• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Praca w BIG 4 Dodaj do ulubionych

  • IP: *.b-ras1.blp.dublin.eircom.net 06.01.08, 21:48
    Witajcie,

    Jakich zarobkow mozna spodziewac sie pracujac w firmach Big 4 w
    zaleznosci od stopnia?

    Pozdrawiam,

    Ania
    Edytor zaawansowany
    • 07.01.08, 07:36
      o rany, nie rozumiem twojej wiadomości;

      z tego co wiem, w Big 4 nieźle płacą, więc na pewno wymagana jest
      zdolność logicznego i zrozumiałego wyrażania swoich myśli;

      nie chcę być złośliwy, ale ty chyba nad tą kompetancją musisz
      popracować;

      powodzenia życzę z samego rana;
    • 19.01.08, 17:18
      Myślę że tak od 2000 do 100000 brutto miesięcznie
      • Gość: juliet IP: 62.29.169.* 14.02.08, 16:24
        2000 brutto?? Nie żartuj. Nawet sekretarki tam zarabiają więcej.
        • 08.05.08, 21:41
          Tyle płacą praktykantom
          • Gość: gfdhgfhf IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 07:49
            czesc,
            ostanio aplikowalem do jedenj z tych firm, a od znajomych słyszlem jak placa za praktyki w innych - ja skladalem tylko do jednej.
            zatem: w tym sezonie tzn. po pozytywnej rekrukacji o obecnym czasie wyglada to nastepujaco:
            za praktyki w czasie wakacji otzymuje sie 15zl brutto, ale juz powakacjach podnosza do 20zl brutto za praktyki, czyli jak widac jezeli ktos ma umowe od lica do wrzesnia to mu wczasie praktyki stawka sie zmieni.
            milego dnia
            • 05.06.08, 18:00
              No bo w lato jest łatwiej.....
          • 22.05.09, 11:52
            w zeszlym roku w Ernst & Young, moj kolega dostał po studniach 5.500
            brutto. To calkiem fajna sumka od razu po studiach.
            A do tego placa jeszcze za wszystkie nadgodziny aż do stanowiska
            Seniora

            Z praktyknatami jest inaczej bo oni sa placeni za godziny, czyli ile
            wypracujesz tyle dostajesz.

            • 24.05.09, 00:05
              Senior Asystenta?
    • Gość: mk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.08, 12:18
      Możecie napisać coś więcej nt big 4? niestety nie jestem w temacie a
      szukam interesującej pracy. Będe wdzięczna za informacje i linka.
      Dzięki
      • Gość: nowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.08, 13:21
        big 4 to potoczny angielski skrót na określenie firm audytorsko
        doradczych wielkiej czwórki tj. pricewaterhousecooprers, deloitte,
        ernst & young oraz kpmg, rekrutują osoby z wyższym wykształceniem
        (ale nie ma konkretnych wymogów co do ukończonego kierunku) oraz
        dobrą nawet bardzo dobrą znajomością j. angielskiego albo innego j.
        obcego, umiejętnościami analitycznymi itp. - trzeba przejść sito
        testów, zarobki bardzo zróżnicowane ale początkujący konsultant może
        liczyć na 2500 brutto, praktykant jeszcze na studiach dostaje ok. 15
        zł brutto za godzinę, zarobki wzrastają wraz ze stażem pracy tak że
        o roku dwóch można na stanowisku konsultanta wyciągać ok 3500-4500
        zł brutto, mówię o osobie która zaczyna "od zera", pracownikcy z
        doświadczeniem zarabiają sporo więcej!! do tego bardzo dobry
        socjal:)
        • Gość: gosc IP: 83.238.1.* 21.01.08, 16:01
          Coś Ci się chyba pomyliło. We wrześniu 2005 dostałam u nich
          propozycje pracy bezpośrednio po studiach na stanowisku asystenta i
          wtedy oferowali 4200 brutto to jak tera niby mogą dawać 2500 brutto.
          Jak nic nie wiesz na dany temat lepiej się nie wypowiadaj!
          • 21.01.08, 21:20
            A teraz nawet parę stów więcej
            • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 10:45
              a powiedz mi mijo81, dlaczego BIG4 mnie nie chce, znasz branze wiec
              wytlumacz mi jasno i klarownie:
              absolwentka prawa, obecnie koncze drugiego magistra, praca mgr z
              podatkow, biegly angielski, studia i staze za granica.
              3 lata temu aplikowalam o praktyke, przeszlam testy (PwC oba na
              powyzej 80%), AC, a na rozmowie powiedziano ze mam za malo
              doswiaczenia w podatkach, od tego czasu sie nieco bardziej
              kierunkowo na podatki nakierowalam i nic. ostatnio wyslalam
              aplikacje na asystenta i nic.

              • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 14.02.08, 15:10
                Gość portalu: anka napisał(a):

                > a powiedz mi mijo81, dlaczego BIG4 mnie nie chce,

                Bo widocznie są lepsi od ciebie. Jak firma ma do wyboru pracownika lepszego i gorszego, to wybierze tego lepszego, to chyba jasne.
                • 08.05.08, 21:43
                  A może ona jest za dobra na tą pracę ???
                  • Gość: qaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 01:55
                    z pewnoscia tak jest. Na entry level potrzebuja murzyna, a Ty masz pewnie zbyt
                    'mocny' profil.
                    • 29.06.08, 23:54
                      No z pewnością wolą absolwentów

                      Murzynem to się stajesz od pozycji Seniora, wtedy to dopiero
                      zapieprzasz: robisz swoją robotę, w dodatku sprawdzasz po innych i
                      na koniec wysłuchujesz zjeb od menedżera.
                • Gość: kolarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 20:27
                  Niekoniecznie, z tego co słyszałem liczą się tam znajomości. Co prawda moja
                  znajoma dostała tam pracę, ale -głupio to zabrzmi i wiem że mnie za to zlinczują
                  -ale musiała się oddać pewnemu koleżce. Źródło pewne.
                  • Gość: anka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 23:30
                    A masz jakiś kontakt z tą osobą, która w taki sposób może załatwić tam pracę?
                    Chętnie się piszę na to, podaj kontakt na pw.
                    Z góry dziękuję !
                    • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 16.07.08, 01:03
                      Wstydu nie masz?! Marzy ci się seksafera?!
                      • 13.08.08, 20:05
                        A podobno to ty dawałaś sędziom żeby dostać się na aplikację....ale
                        nie chcieli :)
                        • 19.11.08, 00:44
                          W dzisiejszych czasach najlepiej schować ambicje do kieszeni
                          • Gość: lock IP: 79.162.137.* 05.03.09, 15:10
                            tu nie chodzi o ambicje ale raczej krztę szacunku do siebie
                            • Gość: ahaaw IP: *.171.107.18.static.crowley.pl 06.04.09, 09:41
                              albo to byla prowakacja i ironia (mam nadzieje), albo niektorzy juz w ogole nie znaja takiego slowa jak honor. Nie ma to jak konformizm i dazenie po trupach do celu.
                  • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 16.07.08, 00:58
                    Gość portalu: kolarz napisał(a):
                    > znajoma dostała tam pracę, ale -głupio to zabrzmi i wiem że mnie za to zlinczuj
                    > ą
                    > -ale musiała się oddać pewnemu koleżce. Źródło pewne.

                    Co to znaczy "źródło pewne" - podglądałeś ich w sypialni? Bo nie sądzę, by ta znajoma ci to powiedziała wprost. A jeżeli to zrobił ten facet - to cóż, mężczyzn czasami ponosi fantazja i chwalą się swoimi domniemanymi, niekoniecznie prawdziwymi, podbojami... Trudno mi sobie wyobrazić pewne źródło takich informacji, bo najczęściej takim źródłem jest "świadek ze słuchu", czyli zawistna koleżanka...
                    • 19.07.08, 15:53
                      A ty chcesz pracować w Big4? :)
                  • 19.07.08, 15:51
                    Znajomości???? No może na stanowisko kserownika i bindowacza :)
                  • 22.05.09, 11:58
                    Gość portalu: kolarz napisał(a):

                    > Niekoniecznie, z tego co słyszałem liczą się tam znajomości. Co
                    prawda moja
                    > znajoma dostała tam pracę, ale -głupio to zabrzmi i wiem że mnie
                    za to zlinczuj
                    > ą
                    > -ale musiała się oddać pewnemu koleżce. Źródło pewne.

                    z tego co wiem to proces rekrutacji jest kilkuetapowy i nie da sie
                    go w rzaden sposób obejśc. Moi znajomi ze studiów dostali sie do
                    Ernsta bez zadnych znajomości, wiec takie teksty nie do konca mnie
                    przekonuja
          • 27.01.08, 23:31
            Gość portalu: gosc napisał(a):
            > Coś Ci się chyba pomyliło. We wrześniu 2005 dostałam u nich
            > propozycje pracy bezpośrednio po studiach na stanowisku asystenta
            i
            > wtedy oferowali 4200 brutto to jak tera niby mogą dawać 2500
            brutto.
            > Jak nic nie wiesz na dany temat lepiej się nie wypowiadaj!

            Może koleżance chodziło o pensję praktykanta? To by się 'mniej
            więcej' zgadzało...
            • 31.01.08, 22:01
              To z tego wynika że praktykantom nawet obniżyli :)
        • Gość: juliet IP: 62.29.169.* 14.02.08, 16:26
          konsultant może
          > liczyć na 2500 brutto, praktykant jeszcze na studiach dostaje ok.
          15
          > zł brutto za godzinę, zarobki wzrastają wraz ze stażem pracy tak
          że
          > o roku dwóch można na stanowisku konsultanta wyciągać ok 3500-4500

          Moja droga, masz nieaktualne informacje. Mój mąż jako praktykant
          wyciągał 2500 netto, jak młdoszy konsultant zarabia 4800 brutto.
        • Gość: pak IP: 62.148.79.* 29.07.08, 16:00
          Pierwsza liga to BCG, Booz & Company, McKinsey & Company, and Bain &
          Company
          • Gość: ale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 18:08
            może w konsultingu
            • 06.09.08, 12:34
              nie chyba ale napewno
      • Gość: maggie IP: *.ols.vectranet.pl 21.08.08, 17:53
        witam!
        mijo czy mozesz mi napisac jak wyglada szkolenie w Zakopcu? Jaka jest atmosfera?
        Czy cale "zakopianskie" szkolenie konczy sie egzaminem? A co jesli ktos nie
        zaliczy? Ostatnio slyszalam ze w Gdansku przyjmuja kilkanascie osob. Zapowiada
        sie chyba niezla jazda...
        Pozdrawiam
        • 21.08.08, 22:58
          W tym roku ma trwać aż 4 tygodnie (dla asystentów), atmosfera
          ekstra, ciągłe imprezowanie z przerwami na szkolenia, super żarcie,
          ogólnie ekstra i pełen luz. Tak kończy się ono egzaminem który każdy
          zdaje.
          Właśnie przyjmuja tyle osób bo w mijającym sezonie okazało się że
          były takie braki wśród młodszych asystentów i praktykantów, że
          ludziki nie wyrabiały. Teraz więc dzięki większemu zaciągowi powinno
          być lżej.
    • Gość: Michał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 15:46
      Witam! Jestem studentem V roku uczelni wyższej. Przejrzałem
      wymagania w firmach w Big4 w innych krajach i tam wyraźnie podali
      (wymagania odnośnie średniej z poszczególnych przedmiotów), kto może
      się ubiegac o praktyki, pracę. W oddziałach w PL nie ma tego wymogu,
      a jeśli już pisza ogólnikowo - dobre, bardzo dobre wyniki w nauce.
      Ale jakie to są "dobre, bardzo dobre"? Interesuję się prawem
      finansowym, paroma innymi gałęzami prawa też. Z nich mam dobre i
      bardzo dobre oceny, z pozostałych przedmiotów, które mi nie
      przypadły (typu postepowania administracyjne, informatyka prawnicza,
      etyka, historia powszechna) z kolei gorsze. Czy średnia ok. 4,0
      wystarczy? Czy z góry mnie odrzucą? Żądają w ogóle tych wyników w
      nauce w praktyce czy nie? Domyślam się, że certyfikat z angielskiego
      mnie nie zwolni w testu? A może (CPE na ocenę B) pomoże mi, żeby nie
      odrzucili mojej aplikacji na wstępie i do testów dopuścili? Jak to
      jest?:)

      Dziękuje za cierpliwość:) Jak widac nie jestem obeznany w tego typu
      rzeczach:) Dopiero nie dawno odkryłem firmy Big4. Jeśli to ważne po
      posiadam doświadczenie jako personel pomocniczy z marketach:),
      praktykę w sądzie i pół roku pracy biurowej (1/3 etatu) w firmie
      ojca, ale chciałbym chociaż na praktyki (audyt, podatki) w Big 4 się
      załapać.
      • 04.02.08, 21:58
        po pierwsze - wyluzuj i wyslij aplikacje. Certyfikaty i oceny
        traktuja z przymruzeniem oka, ale nie zaszkodza przeicez, maja swoje
        testy co lepiej cie ocenia.
        Co do placy - naprawde porzadna ALE niech nikt nie mysli ze te
        pieniadze sa za darmo, to wszystko sie odpracowuje. Jak kots nie byl
        w audycie w okresie zamkniecia ksiag, skladania sprawozdan to nie
        wie po prostu nic o tej robocie. Dla podpowiedzi: od 8,30 do 9
        wieczor i 'praca domowa'. Radze omijac audyt bankowy, no chyba ze
        wpatrywanie sie w kilku mb plik excela to wasza pasja - szkoda oczu.
        Paradoksalnie te wszystkie 'atrakcje' malo dotycza osob z
        doswiadczeniem ktore automatycznie maja w zespole w miare normalna
        funkcje a nie bycie murzynem :)
        • Gość: Gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 21:15

          Jesli chodzi o audyt bankowy, to tez zalezy w ktorej firmie, bo nie we
          wszystkich jest gorszy od ogolnego:)
          • 05.02.08, 21:27
            Bankowy jest po prostu nudny jak flaki z olejem :)
      • Gość: I_am_what_I_am IP: *.chello.pl 06.02.08, 02:31
        Mnie przyjęli do jednej z B4 ze średnią ze studiów ok 3,7, więc
        średnia nie ma jakiegoś szczególnego znaczenia. Certyfikat nie
        zwalnia z testu językowego, ale i tak jest on prosty.
        • Gość: mychol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 15:10
          ostatnio pisalem testy w pricewater.... totalna porażka,nie przepuscili mnie nawet do angielskiego... jezeli moge porownac testy w PwC i CapGemini to niebo i ziemia :) spodziewalem sie ze beda na podobnym poziomie, a tu niestety... jak ktos potrafie byc robotem i ciagu 14 minut odpowiedziec na 32 pytania logiczne to gratuluje...
          • Gość: navy-blue IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 15:37
            te testy to bulka z maslem - tez je pisalem pod koniec grudnia w Wawie w PwC,
            ale odpadlem po rozmowie - nie mam szczescia do rozmow, albo czegos mi brakuje
            • Gość: MYCHOL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 19:53
              NIE WYDAJE Mi sie zeby te testy byly takie proste. Ale coz, slabszy szybciej odpada. gdybym sie przygotowal lepiej, moze poszloby dobrze.
              • 07.02.08, 21:50
                Jak je sobie poćwiczysz to potem wydają się banalne
          • Gość: nisei IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.08, 17:49
            Dziękuje za gratulacje:)
      • Gość: Michał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 00:26
        Dzięki za odpowiedź.

        Jeszcze mam pytanko, bo na stronkach firm nic nie jest napisane na
        ten temat.

        Słyszałem, że jak się złoży raz i pójdzie na testy do każdej z firm,
        to potem już nie można nigdy lub przez jakiś czas? Jak to jest?
        Chodzi mi o PwC i Deloitte zwłaszcza. Z góry dziękuję bardzo i
        pozdrawiam
        • Gość: kanomi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 09:02
          w PwC jest tak... jak nie zaliczysz testow analitycznych to juz w zasadzie jest koniec :), jezeli zdasz to piszesz angielski. jezeli go nie zdasz to mozesz go raz poprawic. Jezeli nie zdasz testow analitycznych to nie zamyka ci drogi w 100% do tej firmy. Mozesz ponownie sie ubiegac ale jak masz doswiadczenie 2-3 letnie. wtedy proces rekrutcji wyglada inaczej, nie biora pod uwage tych testow analitycznych.
          jezeli zamierzasz tam startowac, to radze sie dobrze przygotowac do testow. Te przykladowe na ich stronie to bulka z masem. w rzeczywistosci są o wiele trudniejsze. Czasu jest bardzooooo malo na rozwiazanie. powodzenia!
          • Gość: czarna-owca IP: 195.205.141.* 08.02.08, 11:13
            mam pytanie jak wyglada proces rekrutacji dla osób z doświadczeniem
            w księgowości 3-4 lata i dodatkowo ropoczety proces egzaminacyjny
            dla biegłych rewidentów . Czy tego typu firmy sa zainteresowane
            takim kandydatami ?
            • Gość: dsdd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 11:26
              na bank, uderzaj tam smialo juz oszczedzaja na asamym fakcie ze
              zaczales sciezke bieglego
              • Gość: czarna-owca IP: 195.205.141.* 08.02.08, 12:02
                no tak, ale tesciki mnie nie minal :( ? i angielski musi byc
                perfect ?
                • 08.02.08, 21:50
                  Pisałaś testy????? To chcesz być asystentem?
          • Gość: ghg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 02:18
            Mam pytanie a propos formuly testu. Ile jest pytan na ile czasu?
            Czy jest to taki sam SHL jak na przyklad w Nestle, czy moze cos bardziej w desen
            testu P&G?

            Np. Nestle ma werbalny 60 pytan - 22 minuty, numeryczny 40 pytan i tez kolo 30
            minut.
            Test raczej nie przysporzyl mi problemow, wiec dlatego zastanawia mnie Twoja
            opinia o trudnosci tego w PwC.
            • 08.05.08, 21:46
              W PWC jest trudniejszy i mniej czasu
              • Gość: Tza IP: *.acn.waw.pl 14.06.08, 16:51
                Bzdura. Dla obu firm testy przygotowuje SHL.
                • 21.06.08, 15:28
                  Ale w PWC jest trudniejszy
    • Gość: Ikarus-Zemun IK160 IP: *.wro.vectranet.pl 08.02.08, 14:53
      Mam pytanie, cóż to takiego niesamowitego jest w tej czwórce firm audytorskich,
      że większość z was gotowa byłaby nawet zjeść gó.., żeby tylko się tam dostać i
      awansować?
      • Gość: Michał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 17:25
        Bo to gó... ma smak waniliowy:P

        A tak serio:
        - świetny start dla absolwenta (dużo się nauczy)
        - mozliwośc przeniesienia do zagranicznych oddziałów
        - czesto takie firmy finansowują dalsze Twoje dokształcanie się
        - pakiet socjalny
        - bardzo dobre wynagrodzenia, zwłaszcza dla początkujących
        - full profesonalizm, praca nad ciekawymi sprawami
        - renoma, w CV ładnie bedzie wyglądać i może się przyczynić do
        znalezienia poźniej innej fajnej pracy
        - kultura itp.

        Dla mnie, jako tzw. singla (ostatnio modne słowo) praca w sam
        raz,wymagającą (także pod względem czasowym) ale też
        satysfakconująca, dająca możliwość dorobienia się. Każdy chce godnie
        żyć:)
        • 08.02.08, 21:52
          Rozwój zawodowy i kasa. Jeżeli to dla kogoś priorytety to robota
          jest w sam raz :)
        • Gość: Ikarus-Zemun IK160 IP: *.wro.vectranet.pl 09.02.08, 00:06
          > Bo to gó... ma smak waniliowy

          Niezwykle wiele na swój temat tym jednym zdaniem powiedziałeś, jak ci przybędzie
          nieco lat to zrozumiesz co dokładnie... :-]

          > - czesto takie firmy finansowują dalsze Twoje dokształcanie się

          FinanSUją po pierwsze, po drugie chyba nie myślisz, że robią to za darmo i z
          dobrego serca? Z pewnością wiąże się to ze swego rodzaju lojalką.

          > - pakiet socjalny

          Ściema dla absolwentów bez rozeznania na rynku pracy.
          Wytłumacz w czym jest lepsze to, ze firma nie płaci mi części pensji, żeby
          przykładowo opłacać mi MOŻLIWOŚĆ chodzenia na basen, od tego, że mi te pieniądze
          płaci, żebym sam zdecydował, czy pójść na basen, odłożyć, przepić etc?

          > - bardzo dobre wynagrodzenia, zwłaszcza dla początkujących

          Kwestia względna, ja też mam niezłe wynagrodzenie, bez wychodzenia do domu o
          20-tej i myślenia o robocie w domu, czy na wycieczce np.

          > - full profesonalizm, praca nad ciekawymi sprawami

          Co to jest profesjonalizm? Jesteś profesjonalistą bo chodzisz w krawacie,
          szpiczastych półbutach i używasz mądrych angielskich wyrażeń? Czy dlatego, że
          coś umiesz KONKRETNEGO, co da się opisać.
          Śmieszą mnie te nadęte "profesjonalizmy"... przykład z mojego podwórka,
          szkolenie nt unikania zadłużeń i windykacji, okraszone "profesjonalnym"
          słownictwem, z całą tą idiotyczną otoczką psychologiczno-trenerską, wykresami
          etc... koszt prawie 3K na łebka... ja jego treść spiszę prostym językiem w
          punktach na stronie A4, wystarczy zdrowy rozsądek i zaobserwowanie kilku
          rzeczy... po co więc przepłacać.

          > - renoma, w CV ładnie bedzie wyglądać i może się przyczynić do
          > znalezienia poźniej innej fajnej pracy

          Wszystko fajnie, dopóki nie trafisz na gościa, który po twoich złotoustych
          popisach erudycji zapyta "Panie xxx, ale proszę wreszcie powiedzieć, CO PAN
          UMIE!!!???"

          > Dla mnie, jako tzw. singla (ostatnio modne słowo) praca w sam
          > raz,wymagającą (także pod względem czasowym) ale też
          > satysfakconująca, dająca możliwość dorobienia się. Każdy chce
          > godnie żyć

          Ja też singluję, ale nie żyję pracą. W ŻYCIU nie pozwolę sobie na to, żeby dać
          się wyeksploatować i w wieku 35 lat wyglądać jak 45. Liczy sie relacja
          koszt-efekt, którą póki co na szczęście udaje mi się utrzymywać...

          Pzdr
          • 09.02.08, 11:26
            Tak tylko coś dorzucę :)
            Egzaminy do KIBRu są za darmo i bez lojalki.
            Basen jest dodatkiem w bogatszych firmach. Nie ma tak w innych
            firmach że jak nie ma basenu to zarabiasz więcej :)
            Po tej robocie baaaaaaaaaaardzo dużo umiesz.

            Widzę że kolega nie za bardzo się orientuje :)
    • Gość: poziomka IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.08, 09:22
      poza BIG 4 istnieją tez inne firmy audytorskie np hlb , pkf itp. - czy ktos sie
      orientuje jakie tam sa warunki pracy ?
      • 09.02.08, 11:28
        Napewno gorsze niż w Big4 :(
        • Gość: Ewelina IP: *.b-ras1.blp.dublin.eircom.net 10.02.08, 20:08
          Moja znajoma zaczela prace w Ernst jeszcze pod koniec studiow.
          Na poczatek dali jej 3.8 tys brutto.
          Praca min 12, czasem az 17 godzin. Gdzie te wysokie zarobki??
          Oprocz tego, w "wolnym czasie" czy w weekendy wyjazdy integracyjne i
          inne bzdury.
          Oczywiscie zrezygnowala po roku.
          • 10.02.08, 23:12
            No właśnie, w zależności od tego czy ci sie ta robota podoba czy nie
            to o pewnych zaletach wspominasz lub je pomijasz.
            To teraz może od tej "pozytywnej" strony:
            3,8 tys.??? Kiedy to było?? Teraz pierwszoroczny asystent dostaje
            conajmniej 4500. To jest pensja zasadnicza. Jakoś ciężko wspomnieć
            jest o płatnych nadgodzinach (co prawda płacą tylko w dwóch) które
            na poziomie asystenta dają miesięcznie z 1 tys. więcej. A co z
            dietami...to nie ustawowe 23 zł tylko 55 - 100 zł dziennie. Na tym
            dodatkowe parę stów więcej na miesiąc. Więc podsumowując...bez
            problemu doisz o wiele więcej niż płaca zasadnicza.
            Praca po 12 godzin a nawet więcej??? Często tak. Lecz to aż lub może
            tylko przez 6 miesięcy. Drugie 6 miesięcy to już jest lekko lub
            często wręcz opierdzielanie się.
            Wyjazdy integracyjne w weekendy???? Chyba szkoleniowe!!! :) Nikt się
            nie fatyguje na wyjazdy integracyjne odbywające się poza godzinami
            pracy:) A na szkoleniowe tak...bo przygotowują cię do egazminów (za
            darmo) których zdanie daje ci niezłe kwalifikacje.

            Minusów też jest dużo, ale w zależności od tego co dla ciebie jest
            najważniejsze w życiu zawodowym to albo bedziesz tą robotę chwalił
            albo nie :)
            • Gość: luki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 14:49
              witam! moze mi ktos powiedziec jak sie pracuje w PKF consult?
              jakie warunki itp? bede wdzieczny za odpowiedz!
            • 14.02.08, 09:20
              > 3,8 tys.??? Kiedy to było??

              Wcale nie tak dawno, asystent w Ernście w biurze regionalnym
              dostawał na starcie jeszcze mniej. Teraz podobno znacznie
              podciągnęli w górę, ale nadal wypruwa się tam żyły. Znacznie
              rozsądniej gospodarują ludźmi w Deloitte, podobno też w KPMG.

              A co do płatnych nadgodzin - owszem, gdzieniegdzie są, ale tylko
              wtedy jak budżet projektu je przewiduje a menedżer się zgodzi, a to
              zdarza się w ok 1/3 przypadków. Więc ten 1 tys więcej to raczej
              rzadko. Co do diet -zgoda. I nie można zapominać o kilometrówce, na
              niej też można co nieco ugrać (nie dotyczy biur warszawskich, które
              raczej daleko nie jeżdżą).
              • 16.02.08, 13:55
                He he, wiesz co, żaden budżet nie przewiduje nadgodzin...wszystko
                zależy od menedżerów. Jedni pozwlają, inni nie. Z doświadczenia wiem
                że to się może zdarzać w 3/4 przypadków albo i więcej
                Ernst to najwięsza rzeźnia i tam najwięcej obcinają nadgodzin. W
                pozostałych jest znacznie lepiej
                • 18.02.08, 16:59
                  Co do Ernsta to niestety prawda - prawdziwa szkoła (prze)życia.
                  Ciężki był zwłaszcza okres po przejęciu przez Andersena, chociaż
                  teraz też nie jest dużo lepiej.
                  Co do budżetów - pamiętam ten kłopot przy ich układaniu, kiedy dla
                  mnie nie starczało, żebym mógł się zabukować na cały projekt ;)
                  Na szczęście to, co tam było regułą, gdzie indziej jest wyjątkiem.
                  • 18.02.08, 20:46
                    He he, no to rzeczywiście budżety macie nieziemskie.
                    "Gdzie indziej" raczej zależy od menedżera. Jeden pozwoli
                    przekroczyć budżet (oczywiście bez przesady), a inny będzie się go
                    kurczowo trzymał. Poza tym czasami spotykam się z sytuacją że jak
                    klient dużo płaci to budżet się robi większy niż tego wymaga
                    sytuacja...i wtedy menedżer może się czasami pochwalić przed
                    partnerem że zszedł poniżej budżetu :)
                    No więc różnie to bywa
                    • 19.02.08, 16:05
                      Mieliśmy, mieliśmy :) Albo mają, mają.
                      Z tymi budżetami których na mnie nie starczało to trochę kwestia
                      tego, że najgorsze projekty dostawały S1. Ale czasami trafiały się
                      prawdziwe perełki - godzina 23 w piątek, pytanie do menedżera przy
                      wypełnianiu timesheeta - "ile nadgodzin przewiduje budżet?" -
                      "pieprzyć budżet, wrzucajcie wszystko". I tak przez trzy tygodnie,
                      łącznie z weekendami. Ale to był tylko jeden raz. A tak to skapywało
                      po kilka godzin.
                      Ano różnie bywa.
                      • 04.11.09, 20:06
    • 13.02.08, 15:25
      BIG4 czy Zdzisiek Konsaltink obiecują, że poinformują o wynikach
      rekrutacji... Od grudnia czekam (no może już nie czekam, bom jakoś
      mało zainteresowany) na odpowiedź po Assessment Centre. Obiecali, bo
      oni zawsze dzwonią przecież......
      • Gość: lukkkk4234 IP: 57.66.197.* 14.02.08, 10:20
        niedlugo jade do kpmg na rozmowe o prace, nie oczekuje nie wiadomo
        czego. Pensja jest ok ale x razy slyszalem o nieplatnych
        nadogdzinach, nawet w usa w big4 przegralo pozew i wyplacili potezne
        odszkodowania za to. Wiec jak kots mowi ze w 2 z 4 placa za overtime
        to niech powie w jakich.
        Co do etyki pracy wiem ze w Ernst potrafi byc rzeznia, ale wiadomo
        wszystko zalezy od projektu jak wszedzie.
        Rozwoj jako taki, coz na pewno w kwesti bieglego / acca jest to
        atrakcyjne, centra bpo nie maja tu nic do zaproponowania.
        I smieszy mnie troche ta magiczna aura roztaczana nad tymi firmami.
        Te pieniadze nie sa za darmo i nie ma co idealizowac. Sa na swiecie
        inne firmy, dobry pzedstawiciel handlowy robi wiecej niz pracownik
        tyrajacy w big4 dzien w dzien.
        • Gość: zx83 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.08, 12:12
          W którym mieście masz rozmowę?
        • 16.02.08, 13:57
          Nawet na budowie można więcej zarobić :)
          • Gość: lala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 20:46
            a skąd o tym wszystkim wiesz? jak tam jest i wogole?
            • 17.02.08, 15:20
              Na budowie ???? A pracuję tam to wiem :)
      • 19.11.08, 01:35
        Ja tak miałem po pierwszym etapie "Grasz o Staż". Wybrali mnie na praktykę,
        pojechałem na rozmowę i do dzisiaj czekam na odpowiedź
    • Gość: juliet IP: 62.29.169.* 14.02.08, 16:24
      4500-4800 na stanowisku asystent 1.
      • Gość: maly80 IP: *.static.213-200-214-233.cybernet.ch 20.02.08, 23:39
        manager 18000PLN (tak po 3-5 latach) od rozpoczecia pracy
      • Gość: abc123 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 04:31
        mniemam, ze ta kwota dotyczy stanowiska w dziale audytu/podatkow? i jest netto??
        • Gość: maly80 IP: *.static.213-200-214-233.cybernet.ch 21.02.08, 18:13
          w audycie. Kwota jest brutto dla pierwszorocznego managera, ktory
          dosycz szybko awansowal. Poza tym jezeli przekraczasz 3 prog
          podatkowy definicja kwoty netto nie ma sensu bo najpierw wchodzisz w
          2 prog i placisz 30% potem odpada ci ZUS (2 filar a 1 jest
          redukowany) a potem jeszecze 3 prog i placisz 40%. Czasem czesc
          przychodow pracodawca moze potraktowac jako przeniesienie praw
          autorskich i wtedy placisz efektywnie tylko 75% podatku, bo zgodnie
          z prawem masz 50% kosztow uzyskania przychodu. Tak wiec kwocie
          18000PLN odpowiada kwota netto z przedzialu ok. 11000-14000PLN.
    • 14.02.08, 20:13
      Czy może ktoś był na praktykach lub pracował w tym dziale? Jak jest?
      • Gość: test IP: *.techentrance.com 08.05.08, 22:14
        test
      • Gość: monique IP: 87.204.126.* 16.08.08, 11:31
        Hej czy ktoś orientuje się na czym dokładnie polega praca w dziale podatkowym w E&Y. Czy wymagane jest robienie tylu nadgodzin co na przyklad w audycie? Dzieki za odp.
        • 21.08.08, 23:01
          Zapewne obejmuje obsługę podatkową firm (opinie, przeglądy itp.)
          Napewno nie ma takiej jazdy jak w audycie
    • Gość: orzeszek IP: 195.205.141.* 19.02.08, 09:15
      witam , czy ktos mogłby udzielic informacji na temat pracy w bdo -
      tzn. zrobki , atmosfera ? jak sie ma ta firma do big 4 ?
      • 01.03.08, 15:02
        To co wiem to napewno to że mniej płacą :)
        • Gość: alla IP: *.chello.pl 24.04.08, 10:23
          witam, mam pytanie do Was wszystkich, ale w szczególności do mijo81, która, jak
          zdążyłam zauważyć, nieźle orientuje się w temacie...

          Jakich zarobków można spodziewać się na praktykach w big4, interesuje mnie
          szczególnie PwC, bo tam złożyłam aplikacje.

          Aha, jakich pytań można spodziewać się na ostatnim etapie rekrutacji, tj.
          rozmowie z partnerem/dyrektorem? Czy są to pytania merytoryczne, czy raczej dot.
          CV itp. jak na etapie Assessment Center? Czy partner/dyrektor zada mi pytanie o
          oczekiwane wynagrodzenie?

          Pierwszy raz aplikuję na praktyki, mam nadzieję, że ktoś rozwieje moje
          wątpliwości :) Z góry dziękuję, pozdrawiam!
          • 24.04.08, 22:13
            Nie która tylko który....

            Miesięcznie między 2000-2500

            Pytania może ci zadać bardzo różne. Powielić te typowe o twoją pracę
            w grupie, inicjatywę i inne bzdury jak również wymyślić coś nowego.
            Merytoryczne również - ale wątpię żeby były jakieś szczególnie
            trudne.

            Raczej nie zada ci pytania o oczekiwania finansowe. Stawka jest
            jednakowa dla wszystkich praktykantów. Nie dostaniesz ani więcej ani
            mniej.
            • Gość: Bartek IP: *.mofnet.gov.pl 25.04.08, 13:04
              Wynagrodzenie o którym piszesz to brutto, czy netto??
              • 26.04.08, 19:13
                Gość portalu: Bartek napisał(a):

                > Wynagrodzenie o którym piszesz to brutto, czy netto??
                Oczywiście że brutto :)
            • Gość: alla IP: *.chello.pl 25.04.08, 21:59
              mijo81, dziękuję bardzo za szybką odpowiedź i przepraszam za tę nieefektowną
              pomyłkę!

              Jak to jest z pytaniami merytorycznymi - może mi partner/dyrektor jakiś case
              kazać rozwiązać? Czy pytać np. o różnice między msr/mssf a UoR, czy o
              rozwiązania zaproponowane w msr nr...? A może ewentualnie tylko będzie się np.
              starał zorientować jakiego typu miałam na studiach przedmioty i w czym mogłabym
              być dobra? Już sama nie wiem co o tym myśleć, z tego co pamiętam to panie z hr
              twierdziły, że nie trzeba mieć wiedzy specjalistycznej, a także że zdarza się,
              że osoby po "egzotycznych" kierunkach bez takowej wiedzy mają również szanse.
              Ktoś mi pomoże?

              No i ostatnie pytanie: dużo osób odpada już na tym ostatnim etapie? Są do tego
              policzone jakieś jawne statystyki?

              Pozdrawiam :)
              • 26.04.08, 19:41
                Gość portalu: alla napisał(a):

                > mijo81, dziękuję bardzo za szybką odpowiedź i przepraszam za tę
                nieefektowną
                > pomyłkę!
                >
                > Jak to jest z pytaniami merytorycznymi - może mi partner/dyrektor
                jakiś case
                > kazać rozwiązać? Czy pytać np. o różnice między msr/mssf a UoR,
                czy o
                > rozwiązania zaproponowane w msr nr...? A może ewentualnie tylko
                będzie się np.
                > starał zorientować jakiego typu miałam na studiach przedmioty i w
                czym mogłabym
                > być dobra? Już sama nie wiem co o tym myśleć, z tego co pamiętam
                to panie z hr
                > twierdziły, że nie trzeba mieć wiedzy specjalistycznej, a także że
                zdarza się,
                > że osoby po "egzotycznych" kierunkach bez takowej wiedzy mają
                również szanse.
                > Ktoś mi pomoże?
                >
                > No i ostatnie pytanie: dużo osób odpada już na tym ostatnim
                etapie? Są do tego
                > policzone jakieś jawne statystyki?
                >
                > Pozdrawiam :)

                Niestety, nie dam ci jednoznacznej odpowiedzi w kwestii pytań
                merytorycznych bo naprawdę jest bardzo różnie i to zależy od
                człowieka który z tobą przeprowadza rozmowę. Jeden ci się może
                zapytać tylko czy wiesz cokolwiek na temat rachunkwości a inny
                zacznie "ostre przepytywanie". Naprawdę, jest bardzo różnie. Wiem to
                z własnego doświadczenia i doświadczenia innych. Ale szczerze
                mówiąc, jeśli te pytania merytoryczne padną to nieoczekiwałbym że
                będą jakoś niebiańsko trudne :)

                Teoretycznie sznase są równe, jednakże trzeba pamiętać że
                przynajmniej część menedżerów/partnerów wolałaby widzieć u siebie
                osoby już z pewną nabytą wiedzą a nie tych co nie wiedzą nawet co to
                debet a co to kredyt. Więc jeśli jesteś po "egzotycznym" kierunku to
                mimo tego wypadałoby coś wiedzieć na temat rachunkowości. I na
                rozmowie bardzo ważne jest aby romówcy podkreślić iż pomimo że się
                nie studiowało rachunkowości to orientujesz się w tych sprawach. To
                naprawdę pomaga. Mi pomogło, innym również :) Ale jeśli jednak nie
                wiesz co to debet a co to kredyt to się nie przejmuj, bo takie osoby
                również łapią się do audytu. Tylko pamiętaj, że to są wyjątki a nie
                reguła.

                Chyba nikt takich statystyk nie prowadzi. Ale na ostatnim etpie
                zostaje najmniej ludzi więc i też najmniej odpada.

                A do której firmy i w którym mieście startujesz?
                • Gość: alla IP: *.chello.pl 26.04.08, 21:28
                  Mijo81, dziękuję raz jeszcze za wyczerpujące informacje.

                  Studiuję na kierunku ekonomicznym, ale nie rachunkowym.
                  Aplikacja dot. działu audytu (PwC).

                  Zdaję sobie sprawę, że rozmowa z partnerem/dyrektorem tak naprawdę jest pochodną
                  wielu czynników - w tym jego osobowości, aktualnych potrzeb w firmie, innych
                  kandydatów, a także tych bardziej prozaicznych typu aktualny humor partnera,
                  tego, że ktoś nadawał na tej samej fali albo nie... Ciekawi mnie tylko czy
                  generalnie wiadomo coś o pewnych prawidłowościach dot. zatrudniania. Z moich
                  doświadczeń wynika, że wieści zasłyszane są bowiem różne: jedni twierdzą, że
                  będąc już na tym etapie rozmowa jest praktycznie formalnością, a drudzy
                  przeciwnie, że na tym etapie bardzo dużo ludzi odpada, bo nie można się
                  podratować np. drugim zadaniem i jest to etap najbardziej nieobiektywny...
                  Prawda, jak zwykle pewnie leży po środku... A może się mylę?

                  Czy początkowe szkolenia merytoryczne obejmują również praktykantów? Jeśli tak
                  to ile one trwają?

                  Pozdrawiam


                  • 27.04.08, 11:46
                    Gość portalu: alla napisał(a):

                    > Mijo81, dziękuję raz jeszcze za wyczerpujące informacje.
                    >
                    > Studiuję na kierunku ekonomicznym, ale nie rachunkowym.
                    > Aplikacja dot. działu audytu (PwC).
                    >
                    > Zdaję sobie sprawę, że rozmowa z partnerem/dyrektorem tak naprawdę
                    jest pochodn
                    > ą
                    > wielu czynników - w tym jego osobowości, aktualnych potrzeb w
                    firmie, innych
                    > kandydatów, a także tych bardziej prozaicznych typu aktualny humor
                    partnera,
                    > tego, że ktoś nadawał na tej samej fali albo nie... Ciekawi mnie
                    tylko czy
                    > generalnie wiadomo coś o pewnych prawidłowościach dot.
                    zatrudniania. Z moich
                    > doświadczeń wynika, że wieści zasłyszane są bowiem różne: jedni
                    twierdzą, że
                    > będąc już na tym etapie rozmowa jest praktycznie formalnością, a
                    drudzy
                    > przeciwnie, że na tym etapie bardzo dużo ludzi odpada, bo nie
                    można się
                    > podratować np. drugim zadaniem i jest to etap najbardziej
                    nieobiektywny...
                    > Prawda, jak zwykle pewnie leży po środku... A może się mylę?
                    >
                    > Czy początkowe szkolenia merytoryczne obejmują również
                    praktykantów? Jeśli tak
                    > to ile one trwają?
                    >
                    > Pozdrawiam
                    >
                    >
                    No to skoro jest to kierunek ekonomiczny to napewno będzie ci
                    łatwiej.
                    Ja bym się skłaniał ku temu że romowa kwalifikacyjna jako ostatni
                    etap nie jest do odsiewu kandydatów. To robi się na poprzednich
                    etapach. Generalnie to nie jest formalność ale z pewnością z puli
                    kandydatów więcej z nich dostaje oferty niż nie.
                    Tak, szkolenia merytoryczne obejmują również praktykantów. Trwają
                    gdzieś z tydzień i odbywają się w jakimś wypasionym hotelu :)

                    A w którym mieście aplikujesz do PWC?
                    • Gość: alla IP: *.chello.pl 27.04.08, 23:05
                      Tak sobie właśnie myślę, że nie mogą zapraszać tłumów na tę rozmowę. Przecież po
                      pierwsze każdy etap rekrutacji to jest dla nich koszt - i nie chodzi mi tu o
                      lunch, ciasteczka, zwrot za dojazdy czy rozmowy telefoniczne żeby się umówić na
                      spotkanie, ale przede wszystkim konieczność rezerwacji powierzchni biurowej, no
                      i czas pracownika... Tymbardziej partnera/dyrektora... Skoro zaprosili do
                      ostatniego etapu - to widocznie coś w kimś zobaczyli i są szanse, że partner to
                      potwierdzi, czyż nie?

                      Z drugiej strony, może mało rozsądnie, obawiam się tego etapu. Stąd też moje
                      pytanie - czy jeśli odpadnę to mam jeszcze szanse do tego biura startować? Jeśli
                      tak - to znów trzeba przejść AC i rozmowę z partnerem (tym samym...), tak?

                      (Pozwolisz, że to w którym mieście aplikuję pozostawię w tajemnicy do czasu
                      uzyskania wyników ;) )

                      Pozdrawiam
                      • 28.04.08, 19:47
                        Wiesz co, tu też o to chodzi że 3 lub 4-etapowa rekrutacja
                        straciłaby sens skoro i tak większość odpadałby na ostatnim etapie.
                        Również mają na względzie czas partnera/dyrektora którego godzina
                        pracy kosztuje tyle co dwie dniówki asystenta :).
                        Możesz startować jeszcze raz ale (jeżli dadzą ci szansę) to
                        pozostaje ci tylko rozmowa z partnerem.
                        I wiesz co, partnerzy i dyrektorzy nie zawsze mają czas więc nie
                        zdziw się jak ostatni etap będziesz miał "tylko" z menedżerem.
                        A nie próbowałaś aplikować do innych z BIG4? Poza PWC polecałbym ci
                        też KPMG........E&Y to rzeźnia a Deloitte ma kretyński system
                        ptaktyk. Ale po praktyce w jednej z nich przyjęliby cię z otwartymi
                        rękoma do innej :)
                        To chociaż powiedz czy to Wawa czy nie :) Bo w stolicy to jest
                        masówa a w biurach regionalnych jest trochę inaczej
                        • Gość: alla IP: *.chello.pl 28.04.08, 20:27
                          Pocieszyłeś mnie tą swoją wypowiedzią. Przyznam, że miło czuć się tą wybraną do
                          ostatniego etapu... ;) Swoją drogą może i bym wolała wiedzieć, że rozmawiam z
                          "tylko menedżerem", a nie stresować się na samą myśl o tych wyższym stopniem.

                          Co do prób gdzie indziej - jakoś mam sentyment do PwC... Co więcej, moim zdaniem
                          mają najlepszy PR i wydają się być najbardziej "prostudenccy".
                          A dlaczego tak negatywnie oceniasz E&Y? Co jest nie tak z praktykami w Deloitte?

                          Powiem czy to centrala, czy biuro regionalne, ale dopiero po rozmowie - po
                          długim weekendzie. Cierpliwości :)

                          Pozdrawiam
                          • 29.04.08, 18:44
                            Jeśli dostaniesz się do PWC to nie ma sprawy, ale jeśli nie to warto
                            byłoby spróbować gdzie indziej po to żeby po skończonych tam
                            praktykach startować do PWC do razu na stanowisko asystenta (pewnie
                            by cię przyjęli) i nie traciłabyś roku.
                            E&Y to rzeźnia, chcą ludzi z robotą zajechać a w Deloitte jesteś
                            praktykantem "na telefon" - dzwonią do ciebie jak mają robotę, jak
                            nie to siedź w domu
                            • Gość: alla IP: *.chello.pl 30.04.08, 16:10
                              Pewnie masz rację. Wolałabym dostać się do PwC - co oczywiste - oszczędziłoby mi
                              to sporo niepotrzebnego stresu rekrutacyjnego... a jeśli tam mnie nie zechcą...
                              cóż, trzeba będzie zastanowić się nad ewentualną inną ścieżką do big4 ;)Zresztą
                              mam nadzieję, że po rozmowie wywnioskuję czy tak, czy nie i potoczy się to
                              odrobinę szybciej. W pewnym sensie już się nie mogę doczekać, chciałabym mieć to
                              za sobą...

                              Swoją drogą, ile ludzie czekają na wyniki z tego ostatniego etapu?Tydzień? Dwa?

                              Co do E&Y - nie jesteś pierwszą osobą, od której słyszę negatywne opinie. Kiedyś
                              mówiło się o Andersenie, może teraz przez to taką opinię zyskał Ernst, który
                              przygarnął pracowników z tonącego okrętu... Ale o Deloitte nic negatywnego nie
                              słyszałam, stąd też jestem zaskoczona, że stosują takie praktyki... A właściwie
                              to oceniasz big4 na podstawie własnych doświadczeń? Miałeś okazję być insiderem?

                              Pozdrawiam
                              • 30.04.08, 20:47
                                Z tym czekaniem to jest bardzo różnie. Zależy od tego jak bardzo im
                                się spieszy i jak bardzo im zależy na tobie. Dopiero mamy koniec
                                kwietnia więc rekrutacja zapewne jeszcze trwa. Podejrzewam że zanim
                                dadzą ci odpowiedź to będą jeszcze chcieli dać sznasę innym
                                kandydatom a pewnie wielu z nich nie ma za sobą nawet pierwszego
                                etapu...więc może im się zbytnio nie spieszyć. Jednak jeśli z
                                różnych względów będzie im zależeć na tobie i jeszcze im powiesz że
                                masz oferty z innych firm Wielkiej Czwórki to mogą się odezwać
                                bardzo szybko :)

                                E&Y to rzeczywiście porażka. Nie chociaż świadczy o tym fakt że inne
                                firmy Big4 zasilane są jej pracownikami a nie na odwrót.
                                Co do Deloitte to nie jest zły (choziaż kiepska płaca) ale ich
                                system praktyk sprawia że z tych 5-6 miesięcy praktyk efektywnie
                                przepracujesz połowę a drugą połowę siedzisz w domu (oczywiście za
                                to ci nie płacą).

                                Big4 oceniam na podstawie własnych doświadczeń jak i doświadczeń
                                znajomych których mam/miałem w każdej z nich :)
                                • Gość: alla IP: *.chello.pl 06.05.08, 17:27
                                  Jestem już po "partner interview"... Trzeba przyznać, że atmosfera była całkiem
                                  miła... Może oprócz dziwnego momentu, w którym przechodząc przez open space'y
                                  czułam jak kilka osób z zaciekawieniem mi się przygląda... (ale to przecież nie
                                  wina rozmowy ani tego partnera ;) ). Nie miałam na rozmowie żadnego pytania
                                  merytorycznego, za to przez ponad godzine opowiadałam o temacie pracy
                                  magisterskiej (nie jest związany z audytem, ani nawet szeroko pojętą
                                  rachunkowością...). Popełniłam kilka klasycznych (chyba) błędów, więc nie wiem
                                  czy się uda. Tak czy inaczej było to ciekawe przeżycie... Proszę trzymać kciuki!
                                  Teraz pozostaje mi oczekiwać na wyniki - mijo81, czy z Twoich doświadczeń
                                  wynika, że zazwyczaj wysyłają wyniki w miarę szybko (1-2 tyg), czy raczej nie ma
                                  co liczyć na takie tempo?
                                  Poza tym ciekawi mnie czy obecnie pracujesz w PwC. A może pracowałeś?
                                  Pozdrawiam
                                  • 06.05.08, 19:47
                                    No wiesz, jak przez open space przechodzi obca osoba, którą widzi
                                    się pierwszy raz w życiu to nie ma się co dziwić że skupili swoją
                                    uwagę na tobie. Ty byś podobnie zareagowała w takiej sytuacji :)
                                    A jakie błędy popełniłaś? :)
                                    Trzymam kciuki :)
                                    Wiesz co, z tą odpowiedzią to mogą się zbytnio nie spieszyć bo
                                    rekrutacja pewnie dalej trwa i będzie trwać może nawet do końca
                                    wakacji. Ale jeśli z jakiś przyczyn będzie im bardzo zależyć na
                                    Tobie to pewnie odezwią się bardzo szybko.
                                    Nie pracowałem nigdy w PWC i nie pracuję...przynajmniej narazie :)
                                    • Gość: alla IP: *.chello.pl 06.05.08, 22:40
                                      Faktycznie może i racja z tym open space'em... Wtedy jednak odebrałam to
                                      negatywnie - bo poczułam się oceniana nie przez 1 osobę, a co najmniej kilka ;)
                                      Co do błędów... Czytałam dziś - już po rozmowie - jakiś artykuł o typowych
                                      rzeczach, które mogą zaważyć na decyzji... No i oczywiście popełniłam większość
                                      "przewinień". Były to rzeczy w mojej ocenie drobne i nieistotne - typu
                                      przychodzenie 15 minut przed czasem (nie jest ponoć w dobrym tonie), przerwanie
                                      komuś zdania (a jak osoba tłumaczy mi rzeczy, które są dla mnie oczywiste i
                                      chciałam to podkreślić...) itp.
                                      Poza tym o audycie jako takim, ani o rachunkowowści nie było mowy, więc nie
                                      powiedziałam nic o tym, czym się kiedyś prywatnie interesowałam - czyli
                                      porównaniem rozwiązań zaproponowanych w różnych aktach prawnych (GAAP, UoR, IAS)
                                      dot. głównie sprawozdań skonsolidowanych spółek. Za to rozmawialiśmy na, w mojej
                                      opinii, nieistotne zupełnie tematy - no i nie związane z polityką ani
                                      działalnością firmy. Ogólnie mam wrażenie, że mogłam się znacznie lepiej
                                      zaprezentować, no i przede wszystkim od zupełnie innej strony. Pewnie
                                      człowieczek sobie myśli, że faktycznie nie wiem co to Winien a co Ma... ;)
                                      Najgorsze jest to, że zupełnie straciłam poczucie czasu - i w którymś momencie
                                      pan mi przerwał i stwierdził, że już niestety musimy kończyć... A ja właśnie
                                      zaczynałam się rozkręcać i miałam nawiązywać do tej rachunkowości... ;)
                                      Bardzo ciekawa jestem jak zostanę oceniona. Pewnie feedback i tak będzie nie do
                                      zdobycia... Ale jakakolwiek decyzja też jest pewną wskazówką.
                                      Co do odpowiedzi - to niestety się z Tobą zgadzam... Zapewne trochę poczekam.
                                      Wątpię, by zależało im właśnie na mnie - bo też nie wyróżniłam się jakoś
                                      szczególnie - głównie z uwagi na fakt, że rozmawiając o abstrakcyjnym zupełnie
                                      temacie pracy mgr i cechach, jakie powinien mieć praktykant, chyba jakoś ciężko
                                      się wyróżnić... :]
                                      Niemniej jednak pan był bardzo profesjonalny i nie dał po sobie poznać ile osób
                                      przede mną mówiło te same utarte frazesy :)) No cóż, pierwsze koty za płoty, to
                                      moja pierwsza rekrutacja - miejmy nadzieję , że z każdą kolejną będzie lepiej!
                                      A rozumiem, że działasz w konkurencji (inna firma z big4?)
                                      Pozdrawiam :)
                                      • 07.05.08, 21:39
                                        Każdy po rozmowie ma wrażenie że się mógł lepiej zaprezentować :)
                                        No o feedback będzie ciężko bo mało komu chce się go przygotowywać,
                                        nawet partnerzy po rozmowie z kandydatem często wysyłają do kadr co
                                        najwyżej parę lakonicznych zdań, z których sensowne jest tylko czy
                                        do przyjęcia czy do odrzucenia.
                                        No to w oczekiwaniu na wyniki aplikuj do konkurencji
                • Gość: spys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 22:34
                  czesc, chcialbym sie dowiedziec czy te wszytkie informacje ktore sa tutaj
                  zawarte np nadgodzin, zarobkow dotycza tylko pracy w dzialach audutu i doradztwa
                  podatkowego? czy podobnie jest tez w innych dzialach np obslugi transakcji czy
                  chocby zarzadzania ryzykiem i czy jest tam duzo trudniej sie dostac, bo z tego
                  co mnie sie wydaje to raczej wiekszosc oob ubiega sie tam o prace, praktyki w
                  audycie, a tam z kolei zawsze bylo zapotrzebowanie?

                  dziekuje i pozdrawiam
              • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 27.04.08, 01:13
                Gość portalu: alla napisał(a):
                > że osoby po "egzotycznych" kierunkach bez takowej wiedzy mają również szanse.

                Mam pytanie, jaką korzyść ma firma z zatrudniania osób po kierunkach dalece odbiegających od przedmiotu jej działalności, np. jak osobę po pedagogice zatrudnia się w dziale audytu czy doradztwa podatkowego? Trudno mi to sobie wyobrazić. Pytam bez żadnej złośliwości, chcę wiedzieć czym to jest uwarunkowane. Brakuje absolwentów kierunków ekonomicznych i prawniczych? Nawet jak są szkolenia przed podjęciem pracy, to przecież wiadomo, że z osobą po pedagogice ciężej się pracuje, bo trzeba ją uczyć od podstaw.
                • 27.04.08, 11:57
                  Gość portalu: kowianeczka napisał(a):

                  > Gość portalu: alla napisał(a):
                  > > że osoby po "egzotycznych" kierunkach bez takowej wiedzy mają
                  również sza
                  > nse.
                  >
                  > Mam pytanie, jaką korzyść ma firma z zatrudniania osób po
                  kierunkach dalece odb
                  > iegających od przedmiotu jej działalności, np. jak osobę po
                  pedagogice zatrudni
                  > a się w dziale audytu czy doradztwa podatkowego? Trudno mi to
                  sobie wyobrazić.
                  > Pytam bez żadnej złośliwości, chcę wiedzieć czym to jest
                  uwarunkowane. Brakuje
                  > absolwentów kierunków ekonomicznych i prawniczych? Nawet jak są
                  szkolenia przed
                  > podjęciem pracy, to przecież wiadomo, że z osobą po pedagogice
                  ciężej się prac
                  > uje, bo trzeba ją uczyć od podstaw.

                  Ano dlatego, że oficjalnie najważniesza jest osobowość a nie
                  kierunek studiów. Jeśli ktoś po pedagogice okazuje się na rozmowach
                  osobą bardzo błyskotliwą, kontaktową, chcącą się uczyć i dokształcać
                  w dziedzinie audytu/podatków to napewno jest to lepszy kandydat niż
                  absolwent ekonomii czy prawa który ze studiów niewiele pamięta a do
                  tego jest apatyczny i sprawiający wrażenie otępiałego :)
                  No i zdarzało się że osoba po egzotycznym kierunku po roku pracy
                  okazywała się lepsza od współpracowników ze swojego poziomu, którzy
                  kończyli kierunki ekonomiczne.
                  • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 27.04.08, 17:19
                    Jeżeli mamy przyjąć, że absolwent pedagogiki wie więcej na temat ekonomii od absolwenta ekonomii, tudzież absolwent pedagogiki wie więcej na temat prawa podatkowego od absolwenta prawa, to popadniemy w niezłą paranoję. Owszem, samego prawa podatkowego da się nauczyć w kilka miesięcy, ale potrzebne jest na to szersze spojrzenie - związki prawa podatkowego z innymi gałęziami prawa czy też ogólne zasady wykładni prawa - tego absolwent pedagogiki nie wie.

                    Owszem, może się zdarzyć jakiś niekumaty absolwent prawa, ale to jeszcze nie uzasadnia szukania pracowników spośród "egzotycznych" kierunków. Po prostu trzeba się rozejrzeć za innym absolwentem prawa, a tych przecież nie brakuje.

                    Dlatego dziwi mnie ta sytuacja. Bo 5 lat studiów nie da się nadrobić jakimś kilkutygodniowym czy nawet kiilkumiesięcznym szkoleniem. A trudno opowiadać się za rozwiązaniem, że w przedszkolach dziećmi mają opiekować się prawnicy, a pedagodzy mają pracować w firmach zamujących się prawem podatkowym. Jak na ironię, do pracy w przedszkolu trzeba mieć pedagogiczne wykształcenie, bo takie są bezwzględne wymogi, których nie sposób obejść.
                    • 27.04.08, 18:09
                      No pisałem że teoretycznie najważniejsza jest osobowość a nie wiedza
                      akademicka i to jaki kierunek skończyłeś. Teoretycznie nie obchodzi
                      ich co wiesz na temat rachunkowości lub prawa tylko to jak szybko
                      będziesz potrafił się tego nauczyć.

                      A tak poza tym...żeby mieć wiedzę na jakiś temat wcale nie trzeba
                      tego studiować.

                      I tak jeszcze poza tym....te rozważania są czysto teoretyczne
                      ponieważ ilu absolwentów pedagogiki startuje do doradztwa
                      podatkowego czy audytu...może 0,01% z nich ! Ale ilu z tych co
                      aplikuje przyjmują.....może 0,01% z nich albo i mniej.
                      • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 27.04.08, 23:09
                        mijo81 napisał:
                        > Teoretycznie nie obchodzi
                        > ich co wiesz na temat rachunkowości lub prawa tylko to jak szybko
                        > będziesz potrafił się tego nauczyć.

                        Właśnie o to chodzi, że absolwenci kierunków ekonomicznych czy prawniczych nauczą się tego szybciej, bo przez 5 lat mieli kontakt z podobnymi zagadnieniami.
                        • Gość: prawnik UG IP: *.chello.pl 27.04.08, 23:15
                          Z tego co zdazylem zauwazyc, problem pewnie polega na tym, ze kowianeczka
                          odpadla na ktoryms z wczesniejszych etapow i wkurza sie, ze moze kogos nie po
                          prawie przyjeli. Ehh!
                          • Gość: kowianczka IP: *.lodz.msk.pl 27.04.08, 23:21
                            Bawisz się w jasnowidza? Nigdy nie startowałam do BIG4, jak byś czytał moje inne posty to byś wiedział, że nie jestem dosypozycyjna czasowo i pracy na cały etat nie mogę podjąć.
                            • 28.04.08, 19:11
                              A to ci szkoda że mądrzejsi z grona absolwentów pedagogiki
                              zabaierają pracę głupszym z grona abslowentów prawa i eknomii?
                            • Gość: c_o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 00:50
                              Taki komentarz do całego wątku.

                              Osobiście uważam, że rozbudowany system rekrutacyjny w dużym stopniu odgrywa taką rolę jaką ma odgrywać - wyszukanie osób, które mają potencjał, a niekoniecznie wiedze specjalistyczną.
                              Po pierwsze, jeśli ktoś przechodzi testy numeryczne, które moim zdaniem (wbrew opinii wielu osób) są trudne, to o czymś świadczy. Nie sądzę, że wiele osób np po studiach stricte humanistycznych będzie w stanie je przejść (ktoś ma umysł ścisły albo nie ma), ale jeśli ktoś je przejdzie, to tym bardziej może być uznany za ciekawą jednostkę.
                              Po drugie, wiedza. Nie wiem jak jest z programami studiów na innych uczelniach, ale mam znajomych na uczelniach technicznych i mieli np podstawy ekonomii i pokrewne. Poza tym wystarczy czytać co tydzień Newsweeka czy inną prase, żeby orientować się w tym co sie dzieje w gospodarce jak i w pewien sposób "oswoić się" z terminologią (szczególnie teraz, gdy dużo mówi się o ekonomii, chociażby w kontekście rozwoju Chin). Jeśli dodać do tego, że np ktoś grywa na giełdzie, czy w inny sposób interesuje się finansami, to może sie okazać, że żaden 30 godzinny kurs przedmiotu X nie jest mu potrzebny.
                              Po trzecie, jestem przypadkiem, który w pewien sposób może dowodzić, że jak się czegoś chce, to można to osiągnąć. Co prawda studiuje zarządzanie, więc jakieś tam przedmioty z zakresu rachunkowości miałam, ale nie było to nic ponad "Podstawy rachunkowości". Cała moja wiedza wynika z tego, że mnie to po prostu interesuje. Rozwiązuje case'y, czytam książki, biorę udział w warsztatach, konkursach i w ten sposób staram się uczyć, bo gdy patrzę na to co mogę wynieść z uczelni (nawet przez pryzmat znajomych którzy studiują równolegle specjalność Rachunkowość), to wydaje mi się, że tą naszą wiedze uczelnianą to można i sobie mieć, ale w praktyce to i tak człowiek uczy się od nowa. I mimo, że jeśli chodzi o audyt, to może i nie mam tak ładnych wpisów w indexe jak osoby po rachunkowości czy rewizji finansowej, ale jeśli chodzi o wiedze, to myślę, że mogę z nimi konkurować.

                              Ciężko pisać co w podatkach może osiągnąć student metalurgii, bo tutaj pewnie rolę odgrywa rozmowa kwalifikacyjna, ale jeśli ktoś np lubi sobie do poduszki poczytać jakąś fajna ustawę, to nie widzę powodu, żeby kwestionować jego wiedzę tylko dlatego, że nie ma odpowiedniego papierka.
                              (wiem, że pojawia się pytanie ile takich osób może być, ale tutaj jak widzę dyskusja dotyczy samego "sensu")

                              I na koniec taki przykład. Znam osobę, która odkąd ją znam twierdziła, że praktyki to w zasadzie ma w kieszeni, bo w końcu studiuje na renomowanej uczelni, kierunek taki, że jak pracodawca popatrzy to od razu będzie chciał ją mieć u siebie i w ogóle. Testy numeryczne? Phi, po co one są, przecież jest Ekonomistą, a ekonomiści muszą umieć liczyć. I jaki efekt? Nie może przejść nawet fazy testów.

                              Przepraszam, że trochę się rozpisałam, ale chciałam to ubrać w jeden post.
                              Pozdrawiam
                              • 29.04.08, 18:46
                                No właśnie.....potencjał a nie wiedza specjalistyczna :)
                        • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 27.04.08, 23:19
                          Poza tym z tego co przeczytałam na tym forum to BIG4 uchodzi za górną półkę i płaci ładnie. Tym bardziej dziwi mnie fakt, że zatrudnia jakieś osoby po egzotycznych kierunkach. Jak mu się może w takim razie opłacać zatrudnianie osoby po takiej np. pedagogice tylko za to, że ona deklaruje chęć nauki nie posiadając na wstępie dostatecznych kwalifikacji do wykonywania tej pracy? Jaką BIG4 ma korzyść z zatrudniania amatorów?
                          • 28.04.08, 19:17
                            Gość portalu: kowianeczka napisał(a):

                            > Poza tym z tego co przeczytałam na tym forum to BIG4 uchodzi za
                            górną półkę i p
                            > łaci ładnie. Tym bardziej dziwi mnie fakt, że zatrudnia jakieś
                            osoby po egzotyc
                            > znych kierunkach. Jak mu się może w takim razie opłacać
                            zatrudnianie osoby po t
                            > akiej np. pedagogice tylko za to, że ona deklaruje chęć nauki nie
                            posiadając na
                            > wstępie dostatecznych kwalifikacji do wykonywania tej pracy? Jaką
                            BIG4 ma korz
                            > yść z zatrudniania amatorów?

                            No bo BIG4 (i inne firmy też) przy rekrutacji pozbywają się wymogów
                            formalnych aby nie blokować szansy ponadprzeciętnym jednostkom z
                            egzotycznych kierunków. I powtórzę po raz kolejny - liczy się
                            człowiek a nie jego kierunek studiów.
                            I również powtórzę że w BIG4 po egzotycznych kierunakch pracuje
                            znikoma ilość ludzi.
                        • 28.04.08, 19:07
                          Gość portalu: kowianeczka napisał(a):

                          > mijo81 napisał:
                          > > Teoretycznie nie obchodzi
                          > > ich co wiesz na temat rachunkowości lub prawa tylko to jak
                          szybko
                          > > będziesz potrafił się tego nauczyć.
                          >
                          > Właśnie o to chodzi, że absolwenci kierunków ekonomicznych czy
                          prawniczych nauc
                          > zą się tego szybciej, bo przez 5 lat mieli kontakt z podobnymi
                          zagadnieniami.

                          A ja ci powtórzę po raz kolejny że są jednostki z kierunków
                          egzotycznych które potrafią załapać w jeden rok to co absolwenci
                          ekonomii i prawa przez pięc lat, powtórzę ci że są jednostki z
                          kierunków egzotycznych które nie studiując prawa i ekonomii bardzo
                          dobrze na prawie i ekonomii się znają i powtórzę ci że tą są
                          baaaaaaaaaaaaardzo sporadyczne przypadki i właśnie dla nich jest ta
                          furtka że kierunek studiów się nie liczy.
                          • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 28.04.08, 23:10
                            mijo81 napisał:
                            > A ja ci powtórzę po raz kolejny że są jednostki z kierunków
                            > egzotycznych które potrafią załapać w jeden rok to co absolwenci
                            > ekonomii i prawa przez pięc lat, powtórzę ci że są jednostki z
                            > kierunków egzotycznych które nie studiując prawa i ekonomii bardzo
                            > dobrze na prawie i ekonomii się znają

                            A skąd rekrutujący ma wiedzieć, że ten absolwent pedagogiki ma nieprzeciętną wiedzę na temat podatków, skoro podczas rekrutacji nie ma sprawdzanej merytorycznej wiedzy? Są tylko testy sprawdzające umiejętności werbalne i merytoryczne, ale przecież to coś inngo niż wiedza merytoryczna. O ile absolwent ekonomii czy prawa ma swoją wiedzę potwierdzoną egzaminami ze studiów, to absolwent pedagogiki nie ma tej wiedzy potwierdzonej żadnymi obiektywnymi kryteriami.

                            Dlatego też ta sprawa bardzo mnie dziwi. Gdyby podczas rekrutacji była wnikliwie sprawdzana wiedza merytoryczna, to nie miałabym wątpliwości. Mówię o wnikliwym spawdzeniu, o jakimś pożądnym teście, a nie o jakimś ogólnym i prostym pytaniu w stylu "rodzaje podatków".
                            • 29.04.08, 18:48
                              Nie dziw się bo te firmy stawiają na potencjał człowieka a nie na
                              jego wiedzę specjalistyczną.
                              Skoro się tego trzymają to znaczy że to się sprawdza :)
                              • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 29.04.08, 23:47
                                Potencjał to bardzo ogólne i rozmyte pojęcie. Po pierwsze, wiedza specjalistyczna to przecież też jeden z ważniejszych składników potencjału. Po drugie, od absolwenta studiów oczekuje się posiadania określonej wiedzy, bo przecież przez całe 5 lat zgłębiał określoną dziedzinę nauki. A postawa w stylu "jestem inteligentny i gotowy to nauki" to według mnie za mało do objęcia poważnej pracy. Taka postawa jest chwalebna i wystarczająca, ale tylko dla maturzysty, który ma chęć podjąć studia. Od kandydatów na pracowników należy oczekiwać czegoś wiecej.
                                • Gość: Ann IP: *.icpnet.pl 30.04.08, 00:48
                                  Och..znowu Kowianeczka...Bardzo doświadczona przez fora rynku pracy.
                                  Mijo 81..Odezwiesz się?
                                  • 30.04.08, 20:53
                                    Gość portalu: Ann napisał(a):

                                    > Och..znowu Kowianeczka...Bardzo doświadczona przez fora rynku
                                    pracy.
                                    > Mijo 81..Odezwiesz się?

                                    No właśnie się odzywam...:)
                                • 30.04.08, 20:52
                                  Gość portalu: kowianeczka napisał(a):

                                  > Potencjał to bardzo ogólne i rozmyte pojęcie. Po pierwsze, wiedza
                                  specjalistycz
                                  > na to przecież też jeden z ważniejszych składników potencjału. Po
                                  drugie, od ab
                                  > solwenta studiów oczekuje się posiadania określonej wiedzy, bo
                                  przecież przez c
                                  > ałe 5 lat zgłębiał określoną dziedzinę nauki. A postawa w
                                  stylu "jestem intelig
                                  > entny i gotowy to nauki" to według mnie za mało do objęcia
                                  poważnej pracy. Taka
                                  > postawa jest chwalebna i wystarczająca, ale tylko dla maturzysty,
                                  który ma chę
                                  > ć podjąć studia. Od kandydatów na pracowników należy oczekiwać
                                  czegoś wiecej.

                                  No właśnie, ty ciągle lansujesz tezę że wiedza specjalistyczna jest
                                  najważniejsza natomiast BIG4 lansuje tezę wprost przeciwną. I co
                                  więcej, stosują ją w praktyce i co więcej, sprawdza im się w
                                  praktyce :)
                                  Zapraszam do Big4, zobaczysz co tam jest najważniejsze :)
                                • Gość: ewiewie IP: *.aster.pl 28.05.08, 15:18
                                  Gość portalu: kowianeczka napisał(a):

                                  > Potencjał to bardzo ogólne i rozmyte pojęcie. Po pierwsze, wiedza
                                  specjalistycz
                                  > na to przecież też jeden z ważniejszych składników potencjału. Po
                                  drugie, od ab
                                  > solwenta studiów oczekuje się posiadania określonej wiedzy, bo
                                  przecież przez c
                                  > ałe 5 lat zgłębiał określoną dziedzinę nauki. A postawa w
                                  stylu "jestem intelig
                                  > entny i gotowy to nauki" to według mnie za mało do objęcia
                                  poważnej pracy. Taka
                                  > postawa jest chwalebna i wystarczająca, ale tylko dla maturzysty,
                                  który ma chę
                                  > ć podjąć studia. Od kandydatów na pracowników należy oczekiwać
                                  czegoś wiecej.

                                  Droga kowariateczko,

                                  proces rekrutacji wygląda tak a nie inaczej w w/w firmach ażeby
                                  zapobiec dostaniu się tam ludziom tak ograniczonym jak Twoja skromna
                                  osoba.

                                  Przede wszystkim każda szanująca się, poważna firma robi to samo,
                                  tj. wie, iż wiedza się DEZAKTUALIZUJE i ludzie, którzy kurczowo
                                  trzymają się tego czego nauczyli się na studiach ciągną firmę w dół -
                                  chyba, że jesteś absolwentem historii ze specjalizacją w historii
                                  starożytnej tudzież patomorfologiem. W tych dziedzinach faktycznie
                                  wiedza zdobyta na studiach posłuży do końca życia.

                                  Chodzi o predyspozycje do przyswajania tej wiedzy i osobowość taką,
                                  żeby się dało współpracować w grupie (np. tak ociężałą umysłowo i
                                  uparta oraz głucha na argumenty osoba jak Ty jest umiarkowanie
                                  wymarzonym członkiem zespołu).

                                  Pozostaje mi życzyć Ci satysfakcjonującej pracy z minimalną ilością
                                  kontaktu z ludźmi - dla dobra ludzkości...

                                  Siedź, pracuj i pisz pierdoły na forach internetowych, interakcje z
                                  żywymi stworzeniami zostaw ludziom bardziej ku temu predestynowanym.

                                  Ciao!
                                  • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 29.05.08, 02:53
                                    > Przede wszystkim każda szanująca się, poważna firma robi to samo,
                                    > tj. wie, iż wiedza się DEZAKTUALIZUJE i ludzie, którzy kurczowo
                                    > trzymają się tego czego nauczyli się na studiach ciągną firmę w dół -

                                    Ewiewie, pocieszna jesteś. Kto powiedział, że po skończeniu studiów ludzie przestają się interesować dziedziną, którą studiowali? Ja bym wręcz powiedziała, że czytają aktualną literaturę i śledzą zachodzące zmiany w ich działce. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by w procesie rekrutacji sprawdzać aktualną wiedzę. Nawet jak ktoś przeoczy jakąś nowinkę, to i tak mając gruntowne podstawy wiedzy z danej dziedziny szybciej i efektywniej przyswoi materiał szkoleniowy oferowany pracownikom. A ty jak widzę jesteś zwolennikiem poglądów rodem blondi z HR, że budowanie wieżyczek na AC jest ważniejsze niż gruntowne sprawdzenie wiedzy kandydata. O.K. rozumiem, że oceniłaś problem ze swojego punktu widzenia i twoja wiedza jest ZDEZAKTUALIZOWANA. Nie zadajesz sobie trudu, by być na bieżąco.
                                    • 05.06.08, 18:05
                                      No widzisz, ty jesteś tak konfliktową osobą że twoja wiedza byłaby
                                      gó.. warta w BIG4.
                                  • Gość: przyszly_patomorfo IP: *.centertel.pl 05.08.08, 04:01
                                    O nie. Pomijajac fakt, ze konkretna wiedze patomorfologiczna zdobywa sie na
                                    specjalizacji to wypraszam sobie twierdzenie ze patomorfolog nie musi sie
                                    ustawicznie doszkalac. Postep w genetyce nowotworow, metodach badan(barwienia
                                    immunohistochemiczne, biologia molekularna) powoduje ze patomorfolog musi uczyc
                                    sie non stop. Chyba ze ktos myli patomorfy z sadowka :)
                                    • Gość: flotekk IP: *.deininger.pl 06.08.08, 11:13
                                      Czy ktoś może się orientuje ile mniej wiecej mozna zarabiac na stanowisku
                                      Asystentki (dzialu HR) w Deloitte? Czy maja jakies odgorne widelki czy raczej
                                      dostosowuja do osoby i jej doswiadczenia (mam 3-letnie doswiadczenie na podobnym
                                      stanowisku).
                                      Z gory dzieki za jakies info.Pozdrawiam
                                    • 21.08.08, 23:05
                                      Kowi jest na tyle mądra że wie wszystko w swojej dziedzinie zanim
                                      zacznie w niej pracować....przeca wszystko w książkach pisze:)
            • Gość: gong86 IP: *.n4u.airbites.pl 26.04.08, 01:53
              Mijo81 a mozesz mi powiedzieć czy każdy praktykant w audycie (wrzesień
              -kwiecień) ma szanse normalne pełne zatrudnienie na stanowisku asystenta, czy
              wybierają nielicznych? Czy przed obroną pracy można dostać umowę o pracę??
              • 26.04.08, 19:48
                Gość portalu: gong86 napisał(a):

                > Mijo81 a mozesz mi powiedzieć czy każdy praktykant w audycie
                (wrzesień
                > -kwiecień) ma szanse normalne pełne zatrudnienie na stanowisku
                asystenta, czy
                > wybierają nielicznych? Czy przed obroną pracy można dostać umowę o
                pracę??

                Szanse na każdy, ponieważ generalnie zapraszają na praktyki tyle
                osób ile chcieliby widzieć na stanowisku asystenta za rok (wyjątkiem
                jest tu raczej Deloitte). I tak w rzeczywistości jest, to nieliczni
                odpadają.
                Przed obroną można dostać umowę o pracę. Wykształcenie wyższe nie
                jest tu wymagane. Potrzebne jest już natomiast jak będą chcieli cię
                wysłać na egzaminy na biegłego :)
                • Gość: hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 22:31
                  Widzę orientujecie sie w tych klockach tutaj. Wiecie moze ile mozna czekac na
                  rozmowe kwalifikacyjna. Przeszedlem testy w jednej z tych firm (zostalem o tym
                  poinformowany) i bylo to prawie 2 tygodnie temu. Czy to normalne ze czasem tak
                  dlugo im zajmuje ustalanie terminow rozmow bo do tej pory nikt sie nie
                  kontaktowal ze mna w tej sprawie. Dzieki za odpowiedzi jakiekolowiek
                  • 27.04.08, 12:00
                    Tak, to normalne. Niektórzy miesiąc czekali. Ale jak chcesz to
                    możesz się im przypomnieć
                    • Gość: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 23:35
                      dzieki za odpowiedz. czy z tego wynika ze oni dopiero "daja" prace - tym ktorzy
                      przeszli wszystkie etapy - pozniej w roku? maja jakies specjalne terminy
                      zaczecia pracy itd? Czy nie ma sztywnych terminow. Pytam bo widze ze Im sie nie
                      spieszy
                      • 28.04.08, 19:22
                        Praktyki czy praca dla pierwszorocznych asystentów zaczyna się
                        dopiero we wrześniu (mówię o audycie), więc może czekają aż im się
                        uzbiera trochę ludzi
                        • Gość: Ann IP: *.icpnet.pl 28.04.08, 20:44
                          Czy mam szansę?
                          Czy 29 latka po studiach ekonomicznych, 4-letnim doświadczeniem w
                          księgowości w międzynarodowej korporacji oraz dobrym językiem ang ma
                          szansę dostać się do BIG 4 ? I na jakie zarobki można liczyć..?
                          W tej chwili mam całkiem dobrą pracę i pensję..ale..właśnie.. ale..:)
                          Wydaje mi się że w swojej firmie po prostu juz "zrobiłam swoje"..



                          • 29.04.08, 18:55
                            Do audytu masz szanse ale musiałabyś mieć ukończone lub być w
                            trakcie zdawania egzaminów na polskiego biegłego lub ACCA, bo na
                            stanowisko początkującego asystenta pewnie byś nie chciała i pewnie
                            by cię nie chcieli. Poza tym wymagany jest bardzo dobry angielski. I
                            zapewne mogliby ci zaoferować co najwyżej stanowisko doświadczonego
                            asystenta. Pensja zapewne gdzieś tak 5-6 tys. brutto
                            • Gość: Ann IP: *.icpnet.pl 29.04.08, 21:46
                              Dziękuję..tak mi się wydawało..początkujący asystent- nie bardzo
                              mnie zechcą..więc? O ACCA już myślałam ale wolałabym aby ktoś
                              zechciałby wspomóc mnie finansowo :)Do tej pory jedynie podyplomowe
                              MSR na AE plus główny księgowy w SKwP. Z jęz ang nie mam problemu
                              ponieważ to standard w mojej firmie..raporty..P&L, balance..i ktoś
                              musi wytłumaczyć CFO dlaczego "takie odchylenia od budget" w tym
                              mies :)Jeżeli chodzi o zarobki-to w tej chwili mam podobne o których
                              wspomniałeś.Hmm..już sama nie wiem..BIG 4 a może główna księgowa w
                              mniejszej firmie..W tej chwili jestem gdzieś pomiędzy i nie potrafię
                              sie zdecydować..
                              • 30.04.08, 21:04
                                No to ciężko będzie, ogólnie mówiąc BIG4 bardzo rzadko przyjmuje na
                                stanowiska specjalistyczne (czyli od doświadczonego asystenta w
                                góre) osoby spoza audytu. A jeśli już to robią to raczej wymagają
                                aby conajmniej być w trakcie zdawania egzaminów.
                                Jeśli chodzi o kasę to tam jest bardzo duża i szybka progresja
                                wynagrodzenia. Po roku pracy na stanowisku doświadczonego asystenta
                                awansujesz na seniora i wynagrodzenie wzrasta do średnio 7,5 tys. Po
                                kolejnym roku znowu awans i masz ok. 9 tys. Po kolejnym roku znowu
                                awans i już ponad 10 tys. A potem jako menedżer masz ok. 15 tys. Ale
                                mało kto chce się tak zajeżdżać i większość rezygnuje w
                                trakcie....nawet jeśli wynagrodzenie jest tak atrakcyjne
                            • Gość: atj IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.11.09, 17:49
                              Przynajmniej w 2 firmach big4 (które znam) nie ma "twardego" wymogu rozpoczęcia
                              BR/ACCA przy rekrutacji na stanowiska A2 czy S1. Dużo ważniejsze jest
                              doświadczenie i potencjał kandydata.
                  • Gość: hnm IP: *.ds7.univ.gda.pl 29.04.08, 22:31
                    ja zdawalam testy do kpmg i ernsta. z obu firm zadzwonili nastepnego
                    dnia po testach, zeby umowic sie na rozmowy (tak na marginesie:
                    rozmowy trwaja okolo 3h, co mnie troche zdziwiło)

                    wydaje mi sie, ze ustalenie terminu rozmowy nie jest jakims
                    szczegolnym problemem... skoro zdales testy, to raczej sie z toba
                    skontaktuja. jezeli bardzo ci sie spieszy, to mozesz zawsze
                    zadzwonic do dzialu rekrutacji. pracuja tam bardzo mili ludzie,
                    ktorzy prawie nigdy sie nie denerwuja:)
                    • Gość: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 23:08
                      ok dzieki za info...a czy te rozmowy z przedstawicielem HR, i przedstawicielami
                      działu są w jeden dzień, czy też każda rozmowa wymaga osobnego pojawienia się w
                      siedzibie?
                • Gość: luz_man IP: *.ip.netia.com.pl 12.05.08, 10:14
                  mam pytanko! Wlasnie w piatek dostalem telefon z HR Ernsta ze chca
                  mnie na praktykach w wawie w dziale Tax od wakacji... Z tym ze ja
                  jestem z Gdanska i skladalem tez do Deloitte tax bo oni maja oddział
                  w Gdańsku. Bylem na tym smiesznym Assessment Centre i po jakims
                  czasie dostalem odpowiedz ze wyniki AC zostały przeslane do oddzialu
                  i teraz decyzja nalezy do nich! Od tej pory cisza... i tak sie teraz
                  zastanawiam po jakim czasie mam uznac ze mnie w tym oddziale
                  Deloitte chciec nie beda?? bo jak podpisze umowe z Ernstem i bede
                  musial jechac do wawy a potem sie okaze ze do Deloitte mnie
                  zapraszaja ( z tego co wiem to i tak jeszcze tu w oddziale jeszcze
                  jakies rozmowy kwalifikacyjne bym musial przejsc) to chyba sie
                  pochlastam;) czy ktos ma pomysl jak to wszystko zgrac?? Moze
                  zadzwonie do Deloitte i zapytam czy juz rozwazali moja kandydature?;)

                  Druga kwestia to chcialbym sie dowiedziec jak wyglada sprawa z
                  rezygnacja z takich praktyk w Ernscie?? Bo z tego co wiem to
                  pierwsza umowa na miesiac a potem? bo pani z HR ciagle podkresla ze
                  to nie sa praktyki tylko na wakacje i upewnia sie ze nie tak je
                  traktuje, a ja natomiast oczywiscie zapewniam ja ze tak wlasnie
                  jest;) Tyle ze sam chce sie przerkonac najpierw jak praca w takiej
                  korporacji wyglada i zdobyc pare miechow doswiadczenia a jak bedzie
                  tam jakies cisnienie niewyobrazalne to nie mam niestety zamiaru sie
                  zarzynac bo narazie nie musze;)

                  Z gory dzieki jesli ktokolwiek bedzie chcial mi pomoc;)
    • Gość: Donat IP: 195.75.207.* 30.04.08, 10:38
      Ile jest podwyzki po roku pracy i przejsciu z Assistant 1 na
      Assistant 2 (np. w Pwc)? dzieki za odp
      • 30.04.08, 21:08
        To zależy od twojej oceny, firmy i jej hojności. Pewnie waha się
        gdzieś od 500 do 2000 złotych.
        • Gość: ciekawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 21:40
          Widze Mijo ze jestes bardzo obeznany w temacie...masz moze info jakies sa
          roznice w placach dla absolwentow w biurach poza warszawa np. wroclaw, krakow
          albo katowice?
          • 30.04.08, 22:46
            Troszeczkie co nieco wiem...:)
            Z tego co mi wiadomo to różnic nie ma żadnych. Obiło mi się o uszy
            że chyba w Deloitte są lub były jakieś różnice ale to była kwestia
            ok. 200 zeta. i w sumie nie wiem czy dotyczyła absolwentów
            Natomiast wiem że niektóre firmy różnicują wynagrodzenie asystentów1
            w zależności od tego czy byli u nich na praktyce czy nie, ale to też
            jest kwestia 100-300 zł
            • Gość: ciekawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 22:57
              to jak sie ksztaltuja zarobki asystenta bez praktyki u nich w firmie? w
              przyblizeniu:)
              • 30.04.08, 23:19
                Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                > to jak sie ksztaltuja zarobki asystenta bez praktyki u nich w
                firmie? w
                > przyblizeniu:)

                W "uśrednionym przybliżeniu" jest to ze 4500
            • Gość: Yzerman IP: *.e-wro.net.pl 30.04.08, 23:14
              Przepraszam

              Widzę że przechodziłeś przez te etapy wiec mam do Ciebie bardzo ważne pytanie:
              Po jakim średnio okresie można spodziewać się odpowiedzi po rozmowie z
              manadzerem i partnerem i w jakiej formie otrzymuje sie taka odp (tel, list, mail)?
              Czy odpowiedz otrzymuje sie równiez w przypadku negatywnej oceny i odmowy
              zatrudnienia?

              Z góry dziękuje za odpowiedzi na te nurtujące mnie pytania
              • 30.04.08, 23:24
                Ciężko tu wyciągnąć sensowną średnią bo mogą ci dać odpowiedź już na
                samej rozmowie albo i dwa miesiące po niej. Zależy to od tego czy im
                się spieszy i jak bardzo im zależy na tobie.

                Odpowiedź pozytywną zazwyczaj dostajesz telefonicznie, negatywną -
                mailem

                Odpowiedź otrzymuje się bez względu na wynik rekrutacji
                • Gość: Yzerman IP: *.e-wro.net.pl 30.04.08, 23:33
                  Dzieki Mijo 81 za odp

                  Pytam bo zdziwił mnie jeden fakt na tej rozmowie. Nie było mowy o zarobkach i o
                  formie kontaktu pracodawcy na temat ostatecznej decyzji
                  Wszystko inne poszło bardzo dobrze -byłem z siebie zadowolony. Myslisz ze nie
                  poruszenie tych dwóch kwestii to normalka z ich strony?
                  • 30.04.08, 23:50
                    Tak to normalka, bo wynagrodzenie dla wszystkich
                    praktykantów/asystentów jest takie same i z góry ustalone, więc po
                    co im wiedzieć jakie ty masz oczekiwania finansowe skoro i tak to
                    nie będzie miało żadnego wpływu na pensję którą ci zaoferują
                    Niezależnie czy byś zaśpiewał 10 tys. czy 1 tys. i tak dostaniesz
                    tyle co inni.
                    A co do formy kontaktu...to partner/menedżer nie będzie cię
                    informował o wyniku rekrutacji tylko dział kadr. Więc może sami nie
                    wiedzą w jaki sposób dział kadr to robi
                    • Gość: Yzerman IP: *.e-wro.net.pl 01.05.08, 07:43
                      Hej Mijo

                      Wczoraj mi sie już zasnęło a miałem jeszcze jedną kwestię
                      Zauważyłem w Internecie (ku mojemu zdumieniu) bardzo jednostronne opinie na
                      temat poszczególnych członków "wielkiej 4".
                      1)E&Y- rzeznia, cyborgi, wykanczaja ludzi,jest presja zeby nie wpisywac
                      nadgodzin, kultura zdecydowanie post-andersenowska, itp., itp - czytając te
                      komentarze coraz większe przerazenie mnie zaczęło ogarniac - nie tyle ze to
                      ciezka praca (bo jestem tego swiadomy) ale ze te opinie byly przez wszystkich
                      zdecydowanie na nie, zawsze wydawalo mi sie ze E&Y to zdecydowany lider w branzy
                      (po przejeciu Arthur Andersen - mnóstow kontraktów z największymi firmami w
                      Polsce, wprowadzanie większosci spólek na giełdy, itp), najciężej tam sie chyba
                      dostać, zdecydowanie najbardziej profesjonalnie podchodzą do rekrutacji i w
                      zwiazku z tym powinien mieć bardzo dobre podejcie do swoich pracowników skoro
                      oni odwalaja kawał dobrej roboty. Czytajac komentarze internautów aż ciarki
                      przechodzą;) - masz na ten temat swoje osobiste zdanie - skoro mniej więcej
                      siedzisz w temacie?

                      2) z kolei dużo dobrego jest o PwC (najlepsze podejście do młodych ludzi) i KPMG
                      (najmilsza atmosfera pracy, bardzo konserwatywna firma)

                      3) Deloitte natomiast opisywany jest w kategoriach najsłabszego i najmniej
                      prestiżowego

                      Jestem świadomy ze to jest poniekad generalizacja tematu bo najwiecej zależy od
                      tego jaki to jest konkretnie projekt i jaka miejscówka (Kraków, Wrocław, Wawa).
                      Jednak ciekawy jestem Twojego osobistego zdania na ten temat.

                      Czy to prawda o E&Y? Jaka firma z branży ma największy stopień prestiżu i jest
                      najbardziej szanowana i ceniona na rynku? Którą z nich byś osobiście polecał,
                      bazując na swoim doświadczeniu? Gdzie są największe perspektywy rozwoju i
                      największe perspektywy załamania nerwowego?:)

                      Pozdrawiam
                      • 01.05.08, 22:42
                        Gość portalu: Yzerman napisał(a):

                        > Hej Mijo
                        >
                        > Wczoraj mi sie już zasnęło a miałem jeszcze jedną kwestię
                        > Zauważyłem w Internecie (ku mojemu zdumieniu) bardzo jednostronne
                        opinie na
                        > temat poszczególnych członków "wielkiej 4".
                        > 1)E&Y- rzeznia, cyborgi, wykanczaja ludzi,jest presja zeby nie
                        wpisywac
                        > nadgodzin, kultura zdecydowanie post-andersenowska, itp., itp -
                        czytając te
                        > komentarze coraz większe przerazenie mnie zaczęło ogarniac - nie
                        tyle ze to
                        > ciezka praca (bo jestem tego swiadomy) ale ze te opinie byly przez
                        wszystkich
                        > zdecydowanie na nie, zawsze wydawalo mi sie ze E&Y to zdecydowany
                        lider w branz
                        > y
                        > (po przejeciu Arthur Andersen - mnóstow kontraktów z największymi
                        firmami w
                        > Polsce, wprowadzanie większosci spólek na giełdy, itp), najciężej
                        tam sie chyba
                        > dostać, zdecydowanie najbardziej profesjonalnie podchodzą do
                        rekrutacji i w
                        > zwiazku z tym powinien mieć bardzo dobre podejcie do swoich
                        pracowników skoro
                        > oni odwalaja kawał dobrej roboty. Czytajac komentarze internautów
                        aż ciarki
                        > przechodzą;) - masz na ten temat swoje osobiste zdanie - skoro
                        mniej więcej
                        > siedzisz w temacie?
                        >
                        > 2) z kolei dużo dobrego jest o PwC (najlepsze podejście do młodych
                        ludzi) i KPM
                        > G
                        > (najmilsza atmosfera pracy, bardzo konserwatywna firma)
                        >
                        > 3) Deloitte natomiast opisywany jest w kategoriach najsłabszego i
                        najmniej
                        > prestiżowego
                        >
                        > Jestem świadomy ze to jest poniekad generalizacja tematu bo
                        najwiecej zależy od
                        > tego jaki to jest konkretnie projekt i jaka miejscówka (Kraków,
                        Wrocław, Wawa).
                        > Jednak ciekawy jestem Twojego osobistego zdania na ten temat.

                        Moje osobiste zdanie jest dokładnie takie same jak cytowane
                        wypowiedzi powyżej :) Nic dodać nic ująć !


                        > Czy to prawda o E&Y? Jaka firma z branży ma największy stopień
                        prestiżu i jest
                        > najbardziej szanowana i ceniona na rynku? Którą z nich byś
                        osobiście polecał,
                        > bazując na swoim doświadczeniu? Gdzie są największe perspektywy
                        rozwoju i
                        > największe perspektywy załamania nerwowego?:)
                        >
                        > Pozdrawiam

                        Z tym prestiżem to jest różnie. Zależy od której strony patrzysz.
                        Wszystkie wypowiedzi które cytowałeś dotyczyły oceny tych firm od
                        strony pracownika.

                        Wg ostatniego rankingu firm audytorskich w Rzeczpospolitej na czoło
                        wysunęło się KPMG, wcześniej przez parę lat królowało PWC. E&Y chyba
                        nigdy nie był liderem w tej branży. Można go było tak oceniać ale
                        tylko po tym że jego klientami są/były największe firmy w Polsce,
                        inaczej mówiąc prowadzi/prowadził w ilości zbadanych aktywów. Ale to
                        chyba nie jedyny wyznacznik prestiżu. Z kolei Deloitte zawsze był i
                        jest na czwartej pozycji w tym rankingu.
                        Natomiast oceniając te firmy od strony pracownika to jak już pisałem
                        zgadzam się z tym co było cytowane powyżej. Wg mnie E&Y to
                        największy zamordyzm a ich numery z obniżaniem płac i wysyłaniem na
                        projekty zespołów na czele z asystentem 1 przeszły do historii :)
                        Natomiast Deloitte jest najgorszy jeśli chodzi o kasę i ta ich
                        idiotyczna forma praktyk gdzie jesteś praktykantem na telefon.
                        Osobiście polecałbym PWC i KPMG, bo ogólnie mówiąc są chyba
                        najbardziej przyjazne pracownikom. Nie to że tam jest super, bo z
                        siedzeniem nad pracą wieczorami i w weekend, presją na
                        niewpisywaniem godzin nadliczbowych, nieludzkim nawałem pracy
                        spotkasz się w każdej z tych firm. Chodzi raczej o to że w tej
                        morderczej robocie moim zdaniem te dwie firmy są najmniej mordercze.
                        I jeszcze jedno. Praca ta, nawet w ramach tej samej firmy, różni się
                        nieco pomiędzy nazwijmy to biurem cantralnym (Wawa) a biurami
                        regionalnymi, tzn. w Wawie jest po prostu lżej :)
              • Gość: Donat IP: 195.75.207.* 01.05.08, 07:52
                > Po jakim średnio okresie można spodziewać się odpowiedzi po
                > rozmowie z manadzerem i partnerem

                Ja zapytalem na koncu rozmowy pana Dyrektora co dalej i po wykonaniu
                paru telefonow odpowiedzial ze wynik rekrutacji do max 2 tygodni :)
                • Gość: Mar IP: *.e-wro.net.pl 01.05.08, 08:00
                  A powiedział Ci czy skontaktują się z Tobą bez względu na wynik?
                  Mijo napisał gdzieś tam wyżej jak przeglądałem forum że to standard, ale znajomy
                  po rozmowie z manadzerem w KPMG w 2007 roku też był o tym zapewniany i potem już
                  była tylko ciszaaa...
                  Swoją drogą ciekawe jak to jest, np. powiadamiają Cie ze sie dostałeś i masz
                  jakiś czas na zastanowienie się i porównanie z innymi ofertami.
                  • Gość: ya IP: *.gprs.plus.pl 01.05.08, 10:41
                    A mógłby ktoś napisać czego można się spodziewać na takiej rozmowie z
                    partnerem/menadżerem? Przecież przechodząc przez te wszystkie etapy rekrutacji
                    praktycznie jest się już 'prześwietlonym' wszerz i wzdłuż :) To na czym
                    najczęściej skupia się rozmowa z partnerem?
                    • Gość: kuba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 16:05
                      Witam,

                      W jakim jezyku odbywaja sie rozmowy w E&Y?

                      Pozdro,
                      Kuba
                      • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 22:45
                        z partnerem nie-Polakiem po angielsku, z osoba z HR i menedzerem po
                        polsku
                    • 01.05.08, 22:56
                      Gość portalu: ya napisał(a):

                      > A mógłby ktoś napisać czego można się spodziewać na takiej
                      rozmowie z
                      > partnerem/menadżerem? Przecież przechodząc przez te wszystkie
                      etapy rekrutacji
                      > praktycznie jest się już 'prześwietlonym' wszerz i wzdłuż :) To na
                      czym
                      > najczęściej skupia się rozmowa z partnerem?

                      Ja ci mogę napisać.....spodziewać można się wszystkiego, każdy
                      skupia się na czym innym. Generalnie mają tam jakieś standardowe
                      pytania typu 'opisz sytuację w której musiałeś pracować w
                      grupie', 'opisz sytuację w której byłeś liderem', 'opisz sytuację w
                      której musiałeś wykazać się iniocjatywą' i inne temu podobne bzdety;
                      również mogą sprawdzać poziom angielskiego i wiedzę merytoryczną.
                      Ale tak naprawdę jest bardzo różnie, jedni się trzymają schematu a
                      inni nie. Jedna rozmowa skupia się na merytorycznej trzepance a inna
                      na pierdzieleniu o swoich wakacjach czy hobby. Różnie to jest.
                  • 01.05.08, 22:46
                    Gość portalu: Mar napisał(a):

                    > A powiedział Ci czy skontaktują się z Tobą bez względu na wynik?
                    > Mijo napisał gdzieś tam wyżej jak przeglądałem forum że to
                    standard, ale znajom
                    > y
                    > po rozmowie z manadzerem w KPMG w 2007 roku też był o tym
                    zapewniany i potem ju
                    > ż
                    > była tylko ciszaaa...
                    > Swoją drogą ciekawe jak to jest, np. powiadamiają Cie ze sie
                    dostałeś i masz
                    > jakiś czas na zastanowienie się i porównanie z innymi ofertami.

                    Widocznie twój kolega był szczęśliwcem :) Odpowiedzi, generalnie
                    negatywne, wysyłają nawet po dwóch miesiącach.
                    Czas na zastanowienie się masz zawsze tylko czasami dają ci dwa dni
                    a czasami dwa tygodnie
                    • Gość: ciekawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 22:57
                      ja jeszcze wracam do zarobkow:) te ponad 4000 dla asystenta to brutto
                      oczywiscie. tak? i moze powiesz tez mijo o co pytaja na rozmowach??dzieki za
                      pomoc naprawde wdzieczni wszyscy chyba tu jestesmy za takie udzielanie sie i
                      pomoc nam:)
                      • 01.05.08, 23:38
                        Tak, te ponad 4 tys. to brutto i dotyczy stanowiska asystent 1. No
                        ale to tego też dochodzą płatne nadgodziny (przynajmniej w trzech z
                        nich), ponadustawowe diety (przynajmniej w trzech z nich) i
                        kilometrówka na której też się conieco zarabia :)

                        Co do pytań na rozmowie to pisałem wyżej. Podałem kilka
                        standardowych. Ale jeszcze raz zaznaczę....często tych standardów
                        się nie trzymają.

                        Proszę bardzo, udzielę każdej informacji...bo różne mity krążą i
                        potem wielkie rozczarowanie. Natomiast mitem nie jest że większość z
                        was po 3-4 latach i tak odejdzie z tej roboty :)
                        • Gość: Jerry IP: 89.240.97.* 03.05.08, 18:02
                          Mijo81, a moze jestes zorientowany, jak w przyblizeniu ksztaltuja
                          sie zarobki w KPMG w Irlandii (Dublinie) na stanowisku graduate
                          accountant? Nie moge dotrzec do tych danych, a chcialbym wiedziec,
                          czego moge sie spodziewac...
                          Z gory dziekuje!

                          • 04.05.08, 15:35
                            Niestety, w tej sprawie nie jestem ani trochę zorientowany :(
                            • Gość: tralala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 09:46
                              hej mijo, widze ze jestes dobrze zorientowany jesli chodzi o big4, wiec i ja
                              pozwole sobie zadac pytanie: czego moge oczekiwac w big4 z ponad dwuletnim
                              doswiadczeniem w audycie (miedzynarodowa firma, przez ten czas w sumie zbadanych
                              ponad 50 spr. fin., pierwsze doswiadczenia w prowadzeniu badan), rozpoczeta
                              sciezka bieglego?

                              z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam
                              • 05.05.08, 20:12
                                No to jesteś łakomym kąskiem dla Big4 :) Czego możesz się
                                spodziewać? Są dwie możliwości:
                                1) Przy bardziej 'zachowawczej' postawie pracodawcy mogą ci
                                zaproponować stanowisko asystenta 2 z pensją 5-6 tys.
                                2) Przy bardziej 'otwartej' postawie mogą zaproponować ci stanowisko
                                wyżej (różnie się ono w różnych firmach nazywa, np. senior, senior
                                asystent, semi-senior itp.), które wiąże się już z 'dowodzeniem'
                                zespołem na badaniach. Pensja gdzieś 6,5 - 7,5 tys.
                          • Gość: Monika IP: *.b-ras1.blp.dublin.eircom.net 05.05.08, 11:50
                            Accounts Assistant w Dublinie 30k
                            Wiec podejrzewam ze graduate accountsnt jakies 25k
                • Gość: Mar IP: *.e-wro.net.pl 03.05.08, 19:01
                  Hej Donat

                  Mam pytanko...a do której firmy startowałeś? E&Y?

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Donat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 21:43
                    > Mam pytanko...a do której firmy startowałeś? E&Y?

                    Do PwC.
                    • Gość: Qata IP: *.sttb.pl 05.05.08, 20:06
                      Mam pytanie. Za kilka dni idę na rozmowę o praktyki w dziale Business Risk w
                      E&Y. Czy ktoś może wie jak bardzo "dogłębną" wiedzę merytoryczną trzeba
                      posiadać? 3X 45 min rozmowy z jedną osobą, o czym można tak długo gadać? Pozdrawiam
                      • Gość: amia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 23:37
                        mozna o pilce noznej, na przyklad... przetestowane;)
                        • Gość: Maria IP: *.chello.pl 06.05.08, 11:26
                          niech mi ktos napisze jak wygladaja testy do kpmg. czy tak jak do deloitte i
                          pwc?? bo wiem ze te dwa sa podobne. na stronie kpmg są przykłady i roznia sie
                          one od standardowych testów w kpmg.
                          Jesli ktos z wa pisał je to prosze o info ile pytan ile czasu itp
                          • Gość: jerry IP: *.181.219.81.magma-net.pl 06.05.08, 14:26
                            Monika, dziekuje bardzo za odpowiedz. Mam prosbe: moglabys sie
                            odezwac do mnie na maila jerryzayc@wp.pl ? Chcialbym zadac kilka
                            pytan odnosnie KPMG w Irlandii. Bylbym BARDZO wdzieczny:)
                          • 06.05.08, 19:55
                            Gość portalu: Maria napisał(a):

                            > niech mi ktos napisze jak wygladaja testy do kpmg. czy tak jak do
                            deloitte i
                            > pwc?? bo wiem ze te dwa sa podobne. na stronie kpmg są przykłady i
                            roznia sie
                            > one od standardowych testów w kpmg.
                            > Jesli ktos z wa pisał je to prosze o info ile pytan ile czasu itp

                            Część werbalna i numeryczna jest taka sama jak w
                            PWC...."dosłownie" :) Czasu tyle samo co w PWC. Natomiast część
                            angielska to gramatyka i słownictwo - żadnych wypracowań.
                            • Gość: Maria IP: *.chello.pl 07.05.08, 00:24
                              mijo81 napisał:
                              > Część werbalna i numeryczna jest taka sama jak w
                              > PWC...."dosłownie" :) Czasu tyle samo co w PWC. Natomiast część
                              > angielska to gramatyka i słownictwo - żadnych wypracowań.

                              Jesteś pewien ze identyczne jak w pwc? KPMG zamiesciło na stronie internetowej malutki przykładzik, i zadanie matematyczne polega tam na dokonczeniu ciągu liczbowego, a nie jak w pwc na tabelkach wykresach i %. Słyszałam też ze w KPMG nie mozna miec kalkulatora..

                              a jaki jest próg na zaliczenie?? b.wysoki? tak srednio..
                              • 07.05.08, 21:55
                                Rok temu były takie same, dwa lata były takie same.....może w tym
                                roku są inne ?! :) Właśnie dlatego te firmy nie pozwalają pisać
                                więcej niż raz ich testów bo z roku na rok się powtarzają :)
                                Pamiętam że już totalną głupotą było chyba ze 2-3 lata temu
                                powtórzenie w testach Deloitte i E&Y sześciu przykładzików, które
                                były lub nadal są na stronie PWC :)

                                Jeden przykładzik niczego nie przesądza. Może dali go dla zmyłki bo
                                żadnego zadanka z ciągiem liczbowym nie przypominam sobie....to by
                                było chyba za łatwe.

                                W KPMG zawsze można było miec kalkulator..w innych też. Bez
                                kalkulatora w tych zadaniach ani rusz. No chyba że coś w tym roku
                                drastycznie się zmieniło.

                                Myslę że jak będziesz mieć conajmniej ze 2/3 dobrze to przejdziesz
                                dalej.
                                • Gość: seb IP: *.chello.pl 07.05.08, 22:21
                                  No to może tu kilka osób zaskoczę - pytałem jakiś czas temu kobiety z Deloitte
                                  jaki jest próg testów - i stwierdziła, że 40 percentyli!! Nawet dodała, że jeśli
                                  kandydat ma np. 30 percentyli z numerycznego, a 40 z werbalnego - to
                                  prawdopodobnie i tak zaproszą go na AC jeśli chce do podatków...
                                  Także nie ma się co stresować, naprawdę nie jest ciężko pokonać ten pierwszy
                                  etap. Schody zaczynają się wyżej...
                                  • Gość: pete IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 22:56
                                    Jakoś niespecjalnie chce mi się w to wierzyć ... pisałem testy w tym roku do PWC i u mnie w grupie odpadła ~ połowa osób na testach - a nie wyobrażam sobie, żeby wszyscy oni mieli mniej niż te 30-40 % ...

                                    Bliżej mi do stwierdzenia mijo81, że to coś w okolicach 60 czy też 70 % - ja miałem z werbalnego 80% poprawnych odpowiedzi i z numerycznego 90% i dostałem - po napisaniu angielskiego - zaproszenie na AC.

                                    Jeszcze takie pytanie: Czy z osób, które odbywają praktyki, duża część zostaje potem w danej firmie na stanowisku konsultanta i zaczyna pracę? [ jeśli było gdzieś to pytanie już zadane, to z góry przepraszam, ale nie mam czasu przejrzeć wszystkich wątków i odpowiedzi ]

                                    Pozdrawiam serdecznie,

                                    pete
                                    • Gość: nisei IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 23:10
                                      Może być tak, jak napisał seb i tak, jak ty napisałeś. Jak? PwC, KPMG liczą
                                      bezwzględną wartość poprawnych odpowiedzi w stosunku do całości. Czyli miałeś
                                      80% i 90 % poprawnych odp. w stosunku do wszystkich pytań/zadań.
                                      Deloitte liczy inaczej: uzyskane wyniki z testów porównuje z wynikami innych
                                      aplikujących. W ich przypadku 80% oznacza, że przewyższasz 80%/90% innych osób
                                      aplikujących do Deloitte.
                                    • Gość: keks IP: *.chello.pl 07.05.08, 23:12
                                      Miałam 46 z numerycznego i przeszłam. Fakt,że ze słownego 78, ale mimo wszystko
                                      nie były to genialne wyniki. Mowa o audycie w Deloitte.
                                      • Gość: Mar IP: *.e-wro.net.pl 08.05.08, 20:14
                                        cześć Keks

                                        Zostałaś poinformowana o tym ze przeszlas mailowo? Bo ja dostalem wyniki i nie
                                        wiem czy dostalem sie do nastepnego etapu. Napisali mi tylko wyniki i ze beda
                                        sie kontaktowac telefonicznie ze mna na temat dalszych etapow rekrutacji
                                    • Gość: keks IP: *.chello.pl 07.05.08, 23:17
                                      pete, myślałam że w PWC wyniki testów nie są jawne?
                                      • Gość: pete IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 10:59
                                        Nie są podawane do wiadomości od razu po testach, ale potem można do nich wysłać maila z prośbą o konkretne wyniki lub też podczas AC panie z hr udostępniają te dane, jeśli ktoś chce się dowiedzieć jak dokładnie wypadł.
                                    • 08.05.08, 22:03
                                      Gość portalu: pete napisał(a):

                                      > Jakoś niespecjalnie chce mi się w to wierzyć ... pisałem testy w
                                      tym roku do P
                                      > WC i u mnie w grupie odpadła ~ połowa osób na testach - a nie
                                      wyobrażam sobie,
                                      > żeby wszyscy oni mieli mniej niż te 30-40 % ...
                                      >
                                      > Bliżej mi do stwierdzenia mijo81, że to coś w okolicach 60 czy też
                                      70 % - ja mi
                                      > ałem z werbalnego 80% poprawnych odpowiedzi i z numerycznego 90% i
                                      dostałem - p
                                      > o napisaniu angielskiego - zaproszenie na AC.
                                      >
                                      > Jeszcze takie pytanie: Czy z osób, które odbywają praktyki, duża
                                      część zostaje
                                      > potem w danej firmie na stanowisku konsultanta i zaczyna pracę? [
                                      jeśli było gd
                                      > zieś to pytanie już zadane, to z góry przepraszam, ale nie mam
                                      czasu przejrzeć
                                      > wszystkich wątków i odpowiedzi ]
                                      >
                                      > Pozdrawiam serdecznie,
                                      >
                                      > pete

                                      A ja w to wierzę. Kiedyś tam na testach Deloitte dostałem 40% z
                                      numerycznego i przeszedłem...ale z anglika i werbalnego było chyba z
                                      80%. Więc może liczy się dla nich średnia, może u nich jest niższy
                                      pułap.

                                      Jeśli chodzi o twoje pytanie to już na nie odpowiadałem nieraz:) Ale
                                      odpowię poraz kolejny. Otóż zdecydowana większość zostaje.Tylko
                                      jednostki odpadają i to zazwyczaj dlatego że kompletnie się nie
                                      nadają lub ......sami odchodzą. Oczywiście piszę tu z perspektywy
                                      biur regionalnych, gdzie przyjmują 5-10 praktykantów a odpada 1-2. W
                                      Wawie jest ich o wiele więcej więc proporcjonalnie więcej
                                      odpada...ale i tak pozostaje zdecydowana większość.
                                      Tylko chyba Deloitte ma taką głupią politykę że przyjmują o wiele
                                      więcej prakykantów niż potrzebują...więc tam o wiele więcej osób
                                      odpada
                                  • Gość: Maria IP: *.chello.pl 07.05.08, 23:00
                                    dzieki za odp
                                    ja nie przeszłam testów do pwc choc nie były jakies trudne i przyznam byłam
                                    zaraz po ich napisaniu zadowolona z siebie... nie wiem co nie zadziałało, moze
                                    potrzebna jest jakaś strategia specjalna? a moze te progi nie są jednak takie
                                    niskie?
                                    swoją drogą nie dostałam dokładnego wyniku z pwc. czy nigdy nie podają? a moze
                                    mozna sie dowiedziec np dzwoniąc tam?
                                    • Gość: kasia IP: *.chello.pl 08.05.08, 13:22
                                      hej!

                                      ja tez niestety nie przeszlam tych testow do pwc-owszem , nie byly trudne ale
                                      zbyt krotki czas mnie pokonal ;/ niestety ;/ a propos wynikow, u nas w grupie
                                      nawet wiecej niz polowa osob, nie przeszlo dalej... no i nikt z nas nie
                                      dowiedzial sie o konkretnych wynikach, gdyz byly one utajnione...

                                      ponawiam pytanie wyzej: macie jakas specjalna strategie na pokonanie tych
                                      testow?? mozna gdzies je w ogole dostac w necie, na jakiejs stronie??

                                      z grory dzieki za odp.
                                      pozdrawiam
                                    • Gość: Maria IP: *.chello.pl 08.05.08, 13:49
                                      ze strony KPMG:
                                      "Do oceny umiejętności i predyspozycji, wymaganych na stanowiskach, o które się
                                      ubiegasz, wykorzystujemy Test Profile XT TM. Jest to skuteczne narzędzie
                                      rekrutacyjne pomagające kierować kandydatów na odpowiednie stanowiska.
                                      Test jest przeprowadzany przez Firmę Doradztwa Personalnego BIGRAM S.A.
                                      Test Profile XT TM diagnozuje:
                                      * Analizę danych liczbowych i słownych
                                      * Cechy behawioralne
                                      * Zainteresowania zawodowe.
                                      Wypełnienie kwestionariusza testowego zajmuje ok. 90 minut i odbywać się będzie
                                      za pomocą specjalnie przygotowanego serwisu internetowego"

                                      a więc zasady uległy zmianie?
                                      JESLI KTOS PISAŁ TE TESTY W FIRMIE BIGRAM to pozielcie się wskazówkami:)
                                      z góry dzięki
                                      Maria
                                      • 08.05.08, 22:07
                                        No to się wyłamali i jako pierwsi przestali korzystać z SHL ?!
                                        • Gość: Maria IP: *.chello.pl 09.05.08, 09:46
                                          Na tow wygląda ze tak. mam pisać te testy w biurze nie KPMG ale własnie na ul
                                          cybernetyki gdzie ma siedzibe ta firma od testów.
                                          Nie podobały mi sie testy SHL, mam nadzieje ze te nie bedą gorsze..
                                          • Gość: hu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 10:07
                                            To powodzenia i podziel sie jak bylo.
                                            Te testy chyba nie moga byc az tak banalne jak na stronie kpmg?

                                            pozdrawiam
                                • Gość: peter X IP: *.eranet.pl 19.05.08, 16:27
                                  test w kpmg pisze sie na komputerze. jest kolo 380 pytan, podzielonych na 6
                                  sekcji. pierwsze 2 to rodzaj wirtualnego centrum ocen - pytanie o zachowanie
                                  preferencjie itp. W sumie okolo 180 pytan, ale nalezy sie dobrze zastanowic nad
                                  odp, bo ptanie powtarzaja sie, tylko zadane w inny sposob. Pozostale czesci to
                                  matematyka i zdolnosci jezykowe. To co jest na stronie komg generalnie oddaje
                                  idee tych testow. jest 90 min na rozwiazanie ale naprawde mozna skonczyc duzo
                                  wczesniej. Dalej angielski dosyc trudny malo gramatyki, raczje kolokacje i
                                  slownictwo wysoko biznesowe. mnie sie udalo przejsc - dostalem mail ale
                                  niestety dalej czekam na kontakt.
                                  • Gość: ewa IP: *.swidnica.mm.pl 19.05.08, 18:13
                                    hej Peter :))
                                    ja zdaję za tydzień testy w kpmg, czy mógłbyś podać bardziej szczegółowo kilka
                                    pytań z angielskiego?? jeśli oczywiście pamiętasz...chodzi mi o konkretne słówka
                                    jakich np. nie zrozumiałeś lub sprawiły Ci największą trudność??
                                    pozdrawiam i dzięki z góry za odpowiedź
                                    • Gość: Maria IP: *.chello.pl 20.05.08, 14:30
                                      Bardzo łatwy był angielski, troche gramatyki, szyk zadania możesz poćwiczyć.
                                      słownictwo związane z biznesem, ale takie najprostsze rzeczy. I dużo przyimków!!

                                      Przeszłam te testy, któs wie co dalej??
                          • Gość: potek IP: *.zone7.bethere.co.uk 06.04.09, 15:04
                            hey nie wiecie jak jest z wykazem ocen, trzba potem przyniesc z pieczotka z
                            dziekanatu oceny ??
              • Gość: peter IP: *.shell.com 09.06.08, 07:14
                Cześć
                Z tego co widzę to przechodziłeś rozmowe z manadzerem i partnerem.
                Moglbys powiedziec jak to mniej wiecej wyglada, jakie mogą zadać
                pytania, czym zaskoczyć? No i czy masz ostateczny wynik?
                Dzięki
                • 14.04.09, 23:28
                  Ja?
    • Gość: Jordan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 18:56
      Hej,

      co wybrac? PwC w Wawie, w Katowicach czy w Krakowie? I dlaczego.

      pozdrawiam i dzieki za odp
      • 06.05.08, 20:07
        To zależy co preferujesz :)
        W Wawie jest generalnie mniej roboty - dużo ludzi więc jakoś to się
        rozkłada, mniej wyjazdów poza miejsce zamieszkania
        Natomiast w Kraku i Katowicach życie jest chyba tańsze (przynajmniej
        jeśli chodzi o wynajem mieszkania), jest bardziej kameralnie - w
        audycie może pracuje z 50 osób a Wawie pewnie z 500!
        • Gość: ark IP: *.chello.pl 06.05.08, 23:01
          W całym PwC w Katowicach jest łącznie 33 pracowników... z czego jakieś 20 osób w
          audycie...
          • 07.05.08, 21:42
            No to tłumy jak cholera :)
            • Gość: Kate IP: *.static.akk.net.pl 09.05.08, 18:23
              Witam,

              Jeśli chodzi o testy do KPMG to chętnie podzielę się informacjami,
              gdyż pisałam je 2 dni temu.

              I część trwa 90 minut i wypełnia się testy na komputerach. Na tą
              część składa się kilka pomniejszych, mianowicie:
              - coś w rodzaju testu psychologicznego (takie głupie pytania, mające
              niby sprawdzić jakim jesteś człowiekiem, czy byłbyś dobrym
              pracownikiem itp - do każdego pytania są 2 możliwe odpowiedzi i
              trzeba wybrać co lepiej do nas pasuje),
              - test matematyczny, czy numeryczny - jak kto woli (tu mamy różne
              zadania do obliczenia i nie wolno używać kalkulatorów, większość z
              nich nie jest baardzo trudna, ale jeśli ktoś nie miał z matematyką
              do czynienia przez 4 lata, jak ja, to może być nieco kłopotliwe:P)
              - test werbalny (sprawdza znajomość słownictwa i umiejętność
              kojarzenia, w 1 cześći są wyrazy, dla których należy wybrać synonim
              z 4 podanych, w 2 mamy podane dwa wyrazy w jakis sposob ze soba
              powiazane i podobnego rodzaju powiazanie trzeba znalezc miedzy
              kolejnym podanym oraz 1 z 4 mozliwych odpowiedzi)

              Moje wrazenie jest takie, że chyba jednak nie chcialabym przejsc
              dalej. Wyscig szczurów (echh Ci ludzie w garniakach z miną na twarzy
              mówiącą "oby innym się nie powiodło"), ocenianie ludzi wg
              bezsensownych i nic nie mowiących o człowieku testach, 100 etapów
              rekrutacji, na które trzeba przejechać pół Polski itp itd. Chyba
              nawet mnie to śmieszy:) No i przynajmniej teraz wiem, że nie tędy
              droga...

              No to wylałam swoje żale :))
              Ale trzymam kciuki za wszystkich, którym zależy na
              takiej "prestiżowej" pracy.

              Pozdrawiam!
              • Gość: Maria IP: *.chello.pl 09.05.08, 19:43
                dzieki Kate za info:)

                ja tez uwazam ze testowanie kandydatów do pracy przyjęło dziwne formy ostatnio i
                badziej przypomina to cyrk... ale czasem nie ma wyboru..

                czy dostałas od razu wyniki? czy podano jakieś minimum punktów które należy uzyskać?
                a jak odczułaś ilość czasu- wystarczająco? nie piszesz ile jest tych zadań, mam
                rozumieć ze na wszystko jest 90 min i robi się to po kolei tak? jest jakiś limit
                np na test numeryczny 20 min itp
                a jak angielski??
                przepraszam za ten nawał pytan:) i prosze o odp.
                • Gość: Kate IP: *.static.akk.net.pl 09.05.08, 19:57
                  no tak, zapomniałam o angielskim:)
                  po tym 90-minutowym tescie jest 40-minutowy test z angielskiego, juz
                  pisemny, jest to typowy test - wybiera sie 1 z 4 odpowiedzi. Jedyna
                  trudnoscia jest fakt, ze w calosci bazuje on na slownictwie
                  ekonomicznym. Poziom trudnosci okreslilabym jako sredni, jako ze
                  tego typu slownictwa po prostu dobrze nie znam, ale tez jakos bardzo
                  trudny tez nie jest:)

                  Co do wynikow, to pani z firmy bigram powiedziala, ze w ciagu
                  tygodnia kazdy otrzyma informacje na temat ilosci punktow z
                  testu "komputerowego":) wynik testu z ang pozostaje tajemnica :/ ale
                  juz informacje o tym, czy sie przeszlo dalej przekazuje KPMG

                  Jesli chodzi o czas, to moim zdaniem jest wystarczajacy, chociaz
                  niektorych rownan nie chcialo mi sie rozwiazywac (albo tez nie
                  wiedzialam jak je zrobic;) wiec czasem strzelalam:) Pani doradzila,
                  zeby na pierwsza czesc testu (czyli te glupie pytania dotyczace
                  naszej osobowosci [sic!]) przeznaczyc 40 minut, a na pozostale
                  (matematyka plus slownictwo) 50 minut, no i w zasadzie mi się to tak
                  właśnie rozłożyło. Jeśli ktoś ma na studiach matematykę to myślę, że
                  czas jest w zupełności wystarczający.

                  Ja sie troche dziwnie czulam wsrod tych wszzystkich ekonomistow,
                  jako ze studiuje prawo:) i po co komu matematyka w doradztwie
                  podatkowym?? :)
                  Zaloze sie, ze moje wyniki testu beda tragiczne:) Najbardziej mnie
                  rozsmieszyly pytania w rodzaju: czy wolisz wykonywac jakiegos tam
                  rodzaju biznesowa prace (byla konkretnie opisana) czy moze malowac,
                  tworzyc muzyke (czy tam inne hobby). Wiec pewnie Ci wszyscy ludzie
                  zaznaczali oczywiscie pierwsza odpowiedz, bo z pewnoscia takiej
                  wlasnie oczekuja:) Ale ja tam nie mam zamiaru udawac, ze wole
                  pracowac niz robic to, co lubie najbardziej:) Porazka:)

                  Jesli masz jeszcze jakies pytania to chetnie odpowiem:) No i dam
                  znac, jak przyjda wyniki, moze uzbieram jakies 10% hehe:)
                  • Gość: Maria IP: *.chello.pl 09.05.08, 20:16
                    dzieki za odp, ja mam ten test mieć w srode, tez musze przejechać kawał kraju zeby do niego podejsc..
                    to co piszesz o pierwszej czesci testu, bo pracę którą sie lubi i hobby które tez sie lubi jest ciezko porównać...nie lubie takich testów bo najczesciej nie ma tam odpowiedzi którą mogłabym szczerze zaznaczyć.

                    hmm to jesli mogłabys to moze napisz jak mniej wiecej ta matematyczna czesc wyglądała: jakies ciągli liczbowe, wykresy, zadania tekstowe czy po prostu jakies równania. skoro nie mozna miec kalkulatora to mam nadzieje to raczej proste działania do obliczenia w pamieci

                    a słownictwo pojawiło sie takie normalne, używane przez zwykłych ludzi;) czy jakas terminologia bardziej skomplikowana albo cos extra wyszukanego?? oczywiscie nie bede sie uczyc słownika wyrazów obcych:P

                    dzieki:)
                    • Gość: Maria IP: *.chello.pl 09.05.08, 20:30
                      ostatnie pytanie: zwrócili ci koszty podróży?? do kogo należy się zwrócic?? i
                      oczywiscie należy miec ze sobą od razu bilet powrotny tak?
                      thx
                      • Gość: Kate IP: *.static.akk.net.pl 09.05.08, 21:30
                        tak, zwracają koszty podróży, trzeba w ciągu 7 dni od testów wysłać
                        na adres HR KPMG (podanym w mailu informującym o spotkaniu)
                        wszystkie bilety:) ale nie wiem jak długo trzeba czekać...
                        • Gość: Maria IP: *.chello.pl 09.05.08, 22:05
                          Dziekuje ci bardzo Kate za wszystkie informacje:) przynajmniej wiem czego sie spodziewać.
                          nie wiem czy zauważyłaś jednego z moich wczesniejszych postów, jesli nie to ponawiam pytanie:

                          jesli mogłabys to napisz jak mniej wiecej ta matematyczna czesc wyglądała: jakies ciągli liczbowe, wykresy, zadania tekstowe czy po prostu jakies równania. skoro nie mozna miec kalkulatora to mam nadzieje to raczej proste działania do obliczenia w pamieci

                          a słownictwo pojawiło sie takie normalne, używane przez zwykłych ludzi;) czy jakas terminologia bardziej skomplikowana albo cos extra wyszukanego?? oczywiscie nie bede sie uczyc słownika wyrazów obcych:P

                          jeszcze raz dzieki
                          • Gość: Kate IP: *.static.akk.net.pl 09.05.08, 23:08
                            Część matematyczna to głównie równania i ciągi liczbowe, można sobie
                            notować, więc nie jest źle:)
                            Słownika absolutnie nie musisz czytać:) pojawiły się może z 2-3
                            słowa, których nie znałam, ale poza tym to raczej proste rzeczy.
                            Najlepiej zobacz sobie na stronie KPMG przykładowy test, to Ci
                            zobrazuje jak taki test wygląda:)
                            • Gość: Kara IP: *.e-wro.net.pl 10.05.08, 19:13
                              Czy ktoś tu z obecnych już jest po tegorocznych rozmowach z partnerem/managerem
                              w E&Y?
                              • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 20:35
                                Tak ja jestem świeżo po rozmowach, które notabene przeszłam :)
                                spodziewałam się okropnych pytań ale był luz...
                                zwłaszcza z Partnerem - fajny i miły facet który większość rozmowy sam przegadał...
                                Gorzej było z menedżerem - nieco starszy ode mnie, zarozumiały goguś... Ale
                                najważniejsze nie daj się stłamsić i nie zgadzaj się z nim we wszystkim. Zadawał
                                też pytania o stres w pracy i czepiał się mojego formularza.. Ale jakoś przeszło :)
                                powodzenia
                                • Gość: Kara IP: *.e-wro.net.pl 10.05.08, 21:05
                                  Dzięki a możesz mi powiedzieć jak sie dowiedziałeś/aś o tym że przeszłaś dalej?
                                  Kto o tym informuje, w jakiej formie i po jakim czasie od rozmowy?
                                  Z góry dzięki za odpowiedź
                                  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 22:43
                                    Dowiedziałam się następnego dnia...Ale byłam jedna z ostatnich z cyklu. Info od
                                    działu HR. Jeżeli przeszłaś dalej to dzwonią, jeżeli nie to piszę maila :)
                                    pozdr
                                • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 11:50
                                  chyba trafilysmy na ten sam zestaw partner/menadzer, bo ja odnioslam
                                  takie same wrazenia:) podpisalas juz umowe? czy na praktykach tez
                                  bedziecie mieli na poczatku miesieczne szkolenia?

                                  pozdrowienia i do zobaczenia:)
                                  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 14:34
                                    umowę podpisuję w tym tygodniu, nie wiem albo nie pamiętam żeby mówili cokolwiek
                                    o szkoleniach miesięcznych....
                                    A do jakiego działu startowałaś?
                                    pzdr
                                    • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 19:45
                                      ja bede w audycie. wszystkie szczegoly dotyczace spraw
                                      organizacyjnych sa dostarczane razem z umowa.

                                      PS. nie wiedzialam, ze juz skonczyli proces rekrutacji - jezeli tak,
                                      to szybko im poszlo...
                                      • 12.05.08, 00:59
                                        Proces rekrutacji do audytu skończyli już teraz ????? Coś mi się w
                                        to wierzyć nie chce
                                        • Gość: Bar IP: *.e-wro.net.pl 12.05.08, 20:21
                                          Prawdopodobnie tylko na praktyki na razie dali odpowiedz z EY do Warszawy...a do
                                          normalnej pracy jeszcze nie...
                                          • Gość: nat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 21:51
                                            odpowiedzi w sprawie pracy tez juz byly (moze na razie tylko te
                                            pozytywne). tez nie chce mi sie wierzyc, ze juz skonczyli
                                            rekrutacje. byc moze skonczyl sie jakis "cykl", cokolwiek to znaczy:)
                                            pozdr.
                                            • Gość: Bar IP: *.e-wro.net.pl 13.05.08, 07:35
                                              ale mówisz o Warszawie? czy o wszystkich placówkach - Kraków, Wrocław, Katowice,
                                              itp. Dla placówek spoza Warszawy jest chyba odrębnie prowadzona rekrutacja nie
                                              związana zbytnio z Wawa - aczkowlwiek jest przeprowadzana w Wawie. Tak mi sie
                                              wydaje, a jak sie myle to niech mnie ktoś poprawi...
                                        • Gość: Kara IP: *.e-wro.net.pl 12.05.08, 20:34
                                          Mijo dlaczego tak uważasz? A kiedy w E&Y zwykle sie konczy rekrutacja?
                                          • 24.05.08, 15:46
                                            No proces rekrutacji do audytu trwa zazwyczaj do września, kiedy to
                                            zaczynają się praktyki....no chyba że to jakieś praktyki letnie albo
                                            coś w tym stylu
                              • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 22:39
                                aha, tak a propos
                                chciałam się spytać, może ktoś będzie wiedział ? Czego mogę się spodziewać po
                                około roku praktyk w Ernst? Awansu na stanowisko Asystenta... A z jaką płacą się
                                to wiążę?? I czy mogę żądać więcej??
                                I czy to prawda że tam co roku jest zmiana warunków-m.in płac-bez względu na to
                                czy zmieniasz stanowisko czy nie ?

                                z góry dzięki za odpowiedzi :)
                                • 12.05.08, 01:02
                                  Statystyczny praktykant z E&Y ma dość tam roboty i przechodzi do
                                  konkurencji
                            • Gość: MARIA IP: *.chello.pl 13.05.08, 18:36
                              Kate, a moze pamietasz jakies przykłady?? z częśći werbalnej albo ang...
                              a zadan tekstowych z numerycznego nie było?? w sensie takich łamigłówek jak
                              czasem sie zdarzają??

                              mam jutro jechac na te testy, niestety troche sie rozchorowałam i nie wiem jak
                              to bedzie jutro z tym myśleniem.. eh
                              • Gość: aga IP: *.chello.pl 14.05.08, 19:01
                                A czy te wszystkie testy są po polsku czy po angielsku?
                                • 21.06.08, 15:33
                              • Gość: Ja IP: *.mofnet.gov.pl 25.06.08, 12:36
                                Może ktoś napisać, coś na temat Independent Tax Advisers lub KPT
                                Doradcy Podatkowi? Jakie oferują warunki finansowe i jaka jest
                                atmosfera pracy??? Dzięki
                                • 06.01.11, 14:53
                  • Gość: gong86 IP: *.n4u.airbites.pl 18.05.08, 00:57
                    No i jaki miałaś wynik? przeszłaś te testy? powodzenia:)
                    • Gość: Maria IP: *.chello.pl 20.05.08, 10:36
                      Odpowiedzi nie ma tak szybko, na razie tylko firma BIGRAM rozesłała informacje o
                      moim profilu, który powstał po tych testach, ale cięzko z tego wywnioskować co
                      zrobi KPMG...

                      jedno moje spostrzezenie po tych testach, ze nie należy sie śpieszyć tak jak w
                      przypadku testów SHL-owskich..
                      • Gość: meryd IP: *.icpnet.pl 11.06.08, 20:23
                        hej
                        nie moge wypelnic formularza aplikacyjnego do KPMG, bo sa wylaczone makra(nie moge wybrac miasta) i nie moge ich uruchomic. Co mam zrobic?
                        dzieki
                        • 11.06.08, 20:33
                          Przy uruchaminu daj 'Yes'
                          • Gość: meryd IP: *.icpnet.pl 11.06.08, 20:42
                            w tym problem, ze nie pojawia sie pytanie czy uruchomic makra, tylk jak chce wybrac preferowane miasto, yo pojawia sie komunikat "the macros in this project are disabled. Please refer to the online help or documentation of the host application to determine how to enable macros". Na stronie kpmg nic nie ma napisane.
                • Gość: Agnes IP: *.centertel.pl 30.03.09, 22:40
                  Czesc. Bardzo Was proszę, jeśli macie przykładowe testy numeryczne
                  to dajcie znac. To moj e-mail: am1184@wp.pl. Staram sie o prace w
                  E&Y. Ale jestem przerazona tymi testami. Takze kazda informacja mi
                  sie przyda. Z gory dziekuje.
                  • Gość: gosc IP: *.kredytbank.com.pl 02.10.09, 13:41
                    bardzo ciezko bedzie Ci za darmo zdobyc takie przykladowe testy.
                    sprobuj tam: corporatetrainers albo b4project, tylko ta druga firma
                    chyba juz nie istnieje.
                • 25.05.09, 15:48
                  Gość portalu: Maria napisał(a):

                  > dzieki Kate za info:)
                  >
                  > ja tez uwazam ze testowanie kandydatów do pracy przyjęło dziwne
                  formy ostatnio
                  > i
                  > badziej przypomina to cyrk... ale czasem nie ma wyboru..
                  >

                  W duzych firmach, do których trafia ogromna liczba aplikacji, testy
                  są jedyna formą przesiewu kandydatów. Oczywiście czasami zdarzy sie,
                  że odpadnie dobry kandydat, ale ogolnie rzecz biorąc testy pozwalają
                  dokonać wstepnej selekcji.
                  Dzialy HR nie dalyby fizycznie rady spotkac sie z każdym
                  potencjalnie dobrym kandydatem, jesli rocznie trafia do nich ok 6000-
                  8000 aplikacji, z czego 3000 to dobre aplikacje.
                  Zakladajac ze na jedno spotkanie trzeba poświecić godzine to czas
                  potrzebny na spotkanie sie, z kazdym z 3000 kandydatów to ok. 3000h.
                  W przelizeniu na 1 osz HR i zakladając ze odbywa ona codziennie 6
                  spotkan z kandydatami, zajeloby jej to 75 tygodni. Przyjmujac, że
                  ludzi w HR jest wiecej np. 3 os,, które moga przeprowadac Interview
                  to nie wykonujac zadnych innych prac musieliby oni przeprowadzac
                  rozmowy z kandydatami przez 25 tygodni, nie robiąc w tym czasie nic
                  innego.
                  Stąd własnie forma selekcji kandytatów poprzez testy. Po takich
                  testach z kilutysiecy zostaje kikaset i z tymi osobami HR sie
                  spotyka.
                  Z tego co wiem, nie ma jeszcze innej metody selekcji przy takiej
                  duzej ilosci zgloszen.

      • Gość: luz_man IP: *.ip.netia.com.pl 12.05.08, 12:09
        mam pytanko! Wlasnie w piatek dostalem telefon z HR Ernsta ze chca
        mnie na praktykach w wawie w dziale Tax od wakacji... Z tym ze ja
        jestem z Gdanska i skladalem tez do Deloitte tax bo oni maja oddział
        w Gdańsku. Bylem na tym smiesznym Assessment Centre i po jakims
        czasie dostalem odpowiedz ze wyniki AC zostały przeslane do oddzialu
        i teraz decyzja nalezy do nich! Od tej pory cisza... i tak sie teraz
        zastanawiam po jakim czasie mam uznac ze mnie w tym oddziale
        Deloitte chciec nie beda?? bo jak podpisze umowe z Ernstem i bede
        musial jechac do wawy a potem sie okaze ze do Deloitte mnie
        zapraszaja ( z tego co wiem to i tak jeszcze tu w oddziale jeszcze
        jakies rozmowy kwalifikacyjne bym musial przejsc) to chyba sie
        pochlastam;) czy ktos ma pomysl jak to wszystko zgrac?? Moze
        zadzwonie do Deloitte i zapytam czy juz rozwazali moja kandydature?;)

        Druga kwestia to chcialbym sie dowiedziec jak wyglada sprawa z
        rezygnacja z takich praktyk w Ernscie?? Bo z tego co wiem to
        pierwsza umowa na miesiac a potem? bo pani z HR ciagle podkresla ze
        to nie sa praktyki tylko na wakacje i upewnia sie ze nie tak je
        traktuje, a ja natomiast oczywiscie zapewniam ja ze tak wlasnie
        jest;) Tyle ze sam chce sie przerkonac najpierw jak praca w takiej
        korporacji wyglada i zdobyc pare miechow doswiadczenia a jak bedzie
        tam jakies cisnienie niewyobrazalne to nie mam niestety zamiaru sie
        zarzynac bo narazie nie musze;)

        Z gory dzieki jesli ktokolwiek bedzie chcial mi pomoc;)
        • 24.05.08, 15:50
          ojejku, jak dostaniesz ofertę z Deloitte to dzwonisz do E&Y że
          dziękujesz niezależnie od faktu czy podpisałeś umowę czy nie.
          Myślisz że będą cię ścigać??? Mają pełno kandydatów w kolejce :)
    • Gość: woki IP: *.sgh.waw.pl 12.05.08, 21:11
      Orientuje się ktoś czy w PwC płacą za nadgodziny?
      • 24.05.08, 15:51
        Tak...po spełnieniu określonych warunków
        • Gość: Yzerman IP: *.e-wro.net.pl 28.05.08, 20:58
          Hej wszystkim mam takie pytanko:

          Tak obiektywnie patrząc która z firm big4 oferuje w 2008 roku najatrakcyjniejszą
          ofertę finansową dla absolwentów na stanowisko A1?
          Słyszałem od każdego inne opinie: zazwyczaj wymieniane były E&Y PwC i KPMG....

          Pozdrawiam
          • 05.06.08, 18:15
            Kolega w temacie o PWC podaje.
            • Gość: Yzerman IP: *.e-wro.net.pl 15.06.08, 18:46
              Kurcze Mijo..nie moge znaleść tego postu o PwC...mógłbyś mi jeszcze raz w dwóch
              zdaniach coś o tym napisać...dosyć ważne to jest dla mnie w tej chwili Pozdrawiam
              • 15.06.08, 23:31
                Re: stawkaIP: *.mikolow.net
                Gość: w przyszłym roku 28.05.08, 15:53
                Odpowiedz Do kolegi który podpisał z Price umowe.

                Jak wyglądają zarobki?


                Re: stawkaIP: *.acn.waw.pl
                Gość: a. 28.05.08, 18:17
                Odpowiedz Zalezy od dzialu - audyt to 15 zl/h.


                Re: stawka
                piotrekpozdrawia 28.05.08, 21:13
                Odpowiedz Ja dostalem na umowe o prace 4,7k, dla porownania w KPMG
                5k oraz w EY 5,5k.

      • Gość: Maria IP: *.chello.pl 29.05.08, 11:53
        O co pytają na rozmowie o praktykę? standardowe hr-owskie pytania czy coś
        jeszcze? Czy do działu audytu obecnie jest jakieś AC lub Case czy tylko rozmowy?
    • Gość: xarron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 18:22
      Witam serdecznie.
      Mam pytanie odtyczące narzędzi pracy w PwC - co otrzymuje się
      rozpoczynając tam pracę? Telefon komórkowy, laptop?

      pozdrawiam
      • 24.05.08, 15:52
        Laptop to podstawowe narzędzie pracy, bez niego ani rusz. Komórki są
        chyba od stanowiska asystent 2
    • Gość: hannah IP: *.compower.pl 13.05.08, 22:40
      Może komuś się to przyda...
      Otóż mam już za sobą proces rekrutacji do pracy w Ernst & Young w
      Krakowie... Od początku nie podchodziłam do niego zbyt poważnie z
      tego względu, że szczerze mówiąc wcale nie chcę tam pracować ;)
      Chodziło bardziej o zdobycie nowych doświadczeń związanych z
      rekrutacją do tego typu firm... Najbardziej zależało mi na AC,
      którego jak się później okazało wcale nie było...

      Pierwszy etap - aplikacja przez internet - to, wg mnie, tylko
      formalność...

      Drugi etap - testy...
      Test numeryczny, w całości w języku angielskim (co mnie zaskoczyło),
      polegający na liczeniu procentów, proporcji itd. na podstawie danych
      z wykresów, tabelek itp. Sam w sobie nie był trudny, tylko jak dla
      mnie, nieco za mało czasu było - 20 minut na 20 pytań...
      Test z języka angielskiego trwał chyba 60 minut... Były 3 teksty,
      średnio po 3-4 strony A4, a do nich po 6 pytań... Wg mnie dosyć
      trudny i męczący ze względu na obszerność tekstów... Przydaje się
      umiejętność wyszukiwania "słów kluczy"...
      W obu przypadkach były pytania testowe z odpowiedziami do wyboru...
      O dziwo udało mi się przejść ten etap... W teście numerycznym
      odpowiedziałam może na 12-13 pytań... Z angielskiego nie mam pojęcia
      jak mi poszło ;)

      Trzeci etap - rozmowa, w moim przypadku z dwiema menedżerkami...
      Najpierw może takie ogólne wrażenia... Przyszłam 5 minut przed
      czasem... Na rozmowę czekałam kolejne 15-20... Gdyby to czekanie
      trwało 10 minut dłużej to bym nie czekała dalej tylko sobie
      poszła... Pani mnie posadziła w "sali operacyjnej" ;) więc miałam
      okazję poczuć się obserwowaną, ocenianą i obgadywaną przez
      potencjalnych przyszłych współpracowników... Następnie zaprowadzono
      mnie do pokoju z przeszkloną ścianą gdzie miałam czekać na
      rozmowę...
      Po chwili pojawiła się pierwsza menedżerka... Bardzo miła...
      Zadawała takie typowo rekrutacyjne pytania np. Twoje największe
      osiągnięcie... Druga pani była już mniej miła ;) Ale też tragicznie
      nie było... Część rozmowy z drugą menedżerką odbywała się w języku
      angielskim... Ogólnie to nie jestem z siebie zadowolona, ale trudno
      się dziwić skoro na rozmowę przyszłam kompletnie nieprzygotowana...
      Jakby ktoś chciał znać więcej szczegółów co do pytań to proszę
      pisać...
      Siedziałam tam z godzinę, z czego rozmowa trwała może 30 minut...
      Jedyny plus - dostałam wodę do picia ;)
      Odpowiedzi jeszcze nie mam, ale pani menedżerka powiedziała, że
      teraz są na etapie przeprowadzania rozmów, jak przesłuchają
      wszystkich to wysyłają to do HR i odpowiedź powinna być w czerwcu...
      I dopiero wtedy informują o warunkach zatrudnienia (wynagrodzenie
      itd.)...

      Mam nadzieję, że komuś się to przyda... I życzę powodzenia w
      szukaniu wszelkiej pracy :)
      • Gość: ika IP: *.185.116.195.easy-com.pl 15.05.08, 17:38
        Odpowiedź w czerwcu, załamałaś mnie teraz, ja tez miałam rozmowę z
        partnerem i menadżerem w maju i się zastanawiałam kiedy można
        spodziewać się odpowiedzi.
      • Gość: mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 21:51
        Gratuluje przejscia testow i oby takze dalszych etapow :)

        To w takim razie w ogole nie bedziesz przechodzila AC jak rozumiem.

        Nie wiem wprawdzie, do ktorego dzialu starasz sie o prace, ale mam
        pytanie odnosnie rozmowy z druga menedzer. O co Cie pytala, czy byla
        ta rozmowa stricte na temat Twojej przyszlej pracy, jakies
        merytoryczne pytania, czy moze znow rozmowa a'la HR?

        A jesli chodzi o testy, to czy masz moze porownanie z innymi firmami
        z Big4 i ich testami. Jak sadzisz, czy te do E&Y sa trudniejsze niz
        np. w PwC, czy moze sa to podobne SHL'owe testy?

        Dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam :)
        • 15.05.08, 23:54
          I w PwC i w EY są testy SHL, stopień ich trudności z punktu widzenia matematyki
          jako takiej jest identyczny. Natomiast testy w EY w odróżnieniu od PwC są po
          angielsku (zadania, dane itp) co czynie je troche trudniejszymi.. chociaż nie
          jest to nie wiadomo jakie słownictwo.
          • Gość: zenekl IP: *.pruszcz.mm.pl 30.03.10, 15:36
            Praktyka tej firmy jest taka. Teraz rekrutacja w sierpniu szkolenie poza terenem
            kraju, od września praca ale tylko do kwietnia. W kwietniu zwolnienie dla
            znakomitej większości bodajże ok. 90%. Pozostaje bardzo niewielu. Później znów
            nabór itd. Proszę zobaczyć co roku jest duży nabór. Dla ubiegających się o pracę
            dobra rada po nowym roku szukajcie sobie nowej pracy aby nie być zaskoczonym bo
            w kwietniu przez 2 tygodnie nikt nowej pracy nie znajdzie. Firma ta potrzebuje
            Was do pracy na czas zakończenia roku obrachunkowego czyli ok 0,5 roku. Od
            kwietnia do września nie potrzebuje tylu pracowników. Ponad to z reguły jest to
            Wasza pierwsza praca więc i stawki w tej firmie najniższe. Praca ta to głównie
            dla znakomitej większości powinna być traktowana jako przygoda.
        • Gość: hannah IP: *.compower.pl 18.05.08, 18:55
          W Ernst & Young nie ma AC... Przynajmniej w tym roku... Startowałam
          na stanowisko asystenta w dziale doradztwa podatkowego a w drugiej
          kolejności w dziale audytu (większego wyboru w Krakowie nie ma)...
          Pierwsze pytanie w trakcie obydwu rozmów to "dlaczego doradztwo
          podatkowe w pierwszej kolejności?"... A pozostałe pytania to były
          głównie takie HRowe... Również pytania o studia, temat pracy
          licencjackiej, znajomość podatków, ale bez szczegółów tylko
          ogólne "co wiesz na temat podatków?"... Pytały również o obecną
          pracę, jakie mam obowiązki itp.
          A z tych typowo HRowych pytań to pamiętam:
          Czy miałaś okazję pracować w zespole np. z osobami których zupełnie
          nie znałaś?
          Jakie jest Twoje największe życiowe osiągnięcie?
          Czy zdarzyło Ci się kiedyś przekonać kogoś do czegoś, zmotywować,
          jakich argumentów użyłaś?
          Jakie było najbardziej skomplikowane organizacyjnie przedsięwzięcie
          w którym brałaś udział?
          Czy zdarzyło Ci się dostać nie do końca jasne polecenie, co wtedy
          zrobiłaś?
          Przedstaw sytuację, w której musiałaś dokonać wyboru spośród kilku
          możliwości, czym się kierowałaś? (to było po angielsku)

          Dosyć sporo tych pytań było. Jak sobie jeszcze jakieś przypomnę to
          napiszę... Oczywiście te moje pytania są tak ogólnie sformułowane,
          bo u nich są bardziej rozbudowane, ale sens pozostaje ten sam...

          A a propos testów, to nie wiem jak wyglądają w innych firmach... W
          tym teście dla mnie jedyną trudnością był język... Gdyby testy były
          po polsku to dla mnie byłyby bardzo proste... Bo wiadomo, że jak się
          nie ma styczności z językiem obcym na co dzień, to trzeba nieco
          więcej czasu poświęcić na zrozumienie pytania... A czasu było na
          prawdę niewiele...
      • 28.05.08, 10:57
        Czy ktoś może wie jak wygląda ostatnia rozmowa w Ernst&Young, z pracownikiem HR, o co pytają?
        • Gość: mrt IP: *.icpnet.pl 12.06.08, 20:05
          pytanie - czy wszyscy, którzy otrzymali w tym roku ofertę praktyk, dostali
          propozycję na jeden miesiąc, przedłużaną na kolejne jeśli osoba się sprawdza?
          Taki comiesięczny assesment brzmi cokolwiek stresująco :)
      • Gość: lance IP: *.cable.smsnet.pl 09.06.08, 23:08
        czesc,
        szukam własnie informacji na temat rozmowy w e&y. Mogłabys napisac wiecej troche
        na ten temat. Jakie konkretnie pytania padły podczas rozmow z menedżerami
        • Gość: hannah IP: *.171.139.226.crowley.pl 26.06.08, 13:05
          Wszystko co wiedziałam napisałam już w poprzednich postach...
          Jedyne co mogę dodać to że zgodnie z moimi oczekiwaniami nie
          zostałam przyjęta...
      • Gość: eech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 10:42
        a cóż znaczy jeśli odrzuclili juz aplikację przeslaną przez internet?
      • Gość: aklimek1980@interi IP: 158.143.137.* 23.04.09, 14:34
        Witaj Hannah,

        czy moglabys szepnac slowko lub dwa nt. pytan zadawanych podczas
        rozmow. Zdaje sobie sprawe, ze nie prawdopodonie to mocno zalezy od
        tgeo na kogo sie trafi po drugiej stronie stolu, ale zawsze warto
        sprobowac - a nuz maja jakis "standardzik" :)

        Pozdrawiam serdecznie
        moj e-mail: aklimek1980@interia.pl
      • Gość: marta IP: *.icpnet.pl 05.05.10, 20:30
        hmm a moglabys podac moze jakies przykladowe pytania z rozmowy po
        angielsku bo troche niepewnie sie w tym obszarze czuje a testy
        zaliczylam idetycznie jak ty :)
    • Gość: hada IP: *.chello.pl 20.05.08, 14:09
      Jak wygląda rozmowa z managerem w Deloitte?? Czy sprawdzają wiedzę merytoryczną,
      czy raczej to luźna rozmowa o hobby itp., czy pytają o jakieś dziwne
      doświadczenia (na jednej rozmowie zapytano mnie, kto mnie w życiu najbardziej
      zranił, kiedy i jak??)??
      • Gość: dikembe mutombo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.08, 15:32
        Po jakim czasie odezwali się do Ciebie z hr Deloitte?
        • Gość: hada IP: *.chello.pl 20.05.08, 23:55
          Po 2 tygodniach od AC
      • Gość: lolek IP: *.ip.netia.com.pl 23.05.08, 22:18
        Mam pytanie do osób które dostały się na praktyki Deloitte... byłem
        na AC i potem dostałem feedback a w kolejnym mejlu informacje, że
        wyniki poszły do odziału (aplikowałem do Gdańska). od tego czasu
        cisza... mam pytanie - czy dostane teraz wiadoność o tym co o moich
        wynikach sądzi menadzer i partner oddziału - tj zaproszenie na
        rozmowę lub "podziękowanie" za aplikację czy teraz kontaktować się
        będą ze mną tylko w przypadku pozytywnego rozpatrzenia mojej
        kandydatury a mileczenie oznacze "goodbye"??:)

        a może ktoś wie czy rekrutacja w gdańsku jeszcze trwa czy już sie
        zakończyla?;)
        • Gość: ewiewie IP: *.aster.pl 28.05.08, 17:12
          wiesz, nie chcę wyciągać z Ciebie jakichś poufnych informacji ale
          chciałąm zapytać Cię o wyniki AC, bo ja moim zdaniem mam raczej
          słabe... i to w dodatku odwrotnie niż mi się wydawało (to, co
          uważałam, że mi poszło nie było dobrze a to, co IMO zwaliłam wyszło
          całkiem całkiem...)

          w ogóle, w porównaniu z wynikami testów, gdzie miałam po 98% z
          analitycznego i werbalnego i ponad 80 z angielskiego to po prostu
          upadek na bruk...
      • Gość: ewiewie IP: *.aster.pl 28.05.08, 17:05
        ja właśnie wróciłam z rozmowy w Deloitte...

        Było tak se... ja z wielkim, potęęężnym bólem brzucha :/

        wku..eniem i znudzeniem...

        ogólnie IMO od początku do końca spaliłam, jakbym mogła cofnąć czas
        to bym to zrobiła, zupełnie nie byłam sobą, aż przykro bo na prawdę
        fajna jestem...

        i się blokowałam jak głupia na pytaniach merytorycznych, no dramat
        ogólnie...

        dam znać po wynikach...

        Ja mam rozstrzelone zarówno predyspozycje jak i zainteresowania
        toteż np. dostałam się jakiś czas temu do P&G do działu IDS
        (Information and Decision Systems) oraz do Deutche Banku do
        skarbca... moim marzeniem jest McKinsey... może za czas jakiś :)

        Póki co czekam na propozycje płacowe, obawiam się, że wszędzie tak
        samo będzie... no i wówczas będę w kropce...
        • Gość: lek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 18:49
          "aż przykro bo na prawdę fajna jestem..." dobre...az za bardzo
          • Gość: AntyNacyz IP: *.icpnet.pl 19.01.10, 01:46
            nie zdziwie się, jak Cię odrzucą, chociaż może nie... w końcu fajna jesteś,
            każda firma marzy o fajnej lasce, a w zasadzie to każdy jej szef :P powodzenia!!
        • Gość: hada IP: *.chello.pl 28.05.08, 20:07
          Ale o co właściwie pytali??
        • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 29.05.08, 02:55
          Jak sama widzisz, cienka jesteś.
          • Gość: ewiewie IP: *.pg.com 06.08.08, 16:54
            przyjeli mnie wszedzie, więc jak widzisz jestem niekiepska :)

            mało tego, tak im zależało, że przesuneli dla mnie termin przyjecia
            na pazdziernik, bo postanowilam zrobic probnie projekt w p&g.

            powodzenia Ci zycze, bo z taka osobowością trudno Ci będzie przejść
            jakąkolwiek rekrutację :D

            • 21.08.08, 23:08
              I dlatego dalej siedzi na garnuszku rodziców
        • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 29.05.08, 03:01
          Gość portalu: ewiewie napisał(a):
          > aż przykro bo na prawdę fajna jestem...

          Poczytaj sobie kobieto słownik ortograficzny, bo to wstyd wyraz "naprawdę" pisać rozdzielnie.
        • 01.06.08, 11:39
          Ewiewie!

          Napisz mi prosze po jakim czasie od otrzymania wynikow AC zaprosili cie do Deloitte'a na rozmowe...
          Moglabys uchylic rąbka tajemnicy jak ocenili Twoje kompetencje na AC?
          Zastanawiam sie czy mam na co ewentualnie czekac...

          Pozdrawiam :)
          • Gość: poko IP: *.cable.smsnet.pl 02.06.08, 00:21
            ja miałam przeważnie 3 i 4
            • 02.06.08, 17:44
              Poko - dzieki za informacje...
              Mnie srednio ocenili na 3...Hmmm ciekawe czy sie odezwa...

              Najgorsze w tym wszytskim jest oczekiwanie

              Pozdrawiam
              • Gość: poko IP: *.cable.smsnet.pl 02.06.08, 21:06
                A gdzie aplikujesz? Ja do Krakowa:)
                • 02.06.08, 21:55
                  Pogo-odezwij sie do mnie na gg 1144435 :)
              • Gość: ada IP: *.aster.pl 04.06.08, 22:18
                rok temu skończyłam studia (przeciętna uczelnia,ekonomia,wyniki
                raczej dobre), angielski zaawansowany.
                Problem w tym, ze po 5 atach studiów moja wiedza na temat ekonomi
                nie jest porażająca.
                z tad pytanie. zaczynając prace uczysz sie wszystkiego raczej od
                poczatku czy wymagaja juz konkretnych umiejetnosci
                • 05.06.08, 18:18
                  Raczej się uczysz...
                • Gość: jak_Z_TĄD_doSłowni IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.08.08, 15:48
                  angielski zaawansowany?
                  a na naukę polskiego nie było już czasu?
                  Studiowanie ekonomii zacznij od przeglądnięcia słownika ortograficznego.
                  Do pracy masz pewnie takie samo podejście jak do zasad ortografii.


          • Gość: ewiewie IP: *.pg.com 06.08.08, 16:56
            jedna 3, reszta 4...

            daj znac jak poszlo, ja zaczynam w Deloitte w pazdzierniku...
    • Gość: ()() IP: 195.75.207.* 21.05.08, 15:17
      Jak wyglada sprawa z nadgodzinami w PwC (warszawa)? Powiedziano mi
      ze nie sa wyplacane, tylko odbierane w luzniejszym okresie. Moze mi
      ktos opisac jak to wyglada w praktyce? Czy rzeczywiscie mozna je
      odebrac czy to tylko taki "chwyt marketingowy"?

      dzieki
      • 24.05.08, 15:54
        Pewnie można ale wtedy jak nie będą cię potrzebować w pracy :)
        • Gość: ()() IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 18:31
          Dzieki za odpowiedz. Ale chcialbym pare konkretow. Chodzi mi generalnie o to czy
          wszystkie przepracowane nadgodziny moge, bez narazania sie kierownictwu:),
          odebrac w innym, luzniejszym terminie. Slyszalem plotki, ze w Big4 krzywo sie
          patrzy na pracownika chcacego odebrac caly przepracowany w ten sposob czas, a
          nawet ze nie claimuje sie niektorych nadgodzin po to, by w okresie oceny wypasc
          lepiej w oczach managera (mniej nadgodzin = wieksza wydajnosc).

          W goracym okresie, jak pracuje sie po 10-12 godzin dziennie, daje to po
          miesiacu pracy kilkadziesiat przepracowanych nadgodzin. Chcialbym wiedziec jak
          ta kwestia jest regulowana w Big4. Czy moge w wakacje sobie wziac dluzszy urlop?
          Albo pracowac po 4 godziny? Czy musze zapomniec o tych nadgodzinach i nie
          poruszac tej kwestii z managerem?

          dzieki
          • 24.05.08, 19:02
            Otóż jeśli chodzi o konkrety to sprawa jest bardziej złożona. W
            zależności od tego czy jesteś praktykantem czy pracownikiem etatowym
            to albo płacą za nadgodziny albo możesz je sobie odbierać, zależy to
            też od firmy w której pracujesz. Ale z tego co piszesz to jesteś
            pewien że ty nadgodziny możesz tylko odbierać.
            Więc zacznę od tego że jest nacisk żeby nie "klejmować" wszystkich
            nadgodzin - to jest w sumie reguła. W gorącym okresie możesz nawet
            pracować np. po 16 godzin dziennie, możesz nawet pracować w weekendy
            i wątpliwa sprawa że pozwolą ci to wszystko wpisać w tajmshit. I tu
            jest największy problem. Odbieranie godzin to sprawa wtórna, bo będą
            się starać abyś za dużo tych godzin do odebrania nie miał:)
            Ale jeśli już je masz i chcesz je odebrać to mogą się patrzyć krzywo
            dlatego że woleliby żebyś w tym czasie pracował i np. pierwotnie
            mogą się zgodzić a potem ci to wolne odebrać. No bo np. zgodzą się
            żebyś wyszedł jutro po 4 godzinach z pracy a roboty dowalą ci tyle z
            krókim delajnem że po 4 godzinach nie wyjdziesz. A krzywo to się
            chyba zawsze będą patrzyć bo zauważyłem że BIG4 traktuje urolop jako
            łaskę daną pracownikowi. Ale chyba łatwiej nadgodziny odebrać niż
            zaklejmować:)
            Ale nawet jak się krzywo patrzą to trzeba walczyć o swoje :)
            • Gość: Yzerman IP: *.e-wro.net.pl 28.05.08, 21:13
              Hej wszystkim mam takie pytanko:

              Tak obiektywnie patrząc która z firm big4 oferuje w 2008 roku najatrakcyjniejszą
              ofertę finansową dla absolwentów na stanowisko A1?
              Słyszałem od każdego inne opinie: zazwyczaj wymieniane były E&Y PwC i KPMG....
            • Gość: ()() IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 21:44
              Pytanie zasadnicze wiec.. Ile mozna w PwC wyciagnac (realnie) z nadgodzin
              miesiecznie? Stanowisko najnizsze (konsultant) :)

              dzieki
    • Gość: ika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.08, 09:23
      Dostałam odpowiedź z Ernsta po rozmowie z menadżerem. Coś w stylu "w tej chwili
      nie możemy zaproponować Pani stanowiska". Koleżanka powiedziała mi że istnieje
      możliwość że odezwą się jeszcze po wakacjach.
      Czy to możliwe żeby się jeszcze odezwali??
      • Gość: jahhuu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 17:52
        Hej Ika:)
        Gdzie startowałaś do EY? do Wawy czy do jakiegoś biura regionalnego?
        Tez czekam na odpowiedź, ale jeszcze ani widu ani słychu...
        Kiedy miałaś rozmowę z Menadżerem?
        Coś słyszałem o tym przyjmowaniu po wakacjach - jak nie znajdą tylu osób, którzy
        odpowiadają ich wymaganiom "idealnego kandydata" to później wybierają z tych co
        odrzucili... ale nie wiem jak to jest w praktyce, rok temu KPMG prowadził chyba
        taką dodatkową rekrutację w sierpniu -wrześniu...
        pozdrawiam Jahhuu
        • Gość: as45tro IP: *.icpnet.pl 27.05.08, 18:06
          czy ktos z Was pisał ostatnio testy do Deloitte i otrzymał wyniki? wyniki byly dokladnie podane? byla tez od razu informacja nt rozmowy? czy zupelnie nic, czyli "goodbye"...
          • Gość: hada IP: *.chello.pl 28.05.08, 14:22
            Wyniki były podane w mailu jako procent osób od których byłeś lepszy na testach
            np. 50% oznacza, że byłeś lepszy od 50% osób piszących testy. W kolejnym mailu
            było zaproszenie na AC.
            • Gość: as45tro IP: *.icpnet.pl 28.05.08, 21:04
              dzieki! a mozesz mi powiedziec jaki byl odstep miedzy tymi mailami? bo wlasnie dostalem maila z wynikami i na razie nic wiecej. tyle co wiem na te praktyki co ja aplikowalem, nie ma AC tylko od razu rozmowa...
              • Gość: hada IP: *.chello.pl 28.05.08, 21:27
                U mnie to był ten sam dzień... odstęp jakieś 2 godziny...
                • Gość: lolek IP: *.ip.netia.com.pl 28.05.08, 21:54
                  a czy napewno nie chodzi Ci czasem o Deloitte? Bo ja tak u nich
                  mialem a w Ernscie to w ogole nie podaja wynikow testow w % tylko
                  przyslali ze zdalem a potem za pare dni tel ze zapraszaja na rozmowe
                  a AC tam nie ma...
                  • Gość: hada IP: *.chello.pl 28.05.08, 22:46
                    Chodzi o Deloitte. Odpowiadam na post który jest błędnie podpięty:)
        • Gość: ika IP: *.185.116.195.easy-com.pl 27.05.08, 18:10
          Ja do biura regionalnego, do Poz, odpowiedź miałam po niecałych 2
          tyg. Ciekawe jak często jest taka dodatkowa rekrutacja, zresztą do
          września to jeszcze daleko, więc nie ma co robić sobie nadzieji :)
          • Gość: Andrew IP: *.citynet.pl 05.06.08, 21:25
            Taka sytuacja moze sie Ci przytrafic. Ja mialem tak w zeszlym roku pod koniec
            czerwca w EY mi podziekowali jednak we wrzesniu dostalem telefon z propozycja
            czy wciaz jestem zainteresowany tak wiec zawsze jest nadzieja ale nie ma sie co
            ludzic bo gdy znajda odpowiednia ilosc pasujacych ludzi to sie nie odezwa.
            Pozdrawiam
            • Gość: maxiu IP: *.ip.netia.com.pl 05.06.08, 23:34
              a ja wam powiem tak... wg mnie po wakacjach beda sie odzywac bo
              sporo ludzi ktorych teraz przyjeli (i od ktorych ciagle chca slyszec
              zapewnienia ze gotowi sa pracowac w dluzszej perspektywie) traktuje
              okres wakacyjny probnie (nie mowiac o tym
              oczywisci 'praktykodawcy';)). Jestem pewien ze po wakacjach nastapi
              mala rotacja ze wzgledu iz niektorzy sie nie sprawdza, a niektore
              uznaja ze nie dla nich korporacyjne klimaty;) dlatego zyjcie
              nadzieja bo mysle ze warto a ja osobiscie postaram sie jedno miejsc
              zwolnic od wrzesnia/pazdziernika chyba ze mnie wciagnie;) pozdro
              • 11.06.08, 20:37
                No wiesz, poza Wawą to tłumów nie przyjmują więc jak się ze dwa
                miejsca zwolnią to będzie dobrze
      • 05.06.08, 18:20
        Gość portalu: ika napisał(a):

        > Dostałam odpowiedź z Ernsta po rozmowie z menadżerem. Coś w
        stylu "w tej chwili
        > nie możemy zaproponować Pani stanowiska". Koleżanka powiedziała mi
        że istnieje
        > możliwość że odezwą się jeszcze po wakacjach.
        > Czy to możliwe żeby się jeszcze odezwali??

        Wiesz co.....każdemu tak odpisują :(
        • Gość: nawijka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.08, 10:43
          cześć:) czy ktoś się orientuje czy w Krakowie zakończył się już proces
          rekrutacji do Ernsta do działu Audytu? bo widzę,po niektórych postach, że już
          niektórym przyszły odpowiedzi a ja czekam i cisza...
        • Gość: Anies IP: 83.1.81.* 10.06.08, 10:08
          nie kazdemu :P do mnie zadzwonili z gratulacjami, ze sie dostalam :P
          • Gość: gusia IP: *.cable.smsnet.pl 10.06.08, 23:04
            a mi zaproponowali pracę już na rozmowie:P:P
            • Gość: Anies IP: 83.1.81.* 11.06.08, 07:59
              no ladnie :D a do jakiego działu idziesz? ja się do audytu
              dostałam :)
          • 11.06.08, 20:39
            Gość portalu: Anies napisał(a):

            > nie kazdemu :P do mnie zadzwonili z gratulacjami, ze sie
            dostalam :P

            Każdemu kogo nie przyjęli odpisują taką formułkę
            • Gość: nawijka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 08:47
              no tak tylko że do mnie ani nie zadzwonili, ani nie przesłali mi tej formułki i
              nie wiem co robić a rozmowę miałam 19 maja...
              • Gość: lnd IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.06.08, 14:59
                Nie zazdroszczę. Ja miałem 29, też cisza do tej pory. Menadżer powiedział, że
                mogę się spodziewać odpowiedzi po około 2-3 tygodniach, bo wtedy kończą całą
                rekrutację - możliwe, że wszyscy dostaną informacje mniej więcej w tym terminie.
                Poza tym spotkałem się z opiniami, że długa cisza to raczej dobry znak - jeśli
                odpadasz to podobno informują dość szybko.
                • Gość: Happy IP: *.e-wro.net.pl 13.06.08, 18:37
                  heh ja miałem 10 maja... przegieli z ta cisza maxymalnie...ale w moim przypadku
                  to sie okazalo szczesliwe...w miedzyczasie dostaelm sie do PWC a to jest
                  najlepsze co moglo mnie spotkac (raczej E&Y ciezko porownywac z PwC)...teraz E&Y
                  nawet jak sie odezwie to powiem ze sorki ale mogli sie bardziej streszczać.:)
                  • 13.06.08, 21:24
                    No właśnie, nie ma co porównywać E&Y do PWC :)
                • 13.06.08, 21:23
                  Gość portalu: lnd napisał(a):

                  > Nie zazdroszczę. Ja miałem 29, też cisza do tej pory. Menadżer
                  powiedział, że
                  > mogę się spodziewać odpowiedzi po około 2-3 tygodniach, bo wtedy
                  kończą całą
                  > rekrutację - możliwe, że wszyscy dostaną informacje mniej więcej w
                  tym terminie
                  > .
                  > Poza tym spotkałem się z opiniami, że długa cisza to raczej dobry
                  znak - jeśli
                  > odpadasz to podobno informują dość szybko.

                  Nie chciałbym cię martwić ale jest zupełnie na odwrót. Im dłużej
                  czekasz tym mniejsza szansa.
              • 13.06.08, 21:21
                Gość portalu: nawijka napisał(a):

                > no tak tylko że do mnie ani nie zadzwonili, ani nie przesłali mi
                tej formułki i
                > nie wiem co robić a rozmowę miałam 19 maja...

                Spokojnie, znam ludzi co dwa miesiące czekali :)
    • Gość: kropeczka IP: *.ptim.net.pl 28.05.08, 18:13
      Brał ktoś udział? Jakie macie wrażenia?
    • Gość: ()() IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 21:40
      Mam takie pytanie

      jak wyglada sprawa z jezykami obcymi? Domyslam sie ze duzo sie korzysta z jezyka
      chociazby sprawdzajac dokumentacje w zagranicznych firmach ale czy w BIG4
      kladzie sie nacisk na poslugiwanie sie jezykiem obcym werbalnym (rozmowy itp)?
      Czy dazenie do bieglej znajomosci jezyka to wazny element rozwoju pracownika,
      ktory jest brany pod uwage w przypadku podejmowania decyzji kogo awansowac i
      kiedy? Przyznam sie ze na testach wypadalem przecietnie, szczegolnie przy
      rozmowach jednak udalo mi sie dostac do jednej z tych firm.
      • 05.06.08, 18:25
        Werbalnie, na najniższych poziomach, to raczej nie ma zbytnio wielu
        okazji aby się nim posługiwać, więc nie ma się co martwić.

        Oficjalnie, to masz mieć biegły angielski jak zaczynasz pracę, więc
        ta kwestia nie jest brana pod uwagę przy awansach.

        Skoro cię przyjęli to twój angielski chyba nie jest taki zły :)
        • Gość: Mar IP: *.e-wro.net.pl 07.06.08, 21:46
          Hej Mijo
          W poprzednich postach przewinął sie gdzies temat dodatkowej mozliwosci wplywow z
          tytułu tzw. kilometrówki, domyślam się że chodzi o zwrot kosztów podróży do
          klientów ale na czym to polega dokładniej i jak można na tym zaoszczędzić? nigdy
          wczesniej sie z tym nie spotkałem dlatego pytam...
          Dzięki
          • 08.06.08, 20:08
            Polega to na tym że odbywając podróż służbową do klienta prywatnym
            samochodem (tudzież motorkiem lub motorowerem :)) jego właścicielowi
            (kierowcy)należy ci się zwrot kosztów za używanie tegoż pojazdu do
            celów służbowych. Rozlicza się je na podstawie przejechanych
            kilometrów. Za jeden przejechany kilometr dostajesz 0,8358 zł. Dla
            samochodów poniżej 900 cm jest trochę mniej.
            Zarabianie na tym wynika z faktu iż na jeden kilometr spalisz mniej
            paliwa niż wynosi kilometrówka. Jednak z uwagi na drożejące paliwo
            zarabia się na tym coraz mniej.
            • Gość: peter IP: *.shell.com 09.06.08, 07:21
              hej mijo,
              widze ze jestes zorientowany w temacie. masz moze jakies info
              odnosnie rozmowy z menadzerem i partnerem przy rekrutacji do dzialu
              doradztwa gosp. czego mniej wiecej mozna sie spodziewac na tym
              etapie?

              dzieki
              • 11.06.08, 20:41
                W temacie doradztwa gospodarczego nie jestem zorientowany :)
              • Gość: ola IP: 178.73.49.* 14.10.10, 14:18
                Ja mysle ze wszedzie jesli idziesz na rozmowe i na niej płynnie mówisz po angielsku spokojnie plusujesz tym u przyszłego pracodawcy.
            • Gość: spys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 23:01
              z ciekawosci zapytam czy duzo jest takich wyjazdow?
              • 22.11.08, 18:16
                Jak źle trafisz to zawsze będziesz miał takie wyjazdy
      • Gość: luz IP: *.ip.netia.com.pl 11.06.08, 08:05
        dostałem się na praktyki do działu doradztwa podatkowego w warszawie
        i od lipca mam zaczynać... niestety sesja nie ułożyła się po mojej
        myśli i pare rzeczy będę musiał nadrobić we wrześniu. Mam więc
        pytanie... czy w tych firmach moge popraktykować miesiąc-dwa a potem
        zrobić sobie z miesiąc przerwy w praktyce i wrócić już na dobre? czy
        lepiej żebym teraz od razu się z nimi umówił tak, że zaczynam
        praktykę od października?
        • Gość: meryd IP: *.icpnet.pl 11.06.08, 20:36
          hej
          mam problem z wypelnieniem formularza aplikacyjnego do kpmg. nie moge wybrac miasta, bo sa wylaczone makra i niestety nie moge ich uruchomic. Co mam zrobic?
          dzieki
    • Gość: ()() IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 10:37
      Hej,

      czy PwC (Wawa) doklada cos do posilkow? Jak wyglada ta sprawa zarowno podczas
      wyjazdow jak i calodobowej pracy na miejscu?

      Jakich ekstra korzysci mozna spodziewac sie pracujac w tej firmie? Nadgodziny,
      bonusy, jakies dofinansowania?

      Pytam bo chcialbym sobie obliczyc ile mniej wiecej bedzie mnie kosztowac zycie w
      tym pieknym miescie. Od wrzesnia zaczynam jako konsultant.

      dziekuje za wszelkie odpowiedzi
      • 29.06.08, 13:38
        czy PwC (Wawa) doklada cos do posilkow? Jak wyglada ta sprawa
        zarowno podczas
        > wyjazdow jak i calodobowej pracy na miejscu?

        Całodobowej pracy ??? Kto ci takich głupot naopowiadał ???
        • Gość: ()() IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 15:06
          calodobowej mialem na mysli od rana do wieczora tzn 12-14 godzin
          • 29.06.08, 20:31
            He he, ale to niecała doba :)

            Nie wiem jak w Wawie ale jakoś nie obiło mi się o uszy że PWC
            finansowało posiłki. Jest tam zwrot kosztów zamiast diet, ale
            zapewne wtedy jak wyjeżdżasz poza Wawę. Czasami klienci sami
            sponsorują posiłki.
    • Gość: pawerl IP: *.icpnet.pl 01.07.08, 23:10
      aplikowałem na praktyki zimowe do PwC, pare dni temu dostalem zaproszenie na sesje testowa, wybrałem odpowiadający mi termin. ale teraz nie wiem czy bede w stanie pogodzic je ze studiami i zastawiam sie nad rezygnacja z nich w ogole, myslicie, ze moze to zawazyc na rozpatrywaniu mojej aplikacji w pozniejszych probach?
      i jeszcze tak dodatkowo: jak nie zalicze testów, to automatycznie mam zamkniete drzwi na zawsze? a jak przejde testy, a odpadne na reszcie albo zrezygnuje, to sa jakies niemile konsekwencje?
      dzieki z gory
      • Gość: lnd IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.08, 16:46
        Jeśli odpadniesz na testach to po zabawie. Ja osobiście odpadłem po AC i miły
        email z automatu poinformował mnie, że PWC zachowa moje dane i zaprasza do
        aplikowania w przyszłości etc. itd. Swoją drogą dowiedziałbym się z chęcią jak
        wyglądają rzeczywiste szanse w tym aplikowaniu w przyszłości.
        • Gość: pete IP: *.gprs.plus.pl 03.07.08, 12:44
          Ktoś z Was orientuje się jaka jest atmosfera i specyfika pracy w dziale SPA w
          Poznaniu? Za co dokładnie odpowiedzialny jest tam praktykant? Jak wygląda sprawa
          ze szkoleniami? Dzięki z góry za informacje.

          Pozdrawiam.
        • 04.07.08, 19:45
          Wiesz co, wszystkie te firmy mają takie odmowne formułki które dają
          nadzieję kandydatowi i częstują nimi każdego kto odpadnie
    • Gość: ARE YOU READY IP: *.ols.vectranet.pl 05.07.08, 08:43
      Jeśli mielibyście wybierać stanowisko audytora w kpmg lub orlenie to którą firmę
      byście wybrali? Za kpmg przemawia większa kasa, prestiż a w Orlenie jest chyba
      mniejszy zapieprz. Nauczyć można się tak samo dużo w obu tych firmach. Co myślicie?
      Dzięki za rzeczowe odpowiedzi
      • Gość: Remek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 09:10
        Dobre :):):)
        • Gość: ARE YOU READY IP: *.ols.vectranet.pl 05.07.08, 10:02
          ???
          • Gość: Remek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 10:22
            Odpowiedz jest chyba oczywista :)
            • Gość: ARE YOU READY IP: 217.97.152.* 05.07.08, 16:24
              No właśnie nie bardzo. Różnica w wynagrodzeniu jest oczywista, nie wiem tylko
              czy opłaca się zarzynać.
              • 05.07.08, 16:28
                A gdzie do tego Orlenu, w Płocku?
                A gdzie do KPMG, w Wawie?
                • Gość: ARE YOU READY IP: 217.97.152.* 05.07.08, 16:41
                  Orlen-Płock
                  KPMG-Gdańsk
                  • 05.07.08, 16:50
                    Szkoda że nie KPMG Wawa, bo jakbyś tam trafił i to do odpowiedniego
                    działu to mógłbyś spędzić w Orlenie w Płocku długie miesiące swojej
                    pracy :)

                    Ale jak wybierzesz Orlen (rozumiem że jest to stanowisko finansowe)
                    to z KPMG i tak będziesz miał dużo doczynienia :)
                    • Gość: ARE YOU READY IP: 217.97.152.* 05.07.08, 16:58
                      mijo81, możesz mi doradzić którą "firmę" wybrałbyś w przypadku 2 ofert pracy? W
                      zasadzie odpowiedź byłaby jednoznaczna, nie wiem tylko czy firmy wielkiej
                      czwórki nie eksploatują swoich pracowników do granic możliwości i czy po np 2
                      latach nie są tylko wrakami ludzi
                      • 05.07.08, 17:21
                        Nie znam Orlenu i nie wiem jak się tam pracuje, natomiast o KPMG
                        poczytaj sobie tutaj
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=140&w=56884681&a=79733010
                        Biuro gdańskie dopiero wystartowało więc przynajmniej jak narazie
                        nie ma szans na eksploatację :) Wiedz że zawsze możesz odejść, jak
                        zauważysz że ta praca robi z ciebie wrak to trzeba uciekać...no
                        chyba że już z góry wiesz że ciężka robota to nie dla ciebie.



                  • Gość: gossssc_85 IP: *.md4.pl 07.07.08, 11:17
                    Czesc Wam,znalazlam tutaj duzo ciekawych informacji, głownie dzieki
                    wiedzy mijo i wlasnie chcialabym sie Ciebie spytac o jedna rzecz. W
                    pazdzierniku zaczynam praktyki w audycie, mam ostatni rok studiow
                    gdzie tylko na przedostatnim semstrze bede miala jakies kolokwia i
                    egz, wiem ze praca jest calodniowa, ale sa momenty kiedy trzeba
                    pokazac sie na uczelni na jakims zaliczeniu itp, jak to jest? czy
                    menagerowie daja wolne w takich sytuacjach? zeby zaliczyc
                    obowiazkowe kolo, sesja itp. Z gory dziekuje za odp i pozdrawiam
                    • 07.07.08, 21:19
                      Raczej nie będzie z tym problemu, większość praktykantów to studenci
                      więc mają to na uwadze że trzeba was puszczać na uczelnię. Wolne
                      będziecie dostawć z nadgodzin, których pewnie trochę wyrobicie.
                      • Gość: mała m. IP: *.telbeskid.com.pl 21.07.08, 18:55
                        dostałam sie na praktyki do audytu w KPMG ale niestety nie do krk tylko do wawy.
                        Teraz mam problem bo musze wynając mieszkanie na pol roku (co nie jest łatwe)
                        no i jeszcze go opłacić (razem z tym w krk)...
                        Czy firma oferuje jakąś pomoc z mieszkaniami?? wiem ze za granicą takie cuda się
                        zdarzają:)
                        • 21.07.08, 21:46
                          W polskim KPMG takie cuda się nie zdarzają
      • Gość: niejedenpiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 17:55
        "Nauczyć można się tak samo dużo w obu tych firmach"

        Myślę,że to bardzo błędne stwierdzenie. Dużo więcej nauczysz się w
        kpmg.
        • Gość: gossscc IP: *.md4.pl 07.07.08, 11:24
          Czesc Wam,znalazlam tutaj duzo ciekawych informacji, głownie dzieki
          wiedzy mijo i wlasnie chcialabym sie Ciebie spytac o jedna rzecz. W
          pazdzierniku zaczynam praktyki w audycie, mam ostatni rok studiow
          gdzie tylko na przedostatnim semstrze bede miala jakies kolokwia i
          egz, wiem ze praca jest calodniowa, ale sa momenty kiedy trzeba
          pokazac sie na uczelni na jakims zaliczeniu itp, jak to jest? czy
          menagerowie daja wolne w takich sytuacjach? zeby zaliczyc
          obowiazkowe kolo, sesja itp.
          Moje drugie pytanie wiaze sie z mozliwoscia zostania w pracy po
          praktyce, czy po skonczeniu praktyki mozna od razu podpisac umowe o
          prace? rozumiem ze umowa ta trwa ciagle, a nie tylko na okres tzw.
          goracych audytowych dni" ??
          Z gory dziekuje za odp i pozdrawiam
          • Gość: aga IP: *.chello.pl 07.07.08, 13:44
            Hej
            Chcialabym zapytac sie jak wyglada mozliwosc przeniesienia sie lub
            ewentualnie oddelegowania do oddzialu w innym kraju w firmach w
            wielkiej czwórce?

            Jak dlugo trzeba pracować w PL, żeby taki request mógł być
            pozytywnie rozpatrzony.
            Dzieki za odpowiedz i pozdrawiam!

            • Gość: ciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 13:55
              wlasnie tez mnie to interesuje?? jak beda patrzec na to ze chcialbym sie
              przeniesc do innego miasta w tej samej firmie? da wogole rade? czy to na
              zasadzie od poczatku rekrutacja??
              • 07.07.08, 21:37
                W obecnej sytuacji gdzie ludzi brakuje, na takie przenosiny nie
                patrzą sympatycznym okiem ci których biuro chcesz opuścić, ale dla
                chcącego nic trudnego. Jak się uprzesz to zazwyczaj dochodzi to do
                skutku, najwcześniej po roku pracy. To się odbywa na zasadzie
                wewnętrznego transferu, więc tu nie ma żadnej rekrutacji.
            • 07.07.08, 21:32
              Gość portalu: aga napisał(a):

              > Hej
              > Chcialabym zapytac sie jak wyglada mozliwosc przeniesienia sie lub
              > ewentualnie oddelegowania do oddzialu w innym kraju w firmach w
              > wielkiej czwórce?
              >
              > Jak dlugo trzeba pracować w PL, żeby taki request mógł być
              > pozytywnie rozpatrzony.
              > Dzieki za odpowiedz i pozdrawiam!
              >
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=140&w=56884681&v=2&s=1
              • Gość: aga IP: *.chello.pl 07.07.08, 22:52
                Super
                Choc mam nadzieje ze to rok a nie trzy lata ;-)
                A wiesz moze, ktora z Big 4 jest najbardziej umiedzynarodowoną
                firmą, jeśli chodzi o Audyt, i gdzie jest najwieksza możliwość
                transferu?

                Oficjalnie wszystkie powtierdzają możliwość transferu, ale w życiu
                na pewno to inaczej wygląda...

                pozdr
                • 08.07.08, 21:34
                  Szczerze mówiąc to nie słyszałem żeby kogoś po roku puścili, bo po
                  roku to masz obowiązek zacząć zdawać egzaminy na biegłego rewidenta
                  co trwa dwa lata. Poza tym zagranica woli raczej zatrudniać
                  doświadczonych pracowników...asystentów pewnie mają u siebie w
                  bród :)

                  Ale wszystko się może zdarzyć....

                  Wszystkie Big 4 są chyba jednakowo umiędzynarodowione i raczej nie
                  mam takich danych która bardziej a która mniej i która chętniej
                  transferuje ludzi
          • 07.07.08, 21:30
            Gość portalu: gossscc napisał(a):

            > Czesc Wam,znalazlam tutaj duzo ciekawych informacji, głownie
            dzieki
            > wiedzy mijo i wlasnie chcialabym sie Ciebie spytac o jedna rzecz.
            W
            > pazdzierniku zaczynam praktyki w audycie, mam ostatni rok studiow
            > gdzie tylko na przedostatnim semstrze bede miala jakies kolokwia i
            > egz, wiem ze praca jest calodniowa, ale sa momenty kiedy trzeba
            > pokazac sie na uczelni na jakims zaliczeniu itp, jak to jest? czy
            > menagerowie daja wolne w takich sytuacjach? zeby zaliczyc
            > obowiazkowe kolo, sesja itp.
            > Moje drugie pytanie wiaze sie z mozliwoscia zostania w pracy po
            > praktyce, czy po skonczeniu praktyki mozna od razu podpisac umowe
            o
            > prace? rozumiem ze umowa ta trwa ciagle, a nie tylko na okres tzw.
            > goracych audytowych dni" ??
            > Z gory dziekuje za odp i pozdrawiam

            1) Odpowiedź powyżej

            2) To leci tak...przynajmniej leciało w tym roku....najpierw umowa
            zlecenie do początków grudnia, potem kolejna umowa zlecenie od
            grudnia (lub od stycznia jeśli w te dwa tygodnie grudnia nie ma dla
            was pracy, co rzadko się zdarza) do gdzieś lutego/marca. I na tym
            większość praktykantów kończy robotę. Jeśli natomiast dalej
            potrzebują praktykantów albo wy się uprzecie to możecie mieć kolejną
            umowę lub kolejne umowy-zlecenia na kolejny miesiące/miesiące (ilość
            do ustalenia) aż do września, bo wtedy dostajecie umowę o pracę na
            stanowisko asystenckie. Znam przypadek że praktykant tuż po
            skończeniu praktyki (czyli gdzieś w marcu) został przyjęty na umowę
            o pracę.
            Generalnie więszkość praktykantów kończy pracę ok. marca i z 90% z
            nich wraca do firmy na stanowisko asystenckie we wrześniu.
            • Gość: goscccc IP: *.media4.pl 08.07.08, 10:36
              Chciałabym sie zapytac co taki poczatkujacy praktykant bedzie
              robic?:)Wymagana jest jakas szczegolowa merytoryczna wiedza? Mam
              jeszcze inne pytanie odnosnie podpisywania tych umow, rozumiem ze
              jesli zostanie podpisana juz umowa o prace to juz nie na scisle
              okreslony czas ( wrzesien marzec)tylko na czas nieokreslony ?
              Szkoda, ze praktykant pracuje od wrzesnia do marca, potem 6 mcy
              przerwy i znowu powrot, te 6 mcy przerwy to niewiadomo co z tym
              robic..szukac innej pracy? przeciez z czegos trzeba sie utrzymac.
              • 08.07.08, 21:45
                Praktykant jest normalnym członkiem zespołu i wykonuje procedury
                audytowe, tylko że te najłatwiejsze. Oczywiście praktykantom też
                zleca się zadania bardziej administracyjne.

                Szczegółowa wiedza merytoryczna nie jest wymagana, ale im więcej
                będziesz wiedział na starcie tym łatwiej ci będzie zrozumieć to co
                robisz. Ale przed praktykami będziecie mieć jakieś szkolenie...być
                może znowu w Zakopcu :) Zresztą twoi przełożeni nie będą od ciebie
                oczekiwać że będziesz geniuszem rachunkowości. Raczej się z góry
                zakłada że niewiele umiecie :)

                Tak, jak we wrześniu za rok dostaniesz umowę o pracę na stanowisku
                asystenckim to będzie to umowa na czas nieokreślony.

                Wiesz co, większości praktykantom taki system się podoba bo mogą
                spokojnie zakończyć studia i pracę magisterską. A ci któzy chcą
                dalej pracować to rzeczywiście idą do jakiejś roboty na przeczekanie
                i potem wracają na jesieni. Po praktyce w KPMG raczej nie będziesz
                miał problemów ze znalezieniem pracy.
                • Gość: enzoo IP: *.aster.pl 09.07.08, 14:36
                  Pisaliście dużo o przebiegu rekrutacji i warunkach pracy w ernst&y na stanowiskach asystentów itp., a czy ktoś z Was starał się dostać tam na pracownika 'back office'? Chodzi mi o np. service desk IT lub podobne. Może ktoś już tam pracował albo ma jakieś doświadczenia w tej kwestii? Pozdr.
                  • Gość: gggosc IP: *.md4.pl 11.07.08, 12:46
                    Orientujesz sie moze jak mozna aplikowac do tego dzialu? jak czesto
                    jest robiona rekrutacja i czy ciezko jest sie dostac? HR to moja
                    pasja i chcialabym pracowac w takim dziale..napisz cokolwiek wiesz
                    na ten temat, Dzieki!!!!
                    • Gość: mrt IP: 212.160.172.* 11.07.08, 12:51
                    • 13.07.08, 20:26
                      Do HRów to jak w większości przypadków ogłoszeń zbyt dużo nie ma, bo
                      i dużo ludzi tam nie pracuje. Rekrutacja jest robiona jak kogoś
                      potrzebują. Trzeba po prostu śledzić ogłoszenia...ja się jeszcze z
                      takim nie spotkałem
                    • Gość: grr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 10:54
                      o WOW praca w HR moze byc pasja? Myslalam, ze tam to idzie sie
                      tylko, zeby zarobic a sie nie narobic. Ewentualnie pofukac na
                      pracownikow, lub jak sie uda to pomeczyc przyszlych podczas
                      rekrutacji idiotycznymi pytaniami. Ot taka praca administracyjna.
                      OK nie wysmiewam sie, niektorzy mowia tez, ze sa ksiegowymi, bo
                      marzyli o tym od kolyski ;)
                      Pozdrawiam
                      • 20.08.08, 21:37
                        Niektóre osoby, głównie kobiety, to bardzo interesuje :)
            • Gość: sieeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 15:02
              Po pierwsze Mijo szczerze dziękuje za Twoją pomoc na tym forum. Twoja wiedza
              naprawdę jest niezastąpiona!!! Mam dla Ciebie kolejne pytanie. Od końca sierpnia
              i prawie cały wrzesień wybieram się na szkolenie bo zaczynam jako asystent.
              Możesz coś mniej więcej powiedzieć jak to wygląda? Jest to non stop kucie?? Czy
              zakwaterowanie i jedzenie to jakieś przystępne hotele czy nie? Jaka zazwyczaja
              panuje atmosfera na tym szkoleniu.Z Góry dzięki za info.!!!
              • 13.07.08, 20:36
                Pewnie że ci powiem jak to wygląda, a raczej ci powiem jak to
                wyglądało w ostatnich dwóch latach...bo wygladało tak samo:)
                Ostatnio to szkolenie trwało 3 tygodnie i zaczynało się od połowy
                września...więc teraz widzę że szybciej z wami startują. Polegało
                ono na wykładach z metodologii audytu, rachunkowości, Excella i
                jakieś denne firmowe prezentacje. Te zajęcia kończą się jakimiś
                sprawdzianami ale nie znam nikogo kto by ich nie znał. Ogólnie
                mówiąc, to żadnego kucia nie ma tylko w dzień słuchanie smutów a na
                wieczór i w nocy ostre balangowanie. Hotele są z najwyższej półki,
                żarcie wypasione, inne atrakcje wliczonę w cenę. Pełen luz :)
        • Gość: zabek IP: *.media4.pl 18.09.08, 13:36
          Mam pytanie czy firma wysyla swoich pracownikow na dodatkowe
          szkolenia z jezyka angielskiego? specjalistycznego w zakresie np
          audytu, rachunkowosci, doradztwa gospodarczego itp i jeszcze jedno
          pytanie, co sie dzieje z pracownikiem ktorego wyslano na kursy na BR
          ale nie zdal np jakiegos egzaminu i poprawek tez
          Pozdrawiam
          • Gość: marianek IP: *.mobile.playmobile.pl 18.09.08, 17:18
            1) nie wysyla, bo angielski to juz powinienes umiec :) no chyba ze potrafisz to
            jakos umotywowac ze perfekt english Ci jest bardzo potrzebny do pracy z
            klientem, to wtedy jakis zwrot kosztow moze dostaniesz
            2) zdajesz do skutku, ale juz za wlasne pieniadze. A jak zdawanie sie troche za
            bardzo przeciagnie w czasie to i awans na fajne stanowisko rowniez

            :)
    • Gość: Tomay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 20:18
      Czesc, chcialbym zapytac o te dosc czeste wyjazdy poza miasto "na projekt" jak
      to sie ponoc ladnie nazywa. Chodzi mi glownie o organizacje takiej pracy tzn czy
      firma rezerwuje hotele, placi za posilki, zalatwia transport itp. Jak wyglada
      sprawa zwrotu kosztow za taki wypad - czy zwrot jest 100% i w jakim terminie?
      Jezeli taki wyjazd trwa min tydzien, to jak wyglada sprawa z takimi trywialnymi
      sprawami jak chocby czyszczenie garnituru? Ile godzin na dobe sie pracuje/uczy
      sie/imprezuje? Jakby ktos opisal mi tydzien z zycia na takim wyjezdzie bylbym
      rad bardzo :)

      dzieki za info pozdrawiam
      • Gość: trzecieoko IP: *.merinet.pl 14.07.08, 20:39
        Ale mnie rozśmieszyłeś :-P
        Myślisz że poważna firma wysłałaby Ciebie do klienta "na projekt" i
        nie zarezerwowała hotelu albo nie zwróciła 100% kosztów podróży?
        Albo koleżanka powyżej która się pyta jaka jest atmosfera na
        szkoleniach... ALbo ile godzin będziecie pracować na projekcie
        wyjazdowym.
        No ludzie, ręce opadają. Ilość godzin będzie zależała od tego ile
        będzie pracy do zrobienia A zabawa na szkoleniach - przecież to
        zależy od Waszych kolegów których przyjmą razem z Wami do pracy!!
        Skąd my mamy wiedzieć jak będzie? Jak się zbierze fajna ekpia to
        będzie fajnie, a jak nie to będzie nudno. Naprawdę tak trudno to
        przewidzieć??
        Mówią że poziom nowo przyjmowanych do pracy się mocno obniża... Może
        jednak pokażcie że nie, co? :-)
        Myśleć trochę samodzielnie proszę! A nie jak owieczki we mgle czekać
        aż ktoś swoją wizję przedstawi.
        To jest praca z ludźmi, nikt nie ma gotowych scenariuszy ani
        odpowiedzi na każdą okazję, wszystko zależy.
        Pozdrawiam!
        • Gość: Tomay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 21:34
          Nie rozumiem co Cie tak smieszy.

          Odpowiadasz ze ilosc godzin bedzie zalezala od tego ile bedzie do zrobienia..
          Czyli rozumiem ze jak bedzie do zrobienia bardzo duzo, to siedzimy po 20 godzin
          na dobe? Czy moze po 12? A moze jednak tylko po 8 godzin za to projekt sie
          przeciagnie o 2 dni? Rozumiem ze ty na pytanie ile placa odpowiadasz zawsze
          "tyle ile przepracujesz".

          Oczywiste jest, ze powazna firma powinna rezerowac hotele i zwracac 100% kosztow
          podrozy itp, jak rowniez wyplacac 100% przepracowanych nadgodzin, na co jednak
          sie nie pozwala.

          Nie interesuje mnie "co by powazna firma" ale jak jest, bo nie pracuje tam i
          samo haslo Big4 niie robi na mnie wrazenia.

          • Gość: trzecieoko IP: *.merinet.pl 14.07.08, 22:03


            Nie rozumiem co Cie tak smieszy.
            Rozśmieszyły mnie Wasze pytania, ale ok, może na początku faktycznie
            nie jesteście w stanie sobie nic wyobrazić. :-)
            Gorzej jak dostaniecie zadanie do wykonania i też będzie kiepsko z
            kreatywnością.
            >
            > Odpowiadasz ze ilosc godzin bedzie zalezala od tego ile bedzie do
            zrobienia..
            > Czyli rozumiem ze jak bedzie do zrobienia bardzo duzo, to siedzimy
            po 20 godzin
            > na dobe? Czy moze po 12? A moze jednak tylko po 8 godzin za to
            projekt sie
            > przeciagnie o 2 dni?
            Dokładnie tak. Są projekty gdzie się siedzi do n-tej nad ranem, i
            takie gdzie po 12 godzin, a są takie co się przeciągną kilka dni.
            Wszystko się zdarza.

            Rozumiem ze ty na pytanie ile placa odpowiadasz zawsze
            > "tyle ile przepracujesz".
            >
            Dokładnie tak, ponieważ pracuję w firmie gdzie płacone
            są nadgodziny, więc ile sobie przepracuję (z polecenia przełożonych)
            to tyle mi zapłacą :-)

            > Oczywiste jest, ze powazna firma powinna rezerowac hotele i
            zwracac 100% koszto
            > w
            > podrozy itp, jak rowniez wyplacac 100% przepracowanych nadgodzin,
            na co jednak
            > sie nie pozwala.
            >
            A to ciekawa informacja...Mi tam pozwalają. Pytanie o zwrot kosztów
            podróży, o rezerwacje hoteli i posiłków nadal wzbudza moją wesołość,
            przykro mi :-)

            > Nie interesuje mnie "co by powazna firma" ale jak jest, bo nie
            pracuje tam i
            > samo haslo Big4 niie robi na mnie wrazenia.
            >
            Ohhhh, ale tu nie chodzi o robienie wrażenia. Raczej o to, że chyba
            nikt normalny nie dopłacałby do działalności swojego pracodawcy?

            Nie obrażaj się, w korporacji to nie pomaga na drodze kariery :-) I
            tym razem mówię poważnie.
            • Gość: sieeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 22:16
              W sumie chodzilo mi tylko o szkolenia. Nie chodzi o to ze nie jestem w stanie
              wyobrazic sobie czegos. Po prostu pytam o Wasze doswiadczenia. Z tymi bywa
              roznie, a ze cos co wydaje sie oczywiste nie znaczy ze ma sprawdzenie w
              realiach. pozdr


            • Gość: Tomay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 22:36
              Ja naprawde sie nie obrazam :) tylko nie kazdy lubi jak sie do niego zwraca z
              pozycji lepszego bo majacego pewne doswiadczenia za soba. I to sugerowanie braku
              kreatywnosci.. to jest dopiero zabawne :)

              Jesli chodzi o nadgodziny i dlugosc pracy to dostaje sprzeczne odpowiedzi od
              osob z big4 udzielajacych sie na tym forum, dlatego uporczywie staram sie
              zadawac takie banalne pytania. Np. Ty twierdzisz ze masz wyplacane wszystkie
              nadgodziny, a inni twierdza, ze wyplaca Ci tyle na ile pozwala budzet danego
              projektu, a czesci nadgodzin nawet sie nie claimuje.

              Ps. I chodzi o to zeby dobrze zarobic, a nie o zadna kariere :)
              • Gość: mrt IP: *.chello.pl 14.07.08, 22:55
                z nadgodzinami jest roznie, bo ich naliczanie zalezy od menedzera. kazdy audyt
                to osobny projekt, z innym budzetem. co za tym idzie - roznie wyglada
                rozliczenie pracy. czasem nalicza sie wszystko, czasem czesc. czasem wyplacany
                jest ekwiwalent pieniezny, innym razem - "odbiera" sie nadmiar godzin w okresie
                poza goracym sezonem audytu.
                Poza tym - BIG 4 to nie tylko audyt, niektorzy moga sie wypowiadac o pracy w
                dzialach zarzadzania ryzykiem, doradztwa IT czy tez ogolnie pojetego
                konsultingu. specyfika pracy w "pozaudytowych" dzialach rowniez jest inna.

                A poza tym (nie chcac naprawde nikomu ublizac, czy tez stawiac sie z pozycji
                kogos lepszego - sam dopiero stawiam pierwsze kroki w swiecie 'korpo') -
                naprawde, badzmy wszyscy bardziej samodzielni i sprobujmy sobie na pewne pytania
                zdroworozsadkowo odpowiedziec :) BIG 4 to moze czasem i rzeznia, ale zaprawde -
                za hotele, dojazdy, 'wikt i opierunek' naprawde zwracaja kase :) jak szybko?
                mnie jako 'studenciakowi' za dojazdy do Wawy dwukrotnie wyplacili zwrot okresie
                max 2 tygodni.

                >Tomay napisał:
                >I chodzi o to zeby dobrze zarobic, a nie o zadna kariere

                jesli naprawde tylko z takim podejsciem podchodzisz do tego zajecia to...
                przemysl. szybko sie okaze, ze majac na karku multum projektow plus jeszcze
                jakies ACCA do zrobienia bez motywacji do 'kariery' wlasnie po prostu rzucisz to
                w diably.
                • Gość: Tomay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 23:11
                  > jesli naprawde tylko z takim podejsciem podchodzisz do tego zajecia to...
                  > przemysl. szybko sie okaze, ze majac na karku multum projektow plus jeszcze
                  > jakies ACCA do zrobienia bez motywacji do 'kariery' wlasnie po prostu rzucisz t
                  > o
                  > w diably.

                  Masz w pewnym sensie racje, ale wez pod uwage ze Big4 przyciaga w glownej mierze
                  swietnymi jak na start zarobkami i innymi wymiernymi korzysciami. Nikt by sie
                  tam nie pchal gdyby placili jedynie srednia krajowa. A co do kariery to nie
                  kazdy kto zaczyna mysli o tym ze za pare dobrych lat bedzie managerem w spolce
                  gieldowej czy dyrektorem finansowym. A jesli tak mysli to niewiele sie to rozni
                  od zwyklego parcia na kase. Chyba ze jako kariere rozumiesz chec zdobycia pewnej
                  wiedzy, podnoszenia kwalifikacji, nabycia doswiadczenia i zarabiania w sposob
                  przynoszacy osobista satysfakcje i zadowolenie - to tu sie zgodze.

                  dziekuje za odp i pozdrawiam
                  • Gość: mrt IP: *.chello.pl 14.07.08, 23:16
                    >Chyba ze jako kariere rozumiesz chec zdobycia pewnej wiedzy, >podnoszenia
                    kwalifikacji, nabycia doswiadczenia i zarabiania w sposob >przynoszacy osobista
                    satysfakcje i zadowolenie

                    to dokladnie mam na mysli. choc to oczywiscie takie"wishful thinking". lepiej
                    sie na to nie nastawiac :D najpierw trzeba znalezc te odpowiednia dla siebie
                    "dzialke", a samo to wymaga czasem kilku bolesnych "podejsc"
              • Gość: trzecieoko IP: *.merinet.pl 14.07.08, 23:01
                Ok, macie rację. Nie ma głupich pytań w końcu :-)
                Nadgodziny są w 100% płatne, nie znam sytuacji że ktoś powiedział
                robimy nadgodziny ale nie wpisujemy ich bo budżet jest za mały. To
                jest wręcz karane, przynajmniej u nas. Funkcjonuje zasada, jak nie
                trzeba robić nadgodzin to wychodzimy punktualnie, jak trzeba to
                przynajmniej nam za nie płacą.
                A jeżeli chcesz dużo zarobić, to niestety nie do big four... Lepiej
                do investment banking w londynie jak się recesja skończy. I wtedy ja
                do Ciebie się o poradę zwrócę żeby się tam dostać również :-)
                • Gość: mrt IP: *.chello.pl 14.07.08, 23:07
                  >Funkcjonuje zasada, jak nie
                  >trzeba robić nadgodzin to wychodzimy punktualnie

                  pokusisz sie o ujawnienie ktora z czterech firm tak konsekwentnie stosuje taka
                  polityke wobec pracownikow?

                  > A jeżeli chcesz dużo zarobić, to niestety nie do big four... Lepiej
                  > do investment banking w londynie

                  hehe IB powiadasz ? 6-7 dni w tygodni po 12 godzin (to chyba normalka w tej
                  branzy) potrafi chyba jednak dac w kosc. ;)
                  Ale fakt, moze to byc ciekawa zmiana sciezki kariery. Zarobki (w okresie gdy
                  wyplacane sa te legendarne premie po 100%+) oczywiscie fantastyczne.
                  Pytanie czy da sie szybko wejsc w bycie bankierem po kilku latach pracy w
                  audycie czy TSRS pozostaje otwarte :)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.