakoś
        mało zainteresowany) na odpowiedź po Assessment Centre. Obiecali, bo
        oni zawsze dzwonią przecież......
          • Gość: alla Re: Praca w BIG 4 IP: *.chello.pl 24.04.08, 10:23
            witam, mam pytanie do Was wszystkich, ale w szczególności do mijo81, która, jak
            zdążyłam zauważyć, nieźle orientuje się w temacie...

            Jakich zarobków można spodziewać się na praktykach w big4, interesuje mnie
            szczególnie PwC, bo tam złożyłam aplikacje.

            Aha, jakich pytań można spodziewać się na ostatnim etapie rekrutacji, tj.
            rozmowie z partnerem/dyrektorem? Czy są to pytania merytoryczne, czy raczej dot.
            CV itp. jak na etapie Assessment Center? Czy partner/dyrektor zada mi pytanie o
            oczekiwane wynagrodzenie?

            Pierwszy raz aplikuję na praktyki, mam nadzieję, że ktoś rozwieje moje
            wątpliwości :) Z góry dziękuję, pozdrawiam!
            • mijo81 Re: Praca w BIG 4 24.04.08, 22:13
              Nie która tylko który....

              Miesięcznie między 2000-2500

              Pytania może ci zadać bardzo różne. Powielić te typowe o twoją pracę
              w grupie, inicjatywę i inne bzdury jak również wymyślić coś nowego.
              Merytoryczne również - ale wątpię żeby były jakieś szczególnie
              trudne.

              Raczej nie zada ci pytania o oczekiwania finansowe. Stawka jest
              jednakowa dla wszystkich praktykantów. Nie dostaniesz ani więcej ani
              mniej.
              • Gość: alla Re: Praca w BIG 4 IP: *.chello.pl 25.04.08, 21:59
                mijo81, dziękuję bardzo za szybką odpowiedź i przepraszam za tę nieefektowną
                pomyłkę!

                Jak to jest z pytaniami merytorycznymi - może mi partner/dyrektor jakiś case
                kazać rozwiązać? Czy pytać np. o różnice między msr/mssf a UoR, czy o
                rozwiązania zaproponowane w msr nr...? A może ewentualnie tylko będzie się np.
                starał zorientować jakiego typu miałam na studiach przedmioty i w czym mogłabym
                być dobra? Już sama nie wiem co o tym myśleć, z tego co pamiętam to panie z hr
                twierdziły, że nie trzeba mieć wiedzy specjalistycznej, a także że zdarza się,
                że osoby po "egzotycznych" kierunkach bez takowej wiedzy mają również szanse.
                Ktoś mi pomoże?

                No i ostatnie pytanie: dużo osób odpada już na tym ostatnim etapie? Są do tego
                policzone jakieś jawne statystyki?

                Pozdrawiam :)
                • mijo81 Re: Praca w BIG 4 26.04.08, 19:41
                  Gość portalu: alla napisał(a):

                  > mijo81, dziękuję bardzo za szybką odpowiedź i przepraszam za tę
                  nieefektowną
                  > pomyłkę!
                  >
                  > Jak to jest z pytaniami merytorycznymi - może mi partner/dyrektor
                  jakiś case
                  > kazać rozwiązać? Czy pytać np. o różnice między msr/mssf a UoR,
                  czy o
                  > rozwiązania zaproponowane w msr nr...? A może ewentualnie tylko
                  będzie się np.
                  > starał zorientować jakiego typu miałam na studiach przedmioty i w
                  czym mogłabym
                  > być dobra? Już sama nie wiem co o tym myśleć, z tego co pamiętam
                  to panie z hr
                  > twierdziły, że nie trzeba mieć wiedzy specjalistycznej, a także że
                  zdarza się,
                  > że osoby po "egzotycznych" kierunkach bez takowej wiedzy mają
                  również szanse.
                  > Ktoś mi pomoże?
                  >
                  > No i ostatnie pytanie: dużo osób odpada już na tym ostatnim
                  etapie? Są do tego
                  > policzone jakieś jawne statystyki?
                  >
                  > Pozdrawiam :)

                  Niestety, nie dam ci jednoznacznej odpowiedzi w kwestii pytań
                  merytorycznych bo naprawdę jest bardzo różnie i to zależy od
                  człowieka który z tobą przeprowadza rozmowę. Jeden ci się może
                  zapytać tylko czy wiesz cokolwiek na temat rachunkwości a inny
                  zacznie "ostre przepytywanie". Naprawdę, jest bardzo różnie. Wiem to
                  z własnego doświadczenia i doświadczenia innych. Ale szczerze
                  mówiąc, jeśli te pytania merytoryczne padną to nieoczekiwałbym że
                  będą jakoś niebiańsko trudne :)

                  Teoretycznie sznase są równe, jednakże trzeba pamiętać że
                  przynajmniej część menedżerów/partnerów wolałaby widzieć u siebie
                  osoby już z pewną nabytą wiedzą a nie tych co nie wiedzą nawet co to
                  debet a co to kredyt. Więc jeśli jesteś po "egzotycznym" kierunku to
                  mimo tego wypadałoby coś wiedzieć na temat rachunkowości. I na
                  rozmowie bardzo ważne jest aby romówcy podkreślić iż pomimo że się
                  nie studiowało rachunkowości to orientujesz się w tych sprawach. To
                  naprawdę pomaga. Mi pomogło, innym również :) Ale jeśli jednak nie
                  wiesz co to debet a co to kredyt to się nie przejmuj, bo takie osoby
                  również łapią się do audytu. Tylko pamiętaj, że to są wyjątki a nie
                  reguła.

                  Chyba nikt takich statystyk nie prowadzi. Ale na ostatnim etpie
                  zostaje najmniej ludzi więc i też najmniej odpada.

                  A do której firmy i w którym mieście startujesz?
                  • Gość: alla Re: Praca w BIG 4 IP: *.chello.pl 26.04.08, 21:28
                    Mijo81, dziękuję raz jeszcze za wyczerpujące informacje.

                    Studiuję na kierunku ekonomicznym, ale nie rachunkowym.
                    Aplikacja dot. działu audytu (PwC).

                    Zdaję sobie sprawę, że rozmowa z partnerem/dyrektorem tak naprawdę jest pochodną
                    wielu czynników - w tym jego osobowości, aktualnych potrzeb w firmie, innych
                    kandydatów, a także tych bardziej prozaicznych typu aktualny humor partnera,
                    tego, że ktoś nadawał na tej samej fali albo nie... Ciekawi mnie tylko czy
                    generalnie wiadomo coś o pewnych prawidłowościach dot. zatrudniania. Z moich
                    doświadczeń wynika, że wieści zasłyszane są bowiem różne: jedni twierdzą, że
                    będąc już na tym etapie rozmowa jest praktycznie formalnością, a drudzy
                    przeciwnie, że na tym etapie bardzo dużo ludzi odpada, bo nie można się
                    podratować np. drugim zadaniem i jest to etap najbardziej nieobiektywny...
                    Prawda, jak zwykle pewnie leży po środku... A może się mylę?

                    Czy początkowe szkolenia merytoryczne obejmują również praktykantów? Jeśli tak
                    to ile one trwają?

                    Pozdrawiam


                    • mijo81 Re: Praca w BIG 4 27.04.08, 11:46
                      Gość portalu: alla napisał(a):

                      > Mijo81, dziękuję raz jeszcze za wyczerpujące informacje.
                      >
                      > Studiuję na kierunku ekonomicznym, ale nie rachunkowym.
                      > Aplikacja dot. działu audytu (PwC).
                      >
                      > Zdaję sobie sprawę, że rozmowa z partnerem/dyrektorem tak naprawdę
                      jest pochodn
                      > ą
                      > wielu czynników - w tym jego osobowości, aktualnych potrzeb w
                      firmie, innych
                      > kandydatów, a także tych bardziej prozaicznych typu aktualny humor
                      partnera,
                      > tego, że ktoś nadawał na tej samej fali albo nie... Ciekawi mnie
                      tylko czy
                      > generalnie wiadomo coś o pewnych prawidłowościach dot.
                      zatrudniania. Z moich
                      > doświadczeń wynika, że wieści zasłyszane są bowiem różne: jedni
                      twierdzą, że
                      > będąc już na tym etapie rozmowa jest praktycznie formalnością, a
                      drudzy
                      > przeciwnie, że na tym etapie bardzo dużo ludzi odpada, bo nie
                      można się
                      > podratować np. drugim zadaniem i jest to etap najbardziej
                      nieobiektywny...
                      > Prawda, jak zwykle pewnie leży po środku... A może się mylę?
                      >
                      > Czy początkowe szkolenia merytoryczne obejmują również
                      praktykantów? Jeśli tak
                      > to ile one trwają?
                      >
                      > Pozdrawiam
                      >
                      >
                      No to skoro jest to kierunek ekonomiczny to napewno będzie ci
                      łatwiej.
                      Ja bym się skłaniał ku temu że romowa kwalifikacyjna jako ostatni
                      etap nie jest do odsiewu kandydatów. To robi się na poprzednich
                      etapach. Generalnie to nie jest formalność ale z pewnością z puli
                      kandydatów więcej z nich dostaje oferty niż nie.
                      Tak, szkolenia merytoryczne obejmują również praktykantów. Trwają
                      gdzieś z tydzień i odbywają się w jakimś wypasionym hotelu :)

                      A w którym mieście aplikujesz do PWC?
                      • Gość: alla Re: Praca w BIG 4 IP: *.chello.pl 27.04.08, 23:05
                        Tak sobie właśnie myślę, że nie mogą zapraszać tłumów na tę rozmowę. Przecież po
                        pierwsze każdy etap rekrutacji to jest dla nich koszt - i nie chodzi mi tu o
                        lunch, ciasteczka, zwrot za dojazdy czy rozmowy telefoniczne żeby się umówić na
                        spotkanie, ale przede wszystkim konieczność rezerwacji powierzchni biurowej, no
                        i czas pracownika... Tymbardziej partnera/dyrektora... Skoro zaprosili do
                        ostatniego etapu - to widocznie coś w kimś zobaczyli i są szanse, że partner to
                        potwierdzi, czyż nie?

                        Z drugiej strony, może mało rozsądnie, obawiam się tego etapu. Stąd też moje
                        pytanie - czy jeśli odpadnę to mam jeszcze szanse do tego biura startować? Jeśli
                        tak - to znów trzeba przejść AC i rozmowę z partnerem (tym samym...), tak?

                        (Pozwolisz, że to w którym mieście aplikuję pozostawię w tajemnicy do czasu
                        uzyskania wyników ;) )

                        Pozdrawiam
                        • mijo81 Re: Praca w BIG 4 28.04.08, 19:47
                          Wiesz co, tu też o to chodzi że 3 lub 4-etapowa rekrutacja
                          straciłaby sens skoro i tak większość odpadałby na ostatnim etapie.
                          Również mają na względzie czas partnera/dyrektora którego godzina
                          pracy kosztuje tyle co dwie dniówki asystenta :).
                          Możesz startować jeszcze raz ale (jeżli dadzą ci szansę) to
                          pozostaje ci tylko rozmowa z partnerem.
                          I wiesz co, partnerzy i dyrektorzy nie zawsze mają czas więc nie
                          zdziw się jak ostatni etap będziesz miał "tylko" z menedżerem.
                          A nie próbowałaś aplikować do innych z BIG4? Poza PWC polecałbym ci
                          też KPMG........E&Y to rzeźnia a Deloitte ma kretyński system
                          ptaktyk. Ale po praktyce w jednej z nich przyjęliby cię z otwartymi
                          rękoma do innej :)
                          To chociaż powiedz czy to Wawa czy nie :) Bo w stolicy to jest
                          masówa a w biurach regionalnych jest trochę inaczej
                          • Gość: alla Re: Praca w BIG 4 IP: *.chello.pl 28.04.08, 20:27
                            Pocieszyłeś mnie tą swoją wypowiedzią. Przyznam, że miło czuć się tą wybraną do
                            ostatniego etapu... ;) Swoją drogą może i bym wolała wiedzieć, że rozmawiam z
                            "tylko menedżerem", a nie stresować się na samą myśl o tych wyższym stopniem.

                            Co do prób gdzie indziej - jakoś mam sentyment do PwC... Co więcej, moim zdaniem
                            mają najlepszy PR i wydają się być najbardziej "prostudenccy".
                            A dlaczego tak negatywnie oceniasz E&Y? Co jest nie tak z praktykami w Deloitte?

                            Powiem czy to centrala, czy biuro regionalne, ale dopiero po rozmowie - po
                            długim weekendzie. Cierpliwości :)

                            Pozdrawiam
                            • mijo81 Re: Praca w BIG 4 29.04.08, 18:44
                              Jeśli dostaniesz się do PWC to nie ma sprawy, ale jeśli nie to warto
                              byłoby spróbować gdzie indziej po to żeby po skończonych tam
                              praktykach startować do PWC do razu na stanowisko asystenta (pewnie
                              by cię przyjęli) i nie traciłabyś roku.
                              E&Y to rzeźnia, chcą ludzi z robotą zajechać a w Deloitte jesteś
                              praktykantem "na telefon" - dzwonią do ciebie jak mają robotę, jak
                              nie to siedź w domu
                              • Gość: alla Re: Praca w BIG 4 IP: *.chello.pl 30.04.08, 16:10
                                Pewnie masz rację. Wolałabym dostać się do PwC - co oczywiste - oszczędziłoby mi
                                to sporo niepotrzebnego stresu rekrutacyjnego... a jeśli tam mnie nie zechcą...
                                cóż, trzeba będzie zastanowić się nad ewentualną inną ścieżką do big4 ;)Zresztą
                                mam nadzieję, że po rozmowie wywnioskuję czy tak, czy nie i potoczy się to
                                odrobinę szybciej. W pewnym sensie już się nie mogę doczekać, chciałabym mieć to
                                za sobą...

                                Swoją drogą, ile ludzie czekają na wyniki z tego ostatniego etapu?Tydzień? Dwa?

                                Co do E&Y - nie jesteś pierwszą osobą, od której słyszę negatywne opinie. Kiedyś
                                mówiło się o Andersenie, może teraz przez to taką opinię zyskał Ernst, który
                                przygarnął pracowników z tonącego okrętu... Ale o Deloitte nic negatywnego nie
                                słyszałam, stąd też jestem zaskoczona, że stosują takie praktyki... A właściwie
                                to oceniasz big4 na podstawie własnych doświadczeń? Miałeś okazję być insiderem?

                                Pozdrawiam
                                • mijo81 Re: Praca w BIG 4 30.04.08, 20:47
                                  Z tym czekaniem to jest bardzo różnie. Zależy od tego jak bardzo im
                                  się spieszy i jak bardzo im zależy na tobie. Dopiero mamy koniec
                                  kwietnia więc rekrutacja zapewne jeszcze trwa. Podejrzewam że zanim
                                  dadzą ci odpowiedź to będą jeszcze chcieli dać sznasę innym
                                  kandydatom a pewnie wielu z nich nie ma za sobą nawet pierwszego
                                  etapu...więc może im się zbytnio nie spieszyć. Jednak jeśli z
                                  różnych względów będzie im zależeć na tobie i jeszcze im powiesz że
                                  masz oferty z innych firm Wielkiej Czwórki to mogą się odezwać
                                  bardzo szybko :)

                                  E&Y to rzeczywiście porażka. Nie chociaż świadczy o tym fakt że inne
                                  firmy Big4 zasilane są jej pracownikami a nie na odwrót.
                                  Co do Deloitte to nie jest zły (choziaż kiepska płaca) ale ich
                                  system praktyk sprawia że z tych 5-6 miesięcy praktyk efektywnie
                                  przepracujesz połowę a drugą połowę siedzisz w domu (oczywiście za
                                  to ci nie płacą).

                                  Big4 oceniam na podstawie własnych doświadczeń jak i doświadczeń
                                  znajomych których mam/miałem w każdej z nich :)
                                  • Gość: alla Re: Praca w BIG 4 IP: *.chello.pl 06.05.08, 17:27
                                    Jestem już po "partner interview"... Trzeba przyznać, że atmosfera była całkiem
                                    miła... Może oprócz dziwnego momentu, w którym przechodząc przez open space'y
                                    czułam jak kilka osób z zaciekawieniem mi się przygląda... (ale to przecież nie
                                    wina rozmowy ani tego partnera ;) ). Nie miałam na rozmowie żadnego pytania
                                    merytorycznego, za to przez ponad godzine opowiadałam o temacie pracy
                                    magisterskiej (nie jest związany z audytem, ani nawet szeroko pojętą
                                    rachunkowością...). Popełniłam kilka klasycznych (chyba) błędów, więc nie wiem
                                    czy się uda. Tak czy inaczej było to ciekawe przeżycie... Proszę trzymać kciuki!
                                    Teraz pozostaje mi oczekiwać na wyniki - mijo81, czy z Twoich doświadczeń
                                    wynika, że zazwyczaj wysyłają wyniki w miarę szybko (1-2 tyg), czy raczej nie ma
                                    co liczyć na takie tempo?
                                    Poza tym ciekawi mnie czy obecnie pracujesz w PwC. A może pracowałeś?
                                    Pozdrawiam
                                    • mijo81 Re: Praca w BIG 4 06.05.08, 19:47
                                      No wiesz, jak przez open space przechodzi obca osoba, którą widzi
                                      się pierwszy raz w życiu to nie ma się co dziwić że skupili swoją
                                      uwagę na tobie. Ty byś podobnie zareagowała w takiej sytuacji :)
                                      A jakie błędy popełniłaś? :)
                                      Trzymam kciuki :)
                                      Wiesz co, z tą odpowiedzią to mogą się zbytnio nie spieszyć bo
                                      rekrutacja pewnie dalej trwa i będzie trwać może nawet do końca
                                      wakacji. Ale jeśli z jakiś przyczyn będzie im bardzo zależyć na
                                      Tobie to pewnie odezwią się bardzo szybko.
                                      Nie pracowałem nigdy w PWC i nie pracuję...przynajmniej narazie :)
                                      • Gość: alla Re: Praca w BIG 4 IP: *.chello.pl 06.05.08, 22:40
                                        Faktycznie może i racja z tym open space'em... Wtedy jednak odebrałam to
                                        negatywnie - bo poczułam się oceniana nie przez 1 osobę, a co najmniej kilka ;)
                                        Co do błędów... Czytałam dziś - już po rozmowie - jakiś artykuł o typowych
                                        rzeczach, które mogą zaważyć na decyzji... No i oczywiście popełniłam większość
                                        "przewinień". Były to rzeczy w mojej ocenie drobne i nieistotne - typu
                                        przychodzenie 15 minut przed czasem (nie jest ponoć w dobrym tonie), przerwanie
                                        komuś zdania (a jak osoba tłumaczy mi rzeczy, które są dla mnie oczywiste i
                                        chciałam to podkreślić...) itp.
                                        Poza tym o audycie jako takim, ani o rachunkowowści nie było mowy, więc nie
                                        powiedziałam nic o tym, czym się kiedyś prywatnie interesowałam - czyli
                                        porównaniem rozwiązań zaproponowanych w różnych aktach prawnych (GAAP, UoR, IAS)
                                        dot. głównie sprawozdań skonsolidowanych spółek. Za to rozmawialiśmy na, w mojej
                                        opinii, nieistotne zupełnie tematy - no i nie związane z polityką ani
                                        działalnością firmy. Ogólnie mam wrażenie, że mogłam się znacznie lepiej
                                        zaprezentować, no i przede wszystkim od zupełnie innej strony. Pewnie
                                        człowieczek sobie myśli, że faktycznie nie wiem co to Winien a co Ma... ;)
                                        Najgorsze jest to, że zupełnie straciłam poczucie czasu - i w którymś momencie
                                        pan mi przerwał i stwierdził, że już niestety musimy kończyć... A ja właśnie
                                        zaczynałam się rozkręcać i miałam nawiązywać do tej rachunkowości... ;)
                                        Bardzo ciekawa jestem jak zostanę oceniona. Pewnie feedback i tak będzie nie do
                                        zdobycia... Ale jakakolwiek decyzja też jest pewną wskazówką.
                                        Co do odpowiedzi - to niestety się z Tobą zgadzam... Zapewne trochę poczekam.
                                        Wątpię, by zależało im właśnie na mnie - bo też nie wyróżniłam się jakoś
                                        szczególnie - głównie z uwagi na fakt, że rozmawiając o abstrakcyjnym zupełnie
                                        temacie pracy mgr i cechach, jakie powinien mieć praktykant, chyba jakoś ciężko
                                        się wyróżnić... :]
                                        Niemniej jednak pan był bardzo profesjonalny i nie dał po sobie poznać ile osób
                                        przede mną mówiło te same utarte frazesy :)) No cóż, pierwsze koty za płoty, to
                                        moja pierwsza rekrutacja - miejmy nadzieję , że z każdą kolejną będzie lepiej!
                                        A rozumiem, że działasz w konkurencji (inna firma z big4?)
                                        Pozdrawiam :)
                                        • mijo81 Re: Praca w BIG 4 07.05.08, 21:39
                                          Każdy po rozmowie ma wrażenie że się mógł lepiej zaprezentować :)
                                          No o feedback będzie ciężko bo mało komu chce się go przygotowywać,
                                          nawet partnerzy po rozmowie z kandydatem często wysyłają do kadr co
                                          najwyżej parę lakonicznych zdań, z których sensowne jest tylko czy
                                          do przyjęcia czy do odrzucenia.
                                          No to w oczekiwaniu na wyniki aplikuj do konkurencji
                  • Gość: spys Re: Praca w BIG 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 22:34
                    czesc, chcialbym sie dowiedziec czy te wszytkie informacje ktore sa tutaj
                    zawarte np nadgodzin, zarobkow dotycza tylko pracy w dzialach audutu i doradztwa
                    podatkowego? czy podobnie jest tez w innych dzialach np obslugi transakcji czy
                    chocby zarzadzania ryzykiem i czy jest tam duzo trudniej sie dostac, bo z tego
                    co mnie sie wydaje to raczej wiekszosc oob ubiega sie tam o prace, praktyki w
                    audycie, a tam z kolei zawsze bylo zapotrzebowanie?

                    dziekuje i pozdrawiam
                • Gość: kowianeczka Re: Praca w BIG 4 IP: *.lodz.msk.pl 27.04.08, 01:13
                  Gość portalu: alla napisał(a):
                  > że osoby po "egzotycznych" kierunkach bez takowej wiedzy mają również szanse.

                  Mam pytanie, jaką korzyść ma firma z zatrudniania osób po kierunkach dalece odbiegających od przedmiotu jej działalności, np. jak osobę po pedagogice zatrudnia się w dziale audytu czy doradztwa podatkowego? Trudno mi to sobie wyobrazić. Pytam bez żadnej złośliwości, chcę wiedzieć czym to jest uwarunkowane. Brakuje absolwentów kierunków ekonomicznych i prawniczych? Nawet jak są szkolenia przed podjęciem pracy, to przecież wiadomo, że z osobą po pedagogice ciężej się pracuje, bo trzeba ją uczyć od podstaw.
                  • mijo81 Re: Praca w BIG 4 27.04.08, 11:57
                    Gość portalu: kowianeczka napisał(a):

                    > Gość portalu: alla napisał(a):
                    > > że osoby po "egzotycznych" kierunkach bez takowej wiedzy mają
                    również sza
                    > nse.
                    >
                    > Mam pytanie, jaką korzyść ma firma z zatrudniania osób po
                    kierunkach dalece odb
                    > iegających od przedmiotu jej działalności, np. jak osobę po
                    pedagogice zatrudni
                    > a się w dziale audytu czy doradztwa podatkowego? Trudno mi to
                    sobie wyobrazić.
                    > Pytam bez żadnej złośliwości, chcę wiedzieć czym to jest
                    uwarunkowane. Brakuje
                    > absolwentów kierunków ekonomicznych i prawniczych? Nawet jak są
                    szkolenia przed
                    > podjęciem pracy, to przecież wiadomo, że z osobą po pedagogice
                    ciężej się prac
                    > uje, bo trzeba ją uczyć od podstaw.

                    Ano dlatego, że oficjalnie najważniesza jest osobowość a nie
                    kierunek studiów. Jeśli ktoś po pedagogice okazuje się na rozmowach
                    osobą bardzo błyskotliwą, kontaktową, chcącą się uczyć i dokształcać
                    w dziedzinie audytu/podatków to napewno jest to lepszy kandydat niż
                    absolwent ekonomii czy prawa który ze studiów niewiele pamięta a do
                    tego jest apatyczny i sprawiający wrażenie otępiałego :)
                    No i zdarzało się że osoba po egzotycznym kierunku po roku pracy
                    okazywała się lepsza od współpracowników ze swojego poziomu, którzy
                    kończyli kierunki ekonomiczne.
                    • Gość: kowianeczka Re: Praca w BIG 4 IP: *.lodz.msk.pl 27.04.08, 17:19
                      Jeżeli mamy przyjąć, że absolwent pedagogiki wie więcej na temat ekonomii od absolwenta ekonomii, tudzież absolwent pedagogiki wie więcej na temat prawa podatkowego od absolwenta prawa, to popadniemy w niezłą paranoję. Owszem, samego prawa podatkowego da się nauczyć w kilka miesięcy, ale potrzebne jest na to szersze spojrzenie - związki prawa podatkowego z innymi gałęziami prawa czy też ogólne zasady wykładni prawa - tego absolwent pedagogiki nie wie.

                      Owszem, może się zdarzyć jakiś niekumaty absolwent prawa, ale to jeszcze nie uzasadnia szukania pracowników spośród "egzotycznych" kierunków. Po prostu trzeba się rozejrzeć za innym absolwentem prawa, a tych przecież nie brakuje.

                      Dlatego dziwi mnie ta sytuacja. Bo 5 lat studiów nie da się nadrobić jakimś kilkutygodniowym czy nawet kiilkumiesięcznym szkoleniem. A trudno opowiadać się za rozwiązaniem, że w przedszkolach dziećmi mają opiekować się prawnicy, a pedagodzy mają pracować w firmach zamujących się prawem podatkowym. Jak na ironię, do pracy w przedszkolu trzeba mieć pedagogiczne wykształcenie, bo takie są bezwzględne wymogi, których nie sposób obejść.
                      • mijo81 Re: Praca w BIG 4 27.04.08, 18:09
                        No pisałem że teoretycznie najważniejsza jest osobowość a nie wiedza
                        akademicka i to jaki kierunek skończyłeś. Teoretycznie nie obchodzi
                        ich co wiesz na temat rachunkowości lub prawa tylko to jak szybko
                        będziesz potrafił się tego nauczyć.

                        A tak poza tym...żeby mieć wiedzę na jakiś temat wcale nie trzeba
                        tego studiować.

                        I tak jeszcze poza tym....te rozważania są czysto teoretyczne
                        ponieważ ilu absolwentów pedagogiki startuje do doradztwa
                        podatkowego czy audytu...może 0,01% z nich ! Ale ilu z tych co
                        aplikuje przyjmują.....może 0,01% z nich albo i mniej.
                        • Gość: kowianeczka Re: Praca w BIG 4 IP: *.lodz.msk.pl 27.04.08, 23:09
                          mijo81 napisał:
                          > Teoretycznie nie obchodzi
                          > ich co wiesz na temat rachunkowości lub prawa tylko to jak szybko
                          > będziesz potrafił się tego nauczyć.

                          Właśnie o to chodzi, że absolwenci kierunków ekonomicznych czy prawniczych nauczą się tego szybciej, bo przez 5 lat mieli kontakt z podobnymi zagadnieniami.
                              • Gość: c_o Re: Praca w BIG 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 00:50
                                Taki komentarz do całego wątku.

                                Osobiście uważam, że rozbudowany system rekrutacyjny w dużym stopniu odgrywa taką rolę jaką ma odgrywać - wyszukanie osób, które mają potencjał, a niekoniecznie wiedze specjalistyczną.
                                Po pierwsze, jeśli ktoś przechodzi testy numeryczne, które moim zdaniem (wbrew opinii wielu osób) są trudne, to o czymś świadczy. Nie sądzę, że wiele osób np po studiach stricte humanistycznych będzie w stanie je przejść (ktoś ma umysł ścisły albo nie ma), ale jeśli ktoś je przejdzie, to tym bardziej może być uznany za ciekawą jednostkę.
                                Po drugie, wiedza. Nie wiem jak jest z programami studiów na innych uczelniach, ale mam znajomych na uczelniach technicznych i mieli np podstawy ekonomii i pokrewne. Poza tym wystarczy czytać co tydzień Newsweeka czy inną prase, żeby orientować się w tym co sie dzieje w gospodarce jak i w pewien sposób "oswoić się" z terminologią (szczególnie teraz, gdy dużo mówi się o ekonomii, chociażby w kontekście rozwoju Chin). Jeśli dodać do tego, że np ktoś grywa na giełdzie, czy w inny sposób interesuje się finansami, to może sie okazać, że żaden 30 godzinny kurs przedmiotu X nie jest mu potrzebny.
                                Po trzecie, jestem przypadkiem, który w pewien sposób może dowodzić, że jak się czegoś chce, to można to osiągnąć. Co prawda studiuje zarządzanie, więc jakieś tam przedmioty z zakresu rachunkowości miałam, ale nie było to nic ponad "Podstawy rachunkowości". Cała moja wiedza wynika z tego, że mnie to po prostu interesuje. Rozwiązuje case'y, czytam książki, biorę udział w warsztatach, konkursach i w ten sposób staram się uczyć, bo gdy patrzę na to co mogę wynieść z uczelni (nawet przez pryzmat znajomych którzy studiują równolegle specjalność Rachunkowość), to wydaje mi się, że tą naszą wiedze uczelnianą to można i sobie mieć, ale w praktyce to i tak człowiek uczy się od nowa. I mimo, że jeśli chodzi o audyt, to może i nie mam tak ładnych wpisów w indexe jak osoby po rachunkowości czy rewizji finansowej, ale jeśli chodzi o wiedze, to myślę, że mogę z nimi konkurować.

                                Ciężko pisać co w podatkach może osiągnąć student metalurgii, bo tutaj pewnie rolę odgrywa rozmowa kwalifikacyjna, ale jeśli ktoś np lubi sobie do poduszki poczytać jakąś fajna ustawę, to nie widzę powodu, żeby kwestionować jego wiedzę tylko dlatego, że nie ma odpowiedniego papierka.
                                (wiem, że pojawia się pytanie ile takich osób może być, ale tutaj jak widzę dyskusja dotyczy samego "sensu")

                                I na koniec taki przykład. Znam osobę, która odkąd ją znam twierdziła, że praktyki to w zasadzie ma w kieszeni, bo w końcu studiuje na renomowanej uczelni, kierunek taki, że jak pracodawca popatrzy to od razu będzie chciał ją mieć u siebie i w ogóle. Testy numeryczne? Phi, po co one są, przecież jest Ekonomistą, a ekonomiści muszą umieć liczyć. I jaki efekt? Nie może przejść nawet fazy testów.

                                Przepraszam, że trochę się rozpisałam, ale chciałam to ubrać w jeden post.
                                Pozdrawiam
                          • Gość: kowianeczka Re: Praca w BIG 4 IP: *.lodz.msk.pl 27.04.08, 23:19
                            Poza tym z tego co przeczytałam na tym forum to BIG4 uchodzi za górną półkę i płaci ładnie. Tym bardziej dziwi mnie fakt, że zatrudnia jakieś osoby po egzotycznych kierunkach. Jak mu się może w takim razie opłacać zatrudnianie osoby po takiej np. pedagogice tylko za to, że ona deklaruje chęć nauki nie posiadając na wstępie dostatecznych kwalifikacji do wykonywania tej pracy? Jaką BIG4 ma korzyść z zatrudniania amatorów?
                            • mijo81 Re: Praca w BIG 4 28.04.08, 19:17
                              Gość portalu: kowianeczka napisał(a):

                              > Poza tym z tego co przeczytałam na tym forum to BIG4 uchodzi za
                              górną półkę i p
                              > łaci ładnie. Tym bardziej dziwi mnie fakt, że zatrudnia jakieś
                              osoby po egzotyc
                              > znych kierunkach. Jak mu się może w takim razie opłacać
                              zatrudnianie osoby po t
                              > akiej np. pedagogice tylko za to, że ona deklaruje chęć nauki nie
                              posiadając na
                              > wstępie dostatecznych kwalifikacji do wykonywania tej pracy? Jaką
                              BIG4 ma korz
                              > yść z zatrudniania amatorów?

                              No bo BIG4 (i inne firmy też) przy rekrutacji pozbywają się wymogów
                              formalnych aby nie blokować szansy ponadprzeciętnym jednostkom z
                              egzotycznych kierunków. I powtórzę po raz kolejny - liczy się
                              człowiek a nie jego kierunek studiów.
                              I również powtórzę że w BIG4 po egzotycznych kierunakch pracuje
                              znikoma ilość ludzi.
                          • mijo81 Re: Praca w BIG 4 28.04.08, 19:07
                            Gość portalu: kowianeczka napisał(a):

                            > mijo81 napisał:
                            > > Teoretycznie nie obchodzi
                            > > ich co wiesz na temat rachunkowości lub prawa tylko to jak
                            szybko
                            > > będziesz potrafił się tego nauczyć.
                            >
                            > Właśnie o to chodzi, że absolwenci kierunków ekonomicznych czy
                            prawniczych nauc
                            > zą się tego szybciej, bo przez 5 lat mieli kontakt z podobnymi
                            zagadnieniami.

                            A ja ci powtórzę po raz kolejny że są jednostki z kierunków
                            egzotycznych które potrafią załapać w jeden rok to co absolwenci
                            ekonomii i prawa przez pięc lat, powtórzę ci że są jednostki z
                            kierunków egzotycznych które nie studiując prawa i ekonomii bardzo
                            dobrze na prawie i ekonomii się znają i powtórzę ci że tą są
                            baaaaaaaaaaaaardzo sporadyczne przypadki i właśnie dla nich jest ta
                            furtka że kierunek studiów się nie liczy.
                            • Gość: kowianeczka Re: Praca w BIG 4 IP: *.lodz.msk.pl 28.04.08, 23:10
                              mijo81 napisał:
                              > A ja ci powtórzę po raz kolejny że są jednostki z kierunków
                              > egzotycznych które potrafią załapać w jeden rok to co absolwenci
                              > ekonomii i prawa przez pięc lat, powtórzę ci że są jednostki z
                              > kierunków egzotycznych które nie studiując prawa i ekonomii bardzo
                              > dobrze na prawie i ekonomii się znają

                              A skąd rekrutujący ma wiedzieć, że ten absolwent pedagogiki ma nieprzeciętną wiedzę na temat podatków, skoro podczas rekrutacji nie ma sprawdzanej merytorycznej wiedzy? Są tylko testy sprawdzające umiejętności werbalne i merytoryczne, ale przecież to coś inngo niż wiedza merytoryczna. O ile absolwent ekonomii czy prawa ma swoją wiedzę potwierdzoną egzaminami ze studiów, to absolwent pedagogiki nie ma tej wiedzy potwierdzonej żadnymi obiektywnymi kryteriami.

                              Dlatego też ta sprawa bardzo mnie dziwi. Gdyby podczas rekrutacji była wnikliwie sprawdzana wiedza merytoryczna, to nie miałabym wątpliwości. Mówię o wnikliwym spawdzeniu, o jakimś pożądnym teście, a nie o jakimś ogólnym i prostym pytaniu w stylu "rodzaje podatków".
                              • mijo81 Re: Praca w BIG 4 29.04.08, 18:48
                                Nie dziw się bo te firmy stawiają na potencjał człowieka a nie na
                                jego wiedzę specjalistyczną.
                                Skoro się tego trzymają to znaczy że to się sprawdza :)
                                • Gość: kowianeczka Re: Praca w BIG 4 IP: *.lodz.msk.pl 29.04.08, 23:47
                                  Potencjał to bardzo ogólne i rozmyte pojęcie. Po pierwsze, wiedza specjalistyczna to przecież też jeden z ważniejszych składników potencjału. Po drugie, od absolwenta studiów oczekuje się posiadania określonej wiedzy, bo przecież przez całe 5 lat zgłębiał określoną dziedzinę nauki. A postawa w stylu "jestem inteligentny i gotowy to nauki" to według mnie za mało do objęcia poważnej pracy. Taka postawa jest chwalebna i wystarczająca, ale tylko dla maturzysty, który ma chęć podjąć studia. Od kandydatów na pracowników należy oczekiwać czegoś wiecej.
                                    • mijo81 Re: Praca w BIG 4 30.04.08, 20:53
                                      Gość portalu: Ann napisał(a):

                                      > Och..znowu Kowianeczka...Bardzo doświadczona przez fora rynku
                                      pracy.
                                      > Mijo 81..Odezwiesz się?

                                      No właśnie się odzywam...:)
                                  • mijo81 Re: Praca w BIG 4 30.04.08, 20:52
                                    Gość portalu: kowianeczka napisał(a):

                                    > Potencjał to bardzo ogólne i rozmyte pojęcie. Po pierwsze, wiedza
                                    specjalistycz
                                    > na to przecież też jeden z ważniejszych składników potencjału. Po
                                    drugie, od ab
                                    > solwenta studiów oczekuje się posiadania określonej wiedzy, bo
                                    przecież przez c
                                    > ałe 5 lat zgłębiał określoną dziedzinę nauki. A postawa w
                                    stylu "jestem intelig
                                    > entny i gotowy to nauki" to według mnie za mało do objęcia
                                    poważnej pracy. Taka
                                    > postawa jest chwalebna i wystarczająca, ale tylko dla maturzysty,
                                    który ma chę
                                    > ć podjąć studia. Od kandydatów na pracowników należy oczekiwać
                                    czegoś wiecej.

                                    No właśnie, ty ciągle lansujesz tezę że wiedza specjalistyczna jest
                                    najważniejsza natomiast BIG4 lansuje tezę wprost przeciwną. I co
                                    więcej, stosują ją w praktyce i co więcej, sprawdza im się w
                                    praktyce :)
                                    Zapraszam do Big4, zobaczysz co tam jest najważniejsze :)
                                  • Gość: ewiewie Re: Praca w BIG 4 IP: *.aster.pl 28.05.08, 15:18
                                    Gość portalu: kowianeczka napisał(a):

                                    > Potencjał to bardzo ogólne i rozmyte pojęcie. Po pierwsze, wiedza
                                    specjalistycz
                                    > na to przecież też jeden z ważniejszych składników potencjału. Po
                                    drugie, od ab
                                    > solwenta studiów oczekuje się posiadania określonej wiedzy, bo
                                    przecież przez c
                                    > ałe 5 lat zgłębiał określoną dziedzinę nauki. A postawa w
                                    stylu "jestem intelig
                                    > entny i gotowy to nauki" to według mnie za mało do objęcia
                                    poważnej pracy. Taka
                                    > postawa jest chwalebna i wystarczająca, ale tylko dla maturzysty,
                                    który ma chę
                                    > ć podjąć studia. Od kandydatów na pracowników należy oczekiwać
                                    czegoś wiecej.

                                    Droga kowariateczko,

                                    proces rekrutacji wygląda tak a nie inaczej w w/w firmach ażeby
                                    zapobiec dostaniu się tam ludziom tak ograniczonym jak Twoja skromna
                                    osoba.

                                    Przede wszystkim każda szanująca się, poważna firma robi to samo,
                                    tj. wie, iż wiedza się DEZAKTUALIZUJE i ludzie, którzy kurczowo
                                    trzymają się tego czego nauczyli się na studiach ciągną firmę w dół -
                                    chyba, że jesteś absolwentem historii ze specjalizacją w historii
                                    starożytnej tudzież patomorfologiem. W tych dziedzinach faktycznie
                                    wiedza zdobyta na studiach posłuży do końca życia.

                                    Chodzi o predyspozycje do przyswajania tej wiedzy i osobowość taką,
                                    żeby się dało współpracować w grupie (np. tak ociężałą umysłowo i
                                    uparta oraz głucha na argumenty osoba jak Ty jest umiarkowanie
                                    wymarzonym członkiem zespołu).

                                    Pozostaje mi życzyć Ci satysfakcjonującej pracy z minimalną ilością
                                    kontaktu z ludźmi - dla dobra ludzkości...

                                    Siedź, pracuj i pisz pierdoły na forach internetowych, interakcje z
                                    żywymi stworzeniami zostaw ludziom bardziej ku temu predestynowanym.

                                    Ciao!
                                    • Gość: kowianeczka do ewiewie IP: *.lodz.msk.pl 29.05.08, 02:53
                                      > Przede wszystkim każda szanująca się, poważna firma robi to samo,
                                      > tj. wie, iż wiedza się DEZAKTUALIZUJE i ludzie, którzy kurczowo
                                      > trzymają się tego czego nauczyli się na studiach ciągną firmę w dół -

                                      Ewiewie, pocieszna jesteś. Kto powiedział, że po skończeniu studiów ludzie przestają się interesować dziedziną, którą studiowali? Ja bym wręcz powiedziała, że czytają aktualną literaturę i śledzą zachodzące zmiany w ich działce. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by w procesie rekrutacji sprawdzać aktualną wiedzę. Nawet jak ktoś przeoczy jakąś nowinkę, to i tak mając gruntowne podstawy wiedzy z danej dziedziny szybciej i efektywniej przyswoi materiał szkoleniowy oferowany pracownikom. A ty jak widzę jesteś zwolennikiem poglądów rodem blondi z HR, że budowanie wieżyczek na AC jest ważniejsze niż gruntowne sprawdzenie wiedzy kandydata. O.K. rozumiem, że oceniłaś problem ze swojego punktu widzenia i twoja wiedza jest ZDEZAKTUALIZOWANA. Nie zadajesz sobie trudu, by być na bieżąco.
                                    • Gość: przyszly_patomorfo Re: Praca w BIG 4 IP: *.centertel.pl 05.08.08, 04:01
                                      O nie. Pomijajac fakt, ze konkretna wiedze patomorfologiczna zdobywa sie na
                                      specjalizacji to wypraszam sobie twierdzenie ze patomorfolog nie musi sie
                                      ustawicznie doszkalac. Postep w genetyce nowotworow, metodach badan(barwienia
                                      immunohistochemiczne, biologia molekularna) powoduje ze patomorfolog musi uczyc
                                      sie non stop. Chyba ze ktos myli patomorfy z sadowka :)
                • mijo81 Re: Praca w BIG 4 26.04.08, 19:48
                  Gość portalu: gong86 napisał(a):

                  > Mijo81 a mozesz mi powiedzieć czy każdy praktykant w audycie
                  (wrzesień
                  > -kwiecień) ma szanse normalne pełne zatrudnienie na stanowisku
                  asystenta, czy
                  > wybierają nielicznych? Czy przed obroną pracy można dostać umowę o
                  pracę??

                  Szanse na każdy, ponieważ generalnie zapraszają na praktyki tyle
                  osób ile chcieliby widzieć na stanowisku asystenta za rok (wyjątkiem
                  jest tu raczej Deloitte). I tak w rzeczywistości jest, to nieliczni
                  odpadają.
                  Przed obroną można dostać umowę o pracę. Wykształcenie wyższe nie
                  jest tu wymagane. Potrzebne jest już natomiast jak będą chcieli cię
                  wysłać na egzaminy na biegłego :)
                  • Gość: hmmmm Re: Praca w BIG 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 22:31
                    Widzę orientujecie sie w tych klockach tutaj. Wiecie moze ile mozna czekac na
                    rozmowe kwalifikacyjna. Przeszedlem testy w jednej z tych firm (zostalem o tym
                    poinformowany) i bylo to prawie 2 tygodnie temu. Czy to normalne ze czasem tak
                    dlugo im zajmuje ustalanie terminow rozmow bo do tej pory nikt sie nie
                    kontaktowal ze mna w tej sprawie. Dzieki za odpowiedzi jakiekolowiek