INPOST-jak tam jest? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
          • Gość: O.N.A IP: *.centertel.pl 25.03.13, 21:54
            Ktos,kto to pisał,to chyba nigdy w Poczcie Polskiej nogi nie postawil. Tam,to jest dopiero meksyk. Nie ma czegos takiego,ze placa Ci za godzine. Masz srednia wyplate ok.1300 zł i z tego sie ciesz. A listów,jest od zarypca... zarówno zwyklych,jak i poleconych. Nikt nie przejmuje sie rozmiarami (wielokrotnie paczka,jest mniejsza od listu poleconego). Do tego dochodza ulotki,sprzedaż towarów i stres...ciagly stres. Zapewne wiekszość z ludzi pomysli: o jakie towary jej chodzi? Otóż każdy listonosz ma narzucony na siebie plan (w zaleznosci od miesiaca),musi sprzedawac m.in. :karty telefoniczne,gazety,znaczki,kartki swiateczne,kalendarze,zakładać prenumeraty czasopism,brac od ludzi wpłaty,namawiac ich i zakladac im konta,w banku pocztowym. Pamietajmy,o tym,ze to wszystko musi zaproponowac,w 8h pracy,kazdem z klientów,z ktorym ma kontakt.To jest tylko okruch tego,co tam sie dzieje.
            Aha i dla scisłosci... robisz non stop nadgodziny i nikt Ci za to nie zapłaci,bo o ktorej byś nie przyszedl,czy tez o ktorej bys nie wrocil,to i tak w liscie oboecnosci wpisujesz 10-18.
            A kazdy by pomyslał,ze Panstwowa robota,to luksus... to,to jest dopiero wyzysk...
          • Gość: znalazleminnaprace IP: 62.69.254.* 19.06.13, 09:53
            INPOST POLECAM TYLKO TYMCZASOWO KIEDY SZUKACIE INNEJ PRACY. Mam umowe u dzieło 20 groszy od listu, niby sam sobie moge dostosowac grafik i tak dalej. ale realia sa takie ze i tak traktuja to jak zwykla umowe i kaza mi siedziec poki nie rozniose wsyzstkich listow. a rejon jest nie dosc ze wielki to daja mi blisko 800 listow do roznoszenia, i kaza siedziec 10-12 godzin dziennie dopoki wszystkiego nie zrobie. kary za byle co, ze jak na poczatku gadaja o wielkiej wyplacie dla sumiennych to w praktyce daja takie kary ze i tak za harowke 12 godzin otrzymujesz tyle samo co np w sklepie na 3/4 etatu 6 godzin. znalazlem inna prace i ta umowe o dzielo wypowiadam jak najszybciej
          • Gość: anonim IP: *.lowicz.mm.pl 04.01.14, 11:25
            Polska Grupa Pocztowa? Czyli wszytko jasne. Przesyłki sądowe będą teraz dostarczane przez listonoszy InPostu, zatrudnianych NIELEGALNIE na umowę o dzieło lub umowę-zlecenie przez franczyzowe firmy "Uduś" lub oddziały InPostu, podlegające bezpośrednio centrali przy ul. Malborskiej w Krakowie. Z całego serca współczuję doręczycielom InPostu. Wiem jak to do tej pory wyglądało z poleconymi listami komorniczymi, bo niecały rok temu pracowałem tam jako listonosz. Przychodziło i nadal pewnie przychodzi dużo sądowych przesyłek komorniczych, bo ludzie się zadłużają, długów nie spłacają i sprawy lądują u komornika. Teraz do tego dojdą wezwania sądowe, więc dla doręczycieli tej złodziejskiej firmy niejakiego Brzoski, nadchodzą sądne dni. Będą bowiem uganiać się z poleconymi, tracąc czas na próbę dotarcia do adresata, który najpewniej takiej przesyłki nie odbierze. Listonosz będzie więc zmuszony stracić kolejne cenne minuty na wypisanie awiza, które i tak najprawdopodobniej wyląduje w koszu. A wszystko to ZA DARMO, ponieważ firmy działające pod marką InPost, płacą doręczycielowi TYLKO I WYŁĄCZNIE za fizycznie dostarczoną przesyłkę w wysokości kilku groszy za sztukę (w jednym z krakowskich oddziałów za doręczenie listu, w tym również poleconego, oddział płaci doręczycielowi...8 groszy netto, czyli niewiele więcej, niż za roznoszenie ulotek, a odpowiedzialność w przypadku doręczania korespondencji, zwłaszcza sądowej, jest o wiele większa).

            Doręczyciele InPostu mają gigantyczne rejony, kilkakrotnie większe, niż listonosze Poczty Polskiej. Tym samym najczęściej pracują oni od rana od późnych godzin popołudniowych, a nierzadko do wieczora. I tak jest niemal dzień w dzień. Doręczyciele zmuszeni są też przez "pracodawcę" używać swoich prywatnych samochodów. Firma zwraca grosze za paliwo, ponieważ zatrudnionych doręczycieli nie obejmuje Kodeks Pracy ani przepisy o minimalnych stawkach ryczałtowych, jakie pracodawca powinien wypłacić pracownikowi za używanie prywatnego samochodu do celów służbowych. Stawki wypłacane przez InPost za używanie prywatnego samochodu do rozwożenia korespondencji pokrywają koszty paliwa, ale amortyzacji pojazdu - już nie. Tak się robi w Polsce GIGANTYCZNE pieniądze: na cudzej krzywdzie i na wyzysku. A potem pan Brzoska, właściciel InPost-u, chodzi w glorii i chwale, zbierając laury za "wybitne osiągnięcia w biznesie". Wracając jednak do urzędowych przesyłek poleconych - nie spodziewajcie się, że listonosz, który traktowany jest w InPost jak niewolnik, będzie się przykładał do doręczenia lisu poleconego. Będzie tak kombinował, żeby z takim listem nawet nie jechać do adresata, bo jest to najczęściej strata czasu, który listonosz może wykorzystać na doręczenie zwykłej korespondencji, dzięki której zarabia - marne,bo marne - ale jednak jakieś tam pieniądze. Za awizo pozostawione w skrzynce adresata doręczyciel dostaje figę z makiem.

            To, o czym tu napisałem, to tylko ułamek tego, o czym można by opowiedzieć w temacie "Praca doręczycieli w InPost". Ta firma to jeden wielki przekręt. Równie dobrze InPost mógłby zarządzać obozami pracy, gdyby tylko poprawność polityczna na to zezwalała. Bo dla ludzi pokroju Brzoski liczy się tylko KASA, KASA i jeszcze raz KASA. Ludzie są tam wyrobnikami, więc na tyle, na ile jest to możliwe, BĘDĄ KOMBINOWAĆ, żeby doręczania poleconych unikać jak ognia.
          • Gość: martinez IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.14, 13:00
            Szczerze to gowno wielkie . Ludszie czekaja nawet ok 2 tyg za poleconym z sadu tam listy leza i zaden ch...j nie zabiera go a ludzie czekaja sam widzielem jak wozilem to mialem duzo zaleglych z przed 2 tygodni Masakra i to ma byc szybko???!!!! a co do kasy to ch... wielki w konia robia a sam doreczyciel traci na tym ok 120zl dziennie a co do wyplaty plus kilometrowka to nie ma nic I zostaje jemu zwykla pensja ok 1100zl a gdzie reszta? to pic na wode DEBIULI SZUKAJA NA LATO bo w ch... listow maja
    • Gość: piotr_ IP: *.219.38.84.otvk.pl 01.11.09, 23:50
      Zaproponowano mi pracę jako doręczyciel.
      Szukam czegoś nie pochłaniającego całych dni i on zapewnia, że ta praca właśnie
      taka jest.
      Umowa zlecenie (student), żadnej stałej pensji, 30 gr od sztuki (możliwa
      obniżka), samemu sobie trzeba posegregować, a wypłata na koniec następnego (!)
      miesiąca. Orientacyjnie ok 1300 zł ma wyjść.
      Więc nie jest kolorowo!
      Do tego żadnego wsparcia, listy rozdziela się u siebie póki co, żadnych koszy,
      gumek, jakiegokolwiek dofinansowania na paliwo czy też koszyk do roweru...
      • Gość: menciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 22:53
        pracuje jako listonosz, mam 1300 na reke,
        miesiecznie ok 5000tys listów,
        dziennie pracuje ok 6h,
        generalnie to jeden wielki bajzel,
        • Gość: pi IP: *.acn.waw.pl 17.11.09, 10:44
          1300 to w sumie malo, ale krotko tez pracujesz, bo jak po 6 h. Gorzej by bylo
          jakbys po 10 pracowal i 1300 zarabial, to w ogole bez sensu.
          • Gość: sir IP: *.lodz.mm.pl 17.11.09, 11:50
            Ludzie ,którzy tam pracują mają 1200 i umowe o dzieło a pracują nie
            po 6 a po 9 godzin i więcej dziennie.A zwroty za paliwo to są
            śmieszne więć odliczyc jeszcze paliwo.Ciągle potrzebują
            doręczycieli..
            • Gość: gosc IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.01.10, 13:02
              odradzam zdecydowanie szukania tam pracy, zwłaszcza dla sortujących!pracuje
              ponad 2 lata a mialam 1 - słownie JEDNĄ- umowę o dzieło! przez pierwsze 1,5 roku
              było wszystko w porządku, pieniążki były na czas i była stała stawka a teraz?
              non stop problemy ciągłe obcinanie stawek, praca po 12 godzin na noc- zero
              jakichkolwiek wyższych stawek za prace nocna, nie mowiąc o tym że cały czas
              spoźniają się z wypłatą - bywa że nawet 2 tygodnie od nowego sortowania, a
              pieniądze dosłownie z gardła trzeba im wydzierac. podwyższają progi sortowania
              na godzinę bez podwyższania stawki. po prostu dno!
            • Gość: prawda IP: *.play-internet.pl 27.04.11, 14:45
              naiwnych szukają i tyle!
              • Gość: Adam W IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.10.12, 20:39
                Wyjebali mnie w ten sam dzien co dostałem umowe o zlecenie ku... jebane a ja kpytam sie za co to oni ze mialem chwile ręce w kieszeni...żaaaal total
                • Gość: Kamil IP: *.ak-com.pl 27.08.13, 23:09
                  Osobiscie nie polecam firmy InPost.Pracowałem w niej jakis czas temu...oszusci...Wydaja poczty tyle ze ledwo człowiek może do tych gó...anych wózeczków wsadzic...kółka omal sie nie urywają od ciężaru....mało tego dodatkowo daja jeszcze polecone i wydają tereny 4-5 razy większe niz rejony listonsozyz poczty polskiej, jak sie człowiek nie wyrobi to wiecznie pretensje, jedni maja lepsze rejony inni gorsze, nie mozna sobie wybierac tylko co komu wpadnie na dany moment,a co sie z tym wiąże najgorsze rejony zawsze są wolne bo wciąz przychodza nowi pracowniocy i zas rezygnują bo za duzy teren albo daleko. Mało tego niby płaca za benzyne...ale przy całym miesiącu jeżdzenia do firmy i na rejon i spowrotem do rozliczenia dają 170-200zł...co to jest jak benzyna prawie 6zł i wyjeżdza się autem 400zł lekko.Piesi dostają niby na bilet tylko szkoda ze w moim miescie bilet ksoztuej 2razy wiecje niz na ten bilet dają...Ogólnie zeby zarobic minimalna wypłate trzeba miec 3 rejony,czyli codziennie zapeirdzielac z pełnym wozkiem listów( a w nim pełno gazetek reklamowych, książek telefonicznych, katalogów z apartu czy ikei). Po całym miesiącu dzwigania, człowiek ma dośc, jeszcze wiecznie coś mu sie nie zgadza z wypłacie.Płaca grosze za sztuke listu, ale jak przyjdzie jakas kara za zle wypełniona zwrotke albo za to ze sie nie ma koszulki to kara jest 50zł( tyl;e to czasem nawet pzrez cały dzien sie ine zarobi dzwigając) śmiech na sali...to praca dla starych ludzi, którzy sa na emeryturze i sobie dorabiaja grosze i nie zalezy im na umowie o prace i skladkach czy chorobowym.
                  Szacunek dla tych którzy jeszcze tam pracują i daja się tak wykorzystywac jak murzyni.
                  A wy sie potem dziwicie, że list idzie 11dni czy ze mokry....jakbyscie mieli 3 rejoyn i w kazdy dzien inny rejon,pełnby wozek a czasme na domki jednorodzinne tzreba z 1 sztuka sie pzrespacerowac bo terminy gonia, albo jak leje deszcz a tu trzeba słuchac ze listy musza wyjśc i ze mamay worki nakladac na listy zeby nie zamokły...ale za czas ukladania tych listów to już nie płaca, albo w upały jak ludzie wiecznie mdelją od upału, a tu tzreba słuchac ze polecone musza wyjśc...to ludzie też byscie nie wyrabiali...z podkreśleniem iż wy płacicie 1,20zl za list a my za poukladanie go sobie na ulice zgumkowanie i dostarczenie mamy na rekę ok 0,15zl.. niektore listy jakies katalogi wazą ponad 0,5kg a my tez mamay za to jak za stzuke listu 0,15gr...za dostarczenie poleconego listu z którym tzreba wyjsc po pietrach i liczyc na to czy ktos jest w domu tez ok 0,15zł, a jak kogos nie zastaniemy i trzeba specjlanie wypisac to awizo które zajmuje kupe czasu to mamy płącone 0,07zł...smiech na sali....a potem człowiek wiecznie wysłuchuja reklamacje od ludzi, ze nieby byli cały dzien w domu...jakas masakra ta firma. Na PP napewno tak ine jest. Nie widziałem nigdy by listonoszka szła obładowana wozkiem całymz gazetami, tylko jej podwozą do bloczków.A nie jak tutaj trzeba poł miasta jechac lub całkiem do inengo miasta autobusem i jeszcze wrócic sie rozliczyc. Jak ktos domofonu nie otworzy to sie listy dzwigało na damo bo nie jest za to zapłacone...
                  Takze nie polecam...wyzysk ludzi.tyle.
                  • Gość: GOSC IP: 80.48.33.* 21.02.14, 09:33
                    WITAM JA PRACOWAŁEM 3 TYG. MIAŁO BYĆ PIĘKNIE 1600. STALEJ PENSJI I ZWROT A PALIWO POJEZDZILEM 3 TYG. I DALEM SOBIE SPOKOJ. NIE ZAPŁACILI ZA PALIWO. NA DODATEK OD MARCA CHCĄ PRZEJSĆ NA AKORD. TAKZE TO JUZ SIE CAŁKIEM NIE KALKUKLUJE.PRACA OD 7 DO 19 GDZIE SĄ ZALEGŁOŚCI TAM JEDZIESZ. ZA AWIZO 10 GROSZY PLATNE. POLECONY 1.40 NA WSI W MIESCIE 70GR. ZWYKLY LIST NA WSI 40 GR. W MIESCIE 20 GR. TAKZE SAMI WIDZICIE. POCZTA MA 1600 I UMOWE NA STAŁE. TO JEST DO DUPY FIRMA.I ZA PALIWO MAJĄ PLACIC 55GR. Z KILOMETRA RAZ W MIESIĄCU MASAKRA.
                    • Gość: fffff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.14, 16:37

                      .Widzę dużo opinii dość negatywnych.Ktoś wie jak to wygląda w ZAWIERCIU??
                      Oferte maja dość dobrą i myślę złożyc tam dokumenty....
                      PŁACA 2400
                      60gr zwrot paliwa za km
                      8h pracy
                      • Gość: gość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.03.14, 11:52
                        W gdańsku oszukują na każdym kroku, o byle g. trzeba się wykłócać, obiecywali miń. 1600 zł plus dodatki na rękę (netto) prosiliśmy żeby to powtórzył dla pewności (nie sam to usłyszałem) . Harówka po kilkanaście godzin dziennie, dają połowę albo 1/3 z tego. Obiecane na początku ubezpieczenie ZUS dopiero po dwóch miesiącach i to po awanturze. Teraz zmienili politykę płacową - obiecują 1000 zł. netto plus to co doręczysz - też dwa razy dla pewności spytałem byłego kolegę jest przekonany, że dostanie 1000 na rękę plus doręczone i ewentualnie premia 400 600 zł. Propozycja bardzo atrakcyjna, może nawet ktoś tam tak i zarabia - ale on nie dostanie tego.
                      • Gość: modex IP: *.amsnet.pl 23.05.14, 15:03
                        tylko zapomniałeś dodać że to kwota brutto
                      • Gość: abc... IP: *.internetia.net.pl 23.07.14, 23:01
                        Ja do niedawna pracowałem w Białymstoku, ponad 2 miesiące jako kurier(polecone). 1200 zł na rekę ( nie ma możliwości zarobić więcej), 50 gr za kilometr( od siedziby firmy do rejonu i z powrotem). Wypłata zawsze w okolicach 20, umowa zlecenie( po 1-2 miesiącu pracy). Ludzie raczej w porządku. Rotacja jest spora, na moje oko max kilkanaście osób dłużej pracujących, reszta to cały czas nowi( polecone mam na myśli). Co do samej pracy to praca specyficzna, wiadomo cały czas w ruchu, swoje trzeba wychodzić. Były dni że można bylo w 5-6h sie wyrobić, ale czesto 8-9h było za mało. Z h codziennie zajmowało ukladanie listów, wypełnianie awizo, itd. Rejony? Raczej spore, na tym samym rejonie 3-4 listonoszy z PP robi.
    • Gość: klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 20:01
      A nie możecie przed roznoszeniem wywalić tych blach i raz na kwartał odstawić do
      skupu? Jak mnie wkurzają te blachy w skrzynce,każą nam oszczędzać energię
      bo,efekt cieplarniany,a to marnotrawstwo z tym żelastwem ....
    • Gość: Były pracownik IP: *.chello.pl 03.02.10, 13:40
      Przynajmniej w Gdańsku kiedyś była calkiem mila atmosfera i zarobki tez calkiem
      nie zle, lecz teraz wszystko sie sypie , za byle co dostajesz kare , a szefostwo
      obcina pensje o 1/5... reszte pozostawiam bez komentarza!
    • Gość: olek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.02.10, 15:52
      witam, poszukiwalem pracy jakis czas temu, a ze nic nie bylo w
      okolicy, to wzialem co mi sie pierwsze nawinelo, to byl in post....
      Dostawalem worki listów, ktore sam musialem segrekowac ulicami, przy
      kazdym liscie ta cholerna blaszka (100 blaszek wazy 4.6kg) a wiec
      przeliczcie sobie ciezar jaki przenosi taki listonosz, zwarzajac na
      to ze rozniesie 3 tysiace listów (założenie, ze 3 tys). Zarobki
      beznadziejne, umowa o dzieło na 1/4 etatu, smiech na sali, nie daja
      zadnej torby, ani nic. Jezeli ktos złoży reklamacje za
      niedostarczona przesyłke, trzeba isc do niego z oswiadczeniem i
      błagac, zeby podpisał (w przeciwnym raziem -30zł z pensji od kazdej
      reklamacji) Według mnie, czysty mobbing, sprawe opisze i opublikuje
      gdzieś dalej, zeby sie ludzie dowiedzieli co tam sie dzieje. Nie
      mowiac o tym, ze przesyłki gina bez śladu.... 100 razy wole dorabiać
      Poczte Polska, bo jest to w miare solidna firma, przecierpie te
      kolejki, to wszystko, niz ten zakichany in post, naleza sie tam
      takie kontrole, zeby ludzie zobaczyli co tam sie dzieje.
      • Gość: kinga IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.09.10, 15:46
        ja tez tam pracowalam 4 dni potem mi coreczka na zapalenie pluc zachorowala i musialam do
        szpitala z n ia isc za te 4 dni z maja 2010 nie chca mni zaplacic oczywiscie umowy nie dali od razu
        mialam miec od 1 czerwca a polowe maja za darnmo robioc z tego co wywnioskowalam.nikt mnie
        nie uprzedzil ze nie zaplaca mi za jakies dni,ze robie na probe.i powiedziano mi jeszcze ze ja tylko
        siedzialam i nic nie robilam hehehe powalilo ich.skladam pozew bo nie pozwole sobie na takie
        oszczerstwa!! ta firma to burdel nie firma!!oszukuja ludzi i robia z nich idiotow.wiem jak to wyglada
        od srodka !!
      • Tak się przyglądam i dają masę ogłoszeń o pracę więc musi być spora rotacja
        www.gumtree.pl/fp-oferty-pracy/c8
        Zastanawiam się tylko czy to ich wina, czy raczej niekoniecznie sumiennych pracowników...

        --
        Prawidłowo wychowane sumienie nigdy nie gryzie swego pana. :)
        • Gość: KarolK IP: *.oz-srem.com.pl 13.02.14, 13:30
          Zarobki 10zł za 8 godz. pracy .
          Fakt autentyczny.
        • Gość: Marcin IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.14, 20:17
          Rotacja jest spora bo teraz w Inpoście dzielą stare rejony na połowę, więc potrzeba nowych pracowników. Fakt ten jest spowodowany wygraniem inpostu przetargu na listy sądowe. Doręczyciele nie wyrabiają się z roznoszeniem sądówek i listów zwykłych na gigantycznych rejonach o 4 razy większych niż na Poczcie Polskiej i dlatego oddają swoją poławę nowym.
        • Gość: vitam IP: *.static.chello.pl 20.02.14, 11:08
          Przede wszystkim to ich wina, płacą tak na prawdę nie duże pieniądze, wymagania co nie miara. Pracownik operacyjny najlepiej jakby siedział od 6 do 23 a według ich nie potrzeba ludzi no bo i po co jak jeden zapierdziela cały dzień robi wszystko rozkłada pocztę skanuje listy, robi listę wydań dla listonoszy później ich rozlicza, rozlicza poki, robi zwroty, sprząta, naprawia, robi paczki paczkomatowe, odbiera telefony a no i jeszcze jakby system agent działał to by było pół biedy, a on wiecznie nie działa więc tzreba robić listy awaryjne na exel, teraz jest ich nowy super awaryjny program którym można sobie cztery litery podetrzeć, żenada! A jeśli chodzi o listonoszy to różnie, jak ktoś chcę pracować to powiedzmy że da radę, ale trzeba poznać rejon....dużo ta firma ma nie dopracowane, szef nie zna swojego systemu on oczekuje tylko rozwiązania problemu a nie żeby sam pomyślał nad jego rozwiązaniem, do póki będą kierować ci ludzie co teraz to ta firma skazana jest na klęskę. Poczta polska ma tych samych listonoszy tych samych ludzi to o czymś świadczy! ODRADZAM!
        • Gość: oszukana IP: 89.228.126.* 05.03.14, 21:55
          Ja jestem sumiennym pracownikiem a mimo to po miesiącu oczekiwania na umowe jeden z pracowników przekazal mi wiadomość od szefa ze mam nie przychodzić do pracy bo bylam tylko na zastępstwo.Problem w tym ze jak zaczynałam prace obiecywano mi umowe i nikt nie wspomniał ze jestem tylko na zastępstwo.Mam rade : nie zaczynajcie tam pracy bez podpisania umowy
    • Gość: oszukana IP: *.retsat1.com.pl 26.02.10, 20:07
      ja pracowałam w In Postcie niestety nie mogę powiedziec nic dobrego, zatrudniona byłam bardzo chetnie "na czarno"cały miesiąc bo tak mi własnie odpowiadało i był to moj błąd , poniewaz nie dostałam wynagrodzenia a wyliczylam sobie ze powinnam dostac ponad 900 zł.MOj pracodawca obiecywał mi codziennie ze pieniądze juz wysyła , juz wysyła, jak do tej pory ich nie mam a mineło juz 3 miesiace = ponoc mialam tyle reklamacji az na 900 zL Bzdura !!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Pracowałam w Konstantynowie Łódzkim . Trafilam na oszusta i złodzieja, miałam pecha, który zatrudnia ludzi na czarno,a zatrudnia,
      oni dla niego robią kasę, a on im nawet grosza nie płaci .Tak ze jak zatrudnic sie to tylko na umowe zlecenie aby móc iść wrazie czego do Państwowej Inspekcji Pracy




























      '
      • Gość: sisco IP: *.16.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 06.03.10, 18:16
        wypłatę dostałem po jakichś 3 miesiącach ciągłego upominania się! no comment!!
        jak tak dalej będzie, ta firma upadnie tak szybko jak powstała, chyba, że będą
        roznosić same rachunki orange, plusa i reklamy makro!! ja u nich na pewno nie
        wyśle listu! już wolę poczte polską, po tym co tam musiałem się namordować..
        • Gość: gosciu IP: *.chello.pl 14.03.10, 11:29
          Ja pracuje ponad 2 lata w Lublinie

          jest ok
          chociaz ostatnio coraz wiecej głupich pomysłów z centrali Krakowskiej

          na rekę dostawałem nawet i 2,500 zł:)
          a dzienie jak znasz rejon to 500 szt w ciagu kilku godzin(4-5) to
          nie problem
          na blokach mozna dziennie rozniesc i 2000 np TPsa
          no ale trzeba dzien wczesniej to poukladac
          jade do roboty na 8, wychodze na rejon koło 10 i przewaznie w
          granicach 14-14.30 sie rozliczam:) i 15 w domku

          przyznaje niektórzy koledzy majacy rejony z domkami lub dużo bloków
          czasami musza 2-3 godziny zostac i sie przygotowac na nastepny dzien
          ale nie codziennie
          kasa byla niemal zawsze na czas, spoznienie max 2 dni
      • Gość: nat IP: *.171.9.10.static.crowley.pl 21.03.10, 22:40
        moja siostra pracuje w inpoście i nigdy nie miała problemów z wypłatą, zawsze do
        10-tego każdego miesiąca miała kasę na koncie... ona pracuje w oddziale w
        Krakowie i ma podpisaną umowę
      • Gość: goość IP: *.warszawa.mm.pl 06.01.13, 21:08
        Bez umowy pisemnej też można iść do PIP. To pracodawca ponosi odpowiedzialność za taką sytuację.
    • Gość: pedagog IP: 81.219.119.* 07.04.10, 17:17
      Witam. Miałem "przyjemność" pracować w jednym z oddziałów na terenie śląska.
      Moje zdanie na temat tej firmy - niewolnictwo. Umowa zlecenie podpisana nie tyle
      z firmą inpost, co z ich ajentem, w jego innej działalności :/ . Byłem
      zatrudniony na stanowisku doręczyciela, a robiłem wszystko - jak każdy tam
      zatrudniony, poprzez sortowanie poczty, po układanie jej na dzielnice, ulice
      itd. Jednym słowem NIE POLECAM praca praktycznie od rana do wieczora za ciągle
      obniżane stawki.
    • Gość: jaki autor??? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.04.10, 01:30
      Znam tą firmę i nie polecam. Poza kilkoma największymi miastami w
      Polsce pozostałe oddziały prowadzą franszyzobiorcy na swój rachunek.
      Rzeczą oczywistą jest to, że chce on dla siebie zatrzymać jak
      najwięcej... Trzeba też było podpisywać weksle na poczet kar umownych
      Inpostu (porzucenie przesyłek ale także ich kradzież!). Weksel
      oczywiście wystawiony na firmę franszyzobiorcy... Ponadto w tym
      konkretnym oddziale panowały nie do zaakceptowania zwyczaje. Etatowi
      doręczyciele sortowali listy i po dwoch, trzech godzinach wyruszali w
      teren. Gdy przychodziły przesyłki od największych klientów inpostu
      (telefonia stacjonarna i hale handlu hurtowego),to na sortowanie
      trzeba było poświęcić cały dzień. Gdy już wszystko było
      posortowane,przychodzili rożni dziwni ludzie i zabierali co większe
      kupki. Oczywiście tylko bloki lub gęsto zabudowane centrum,
      oczywiście zostawiając jakieś adresy z tego rejonu. Czas poświęcony
      na sortowanie oczywiście niepłatny. Gdyby listy były posortowane
      według nazw ulic, gdyby wszystkie listy roznosili etatowi
      doręczyciele, to można by było roznieść ich ok. 6 tys i zarobić za to
      ok. 2 tys netto, ale przez takie "zwyczaje korporacyjne" dbano, by
      nikt nie zarobił więcej niż 1200 zł. Takie zasady panowały w znanym
      mi oddziale (miasto ok. 70 tys., małe centrum, dwa wielkie blokowiska
      i kupa rozległych przedmieść raz mieszkalnych, raz przemysłowych).
      Uważam, że w innych oddziałach, szczególnie w tych mniejszych
      miastach nie jest lepiej a gorzej (bo mniej przesyłek,a apetyt agemta
      taki sam...).
      • Gość: .... IP: *.chello.pl 20.04.10, 21:39
        A cóż to za miasto, że tak mówisz, że wiesz, jak to się robi z
        sortowaniem i roznoszeniem listów?
      • Gość: gosciu IP: *.chello.pl 22.04.10, 16:25
        Z całym szacunkiem ale straszne rzeczy kolega opowiada!!!!
        Prawdopodobnie sprzed 2 lat organizację opisujesz
        od jakiegoś czasu CHYBA wszystkie placówki stały się oddziałami
        centrali krakowskiej wiec żadna "franczyza", po drugie takie
        układanie z dopadu przez OBCYCH i wybieranie rejonów to tylko mogło
        świadczyć o braku umiejętnosci zarzaczania tamtejszego kierownictwa

        U nas jest wszystko zorganizowane oki
        na sortowni jest 5 osób na stałe i odpowiadaja za terminowosc i
        dokladnosc podzialu przesyłek na rejony na sortowni
        na rozliczeniu listonoszy i obsludze klienta 4 osoby
        no i listonoszy ok 40 szt + doslownie 4-5 osob ktore wspomagaja
        roznoszenie makro lub TPsa
      • Gość: kandydatka IP: *.adlercomputers.com.pl 19.01.12, 11:28
        Należy zaznaczyc, że podpisujesz nie wypełniony weksel. W konsekwencji nie wiadomo w jakie ręce pójdzie i jaka kwota może zostac wpisana.
      • Gość: XXX IP: *.zvid.net 13.04.13, 17:17
        Witam was pracuje INPOST od okolo 2 tygodni nie na samej sortowni lecz na dziale komornikow nie mamy limitu czasu pracy czasami siedze tam po 11-12 godzin.wieczne klotnie zero pomocy od osob doswiadczonych. jeden bład i klapa a ludzie przeciez nie sa nieomylni. mam niby stawe7.50 na godz ale za jaka cene. my oklejamy kodami kresokowymi i robimy pieczatki na listach komorniczo-sadowych.policzcie sobie ponad 2i pol tysiaca kopert na dzien i robi sie jedno i to samo mozna dostac oczoplasu i zostawiaja nas z tym samych pracuje na tym dziale nas 5 osob jedna z kolezanek na komputerze czasami robi listy i schematy po 15 godzin. i nie ma zmiluj poki nie skonczysz nie wyjdziesz. zaczynam sie zastanawiac nad rezygnacja .
        • Gość: GOŚĆ IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.14, 20:17
          2,5 TYS? TO PESTKA, U NAS ODBIĆ TRZEBA 10 - 15 TYS DZIENNIE NA JEDNĄ OSOBĘ
          • Gość: Doreczyciel:( IP: *.serv-net.pl 20.03.14, 08:56
            ,,2,5 TYS? TO PESTKA, U NAS ODBIĆ TRZEBA 10 - 15 TYS DZIENNIE NA JEDNĄ OSOBĘ"
            CHYBA COŚ PIŁEŚ!!!!!!!!!!!!!!
            PROPONUJE WZIĄĆ 10 - 15 TYS DZIENNIE LISTÓW I SAMEMU W TRASĘ RUSZYĆ CIEKAWE ILE GODZ CI TO ZAJMIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            NIE MASZ POJĘCIA O TEJ PRACY I PISZESZ GŁUPOTY!!!












    • Gość: DDXX IP: *.ghnet.pl 20.04.10, 23:30
      Ciekawe co z tego Inpostu i paczkomatów będzie, mam nadzieję że projekt się
      powiedzie i poczta dostanie po uszach za swoje kulawe usługi...
    • Gość: marek IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.10, 11:12
      Witam chciałem się dowiedzieć jak jest w tej firmie INPOST w Sycowie
      czy ktoś może tam pracował ...
      • Gość: gienek IP: *.play-internet.pl 11.09.12, 18:38
        ostatnio ogłaszają, że potrzebują pracownika operacyjno - administracyjnego, co to może być?
      • Gość: Co??? IP: *.play-internet.pl 24.07.13, 16:27
        Wszystki posty sa negatywne. Trzeba ich zatem zaskarzyc do sadu. Takie dzialanie jest sprzeczne z normami spolecznymi i kodeksem pracy.
    • ODRADZAM !!! - mała kasa, tyrasz jak wół, nie liczą się z Tobą tylko Cie gnoją
      --
      Darmowe ogłoszenia
    • Gość: reeee IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.10, 14:11
      Ja też potrzebuje pilnie informacji na temat in post w Częstochowie
      • Gość: doświadczony listo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.10.10, 21:09
        W tej chwili w InPost pracuje się coraz gorzej. Firma systematycznie obniża zarobki, zwiekszając normy, za które nie płaci, za samochód też nie płaci, nie dostaje się żadnych dokumentów, na podstawie których można by sprawdzić prawidłowość wyliczonej płacy. Firma wykorzystuje to i kradnie zarobione pieniądze, nawet do kilkuset zł miesięcznie. Poza tym za każdą reklamację klienta, której nie potwierdzi otrzymany GPS dostaje się karę 30 zł.
        Jeśli podpadnie się kierownikowi, albo za dużo się upomina o swoje, to zapisana przez GPS trasa lubi znikać i wtedy reklamacja nie ma potwierdzenia, że listonosz tam był. Kary swoją drogą nakładane są cichaczem, tak że pracownik nie wie, że ją otrzymał. Oczywiście wszystkie zawierane obecnie umowy są tylko na zlecenie.
        • Gość: SZYNEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.10, 10:29
          pRACOWAŁeM W IMPOSIE W MAŁEJ MIESCINIE GDZIE BIURO BYŁO PROWADZONE PRZEZ AGENTA I POWIEM Tk jesli sie ma torche pomyślunku wszystkie tracy gps można sobie kopiować wstarczy zaonstalować oprograowanie do gpsu kazdego Gpsa da sie stwworzys pod reklamacje nie ma rzeczy niemożliwych, za reklamacje sie płaci dopiero wtedy kiedy jes t przekroczony wskażnik bodajrze 1,3% wszystkich obsługiwanych listów, listy równierz nosiłem i nie ma co narzekać bo był wyzysk ale dało sie radę zarobki były marne ale tez były kożyści na sl użbowym samchodzie z niewiedzy pracodawcy można było załatwic wszystko , ja brałem auto na weeken ze 100 listów na bloki i autem do szkoły a listy rozniesione w poniedziłek rano wilk syty i owca cała , Sa w tej firmie układy i układziki ale nie jest az tak żle jak wszędzie nie można pokazywac za wielka bo si etraci wykożystują za bARDZO ALE TERAZ BEDE MIESZKAC W STOLICY I TAM MOŻE UDA MI SIE ZACZEPICWIEKSZY REJON LEPSZE ZAROBKI , POZDRAWIAM yo_ yo
        • Gość: doręczyciell IP: 195.117.239.* 09.11.10, 20:39
          Wielkie gó...... Nie polecam... Do podpisania same kary i puste weksle bo cie inaczej nie przjmą
          • Gość: ..... IP: *.xdsl.centertel.pl 12.11.10, 18:13
            jedna wielka kiszka ... ludzie fajni , pomysł fajny .... ale zarządzanie KOMPLETNIE DO DUPY
            • Gość: xxx IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.11.10, 21:04
              nie polecam,obóz pracy
              • Gość: śmierć inpostowi IP: *.tvk.torun.pl 27.11.10, 23:46
                Gość portalu: xxx napisał(a):

                > nie polecam,obóz pracy
                w obozie np.Oświęcimiu czy Treblince mieli 100x lepiej--po 1 mniej pracowali po drugie mieli dach nad glowa i skromny posilek--robiaa c w inposcie--niemasz NIC!!!Harówka po 12-18h/dziennie ZA DARMO--bo tak cie rozlicza ze bedziesz do tylu z paliwem itd...Zniszczone zdrowie(glownie kregoslup),niebezpiecznie-codzienne wyzwiska,szczucie psami,obrzucanie z okien słoikami z moczem przez nasze kochane dziatki na wagarach:)W bagażniku ZAWSZE woze 2 rury--jedna1,30m i druga 1,60m,2 noże kuchenne,dodatkowo przy sobie mam nóż sprężynowy,pojemnik z gazem i Pistolet Walther P 38(oczywiscie legalny)---wszystkiego uzywałem kilkadziesiat razy w roku(pistoletu tylko z 20 razy w roku-przewaznie strzal w powietrze wystarcza-ale 2x musialem strzelac do pijanych drechow z nożami i basebolami)--i to za srednia stawke netto 2zł:)
        • Gość: LISTONOSZ W INPOST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.13, 22:57
          PRAWDĘ MÓWISZ
      • Gość: maćko IP: *.home.aster.pl 14.02.12, 14:25
        Witam,
        a na stanowisku pracownik operacyjny to jakie ma się obowiązki??
        nigdzie nie mogę dostać info o tym,
        Pozdrawiam
    • Gość: on listonosz IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.12.10, 20:24
      Stary nie ma sensu pracowalem miesiac i jak przyszlo do wyplaty za dwa tygodnie dostalem 100 zl. bo tak im niby wyszlo.OSZUSCI!!!
      • Gość: franek IP: 94.232.151.* 12.12.11, 11:14
        Zgadzam sie z twoja wypowiedia za miesiac pracy w tym obozie pracy dostalem 275 zl . Odradzam pracę u tych oszustow!!!!!!!!!
    • Gość: POST BOY WALDEMAR IP: *.dynamic.chello.pl 17.12.10, 11:44
      Witam wszystkich oczekujących na to jakże proste pytanie jak tam jest?
      A wiec już odpowiadam w Inpost jest beznadziejnie!!! Masz 1350 zł brutto do tego naliczane jest to co rozniesiesz, czyli to jest tak zrobione ze na chodzisz się jak pielgrzym po swoim rejonie i gó... zarobisz, nie wspomniałem jeszcze zwroty za paliwo.
      To jest ku.....a śmiech na sali , za zwroty za paliwo tego nie można nazwać ,paliwo jest twoje i zwrot jaki ty otrzymasz to jest jakieś 10-15% tego co ty wydasz.
      Rejony są podzielone na odpowiednie stawki sektorów czyli jest sektor A,B,C,D, za ten ostatni płaca 40gr. za przesyłkę listonoszom ale tu uwaga jest kolejna niespodzianka takiego sektoru jak D nie ma.
      To prawda co do kar , nakładane są cichaczem tylko na zebraniach co tygodniowych mówi się o tym fakcie wymienia się ile za to poszczególne przewinienie ale nie mówią ile tej kary.
      Przed wejściem Wielka tablica kar taryfikator od 20zł do 200zł to wszystko idzie z tego co ty zarobisz rozniesiesz. Długo by można wymieniać i pisać ja przekonałem się na własnej skórze i przez ten je.....y inpost jestem 700zł do tylu z paliwem. To tyle co mam do powiedzenia pozdrawiam nowo przyjętych i wytrwałości bo będzie potrzebna dodam jeszcze że pracuje sie tam po 12 godzin codziennie.
    • Gość: jerry o'nimo IP: *.e-wro.net.pl 06.01.11, 00:01
      ODRADZAM !!! No chyba, że ktoś jest emerytem/rencistą i ma ok. 1000 zł podstawowych świadczeń i chce sobie dorobić jakieś 600-700 zł. Pracowałem w tej firmie od samego początku, od jesieni 2006, na różnych stanowiskach w oddziale, ostatni rok jako doręczyciel. Przez ten rok stawki za doręczanie obcięli o 30%, ponadto ilość przesyłek malała z miesiąca na miesiąc. Jeśłi na jesieni 2009 zarabiałem w granicach 2200-2600 na rękę (przy ok. 7000 przesyłek na miesiąc), to na jesieni 2010 już dostawałem ok. 1250-1300 na rękę (przy ok. 4000 przesyłek). No i w tej kwocie 1250 jest też wydatek na paliwo - bo oczywiście jeździć trzeba własnym samochodem, samemu sobie płacić za paliwo i za wszelkie naprawy. A amortyzatory lubią siadać... A rejony są takiej wielkośic, że... Tam, gdzie ja jeździłem normalnie na codzień chodzi 7 listonoszy z Poczty Polskiej
      • Gość: luiz234 IP: *.xdsl.centertel.pl 07.01.11, 21:58
        Witam, właśnie miałam rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy w Inpost...po prostu śmiech na sali!!!!....rozmowę miałam z jakąś młodą dziewczyną niby kierowniczką, która sama chyba nie wiedziała co mówi, obok niej pracował jeden emeryt, który coś tam sortował a ona próbowała mi wmówić, że to bardzo fajna i ciekawa praca ( sortowanie) a za chwilę odradzała, mówiąc, że są kary w sumie za wszystko, nawet za to, że klient niezadowolony (a może ma zły dzień??), że trzeba czasem do klienta pojechać z jakąś umową kredytową ( ciekawe kto płaci za paliwo? bo samochód trzeba mieć swój i swoim jeździć), no i że w nocy też trzeba przyjechać aby odebrać worki, ten cały Inpost mieści się w budynku, który pamięta czasy Gierka, syf i tyle, nawet nie wiem czy tam było ogrzewanie, bo Pani Kierowniczka grubo ubrana była. W trakcie rozmowy totalna olewka, zamiast próbować coś się o mnie dowiedzieć, gdzie pracowałam i co robiłam, pani po prostu zajmowała się swoimi codziennymi zajęciami, od czasu do czasu przebąkując coś o wadach tej pracy. Po prostu gratuluję firmie Inpost wykwalifikowanych pracowników- "kierowników":))) Kultury osobistej można im pozazdrościć nie ma co!!!

        Zarobki 1100zł i z tego co wywnioskowałam to na wyższe nie ma co liczyć. Zawiodłam się, bo myślałam, że to może jakaś konkretna firma jest a to jakaś prowizorka firmy.
        • Gość: zainteresowany IP: *.231.12.146.koba.pl 28.02.11, 10:00
          a w jakim miescie byłas na Tej rozmowie ?
          • Gość: gość IP: *.icpnet.pl 09.04.11, 10:39
            Witam!!!

            Pracowałam tam 4 miesiące w tym roku w filii w Poznaniu jako doręczyciel. Szczerze nie polecam!!!
            Kierownictwo jest nie na miejscu. Wymyślają i zmuszają do niewykonalnych rzeczy. Oszukują na każdym kroku, a pieniądze po odliczeniu benzyny ( oczywiście nie zwracają tyle ile się należy) nie są adekwatnie wypłacane co do wykonanej pracy. Umowa jest na trzy miesiące i jest to umowa o dzieło, a po tym czasie jedyne co można dostać to umowa zlecenie;-( Nie płacą za dni wolne, urlop jest bezpłatny. Na ubezpieczenie trzeba czekać 4 miesiące. Pracowników co chwilę zwalniają i zatrudniają nowych. Za wszystko w tej pracy mozna dostać karę - za nie dostarczenie poleconego listu, za brak identyfikatora, za nieterminowe roznoszenie listów (co rzadko jest możliwe), generalnie człowiek więcej traci niż zyskuję. I do tego stress, który towarzyszy na każdym kroku. Samochód oczywiście musi być własny, ale za amortyzację nie zwracają;-((( Szczerze - żadnych miłych doświadczeń w tej pracy!!! Nie polecam!!!
            • Gość: inpost IP: *.CNet.Gawex.PL 23.09.11, 13:22
              Powiem tak firma Inpost w wiekszości swoich oddziałach zatrudnia agentów do ich prowadzenia i to od agentów zależy ile kto bedzie zarabiał i jak pracował. Z mojego doświadczenia powiem tak pracowałem w jednym z oddziałów (nie bede pisał w którym) który podlegał bezpośrednio pod inpost zarobki zależą od wykonanej pracy tzn stała stawka około 1300 brutto plus to co sie rozniesie (4000 to regulaminowy standard tzn jesli ktos rozniesie 5000 listow to dostaje dodatkowo za te 1000) to jest 21gr na reke za zwykly list. Obecnie pracuje jako kurier w oddziale który podlega pod agenta, i też nienarzekam zarobki niezmieniły się a dostałem służbowy samochód karte za która kupuje paliwo i tylko przynosze paragony nic niemusze płacić za własne. Roznosze średnio po 11tys listów miesięcznie do tego zajmuje się inteligo. Moje zarobki sięgają 2500. ja nienarzekam. A jeśli chodzi o opóźnienia to niezawsze jest wina inpostu, najczęściej drukarni które nienadążają drukować faktur na czas. Zresztą nietylko inpost ma opóźnienia spójrzcie na poczte polska co chwile zamykają pododdziały, jeszcze troche i straci monopol, wtedy w inpoście jeśli niezmienią zasad bedzie można nieźle zarobić.
              • Gość: starywyjadaczkupy IP: *.beskidmedia.pl 06.04.13, 22:06
                Warto wspomnieć o tym ,iż do 2013 to nie był zawód listonosza lecz listonosz - blacharz.
                A jak się już zwolnię bo mnie dymają to napiszę tutaj powieść.
                Kocham tę pracę naprawdę , jak wymyślił jeden spec kierownik InKupy ,jeśli lubisz ten wiatr we włosach (przyp.red.)ze strony rekrutacja@inkupa.pl, a ja go lubię ,to ile można dawac sie ruchac w kakao.
                P.s. Żadko kiedy fora mają tak czytelny i jasny przekaz jak w przypadku tego zjawiska zwanego j.w. ,za to Kupomaty podobno stoją już nawet u Kim Dżong Una po Chałpą
                • Gość: LIROY IP: *.beskidmedia.pl 06.04.13, 22:11
                  ?Jak tam jest? jak mawiał klasyk.
                  '' Jest jak jest raz gorzej raz lepiej i co z tego że pieprzoną biedę klepię''(sz).
                  p.s. powieść już w druku. Premiera wkrótce .
        • Gość: ciekawski IP: *.play-internet.pl 25.04.11, 13:37
          a w jakim to mieście? To oddział jakiś był czy sortownia?
      • Gość: były pracownik IP: *.play-internet.pl 22.03.11, 13:50
        Sam sie przekonasz ale szczerze odradzam same minusy:ogromne rejony,male pieniadze(sukcesywnie zmniejszane co jakis czas,tragiczna organizacja pracy,totalny bałagan,brak sortowania przesyłek,własciciel przy wyplacie znika i jest nieosiagalny,brak kontaktu,pieniadze za paliwo wypłacane nieterminowo,nie wspomne o jakimkolwiek dodatku na amortyzacje auta.Moge tajk wyliczac długo a zrobisz co zechcesz jednak posty moze dadza ci do myslenia,nie daj sie skusic na obietnice.Ogolnie IN Post w Walbrzychu to WIELKA PORAZKA!!!!!!!
    • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.11, 19:27
      piramida finansowa, taki jeden w tamtym roku dostał za to w USA 150 lat więzienia młotku, nie chce mi się wierzyć, że aż 12,5% ludzi to tacy idioci...
    • Gość: klaun IP: *.xdsl.centertel.pl 21.07.11, 11:10
      pracowała , czyli już nie pracuje ... powody były na pewno :)
      też nie polecam ...
    • Gość: colin IP: *.xdsl.centertel.pl 09.09.11, 12:48
      "nie polecam" , a ja wręcz odradzam !
      • Gość: stefek IP: *.netonsky.eu.116.230.91.in-addr.arpa 02.12.11, 02:16
        Piczcie głupoty - jak ktoś chce pracować, to zarobi. Praca 10-14 godz. na dobę, o 6 rano w oddziale (układasz korespondencję sam), 3 rejony, a po odliczeniu paliwa wychodzę 4500-5000 na rękę. Umowa zlecenie, chcesz wolne to masz (oczywiście bezpłatne), ZUSy i chorobowe opłacają, ubezpieczasz się sam za 100/na miesiąc i da się żyć, dużo lepiej niż na etacie.
        • Gość: rysiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.11, 17:23
          Ten wpis jest jak plakat reklamowy. I zupełnie nie jest zgodny z większością innych na forach. To być może sam InPost przegląda fora i w trosce o dobry wizerunek zamieszcza swoją reklamę. Stefek musiałby podać w którym oddziale osiąga takie zarobki.
          • Gość: arror IP: *.xdsl.centertel.pl 14.12.11, 11:54
            rysiek ma pełną rację , stefek p....i głupoty ! :)
            cytat dyrektorski z tej manufaktury : "jest ogromnym skandalem , że listonosz zarabia ponad 2500 złotych" , więc stefek , ogarnij się ! chyba , że stefek to kombinator i ma przyzwolenie odgórne na kombinatorstwo :):)
            • Gość: rex IP: *.telpol.net.pl 16.12.11, 17:05
              Stefek piszesz bzdury, fakt praca po 10 godz, 2lub 3 rejony zarobek od 1400 do 2100 wszystko zależy od rejonów ile rozniesiesz listów :)) jeszcze od tego odejmij koszty na paliwo.
              • Jest coraz gorzej. W Gdy przynajmniej. Szefową jest teraz jakas mloda dziewczyna ktora niezna zbyt tematu ale wie jak kroić zarobki ludziom. Masakra.
                • Może ktoś się orientuje jak jest w Pruszkowie? czy też tak źle? jakoś mi się w to wszystko wierzyć nie chce? a co na to PIP. jeśli chodzi o pracę to zdaję sobie sprawę że to ciężka tyrka ale żeby ludzie uczciwi byli. no i jak to jest z godzinami, ile się pracuje.
    • Pracowałam jeden dzień.W sumie to miałam szkolenie przed pracą.Płacą 0,10 gr za list.Chodziłam od 07:45 do 14:30 i rozniosłam jakieś 3000 listów.Torba ciężka,dobrze że miałam swoją na kółkach,bo na stanie mieli tylko 6 toreb firmowych i obowiązywało prawo dżungli:silniejszy i szybszy wygrywa.Praca ciężka.Zarobki średnie.Babka z którą chodziłam mówiła,że zarabia od 700-900zł.Zależy ile listów rozniesie.Sortować trzeba samemu.Jednym słowem Masakra!
      • Gość: artur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.12, 17:44
        3000 listów po 5dkg to jest 150 kg wagi. To trzeba mieć samochód aby to roznieść. Zwykła torba na kółkach tego nie wytrzyma. 0,10 gr za list chyba też nie płacą tylko jednak więcej. Czy jedna osoba może roznieść 3000 listów w 7 godzin ? Być może, jeżeli zna dobrze swój rejon i jest to w tym rejonie możliwe. Zdarza się, że listonosze wykorzystują swoich niepracujących członków rodziny do pomocy przy roznoszeniu. Ta relacja trochę nie trzyma się kupy.
        • Gość: ARO25 IP: *.elblag.vectranet.pl 02.02.12, 19:21
          Powiem wiem jak to wygląda u mnie. Za list płacą 25 groszy na rękę nie którzy mają 30 groszy zależy jakie kto ma układy z szefem, ale ogólnie z zarobkami nie jest źle, nikt nie zarabia poniżej 2 tysięcy. Oczywiście o jakiejkolwiek umowie nie ma szans no chyba ze zlecenie. Za benzynę dostaję 300 zł czyli tak średni w lato ok, ale w zimę przydałoby się ze sto zloty więcej. pracę zaczynam ok 7 rano a kończę nie później niż o 15 często nawet dużo wcześniej zwłaszcza na początku i końcu miesiąca. Wiadomo jak jest tps to później. listów średnio co miesiąc wynoszę od 11 - 12 tysięcy czyli moja pensja wynosi ok 2800 na rękę plus benzyna. szef jest wypłacalny i nie kombinuje wypłata zawsze o czasie więc nie narzekam.
        • Gość: x IP: *.tktelekom.pl 13.02.13, 15:15
          a kto powiedzial ze masz 3000 listów wyniesc w 1 dzien? 3000 to minimalna liczba listow na miesiac :P. 3000 listów ni chuchu wyniesiesz. max 700-900 i nie wiem czy dasz rade rozniesc od 10 do 16-20
      • Gość: benek IP: 94.42.248.* 04.06.12, 08:16
        mówisz 3000 listów w 6 godzin. to ładne osiedle z 10 piętrowymi blokami tobie dali. 6 godzin i księżniczka padła... pewnie ledwo do domu doszłaś i spałaś potem 3 dni...
        zarobki, fakt, tragedia, ale najlepsze jest roznoszenie ulotek prawie za frajer... po co oni w ogóle biorą te ulotki. w centrali zapewne pracują same półmózgi... w każdym większym mieście są odpowiednie firmy do roznoszenia makulatury (prywatne firmy, ale tez np. dystrybucja polska z poznania). kasa z tego żadna, chyba, ze 90% tej kwoty zabiera dla siebie centrala, a dzieciaki latają z tym za frajer po mieście...
    • Gość: miro IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.12, 18:03
      wyzysk jak w III rzeszy! człowiek ma harować i najlepiej nie pytać się o wypłatę! kary za wszystko, płacą od ilości listów i potrafią obniżyć stawkę za list po całym miesiącu ciężkiej pracy, złodzieje w szczególności agenci! inpost powinien nosić nazwę tyramy za free.
      • Gość: anonim IP: 94.42.252.* 21.05.12, 13:58
        in post to śmieszna firma. jestem klientem, nie pracownikiem. otrzymuje prenumeratę pewnego pisma. poczta polska przynosi pisemko na czas. wygrałem tez ten sam magazyn w konkursie. przynosi inpost. przesyłka wysyłana tego samego dnia z drukarni, przychodzi tydzień później. magia? nie. to inpost. buhahaha.
        także musicie tam mieć wesoło.
    • Gość: artur80 IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.05.12, 11:10
      tez nie polecam. oddzialy sa strasznie oddalone od miejscowosci, w ktorej trzeba rozwiesc poczte. wiec za sam dojazd i przyjazd po poczte sie zwroci a gdzie jeszcze jezdzenie po rejonie?? za niecale 0,30gr z 300listami (o ile w ogole tyle bedzie na wioski!) jezdzic prawie 100km? czyli od rana do wieczora po odjeciu paliwa praca za 50zl ha ha ha..aaaaa jeszcze odliczcie sobie amortyzacje bo jezdzicie po zadupiach wlasnym samochodem...
      • Gość: artur80 IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.05.12, 11:12
        sorry, mialo byc niecale 0,4gr a kilometrow przejedziecie ponad 100! bo samo dotarcie do miejscowosci/wiochy + przyjazd do oddzialu to czasami ponad 50km!! a jezdzenie po rejonie to ponad 2 tyle!
        • Gość: anonim IP: 94.42.243.* 29.05.12, 09:13
          nie obrażając twojej inteligencji, ale kto normalny jeździ samochodem po 1 dzielnicy, aby 10 listów wrzucić? nóżki, kolego, nóżki!!!!! ;)
          po 2 rozwala mnie codzienne jeżdżenie na wioski, raz na 3 dni powinno być, bo po co co chwile wracać w te same miejsca.ale to in post, myślenie to rzecz obca...
          • Gość: artur80 IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.06.12, 13:54
            ha ha widze, ze odezwala sie osoba z inpostu. otoz na wioske czasami przez tydzien nazbiera ci sie ponad 300listow to policz sobie:60zl (no moze 80zl w zaleznosci od humoru kierownika) i dolicz benzyne - przejechane prawie 100km, a roboty od rana do wieczora. a gdzie jeszcze amortyzacja? a odbic nie ma na czym bo 1 male miasto i wokol wiochy. aaaaa jeszcze jedno! odleglosc od oddzialu do danej wiochy w 1 strone to czasami ponad 20km:))
            zreszta inpost samego siebie pograza! po co z "10 listami na wioche"? no tak! a potem ludzie dostaja rachunki po terminie!! nie dziwie sie, ze kazdy zmienia operatora na pp.
            • Gość: anonim IP: 94.42.232.* 05.06.12, 18:51
              artur80, niestety, każdy operator (sorki ajent czy agent) chciałby obsługiwać samo miasto, ale tak dobrze nie ma. obsługujesz dane miasto, niestety robisz tez wioski oddalone czasem i o 100km. wiem coś o tym. niestety, ale tutaj system d+3 czy d+4 nie zawsze się sprawdza... zysk z miasta leci na obsługę dalszych miejscowości. to brutalna prawda. masz rację co do amortyzacji.
              • Gość: opra71 IP: *.xdsl.centertel.pl 06.06.12, 09:11
                inpost to pseudopoczta . która wprowadza w błąd klientów i pracowników , oczywiście dowody są. poza tym nie chce mi się wierzyć , że kompost obsługuje tzw. wsie , bo im się to kompletnie nie opłaca , zwłaszcza oddalone o 100 km.
                • Gość: lola IP: *.master.pl 11.06.12, 19:45
                  in-post wykorzystuje ludzi a szczegolnie agenci pracujesz na akord ile listów rozniesiesz tyle masz płacone a za list płacą 15 gr zdaza sie ze musisz upominac sie o własną wyplate

                  • Gość: poszukujący odp. IP: *.poczta-polska.pl 09.07.12, 12:05
                    Mój mąż od jakiegoś czasu szuka pracy. Ale w mieście, którym żyjemy w Inpoście na dzień dzisijeszy nie zatrudniają. Ale jak zapytał o warunki to okazała się wielka tajemnica. Z forum wnioskuję, że wszędzie jest inaczej. Czy ktoś może mi odpowiedzieć ma pytania prosto i na temat?
                    1. umowa zlecenie lub o dzieło?
                    2. weksel in lbanco - po co? nie rozumiem?
                    3. czy jest płaca stała + od sztuki? czy tylko od sztuki?
                    4. od szt. to w zalezności od rodzaju listu czy jak? od 0,1 zł do 0,4 zł. bardzo duże różnice.
                    5. co z zapłatą za paliwo - to się nie liczy od kilometra?
                    • Gość: zgaga IP: *.xdsl.centertel.pl 18.07.12, 17:03
                      1.umowa o dzieło lub zlecenie - tylko .
                      2.faktycznie to straszak ten weksel , ale jak się uwezmą na ciebie , to przeczołgają i zastraszają , że uruchomią , chociaż szanse marne
                      3.stała + od sztuki , ale i tak cię wyc........ na wypłacie , jak zwykle
                      4.wszystko zależy kto "zarządza" oddziałem czyli od lokalnego widzi mi się :) i układów
                      5.za paliwo jest "na pysk" , ile się umówisz , może tyle dostaniesz :) nie z kilometra !
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-270
(201-270)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.