konsultant mimo najszczerszych chęci nie jest w stanie zarobić jakichkolwiek pieniędzy dle ew. klientów bo ich pieniedzmi zajmuja sie ludzie ktorzy maja do czynienia z tematem od roku moze poltora... jak ktos kto z gielda ma tylko tyle wspolnego ze troche poczyta o tym albo (o zgrozo) jest na 4 czy piątym roku studiów we wro moze obracac takimi pieniedzmi?! wiec apeluje do przyszlych i mam nadzieje niedoszlych klientow nie dajcie sie ludzie naciagnac!!!
pracowałem w rc dosyc długo i najzupełniej szczerze moge powiedziec ze jesli uda sie komus cos tam zarobic to czystm fartem!! chociaz sa i tacy ludzie co mimo farta (bo znalazl ktos klienta na 1mln$) zostaja zwolnieni za "cos tam..."(a wiadomo gdzie pozniej taki klient trafia)
moze jeszcze kilka przemyśleń calkiem luźnych douce...
łamią prawo i ktoś zdecydowanie tym powinien się zająć bo od kiedy ktos kto nie ma do tego uprawnien dokonuje transakcji pieniedzmi "klienta"...( M.W...?)
rozmowy z klientami i ten caly kontakt staly z nimi to tez jest czysty scenariusz coprawda zdarzaja sie ludzie z ktorymi mozna sobie porozmawiac (mowie tu o klientach..) ale cala reszta to poprostu scenariusz rozmow(wszychni jedynku dwójku i trójku (dla niewtajemniczonych pierwsza druga i trzecia rozmowa):) moge wam nawet je przytoczyc
rozmowa 1.
"dzien dobry nazywam sie ... dzwonie z \pracuje dla ..... chcialem\chcialam sie dowiedziec czy ma juz pan\pani jakies doświadczenie w inwestowaniu...bla bla bla " - tutaj tak naprawde nikogo nie obchodzi co odpowie osoba po drugiej stronie słuchawki najlepiej zeby ten ktos powiedzial tak ale jesli nie powie to trudno byle maila podal( a i limit jest 15 maili trzeba wydębić!!!)
rozmowa 2.
"dzien dobry nazywam sie ... dzwonie z \pracuje dla ..... chcialem\chcialam sie dowiedziec czy czytał pan\pani moze wiadomosc ktora ostatnio panu pani wysłałem??
ktos odpowiada -> tak czytałem... Wtedy konsultant pyta: czy według pana to jest dobry moment zeby zaczac inwestowac na giełdzie??
Ktoś odpowiada -> nie ... wtedy konsultant na to mówi " bardzo dobrze według naszych analitykow to nie jest dobry pomysł zeby teraz zaczynac inwestowac bo; czekamy na cos tam\jestesmy pod naciskiem czegos tam\ obserwujemy cos tam...
na koniec konsultant mowi: Moze umówimy sie w ten sposob jezeli bede wiedzial cos konkretnego\mial jakies konkretne informacje zadzwonie do pana i wtedy sobie jeszcze o tym porozmawiamy...
rozmowa 3.
Generalnie polega na wciskaniu klientowi jakis akcji (nie powiem bo czasem sa to fajne informacje(np: o ptasiej grypie itp.)) ktora i tak nawet jesli by podpisal i tak prawie nigdy nie zostanie zakupiona do jego "portfela"
oczywiście wszystkie TRÓJKU (czyt. sprzedaż czy też 3 rozmowa) odywaja sie w wielkim zamieszaniu i zgiełku, a to po to zeby klient myslal ze tam rzeczywiście cos sie dzieje ciekawego(amerykański stereotyp) kto teraz w jakimkolwiek domu maklerskim a tymbardziej juz takiej "firmie" sprzedaje czy kupuje akcje w ten sposob???
Generalnie żadnym emocji zwiazanych z gielda, chcacym zaczac swoja przygode z tym tematem odsyłąm na strone GraGiełdowa.pl Zdecydowanie Lepiej już tam nic nie zarobic (moze wirtualnie) niż w Renaissance Capital stracic.
Głodnym wiedzy niedoszłym pracownikom czy tez inwestorom polecam najpierw poświęcić 2 godziny i zobaczyć film "Ryzyko, Boiler Room (2000)" w 90% jest zgodny z tym co sie dzieje w RC pomijajac fakt zarabiania!!!Czy ktoś z was powierzyłby im pieniadze??
PS: wszystkie negatywne opinie sa w gruncie rzeczy trafne!!!
a pozytywy pisane sa przez managerow z pewnoscia nawet nie przez sekretarke ktora zreszta pozdrawiam:*
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.