Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca równa się stres

    IP: 212.244.116.* 06.12.08, 17:31
    Faktycznie - stresujący zawód -zwłaszcza jak się piszę do gazety i
    kiepsko zna język polski. "Nie zawieść", a nie "zawieźć"!!!
    Proponuję nie do końca ufac korekcie Worda...
    Edytor zaawansowany
    • mindflayer 06.12.08, 19:17
      Polski pacjent chce się leczyć za darmo,natychmiast ,już bo on się zgłosił , u
      najlepszego specjalisty, na najwyższym światowym poziomie najlepszymi metodami i
      lekami no i grzecznie z uśmiechem
      bo mu się należy, bo on coś tam dużo płaci jakieś ubezpieczenie na zdrowie a
      choroba nie nie wybiera a jego życie i zdrowie jest bezcenne bo on już
      przepracował ciężko łopatą a nie długopisem 20 lat i za jego pieniądze dali
      wykształcenie lekarzowi ( jak wyemigruje niech odda) a lekarz jest od tego żeby
      pomagać i leczyć jak" d..a od sr.." i jak się najął na psa to niech szczeka a
      nie narzeka i merda ogonkiem bo składał tę przysięgę hipokryta czy Archimedesa
    • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 07.12.08, 00:05
      Nauczyciel to stresujacy zawod?! Kpina! Pracowalam w szkole jako
      nauczyciel: spokoj i sielanka.
      Jesli sie umie uczyc i ma serce do tego zawodu i dzieci, to ZERO
      stresu. Gorzej jesli czlek nie ma daru ani umiejetnosci potrzebnych
      nauczycielowi... wtedy nie zazdroszcze ;)
    • Gość: ppp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.08, 00:21
      To chyba w podstawówce pracowałaś, bo ja ucząc obowiązkowego przedmiotu
      maturalnego uczniów w kiepskiej szkole (parę klas przejęłam po latach
      zaniedbań)-a nie mówię o języku polskim-mam zupełnie inne doświadczenia. Fakt,
      że ci ludzie mało umieją, a żeby ich czymkolwiek zainteresować trzeba stawać na
      głowie, sprawia, że przez cały czas martwię się, czy zdadzą maturę. Chyba nawet
      bardziej niż oni. Porażki pedagogiczne wykańczają psychicznie.
    • Gość: zet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 08:56
      Oj, mądrala z Ciebie, kobieto! Już Cię widzę po kilku - kilkunastu
      latach charówy, po niezaplanowanych zastępstwach, po kilku starciach
      z toksycznym dyrektorem i takimże wizytatorem...
    • Gość: marian IP: *.resetnet.pl 07.12.08, 09:22
      Taa, bo w innych zawodach to sielanka :)

      Za komuny uczyli w przedszkolach pewnego wierszyka, pamietam tylko to, ze wbijal nam do glowy, ze praca w kazdym zawodzie jest ciezka.
      Kto pracowal w swoim zyciu w kilku zawodach to to potwierdzi, a ktos kto od zawsze robi to samo tego nie zrozumie.
    • Gość: gość IP: *.chello.pl 25.03.09, 10:12
      nie rozśmieszaj mnie,
      nauczycielom wydaje się, że mają stres, bo nie wiedzą co to prawdziwy stres,
      żałosne...
    • Gość: amirez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 10:06
      To dlaczego słonko odszedłeś od tak lukratywnego i spokojnego zawodu?
      Ochoty do roboty zabrakło?
      Nigdy w życiu belfrem nie byłeś i nie będziesz - tylko pieprzyć od rzeczy
      potrafisz. Lepiej siedź cicho baranie.
    • Gość: grazyna IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.08, 12:37
      a dlaczegom porzucilas te sielankę? przeciez kazdy Polak moze
      ksztalcic sie i pracowac w sielankowych szkolnych warunkach za
      przyslowiowa czapke gruszek. zamiast gderac jak to ten czy ow ma
      dobrze - zapraszamy
    • Gość: nauczyciel IP: *.toya.net.pl 06.12.08, 19:18
      Sie panience- dziennikarce w główce poprzestawiało! Stresujący
      zawód - dziennikarz! Ha ha ha! Chyba dlatego, że w szkole się
      opieprzała i nie zdołała opanować podstaw ortografii. A mówiłam tyle
      lat: "zacznij w końcu, Anka pisać te dyktanda porządnie!"
    • mijo81 06.12.08, 20:46
      No jest stresujący..szczególnie dziennikarzy Gazety, którzy piszą
      strasznie durne artykuły. Wiadamo, że mogą się spodziewać ostrej
      krytyki za swoją głupotę....a tak świadomość nieuchronnej krytyki
      jest bardzo stresujące :)
    • Gość: ddd IP: *.chello.pl 06.12.08, 19:22
      a zawód przedstawiciela ? - tam dopiero jest stres
    • Gość: Gość IP: *.pptp.tuniv.szczecin.pl 06.12.08, 20:33
      Bzdura. Owszem, praca lekarza jest stresująca. Dlatego że widzi
      śmierć, widzi choroby - ma kontakt z ludźmi zarażonymi - a empatia
      robi swoje. Jak komuś wyłażą flaki na wierzch - to w kinie może jest
      zabawne - ale dla lekarza właśnie "stresujące". Rośnie adrenalina,
      działają wyuczone reakcje - i jeżeli to jest dobry lekarz to uratuje
      pacjenta jeżeli to tylko było możliwe. Albo onkolog - nie
      chcielibyście, ale ktoś te dzieci musi leczyć.

      Błąd w sztuce? Bzdura. W Polsce nigdy nikt (z jednostkowymi
      wyjątkami) nie odpowiada za błędy w sztuce lekarskiej. Nawet te
      najpoważniejsze. Czym jest się stresować?!

      I jeszcze - jeżeli ktoś naprawdę się uczył na studiach - to błędów
      nie popełnia. Przynajmniej - tych głupich.
    • Gość: young_doc IP: *.gprs.plus.pl 06.12.08, 20:46
      > Błąd w sztuce? Bzdura. W Polsce nigdy nikt (z jednostkowymi
      > wyjątkami) nie odpowiada za błędy w sztuce lekarskiej. Nawet te
      > najpoważniejsze. Czym jest się stresować?!

      Niby racja.. tyle tylko że problem leży w całkowitej nieprzewidywalności i
      porażającej niekompetencji sądów RP. Mają one przedziwny zwyczaj zarówno
      uwalniania od odpowiedzialności za karygodne błędy jak i skazywania za
      prawidłowe postępowania na dodatek wykonane przez innego lekarza... Niestety,
      sądownictwa lekarskiego z prawdziwego zdarzenia w Polsce brak i - chociaż i tak
      niemal z pewnością mi nie uwierzysz - lekarzom bardzo doskwiera brak takowego.

      > I jeszcze - jeżeli ktoś naprawdę się uczył na studiach - to błędów
      > nie popełnia. Przynajmniej - tych głupich.

      A tutaj trafiłeś kulą w płot. Studia medyczne wyglądają zupełnie inaczej niż
      sobie wyobrażasz, na dodatek pacjenci mają irytujący zwyczaj chorowania czasem
      niezgodnie z podręcznikiem...
      Pozwolę sobie na najprostszą pararelę (pomimo że daleką od doskonałości) -
      studia medyczne można ukończyc zdając jedynie testy i egzaminy ustne -
      wyobrażasz sobie kierowcę który prawo jazdy zdał tylko na teście i zaczął od
      razu jezdzic po mieście? Mniej więcej tak wygląda kształcenie lekarza. Nie
      dziwię się jeśli i nie wierzysz - samemu było mi trudno, a przecież przeszedłem
      to na własnej skórze... Zaś znam paru naprawdę fatalnych lekarzy którzy studia
      skończyli z wyróżnieniem. Medycyna jest tym prostsza im mniej o niej wiesz, serio.
    • Gość: xarte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.08, 21:37


    • Gość: Krzyś IP: *.it-net.pl 06.12.08, 22:02
      Nie prawda, że cokolwiek bardziej stresuje od rozbrajania bomby. Chyba, że ktoś
      porównuje pracę nauczyciela do incydentalnego rozbrajania bomby. Ale nie o tym.
      Szkoda, że tak mało osób pozostało już przy życiu, które pamiętają prawdziwego
      nauczyciela. Który na prawdę troszczył się o ucznia, pozostawał dla niego lub
      niektórych po lekcjach. Dzisiaj każdy nauczyciel mówi, że ma w klasie aż tylu i
      tylu. Co to za odpowiedź? Czy to znaczy, że wszyscy są baranami? Ja myślę, że w
      każdej klasie jak są to niewielu i można im pomóc. Sam kiedyś spotkałem się z
      takim nauczycielem którego prosiłem by przypilnował moje dziecko w zapisywaniu
      do zeszytu prac domowych bo to był z tym wielki kłopot. Ciągle zapominał i nic
      nie można było z tym zrobić. Z czasem z tego wyszedł i było już w porządku. Lecz
      wracając do tematu mój syn był bardzo zapominalski i miałem z tym poważny
      problem Uczył się bardzo dobrze ale oceny z prac domowych psuły mu oceny końcowe
      z każdego przedmiotu. Jestem pewien , że drugiego ucznia z takim problemem w tej
      klasie już nie było. Może było kilku słabszych uczni. Lecz odpowiedź
      nauczyciela, że nie będzie codziennie stał nad głową mojego syna bo ma
      trzydziestu w klasie bardzo mnie zbulwersowała. Ponadto czego dzisiaj uczą
      nauczyciele? Otwierają nowy temat w klasie, kilka nowych łatwych przykładów
      rozwiązują a cały ciężar nauki wywalić do domu i niech się męczą z rodzicami. To
      tak jakby rodzice nie mieli co robić tylko z dziećmi siedzieć i nigdzie nie
      pracować. Ale podwyżki to nie jeden z nauczycieli by chciał dostawać. Mówią o
      stresach. Fakt, że są lecz natury wychowawczej. A kto do tego doprowadził, że
      dziś dyscypliny w szkołach nie ma? Nawet mudurki, które chciano wprowadzić to
      przeszkadzały nauczycielom. To prawda, że byłby to jakiś obciążający dla rodzica
      wydatek ale to w pewien sposób byłaby jakaś dyscyplina lub początek dyscypliny
      dla uczniów. Lepiej niekiedy sięgnąć do kieszeni niż kiedyś być przez własne
      dziecko pobity. Wiele można by było przykładów przytaczać ale to trzeba by było
      pisać i pisać. Wiem tylko tyle, że jak kiedyś było odrodzenie, oświecenie itd.
      tak dzisiejszą epokę można będzie nazwać jako okres filozofii ludzkiej. Wszyscy
      dzisiaj chcą być mądrzejsi od naszych ojców i przodków. To nam się kiedyś zemści.
    • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 00:10
      Jestem synem dwójki nauczycieli i jest to krzywdzące, gdy ktoś mówi, że wszyscy
      nauczyciele są leniami, którzy nic nie robią... Ile razy moi rodzice zostawali
      dłużej w pracy by poprowadzić kółko przedmiotowe (dodam, że za to się nie
      dostaje "bonusa" do wypłaty), na przygotwywaniu uczniów do olimpiady, czy innego
      konkursu... A w pracy nauczyciela to nieraz od samych dzieci gorsi są rodzice.
      Tacy, na przykład, którzy się czepiają o byle co, i którym się wydaje, że poślą
      dzieciaka do szkoły i niech tam go wychowują (a przypomnę iż obowiązkiem
      wychowania dziecka są rodzice) a na koniec piszą komentarz który zawiera jakże
      poprawnie napisane zdanie: "Może było kilku słabszych uczni" (Podpowiem:
      dopełniacz liczby mnogiej od rzeczownika "uczeń" brzmi "uczniów") Pozdrawiam
      serdwecznie.
    • Gość: T. IP: *.elektrosat.pl 07.12.08, 08:29
      >(a przypomnę iż obowiązkiem wychowania dziecka są rodzice)

      To przypomnij jeszcze raz, jak to powinno po polsku brzmieć?
    • Gość: uczni IP: *.ghnet.pl 07.12.08, 14:10
      za słownikiem PWN
      uczeń ucz•nia; ucz•niowie, ucz•niów (a. ucz•ni)
    • Gość: Krzyś IP: 89.167.0.* 25.03.09, 08:52
      Jesteś synem rodziców, którzy są nauczycielami - ok. Każdy jest czyimś synem i
      widzi jak zapieprzają. Przepraszam ale tak to dokładnie można określić. Gdy
      pójdziesz do pracy to zobaczysz ile godzin będziesz zasuwać na rzecz darmozjadów
      którzy dziś się mienią wielkimi bizmesmenami. A tak prawdę mówiąc to im do
      bizmesmena daleko. Umieją tylko wykorzystywać pracownika aż do bólu. Nie ma
      dzisiaj zawodu z którego można by być zadowolonym. Więc nie płacz, że Twoim
      rodzicom jest aż tak ciężko. Praca poza godzinami dzisiaj to normalka.
      Z poważaniem - Krzyś.
    • raveness1 07.12.08, 16:45
      > Wszyscy
      > dzisiaj chcą być mądrzejsi od naszych ojców i przodków.

      A wolalbys aby byli glupsi pewnie? Przynajmniej nie mialbys
      kompleksow.
      --
      www.oshoworld.com/onlinebooks/index.asp
      Por más increible que parezca, algunas personas son tan pobres
      que sólo tienen dinero.
    • malte1 07.12.08, 17:22
      ale facio dobrze pisze o roli nauczyciela, i faktycznie wczesniej uczenie sie
      mialo inny charater. moze kliknik na ten link w twojej stopce, i poczytaj troche.
    • Gość: mlody nauczyciel IP: *.acn.waw.pl 07.12.08, 00:48
      nauczyciel na 2 miejscu wśród najbardziej stresujących zawodów- Bzdura!!!!!!! Sam jestem nauczycielem ale wykonywałem już wiele zawodów w swoim życiu m.in. recepcjonista, kelner, finansista i każdy z nich był wiele razy bardziej stresujący niż mój obecny. Oczywiście to moje subiektywne zdanie ale zauważyłem, że moi koledzy mają skłonności do nadmiernego narzekania!
    • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 00:53
      Lekarz który weźmnie w łapę to dopiero się stresuje. Niedość że jest
      lekarzem to jeszcze że wziął za dobrze wykonaną robotę musi się
      sprężać podwójnie żeby nie zawalić jak już zawali to powinien oddać
      kase za źle wykonaną robotę. Co wy o tym sądzicie?
    • Gość: Miriam IP: *.aster.pl 07.12.08, 10:46
      jak nauczyciel ma rozum i go uzywa to przez cale zawodowe zycie ani razu sie nie
      zestresuje. Co wiecej - dzieciaki go lubia i mu robia
      co i raz jakas przyjemnosc.
      Mlodziez to bardzo latwo przewidywalna i zarzadzalna grupa ludzi.

      Niestety w zawodzie jest sporo kobiet, ktore potrafia tylko krzyczec
      na mlodziez. Takich bezmyslnych i zestresowanych jest niestety sporo bo to zawod
      pelen zestresowanych kobiet bez kontaktu z rozumem.
    • Gość: Delfina IP: 83.220.194.* 07.12.08, 12:38
      Nie ma takiej pracy, w ktorej ani razu sie nie zestresujesz - praca z mlodzieza
      jest bardzo wymagajaca, daje duzo radosci jesli sie to lubi i umie robic ale
      jest tez stresujaca, nie dlatego, ze na mlodziez trzeba krzyczec ale przede
      wszystkim dlatego, ze odpowiada sie za ich wyniki w nauce, przygotowuje do
      roznych egzaminow i czasami mimo wielu trudow nauczyciela resultaty sa marne bo
      mlodziez umyslowo mierna. Dzieje sie tak, gdy do liceow przyjmuje sie uczniow z
      wynikami egzaminow wstepnych wskazujacymi co najwyzej na poziom zawodowki, ale
      trzeba jakos zapelnic klasy. Smutne ale prawdziwe. W dodatku w wielu domach
      uczniow panuje przemoc i alkoholizm, nauczyciel czesto o tym wie i chce jakos
      pomoc a nie zawsze sie da. Jest wiele innych problemow, o ktorych ludzie nigdy
      nie pracujacy w szkole nie maja pojecia. Albo pracuja w szkole, z klapkami na oczach
    • Gość: Anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 12:52
      A gdzie miałby on tych ludzi wozić? ;) Praca dziennikarza
      rzeczywiście musi być stresująca, jeśli ma się takie problemy z
      ortografią ;)
    • mayta 07.12.08, 14:46
      Aby nie zawieźć ludzi?

      Za dużo tych stresujących imprez, panie "dziennikarzu".

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.