ja jako pielegniarz pracuje na półtora etatu w 2 szpitalach. mam w miesiącu
przeciętnie 24 dyżury 12 godzinne. Nie mam niestety tyle wolnego co nauczyciel
lub inna grupa zawodowa. Ide do pracy na noc lub dzień, bez względu na to czy
jest to święto czy nie. Właśnie wróciłem z dyżuru 24 godzinnego przespałem 3
godziny i zaraz ide na zmianę nocną. W ciągu miniąnej doby mieliśmy 4 reanimacje
robiłem pacjentowi masaż serca przez 2 godziny. Mam nadzieje że dzisiaj w nocy
będzie spokojniej. Nie powinno sie porównywać zawodów takich jak nauczyciel i
pielęgniarz pod względem finansowym to zupełnie inna para kaloszy i nie rozumiem
co ma piernik do wiatraka. Nauczyciel postawi dwójke lub czegoś nie nauczy a
pacjent umrze. Nie dokonujcie takich porównań bo zarówno jedna praca jak i druga
jest odpowiedzialna i ważna. Wierze że kiedyś nie będe musiał tyrać na te
półtora etatu i dostanę godziwe pieniądze pracująć w jednym miejscu. Takie
porównywanie zawodów pod względem płac i kłótnia to bezsens. Trzeba zwrócić
uwagę które sektory w Polsce są zaniedbane i wymagają reform.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.