Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Sprzedawca-rekrutacja

    16.06.08, 00:15
    Jest wiele ogłoszeń typu: zatrudnię sprzedawcę; o szczegóły pytać w sklepie
    itp. Za ladą stoją zwykle same młode ekspedientki, co wynika z charakteru
    sprzedawanego towaru. Są to zwykle markowe ciuchy z nastawieniem na młodego
    klienta. Gdzie powinien zgłosić się ktoś, kto jest zainteresowany ogłoszeniem,
    jeśli ma do dyspozycji tylko ekspedientki? W końcu to chyba nie są zbyt
    kompetentne osoby w temacie rekrutacji, mimo że często sprawiają wrażenie
    "ważnych". Poza tym oddanie w ich ręce cv, to chyba ryzyko wyrzucenia go do kosza.

    Edytor zaawansowany
    • pwoskar 16.06.08, 21:45
      Witam wszystkich.
      Pragnę zaprosić Państwa do wspólnego interesu w Korporacji Międzynarodowej MBI gdzie pracują i szkolą najlepsi eksperci na świecie w sektorze usług finansowych.
      Wszystko czego Państwo potrzebujecie to wasze własne konto Przyszłość MBI to ogromny krok ku realizacji Państwa celów.
      Jestem dla Państwa usług, proszę pytać odpowiem na wszystkie pytania i zaproszędo współpracy.
      Pozdrawiam
    • kwakwarakwa 16.06.08, 22:01
      pytasz owe sprzedawczynie, kiedy będzie "książę pan" (menedżer) albo sam Pan Bóg
      (właściciel biznesu) i przychodzisz na spotkanie z tą osobą.
      A swojego cv absolutnie nie zostawiaj tam, nawet jeśli go nie wyrzucą, to mogą
      sobie robić żarty z twojej oferty ;-)

      --
      Demokracja jest wtedy gdy dwa wilki i owca głosują co zjedzą na obiad...
      Wolność jest wtedy gdy owca jest odpowiednio uzbrojona.
    • maiwlys 17.06.08, 14:14
      Pracowałam podczas studiów na stanowsku ekspedientki, a później
      kierowniczki, jak szukałyśmy do pracy (a szukałyśmy dość częśto bo
      szefowa to taka jak z Diabeł ubiera się u Prady - -dosłownie) i
      naprawdę nigdy nie robiłysmy sobie żarów, ani ja nie robiłam przede
      wszystkim, miałam upoważnienie szefowej do przeprowadzanie rozmów
      wstępnych, dopytanie o szczególy z CV i ogólne zorientowanie się
      poprzez zadawane pytania czy osoba się nadaje (np. jak nie wiedziała
      co to jest fason to troszkę kiepsko) i wtedy umawiałam na spotkania
      z szefową. Nigdy nie wyrzucałam CV do kosza poniewaz robiła to
      szefowa na podstawie moich notatek na tych CV :) RAz zdarzyło mi się
      wwyrzucic jedno Cv, laska przyszła jakaś naćpana/pijana... Tak więc
      nie generalizujmy. Ale hgeneralnie tak to właśnie z boku wygląda,
      stoi sobie wypachniona ubrana Pani i udaje wielką szefową, ja też
      tak postrzegałam sprzedawczynie wcześniej :)
    • maiwlys 17.06.08, 14:17
      Poza tym ja wolałabym zaryzykować i zostawić swoje CV niż polowac na
      szefową, ajka się nie odezwą to za jakiś czas przejśc sie i
      dopytać...a nóż-widelec Pan i Władca będzie i się okaże że nie miał
      ochpty z tobą sie spotkać albo że ekspedientka wyrzuciła CV :)
      --
      mój suwaczek
    • Gość: nikofon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.08, 17:46
      zawsze pytaj o szefa!
    • Gość: Cipciakowa IP: *.chello.pl 25.06.08, 23:09
      Myslę, że Twoje obawy są niesłuszne. W sklepie, w którym pracuje bardzo często poszukujemy pracowników, i żadne CV nigdy nie ląduje w koszu bez wglądu szefowej. Nigdy też sie nie naśmiewamy, no chyba że taka dziewczyna dołaczy swoje zdjęcie , gdzie w tle wisi recznik i generalnie widać, że w łazience robione... :)

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.