• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

pramerica - warunki pracy

  • IP: *.chello.pl 25.09.08, 08:03
    hej,

    slyszal ktos o firmie pramerica? jak sie tam pracuje jako menedzer sprzedazy? jakie warunki? wie ktos?

    pozdro
    yozi
    Edytor zaawansowany
    • Gość: melman IP: *.chello.pl 20.10.08, 15:57
      zeby zostac menagerem trzeba byc najpierw agentem (z wynikami). wiec nie jest
      latwo. ale jak juz jestes kierownikiem to okazuje sie ze znalesc jeleni do
      takiej roboty jest jeszcze trudniej niz chetnych do ubezpieczenia. zapytaj o
      rotacje pracownikow...
      • Gość: Tom IP: *.stk.vectranet.pl 20.10.08, 16:11
        Byłem kiedyś w tej firmie na rozmowie, dla mnie taki inny Amway.
        Szkoda czasu.
        • Gość: mrm@o2.pl IP: *.chello.pl 10.12.08, 04:12
          jak widać melepetów nie brakuje
          jak ktoś w firmie Prudential widzi Amwaya - to nie jest to praca dla
          niego, niech siedzi i bzdurzy na forach...
          • Gość: obiektywny IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.11, 19:49
            Pewnie nie przeszedł rozmowy kwalifikacyjnej i teraz pisze bzdury, byłem na spotkaniach rekrutacyjnych w różnych firmach i nigdzie z tak profesjonalnym podejściem się nie spotkałem.We wszystkich firmach tej branży już na pierwszym spotkaniu jest składana propozycja pracy.
            W Pramerice cały proces to kilka spotkań, nie zdecydowałem się na Pramericę, bo dostałem bardzo dobrą ofertę w mojej branży, ale wrażenie z tych spotkań zostało.Podobną zasadę rekrutacyjną wprowadziłem w firmie w której obecnie pracuję.
            • Gość: ale się uśmiałem IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.09.12, 13:13
              Rzeczywiście powalająca rekrutacja zbieramy bydło w drugim etapie może na 20 osób choć jeden frajer da się omamić wizją dużych pieniędzy. Pewnie kolega teraz pracuje w jakimś Lidlu lub Biedronce.
            • Gość: DdD IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.13, 09:12
              Taaak, napewno....
              PRAMERICA – RADZĘ UWAŻAĆ
              Byłem niedawno na rozmowie wstępnej, na której zaproszono mnie na test. Miał to być tzw test na inteligencję według amerykańskich wzorców specjalnie opracowanych dla PRAMERICA.
              Test:
              Sptotkanie wyglądało tak: stół, dookoła około 10ciu kandydatów, 30 minut na wypełnienie testu. Sam test składa sie z dwóch części: pierwsza to około 15 pytań na tzw inteligencję: pierwsze pięć pytań to pytania ogólne np: Jeśli Polska ma z jakimś krajem stosunki oparte na zasadzie wzajemności, to oznacza to, że:..... i tu cztery różne odpowiedzi i trzeba wybrać jedną pasującą. Potem około 5ciu pytań obliczeniowych. Prostych np: kilogram trawy zwykłej kosztuje 3zł, trawy luksusowej 4zł. Jaka będzie cena 1kg mieszanki traw jesli w skład wchodzi ¾ trawy zwykłej+ ¼ trawy luksusowej. I ostatnie 5 pytań to np co znaczy: predystynowany, pragmatyczny, pejoratywny itp – trzeba dopasować odpowiednia odpowiedź.
              Dziwne:
              Najdziwniejsze przychodzi jednak w drugiej części testu, tzw cześci osobowej kandydata. Generalnie następuje szereg bardzo osobistycz pytań, których w procesie rekrutacyjnym w ogóle nie powinno sie zadawać. W WIĘKSZOŚCI SĄ TO PYTANIA O TWÓJ STATUS MATERIALNY I TOWARZYSKI. Np: 1 – w jakiej miescowości mieszkasz (liczba mieszkańców), 2 – czy wynajmujesz pokój, mieszkanie, masz swoje mieszkanie, swój dom, dom z ogrodem itp, 3 – ILE ZARABIAŁEŚ W POPRZENIM MIEJSCU PRACY!!! Ludzie, czy ten co pisał w PRAMERICA te pytania pokaże mi swojego PITa za zeszły rok i ile zarabiał? Dalej: 4 – ilu masz znajomych (przedziały liczbowe), 5 – czy masz ubezpieczenie na życie, jeśli tak to czy w PRAMERICA czy w innej firmie? 6 – ile chciałbyś zarabiać w PRAMERICA.

              Już po tych pytaniach można wyciagnąć ciekawe wnioski. Co ich obchodzi to gdzie mieszkam; na stancji czy we własnym domu? Ano obchodzi, bo jak jesteś ustawiony materialnie i nie jesteś bida, to w procesie „szkolenia” masz chodzić z pracownikiem PRAMERICA przez miesiąc codziennie do swoich dwóch znajomych żeby sie u nich szkolić (w sumie masz odwiedzic 40stu swoich znajomych). Pracownik PRAMERICA zdobywa wtedy kontakty: adres, nazwisko, telefon twoich znajomych, których z tobą odwiedził. Czy cię zatrudni czy nie, to był u nich osobiście z tobą, widział czy to ludzie biedni, czy nie, czy z ustawionych rodzin czy nie, czy z zadbanych domów czy nie. Po jakimś czasie taki pracownik PRAMERICA może sobie np zadzwonić do takiej osoby i przypomnieć się, powołać sie na Ciebie i poprosić np o dane jakis innych znajomych twoich znajomych i wiedząc, że zapewne są to też ludzie w jakis sposób nie najbiedniejsi , zdobywa bazę potencjalnych klientów. JA NIE WIEM CZY DOKŁADNIE TAK JEST, ALE BIORĄC POD UWAGĘ STWIERDZENIE DYREKTORA,ŻE INTERESUJE ICH GRUPA LUDZI ZAMOŻNYCH I ŚREDNIO ZAMOŻNYCH, A BIEDOTA NIE – TO TAK MOŻE WŁAŚNIE BYĆ. BO PO CO TAK OSOBISTE I INTYMNE PYTANIA ZADAWAĆ W KWESTIONARIUSZU NA PIERWSZYM TESCIE PRAKTYCZNIE OBCYM LUDZIOM, O KTÓRYCH NIE WIADOMO CZY W OGÓLE BĘDĄ CHCIELI TAM PRACOWAĆ CZY NIE I CZY PRAMERICA BĘDZIE CHCIAŁ ICH ZATRUDNIĆ CZY NIE??? Wysłałem im swoje CV, podałem tam dane personalne, adresowe, telefoniczne, a teraz mam podac ile zarabiałem poprzednio lub w obecnej frmie, jak mieszkam, czy mam wielu znajomych – i to jeszcze mam to wyjawic w firmie ubezpieczeniowej?
              Albo PRAMERICA chce zatrudniac osoby dobrze sytuowane materialnie z duzą liczbą osób znajomych, którym potem taki pracownik będzie mógł oferować ubezpieczenia, albo na takich „niby testch” sami zdobywają sobie potencjalną bazę danych.
              CZY ABY NAPEWNO SOLIDNA FIRMA?
              Ja tam nie pracowałem, to są tylkko wrażenia z tzw testu na inteligencję ale: 1 – solidna firma nie pyta nikogo ile kto zarabiał w poprzednim miejscu pracy, bo to po prostu nie wypada, to tak jakby ktoś zaglądał mi w portfel albo w stan konta, 2 – solidna firma nie pyta sie o twój status materialny: jak mieszkasz, gdzie bywasz na wakacjach, jakim samochodem jeździsz albo czy kupujesz majtki po 5zł czy 50zł, 3 – solidna firma na rozmowie kwalifikacyjnej informuje Cię, że na to stanowisko mają przeznaczone tyle to, a tyle pieniędzy brutto na miesiąc, i jeśli to cię ineteresuje to rozmawiamy dalej, 4 – solidna firma nie wypytuje cie ilu masz znajomych, NO CHYBA ŻE CHCE ZEBYS COS SPRZEDAWAL WŚRÓD SWOICH ZNAJOMYCH.
              • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 23.07.13, 18:20
                Jak zrozumiesz kiedyś ideę i sens ubezpieczeń na życie i będziesz agentem ubezpieczeniowym w najlepszym toważystwie ubezpieczeniowym w Polsce i najlepszym pracodawcą w polsce (6 z 8 ostatnich lat), to uwierz mi, że najpierw ubezpieczysz znajomych i rodzinę i będziesz z tego powodu b. zadowolony i spokojny. Jeszcze nie masz potrzeb ubezpieczeniowych lub nie rozumiesz czym jest polista na życie.
              • 16.09.15, 23:16
                Dobra firma jaką jest Pramerica zadaje Ci takie pytania, aby się zorientować, czy nadajesz się do sprzedaży produktów klasy premium.
                Przykro mi , ale na tym świecie tak jest , że najlepsi pod względem materialnym klienci chcą mieć najlepszych lekarzy, prawników, ale także agentów ubezpieczeniowych.
                Osobiscie Ci współczuję, że nie przekonałeś naszej firmy co do swojej osoby.
            • Gość: Gość IP: *.tktelekom.pl 22.03.14, 12:07
              Weź się ogarnij!!! Jeśli jadę 100km na rozmowę to nie po to żeby słuchać o tym jaka to jest FENOMENALNA firma, liźnięcie o zarobkach i do domu. Żadnych konkretów, niczego niezwykłego po za na pierwszy rzut oka wręcz rodzinnym klimatem pomiędzy kolegami i koleżankami z pracy. Jeśli pracodawca szuka faktycznie człowieka do pracy to na rozmowie porusza się temat kwalifikacji i doświadczenia pracownika a nie bajdurzy mu się o tym jaka to firma jest ach i och.

              Jakbym do ściany gadał i wszystko spływa
          • Gość: Gość IP: *.tktelekom.pl 22.03.14, 12:03
            Sam jesteś melepeta i nie widzisz związku, więc wytłumaczę jak chłopu na miedzy bo byłem na rozmowie nie tylko tam ale również w innych firmach zajmujących sie sprzedażą polis. W Amway'u chodziło o zbudowanie dla siebie sieci handlowców, którzy będą sprzedawali towar, który pójdzie na twoje konto. W Pramerica jest dokładnie tak samo. Łatwiej jest sprzedać polisę niż znaleźć handlowców którzy zrobią to za ciebie. Zarobki są jeśli i wyniki będą. Zwyczajna piramida. Nagadać komuś, że stary będziesz zarabiał po kilkanaście tysięcy tylko zbuduj swoją siec handlowców i kazdy handlowieć też będzie zarabiał jeśli zbuduje swoją.
            • 02.05.14, 17:34
              Gość portalu: Gość napisał(a):

              > W Amway'u chodziło o zbudowanie dla siebie sieci handlowców,
              > którzy będą sprzedawali towar, który pójdzie na twoje konto.

              Zastanawiam się, czy rozumiesz jak działa plan marketingowy AMWAY.
              Bo z tego co wyżej - to raczej bardzo mgliście.

              --
              "Jeśli nie masz nic do powiedzenia, nic nie mów".
              Charles Caleb Colton
              • 25.03.15, 00:11
                zrozumiał dosłownie.
        • Gość: gosc IP: *.chello.pl 05.12.09, 09:25
          Jeśl Amway to pranie mózgu, to tak jest.
      • Gość: analityk ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 13:32
        Ktoś tam się pytał ile wynosi skladka dla 30latka na 300tys.
        A sekciarze odpowiedzieli że 100zł.
        Tyle tylko że jest to umowa roczna. składka zacznie rosnąć po 2 latach by w wieku 70 lat osiagnac poziom 20tys.
        Poprostu podpisujecie umowe że jesli w ciagu roku umrzecie, dostaniecie 300tys i placicie za taki zaklad 1200 w ratach.
        To że "life planerzy" opowiadają wam żę 100 żł miesiecznie zapewni godziwe odszkodowanie waszym dzieciom jest jawną bzdurą. Nie trzeba czytac umowy ani OWU żeby wiedzię żę to nie może być prawdą. Policzcie sobie sami jesli kazdy 30 latek dożyje 70 to wplacicie firmie przez 40 lat 48tys nie trudno zgadnąć że przecież nikt wam nie będzie dopłacał 252tys. Błagam obudźcie się ludzie (muszą też wyżywić członków swojej sekty, koszty administracyjne). Dla tych co czują się nabici w butelkę polecam skargę do KNF, pieniędzy i tak nie dostaniecie bo podpisaliście umowy ale KNF za wprowadzenie klientów w bład i stosowanie nie uczciwych praktyk, może sekciarzom zabrać pozwolenie na ich piramidke.
        • Gość: obiektywny IP: *.dynamic.chello.pl 03.09.11, 18:49
          Dziwię takim pseudoanalitykom, którzy próbuję zdyskredytować Pramerice - konkurencja?
          Wystarczy przeczytać OWU (tekst krótki i zrozumiały porównaniu do innych umów ubezpieczeniowych), żeby dowiedzieć się, że ubezpieczenie obowiązuje od razu i w przypadku śmierci kwota jest wypłacana bez żadnych warunków. Brak prawie żadnych wyłączeń (oprócz samobójstwa).
          Analityk, który wyżej napisał że przez 40 lat klient wpłaci się 48 tys. najwidoczniej nie wie o czym mówi.
          Wiadomo, że składka rośnie wraz z wiekiem, więc gdyby ktoś się ubezpieczał przez 40 lat wpłaci dużo więcej niż 48 tysięcy (biznes musi się opłacać). Sprawa jest oczywista ale jak widać konkurencja nie śpi i próbuje oczerniać Pramerice i jej proste i jasne polisy.

          • Gość: obserwator IP: *.siedlce.domtel.com.pl 28.02.12, 01:48
            Obiektywny, chyba jesteś z Pramerica lub piszesz na jej zlecenie. Przeczytałem drugi Twój komentarz i drugi raz bronisz tej firmy. Moim zdaniem analityk napisał zrozumiale i sensownie. Jest oczywiste, że składka musi zabezpieczać interesy firmy ubezpieczeniowej, a więc te 100 zł, to składka, ale dla 30 latka........ Reszty, zapewne Pramerica nie dopowiada....... ale to akurat nie wyróżnia jej na tle innych graczy rynkowych.
          • Gość: Victus IP: *.tktelekom.pl 21.12.13, 10:15
            Do Obiektywny: Miałem okazję nie dalej jak dwa dni temu być na spotkaniu rekrutacyjnym w Pramerica i bardzo miły pan na stanowisku dyrektora opowiadał mi historię, gdzie rzekomo ich klient nawalił się gorzałą i wyszedł na ulicę gdzie stracił życie...Nie chce mi się wierzyć, że firma ubezpieczeniowa wypłaciła całość odszkodowania. Podobno w takim przypadku tylko oni wypłacają pieniądze. Coś mi się nie chce wierzyć.
        • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 22:54
          Bzdury, jeszcze raz bzdury pisane przez Idiotę poprostu.
          mam taką polisę, gdzie składka właśnie zmienia się, wzrasta co roku i dokładnie w polisie jest ona rozpisana, więc nikt mnie w bład nie wprowadził, bo widziały gały co brały i moja decyzja czy będę polisę tę kontynuować rok po roku czy nie.
        • Gość: mk IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.11, 12:59
          mają bardzo dobre produkty, sama mam.
          Jeśli chodzi o pracę, to nie jest łatwo, ale zdecydowanie jest to najlepsza firma w Polsce w swojej branży.
          Jeśli nie boisz się sprzedaży , polecam
        • Gość: LP IP: *.icpnet.pl 13.03.12, 17:21
          tee analityk od siedmiu boleści heheee przeanalizuj lepiej swoją wiedzę na temat produktów ubezpieczeniowych a może raczej jej ewidentny brak:] Każdy produkt ma swoje zadanie, biedny Ty analityku w sumie rozumiem, Tobie nigdy nie będą potrzebne żadne produkty ubezpieczeniowe bo nie będzie czego u Ciebie zabezpieczyć miłego spamowania;)
      • Gość: Betti IP: *.dynamic.mm.pl 23.03.12, 19:13
        pracowałam w tej firmie raptem chwile - i miałam serdecznie dosc!

        1. nie wiem dlaczego tak wiele osób rozpisuje sie na temat dobrych szkolen jakie to przechodzi sie w firmie Pramerica, szkolenia sa najbardziej zwykłe z mozliwych, i najbardziej zenujace jest to ze nie sprawdzaja sie w praktyce - zeby dobrze sprzedawac trzeba napisac WŁASNE SCENARIUSZE ROZMÓW - SZKOLENIA SA ZATEM NIESKUTECZNE !!!
        2. firma upiera sie przy polecaniach, tymczasem zeby pozyskac klienta z tzw polecen - nalezy wykonac ok 20, 30 telefonów dziennie- czyli dokładnie tyle ile w kazdej innej firrmie z tzw ZIMNYCH KONTAKTÓW - ZATEM POLECENIE JEST TOZSAME Z ZIMNYM KONTAKTEM!
        3. jestem dobrym handlowcem - posiadam doswiadczenie i niezłe referenjce, niemniej szybko przekonałam sie ze firmie nie zalezy na moich kompetencjach - ALE TYLKO NA KONTAKTACH I w ogóle NAJLEPIEJ JAKBY TO MOJA NAJBLIZSZA RODZINA KUPIAŁ UBEZPIECZENIE! NAWET DANO MI DO ZROZUMIENIA (DELIKATNIE) ZE JAK NIE ODWIEDZE WŁASNEJ RODZINY I BLISKICH - TO FIRMA MOZE MI WYPOWIEDZIEC UMOWE agencyjną - poniewaz jest to jeden z celów planu sprzedazowego!
        4. razem ze mną zatrudniono kilka osób które nie posiadały zadnego potencjału handlowego, miały za to niezłe zaplecze finansowe w postaci bliskich, tesciowych, szwagrów itd, te osoby nie odniosły zadnego, nawet najmniejszego sukcesu sprzedazowego, za to naciskano na nie podobnie jak i na mnie w kontekscie sprzedazy ubezpieczen rodzinie.

        Oto odpowiedz dlaczego jest tak duza rotacja?

        pozatym w umowie widnieje zapis , ze jak 2 miesiace z rzedu nie wykonuje sie planu to firma rozstaje sie z pracownikiem, oczywiscie sa tacy którzy nie wykonuja kilka miesiecy i dalej tam siedza! jak wszedzie: sa PRACUJACY I LUDZIE DO ROBOTY!
        MÓJ KOORDYNATOR ODWIEDZIŁ ZE MNA 25 KLIENTÓW I NIC ALE TO NIC NIE SPRZEDAŁ!!!!

        LUDZIE podajcie mi firme gdzie jest tak małą skutecznosc sprzedazy!!!!!
        • 12.04.12, 18:14
          Ja w tej firmie nie pracowałam, ale miałam chwilę kiedy możliwością współpracy z tą korporacją się zainteresowałam.
          Na dzień dzisiejszy współpracy nie podjęłam, a że często z for korzystam, napiszę dla innych swoje spostrzeżenia:
          Rekrutacja kilka spotkań:
          1- zapoznawcze
          2- 2 godziny prezentacji firmy przez dyrektora oddziału
          3- test psychologiczny online
          4- sporządzenie bazy kontaktów (100)- szumnie zwanego Projektem/Biznes Planem!
          5- spotkanie w celu zapoznania się z bazą - czyli czy aplikant ma kontakty, czy nie ma:-)i jakie;-)
          6- rozmowa rekrutacyjna - 90 minut w celu dowiedzenia się jaki jesteś, oparte na CV
          7- spotkanie Koordynatora z współmałżonkiem w celu, czy cię popiera wspomaga itd oraz spotkanie z osobą z bazy, czy na pewno, aby da ci on swoje kontakty i ile ( badanie czy dobrze oszacowałeś)
          8- rozmowa z Dyr głównym
          Proces szumny, ale jeśli masz bazę kontaktów to idziesz do przodu jak burza.
          Kontakty kontakty - podstawowy element rekrutacji, bez podanej bazy kontaktów nie możesz iść na rozmowę, bo to podstawowy element rekrutacji. Ciągle to słyszałam. I powiem szczerze nie miałam ochoty im dawać swojej bazy - to słyszałam, że powinnam wykazać więcej zaufania, że jestem pierwsza co ma z tym problem. Ludzie czy wy nie macie problemu z przekazywaniem im kontaktów do swoich znajomych? Przecież w tym "biznes planie" są kolumny takie jak: wiek, stan cywilny, liczba dzieci, miejsce pracy, wysokość zarobków , status znajomości, i ile dana osoba może wam dać kontaktów heheheehe!! Kolejnym dokumentem min który masz im przed ostateczną rozmową dostarczyć to jest zaświadczenie o zarobkach!! cała sterta dokumentów do podpisania. Oni ode mnie wiele chcieli, ja tylko chciałam umowę agencyjną do przeglądnięcia, nie praktykują tego i nie dostałam. Słuchajcie ta umowa ma około 100 stron!! toż to jakiś koszmar. Mogłam pójść do nich i poczytać sobie.
          Generalnie szumna rekrutacja, wspaniała firma, która daje to co najlepsze.
          Nie przekonam się na szczęście.
          Pozdrawiam

          • Gość: joanna IP: *.broadband.greenlan.pl 20.06.12, 22:33
            bez tej bazy, czyli projektu 100 nie poradzisz sobie na początku.Tak na prawdę na kimś trzeba się uczyć(dotyczy agenta,lekarza,prawnika przecież też).Na planie 100 nikt nie wymaga od Ciebie aż tylu info i jest on Twoją własnością.Szczerze?Ze swojego planu 100 wykorzystałam może 20% ipracuję od ponad 3 lat.Kazda firma ma swój proces rekrutacji i dziwi mnie, dlaczego niktnie czepia się do rekrutacji do urzędów np.?
            • Gość: Romek IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.13, 09:17
              PRAMERICA – RADZĘ UWAŻAĆ
              Byłem niedawno na rozmowie wstępnej, na której zaproszono mnie na test. Miał to być tzw test na inteligencję według amerykańskich wzorców specjalnie opracowanych dla PRAMERICA.
              Test:
              Sptotkanie wyglądało tak: stół, dookoła około 10ciu kandydatów, 30 minut na wypełnienie testu. Sam test składa sie z dwóch części: pierwsza to około 15 pytań na tzw inteligencję: pierwsze pięć pytań to pytania ogólne np: Jeśli Polska ma z jakimś krajem stosunki oparte na zasadzie wzajemności, to oznacza to, że:..... i tu cztery różne odpowiedzi i trzeba wybrać jedną pasującą. Potem około 5ciu pytań obliczeniowych. Prostych np: kilogram trawy zwykłej kosztuje 3zł, trawy luksusowej 4zł. Jaka będzie cena 1kg mieszanki traw jesli w skład wchodzi ¾ trawy zwykłej+ ¼ trawy luksusowej. I ostatnie 5 pytań to np co znaczy: predystynowany, pragmatyczny, pejoratywny itp – trzeba dopasować odpowiednia odpowiedź.
              Dziwne:
              Najdziwniejsze przychodzi jednak w drugiej części testu, tzw cześci osobowej kandydata. Generalnie następuje szereg bardzo osobistycz pytań, których w procesie rekrutacyjnym w ogóle nie powinno sie zadawać. W WIĘKSZOŚCI SĄ TO PYTANIA O TWÓJ STATUS MATERIALNY I TOWARZYSKI. Np: 1 – w jakiej miescowości mieszkasz (liczba mieszkańców), 2 – czy wynajmujesz pokój, mieszkanie, masz swoje mieszkanie, swój dom, dom z ogrodem itp, 3 – ILE ZARABIAŁEŚ W POPRZENIM MIEJSCU PRACY!!! Ludzie, czy ten co pisał w PRAMERICA te pytania pokaże mi swojego PITa za zeszły rok i ile zarabiał? Dalej: 4 – ilu masz znajomych (przedziały liczbowe), 5 – czy masz ubezpieczenie na życie, jeśli tak to czy w PRAMERICA czy w innej firmie? 6 – ile chciałbyś zarabiać w PRAMERICA.

              Już po tych pytaniach można wyciagnąć ciekawe wnioski. Co ich obchodzi to gdzie mieszkam; na stancji czy we własnym domu? Ano obchodzi, bo jak jesteś ustawiony materialnie i nie jesteś bida, to w procesie „szkolenia” masz chodzić z pracownikiem PRAMERICA przez miesiąc codziennie do swoich dwóch znajomych żeby sie u nich szkolić (w sumie masz odwiedzic 40stu swoich znajomych). Pracownik PRAMERICA zdobywa wtedy kontakty: adres, nazwisko, telefon twoich znajomych, których z tobą odwiedził. Czy cię zatrudni czy nie, to był u nich osobiście z tobą, widział czy to ludzie biedni, czy nie, czy z ustawionych rodzin czy nie, czy z zadbanych domów czy nie. Po jakimś czasie taki pracownik PRAMERICA może sobie np zadzwonić do takiej osoby i przypomnieć się, powołać sie na Ciebie i poprosić np o dane jakis innych znajomych twoich znajomych i wiedząc, że zapewne są to też ludzie w jakis sposób nie najbiedniejsi , zdobywa bazę potencjalnych klientów. JA NIE WIEM CZY DOKŁADNIE TAK JEST, ALE BIORĄC POD UWAGĘ STWIERDZENIE DYREKTORA,ŻE INTERESUJE ICH GRUPA LUDZI ZAMOŻNYCH I ŚREDNIO ZAMOŻNYCH, A BIEDOTA NIE – TO TAK MOŻE WŁAŚNIE BYĆ. BO PO CO TAK OSOBISTE I INTYMNE PYTANIA ZADAWAĆ W KWESTIONARIUSZU NA PIERWSZYM TESCIE PRAKTYCZNIE OBCYM LUDZIOM, O KTÓRYCH NIE WIADOMO CZY W OGÓLE BĘDĄ CHCIELI TAM PRACOWAĆ CZY NIE I CZY PRAMERICA BĘDZIE CHCIAŁ ICH ZATRUDNIĆ CZY NIE??? Wysłałem im swoje CV, podałem tam dane personalne, adresowe, telefoniczne, a teraz mam podac ile zarabiałem poprzednio lub w obecnej frmie, jak mieszkam, czy mam wielu znajomych – i to jeszcze mam to wyjawic w firmie ubezpieczeniowej?
              Albo PRAMERICA chce zatrudniac osoby dobrze sytuowane materialnie z duzą liczbą osób znajomych, którym potem taki pracownik będzie mógł oferować ubezpieczenia, albo na takich „niby testch” sami zdobywają sobie potencjalną bazę danych.
              CZY ABY NAPEWNO SOLIDNA FIRMA?
              Ja tam nie pracowałem, to są tylkko wrażenia z tzw testu na inteligencję ale: 1 – solidna firma nie pyta nikogo ile kto zarabiał w poprzednim miejscu pracy, bo to po prostu nie wypada, to tak jakby ktoś zaglądał mi w portfel albo w stan konta, 2 – solidna firma nie pyta sie o twój status materialny: jak mieszkasz, gdzie bywasz na wakacjach, jakim samochodem jeździsz albo czy kupujesz majtki po 5zł czy 50zł, 3 – solidna firma na rozmowie kwalifikacyjnej informuje Cię, że na to stanowisko mają przeznaczone tyle to, a tyle pieniędzy brutto na miesiąc, i jeśli to cię ineteresuje to rozmawiamy dalej, 4 – solidna firma nie wypytuje cie ilu masz znajomych, NO CHYBA ŻE CHCE ZEBYS COS SPRZEDAWAL WŚRÓD SWOICH ZNAJOMYCH.
          • Gość: Joanna IP: *.broadband.greenlan.pl 20.06.12, 22:36
            A w której firmie sprzedażowej zapłacą Ci 10 tys. za nie wykonanie planu przynajmniej minimalnego?To zapytaj się ile zapłacą Ci w innych firmach ubezpieczeniowych i przemysleć sobie swoje wypowiedzi
          • Gość: joanna IP: *.broadband.greenlan.pl 20.06.12, 22:38
            skorojej nie dostałaś, to skąd wiesz,że ma 100 stron?
          • Gość: Pracownik IP: *.dynamic.chello.pl 23.07.13, 18:03
            Heh.. szkoda że tak wielu z Was pisze co myśli a nie wie.

            Dałem im listę swoich stu kontaktów - Imię Nazwisko, stopień znajomości - that`s it. Bez telefonu i informacji o zarobkach. Nie chciałem ich zdradzać.
            Wiecie co? Nawet gdyby chcieli bym ją uzupełnił tylko dla formalności - nikt nigdy tej listy nie kserował, nikt nie ma kopii. Widział ją tylko mój Kierownik, oraz Dyrektor na ostatniej rozmowie całego etapu rekrutacji. Jest to moja prywatna baza do której sięgam tylko w pierwszym tygodniu pracy - uczysz się na znajomych, potem ich znajomych i w 3cim tygodniu praktyki de facto nie pracy jestes na obcym rynku. Lecisz na rekomendacjach i sam znajdujesz nowych klientów. Twoja baza jest TWOJA i sięgasz do niej w ostateczności.

            Praca nie dla każdego. Większość opinii na forach jest kłamliwa i pisana przez tych co niepodołali wyzwaniu.

            Trzeba być zorganizowanym, ogarniętym człowiekiem z wiedzą nie tylko o ubezpieczeniach, ale i o samym życiu. Praca b. wymagająca i na własny rachunek. Ale to Ty sam sobie narzucasz tempo. Sam planujesz kiedy będziesz pracował a kiedy spędzisz czas z rodziną.

            Pracuję w Pramerica od 8 miesięcy. Jestem BARDZO zadowolony. Świetny klimat w firmie, super zespół, generalnie luz pod przykrywką krawatów :-) Nie spodziewałem się że tak może wyglądać inside amerykańskiej korporacji. Tylko te procedury i standardy..... Ale wszystko to dla dobra Klienta i bezpieczeństwa jego danych osobowych, więc... czego się dla nich nie robi:-)

            Co najważniejsze - polisy bezkonkurencyjne na Polskim rynku ubezpieczeń na życie. Proste w budowie, bez haczyków i "drobnego druku". Najszerszy zakres ochrony i najmniej wykluczeń w jednym.

            Polecam do pracy i zainteresowanym ochronie swoich Najbliższych jak i siebie.
        • Gość: Beti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.12, 14:18
          To Twój przełożony miał za Ciebie sprzedawać - jak ja bym tak chciała
        • Gość: joanna IP: *.broadband.greenlan.pl 20.06.12, 22:48
          Brak słów
        • Gość: Kaja IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.14, 20:39
          Może miałaś kiepskiego menagera. Firma jest uczciwa jak mało która, a polecenie to jedyna forma dostania się do Klienta. Mam u nich trzy polisy i sama dałam wiele kontaktów, z których mój Life Planner zrobił kolejne polisy. Oby wszystkie firmy tak działały!
        • Gość: Alina IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.14, 22:30
          Ale bujdy! Pracuję w firmie rok i nikt mi nie pozwolił ubezpieczyć rodziny!!! Muszę wypracować swój rynek, nie ma zapychania planów bliskimi. Na pracę nie narzekam, bo jeśli chcesz zarobić musisz się narobić. Wszystkie negatywne opinie w moim oku to osoby które liczyły na łatwą kasę. Tak nigdzie nie ma, o ile chcesz mieć czyste sumienie.
    • Gość: mrm@o2.pl IP: *.chello.pl 10.12.08, 04:17
      Pramerica to spółka córka firmy PRUDETIAL.
      Pracuje się dobrze, że by nie wyglądało to podejrzanie nie będę
      pisał, że wyjątkowo dobrze, w każdym razie firma na najwyższym
      poziomie w branży.
      Jakie warunki dowiesz się na rozmowie - nikt Cię nie okłamie, ręczę.
      Potrzebujesz jakiś konkretnyh namiarów - pisz do mnie, pomogę.
      • Gość: bzdura IP: 195.205.135.* 10.12.08, 09:41
        Ta firma to kolejan piramidka finansowa, szkoda czasu i poświęcenia dla jakiś
        hochsztaplerów od pseudoubezpieczeń , które nigdy ci nie będą potrzebne. Może i
        sprawdza się to na rynku amerykńskim w warunkach wysokorozwiniętej gospodarki
        rynkowej ale nie w biednej Polsce. Zaczynasz jako jeleń-akwizytor i szukasz po
        znajomych klientów czyli naciągasz ludzi na niepotrzebne ubezpieczenia,
        potrzebne umiejętności to: zdolności do wciskania kitu bez mrugnięcia okiem ,
        umiejętność manipulacji. Nie zawracaj sobie tym badziewiem głowy.
        • Gość: mrm@o2.pl IP: *.chello.pl 16.12.08, 01:34
          Zapraszam wszystkich Jeleni !
          Raczej warto zawrócić sobie głowę, firma płaci od pierwszego
          miesiąca minimum 4000zł na rękę, a pierwszy miesiąc to w całości
          szkolenia. :) Szkolenia najlepsze w naszej "biednej" Polsce.
          Natomiast jeśli ktoś uważa, że prawdziwe ubezpieczenie, to rzecz
          zbędna, to rzeczywiście "szkoda czasu". Niedojrzałyh gnojków,
          szejścioetapowa rekrutacja wyeliminuje na 100%. :)
          • Gość: jeleń IP: 188.33.89.* 14.05.09, 23:48
            Szkolenia najdroższe w naszej "biednej" Polsce, jeśli nie spełnisz
            kryteriów oddajesz siano!!! mrm@o2.pl widzę już mózg wyprali i
            kolejnych do sekty wciąga.
            • Gość: baka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 13:40
              szkoda czasu dla ciebie na tym forum... jak jesteś leniem przez duże
              L to sorry tu nie PRL trzeba pracować patrz na kierowników i
              dyrektorów też byli agantami nie oddali kasy bo są dobrzt. Teraz
              zbierają korzyści lewusie
            • Gość: Jagna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 16:49

              Zgadzam się z tobą. Ta firma nie jest warta polecenia !!!!!!
            • Gość: do chama IP: 83.2.112.* 31.08.11, 00:04
              do dyrektora Marka K. (pseudonim Błazen): ciesz sie ze w ryj nie dostales pajacu :-)
              • Gość: ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.09.11, 17:03
                a czemu odradzasz i piszesz tak ostro
                • Gość: kandydat IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.11.11, 23:23
                  We Wrocławiu dyr jest fajna laska (robi wrażenie) i mówi do rzeczy. O jakiego gości chodzi?regionalnego?
          • Gość: POZNAŃ IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.11, 17:47
            4 TYS WSZEM ALE NIE NA REKE WIEC NIE WPROWADZAJ LUDZI W BLAD!!!!!!!!!!!!!!! 4 TYS TO BRUTTO Z CZEGO MUSISZ SOBIE OPLACIC DZIALALNOSC GOSP.KSIEGOWOSC,I WSZYSTKO CO JEST Z TYM ZWIAZANE WIEC SZALU NIE ROBIA
            • Gość: LP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.11, 22:47
              Nie wiem jak inni, ale ja od samego poczatku wiedziałem (byłem WYRAŹNIE poinformowany) że te 4 tys to brutto! z ktorego będę musiał płacić przede wszystkim swoje auto z paliwem itp, ZUS, Urz.Skrb itp... Nie wierzę by ktoś na rozmowie rekrutacyjnej nie był o tym informowany, więc pozostaje jedynie druga ewentualność... trzeba słuchać ! ;)
          • Gość: Kolejny gosc IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 11:10
            Nie płaci 4 000,00 zł na rękę tylko 2 000,00 wynagrodzenia w czasie szkolenia. Następnie, żeby dostać 4 000,00zł na rękę to trzeba w miesiącu zrobić przypis składki urocznionej z doręczonych polis w wysokości 6 000,00 zł. Jeżeli nie zawrze się żadnej polisy w miesiącu otrzymujemy 50% pensji, czyli 2 000,00 zł. pozdr
            • Gość: pracujący w Pra IP: *.183.180.159.dsl.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 22:23
              Tak, w takim przypadku dostajesz 2000,- tylko za to, że przeszedłeś szkolenie. MAŁO?
              Potem znowu przynajmniej 2000,- nawet jeśli nic nie zrobiłeś. MAŁO?
              Jeśli będziesz miał tylko czterech klientów w miesiącu, otrzymujesz 4000,-, a jeśli sześciu to nawet 5600,- i tak nawet przez dwa lata. MAŁO?
              Później wykonując minimum (4 polisy w miesiącu) zarabiasz z premiami średnio 6000,-.MAŁO?
              Mając średnio sześciu klientów w miesiącu, nawet 12000,- MAŁO?
              W naszym oddziale, najlepszy LP w trzecim roku pracy, otrzymał w jednym miesiącu kilkadziesiąt tysięcy. MAŁO?
              Nikt nie ma obowiązku zarabiać. Ja się jednak cieszę, że sam od kliku lat mam taką możliwość i to dzięki temu, że daję ludziom spokój ducha i poczucie bezpieczeństwa finansowego. Tu nikomu mózgu nie wyprali i nikt nie daje pieniędzy za nic. Beneficjenci (uposażeni) otrzymują je za to, że nasi Klienci opłacali polisy, a LP-rzy za to, że je im sprzedali. Ot, cała filozofia
              • Gość: ryszard IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 15:25
                czy trzeba zakładac swoją działalność??? czy trzeba podpisywac weksle? i czy ja coś musze płacić za szkolenie? to sa podstawowe pytania
                • Gość: de99ial IP: *.lublin.mm.pl 17.03.14, 20:58
                  Umowa agencyjna jest niezbędna, ponieważ w PL nie masz innej możliwości funkcjonowania na rynku ubezpieczeń. Weksli nie każą podpisywać co jest bardzo dużym plusem, bo weksel jest śliski. Bardzo uczciwe zasady, zarówno od strony zatrudnienia jak i oferty.
                  Pozdrawiam!
              • Gość: gosc IP: *.icpnet.pl 10.08.12, 10:46
                Czy kwota za szkolenie 2 000,00 zł jest brutto czy netto, czy w trakcie szkolenia trzeba już mieć założoną działalność gospodarczą? Czy Pramerica daje narzędzia pracy takie jak telefon, komputer? Jak wygląda rozliczanie się za poniesione koszty, takie jak paliwo, czy następuje to dopiero w rocznym rozliczeniu z urzędem skarbowym?
                Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję.
            • Gość: Kaja IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.14, 20:43
              Jak ktoś idzie do firmy sprzedażowej NIE SPRZEDAWAĆ, to niech się cieszy, że 2000 dostanie. Słabe wyliczenia.
        • 13.02.09, 08:54
          Racja w 100 % ! Ogłoszenie wyglądało bardzo ciekawie; "menedżer
          sprzedaży,zarobki 10.000" no i dałem się na to nabrać,umówiłem się
          na spotkanie i było dokładnie tak jak kolega napisał !
          Strata czasu !
          • Gość: Kasia IP: *.chello.pl 08.03.09, 18:00
            yezozwierz napisał:

            > Racja w 100 % ! Ogłoszenie wyglądało bardzo ciekawie; "menedżer
            > sprzedaży,zarobki 10.000" no i dałem się na to nabrać,umówiłem się
            > na spotkanie i było dokładnie tak jak kolega napisał !
            > Strata czasu !

            jeśli byłeś na rozmowie, to doskonale wiesz, że 10tys. to przy
            niewielkim zaangażowaniu,,,
        • Gość: Anka IP: *.acn.waw.pl 25.04.09, 16:28
          Ludzie czytam to forum i jestem w szoku . Nie macie pojęcia o firmie a macie
          mnóstwo do powiedzenia jak przystało na Polaków wszystko wiedzą najlepiej.
          Pracowałam kiedy s w Prumerica teraz Pramerica a w USA firma matka to Prudential
          Financial.
          Największy z potentantów na rynkach światowych.
          Jak się tam pracuje , praca wymaga od ciebie wysokiej kultury osobistej ,
          wykształcenia i umiejętności szybkiego uczenia się.
          jak popracujesz dłuzej niz rok to juz sie nie oplaca zmieniac pracy bo nigdzie
          tyle nie zarobisz przy takiej swobodzie.
          Pracownicy Pramierica wyjezdzaja na konferencje szkoleniowe do USA
          mieszkaja w eksluzywnych hotelech i zwidzaja Stany.
          Jak zarabiaja barzdo dobrze, maja tam świetne szkolenia.
          Po roku zrezygnowalam z pracy w Pramerica bo musiałam wyjechac z rodzina doi USA.
          i błagam nie wypowiadajcie sie na temt o którym nic nie wiecie.
          Łatwo jest oskarzyc, ośmieszyć i sponiewierac.
          Czy jesteś pewien miły komentatorze ,że chciałbyś aby Ciebie potraktowano w ten
          sam spozób, tylko dlatego ,że jestes komus obcy, nieznany i nie ma pewności co
          do Twojej wiarygodności bo Cie nie zna !!! ????
          Pozdrawiam
          wszystkich przemądrzałych !!! i cała resztę normalnych i obiektywnych
          • Gość: roland IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 15:19
            co za bzdury!!!!
            • Gość: fre IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.07.12, 21:08
              jakie bzdury
        • Gość: baka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 13:37
          oj boże, boże... niech ma nad Tobą litość... obyś nigdy nie
          potrzebował ubuzpieczenia... wracaj do PRL tam ci dadzą... o
          rozgarnięci bardziej dbają o siebie. Piramidka finansowa??? Nie mam
          słów gupolu
      • Gość: mrm@o2.pl IP: *.chello.pl 16.12.08, 01:26
        Ło Matko!
        Pomyliłem się - literówka... :/
        PRUDENTIAL
        Prudential Financial dokładniej :)
        • Gość: fiooool IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 22:16
          a możesz napisać jak wyglada twoja praca tam?ile tam pracujesz?
      • Gość: me IP: *.chello.pl 10.02.09, 19:28
        Jestem zainteresowana jak taka praca wygląda NAPRAWDĘ.
        Byłam już na pierwszym szkoleniu, wypełniłam pierwszy test i nawet ciekawie to wszystko wygląda. Tylko interesuje mnie, jak jest faktycznie na początku na stanowisku life plannera.
        Obawiam się również założenia własnej działalności gospodarczej i pewnie dlatego podchodzę sceptycznie do całej sprawy.
        Proszę o porady i każdą informacje na ten temat.
        Pozdrawiam :-)
        • Gość: LostPerson - LP IP: 188.33.89.* 14.05.09, 23:24
          No to widzękolejny jeleń :D Tak, tak ciekawie wszystko wygląda na
          początku, szkolenia trzeba przyznać są niezłe ale za 5 tys złotych
          polskich (które trzeba pozniej zwrocic w razie nie spełnienia
          kryteriów). Co do samej pracy do 24h udręki czyli sprawdzanie
          rozliczanie z każdej minuty życia, zagrywki psychologiczne w
          stosunku do pracowników, obiecywanie wycieczek zagranicznych na
          które dostają się Ci którzy sami decydują się do nich dopłacić w
          postaci kupionych polis. Sprzedaż to wyszukiwanie klientów na
          naprawdę cieżkim rynku Polskim, namawianie, wydzwanianie a w
          przypadku niektórych nawet proszenie się. Jeśli jesteś człowiekiem
          który chce widzieć za dnia rodzinę, nie mieć po kilku miesiącach
          wrzodów żołądka i przede wszystkim ma swoje zdanie i świadomie je
          lubi wyrażać to NIE JEST to praca dla CIEBIE.
          pozdrawiam
          • 21.05.09, 16:47
            Witam

            Bardzo proszę o obiektywną opinie na temat pracy w Pramerica,
            zaproponowali mi tam stanowisko Menadżera. Jak wyglądają zarobki w
            tej firmie, bo szczerze mówiąc na forach nie znalazłam zbyt
            optymistycznych wiadomości.
            Proszę o szczerość.
            • Gość: Jagna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 16:48
              Zgadzam się z przedmówcami, że tej firmie nie można ufać. Wykorzystuje ludzi.
              Najlepiej trzymajcie się od niej z daleka, bo was też wykorzysta
            • Gość: Ważna informacja IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.01.12, 21:15
              Też byłem na kilku etapowej rekrutacji w tej firmie w oddziale we Wrocławiu. Powiem tak jeleni na tej rekrutacji nie brakowało tak samo podstawionych pracowników z tej firmy którzy strasznie się udzielali podczas prezentacji udając kandydatów. Spotkanie szło dobrze do czasu aż: Kazali podpisywać dokumentu
              pierwsza kartka proszę o podpis lewy dolny róg
              druga kartka lewy dolny róg itd itd cała sterta papierów do podpisania.
              Na tej rekrutacji było wiele osób z doświadczeniem zawodowym w bankowości i ubezpieczeniach. I każdy z tych jeleni podpisywał papiery po kolei nawet nie czytając co podpisują. Tylko jak zapytałem przez kogo będą przetwarzane nasze dane i do jakich celów usłyszałem, że na potrzeby rekrutacji, a jak poprosiłem o dopisanie takiej klauzuli na tych dokumentach usłyszałem jak się panu nie podoba to proszę wyjść. Oczywiście wyszedłem a razem ze mną pół sali pozostali tylko ci co się wcześniej tak udzielali.Teraz drodzy pełni zachwytu uczestnicy tych spotkań zastanówcie się co i dla kogo podpisywaliście i jak za obietnicę nędznej pracy sprzedaliście swoje dane osobowe. Nie wiem jak wy drodzy forumowicze ale Ja tak łatwo się nie sprzedam.
              • Gość: Jo IP: *.broadband.greenlan.pl 20.06.12, 22:57
                A jak umieszczasz swoje imię i nazwisko
                oraz np.pesel na CV, które hula na portalach, to nie przeszkadza Ci,że każdy może zajrzeć w twoje dane? A do czegóż twoje dane mogłyby być wykorzystane, kim tak ważnym jesteś? A co to znaczy nędzna praca? Nikt z pracowników nie siedzi na rekrutacji, bo nikomu by się nie chciało.Mamy inne rozrywki i siedzenie w biurze nie jest naszym ulubionym zajęciem.A Pan pewnie urazony, bo Dyrektor nie błagal,żeby Jaśnie Pan został :)))))
                • Gość: ważna informacja IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.08.12, 10:29
                  Jak się wysyła CV to się umieszcza klauzulę do jakich celów mogą być użyte twoje dane, a jak podpisujesz papiery ze swoimi danymi bez żadnej klauzuli to firma może sprzedać twoje dane każdej innej firmie.
                  Widzę że pracownik się poruszył, ups chyba zdradziłem zagrywki rekrutacyjne nędznej firmy.
                  • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 23.07.13, 18:14
                    NIe podpisałem tej klauzuli, nie mogą sprzedać moich danych żadnej innej firmie, był to mój warunek bym podjął się pracy dla nich, który bez zdania sprzeciwu przeszedł przez zarząd.

                    Fajna firma ciężka praca dla nielicznych.
            • Gość: Sysio IP: *.dolsat.pl 28.09.12, 17:02
              witam. Jak w twoim zespole nie będzie wyników i przyjedzie dyrektor S możesz czuć się zwolniony.
          • Gość: Mixalis IP: *.static.maxnet.net.pl 03.09.09, 11:31
            ku... ludzie przepraszam za swoje slownictwo ale jak was czytam to mi sie zygac
            chce bo chcialem sie dowiedziec czegos konkretnego a widze ze jeden debil z
            drugim idiota powtarzaja cos co jakis jelop napisal "jak nie spelnisz kryteriow
            zwrot 5000 lub 4000 (roznie jest napisane) ktore przedtem bylo twoim
            wynagrodzeniem jesli ktos faktycznie byl na rozmowie i troche popracowal i
            oprocz tego te oskarzenia byly by prawda to by mogl napisac JAKIE TO SA
            KRYTERIA!!! do spelnienia
            bo jesli ja wyplacam pracownikowi pensje a on mnie robi w ch.... to niech sie
            nie dziwi ze chce zwrot za szkolenie (normalna sprawa w wielu firmach) ale jak
            widzi ze pracuje i mam efekty mniejsze lub wiekrze to nie wezmie zwrotu ode mnie
            a jak wezmie to znaczy ze ch... z niego i wtedy nalezy opisac takiego pracodawce
            ze szczegulami a nie zucac zdania jakie juz ktos powtorzyl po kims bez zadnych
            konkretow zalosne

            sory za bledy literowki brak kropek przecinkow duzych liter itp ale sie spiesze
            bo mam pare spraw do zalatwienia dzis a musialem napisac cos na tym forum bo
            widze ze kretynow nie brakuje
            • 05.12.09, 19:50
              >mam pare spraw do zalatwienia dzis

              Niech wiec kolejna sprawa ktora zalatwisz dzis bedzie spojrzenie do slownika
              ortograficznego, zeby tylu bykow nie walil.
              Zamiast wypisywac przeklenstwa moglbys poprawic ortografie, skladnie i interpunkcje.
              Jak ty te polisy sprzedajesz skoro masz taki poziom to ja nie wiem ... w tej
              Pramerice wszyscy szefowie sa takimi burakami ?

          • Gość: Kaja IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.14, 20:46
            Trafiłeś na jakiś patologiczny oddział, którego pewnie już nie ma. Piszesz bzdury...
            Jak wszyscy Ci, którym się nie udało...
        • Gość: gosc IP: *.icpnet.pl 10.08.12, 11:16
          Witaj,
          Jeśli możesz to proszę napisz czy zaryzykowałaś? czy sie opłacało?
    • Gość: mychamonika IP: *.chello.pl 22.05.09, 15:10
      O jakich kosztach zwrotnych za szkolenie, prosze rozwinac!!!!!!!!!!!

      Co trzeba zrobic, z czego trzeba sie wywiazac zeby dostac podstawe,
      bo nie wieze ze tak za darmo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Prawdomówna IP: *.wat.edu.pl 03.06.09, 12:05
      witam,
      pracowałam w pramerice i wiem jak to wygląda od środka. Ja to
      nazywam trochę elegantszą formą akwizycji, bo rzeczywiście sam sobie
      musisz zdobywać klientów. Ale jak zbudujesz sobie swoją bazę to
      możesz liczyć na rzeczywiście dobre zarobki. Owszem są szkolenia,
      ponoć najlepsze na polskim rynku ubezpieczeń, ale jeśli nie spełnisz
      kryteriów to za szkolenia musisz oddać kasę. Widziałam wiele osób,
      które dzięki tej pracy wybiły się, i wcześniej ledwo było je stać na
      wyjazd na dwa tygodnie gdzieś w Polskę, a teraz dwa razy do roku
      jeżdżą za granicę. Ale i widziałam takie, które po dwóch miesiącach
      (czyli de facto miesiącu pracy, bo pierwszy miesiąc to prawie same
      szkolenia) rezygnowały. Prawdą jest też, że wyniki są doceniane,
      chociażby dorocznym wyjazdem (darmowym) na konferencję dla
      najlepszych ( np. do USA). Ta praca jest dla ludzi mających szerokie
      kontakty i determinację. Przez jakieś trzy lata zachrzaniasz tak, że
      aż iskry lecą, ale później pracujesz dla czystej przyjemności.
      • Gość: $$$ IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.07.09, 15:23
        Ja pracuję w Pramerica rok i czytając to co jest tutaj wypisywane widzę że
        większość z Was nie ma pojęcia o firmie, a wypisuje głupoty i oszczerstwa.
        Prawda jest taka że firma daje nam bardzo dobre warunki pracy, a jeżeli ktoś nie
        zgadza się z tym że pracodawca, który go zatrudnia oczekuje od niego żeby
        pracował, to chyba żadna praca nie będzie dla niego odpowiednia.
        Dostajemy wysokie wynagrodzenia, ale oczywiście firma oczekuje od nas, żebyśmy
        pracowali.
        Ktoś napisał że trzeba pracować 24h na dobę. Ja pracuję ok 7-8 godzin dziennie,
        a w ciągu ostatnich 2 miesięcy miałam 2 urlopy siedmiodniowe. Taki czas pracy
        pozwala mi spokojnie spełniać kryteria.
        Praca agenta ubezpieczeniowego nie jest łatwą pracą, ale programy Pramerica
        sprzedają się bardzo dobrze. Z resztą co tu pisać zobaczcie wyniki finansowe za
        zeszły rok oraz udział w rynku poszczególnych TU.
        A i jeszcze jedno Pramerica dostała tytuł "PRACODAWCA ROKU"
        pozdrawiam
        • Gość: wyrocznia IP: 83.2.112.* 09.07.09, 20:02
          Praca, pracy nierówna. Ludzie którzy pracują jako agenci w tej firmie to ludzie
          którzy potrafią wyzbyć się wielu swoich naturalnych odruchów, przybrać maskę
          pracownika korporacyjnego i nachalnie poszukiwać klientów. Ba,dyrektor potrafi
          zrobić z siebie kompletnego idiotę przebierając się za małpę. Jeśli chodzi o
          facetów pracujących w tej firmie to albo leśne dziadki jak ten siwy nad którym
          się wszyscy spuszczają albo sieroty które przez 30 lat życia nie potrafiły
          znaleźć lepszego sposobu na zarabianie pieniędzy.
    • Gość: hm IP: 83.2.112.* 09.07.09, 20:38
      .
      • Gość: sonia IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.08.09, 14:15
        jestem zainteresowana jak taka praca wygląda NAPRAWDĘ.
        Interesuje mnie, jak jest faktycznie na początku na stanowisku life plannera.Czy
        trzeba założyć własną działalność gospodarczą ( jakie opłaty comiesięczne i
        koszty ZUS, księgowość, tel. , sam.), jaka forma opodatkowania. Jaka kasa co
        miesiąc , ile trzeba ew. zwrócić kasy i kiedy i jakie w rzeczywistości
        wymagania. Ile trezba sprzedać umów i wizyt miesięcznie. Czas pracy w ciągu dnia
        - ile rzeczywiście. Jaka atmosfera pracy, szkolenia i czy warto tam pracować.
        Proszę o wszelkie informacje i porady względem podjęcia pracy w firmie.
        Pozdrawiam :-)
        • Gość: Tom IP: *.chello.pl 24.08.09, 18:06
          jak czytam niektóre z wypowiedzi to zastanawiam się skąd one się biorą? z
          zazdrości? nieporadności? czy głupoty, pracowałem tam ponad rok. Zarobiki na
          poczatku 5 tys za to ze uczesniczysz w szkoleniach, potem juz zaczyna sie praca
          która polega na tym ile zdobedziesz tyle zarobisz i zaczyna sie wyścig, praca
          nei dla ludzi ceniących rodzinę gdyż nie ma sie na to czasu, fakt ze po 2-3
          latach maz zbudowana siatkę klientów i sama kasa wchodzi ale musisz sie do tego
          czasu natyrac zarabiajac ok 7 tys. potem znacznie wiecej, ale jak juz sie
          narobisz będąc life plenerem to powiedzą do widzenia i zostawiasz siatkę
          pozyskanych klientów bo po co maja Ci placic 20 tys, jak od nowa zrobią
          rekrutację i inni jelenie będa robić na nich. Duzy nacisk na kulture osobista i
          wlasnie po to sa szkolenia, ale wszystko opiera sie na automanipulacji i sztuce
          wywierania wpływu na ludzi.
          • Gość: kicia IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.08.09, 11:48
            prosze o rzetelne info. ile trzeba wniosków spisac miesiecznie i umow. I czy się
            to da i przez ile godzin dziennie pracy, czy klienci ,,łykają te oferty" czy
            wolą inne. Jaka atmosfera pracy. Ile wychodzi miesiecznie na reke po odliczeniu
            kosztów ( zuski, księgowosc,paliwo,telefon itp.) . W sumie ile wynosza koszty w
            sumie i pojedynczo. czy warto tam isc i jak przecietnie tam nowy czlowiek
            wytrzymuje.
            • Gość: były pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.09, 21:37
              Witam,
              Pracowałem w Pramerica 3 lata.Początki bardzo trudne, praca po 10 h na dobę;
              potem znacznie lepiej , ale to cały czas akwizycja. Dużo wymagają, ale i dużo
              płacą. Rodzimy w ogóle nie widziałem. Wiele można się nauczyć, ale ogromnym
              kosztem.Produkty są bardzo dobre, ale nie sprzedają się łatwo. Jak wszędzie -
              statystyka. Dużo trzeba mieć spotkań żeby coś wyszło. Patrząc z perspektywy
              czasu wiem,że robią ludziom wodę z mózgu, firma trochę sekciarska.
              Powodzenia!!

              pozdr. były pracownik
          • Gość: bbb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.10, 23:05
            Dziwne, jednemu takiemu (fakt! to ten siwy dziadek, patrz wypowiedzi
            wyżej) płacą co miesiąc 50.000 - 70.000 i trzymają??
            • Gość: jerry IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.07.10, 14:17
              jakie warunki pracy w firmie i czy warto tam pracowac.
    • 03.09.09, 14:40
      Ze 4 lata temu miałam ofertę współpracy z tej firmy, byłam na jednym spotkaniu.
      Z góry mi zapowiedziano, że będą chcieli się spotkać z moim partnerem żeby mu
      wytłumaczyć, że nie ma co liczyć na obiadki :) Oznaczało to, że praca od rana do
      wieczora. Jakoś nie czułam w sobie powołania do pracy po kilkanaście godzin
      dziennie i zrezygnowałam.
      • Gość: vip IP: *.mlyniec.gda.pl 04.09.09, 21:51
        Ludzie !!! czemu tak na siebie warczycie i szczekacie???? Jeśli ktoś
        sie nadaje na agenta ubezpieczeniowego to sobie poradzi i niech
        zarabia nawet 10tyś zł. Nikt nie powiedział że to łatwa robota ;-)
        ale jeśli piszecie że firma chce zwrotu pieniedzy za szkolenie bo
        coś nie wyjdzie to juz nie jest tak kolorowo i słodko.
        • Gość: pyziaczek78 IP: *.aster.pl 11.09.09, 04:26
          Witam!
          Jestem aktualnie po III spotkaniu informacyjnych, to IV etap
          rekrutacji. Zaliczyłam test na inteligencję, opracowałam biznesplan.
          Czeka mnie rozmowa z dyrektorem generalnym w centrali firmy,
          ustalenie kwoty, w formie stypendium (suma rzędu 5 - 7 tyś.)
          Obiecują kokosy... ale wiadomą rzeczą jest fakt, że jak jest w
          rzeczywistości wyjdzie w praniu.
          Prace podobno Life plannerzy organizują sobie sami - czyli wynika z
          tego, że pracujemy według swojego harmonogramu.
          Założenia progowe dla Life plannerów w okresie ochronnym (24
          miesiące) to 3 wnioski polisowe w tygodniu i 5 polis miesięcznie!
          Nie tragedia, ale bułka z masłem, to to też nie jest.
          Nic nie mówiono o zwrotach za szkolenia w przypadku rezygnacji z
          pracy. Firma inwestując w potencjalnego pracownika ryzykuje. Ma dwie
          możliwości, albo kasa się zwróci, albo firma musi to sobie wliczyć w
          koszty. Sądzę, że przed podpisaniem cyrografu na 2 lata, należałoby
          udać się do prawnika, który umowę przełoży z ich na nasze.
          Pensję się negocjuje, stawka wyjściowa to 4 tyś.
          Ja tak zrobię, a jeśli komuś warunki nie odpowiadają to przecież nie
          musi podjąć tej pracy...
          Pozdrawiam
          Iza
          • 11.09.09, 12:44
            Warunki zabójcze.
            Powiem jedno- pracuję obecnie w innej firmie ubezpieczeniowej, w której nie ma
            stypendium. Ale plany są daleko mniej napięte i łatwiej zrobić plan minimum
            (który liczy się w kwotach prowizji a nie liczbie wniosków)
            • 12.09.09, 17:05
              Hej, ja też teraz przechodzę rekrutację do firmy Pramerica i nam na 3 spotkaniu
              powiedziano, że jeśli zrezygnuje się po 4 miesiącach to należy oddać
              wynagrodzenie za pierwszy miesiąc szkolenia.
              • Gość: Asia IP: *.dream.net.pl 05.10.09, 19:43
                Pieniądze za szkolenie zwraca się jak zrezygnuje się z pracy zanim
                firma podpisze z Tobą umowę na czas nieokreślony. W praktyce byłam
                świadkiem kilku sytuacji, gdy moi koledzy rezygnowali wcześniej (z
                różnych powodów ) i nie zwracali kasy
                • Gość: planeta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 07:04
                  Robią ludzi w balona! Na początku jest zachwalanie och! i ach! żeby
                  u nich pracować. Potem wcale już nie tak różowo.
                  • Gość: 333 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 21:42
                    tak sobie czytam to forum i wynika z tej dyskusji, że wszyscy chcą
                    zarabiać, tylko nie bardzo pracować....
                    • Gość: Maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 22:11
                      Nie odwracaj kota ogonem. Mówimy o "solidności" tej firmy a nie
                      naszych chęciach. Ja powiem krótko: po moich doświadczeniach z nimi
                      NIE CHCĘ MIEĆ Z NIMI NIC WSPÓLNEGO.
                      • Gość: jordan IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.04.10, 18:54
                        jakie warunki pracy w firmie bo jest ogloszenie o prace. slysze tu
                        rozne opinie na temat pracy ze kase czasen= jest ale strasznie
                        wyciskaja a atmosfera siada i ludzie narzekaja szczegolnie 2
                        pierwsze lata. jak jest naprawde
                        • Gość: NIL IP: *.222.241.120.spray.net.pl 07.05.10, 13:27
                          Praca jest bardzo ciężka. Zależy jeszcze na jakiego kierownika trafisz.
                          Najczęściej są to bardzo słabi managerowie i mega cisną. Firma jest bardzo
                          słaba. Atmosfera jest ogólnie ciężka. Jak masz wyniki to luz, gorzej jak masz
                          kryzys. Wsiadają Ci na ambicję, czasami groźba, czasami prośba. Nie ma to nic
                          wspólnego z zarządzaniem z prawdziwego zdarzenia. Ja mam już ten etap za sobą.
                          Po ponad rocznej pracy musiałem odetchnąć kilka miesięcy, bo praca bardzo mnie
                          wyczerpała psychicznie. W firmie jest ogromna rotacja i firma nic z tym nie robi.
                          • Gość: megan IP: *.lexell.com.pl 14.06.10, 15:49
                            NIL zgadzam się z tobą. Ja też dałam się omamić pięknym wizjom całkiem
                            konkretnych zarobków, ale nic nie jest do końca takie jak się wydaje że jest.
                            Liczyłam na mój rynek (przede wszystkim znajomi i "przyjaciele") który okazał
                            się totalną klapą. Na 100 osób z listy spotkało się ze mną 8-10, pozostali jak
                            tylko usłyszeli że chodzi o ubezpieczenia to do dzisiaj nie odbierają telefonów
                            ode mnie. To tak naprawdę świadczy o nich, ale ja nie miałam aż takiej
                            odporności, zwłaszcza na traktowanie mnie jak nosiciela HIV albo innego
                            trędowatego. Jak ktoś ma dobry, sprawdzony rynek, albo może liczyć na gorące
                            polecenia to warto popracować. A jak nie, to lepiej odpuścić sobie na początku,
                            bo skończy się to załamaniem nerwowym albo totalną frustracją. Nie polecam.
                            • Gość: DS IP: *.metrolink.pl 26.06.10, 21:22
                              Zastanawia mnie jedna rzecz, w oddziale W Gdyni mają około 50 biurek na ogromnej
                              powierzchni 450 metrów. Z czego jedno biurko podczas mojej wizyty było zajęte.Po
                              co im tyle miejsca, jeżeli nie ma tam praktycznie żadnego ruchu. Czy oni
                              wychodzą na tym interesie?
                              I ile osób pracuje w takim oddziale?
                              • Gość: może przyszły LP IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.10, 22:15
                                nie zauważyłem, aby w Gdyni bylo 50 biurek. Rzeczywiscie powierzchnia
                                biur ogromna. Rozmwialem z kilkoma LP.Wg mnie praca Lp polega na
                                spotkaniach z klientem a nie na siedzeniu w biurze za biurkiem. No
                                chyba że się mylę.
                                • Gość: D IP: *.metrolink.pl 29.08.10, 17:06
                                  Może i 50 biurek nie ma, ale 30 to raczej murowane :)
                                  Ciekawe tylko po co taki przerost formy nad treścią.
                                  Wątpię czy jest aż tylu chętnych na tego typu usługi związane z akwizycją :)
                                  Jakieś pół roku temu były w Gdyni dwa oddziały, teraz na stronie internetowej
                                  Pramerica jest już tylko jeden. Co się stało z drugim zbankrutował? ;)
                              • Gość: kasiek IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.12, 12:25
                                Poniewaz jak ktos ma juz umowione spotkania to jezdzi na te spotkania a nie siedzi za biurkiem. Ta praca na tym nie polega. To nie ksiegowosc.
                          • Gość: heinz IP: *.chello.pl 28.10.10, 20:04
                            sprzedawałem wódkę, też mnie to psychicznie wykończyło...wiem o czym mówisz
                            • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.13, 13:16
                              byłam w pramerica na rozmowie. Jestem po zarządzaniu personelem i 2 lata pracowałam przy rozmowach rekrutacyjnych i murze to napisać bo w profesjonalnej firmie takich błędów nie powinno być. cała rozmowa daje dużo do myślenia bo była schematyczna ale najgorsze jest to ze pani z Kadr która była na rozmowie zapierała się ze odezwie bez względu na wynik rekrutacji bo są profesjonalna firma i profesjonalnie podchodzą do tematu rekrutacji.
                              cisza z strony firmy daje mi do zrozumienia ze nie są profesjonalni i swoich kandydatów maja gdzieś dlatego pozwoliłam sobie tą opinie napisać bo.. jeśli tak traktują potencjalnego swojego pracownika to tak samo traktują potencjalnego klienta.
                              • Gość: gosc IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.02.14, 20:28
                                Witam,
                                czy ktos mial test osobowościowy?
                                jakie byly pytania?
                                pozdr
                                G/ Wrocław
            • Gość: Beata IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.14, 20:51
              Propaganda konkurencji. W Pramerica również pracujemy na kryteriach. I mamy dodatkowe wynagrodzenie oprócz prowizji. NIgdzie w konkurencji tak nie płacą..
              • Gość: gość IP: *.centertel.pl 07.06.14, 17:23
                Porównując Pramericę z Prudentialem uważam, że w PRUDENTIAL płacą o niebo lepiej i nie ma wymagań ilościowych, których jak nie zrobisz to wylatujesz.
    • Gość: dawny PH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 11:15
      Przeczytałem całe to forum - wygląda dokładnie tak samo, jak analogiczne opisujące moją poprzednią Firmę. Sposób działania i struktura chyba też są identyczne - różnicą jest jedynie oferowany produkt: tutaj są ubezpieczenia a tam były pościele wełniane (ponoć uzdrawiające). I mimo wszystkich negatywnych opinii, przepracowałem tam aż 6 lat (z czego 3 jako PH) i byłem zadowolony (póki domowa sprzedaż całkowicie się nie załamała). Jakkolwiek sprzedaż polegająca na wciskaniu ludziom drogich rzeczy w ich własnych domach przypuszczalnie już się nie odrodzi, to ubezpieczenia były, są i będą, a że z nimi jak i ze wszystkim teraz ciężko, to trudno, coś trzeba robić i dlatego po rozmowie rekrutacyjnej idę na dalsze spotkania. Poradziłem sobie ze sprzedażą astronomicznie drogich pościeli emerytom itp, to i tu dam sobie radę :) I jeszcze jedno- skoro pracodawca płaci tzw. kwotę wsparcia, to znaczy że jest to towar sprzedawalny! :)
      • Gość: pozdro IP: *.217.146.194.generacja.pl 14.09.10, 18:34
        ehe żebyś się nie zdziwił :D
      • Gość: magda IP: *.146.8.32.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.09.10, 18:44
        Entuzjazm szybko minie:)odrazu jak zaczniesz pracę i będziesz się spotykał ze znajomymi podsłuchuj czy nie proponują ci pracy:)nawet nie zdajesz sobie sprawy jak szybko może ci być potrzebna..............
        • Gość: dawny PH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.10, 22:48
          No cóż, odbyłem wszystkie szkolenia i zacząłem pracę... Zaskoczenia nie było: wszystko opiera się na umiejętności zdobywania poleceń. Tak jak przypuszczałem, od znajomych i nawet od tych których uważamy za najbliższych przyjaciół, poleceń ani się nie dostaje, ani się ich nie wyprosi, ale trzeba je zdobywać z ogromnym wysiłkiem i sprytem. Wydaje mi się, że jesli to zostanie opanowane, to cała reszta będzie się już sama nakręcać. Wnioskuję to z faktu, że chyba najlepszą metodą zdobywania tych poleceń jest takie przedstawienie tematu, by rozmówca był tak zachwycony, że sam uzna, że te informacje powinni usłyszeć jego znajomi! (właśnie niedawno tak mi się zdarzyło :)! )
          • Gość: Aya IP: *.prudential.com 08.12.10, 18:41
            I tak trzymaj! Tylko zadowoleni klienci dają polecenia. Zawsze znajdzie się jakiś, który nie da, ale statystycznie 70% daje. Całe masy frustratów, które można spotkać na forach, to w większości Ci, którzy nie brali poleceń i wypadli z firmy. To dotyczy nie tylko ubezpieczeń, ale też produktów finansowych. Ludziska piszą, że klienci, managerowie, dyrektorzy, zarząd i wszyscy są źli, bo chcieli od nich nie wiadomo czego... a nikt nie napisał, że nie potrafił brać poleceń i w konsekwencji musiał wypaść z zawodu. Statystyka w ubezpieczeniach jest taka, że jeśli się weźmie z każdego spotkania choćby tylko 4 polecenia, to przy 3 spotkaniach dziennie nie da się wypaść z firmy. Po prostu jest to niemożliwe.
            • Gość: dawny PH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 00:22
              Kolejny przepracowany miesiąc potwierdza spostrzeżenia- POLECENIA są absolutnym priorytetem. Podejrzewam że większość wypadła z interesu, gdy skończyły im się kontakty do znajomych i rodziny a w rynek zewnętrzny nie potrafili wejść. Faktycznie jest to b.trudne i dlatego tylko na tym trzeba się skupić! A umiejętności i wiedzę traktować jako środek do zdobywania tych poleceń. Pracuję niedługo, ale już się nauczyłem, że jak się kontaktów nie weźmie od razu, tylko pozwoli klientowi wcześniej "porozmawiać i zapytać"- to już żadnych poleceń z tego nie będzie... ;(
              • Gość: bla bla IP: *.tktelekom.pl 15.05.13, 12:15
                No i jak tam po 3 latach jesteś jeszcze w Pramerice, czy dałeś już spokój
        • Gość: Borys IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.14, 20:52

          Kolejna cienka sprzedażowo i przez to jadowita, pozdrawiamy. Biedronka każdego przyjmie...
      • Gość: Obserwator IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.11, 20:01
        Koleżanki i Koledzy, jestem menadżerem wyższego szczebla w innej firmie niż Pramerica, branży finansowej - zatrudniam kilka osób które pracowały w Pramerice, powiem szczerze to są moi nalepsi sprzedawcy, uczciwi, żetelni, pracowici i bardzo zdyscyplinowani (chętnie zatrudnię inne osoby z przeszłością w Pramerice ) - dużo mi opowiadali o Pramerice i szczerze mówiąc jestem pod wrażeniem, proces rekrutacji - wiele firm może pozazdrościć - mają jasno określony profil kandydata do pracy, sposób wdrażania do pracy - jasno określony, sprzedaż na jedną osobę - najwyższa w branży, wynagrodzenia - także jedne z najwyższych ale trzeba PRACOWAĆ.Jeżeli ktoś chce grać w lidze okręgowej to są takie firmy jeżeli ktoś chce grać w Lidze Mistrzów to wydaje mi się że Pramerica jest taką firmą.
        • Gość: Menedżer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 18:42
          Panie " Menadżerze", dobrze byłoby nauczyc się zasad ortografii: "rzeteleni", bo będą się z Pana śmiać.
          Szacunek, Też Menedżer.
          • Gość: obserwator IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.01.11, 22:18
            ponoć zmiany na stanowiskach managerskich w oddziałach
            • Gość: Miki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.11, 14:57
              Tak, zgadza się. Mają zamknąć ten nowy oddział w Poznaniu. Dyrektor jest "cienki" i nie potrafi rozkręcić odziału od ponad roku. A ludzi przeniosą do tego drugiego.
              • Gość: lew IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.11, 19:34
                a inne oddziały - we wroclawiu odeszlo wiele osob i w katowicach tez srednio a miala sie lodx rozkrecac i .... pytanie czy inwestowac swe polisy.
                • Gość: Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 23:31
                  Polisy się nie inwestuje - to po pierwsze. A po drugie - Wrocław się świetnie trzyma. (nie wiem kto pisze i po co takie bzdury)
                  • Gość: LP IP: *.nordeabank.pl 30.05.11, 17:40
                    Wrocław sie swietnie trzyma czytaj. " odeszło 60 procent osób w ostatnich 3miesiacach, ale wiadomo kto zostanie na stałe ,szkoda tylko ze w tej firmie nie wszyscy sa na jednakowych zasadach.!!!!!
                    • Gość: efej IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.05.11, 14:13
                      mało kto został jak 60% załogi odeszło, w tamtym roku tez była potezna rotacja i wiele osob znalazlo sobie fajne miejsca pracy, a czemu nierowne zasady, przeciez firma zawsze otrzxymuje nagrody pracodawcy roku
                      • Gość: gość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.06.11, 20:31
                        Ludzi tam całkiem dużo i całkiem zadowoleni. Byłem na rozmowie rekrutacyjnej i powiem hm jestem pod wrażeniem profesjonalizmu i normalności. Nigdzie nie dają kasy a ja potrafię pracować i skoro 40% zostało to ja chętnie dołączę do najlepszych,
                      • Gość: LP IP: *.internetunion.pl 02.06.11, 20:34
                        Najlepszym pracodawca roku również jest biedronka, chyba nie jest to odpowiedni wyznacznik jakości pracy ...
                      • Gość: zaba IP: *.play-internet.pl 06.06.11, 16:11
                        odradzam... pierwsze dwa miesiace połowa pensji bo szkolenia ale tak naprawde to szkolenie jest niecały miesiac i w drugim juz pracujesz,oplacasz wszystkie koszty sam i zaczyna sie presja...menagerowie słabi ( moze nie wszyscy), wiekszosc z łapanki nie majaca pojecia o stanowisku menagera. Wyciskaja z ludzi na poczatku ile tylko mozna bo wiedza ,ze i tak wiekszosc odejdzie . Zapomnijcie o planowaniu pracy samemu z tytulu dzialanosci gospodarczej, codzienne raportowanie , aby sprzedac polisy trzeba pracowac od rana do nocy.
                        Oplaca im sie zatrudniac co chwile nowych , wyciskac.... prowizja z sprzedanych polis wyplacana jest po 2 latach a do tego czasu prawie nikt nie zostaje.
                        Zalożenia firmy niby sa ok, ale praktyka ni jak ma sie do tego. Brak wyszkolonej profesjionalnej kadry kierowniczej. Prawie kazdy oddzial w Polsce ma problemy i chyli sie ku upadkowi.
                        • Gość: pytajnik IP: *.polskieradio.pl 07.06.11, 09:00
                          Mam pytanie do pracujących w Pramerice: jaką składkę miesięcznie zapłaci 31 letni mężczyzna (pracownik biurowy) za ubezpieczenie na życie w wysokości 250 tys. zł?
                          I jak by to wyglądało w przypadku kobiety (30 lat) - ta sama kwota ubezpieczenia.

                          Chodzi o samo ubezpieczenie na życie - wariant podstawowy, bez żadnych planów oszczędnościowych i inwestycyjnych.
                        • Gość: L.P. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.11, 02:39
                          Dziwna niewdzięczność! ;( -przez pierwsze 2 miesiące Firma nie dość że szkoli (inwestuje w przyszłego pracownika) to jeszcze mu płaci niemałe pieniądze za to, by się tego nauczył... Z kolei przez kolejne 2 lata płaci spore wynagrodzenie i wymaga za to pracy, o jakiej delikwent był powiadamiany na poczatku! To że jest to płaca brutto, czyli trzeba sobie z tego opłacić koszty (zus, podatki, własny samochód) to po pierwsze- i tak zostaje sporo więcej niż przeciętne wynagrodzenie, a po drugie - sprawa była wyjaśniona już na rozmowie rekrutacyjnej! Natomiast osobną kwestią jest sama praca i jej efekty - ale że będzie ciężko, to chyba też każdy zdawał sobie z tego sprawę.... A swoją drogą- gdzie teraz jest lekko...? ;(
                          • Gość: uczciwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 19:02
                            ... nie małe pieniądze he he he-czyli najniższa krajowa przez dwa miesiące, bo tyle wychodzi po opłaceniu wszelkich podatków i ZUS-u -bo jedyna forma zatrudnienia to samozatrudnienie

                            -Firma jak firma pod płaszczykiem mega profesjonalnych rekrutacji i spotkań kryje sie jedno - brak szacunku do innych - do tych, co idą do Amerykańskiej Firmy i chcą pracować uczciwie i ciężko. Nie dość ze ilość PROFESJONALNYCH spotkań jest duża (3 zanim powiedzą ile proponują) czyli 5000 brutto co daje po opłaceniu ZUS podatków to przez pierwsze dwa miesiące polowe tej kwoty czyli jakieś 1100 - chyba ze nie miałeś działalności przez ostatnie 5 lat lub pierwszy raz ja zakładasz.

                            Później proponują ze polowa tej wynegocjowanej kwoty będzie odkładana na fundusz pracownika i jak dotrwasz do 25 miesiąca to jest jakaś szansa ze odzyskasz te Ogromne Pieniądze.

                            Czy w tym chorym kraju za uczciwą pracę ktoś możne zapłacić uczciwe wynagrodzenie - nie oczekuje kokosów ale godnego życia,
                            bo co można za 1100 zł za 136 a możne i więcej kupujesz miesięczny
                            zostaje 964 wyżywienie około 600 pln /mc
                            zostaje Ci 364 kupujesz ubezpieczenie PRAMERICA kolejne 100 (trzeba myśleć o starości i tych milionach na koncie.... pytanie tylko czyim)
                            zostaje już 264
                            wiec ani zapłacić za prąd ani za wodę bo wszystko drożeje
                            wiec idziesz do lekarza za wizytę 100
                            do wydania zostało 164 jak palisz to już je dawno wypaliłeś jak nie to się napij za resztę jutro należy do Pramerica!



                            • Gość: Kasik IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.14, 21:01
                              Drogi uczciwy, pokazałeś scenariusz finansowy dla kogoś, kto nie sprzedaje. takiech ludzi w Pramerica nie chcemy i płacimy im 2500 na konto. po odjęciu 1100 nadal zostaje 1400 za nic... to nader uczciwe...
                        • Gość: LOL IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.06.11, 22:42
                          Droga żabo z jakiego ty bagna wyskoczyłaś? nie umiesz pracować? wolisz krytykować a pieniądze za miesiąc szkolenia wzięłaś? hm i wtedy było dobrze? a co do kreatywności to nie spotkałem w swojej karierze nikogo kto by wyciskał coś z kogoś KTO MA WYNIKI. Nie wyszło bywa, ale nie obwiniaj wszystkich w koło tylko zacznij od siebie. Mimo wszystko życzę sukcesów i mniej rozczeniowego nastawienia;-) LOL
                        • Gość: me IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.11, 14:18
                          zgadzam się w 100% i te texty: zrób ponad normę abyś miał górkę...tylko że ona przepada po 2 miesiącach ale ponad norma jest i kasa dla kierowniki i wyniki oddziału. tyrasz na resztę jako nowy z nowymi kontaktami. i co to ma być za ubezp.- jak nie przeżyjesz 6 ciu miesięcy to wypłacą kasę na leczenie albo na co chcesz. na pampersy albo złoty strzał chyba bo po co żywemu trupowi kasa. ludzie myślcie nie dajcie sie oszustom! inwestujcie w nieruchomości i złoto i nie dajcie sie pustym gadkom. tylko jełop nabierze sie na ich OWU. takich jełopów nabierałam!
                          • Gość: LP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.11, 21:44
                            Nic dziwnego że sobie nie poradziłaś, kompletnie nie czując wartości i potrzeby tego co oferowałaś!!!! Wina twojego SM że Cię nie nauczył, a Twoja że się nie dopytałaś... Przy takim podejściu pewnie z tego nie skorzystasz, ale dla uświadomienia sobie swoich błędów na przyszłość, umów się z jakimś dobrym SeniorLP i niech Ci wytłumaczy potrzebę świadczenia na wypadek choroby śmiertelnej...
        • Gość: Wwwwwwww IP: *.tktelekom.pl 25.09.13, 15:52
          Uważasz innych użytkowników za głupców? Klakierze!
    • Gość: ludzie bez twarzy IP: *.217.146.194.generacja.pl 14.09.10, 18:36
      życie jest za krótkie żeby dla pieniędzy robić z siebie szmatę dlatego normalni ludzie powinni omijać takie toksyczne firmy. hej!
      • Gość: Aya IP: *.prudential.com 08.12.10, 18:30
        To zależy, co kto uznaje za robienie z siebie szmaty. Jeśli ktoś chce pracować od 8 do 16, albo uważa, że w sprzedaży ubezieczeń jest coś złego, to powinien poszukać innej roboty. Jeśli chce zarabiać dużo, albo bardzo dużo (np powyżej 6 tyś do 30-35 tyś na miesiąc), to jest to znakomite miejsce. Oczywiście, nie dają pieniędzy za nic. Mnie się podobało, a znam kilka osób, które zarabiają w tej firmie średnio znacznie powyżej 20 tyś (miesięcznie nie rocznie!), ale pracują 11-12 godzin dziennie. Coś za coś :-)
    • Gość: LP IP: *.prudential.com 14.06.11, 16:47
      Krótko - polecam!

      Nigdy nikt nie zmienił mi warunków współpracy, nie spóźniono się z przelewem.
      Sprzedaję naprawdę dobre produkty. Lubię to co robię.
      Czy ta praca jest łatwa? Na pewno nie. Ale też nie słyszałm o łatwej pracy, która dawałaby ponadprzeciętne zarobki.

      Oczywiście nie zawsze było różowo - ale to chyba norma w sprzedaży, są momenty lepsze, rewelacyjne, słabsze. Zdarzają sie kryzysy.

      Pamiętam przypadkowych ludzi, którzy nie powinni byli do nas trafić - pewnie to oni wypisują dzisiaj te brednie o oszukiwaniu, wykorzystywaniu. Pamiętam takich, którzy odchodzili gdzie indziej mamieni złotymi górami i obietnicami, że będzie łatwo. Niestety zazwyczaj nie było...

      6 lat to szmat czasu! Myślę, że spędziłem go dobrze.
      • Gość: Pytajnik IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.11, 17:16
        Mam pytanie do pracujących w Pramerice: jaką składkę miesięcznie zapłaci 31 letni mężczyzna (pracownik biurowy) za ubezpieczenie na życie w wysokości 250 tys. zł?
        I jak by to wyglądało w przypadku kobiety (30 lat) - ta sama kwota ubezpieczenia.

        Chodzi o samo ubezpieczenie na życie - wariant podstawowy, bez żadnych planów oszczędnościowych i inwestycyjnych.
        • Gość: LP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 23:09
          Witam, sorry że dopiero teraz pisze tą odpowiedź, ale jakoś tak zeszło.... ;(
          Mężczyznę 31lat ubezpieczenie sumą 250.000 bez względu na przyczynę! będzie kosztowało 105zł/mc, a kobietę 30lat 103zł/mc ale UWAGA: będzie ona ubezpieczona sumą aż 400.000! (nie da się mniejszej SU ze względu na istnienie min. składki) -pozdrawiam LP
          • Gość: ciekawski IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 23:18
            Wielkie dzięki za info!
            • Gość: pracownik biurowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 14:38
              Pracuję w Pramerice od 10 lat (zaczęłam pracę jak jeszcze była Prumerica:-). Nie jestem Life Plannerem tylko pracownikiem biurowym.
              W ciągu 10 lat pracy miałam do czynienia z ogromną ilością ludzi przychodzących i odchodzących z Pra.

              Praca Life Plannera jest ciężka i nie ma sie co oszukiwać ale za to dobrze płatna. Psioczą na firmę ci, którym się pracować nie chce, nie trobią kryteriów albo oszukują i wylatują z pracy dyscyplinarnie, świadkiem takich "wylotów" byłam wiele razy i to firma zawsze żegnała się z klasą a nie ci którzy wylecieli. Na forach po postach bardzo łatwo można poznać jak ktoś pracował, ba po wypowiedziach łatwo namierzyć kto to pisał :-D
              Prawda jest taka, że ci co pracują rzetelnie, dobrze zarabiają, nikt nic od nich nie chce, otrzymują nagrody i wyróżnienia, mają dużo swobody w działaniu. Owszem obowiązek zebrań w poniedziałki i czwartki jest ale to nie jest problem. Znam wiele takich osób. Znam też wielu patałachów i krętaczy, którzy chcieliby dostawać 5 tys za siedzenie w kawiarni na parterze biurowca a jak się ktoś do nich przyczepi to wypisują kłamstwa na forum.
              Czytam z ciekawości różne fora dotyczące firmy i robię wielkie oczy jakie bzdury i mity krążą po forach :-) Ludzie opamiętajcie się. Firma jest ok, pracować trzeba jak wszędzie. Nie dostaje się kasy za siedzenie na tyłkach i za picie kawy.
              • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.11, 14:12
                ciekawe gdzie ty pracujesz??? bo np. w Gdyni Pramerica nie istnieje od 10 lat :) Módl się aby ktokolwiek pracował w oddziale mówię o LP , bo nie będziesz miała co poprawiać, czyli będziesz bezrobotna jak ci LP polis nie przyniosą.
                Ludzie macie kontakty do bogatych idźcie tam pracować, kierowniczka, która nie ma naganiczy przyjmie was z otwartymi rękoma, bo inaczej i ją posuną z oddziału. Jak wam się skończy lista-to macie pecha:)
              • Gość: ludzie bez twarzy IP: 83.2.112.* 01.09.11, 19:32
                Skoro pracujesz w biurze to jeszcze łatwiej Ciebie namierzyć. Wyobraź sobie, że niektórzy robią wszystko żeby uciec z tej firmy i nie ponosić kosztów !!! Chcą by firma ich zwolniła bo myśłą, że nie będą musieli płacić kar. Ale ta firma to taka sekta, że jak wejdziesz to za darmo nie wyjdziesz !!! Więc siedź tam sobie poprawiaj poliski i nie mieszaj się do spraw ludzi którzy już mieli dość tej poyebanej firmy!!! Poza tym różnie jest w różnych miastach we Wrocławiu dyrektorem jest cham i prostak. Nie chodzi tylko o wyniki ale o atmosferę i kulturę ludzi którzy tam rządzą.
                • Gość: Centrala IP: *.play-internet.pl 17.10.12, 16:30
                  robią wszystko, by utrudnić pracę, włącznie z odcinaniem uprawnień. musisz się zgadzać.
                  Co do czego bezpieczeństwo danych w tej firmie to jest temat.

                  Jak będziesz mieć jakiś problem, to usłyszysz "to się zwolnij" :))
                  Ankiety najlepszy pracodawca to nagonka bo już nikt tam nie chce pracować. ankiety rzekomo niejawne haha
                • Gość: centrala IP: *.play-internet.pl 19.10.12, 14:28
                  mam pytanie czy helpdesk IT w Pramerica nadal robi za hydraulików?
                  co na to ich dyrektor skupiony na swoich premiach i plotkach na dyr operacyjnego jak też i panią prezes?
              • Gość: mistrzunio IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 02:06
                Nie zgadzam się, sam pracowałem wiele lat miałem b.dobre wyniki (PTC PIIC nagrody konkursy) i wylano mnie z dosłownie z dnia na dzień bez konkretnej przyczyny. Podobno byłem zagrożeniem dla dyrektora albo to były oszczędności w firmie nie dojdę do tego już. Zaznaczam ze miałem spełnione wszystkie kryteria !!! Dziwne bo centrali to wszystko w zasadzie nie interesowało (nikt nie chciał nawet ze mną porozmawiać o co chodzi.) To chyba nie normalne aby pozbywać się pracownika z pierwszej 3 na liście płacy/pracy ? Co prawda odzyskałem kasę z na wiązką - świadczenie wyrównawcze na drodze postępowania sądowego, ale to jest droga dla "twardzieli" bo wymaga to kasy i nerwów i trwa zazwyczaj ok 2-3 lata. Trzeba mieć twarde dowody w sądzie bo prawnicy i świadkowie pramerica łżą w żywe oczy bo mają taki prikaz z firmy. Jak ja zaczynałem zarząd był amerykański i to była klasa sama w sobie. Potem jak się dorwała nasza rodzima krajowa kadra to firma znacznie zaniżyła loty. Ale to tak bywa zazwyczaj w firmach jak zagraniczny zarząd wyjedzie i zostają Polacy. Wówczas zaczyna się "wiocha" dosłownie i w przenośni. Ponad 90% pracowników w PRA to przyjezdni i to niestety często wychodzi.
                Firma to ludzie a tych przez te lata poznałem wielu. Było tez sporo przyzwoitych. Również w centrali. Bardzo pomogły mi osoby z centrali w zdobyciu materiałów do procesu. Często one wiedzą co się w firmie dzieje i jak beznadziejni albo nieetyczni (mówiąc delikatnie) są co niektórzy menadżerowie w strukturach firmy. Ale liczą się wyniki a nie etyka jak na początku.
                Jest b. duża rotacja. Bylem menadżerem to wiem -:) w pierwszym roku odpada 60-70 % naboru a w drugim kolejne 50% czyli po 2 latach od rozpoczęcia pracy z przykładowej setki osób pozostaje +_ 10 osób. To jest praca dla osób które mają duszę sprzedawcy !!!
                Pozdrawiam. (byłych obecnych i przyszłych pracowników)

        • Gość: odp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 14:14
          Ktoś tam się pytał ile wynosi skladka dla 30latka na 300tys.
          A sekciarze odpowiedzieli że 100zł.
          Tyle tylko że jest to umowa roczna. składka zacznie rosnąć po 2 latach by w wieku 70 lat osiagnac poziom 20tys.
          Poprostu podpisujecie umowe że jesli w ciagu roku umrzecie, dostaniecie 300tys i placicie za taki zaklad 1200 w ratach.
          To że "life planerzy" opowiadają wam żę 100 żł miesiecznie zapewni godziwe odszkodowanie waszym dzieciom jest jawną bzdurą. Nie trzeba czytac umowy ani OWU żeby wiedzię żę to nie może być prawdą. Policzcie sobie sami jesli kazdy 30 latek dożyje 70 to wplacicie firmie przez 40 lat 48tys nie trudno zgadnąć że przecież nikt wam nie będzie dopłacał 252tys. Błagam obudźcie się ludzie (muszą też wyżywić członków swojej sekty, koszty administracyjne). Dla tych co czują się nabici w butelkę polecam skargę do KNF, pieniędzy i tak nie dostaniecie bo podpisaliście umowy ale KNF za wprowadzenie klientów w bład i stosowanie nie uczciwych praktyk, może sekciarzom zabrać pozwolenie na ich piramidke.
          • Gość: LP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 21:52
            Pytanie dotyczyło KONKRETNEJ sytuacji a nie wieloletniej symulacji na przyszłość!!! To co napisałem jest prawdą bez żadnych podtekstów! - jeśli 30-latkowi potrzebne jest ubezpieczenie się na 300tys, to zapłaci właśnie tyle! Jeśli będzie 35-latkiem lub 48-latkiem i będzie się chciał ubezpieczyć na 300-tys, to oczywiście będzie go to drożej kosztowało! Aby Klient miał pełną jasność, do programu już na pierwszym spotkaniu dostaje DOKŁADNĄ tabelę z symulacją składki w zależności od wieku. Nie ma żadnego obowiązku (w każdej chwili może zrezygnować) płacić tych podwyższonych (ze względu na wiek) składek. Wszystko zależy jak długo Klient będzie chciał być chroniony tą sumą i jest o tym poinformowywany!!! w trakcie omawiania warunków. Jeśli ktoś był LP i tak nie postępował, to nic dziwnego że Firma się z nim rozstała a on nadal nie wie o co chodzi... ;(
      • 09.09.11, 14:59
        Mądrze powiedziane.
        Tylko skoro było tak dobrze to czemu odszedłeś z firmy??? Przestało być dobrze??? Nie wytrzymałeś presji???
        • Gość: narzekacze IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.09.11, 22:05
          z tego co wiem we wrocku szefem jest kobieta a nie facet, nie kumam o co te narzekanie
    • Gość: hlvs :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 14:06
      Prac wygląda następująco.
      Przyjmą cie na pewno, bo nie chodzi o to żebyś pracował tylko żebyś dał liste nowych jeleni. Dadzą ci szkolenie bo muszą tego wymaga prawo. Jeśli nie będziesz grzecznie wypinał tyłka twojemu managerowi to za szkolenie będziesz musiał oddać 5tys. Każą ci założyć firme (sam zus 900zł m/c) i dyrektor centrali na osobistym spotkaniu przyzna ci pensje pewnie nawet wysoką.
      No i zabierasz się do oszukiwaniu swoich znajomych, których listę zrobiłeś na samym początku.
      Jak twoi znajomi dadzą się nabrać to może i dostaniesz tą pensje, w sumie ch.. cie to obchodzi teraz na necie łatwo poznąć nowych ludzi.
      Jak znajomi cie wywalą z domu i przestaną odbierać telefony i nie wyrobisz limitu to obetną ci pensje :D, a mogą to zrobić bo to nie jest żadna pensja tylko umowa o dzieło. Limity coprawda są niskie ale polska to nie daleki wschód czy ameryka gdzie każdy ma po pare polis, POLACY NIE LUBIA AKWIZYTORÓW. Najpewniej więć po obskoczeniu listy swoich znajomych wywalą cię z pracy, rekrutację prowadzą stale, a jeleni nie brakuje. Pamietaj że ten misio co cie rekrutuję robi to tylko po to żeby złapać prowizje za umowy które wciśniesz swoim znajomym.
      No i to tyle co cie powninno interesować. Jak masz silne nerwy, brak kręgosłupa moralnego , mase znajomośći, znasz się na psychologii, i masz totalnie w dupie ludzi (tacy ludzie bedą twoimi przełożonymi) , awansujesz i zostaniesz kimś tam ważniejszym, to taka piramida. Ci na samej górze zwerbowali już tysiące członków i zarabiają na ich krzywdzie grube pieniądze. Teraz mają problem bo dużo ludzi rezygnuje z polis więc przychody sekciarzy nieubłaganie spadają. Dla nad ambitnych i tych którym po rekrutacji pojawiły sie dolarki w oczach przypomne że piramida zwęrza się ku górze a ci co tam siedzą będą bronić się nogami i rękami. Pamiętajcie też ze ich niby astronomiczne pensje są za lata poszukiwania jeleni i werbowania nowych. A akwizytorem to trzeba się urodzić. Także jak dostaniecie telefon od Prudential financal inc :D nie powiedzą ci pramerica bo się wstydzą, zasiądz sobie przed googlami poczytaj opinie o nich (niestety sekciarze monitorują fora i odpowiadają na każdy post, że niezadowoleni to lenie, nieroby i byli pracownicy, i że 100zł za 300tys) pzdr
      • Gość: gość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.09.11, 23:42
        Dziwi mnie fakt, ze firma tak późno poznała się na takim prostactwie. Osoba na poziomie ma dużo więcej polotu niż użalanie się nad swoim nieudolnym życiem. Myślę że osoby z odpowiednim nastawieniem wszędzie sobie poradzą i nie jest ważne jaka branża. Sami sobie tworzymy wizerunek więc człowieku nie szukaj winnych na około tylko zacznij od siebie......
        • Gość: łowca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.09.11, 23:47
          A z tym się muszę zgodzić. Pomyśleć że w tym kraju panuje bezrobocie......bo zamiast szukać pracy sami próbujecie się usprawiedliwiać. Ludzie to wam nie pomoże skąd w was tyle jadu. Korporacje były, są i będą a wy..... sami sobie odpowiedzcie
      • Gość: LP Szczecin IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.14, 21:10
        Widać kolejnego młodego, któremu się nie udało. Kultury za grosz, jak i pewnie umiejętności...
    • Gość: żenata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 14:42
      Dla ludzi pragnących zakupić ubezpieczenie od cięzkich chorób. Polecam na googlach wątek pani (żenata) która miała ubezpieczenie od udaru, a prudential powiedział jej że to nie ten udar na który ją ubezpieczyli, mimo że lekarze wyznaczeni przez prudential/pramerica potwierdzili że to udar (chwała bogu lekarzom).
      Kupcie żonie kwiatki zabierzcie ja do kina, pójdzcie do restauracji, włózcie na lokate trzymajcie na rorze, jak nie macie co robić z pieniędzmi to se wytapetujcie nimi pokój.
      A najlepiej jakbyście dali na dom dziecka. A jak już koniecznie chcecie mieć ubezpieczenie to idzcie do PZU, tam nie zabardzo znają sie na marketingu, więc umowy skonstruowane są realnie, i pomyślcie przez chwile że nie może tak być że kupujecie cos taniej na lepszych warunkach. Kurna jak bym chciał sprzedać merca s-klase w cenie trabanta to by po 5 minutach przyjechała policja, a wy ludzie myślicie że w ubezpieczeniach są jakieś cuda. Od cudów to są specjaliści od instrumentóew pochodnych przez których mamy kryzys. Tyle że oni nie latają po domach żeby zebrać od was 100 zł i oddać wam pożniej więcej.
      • Gość: jo IP: *.broadband.greenlan.pl 20.06.12, 23:09
        Chyba coś nie tak z tym wątkiem.Skoro lekarze Pramerica orzekli,że to udar, to czemu Pramerica nie wyplaciła? Nie bedę się rozpisywać, tylko jedna informacja. OWU dotyczące poważnych zachorowań mówi o definicji udaru, dokumentach ze szpitala do wypłaty.O jakim lekarzu firmy Pramerica, który stwierdził udar mowaa tu? Osoba pisząca ten post nie wczytała się w całyproblem. Ciekawe,że straszenie TVN,sądemi rozpisywanie się na Goldenline umarło.Zainteresowanych zapraszam do doszukania się prawdy...a Pani Żaneta niech da sobie już spokój.Ile już czasu trwa ta Pani krucjata?
        • Gość: jero IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.06.12, 19:53
          widze ze szukaja koordynatorów na biznesie i indywidualnym we Wrocławiu, firma się rozwija
    • 10.09.11, 14:27
      Podbijam temat.
      Proszę o rzetelną informację na temat warunków pracy jak również opinię na temat ich oferty.
      • Gość: LP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.11, 22:54
        Nie wyobrażam sobie lepszych warunków pracy w jednej z najcięższych dziedzin jakimi są w PL ubezpieczenia. Firma robi wszystko co może - przede wszystkim jako jedyna! aż przez 2 lata wypłaca regularne, miesięczne wynagrodzenie na przyzwoitym poziomie :) - niestety rynek ubezp. w PL jest tak ciężki, że rzeczywiście po paru miesiącach, gdy kryteria się podnoszą, ciężko je spełnić ;( -ale to już nie wina Firmy...
        Tu przynajmniej Firma ponosi ryzyko za to co daje swoim Przedstawicielom do sprzedaży - ufając w swój produkt bezpłatnie szkoli (a nawet płaci w okresie szkolenia) a potem podejmuje się dopłacać przez pierwsze 2 lata każdemu przyjętemu Przedstawicielowi do tego co zarobi, aby mógł się zająć pracą bez problemów finansowych! :) I to jest chyba najlepszym wyznacznikiem jakości produktów Pramerica :)
        - we wszystkich innych tego typu firmach (ubezpieczenia, nieruchomości, reklama) zatrudnienie jest tylko prowizyjne - czyli firma przerzuca całe ryzyko na osobę pracującą. Jest to brak zaufania do własnego produktu! Osoba przystepujaca do takiej pracy, może nie wiedzieć, jaki będzie efekt. To zleceniodawca (pomysłodawca) zlecając wykonanie takiej a nie innej pracy bierze za to odpowiedzialność! I krańcowo nieetyczne jest przerzucanie tej odpowiedzialności na wykonawcę, od którego wymaga się by nie tylko sam ponosił wszystkie koszty nie swojej działalności, ale jeszcze oddawał część zysków zanim opłaci poniesione przez siebie koszty! :( W rezutacie po paru miesiącach takiej "pracy" osoba która się jej podjęła nie tylko nic przez ten czas nie zarobiła, ale jeszcze zadłużyła się, by móc tą "pracę" wykonywać - klaszyczny przykład "z deszczu pod rynnę"...
        Kolejna sprawa - eleganckie biura, komputery, laserowe drukarki, telefony na każdym biurku (każdy ma swoje stanowisko pracy), wszelkie materiały biurowe i reklamowe - to wszystko daje Pramerica! (w innych firmach ubezpieczeniowych pracownicy składają się na wynajęty lokal i telefony...). Brakuje niestety tylko jednej, najważniejszej rzeczy.... Klientów ;( - ale to już nie wina Firmy! ...
        • Gość: Mmonika IP: *.internetia.net.pl 10.09.11, 23:42
          "podejmuje się dopłacać przez pierwsze 2 lata każdemu przyjętemu Przedstawicielowi do tego co zarobi, aby mógł się zająć pracą bez problemów finansowych! :) I to jest chyba najlepszym wyznacznikiem jakości produktów Pramerica :) "
          Mogłabym prosić, abyś napisał jak właśnie wygląda to dopłacanie? Poważnie się zastanawiam nad "wejściem" do tej branży właśnie w Pramerice. Jeśli zdarzałyby się miesiące, w których nie udałoby się podpisać z klientami umów ( nie zakładam, że mojego lenistwa, tylko zdaję sobie sprawę, że sprzedawanie tych produktów w PL nie jest łatwe) to aż nie chce mi się wierzyć, że firma mimo to będzie mi wypłacać pieniądze (nie wiem ile, bo jeszcze nie byłam na rozmowie),co miesiąc tyle samo? Wiem, że będę musiała przejść na samozatrudnienie, czy te wypłaty są na tyle wysokie, że faktycznie nie będę chociaż dokładała do tej pracy?
          • Gość: LP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 00:33
            TAK! :) - nie jest to żadna tajemnica, bo już na 1ej rozmowie rekrutacyjnej kandydat jest o tym powiadamiany. Co miesiąc, regularnie! otrzymujesz ok 4tys zl (jesli udowodnisz, ze masz ponadprzeciętny potencjał, to możesz mieć również 5 lub 6 tys, ale wtedy masz dużo większe wymagania). Z tych pieniędzy musisz sobie opłacić własną dział.gosp i transport (nie wyobrażam sobie tej pracy bez auta, ale firma w to nie ingeruje - możesz docierać do Klientów jak chcesz, albo tak na nich działać, by przychodzili do Ciebie do biura ;) ). Mała uwaga: za 1-e 2 mce szkolenia otrzymujesz połowę, a drugą połowę dostaniesz jak przepracujesz 2 lata. No i co Ci grozi w gorszych momentach?- jak w danym mcu nie zmieścisz się w wymaganiach, to zwiększony dozór mamagera, by Cię z tego wyciągnąć ;) jeśli 2 mce pod rząd będzie poniżej wymagań, to dostaniesz 80% wynagrodzenia, a po trzecim nieudanym miesiącu chyba Ci jednak podziękują... (ale nieczego nie każą Ci zwracać!). Ale jest kolejna pozytywna rzecz - jak się tylko znów zaczniesz mieścić w kryteriach, wracasz do pełnego wynagrodzenia :) No i jeszcze jedno - atmosfera w pracy i wspópracownicy są super (przynajmniej w moim dziale ;) ).
            No i jest jeszcze jedno ALE - zostanie LP nie jest rzeczą łatwą - już na wstępie trzeba trzeba okazać dyplom (choć profil wykształcenia nie jest ważny), ale ciekawostka!- Firma NIE przyjmuje żadnych byłych Agentów Ubezpieczeniowych ;) No i do tego dochodzi wysoka kultura osobista, miła aparycja, głos, łatwość kontaktów i.... szerokie grono znajomych ;) -powodzenia :)
            • Gość: Mmonika IP: *.internetia.net.pl 11.09.11, 13:15
              Jakie są te wymagania, o których piszesz? Są formułowane w ilości umów, kwot, czy rodzajów polisy? Nie jasno napisałeś o tym, że dostaję tylko połowę a resztę po 2 latach. Rozumiem, że jeśli uda się podpisać choć jedną umowę w miesiącu to nie wywalają?
              Agentem ubezpieczeniowym nigdy nie byłam. Studia skończyłam i podyplomowe z HR. Czy oprócz LP,nie potrzebują osób do pracy właśnie w HR?
              Dzięki za odpowiedzi, pozdr.
              • Gość: LP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 23:41
                co mogłem to odpowiedziałem ;) -reszta zbyt szczegółowa by rozpisywać na Forum... Podejdź do oddziału Pramerica i powiedz że chcesz porozmawiać z jakimś managerem (lub dyr. jeśli będzie miał czas) - jestem przekonany, że chętnie odpowiedzą Ci na wszystkie pytania :)
                • Gość: Lilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.11, 20:59
                  Witam
                  A jak wygląda praca menadżera zespołu. Może ktoś podzieli się swoim doświadczeniem?
                  • Gość: LP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.11, 23:48
                    Nie radzę ;( - znalezienie osoby chętnej, która by sobie poradziła z tą pracą, jest cięższe niż znalezienie chętnych na zakup Polisy... Próbować oczywiście można ;) -bo i tak zaczyna się od sprzedaży i jeśli sami sobie z tym nie poradzimy, to nie mamy czego uczyć innych ;)
                    • Gość: widmo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.11.11, 23:16
                      Zależy od tego jaki jesteś kreatywny i jakie masz kontakty. Jeśli potrafisz rekrutować i sprzedawać i nie płaczesz przy by niepowodzeniu to dasz radę. To sprzedaż i to na rynku, jedynym który jeszcze ma przyszłość ale niestety nie jest to łatwe...
    • Gość: BUHAHAHAHAHAHAHAHA IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.01.12, 01:34
      Czemu wszystkie pozytywne opinie bądź obalające te negatywne są wysyłane z tego samego serwera? Może i znacie się na praniu mózgów w 4 oczy ale technika was przewyższyła. PROSZĘ SZANOWNYCH CZYTELNIKÓW NA ZWRACANIE UWAGI NA ADRESY IP. Tak im mózgi na tych szkoleniach wyprali że nawet pisząc posty robią to z firmowych serwerów. Cóż debili nie sieja ale wypierają ludzkie mózgi na szkoleniach w pramerice. Pozdrawiam wszystkich bez-mózgów.
    • Gość: ... IP: *.nsystem.pl 13.02.12, 09:41
      W Krakowie ostatnio pojawiło się takie ogłoszenie: "PROFESJONALNY DORADCA KLIENTA" - już im nawet odwagi brakuje, żeby napisać po prostu AGENT ??? Śmiech na sali.
      • Gość: Mike IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.12, 23:39
        właśnie jestem po drugim spotkaniu w siedzibie Pramerica w Warszawie (kolo Reduty) i bez czytania tego forum stwierdziłem że jest to sekciarska firma.Po przeczytaniu tego forum tylko sie utwierdziłem w przekonaniu że jest to jeden wielki syf.System prowizyjny pokazany na slajdach jest niespójny i przeszacowany.Założę się o każde pieniądze,że nikt w pierwszym roku nie zarobił nawet polowy z sumy ze slajdów.Od Pana bez włosów na głowie jechało alkoholem a drugi który prowadził prezentacje chyba sam nie wierzył w to co mówi.Ale konkretnie zrobiłem obliczenia i niech mnie ktoś z Pramerici poprawi jeśli się mylę.
        1.wsparcie przez pierwsze miesiące to zapewne polowa z 4 tyś i to pewnie brutto. czyli 3 300 zl podzielić na 2 czyli 1700
        2.odliczamy zus zostaje 1000 zł
        3 odliczamy telefon kom zostaje 900
        4odliczamy dojazd do klientów zostaje 400
        5 400 zł akurat wystarczy na amortyzacje prywatnego samochodu czyli bilansujemy na 0
        6.Jak zrezygnujemy po szkoleniach to oddajemy 5000-6000 zł
        7.Tyramy po 8-10 godzin dziennie
        Są jakiekolwiek korzyści?
        może to że zrobimy z siebie idiotów przed swoimi znajomymi robiąc biznes plan i umawiając się z nimi na kawę po której nie będą odbierać od nas telefonów.

        Jeżeli się mylę to proszę o odpowiedz,najlepiej od tzw.life plannera ;-))


        • Gość: life planner IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.06.12, 15:05
          czasami czytam te głupoty - dla zabawy - najczęściej piszą o swoich problemach ludzie, którym się nie udało albo Ci którzy nie mają pojęcia o tej pracy. Kilka słów nt tego co napisane:
          - nie wiem co teraz mówią na spotkanich rekrutacyjnych - pracuję długo. Pracuję po 10-12 godzin ale to lubię i mając własny biznes, to moja sprawa - sam ile dam z siebie tyle dostaję. To jest sprzedaż - i takie są warunki - płacą za efekt a nie gadanie i picie kawy. To praca dla ludzi upartych i pracowitych - stres jest zawsze ale nie muszę się martwić jak dożyć do wypłaty i nie boję się utraty pracy. Akurat w tym Odziale są osoby, które zarabiają duże pieniądze i lubią swoją pracę - można z nimi porozmawiać.
          Pramerica daje bardzo dobre OWU, obsługę Klienta, szybkość procedur i etykę na każdym kroku.
          Jedna tylko sprawa - jeśli czujesz, że robisz z siebie idiotę, to tu masz problem i może daj sobie spokój ale nie obrażaj tego o czym nie masz pojęcia.
        • Gość: Były LP IP: *.ip.it-com.pl 26.07.12, 22:11
          Kolego chyba źle zrozumiałes prezentację. Otóż:
          1. Jeśli masz wyjściową kwotę wsparcia, powiedzmy 4000, to za miesiąc szkolenia otrzymujesz 2 tys.
          2. w kolejnych miesiącach: jeśli zrobisz 4 polisy, otrzymujesz 4 tys, jeśli 3 polisy to 75%, jeśli mniej to 50%, ale jeśli zrobisz 5 to dostajesz 120%, jeśłi 6 to 140% - trzeba pracowac
          3. sam opłącasz ZUS, podatki, telefony itp.
          WIęc ile zarobisz, to zależy od CIebie i Twoich możłiwości. DLa mnie sysytem jest prosty i logiczny
          4. Nawet jak odejdziesz po szkoleniu, to NIE MUSISZ ODDAWAC pieniędzy. Nie wiem kto Ci tak powiedział.
          POwiem tak, jeśli masz kontakty i możłiwości, to jest to praca dla Ciebie, jesli ich nie masz, to daj sobie spokój.
          Po za tym szkolenia są na b. wysokim poziomie, Szkolenia są non stop. Kasa również jest dobra, pod warunkiem, że masz polisy.
    • Gość: praadziadek IP: *.play-internet.pl 20.08.12, 22:28
      uwaga bylem dzis w warszawie na rozmowie o prace stanowisko MEnager sprzedazy-sciema na maxa szukaja agentow
      • Gość: Debiutant IP: *.205.43.222.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.02.13, 08:18
        Dopiero zacząłem przygodę jako Life Planner. Moi znajomi są zapracowani, więc nie jest łatwo zmienić ich harmonogram i umówić się na spotkanie. Polecenia, na których opiera się ten biznes, są dawane ostrożnie i niechętnie. Praca jest wyczerpująca. Czy wysiłek się opłaci? Zobaczę wkrótce.
        • Gość: geronimo IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.02.13, 15:58
          i jak się pracuje w pramerice
          • Gość: Czesław IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.13, 09:28
            CZY ABY NAPEWNO SOLIDNA FIRMA?
            Ja tam nie pracowałem, to są tylkko wrażenia z tzw testu na inteligencję ale: 1 – solidna firma nie pyta nikogo ile kto zarabiał w poprzednim miejscu pracy, bo to po prostu nie wypada, to tak jakby ktoś zaglądał mi w portfel albo w stan konta, 2 – solidna firma nie pyta sie o twój status materialny: jak mieszkasz, gdzie bywasz na wakacjach, jakim samochodem jeździsz albo czy kupujesz majtki po 5zł czy 50zł, 3 – solidna firma na rozmowie kwalifikacyjnej informuje Cię, że na to stanowisko mają przeznaczone tyle to, a tyle pieniędzy brutto na miesiąc, i jeśli to cię ineteresuje to rozmawiamy dalej, 4 – solidna firma nie wypytuje cie ilu masz znajomych, NO CHYBA ŻE CHCE ZEBYS COS SPRZEDAWAL WŚRÓD SWOICH ZNAJOMYCH.

            PRAMERICA – RADZĘ UWAŻAĆ
            Byłem niedawno na rozmowie wstępnej, na której zaproszono mnie na test. Miał to być tzw test na inteligencję według amerykańskich wzorców specjalnie opracowanych dla PRAMERICA.
            Test:
            Sptotkanie wyglądało tak: stół, dookoła około 10ciu kandydatów, 30 minut na wypełnienie testu. Sam test składa sie z dwóch części: pierwsza to około 15 pytań na tzw inteligencję: pierwsze pięć pytań to pytania ogólne np: Jeśli Polska ma z jakimś krajem stosunki oparte na zasadzie wzajemności, to oznacza to, że:..... i tu cztery różne odpowiedzi i trzeba wybrać jedną pasującą. Potem około 5ciu pytań obliczeniowych. Prostych np: kilogram trawy zwykłej kosztuje 3zł, trawy luksusowej 4zł. Jaka będzie cena 1kg mieszanki traw jesli w skład wchodzi ¾ trawy zwykłej+ ¼ trawy luksusowej. I ostatnie 5 pytań to np co znaczy: predystynowany, pragmatyczny, pejoratywny itp – trzeba dopasować odpowiednia odpowiedź.
            Dziwne:
            Najdziwniejsze przychodzi jednak w drugiej części testu, tzw cześci osobowej kandydata. Generalnie następuje szereg bardzo osobistycz pytań, których w procesie rekrutacyjnym w ogóle nie powinno sie zadawać. W WIĘKSZOŚCI SĄ TO PYTANIA O TWÓJ STATUS MATERIALNY I TOWARZYSKI. Np: 1 – w jakiej miescowości mieszkasz (liczba mieszkańców), 2 – czy wynajmujesz pokój, mieszkanie, masz swoje mieszkanie, swój dom, dom z ogrodem itp, 3 – ILE ZARABIAŁEŚ W POPRZENIM MIEJSCU PRACY!!! Ludzie, czy ten co pisał w PRAMERICA te pytania pokaże mi swojego PITa za zeszły rok i ile zarabiał? Dalej: 4 – ilu masz znajomych (przedziały liczbowe), 5 – czy masz ubezpieczenie na życie, jeśli tak to czy w PRAMERICA czy w innej firmie? 6 – ile chciałbyś zarabiać w PRAMERICA.

            Już po tych pytaniach można wyciagnąć ciekawe wnioski. Co ich obchodzi to gdzie mieszkam; na stancji czy we własnym domu? Ano obchodzi, bo jak jesteś ustawiony materialnie i nie jesteś bida, to w procesie „szkolenia” masz chodzić z pracownikiem PRAMERICA przez miesiąc codziennie do swoich dwóch znajomych żeby sie u nich szkolić (w sumie masz odwiedzic 40stu swoich znajomych). Pracownik PRAMERICA zdobywa wtedy kontakty: adres, nazwisko, telefon twoich znajomych, których z tobą odwiedził. Czy cię zatrudni czy nie, to był u nich osobiście z tobą, widział czy to ludzie biedni, czy nie, czy z ustawionych rodzin czy nie, czy z zadbanych domów czy nie. Po jakimś czasie taki pracownik PRAMERICA lub ty o ile cię zatrudnią, może sobie np zadzwonić do takiej osoby i przypomnieć się, powołać sie na Ciebie i poprosić np o dane jakis innych znajomych twoich znajomych i wiedząc, że zapewne są to też ludzie w jakis sposób nie najbiedniejsi , zdobywa bazę potencjalnych klientów. JA NIE WIEM CZY DOKŁADNIE TAK JEST, ALE BIORĄC POD UWAGĘ STWIERDZENIE DYREKTORA,ŻE INTERESUJE ICH GRUPA LUDZI ZAMOŻNYCH I ŚREDNIO ZAMOŻNYCH, A BIEDOTA NIE – TO TAK MOŻE WŁAŚNIE BYĆ. BO PO CO TAK OSOBISTE I INTYMNE PYTANIA ZADAWAĆ W KWESTIONARIUSZU NA PIERWSZYM TESCIE PRAKTYCZNIE OBCYM LUDZIOM, O KTÓRYCH NIE WIADOMO CZY W OGÓLE BĘDĄ CHCIELI TAM PRACOWAĆ CZY NIE I CZY PRAMERICA BĘDZIE CHCIAŁ ICH ZATRUDNIĆ CZY NIE??? Wysłałem im swoje CV, podałem tam dane personalne, adresowe, telefoniczne, a teraz mam podac ile zarabiałem poprzednio lub w obecnej frmie, jak mieszkam, czy mam wielu znajomych – i to jeszcze mam to wyjawic w firmie ubezpieczeniowej?
            Albo PRAMERICA chce zatrudniac osoby dobrze sytuowane materialnie z duzą liczbą osób znajomych, którym potem taki pracownik będzie mógł oferować ubezpieczenia, albo na takich „niby testch” sami zdobywają sobie potencjalną bazę danych.
            • Gość: Niezadowolona? IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.13, 12:38
              Większych bzdur niż na tym forum nie słyszałam, ja właśnie byłam już na którymś spotkaniu z Panią z Pramerica i jakoś nikt mnie o ilość przyjaciół a tym bardziej o mójstatus materialny nie pytał:/ Te wszystkie opinie są powtarzane od samego początku wątku, może ktoś by uaktualnił głupie teksty o tej firmie ;) a test nie był na inteligencję tylko był to test osobowościowy, jeśli ktoś go nie zdał to trudno, ale niech nie powtarza jak małpa za innymi ten stek bzdur, że musiał wypełniać wszystkie swoje poufne dane. Poza tym spotkań też nie było w grupie a jedynie ja i rekrutujący, szkolenie i owszem, ale czego się spodziewacie, że będą chcieli tylko na was się skupić?

              Przestańcie się frustrować i oczerniać firmę:/ jeszcze nie wiem jak się tam pracuje ale wierzyć słowom Takich osób jak te co po raz kolejny przeklejają ten sam wpis co kilka lat temu ktoś dodał też nie mam zamiaru bo jak komuś się nawet kilku słów nie chce zmienić to musi być to prawda, nie każdy może identycznie postrzegać pewne detale ;)

              Pozdrawiam sfrustrowane osoby ;)
            • Gość: klm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.14, 00:21
              Nikt w Pramerice nie pracuje na znajomych!
              Pracujemy tylko na poleceniach, bo znajomi się szybko kończa i tylko tacy nieudacznicy, którzy piszą na forum tłumaczą siebie, że nie potrafili sobie poradzić.
        • Gość: bla bla IP: *.tktelekom.pl 15.05.13, 12:08
          No i jak tam debiutant po 3 miesiącach????
          Żyjesz jeszcze???
          • Gość: Debiutant IP: *.warszawa.vectranet.pl 31.05.13, 15:16
            Po trzech miesiącach zakończyłem przygodę z firmą. Za mało rekomendacji, za mało spotkań, za niska wydajność.
            • Gość: poszukiwacz IP: *.ists.pl 11.09.13, 10:58
              Czy kazali ci zwracać jakieś pieniądze np za szkolenie?
    • Gość: Tomek IP: *.voxility.net 08.08.13, 19:44
      Witam, piszę do wszystkich mających nadzieję na rozsądną i rzetelną rozmowę kwalifikacyjną na stanowiska menedżerskie w Pramerica - ogłoszenia z takimi informacjami uznać można śmiało za zwykłe kłamstwo. Sam jestem już po takim spotkaniu - dramat i żenada. Prowadzący (nota bene całkowicie bez znajomości podstawowych zasad rekrutacji, nazwijmy do Pan B z oddziału koło fajnego jeziora , po kilku minutach opowiadania o swoich "życiowych" sukcesach, nieśmiało zaczął bredzić o możliwości zostania "doradcą" - po konkretnym pytaniu na temat stanowiska z ogłoszenia stwierdził - " no ja w sumie nie wiem, kim ma być menedżer sprzedaży, może porozmaiamy o doradcy, to takie fajne". Chyba podsumować dalej nie trzeba...Odrobiłem frycowe, Wy nie musicie, pozdrawiam T
      • Gość: kipro38@tlen.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.13, 20:17
        Pracuję o dluższego juz czasu w Pramerica ale jestem po raz pierwszy na tym forum (z ciekawości), zawsze uważałam,że tylko tacy ludzie piszą tutaj, którym się po prostu nie powiodło, bo nie każdy potrafi i chce ciężko pracować. Uważam,że szkoda na takie osoby tracić czas i współczuję pracownikom,którzy próbują z rożnymi opiniami "walczyć".Ponad 20 lat pracuję w korporacjach finansowych i tego typu praca jest dla ludzi wytrwałych z dużą samodyscypliną i zaangażowaniem ale Pramerica to docenia baaardzo.Ale już wystarczy, nie będę tutaj nikogo przekonywać, jeśli ktoś poważnie mysli o podjęciu współpracy to proszę o maila, odpowiem tak jak jest naprawdę ale w steku powyzszych bzdur nie będę się wypowiadać.
        • Gość: on IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.13, 14:25
          Witam,

          Jestem po rozmowie w Poznaniu. Pominę wszystko co nie istotne - powiem tylko, że po rozmowie dostałem na maila arkusz do wypełnienia który będzie zawierał imiona i nazwiska 100 moich znajomych. Akwizycja w czystej postaci. Zalecam ostrożność.
          • Gość: Luiza IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.14, 21:12
            Tylko nie wspomniałeś, że nigdzie go nie musisz przesyłać, jest TYLKO do Twojego użytku. Ale nadmiar ostrożności godny podziwu. Zapraszamy do Biedronki z takim podejściem. Firma Pramerica jest jedną z bardziej strzegących danych osobowych. łącznie z serwerami amerykańskimi dla ochrony. Człowiek małej świadomości i zamkniętej głowy jesteś.
    • 14.11.14, 15:00
      Prawda jest taka, że wszystkie te negatywne jak i pozytywne opinie są wynikiem braku rzetelnej informacji na temat pracy w tej firmie a jest to zasługa samej firmy gdyż:
      - w ogłoszeniach firma ukrywa się - nazwa firmy, branża
      - w ogłoszeniach podaje sprzeczne stanowisko z docelowym (tak było w moim przypadku)
      - próbuje rekrutować podstępem - to zawsze będzie amatorski sposób
      - zaproszenia na rozmowę też brzmią enigmatycznie niczym jakby kandydat miał pracować co najmniej w CIA (spotkajmy się, porozmawiamy, wyjaśnimy)
      - na rozmowie mało konkretów, dużo ogólników
      - ciężko dopytać się konkretnie co i jak
      a przede wszystkim:
      - sami na siłę próbują ocenić czy kandydat ma predyspozycje do bycia handlowcem, agentem, akwizytorem czy nie, nie zadając sobie pytania czy kandydat chce tego, bo do końca nie jest świadomy co ma robić tak na prawdę i w jaki sposób
      - przyszły kandydat nie wie na czym stoi, dużo kwestii jest niedopowiedzianych
      i w tym momencie zaczynają się negatywne projekcje

      Sama jestem po rozmowie i do końca nie wiem co i w jaki sposób dokładnie miałabym robić/pracować. Wszystkie te negatywne informacje niestety pokrywały się z rozmową, ale są głownie właśnie dlatego negatywne bo trzeba się ich domyślać, składać jak układankę. Unikanie konkretnych odpowiedzi, udzielanie zdawkowych informacji, - ludzie to nie jest profesjonalizm!!!
      Pracowałam w wielu różnych firmach i mimo iż nie wszystkie były rewelacyjne czy profesjonalnie zachowujące się to jakoś konkretnie potrafiły:
      - przedstawić się
      - jest to praca taka a taka
      - zakres pracy jest taki a taki
      - przewidujemy wynagrodzenie takie a takie
      - zatrudniamy na umowę taką a taką
      (oczywiście w dużym skrócie)

      Dla mnie firma, która ukrywa swoje dane tylko po to by pozyskać pracownika nie jest godna zaufania.
      Ja tego nie kupiłam, nie stać mnie na chodzenie na spotkania nawet te nie zobowiązujące i nic nie kosztujące tylko po to by na końcu dowiedzieć się, że muszę robić coś lub w jakiś sposób co mi nie odpowiada, a może zarobie, a może nie.
      Zakładanie firmy to nie robota dla amatora na zasadzie uda się lub się nie uda.
      Moja rada:
      szukajcie osób jawnie i tych co chcą tak pracować

      Ps.
      Jestem ciekawa ile osób wpadło tak w długi lub straciła czas i własne pieniądze, gdy się okazało po miesiącu czy dwóch, że jednak nic z tego nie będzie a Zusy trzeba było zapłacić i inne własne koszty
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.