Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy długi przejda mu koło nosa? Upadek firmy.

    25.09.08, 13:14
    Witam,

    Mam prośbe o pomoc i doinformowanie mnie. Przez ponad sześc lat
    pracowałam w branży TSL(transport, spedycja,logistyka) u prywaciarza.
    Od ok. roku firma zaczęła miec poważne problemy finansowe. Na
    początku byli to tylko niezadowoleni za opóźnienie w zapłacie
    przewoźnicy, później wynajęte przez nich firmy windykacyjne. A
    później juz poszło z górki - komornik za komornikiem. Sytuacja ta
    nie wynikała z problemów na rynku , ale był to efekt gospodarki
    finansowej szefa. Niby tu nie ma pieniędzy na wypłaty a kupuje
    sobie ziemie na budowe domu i mercedesa. Zaczyna tez ten dom
    budowac. Jako mysliwy funduje sobie drogą broń i wyjazdy na
    polowania. Nie kryje sie z tym. Tylko koło 10 tego każdego miesiąca
    słyszeliśmy gorzkie żale jak nie jest mu cieżko. Jego prywatne życie
    i wydatki pochłonęły tyle pieniędzy, że postanowił zamknąc firmę. A
    wygląda to tak. Nie odbiera pism od dłużników, nie podpisuje awiz
    zostawianych przez listonosza, od roku nie pozwala podawac do siebie
    komórki. Całe oklaski, straszenia od różnych firm spadały na nas -
    pracowników.Kiedy mu o tym mówiliśmy , otrzymywalismy zwrot -
    "jestescie od tego jak dupa od srania". Przepraszam ,że ten
    gustowny zwrot , ale takimi uwagami szef nas raczył. Żeby wyjśc z
    tego wszystkiego jakis czas temu postanowił wogóle nie reagowac na
    wezwania do zapłaty i wogóle nie regulowac zaległych płatności.
    Jedyne za co płacił to czynsz za biuro, telefony komórkowe i
    stacjonarne. Całe pieniędze, które schodziły od kontrahentów od razu
    przelewał na swoje prywatne konto (ze wzgledu ,że w kazej chwili
    komornik mógł mu zrobic zajęcie konta firmowego). Zbierał te
    pieniadze po to zeby od pażdziernika tego roku zamknąc firmę i
    otworzyc nową firme o tej samej działalności tylko na żonę).
    Oficjalny powód zamkniecia - likwidaja ze względów finansowych.
    Moje pytanie jest nastepujące - co z jego długami? Czy upieka mu sie
    wszystkie zobowiązania wb przewoźników, firm które wykonywały dla
    niego usługi transportowe? Po drugie jak w przypadku likwidacji
    firmy wyglada spłata ZUSÓw, podatku dochodowego itd... Zobowiązan na
    rzecz państwa. Czemu o to wszystko pytam. Szef śmiejac nam sie
    ostatnio w twarz (poszlismy zapytac o wypłate) powiedział ,że nic
    nam nie zapłaci bo likwiduje firmę i nikt go nie zmusi bo po prostu
    firma padła. My , pracownicy wiemy ,że jest zupełnie innaczej i ze
    na brak kasy to on nie narzeka. Zakomunikował radośnie ,że raz w
    życiu można jak to określił "taki nr zrobic - zamknąc i ci anuluja
    długi". Ja jestem jeszcze w najlepszej sytuacji - wisi mi 4 tysiące.
    Ale są kierowcy , którzy mieli pensje wyższe niż ja i ten bobek wisi
    im po 6 czy 8 tysięcy. Co z nim zrobic? Marzy nam sie żeby przed nim
    stanąc i powiedziec - weż stary nie gadaj głupot. :)

    Edytor zaawansowany
    • zadomowienie 30.09.08, 09:48
      hallo, podnosze wątek... ktoś cos podpowie?
    • Gość: . IP: 83.168.106.* 30.09.08, 10:05
      Kolejny typowo polski "byyyyznesmen". Pewnie wśród znajomych się jeszcze chwali
      jak to ciężką pracą do tego wszystkiego doszedł.
    • Gość: Kxiadz IP: *.chello.pl 30.09.08, 10:10
      Prawnie w tym kraju raczej nic nie wskuracie...tylko "di lasu"
    • zadomowienie 30.09.08, 10:40
      Dziękuję za odzew.... a orientuje sie ktos jak to wygląda "prawnie"?
      Czy te długi mu faktycznie zostana darowane?

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.