• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Kanada pełna pracy

  • IP: 85.222.86.* 17.07.08, 16:56
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: MMM IP: *.range86-143.btcentralplus.com 17.07.08, 18:18


      Dlaczego nie napisza, ze do Polski daleko, ze bilety lotnicze coraz drozsze
      przez drozejace paliwo, ze tak naprawde, to tak jak wszedzie, pracodawca nie
      czeka na nas z otwartymi rekami.
      Znow propaganda.
      • 17.07.08, 22:13
        Gość portalu: MMM napisał(a):

        >
        >
        > Dlaczego nie napisza, ze do Polski daleko, ze bilety lotnicze
        coraz drozsze
        > przez drozejace paliwo, ze tak naprawde, to tak jak wszedzie,
        pracodawca nie
        > czeka na nas z otwartymi rekami.
        > Znow propaganda.
        Neoliberalna polityka gospodarcza KaTuskow musi zostac odrzucona,
        trzeba rozwinac produkcje organicznej zywnosci i jej przetworstwa,bo
        jest bardzo dochodowa-wystarczy spojrzec na Danie,
        przetwazanie wegla i budowe nowoczesnych turbin wiatrowych.
        Bedac parobkami u obcych nigdy do bogactwa nie dojdziemy.
        Nadchodzacy republikanski krach gospodarczy w USA pociagnie za soba
        ekonomie Kanady.
      • Gość: Alicja IP: *.dsl.bell.ca 26.03.09, 00:35
        Bardzo mi przykro, ze osoba nie majaca zielonego pojecia o Canadzie
        pisze takie bzdury, mieszkam tu od 16 lat, pryjechalam kompletnie
        bez jezyka angielskiego, po kilku latach kupilam dom (ktory jeszcze
        splacam - 2% odstki), otworzylam swoje biuro podrozy, skonczylam
        doktorat z medycyny naturalnej, pracuje takze dla adwokata
        emigracyjnego ( od 8 lat)i pomoglam wielu ludzim w osiedleniu sie w
        Canadzie. Tu jest praca dla tych co chca pracowac, otwarte szeroko
        drzwi dla osob z odpowiednimi kwalifikacjami, tu prace sie zmienia,
        zaczyna od mniej platnej, konczy na lepiej platnej.Wielu moich
        klientow, ktorzy otrzymali pobyty stale w Canadzie ma swoje biznesy,
        w tym kraju kazdy ma jednakowe szanse.
        Oczywiscie trzeba nostryfokowac dyplom jesli sie chce wykonywac swoj
        zawod, to chyba normalne. Ale tu zyje spokojnie, wiem ze mam na
        rachunki i na b. wygodne zycie, nie plujmy wiec na kraj o ktorym
        ktos nam cos powiedzial, wizy zniesione, prosze kupic bilet i
        przyleciec, pracy jest dosc.
        Pozdrawiam serdecznie
        Alicja
        • Gość: pracowity IP: *.ip-point.pl 14.02.10, 09:46
          Proszę o kontakt w sprawie pomocy osiedlenia się w Kanadzie. Wiem że ta
          proźba graniczy z cudem abym dostał odpowiedź ale proszę. To jest moje
          gg narazie 8041022 pozdrawiam Marcin
        • Gość: Beata IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.02.10, 09:01
          Witaj.
          Widzę, że Tobie się udało. Każdy przez pryzmat własnego życia mówi o tym czy mu
          się udało czy też nie. Każdy opowiada o swoich przeżyciach.
          Dlatego tak trudno stwierdzić kto ma rację.I jak faktycznie jest, jakie ma się
          szanse na pracę, godną egzystencję.
          Czy odpowiedziałabyś na kilka moich pytań?
          Pozdrawiam
        • Gość: oli IP: *.kopnet.pl 24.08.10, 18:14
          Witam skoro posiadasz biuro ktore moze tam sciagnc osoby moj kontakt
          oliwer.michalak@op.pl
        • Gość: łukasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.10, 10:14
          cześc alicja
          ja byłem tez w kanadzie prawie dwa lata, ale nie pracowałem do końca wizy bo musiałem zjechać do polski. Sciagała mnie polska firma dzialająca w Kanadzie. Chcą mnie znów ściagnąc ponownei ale wiem ze trzeba w Polsce odczekać 4 miesiace i teraz moje pytanie czy te 4 miesiace licza sie od przyjazdu do polski , czy od dobiegnięcia końca wizy, proszę odp jak mozesz moje gg to 8210475,pozdr
    • Gość: wolny IP: *.dial.kabelfoon.nl 17.07.08, 18:34
      kanada to jest u naspo go podjudzac i pisac bzdury dostales cos za te pisanie
      dziennikarzyno kiepski
      • Gość: Ali IP: *.range86-162.btcentralplus.com 17.07.08, 18:38
        jezeli ktos sie decyduje na wyjazd do kanady to gleboko ma kurs
        dolara do zlotowki, kolejny bzdurny tekst w wybiorczej
    • Gość: T.O.1 IP: *.dsl.bell.ca 17.07.08, 18:37
      Koszty zycia sa znacznie wyzsze, zwlaszcza wynajecie mieszkania etc,
      Praca wcale nie czeka na ulicy... Masa wyksztalconych kanadyjczykow nie moze
      znalezc pracy w zawodzie... Oczywiscie jezeli ma sie pozwolenie na prace i ma
      sie cos do zaoferowania - wysokie kwalifikacje, poszukiwane umiejetnosci etc
      mozna znalezc prace, ale trudno powiedziec ze Kanada "jest pelna pracy" - jak
      sugeruje tytul...
      • Gość: gosc IP: *.cpe.quickclic.net 05.08.08, 18:05
        Wg mnie to jest artykul nie o calej Kanadzie tylko o Albercie.Tam
        jest teraz boom gospodarczy i przemyslowy(ropa,gaz).W pozostalych
        czesciach nie jest tak rozowo.
    • Gość: Janusz IP: *.sac.net.va.gov 17.07.08, 19:04
      Troche przesadzacie z ta liczba min 24 dol i wyzej na godzine,to sa
      stawki dla ludzi z licencjami w zawodach medycznych itp,a rowniez co
      to za samochod za 2-3 tys 8-10 letni staruszek,Mieszkam w detroit
      metro i moi znajomi mieszkaja W London w kanadzie wiec nie
      bajerujcie ludzi w Polsce mowcie prawde,a kto powie cene za
      rozstania rodzinne,zmiane trybu zycie nie do zrozumienia i
      wytlumaczenia nikomu w Posce jak sami tego nie doswiadcza na wlasnej
      skorze.Powidzenia!
      • Gość: Jolka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.07.08, 02:55
        tak, a my z Kanady jezdzimy na zakupy do USA bo jest taniej niz w Kanadzie. Za
        te sama koszule tam zaplacisz na przecenie 20 a tu, tez na przecenie, 50. A
        samochody za 2-3tys...do popychania
        • Gość: zenek z Lansing IP: *.dsl.lgtpmi.sbcglobal.net 18.07.08, 12:56
          dzieki janusz i jolka!
          ja zapierdzielam jak osiolek w usa i dostaje mniej niz to co pisza w artykule.
          mam rodzine w canadzie i nikomu sie tam nie przelewa!
          wszedzie dobrze gdzie nas nie ma!
    • Gość: HH IP: *.silesiamultimedia.com.pl 17.07.08, 20:55
      "używanie wulgarnych słów i picie alkoholu w miejscu publicznym grozi karą
      grzywny".
    • 17.07.08, 21:59
      skad wy jestescie?
      co wy wiecie?
    • Gość: Gosc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.07.08, 22:05
      Te informacje byly moze aktualne 20 lat temu
      • Gość: Jolka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.07.08, 02:57
        dolar kanadyjski od roku ma taka sama albo i wyzsza wartosci niz amerykanski. A
        po raz ostatni taka sytuacja bylo w latach 40 a nie 80
        • Gość: palikot IP: *.cia.com 18.07.08, 05:12
          O czym ty piszesz ostatni raz kurs dalara kanadyjskiego z
          amerykanskim byl na ruwni 1975 roku a nie w latach 40!
    • 17.07.08, 22:21
      ... i rozmawialem z tamtejszymi Polakami.
      Jeden z nich sprzedawal kielbaski z rusztu na ulicy.
      Wedlug niego wtedy w Toronto mieszkalo ok. 100.000 Polakow.
      Ogolnie ich sytuacja nie byla dobra. Masowe bezrobocie
      i brak perspektyw na poprawe. Watpie, aby to
      sie tak diametralnie zmienilo.
      • 18.07.08, 00:55
        Brzmisz jak Pazura w filmie "Chlopaki nie placza": "...a ja znam
        kogos kto byl w Stanach, itd" :-)))
        Mieszkam w kraju Klonowego Liscia a konkretnie w Ontario od 18 lat.
        Najgorsza recesja miala miesce dokaldnie wtedy kiedy przyjechalem do
        Toronto, w 1990 no i bylo nieciekawie przez jakies 3 lata. Od
        tamtego czasu jednak kanadyska ekonomia nie doswiadczyla zadnych
        zapasci. Nawet pewien "slow down" w USA ok 2000 roku nas nie ruszyl.
        Co do pracy to tak jak wszedzie: "it is not what you know, it is who
        you know". Opowiadanie bzedtow, ze Polaczki sprzedaja hot dogi na
        ulicach TO mozna miedzy bajki wlozyc - 10 lat temu Ontario
        przezywalo niewiarygodny wzrost gospodarczy, zwlaszcza w branzach IT
        i budowlanej. Sektor samochodowy mial sie rowniez znakomicie. W
        miedzyczasie cena ropy poszla w gore i nagle okazalo sie ze
        wydobywanie bituminu w dolinie Athabasca w Albercie stalo sie
        oplacalne. Skutek jest tego taki, ze obecnie Alberta ma zero dlugu i
        zniosla sales tax bo go nie potrzebuje. Zdaje sie, ze w zeszlym roku
        kazdy rezydent prowincji, od dzieci w kolysce do starcow nad grobem
        dostal czek na ~$800 od rzadu prowincjonalnego. Wszelkiego
        rodzaju "trades": budowlancy, hydraulicy, elektrycy wyciagaja
        spokojnie do $200000 rocznie. Jedyny problem to ze tak daleko od
        Polski...
        • Gość: Jolka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.07.08, 03:03
          Jpradera - mieszkalam w ALbercie - Alberta nigdy nie miala provincial tax a
          dzieki ropie zaczela dopiero zarabiac, jak wszyscy, od 1008r and up.

          Alberta nie ma dlugu i Kanada tez nie, co pozwolilo im na obizenie po raz
          kolejny GST - polskiego VAT.

          Nie pomyliles zarobkow doktora z 20 stazem z zarobkami robotnika? Przecietna
          placa w kanadzie jest $57tys.
          • Gość: ontario4 IP: *.dsl.bell.ca 18.07.08, 08:58
            > Alberta nie ma dlugu i Kanada tez nie,

            KANADA MA ponad 500 MLD.$ DLUGU. Wszyscy o tym tutaj dokladnie wiedza' , ale
            chyba poza Toba'. Ten kraj jest OK , jesli masz super pomysl' na biznes + uda
            sie go zrealizowac' ,, albo wysoka' emeryture z Europy , albo 3-4 walizki pelne
            pieniedzy. Pracuje sie tutaj 2x-3x ciez'ej niz w europie, W europie zach. w
            pracy to "wakacje i relax" and less stress w poruwnaniu do kanady.
          • Gość: gosc IP: *.cpe.quickclic.net 05.08.08, 18:13
            Alberta byc moze nie ma dlugu,ale za to Kanada ma i to duzy
            ok.470mld.dolarow
            • Gość: perfect4u IP: *.acanac.net 07.05.10, 02:39
              Ale bzdury L-) Ponizej link do artykulu na temat kanadyskiego deficytu
              i jakie rzad ma plany zeby go zlikwidowac w ciagu kilku lat.
              www.financialpost.com/news-sectors/economy/story.html?id=2472970
        • Gość: Kanadyjczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 15:46
          jpradera napisał:
          od dzieci w kolysce do starcow nad grobem
          > dostal czek na ~$800 od rzadu prowincjonalnego. Wszelkiego
          > rodzaju "trades": budowlancy, hydraulicy, elektrycy wyciagaja
          > spokojnie do $200000 rocznie. Jedyny problem to ze tak daleko od
          > Polski...

          Mieszkasz w Toronto i piszesz o AB jak bys pisala o jakims bajkowym landzie.
          Czeki byly na 400$ czyli juz twoje informacje "z pierwszej reki" sa pomnozone
          przez dwa.
          Nie znam nikogo w AB kto zarabia 200 000$, szczegolnie robotnikow.
          W fort McMurray fachowcy moga zarobic 100 000$ ale tu piszemy o charowie w
          zimnie, brudzie, spaniu w pokoju z paroma innymi facetami lub w przyczepie
          kampingowej.
          Znowu pomnozylas realia razy dwa.

          W Kanadzie nie zamyka sie drzwi?
          To jeszcze wieksza bzdura, w jakim niby miescie jest tak bezpiecznie?

          Ten artykul to reklamowka biura posrednictwa pracy, w rzeczywistosci i zarobki
          inne, koszty inne, ceny mieszkan i samochodow inne.


          • Gość: atytyraj IP: *.116.125.125.tvksmp.pl 10.08.09, 11:44
            Witam
            Przegladam sobie wpisy o Kanadzie bo raz czytam gdzies ze to
            bajeczny kraj i zycie.Ale widze tez ze to nie ciekawy kraj.
            Ja zyje w anglii .
            Myslalem o zmianie kraju i w londynie bylo wlasnie takie biuro
            organizujace wyjazdy do kanady.
            I odnioslem takie wrazenie ze szukaja oni frajerow.Podpisuje sie tam
            jakis kontrakt na prace naprzyklad na 2lata ale dostajesz np 50%
            zarobkow kanadyjczyka. Szukaja taniej sily roboczej. Pokazywali
            jakies osiedla domkow budowane na zadupiu w sniegu wszystko zimno i
            tyraj robolu. Ale na spotkaniu wszyscy w gajerkach taki teatrzyk
            usmiechy na twarzy.
            Wszyscy robia na tobie kase a ty zapie..alaj szybko by utrzymac
            wszystkich .
        • Gość: sylwia IP: *.zone16.bethere.co.uk 24.10.13, 22:27
          Witam ,czytam te wszystkie artykuly i tylko jedno sie cisnie na usta -tylu naszych rodakow w kraju pachnaca zywica ,a co drugi nic tylko narzeka ,to po co tam siedzicie jak tak zle??? ja mieszkam od 10 lat w londynie tutaj funty ni leza na ukicy ,trzeba niezle sie napracowac zeby cos miec a do tego bardzo RASISTOSKI kraj(ludzie) ,ale nie biadole i nie mowie ja tutaj tak,ale wy nie !!!Troszke odetchnelam jak przeczytalam twoj artykol,i mam prosbe czy mozesz odpisac na maila bo mam kilka pytan,wlasnie zastanawiamy sie z mezem o przeprowadzce do canady .Z gory dziekuje
      • Gość: maciekb IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.10, 21:48
        Też byłem 10 lat temu w Kanadzie, równy rok, pracy było dużo, tylko musi się
        chcieć pracować, miałem to szczęście, że mogłem wybierać gdzie chcę pracować i
        co robić, często dzwonili do mnie czy nie przyszedłbym do pracy. Często była to
        praca na potocznie zwanych podłogach, głownie parkiet. Ponownie rozważam wyjazd
        do Kanady w wakacje, tym razem na stałe, już nic mnie nie trzyma w tym syfiastym
        kraju. W Polsce jest coraz gorzej, wydawało się,że nasz kraj jest już na dnie, a
        tu okazało się, że jeszcze od dołu pukają.
      • Gość: ??? IP: 178.109.8.* 20.08.10, 00:33
        chyba ciagnal kjielbase na ulicy z zerowym angielskim
      • Gość: antysocjalista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.11, 19:34
        O ile wiem, to w okolicach Toronto żyje około 200 000 polaków (jakoś nie chce mi się wierzyć, że w ciągu niespełna 10 lat ta ilość się podwoiła). Głównie jest to stara emigracja z lat 80tych ale nie tylko. 80% mieszkających tam Polaków uważa się za zamożnych. Stanowimy także najbogatszą narodowość w całej Kanadzie. Kanada nie jest dla wszystkich niestety. Tam jedzie się realizować własne marzenia, a nie szukać pracy i ciułać. Ze statystyk widać, że osoby które tak zrobiły tego nie żałują. To nie jest kraj dla socjalistów i kombinatorów niestety.
    • Gość: tepe IP: *.acanac.net 17.07.08, 23:27
      Czy autor/ka tego artykułu kiedykolwiek był/ła w Kanadzie i szukała tam pracy?
      WĄTPIĘ!
      Drodzy rodacy, nie dajcie się nabrać na te brednie.
      To jest artykuł sponsorowany przez firmę, która poszukuje naiwniaków na wyjazd.
      Samo załatwienie zezwolenia na zatrudnienie obcokrajowca przez pracodawcę
      kanadyjskiego, jest prawie niemożliwe.
      Lekarze mają jeszcze jakąś szansę z powodu ich chronicznego deficytu w
      Kanadzie, ale inne zawody?
      • Gość: ack IP: *.11-56-74.mc.videotron.ca 18.07.08, 02:54
        Lekarze?????!!!!! Przeciez tu, w Kanadzie, polski dyplom nie ma
        najmniejszego znaczenia. Jak chcesz byc lekarzem w Kanadzie, to tu
        musisz studiowac i zdobyc dyplom.
        • Gość: bumbum IP: *.acanac.net 18.07.08, 03:13
          Nieprawda, musisz go nostryfikowac i to wystarczy.
          • Gość: Jolka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.07.08, 03:15
            bumbum - tak, musisz go nostrifikowac - wlasnie - ale obawaim sie ze nie wiesz
            dokladnie co to znaczy w przypadku zawodow korporacyjnych jak lekarze, prawnicy,
            etc ... a nostryfikacja tez wymaga studiow uzupelniajacych
          • Gość: ack IP: *.11-56-74.mc.videotron.ca 18.07.08, 03:22
            To znaczy - postudiowac. A w tym czasie trzeba cos jesc, prawda?
            Wiec pracowac jako: taksowkarz, sprzataczka, pomywacz?
            • Gość: Jolka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.07.08, 03:32
              dokladnie jest tak jak napisales a pozyczke na szkole ci dadza jak masz
              zabezpieczenie majatkowo - a jak masz jeszcze rodzine - to kolo sie zamyka i
              wracasz do kierownicy. A jak juz znajdziesz prace np. w biurze i jestes
              najlepszy, to i tak zrobia duzo aby cie pokazac, ze jednak nie jestes z tad.
              Nawet jesli piszesz bezblednie to najlatwiej ci pomoga opowiadajac mur-murandem,
              ze masz problemy jezykowe. Twoja prace zas biora, zmienia albo nie i prezentuja
              jak swoja - w najlepszym przypadku - mowia - excellent team work, tylko tobie
              nie pozwola prezentowac czy negocjowac - od tego sa oni bo przeciez najglupszy
              kanadyjczyk jest madrzejszy od najlepszego mowiacego z akcentem, nawet
              minimalnym, emigranta. No chyba ze jestes visable minority to cie nie ruszaja
              bo boja sie odpowiedzialnosci karnej. Zdarzaja sie wyjatki, niestety rzadkie
              • Gość: Nowy IP: *.cg.shawcable.net 18.07.08, 07:24
                Jolka... Chyba w innej Kanadzie mieszkasz...pracuję w Albercie w
                duzej firmie i tu z pocalowaniem raczki wysylaja Cie (i placa) za
                szkole i wszelkie tylko przejawy inicjatywy z Twojej strony...
                Pensje na poczatek dostalem 55k... Wiec nie pisz glupot, prosze...
                To fantastyczny kraj i jesli sie tylko CHCE to mozna tu daleko
                zajsc...Szkoda, ze tak w Polsce nie ma... :( A co do tego
                zawlaszczania "mienia intelektualnego" to wybacz...Nikt nie lubi sie
                przyznać, że jest głupszy (i to znacznie) od emigranta... To się nie
                zmienia NIGDZIE...niezależnie od kraju... Rolą emigranta jest
                zaznaczyc swój wkład w projekt...I za niego NIKT tego nie zrobi...
                • Gość: wuejk_extrema IP: *.bchydro.com 15.08.08, 00:14
                  tak to nadobna konwersacja udowadnia ze ci przezywaja ludzi od
                  kretynow sami sa kretynami :)
    • Gość: bogo IP: *.45-59-74.mc.videotron.ca 18.07.08, 01:27
      mieszkam w montrealu, tutaj lekarze i inzynierzy jezdza taksowkami, bo
      ich dyplomy nie sa uznawane. moja kolezanka powtarza studia medyczne,
      zeby moc pracowac w zawodzie...
      • Gość: Jolka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.07.08, 02:48
        Czesc Bogo!

        oni ci dadza papierek a pozniej pisza Ci, ze potrzebuja do pracy osobe z
        wyksztalceniem from the recognized university, a zaden polski nie jest. Ale oni
        szukaja ludzi do pracy bardzo ciezkiej a te $40 BRUTTO za godzine przy wydobyciu
        ropy czy w albertanskiej zimie to smiech. A propos podatkow - sa widelkowe,
        stawki sa zmienne a nie stale. Ta kobieta z agencji powinna odpowiadac karnie
        za podawanie niewlasciwych informacji
    • Gość: Jolka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.07.08, 02:44
      kto pozwolil na drukowanie takich bzdur. W Albercie jest okolo 130 tys razem:
      Polakow i kanadyjczykow polskiego pochodzenia. Wcale nie jest prawda, ze
      zona dostaje automatycznie prace, jesli maz ja ma. Aby uzyskac obywatelstwo
      trzeba byc w kraju 3 lata i miec prawo pobbytu stalego :Landing immigrant
      visa. Albertanski boom juz sie konczy a ludzie zaczynaja miec duzo problemow.
      Taka sytuacja byla w Ottawie od 199-2002r jak byl t hihg tech, sprowadzali
      ludzi z calego swiata - high tech upadl a ludzie musza sobie radzic sami.
      Ubezpieczenia zdrowotne - kazdy kto ma prawo do pobytu ma prawo do opieki
      zdrowotnej, z wyjatkiem dentystyczne, bo ta nie jest w koszku pakietu
      podstawowego, a zabieg dentystyczny kosztuje duzo. Pracodawca moze zapewnic
      taki pakiet, ale nie musi. Kanadyjczycy sa bardzo otwarci i mili jak jest
      duzo pracy a ty nie konkurujesz z nimi, tylko robisz prace gorsza niz oni.
      Radzilabym zapytac te pania z agencji zeby powiedziala ile kosztuje dom w
      Albercie i wynajecie. Zywnosc jest bardzo tania, ubrania tez, benzyna okolo
      1.3CAD za litr (dzisiaj). jeno co warto zrobic to przyjechac i zobaczyc ten
      kraj - PIEKNY. Mozna tu zyc spokojnie ale jest tak jak wszedzie indziej na
      emigracji, ludzie tez normalni, na pewno nie umrzesz na ulicy bo jak zobacza,
      ze cos z toba zle to zaraz wezwa pomoc. Kanada jest pieknym krajem z
      normalnymi ludzmi, a poniewaz sa oni z roznych czesci swiata, to trzymaja sie
      swoich grup etnicznych i raczej w malym stopniu sie integruja. Powodzenia i
      wytrwalosci dla tych co wyladuje na polnocy Alberty, w Yukon, czy North West
      Territory - dobrych wrazen z Syberii
    • Gość: tutejsza IP: *.11-56-74.mc.videotron.ca 18.07.08, 03:15
      Tiaaaa.... Kraj mlekiem i miodem plynacy. Czego to sie nie napisze w
      artykule sponosorowanym. 4-5,6 dol miesiecznie. Ja jestem po
      doktoracie, pracuje tu na stanowisku po-doktorskim na uniwersytecie
      i dostaje 3300 dolarow. Za telefon i interent, ktore najczesicej sie
      wykupuje w pakiecie z kablowka (inaczej telewizji nie da sie
      ogladac) placi sie co najmniej 90 dolarow (najnizszy pakiet). Za
      energie - ok. 45 za 2 miesiace, przy zarowkach energooszczednych.
      Autorka zapomniala dodac, ze w chwili przyjazdu trzeba tez miec
      pieniadze na 2 miesiace z gory za mieszkanie (czyli co najmniej 1000
      dolarow za mieszkanie 1 pokojowe NIEUMEBLOWANE). Mieszkania do
      wynajecia chyba w 95% sa nieumeblowane. Meble najtansze sa m.in. w
      Ikei - ceny dokladnie takie same jak w Polskiej Ikei. Sluzba
      zdrowia, przynajmniej w prowincji Quebec jest gorsza niz w Polsce.
      Zeby dostac sie do jakiegokolwiek specjalisty (ginekologa, okulisty,
      kogokolwiek) najpierw trzeba sie udac do lekarza rodzinnego. Ale
      najpierw trzeba go sobie znalezc. Tutejsi, 10%% kanadyjczycy szukaja
      lekarza miesiacami, wydzwaniajac tysiace telefonow. A jak sie juz go
      sobie czlowiek znajdzie, to na pierwsza wizyte poczeka o najmniej 3
      miesiace. JEsli ktos sie wybiera z malym dzieckiem - niech sie 100
      razy nad tym zastanowi.
      Samochod za 1000 dolarow. Blagam!!!!!!!!!! Za takie pieniadze to nie
      jest samochod tylko cos, co w Polsce ma miejsce na szrocie!!!! Ale
      fakt, tu jezdzi po ulicach takich zatrzesienie. Patrzysz i masz
      wrazenie, ze chyba pomyliles miejsca i moze na Bialorusi
      wyladowales.

      Kanada czeka z otwratymi rekami!
      Ja wsiadam w pierwszy samolot w dniu, w ktorym mi sie kontrakt
      konczy i wracam do Polski.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Jolka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.07.08, 03:42
        Zazdroszcze Pani, Pani "tutejsza", ze ma Pani taka opcje - nie mam zadnych
        powodow finansowych aby narzekac, ale tez bym chetnie dla szybko noge z tego
        dobrobytu gdym byla mlodsza.

        Sytuacja z opieka medyczna w Ontario jest taka sama jak w Quebec. Miesiac temu
        przesiedzialam 6 godzin na emergency w szpitalu z uszkodzonym okiem. Nic sie
        niedzialo co by usprawiedliwialo taki dlugi czas oczekiwania. Znajoma Kanadyjka
        z matka na wozku inwalidzkim czekala na przyjecie 11 godzin - w szpitalu na
        ostrym dyzurze ale bless lekazry ktorzy chca nostryfikowac swoje dyplomy, albo
        mlodych ludzi po medycynie, ktorzy musze odbyc specjalizacje. Owszem dostaja ja
        pod warunkiem, ze pozniej pojada na 3-5lat pracowac na krze lodowej w Nunavut,
        etc. Powodzenia w Kraju
      • 18.07.08, 04:44
        Pieprzysz kolezanko bez reszty o tej sluzbie zdrowia. Mieszkalem
        przez 10 lat w TO i bylo super: dzieci mialy swietnego pediatre, my
        lekarza rodzinnego.Teraz mieszkam na naprawde urokliwym kanadyskim
        zadupiu, w Dolinie Ottawy i tu mamy prawdziwy problem z lekarzami,
        ale nie do tego stopnia jak w tych twoich bzdetach. Owszem, do
        specjalisty trzeba jezdzic do Ottawy (200 km) no i trzeba czekac 3
        miesiace na wizyte. Ale lekarz rodzinny to co innego, nie moge
        narzekac, zawsze przystepny. W najgorszym wypadku idzie sie do
        szpitala na Emergency. A ze moje miasteczko liczy 4500 dusz, zwykle
        jest 0 kolejek.
        Zgadzam sie Jolka: piekny, rozlegly kraj. Ludzie przyjazni a o
        Toronto mysle z wiekszym sentymentem niz o Radomiu, w ktorym sie
        urodzilem. Emigracja to tak jak kazde inne przedsiewziecie: potrzeba
        troche szczescia, determinacji i talentu: zaczynalem od zmywania
        garow za $4.50 u skonczonego rumunskiego chama. Teraz mam slodkie
        zycie: prace dla rzadu federalnego w dynamicznie rozwijajcej sie
        branzy, super swiadczenia socjalne, jeden z najlepszych w Kanadzie
        funduszy emerytalnych. No i mieszkam w miejscu gdzie niewiele osob
        zamyka drzwi do domow lub samochodow. Gdyby nie te cholerne komary,
        byloby naprawde bosko :-)))
        • Gość: ack IP: *.11-56-74.mc.videotron.ca 18.07.08, 05:03
          A Twoje dzieci tez maja piekne, salowe plomby i koronki na zebach?
          Bo taki u przywilej!!!! Za darmo!!!! Nie ma opcji - za doplata, po
          ludzku, w kolorze zeba! Moje dziecko jak sie usmiecha, to mi sie
          plakac chce. Pamiatka z Kanady. Umre ze wstysu w Polsce.
          Gdy poszlam do pediatry liczac na bilans dwulatka, to lekarka
          zapytala wprost, po co wlasciwie przyszlam. Osluchala, spytala, czy
          dziecko "powtarza" i wizyta sie skonczyla, bo "ona nic tu nie
          widzi". Wizyta trwala 4 minuty. Dziecka przed nami - 2 minuty, z
          zegarkiem w reku! W podwarszawskiej zadupiastej miejscowosci cos
          takiego jest nie do pomyslenia!!!
          A o kobietach w ciazy nie mogacych znalezc prowadzacego ginekologa
          nie slyszales? Moze nie, bo z Ontario jestes. Ja w Montrealu.
          A o dziewczynie, ktora zmarla na poczekalni w szpitalu, bo nikt sie
          nia nie zainteresowal przez kilka godzin tez nie slyszales? Pewnie
          wiadomosci nie ogladasz. A o ludziach, ktorzy ze szpitala dzownia po
          karetke (za ktora sie placi, wiec przyjezdza), zeby sie nimi ktos w
          koncu zainteresowal, tez nie slyszales?
          To nie jest PIEPRZENIE. To jest rzeczywistosc.
          • Gość: tomek_niewierny IP: *.nike.com 18.07.08, 15:18
            Ty, tak czytam co tutaj piszesz i nie wiem co ty jeszcze w tej Kandzie robisz?
            Jak bylbym toba to juz bym dawno spieprzal do Polski. Jak zostaniesz jeszcze
            troche to sie dorobisz choroby nerwowej.
            Mieszkalem w Kandazie przez 18 lat tam konczylem szkole srednia i universytet.
            Mam zamiar do Kanady wrocic bo ze wszystkich krajow w ktorych mieszkalem ten
            jest w miare normalny. Jesli ci sie dentysta nie podoba proste: zmien go na
            innego jest ich jak ryb w morzu do wyboru to koloru. Jesli nie mozesz ich
            znalezsc w Kanadzie to jedz do leczenia do Polski, tam ci za "dolary" zrobia...
            tak samo!! Chyba dawno nie miszkalas w Polsce, nie mowie o wizycie gdzie 'dobra
            ciocia' z Ameryki przyjdzie na miesiac zeby sie pokazac. Sproboj pomieszkac isc
            do panstwowego lekarza, dentysty etc.
            Jak to mowia 'bottom line' kraj jak kazdy ma plusy i minusy, napewno nie jest
            tak jak ten artykul tutaj opisuje ale nie jest taki jak Ty tutaj przedstawiasz.
            Nie mozna opisac kraju w oparciu na tym ze dentysta Ci nie odpowiada. Wszystko
            to perspektywa (hehe tak jak w tym kawale) tak ze wyluzuj!
            Da sie tutaj pracowac i zyc ale millionow za miesiac napewno sie nie da zarobic,
            jesli ktos ma taki zamiar to napewno sie zawiedzie. Ale jesli masz ochote do
            pracy to dasz sobie rade.
            Artykul jest troche przesadzony to swoja strona, prad za 40 dolarow hehe,
            simeszne: do tego podatek, oplata za linie, licznik itp. tak na sredni dom
            bedzie okolo 150.00.
            Wszystkim ktorzy tutaj chca przyjechac: powodzenia!!! I nie opierajcie sie na
            tym artykule tylko zrobcie swoj wywiad w terenie.
            Tomek
            • Gość: ack IP: *.d-fac.umontreal.ca 18.07.08, 16:21
              No niestety musze tu jeszcze pobyc 1,5roku - taki mam kontrakt. I w
              dniu konca kontraktu - tak jak elegancko to ujales - "spieprzam".
              Dentyste na jakiego nie zmienie zrobi mi to samo - zalozy u dziecka
              stalowe plombki lub koronki. W Polsce mieszkalam jeszcze rok temu.
              Na fotelu u dentysty ogladalam telewizje. Nie za dolary. I nie
              w "stolycy". W Polsce masz te opcje, ze jak nie chcesz "probowac"
              isc do lekarza panstwowego, to mozesz isc do prywatnego. Tu takiej
              opcji nie masz.
              Jesli chodzi o prace, to robie tu to samo co w Polsce - pracuje na
              uniwersytecie jako naukowiec po doktoracie. Owszem, mam ochote do
              pracy. Bo od tego, jakie wyniki tu uzyskam zalezy, czy przyjma mnie
              z powrotem do pracy w Polsce. A i punkt widzenia mam ten sam co w
              Polsce - punkt siedzenia dokladnie ten sam.
              Owszem, rade sobie daje. Utrzymuje siebie, meza i dziecko i moge
              odlozyc. Jednak nie tylko pieniadze sie licza. Dla mnie liczy sie
              tez generalnie sposob zycia.
              • Gość: gosc IP: *.cpe.quickclic.net 05.08.08, 18:38
                Jestes po doktoracie,a ten atrykul jak na wyksztalcenie malo
                inteligentny.Jestes (doktorantko)tu za krotko,zebys zabierala glos
                na temat zycia.Zeby poznac i wiedziec cos wiecej na temat danego
                kraju nie wystarczy nawet 5 lat.Nie wiem jakich dentystow ludzie
                wybieraja,ale ja jestem zadowolona i wreszcie moge sie usmiechac z
                otwartymi ustami,a po leczeniu w Polsce jeszcze do dzis mam
                problemy.
                • Gość: polka z polski IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.08.08, 12:40
                  napisalam z malej litery mala Polska ja mieszkam i pisze z polski
                  temat detysty bylam 10 lat temu usowal mi nerw zlamal palant igle i
                  mi ja zostawil w zebie dzisiaj sie wypiera ja ma torbiel od tej igly
                  i jeszcze ten smieszny polski doktorek wziol 300 zl 10 lat temu i
                  tak traktuja polskich fachowcow w swiecie jestes z polski z kraju
                  komunistycznego gdzie niebylo i niema dobrych szkol ani praktyk brak
                  technologi polacy powinni zejsc na ziemie nawet problem nr1 jest
                  jezyk angielski niestety polska jest 100 lat za niemcami a co
                  dopiero za Kanada cz USA troche samo krytyki jesli jest zle w
                  Kanadzie to dlaczego wszyscy nie wracaja i nie ladnie jest
                  odbgadywac kraju w ktorym sie jest oni nikogo na sile nie trzymaja
                  jetesmy narodem ROBOTNICZO CHLOPSKIM i dlaczego maja nas raptem
                  inaczej traktowac czeba znac swoje pochodzenie i jeszcze jedno
                  polacy powinni zmienic swoja mentalnosc tzn HARAKTER pozdrawiam
                  niech wracaja ci co im tam zle i ustapia miejsca tym normalnym a nie
                  blokuja w Polsce jest super lepiej niz w USA czy KANADZIE pozdrawiam
                  wszystkich normalnych rodakow w pieknym kraju jakim jest KANADA
              • Gość: doktorantka IP: *.cpe.quickclic.net 05.08.08, 18:41
                Jedz wiec z powrotem do Polski i nie czekaj konca kntraktu.Tam na
                pewno utrzymasz sama swoja rodzine w wielkim dobrobycie chachachacha
                • Gość: giena IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 05.08.08, 22:51
                  srutututu pirdu pierdu
            • Gość: giena IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 05.08.08, 22:57
              Dramat! I wsadz sobie jeszcze liscia klonowego w cztery litery.
        • Gość: gosciu z Toronto IP: *.dsl.look.ca 18.07.08, 05:10
          or other "well done" asshole living out of my taxes.
          • 18.07.08, 13:06
            Gość portalu: gosciu z Toronto napisał(a):

            > or other "well done" asshole living out of my taxes.

            Tak to ja :-))
            Bylo sie uczyc a nie w szkole kamieniami rzucac, zlamasie.
        • Gość: Jolka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.07.08, 06:07
          komary tez mam i jestem na tym samym ubezpieczeniu socjalnym-emerytalnym. Okres
          czekania w ER jest niestety faktem. Wierzysz mi lub nie, ale na MRI na dzienny
          appointment kazano mi czekac rok (2007) ale zaproponowano mi nocny 3:40 AM w
          ciagu 3 tyg.

          Dom zamykam i mam alarm i monitoring a nie mieszkam w Toronto.
          • Gość: POLKA Z POLSKI IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.08.08, 12:44
            W POLSCE DO SPECJALISTY CZEKA SIE ROK NA WIZYTE NP:KARDIOLOG
            ZAPRASZAM DO POLSKI
    • Gość: 18 lat w Kanadzie IP: *.dsl.teksavvy.com 18.07.08, 03:45
      8. Discriminatory and Dishonest Immigration System.
      Immigration to Canada is based on a point system, obtained with your education,
      qualifications and job experience. Points are good enough for immigration, but
      in Canada, they are not good enough to get a job in your field. Amazing, how the
      credentials that qualify you to come to Canada are the same credentials that
      don't qualify you for your profession in Canada. The reason is, Canada only
      wants immigrants to do the labor jobs - pizza delivery, driving taxis, factory
      work etc.

      7. Out Of Control Cost Of Living.
      From rent, to utility bills, to shopping, to phone, internet and cable bills, to
      gas, to car insurance, to eating out, to basically anything you have to pay for
      or buy, the cost of living in Canada has become astronomical. Recent immigrants
      are astonished as to how expensive everything is. It is estimated that compared
      to most countries around the world, the cost of living in Canada is on average
      five times greater.

      6. Health Care Crisis.
      Practicing physicians in Canada are in a shortage, 1 in 4 Canadians cannot get a
      family doctor. Canadian doctors are leaving to move permanently to the United
      States. Statistics Canada and the Canadian Medical Association both have
      identified that for every 1 American doctor that moves to Canada, 19 (nineteen)
      Canadian doctors move to the United States! Doctors in Canada are overworked and
      underpaid, and there is a cap on their salaries.

      5. Very High Taxes.
      Yes, you have the GST, the PST, totaling 15%, on practically everything you
      purchase and many other taxes taken out of our weekly paycheck. You have to pay
      a whopping amount to the government, out of your hard earned salary, so that the
      government can turn around and give it to beer drinking, hockey watching welfare
      bums. Fair? It does not matter, it's Canada.

      4. Money Hungry Government.
      Canadian Embassies around the world lie to foreigners, painting this picture
      that Canada is Utopia, because they want them to come to Canada. Why? Because
      foreigners bring money! So after being deceived, these foreigners come. They
      must bring with them at least $10,000. Canada has an immigration quota of
      250,000 per year. So please do the math, 250,000 multiplied by $10,000 each
      equals a whopping 2.5 Billion dollars that Canada gains from immigrants every year.

      3. No Culture.
      Unlike almost every other country in the world, Canada has no culture. Actually
      American culture is what dominates Canada. When was the last time you had some
      'Canadian' food? There are no Canadian traditions and there is no national
      identity. What does it even mean to call yourself a 'Canadian'. . .nothing
      really. People living in Canada, still identify themselves with the country they
      'originally' came from.

      2. Worst Weather.
      Yes, Canada has the worst weather conditions of any country in the world.
      Freezing cold temperatures, snow, ice, hail, winds, storms etc. From the Prairie
      provinces to the Maritimes, from the Territories to southern Ontario, the
      weather is so horrific and disgusting that many Canadians leave Canada simply
      because of this reason alone.

      1. No Jobs.
      Yes, coast to coast, there are no jobs. Immigrants are highly qualified (MD's,
      PhD's, Lawyers, Engineers etc.) but they are driving taxi cabs, delivering
      pizza's or working in factories. Even people with bachelors degrees from
      Canadian Universities cannot find jobs after graduation. This is the tragedy
      associated with immigration to Canada. I feel sorry for those immigrants who are
      stuck in Canada for the rest of their lives. It is indeed a very sad and
      hopeless future.



      Please do not believe the fancy websites made by the Government of Canada or by
      the Canadian immigration laywers. They are not telling you the truth. Do your
      own research!
      • 18.07.08, 04:54
        Kupa malkontenckego g...a. Szczegolnie teksty o klimacie. Ale w
        sumie ok. It's not a country for pussies.
        • Gość: gosciu z Toronto IP: *.dsl.look.ca 18.07.08, 05:04
          • 18.07.08, 10:01
            Z twoich dwoch postow wynika, ze szczesliwy nie jestes. Coz, przykro
            mi. Ja nie narzekam. Living well is the best revenge.
            • Gość: Kanadyjczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 16:06
              Gratuluje ze dobrze ci sie wiedzie w Kanadzie.
              Wspomniales ze pracujesz dla rzadu federalnego i jakie z tego faktu przysluguja
              ci przywileje.
              Zapominasz jednak ze zycie przecietnego kanadyjczyka jest zupelnie inne od zycia
              tego ktory jest zatrudniony przez rzad federalny.
              Poczynajac od liczby wolnych dni (masz ich pewnie z 2, 3 razy wiecej niz
              przecietny kanadyjczyk), planu emerytalnego (nieporownywalnie lepszy od
              przecietnych), lepsze place, inna kultura pracy (luz bo panstwowka to
              panstwowka) itp.
              Dlaczego to pisze?
              Bo nie zyjesz i pracujesz w takich warunkach jak przecietny kanadyjczyk, choc
              oczywiscie osiagnales to wlasnym sumptem i pewnie wiekszosc swojego sukcesu
              zawdzieczasz sobie.
              Do czego zmierzam, to to ze w kazdym kraju praca dla rzadu jest bardzo
              lukratywna, podobnie jest w Polsce, Nigerii i na wyspach Hula-Gula.
              Wydaje mi sie ze o ogolnej jakosci zycia w kraju swiadczy roznica standardu
              zycia pomiedzy szarymi ludzmi a wlasnie goscmi takimi jak ty.
              Poniewaz taka roznica niestety istnieje stad przewaga takich a nie innych
              komentarzy z kraju ktory dla ciebie jest "rajem" a dla innych nie.
              • 19.07.08, 06:20
                Zgadzam sie z Toba w 70%: branza prywatna zawsze bedzie placila
                lepiej niz rzad federalny, ale "benefity" i fudusz emerytalny zwykle
                sa tam troche do tylu lub nie ma ich wcale. Uwazam, ze dobrobyt tego
                kraju i jego obywateli nie zalezy od "government fat cats" a od tzw.
                inicjatywy prywatnej: jesli pracujesz dla siebie, jestes gosc. Nie
                kazdy sie jednak do tego nadaje no i stad te wszystkie jeki jak to
                przegibane jest w tej Kanadzie. Moim zdaniem jesli decydujesz sie na
                emigracje, przyjmij do wiadomosci ze mozesz przez to opoznic swoj
                zyciowy start o jakies 10 lat. Nie sadze aby Kanada sie roznila pod
                tym wzgledem od innych krajow. Jesli jestes na to przygotowany,
                powodzenia. Jesli nie, zostan w domu bo zgorzkniejesz i sie
                zestarzejesz na obczyznie. Widac to zreszta po wpisach na tym forum.
                BTW, wierz mi, sa w Kanadzie takie miejsca, gdzie zamykanie domu lub
                samochodu jest "optional". Nie znasz tych dowcipow z cyklu "Po czym
                poznac, ze jestes z polnocnego Ontario"? Ze instalujesz wszelkiego
                rodzju systemy alarmowe i "flood lights" wokol domu, ale nigdy nie
                zamykasz drzwi na klucz :-) Rural Canada jest duzo bardziej
                folklorysztyczna niz razem wziete 150 narodow mieszkajacych w TO.

                Pozdro

                JP
                • Gość: gosciu z Toronto IP: *.dsl.look.ca 20.07.08, 04:31
                  Pieniadze to ja mam kolego lub kolezanko... ale nie wiele poza tym.
                  Jestem wlasnie z branzy prywatnej i dobrze wiem ze aby w tym kraju
                  przezyc i nie zbankrutowac musisz dac z siebie 300% mimnimum a to
                  przeklada sie na brak czasu i sily na cokolwiek poza praca zawodowa.
                  Dobrze jest widziec wszystko z perspektywy biurokraty rzadu
                  federalnego ktory to rzad robi wszystko aby wykonczyc takich jak ja.
                  • 20.07.08, 13:53
                    Mylisz sie, nie jestem biurkrata. Pracuje w IT, w duzym osrodku
                    naukowo-badawczym bedacym wlasnoscia rzadu. Pracy tej nie dostalem
                    po znajomosci: musialem wyjechac z Toronto do miejsca
                    gdzie "niedzwiedzie dupami warcza", zima trwa 6 miesiecy a latem nie
                    mozna wejsc do lasu albo nawet na backyard bo czeka tam na ciebie 10
                    gatunkow gryzacych much i komarow. Z praca dla zony na poczatku bylo
                    krucho i zylismy przez 3 lata na granicy "poverty line". Pare lat
                    temu lepsza polowa dostala prace i zrobilo sie naprawde fajnie,
                    zycie uplywa nam tu przez caly rok jak na wczasach bo i otoczenie i
                    warunki zycia przypominaja resort.
                    W zyciu mozna albo "byc" albo "miec". Ja wybralem (lub bardziej,
                    dostalem przez przypadek :-) to pierwsze, ty wybrales to drugie.
                    Kasy nigdy nie mialem za duzo, moge tylko pomarzyc o prywatnej
                    szkole dla dzieci, moj samochod ma 12 lat, a sasiad sie smieje ze
                    moj dom to nie dom tylko cottage. Ale po poludniu mam do wyboru
                    zagle, tenis, golf lub plaza. Ba, nawet przerwe na lunch moge
                    spedzic zeglujac, moje biuro jest o 200m od mariny. Ty
                    przyjacielu... no coz, nie wiem o tobie zbyt wiele, ale mam znajomgo
                    w Woodbridge, ktory ma zaklad meblowy (kuchnie): forsy jak gnoju i
                    60-70 godzin tygodniowo. Sounds familiar? Ale dla tej kasy bym sie z
                    nim zamienil :-))
                    A co do Kanady... nie chce mi sie klepac komunalow. To nie jest
                    zaden mityczny kraj, to prawda. Ale w porownaniu miazdzacej
                    wiekszosci krajow na swiecie jest to solidny, sprawdzony, stabilny
                    system ktory udalo sie stworzyc w zaledwie 141 lat.
                    To robi wrazenie.
    • Gość: ack IP: *.11-56-74.mc.videotron.ca 18.07.08, 03:47
      23-35 $ za godzine. A zajrzeliscie na te proponowane strony? Tam
      daja 19$, 25$. 19$ to 3040 na miesiac (brutto) czyli 2128 do reki.
      Oj, na bilet powrotny do Polski trzeba bedzie odkladac przez kilka
      miesiecy...
    • Gość: Ola IP: *.home.cgocable.net 18.07.08, 03:48
      Mieszkam w Kanadzie od 6 lat - artykul jest prawda - w teorii. Strona
      notcanada.com - jest prawda w praktyce. Wiele osob kwalifikowanych przyjezdza do
      Kanady i co z tego - pracuja na budowie lub jezdza na taksowce. Nie jest latwo.
      Trzeba miec sile zeby tutaj sie ustatkowac. Ja wrocilam do szkoly aby zdobyc
      zawod. Jeszcze wiele przede mna. Ja zycze wam takze sily i wytrwalosci i
      popatrzcie na to z rozsadkiem. Kanada jest fajnym krajem, ale nie jest latwo na
      poczatku. Ale gwarantuje wam ze lepiej cie tu potraktuja niz w Anglii!
      Kanadyjczycy to bardzo mili ludzie. Jesli imigrujecie to radze duze miasta,
      gdzie jest duzo pracy. Pozdrawiam
    • Gość: ack IP: *.11-56-74.mc.videotron.ca 18.07.08, 04:53
      Jesli chodzi o bezplatne szkolnictwo. Tak, byc moze. Jesli jednak
      chcesz, zeby Twoje dziecko sie UCZYLO, to raczej musisz wyslac do
      szkoly, za ktora zaplacisz. A jesli masz dziecko w wieku
      przedszkolnym, to zanim TU przyjedziesz, zapisz je do tutejszego
      przedszkola rok lub dwa lata przed przyjazdem. Rok wczesniej trzeba
      zapisac do drozszego przedszkola, do tego tanszego (ale tez platnego-
      dwa lata wczesniej.
      Studia sa platne. W Quebecu tansze niz w Ontario. Studenci w wakacje
      pracuja, zeby pomoc rodzicom w oplaceniu studiow. Studenci, ktorych
      znam, nie maja wakacji. Ich wakacje to... bilet na turniej tenisowy.

      "Bogatych" kanadyjczykow (sami sie tak nazywaja) nie stac na bilet
      lotniczy z Montrealu do Calgary. Wybieraja wiec podroz autokarem,
      trwajaca non-stop 3 dni.

      Bogaty to moze jest ten kraj. Ale to bogactwo ma sie nijak do
      przecietnego mieszkanca tego kraju.
    • Gość: gosciu z Toronto IP: *.dsl.look.ca 18.07.08, 04:59
      Tu sie nie przyjezdza.... stad sie ucieka. Co to za bzdurny artykul.
      • Gość: Vito IP: *.home.cgocable.net 18.07.08, 06:57
        W Kanadzie potrzebuja frajerow do prania , sprzatania i zamiatania.
        Nawet emigranci z Bangladeszu nie moga sie zaaklimatyzowac i po 3 -
        4 latach wracaja do swojego kraju. Musisz znac dobrze jezyk
        angielski i prawo kanadyjskie , bo mozesz pasc ofiara przemocy
        policji. Przypomnijcie sobie co spotkalo naszego rodaka Roberta
        Dziekanskiego 13 pazdziernika 2007 na lotnisku w Vancouver.Oni
        lepiej traktuja dzikie zwierzeta niz cywilizowanych ludzi. A tak na
        mrginesie za 10 - 15 lat Kanada bedzie republica bananowa z
        muzulmanska religia. Stad sie ucieka , nie przyjezdza!!!!
        • Gość: leszek IP: *.cg.shawcable.net 06.03.10, 08:52
          przesadziles z tym 10 - 15 lat daje do 5
      • Gość: leszek IP: *.cg.shawcable.net 06.03.10, 08:55
        notcanada.com
    • 18.07.08, 07:29
      Z artykulu :

      > Bez wizy do Kanady można przyjechać maksymalnie na trzy miesiące...wyjaśnia
      Wojciech Sikora


      Klamstwo , bez wizy mozna pozostac przez okres 6-ciu miesiecy lub tyle ile
      wyznaczy oficer imigracyjny .
      www.cic.gc.ca/english/index.asp
      ___________________________________________________________________



      > Wynagrodzenie waha się od 23 do 35 dolarów

      jak jest w realu :
      www40.statcan.ca/l01/cst01/labr69a.htm
      ___________________________________________________________________


      > Postaraj się utrzymać dobre relacje z pracodawcą - może ci pomóc przebrnąć
      przez procedurę emigracyjną.

      EMIGRACYJNA??? , rece opadaja , autorce radzilbym zapoznac sie z definicja i
      roznicami pomiedzy slowami Emigracja a Imigracja .


      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      P.S. Caly ten artykul to gniot z informacjami wzietymi z kapelusza majacymi z
      rzeczywistoscia bardzo malo wspolnego .
    • Gość: Staszek Wiraszka IP: *.dsl.bell.ca 18.07.08, 07:30
      Nie wierzcie tym bajkom o luksusie w Kanadzie. Prawda jest zupelnie
      inna. Polak ktory przyjedzie z Polski moze liczyc na $10-12 na
      godzine, a wynajem mieszkania kosztuje ok. $1000-1200 na miesiac.
      Narod kanadyjski jest bardzo dziwny, ten prawdziwy tzn. anglo-
      saxons, bardziej cennia przybyszy z Indii czy z Pakistanu, aniezeli
      z Polski. Jezeli chodzi o Polnocna Ameryke to radzilbym raczej
      emigracje do USA; bardziej sie oplaca. Wiem co mowie; siedze juz
      tutaj 28 lat ( wiem ze sie bedziecie smiac, ale tak sie niestety
      zlozylo; nie z mojej winy).
    • Gość: mis IP: *.client.mchsi.com 18.07.08, 08:49
      Czy Pani Anetka Zadroga jest naprawde tak naiwna, czy tez napisala ten stek
      bzdur z zupelnie innych powodow. Wspolczuje osobom, ktore wezma te bajki za
      dobra monete.
      • 18.07.08, 10:08
        Z mojej perspektywy ewentualna praca w Kanadzie jako Specjalista IT by sie nie
        oplacala za bardzo - moglbym dostac okolo $80k rocznie jako Admin Aplikacji
        (27lat, 4lata stazu), a teraz w Warszawie zarabiam $50k przy nizszych kosztach
        zycia. Podobnie w USA - zarobki $80-100k.

        Jedynie UK jest w miare atrakcyjne, bo tam mozna wyciagnac $150k oraz w Dubaju,
        gdzie moge zarobic podobnie, a koszt zycia sa nizsze niz w Londynie (relacje
        znajomego inzyniera, ktory jest tam od kilku miesiecy).
    • 18.07.08, 10:00
      Marzę od dawna o wyjeździe do Kanady, dlatego artykuł przeczytałam z
      ciekawością. Zaraz wrzuciłam w google nazwę firmy pośredniczącej i jedno z
      pierwszych co wyszło to link

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=436&w=58897011&v=2&s=0
      gdzie jasno wykazują, że firma to oszust i złodziej.

      Wyjazd za granicę naprawdę trzeba dobrze przemyśleć, ale nie jest dobrze
      zaczynać od tego, że zostaje się na lodzie przez nieuczciwą agencję. Czemu
      autorzy artykułów nie sprawdzą chociaż pobieżnie, z kim prowadzą wywiad?

      Ludzkie doświadczenie jest dla mnie bardzo cenne...
      --
      Wszystko, co dobre na tym świecie jest nielegalne, niemoralne, albo tuczy :)
      • 18.07.08, 11:10
        nie jest tak pięknie w Kanadzie ,a co w Anglii niby tak dużo lepiej?
        Funt spada w strasznym tempie.
    • Gość: k IP: *.eastlink.ca 18.07.08, 14:40
      To niestety jakis zart:( Od paz szukam pracy w Kanadzie i niestety
      mimo b dobrej znajomosci j. ang. napotykam ogrmomne trudnosci.
      Nie cala Kanada jest otwarta na emigrantow.
    • Gość: Gosc z Canady. IP: *.dialup.netrevolution.com 18.07.08, 15:51
      Mieszkam w Kanadzie juz 30 lat i to co czytam w tym artykule,to
      niesamowita bzdura.
      Kanada wcale nie jest taka bogata jak sie chwali,owszem
      prawdopodobnie posiada zasoby mineralne/Nieeksploatowane z powodu
      braku pieniedzy/,a z ta praca to nie tak jak sie opisuje,a
      szczegolnie dla turystow-zgodnie z ustawa emigracyjna nikomu tu nie
      wolno pracowac szczegolnie w budownictwie gdzie wymagane sa
      specjalne karty kwalifikacyjne wydawane przez organa panstwowe i
      zwiazki zawodowe-na czarno firmy nie zatrudnia,chyba jakis krewniak
      do pomocy ,ktory sam jest na socjalu i tez na czarno
      pracuje/sprzatanie wokol domow,scinanie trawy tudziez malowanie
      mieszkan.
      A z tym wjazdem do Kanady bez wizy to jest loteria,jezeli urzednik
      emigracyjny sprawdzajacy paszport na przejsciu garanicznym/port
      lotniczy/znajdzie nawet 1% watpliwosci,ze osoba nie jest turysta-
      zwyczajnie zawroci z drogi i tym samym samolotem ktorym sie
      wyladowalo w Kanadzie trzeba wracac.
    • Gość: J IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.07.08, 16:00
      Skad takie bledne informacje? Nie polecam przyjazdu tutaj - w
      Europie sa duzo wieksze mozliwosci
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.