Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Programista

    IP: 24.114.232.* 24.09.08, 03:41
    za 7000 nie dotknalbym klawiatury.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: embedded IP: *.adsl.alicedsl.de 24.09.08, 07:15
      Zenujaco niskie place, jak to widze to nie chce mi sie wracac do kraju...
    • Gość: kornik IP: 83.238.13.* 24.09.08, 15:27
      W Wawie nikt za 5000 nie będzie programował.
    • Gość: mirek IP: *.jmdi.pl 25.09.08, 07:39
      Teraz każdy nastolatek chce zostać programistą albo adminem i umie wiecej niz
      wiekszość starych wyjadaczy.. :(
    • Gość: Zenon Burzawa IP: 193.24.200.* 24.09.08, 07:46
      Nie karmić trolla.
    • Gość: Lublin IP: *.it-net.pl 24.09.08, 08:02
      Ciekaw jestem na ile reprezentatywne są te dane. Powinny być podane technologie
      albo stanowiska.
    • Gość: 1oo_robali IP: *.marsoft.net 24.09.08, 08:27
      Programista to tak ogólne pojęcie, że osoby które zbierały te dane do końca nie
      potrafiłyby tego prawidłowo zdefiniować, takie odnoszę wrażenie ;)
    • Gość: prgrammer IP: 91.193.160.* 24.09.08, 08:32
      Programista w Łodzi zarabia tyle samo co w Warszawie.Śmiechu warte.Chyba grupa
      reprezentatywna wynosiła 1 osoba ;)
    • gadery 24.09.08, 09:35
      Z tekstu wynika, że masz masz rację. Swoją drogą niezłe porównanie.
      Kierownik projektu z x lat doświadczenia, w pełni dyspozycyjny
      zarabia tyle co gościu z Wawy po 6 miesiącach pracy.
    • Gość: audytor IP: 88.220.91.* 24.09.08, 09:15
      Wydawało mi się, że programista jest takim samym informatykiem jak
      serwisant, administrator sieci czy inżynier systemowy. Z drugiej
      strony doświadczenie uczy, że spora część programów jest pisana bez
      zachowania podstawowych zasad bezpieczeństwa i bez znajomości
      mechanizmów sieciowych. Po prostu: ktoś napisze jakąś aplikację
      pracującą w sieci domowej na 3 komputerach i uważa się za wielkiego
      fachowca. Problemy pojawiają się,gdy użytkowników aplikacji jest 300
      i pracują w rróżnych segmentach sieci.
    • Gość: Adam IP: *.aster.pl 24.09.08, 09:21
      W Warszawie pęta się masę domorosłych audytorów którym się coś
      wydaje a najgorzej że jeszcze są do tego święcie przekonani i piszą
      kompletne bzdety.

      Lubie je czytać, napawają mnie optymizmem, w myśleniu jest kolosalna
      przyszłość, szczególnie w konsultingu i audycie.
      Jak poddam się czołowej lobotomii to zostanę audytorem.
    • Gość: audytor IP: 88.220.91.* 24.09.08, 10:34
      Polecam zdobycie certyfikatu CISA, bo CISSM to chyba "za wysokie
      progi"
    • Gość: Adam IP: *.aster.pl 24.09.08, 10:52
      A ja polecem zdobycie magistra inżyniera na Politechnice (tej dobrej) i 10 lat
      praktyki w dużych projektach międzynarowych.
      Ale to wymaga lata nauki i ciężkiej pracy, certyfikaty są cechą ludzi o małym
      poczuciu własnej wartości, szczególnie gdy można pytania po prostu wykuć
      (google: braindump).
    • Gość: audytor IP: 88.220.91.* 24.09.08, 14:32
      Masz dobre podstawy, by próbować zdobyć jakiś uznany międzynarodowy
      certyfikat.
    • Gość: LowMan IP: 83.168.106.* 24.09.08, 10:14
      Pojęcie informatyk zostało zdegradowane do każdej osoby zajmującej się
      komputerami. Dlatego co innego programista, co innego administrator sieci, a co
      innego IT support = informatyk.
      O ile programiste laikowi daje się odróżnić, do adminisratora i IT support już
      nie za bardzo, bo trzebaby się zainteresować co oni tak naprawdę robią.
      Płace w Wawie są wzięte z kosmosu. Byłem tam na kilku rozmowach i o takich
      pieniądzach nikt ze mną nie rozmawiał.
      Teraz pracuję gdzie indziej i mam pensję, która pozwala mi spokojnie myśleć i
      przyszłości i nie płacić 3000-4000 PLN za wynajem mieszkania, czy kupno go na
      kredyt.
    • Gość: audytor IP: 88.220.91.* 24.09.08, 10:43
      przeciętnemu użytkownikowi (czaasem na stanowisku managera) pojęcie
      informatyk + serwisant, bo o innych specjalnościach nie ma pojęcia.
      Wydaje mi się,że sprawę pokpiło same środowisko informatyczne
      kilkanaście lat temu, nie dążąc do powstania stowarzyszenia
      zawodowego. W efekcie, aby wykonywać zawód lekarza czy architekta,
      nie wystarczy samo ukończenie studiów a informatykiem może zostać
      każdy średnio zdolny maturzysta, co wyrażnie psuje poziom
      oferowanych usług.
    • Gość: zx-spectrum IP: *.jmdi.pl 25.09.08, 18:17
      Stowarzyszenie zawodowe? Glupota. Informatyk to nie jest zawodem obarczonym az
      taka odpowiedzialnoscia jak prawnik czy lekarz. Dlaczego by nie dac szansy
      szczawiowi po studiach (?), szczegolnie ze wiele profesji informatycznych
      narzeka na brak rak do pracy. Przyklad? Deweloperzy gier komputerowych. Juz
      teraz sciagaja Polakow z doswiadczeniem z zagranicy. Gdyby do tego dodac
      stowarzyszenia zawodowe, przemysl by szybko umarl bo goscie z doswiadczeniem
      hobbystycznym, lub zagranicznym (bez protekcji i kontaktow w Polsce) nie mogliby
      znalezc sie w waskiej grupce szczesliwcow.
    • Gość: Adam IP: *.aster.pl 24.09.08, 09:17
      Płace programistów w Warszawie mogę dosięgnąć nawet 15K.
      Wszystko zależy od doświadczenia.
    • Gość: audytor IP: 88.220.91.* 24.09.08, 10:44
      jakości wytworzonego produktu, a tak nie jest
    • Gość: Adam IP: *.aster.pl 24.09.08, 10:56
      To marksistowskie spojrzenie.

      Jest bardziej nowoczesne. Dostajesz tyle pięniędzy za ile nabywca jest w stanie
      racjonalnie zapłacić za Twoją pracę bazując na możliwości osiągnięcia
      maksymalnego zysku dla samego siebie.
    • Gość: audytor IP: 88.220.91.* 24.09.08, 14:41
      pozwala na to rynek. Dla programisty to i lepeij - nie musi się
      wysilać.
    • Gość: rzeczywistość IP: *.krak.tke.pl 24.09.08, 10:49
      w rzeszowie w Asseco na start absolwentowi dają 1200 netto, po roku czasu pracy tam mój kolega ma 1700 netto
    • Gość: rs0 IP: *.gprs.plus.pl 24.09.08, 12:33
      > Płace programistów w Warszawie mogę dosięgnąć nawet 15K.
      > Wszystko zależy od doświadczenia.

      Ale czy netto na umowę o pracę, bo taki przykład jest w artykule?
      Jeśli tak, to proszę podać, kto tyle płaci i za co. ;D
    • Gość: s33d IP: 195.26.78.* 24.09.08, 13:50
      dupy też sobie sam nie umiesz podetrzeć?
    • Gość: m. IP: *.chello.pl 24.09.08, 11:00
      Z całym szacunkiem: co mnie obchodzi, ile zarabia pan Ziutek w
      mieście X?? Informacją byłaby ŚREDNIA płaca w danym mieście w danym
      zawodzie. Ile zarabia JAKIŚ programista w moim mieście, wiem, bo
      wiem, ile sama zarabiam :))
      I domyślam się, że jedni zarabiają wiecej, inni mniej - jak sie robi
      reklamę, że ma sie jakieś badania, to to powinny być badania
      STATYSTYCZNE, nie jakaś tam wyrywkowa sonda ://.
    • Gość: Pro-gram-ista IP: 195.117.116.* 24.09.08, 11:02
      Redaktorzyny wysmęciły kolejny bzdetny artykuł. Podaję dalszy ciąg (mogę tak bez
      końca).
      Włodek lat 45, Parzęczew, duża korporacja tworząca kadłuby statków dla Gruzji.
      Wyciąga 7 tysięcy a za 4 nie wstaje z łóżka we wtorki.
      Marian lat 19, Sroda Wlkp. tworzy software do komórek Nokia 6234i w Javie#.
      Wyciąga 15 tys na ręke bo mówi że nie pójdzie do Warszawy w Turbo Pascalu za
      16000.... itd. G... wart artykuł.
    • Gość: rs2 IP: *.gprs.plus.pl 24.09.08, 12:30
      > za 7000 nie dotknalbym klawiatury.

      To jest 7000 zł netto, czyli przy umowie o pracę odpowiada to średniej
      miesięcznej kwocie netto dla zarobków brutto 11 tys. zł. To nie jest tak źle.
    • Gość: Michał IP: *.chello.pl 24.09.08, 12:58
      Gość portalu: rs2 napisał(a):

      > > za 7000 nie dotknalbym klawiatury.
      > To jest 7000 zł netto, czyli przy umowie o pracę odpowiada to
      > średniej miesięcznej kwocie netto dla zarobków brutto 11 tys. zł.
      > To nie jest tak źle.
      Nie przejmuj się trollem. Gościu pisze tylko po to, żeby powkurzać
      ludzi.
      Przypomniał mi się jeden kolega ze studiów, który ciągle powtarzał,
      że "za 5 tyś to ja nie będę pracował". I miał rację. Dali mu 2 tyś.
    • Gość: zieew IP: 77.252.43.* 25.09.08, 20:31
      Hehe, dobre. Tak na marginesie z tymi kwotami to juz od dawna obserwuje jak
      Gazeta sobie w kulki leci. Podaja naglowek - programista zarabia 10000! Czego,
      kurna, ziemniakow, dolarow, euro, zlotych? Netto, brutto to juz w ogole
      abstrakcja. A prawa autorskie to opowiesci SF.
    • Gość: zieew IP: 77.252.43.* 25.09.08, 20:34
      i zeby nie bylo - tu akurat jest w miare porzadnie
    • Gość: zuzka IP: *.matrix.pl 29.09.08, 10:03
      Daleko temu opracowaniu do rzetelności. Zastanawiam się skąd się wzięła kwota
      max? Ja sama znam ludzi w mojej grupie wiekowej (1-2 lat po studiach) którzy
      zarabiają więcej niż ten max (zaznaczam że netto). Jakim kryterium kierowano
      się oddzielając programistów, inżynierów i informatyków?

      "Nasza lista ma za zadanie pokazać przedstawicielom danego zawodu, ile
      zarabiają ich koledzy w innych miastach." - przykro mi ale widząc trafność
      wyników dla mojego miasta nie będę traktować poważnie wyników z pozostałych
      miast, a już na pewno nie będę, jak to sugeruje artykuł szukała na tej
      podstawie miejsca do przeprowadzki...

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka