Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    tajemniczy klient Perspecto.pl przestrzegam

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.09, 15:04
    miałem okazję robić dla nich badanie w jednym ze sklepów. Gazetka W. kiedyś
    opisywała to zajęcie jako wspaniałą możliwość zarobku, no to podam ile
    dokładnie 22zł netto, jak wyślecie im podpisany rachunek, co zrobiłem. Potem
    doczepili się umowy której nie przesłałem a była w całkiem innej zakładce na
    stronie logowania, przez co już lecą 2 polecone chyba po 2,50 razem 5zł. W
    umowie napisano że przelew bankowy jest obarczony odjęciem 3zł więc z 22zł
    zostało mi 14zł. Wyjazd do sklepu to też 2 bilety miejskie cena 5zł tak więc
    dla 9zł poświęcasz parę godzin nie 2 ale trochę więcej (dojazd, rozmowa ze
    sprzedawcą i wybór sprzętu, wypełnienie ankiet zwrotnych itp.) Tak wygląda ta
    super praca, nie polecam bo jeszcze dopłacicie do tego interesu.
    Edytor zaawansowany
    • snajper55 05.01.09, 15:32
      Widocznie jest to cena równowagi, czyli jest wystarczająco dużo osób, dla
      których taka zapłata jest wystarczająca.

      S.
      --
      Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
      nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
      Forum o Nasza-klasa.pl
    • devilseyes_xxx 05.01.09, 17:37
      Pracuję dla tej firmy od ponad roku i nawet w swoim ogłoszeniu
      podkreslili, ze jest to praca jedynie DODATKOWA. Fakt, kwota za
      pojedynczy audyt nie jest oszałamiająca (ale nikt tego przed toba
      nie ukrywał a na problemy z liczeniem polecam kalkulator), lecz po 6-
      7 audytach to juz są jakies pieniądze, która na ulicy nie leżą( nie
      liczę kosztów dojazdu, gdyż ja audyty załatwiam przy okazji
      prywatnych wypadów do miasta, nie jadę specjalnie tylko w tym celu).
      Poza tym zanim się czegoś podejmujesz, trzeba przeczytać warunki.
      Jezeli był jakikolwiek problem, w każdym mailu jest podany numer
      telefonu, pod którym można wyjaśnic niejasności. W dokumentach jest
      tez umowa, która się drukuje i wysyła tylko raz, bo podpisanie umowy
      jest warunkiem do wykonania kolejnych audytów. Reguły tam sa jasne i
      proste, takze zanim zaczniesz narzekac, albo oczerniać moze
      zweryfikujesz to, czy sam wywiazałes się z powierzonego zadania.
      --
      Kobieta jest cudem boskim...szczególnie gdy ma diabła za skórą...
    • birmanek 24.02.09, 15:14
      A ja mam zdecydowanie inne zdanie na temat Perspecto. Owszem kwestie
      stawek wyglądają tak, jak pisze przedmówca, ale godzisz się na nie
      dobrowolnie. Otrzymując od Perspecto kilka zleceń w miesiącu, koszty
      się rozkładają i można jednak uzbierać większą kwotę. To, że trzeba
      podpisać umowę, że jest rachunek, na podstawie któego realizowany
      jest przelew świadczy tylko o rzetelności tej firmy. W
      przeciwieństwi do innych, które nie podpisują umowy, przelew
      wysyłają ot tak, bez rozliczenia z fiskusem, co powoduje, że na
      koniec samemu trzeba zadbać o rozliczenie i oddać podatek. Tak więc
      w pierwszej chwili może się wydawać, że stawka jest wyższa, ale suma
      sumarum tak nie jest. Znam stawki innych firm i nie są dużo bardziej
      atrakcyjne.
      pozdrawiam wszystkich tajemniczych klientów
    • Gość: Bożena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.13, 14:18
      DZień dobry jestem zainteresowana pracą jako tajemniczy klient ponieważ jesto praca która mnie interesuje mieszkam w Gorlicach.
    • marzenapil 31.01.18, 19:29
      jeśli już chodzi o dotarcie na badanie - to leży to w gestii audytora i albo się decydujesz dojść pieszo albo nie i wybierasz płatny dojazd. A co do dokumentów - to nie dziw się że wymagają odesłania wymaganych dokumentów - skoro to dla ciebie problem- przeczytać co jest wymagane do współpracy -odebrać polecony-podpisać-odesłać- i mieć raz na zawsze spokój to wolisz oczerniać to jest nie FER. Ja współpracuję z tą firmą i innymi kilka lat i zawsze wszystko się zgadzało, zawsze wypełniłam i odesłałam na czas wymagane dokumenty i tyle - tylko polecać taką robotę dodatkową.
    • normalny_ludz 01.02.18, 18:28
      Super ,że odpisałaś po jedynych 9 latach.Nie wiem co znaczy "FER", bo tylko fair znam.

      P/S specjalnie zakładać konto,żeby tak spamować ehh
    • truten.zenobi 03.02.18, 18:04
      no cóż myślałeś że praca kapusia jest prosta?

      --
      czytając wiadomości odnoszę wrażenie że jak 28 lat temu polska wstawała z kolan to się zdrowo jebnęła w głowę
    • snajper55 03.02.18, 20:10
      truten.zenobi napisał:

      > no cóż myślałeś że praca kapusia jest prosta?

      Dlaczego kapusia? Jesteś zwolennikiem nieuprzejmych i niekompetentnych sprzedawców? Brudnych restauracji? Oszukujących kasjerów? TK to najlepszy sposób na sprawdzenie jak naprawdę obsługiwani są klienci.

      S.
      --
      Kometa
    • truten.zenobi 10.02.18, 20:10
      wystarczy że właściciel lub manager zejdzie z wyżyn swojej zajebiście ważnej roli. a z tego co wiem to tk wcale nie ma dbać o zadowolenie klienta ale o realizację korpo zadań - ma sprawdzić czy pracownik z właściwym zaangażowaniem realizuje cele sprzedażowe i wciska różne szity.

      --
      "mam dosyć tego kraju
      czerwono czarnej mafii"
      ps. nigdy więcej szajs-sunga.
    • snajper55 11.02.18, 12:12
      truten.zenobi napisał:

      > wystarczy że właściciel lub manager zejdzie z wyżyn swojej zajebiście ważnej roli

      Który manager? Ten z centrali ma jeździć np. po sieciowych restauracjach i udawać klienta? Sądzisz, że za to mu sporo płacą? Przecież to są ciągłe kontrole a nie jednorazowa akcja.

      > a z tego co wiem to tk wcale nie ma dbać o zadowolenie klienta ale o realiz
      > ację korpo zadań - ma sprawdzić czy pracownik z właściwym zaangażowaniem realiz
      > uje cele sprzedażowe i wciska różne szity.

      TK, udając zwykłego klienta, sprawdzają jakość obsługi klienta. Nie ma lepszej metody. Jeszcze w urzędach mi się TK marzą. :) Ale "właściciel" urzędników nie jest zainteresowany takimi badaniami.

      S.
      --
      ????????? ?????
    • truten.zenobi 14.02.18, 19:36
      udawać klienta? - nie ma dobrze zarządzać a nie być od wyższych celów i wysługiwać się "operatorami bata"

      sprawdzają jakość obsługi klienta - no właśnie to neguję - tk przede wszystkim sprawdza czy pracownik poleca właściwe produkty, czy z odpowiednim zaangażowaniem wywiera presję na klienta...
      co może ocenić przypadkowy koleś (jak widać po wpisie autora wątku) skoro nie ma ani kompetencji ani wiedzy merytorycznej?

      Nie ma lepszej metody. - jest ocena po wynikach (tylko że tu trudno oceniać w krótkim horyzoncie czasowym)

      --
      czytając wiadomości odnoszę wrażenie że jak 28 lat temu polska wstawała z kolan to się zdrowo jebnęła w głowę
    • pandaber 14.02.18, 21:24
      A kto ma ocenić kierownictwo dużego marketu kiedy wiadomym jest że za burdel panujący w placówce odpowiada właśnie to kierownictwo a nie biedny pracownik. Kto ma ocenić kierownika regionalnego skoro ten ma w duszy uwagi klientów a kierownika placówki w całkowitym poważaniu.

      --
      Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
    • snajper55 15.02.18, 12:34
      pandaber napisał(a):

      > A kto ma ocenić kierownictwo dużego marketu kiedy wiadomym jest że za burdel pa
      > nujący w placówce odpowiada właśnie to kierownictwo a nie biedny pracownik. Kto
      > ma ocenić kierownika regionalnego skoro ten ma w duszy uwagi klientów a kierow
      > nika placówki w całkowitym poważaniu.

      Najpierw trzeba wiedzieć, że w placówce jest burdel. A to pokażą raporty TK.

      S.
      --
      Five miles out
    • truten.zenobi 03.03.18, 12:53
      Najpierw trzeba wiedzieć, że w placówce jest burdel. A to pokażą raporty TK.
      problem w tym że najpierw trzeba chcieć to wiedzieć a raporty tk będą zawierać to co oczekuje marketing.

      --
      czytając wiadomości odnoszę wrażenie że jak 28 lat temu polska wstawała z kolan to się zdrowo jebnęła w głowę
    • snajper55 03.03.18, 14:48
      truten.zenobi napisał:

      > Najpierw trzeba wiedzieć, że w placówce jest burdel. A to pokażą raporty TK.
      > problem w tym że najpierw trzeba chcieć to wiedzieć a raporty tk będą zawierać
      > to co oczekuje marketing.

      Nie. Raporty TK zawierają to, co napisze TK, który nie ma żadnego kontaktu z marketingiem a zlecenie dostaje od firmy zewnętrznej w stosunku do firmy badanej.

      S.
      --
      Kantyczka z lotu ptaka
    • truten.zenobi 03.03.18, 18:36
      tak ale dostaje wytyczne co i jak ma sprawdzać - marketing/pr ustala standardy obsługi, promocje, pewnie jakiś kolejny szef plany sprzedażowe
      co więcej pewnie ci wszyscy teoretycy potrzebują jakiegoś wytłumaczenia dlaczego ich genialne plany nie działają... więc najlepiej wykazać że pracownicy nie realizują zaleceń...
      stąd pewnie bardzo często nikogo nie interesuje tak naprawdę zadowolenie klienta

      --
      "mam dosyć tego kraju
      czerwono czarnej mafii"
      ps. nigdy więcej szajs-sunga.
    • snajper55 03.03.18, 22:11
      truten.zenobi napisał:

      > tak ale dostaje wytyczne co i jak ma sprawdzać - marketing/pr ustala standardy
      > obsługi, promocje, pewnie jakiś kolejny szef plany sprzedażowe
      > co więcej pewnie ci wszyscy teoretycy potrzebują jakiegoś wytłumaczenia dlaczeg
      > o ich genialne plany nie działają... więc najlepiej wykazać że pracownicy nie r
      > ealizują zaleceń...
      > stąd pewnie bardzo często nikogo nie interesuje tak naprawdę zadowolenie klienta

      Mam wrażenie, że nie czytasz tego, co piszę. TK ocenia właśnie zadowolenie klienta. Ocenia, czy został obsłużony uprzejmie, szybko, czy dostał smaczne jedzenie o odpowiedni temperaturze. To nie wina marketingu, jeśli TK jest źle obsłużony, nieuprzejmie, niefachowo i pracownik jest za to ustawiany do pionu. Właśnie po to są te badania, aby tacy pracownicy poprawiali swe zachowanie. Szefostwo dobrze wie, że najważniejsze jest zadowolenie klienta i właśnie to za pomocą TK sprawdza. Zadowolenie klienta a nie jakieś plany sprzedażowe, bo o jakiś planach TK nic nie wie.

      S.
      --
      Five miles out
    • truten.zenobi 03.03.18, 22:51
      ależ czytam tyle że odbieram to jako teoretyzowanie, zbiór pobożnych życzeń.
      to z czym sie spotykam jest diametralnie inne od tego co piszesz. to z czym się spotykam zarówno jako klient jak i z tym co mi opowiadają znajomi (sprzedawcy, pracownicy trelecentrów, marketingowcy - czyli osoby które w jakiś tam sposób sa zaangażowane w organizowanie tego typu działań)
      a gdyby firmom tak zależało na zadowoleniu klienta to by podnosiły jakość produktów i usług ...
      podnosili ich trwałość obniżali ceny... i nie stosowali np. programowalnej śmierci produktów...

      --
      czytając wiadomości odnoszę wrażenie że jak 28 lat temu polska wstawała z kolan to się zdrowo jebnęła w głowę
    • snajper55 04.03.18, 16:32
      truten.zenobi napisał:

      > ależ czytam tyle że odbieram to jako teoretyzowanie, zbiór pobożnych życzeń.

      Opisuję ci praktykę TK a ty to nazywasz teoretyzowaniem?

      > to z czym sie spotykam jest diametralnie inne od tego co piszesz. to z czym się
      > spotykam zarówno jako klient

      Klient nie spotyka się z TK.

      > jak i z tym co mi opowiadają znajomi (sprzedawcy,
      > pracownicy trelecentrów, marketingowcy - czyli osoby które w jakiś tam sposób
      > sa zaangażowane w organizowanie tego typu działań)

      Nie, pracownicy nie są zaangażowani w organizowanie wizyt TK. Pracownicy są kontrolowani przez TK, czy właściwie obsługują klientów.

      > a gdyby firmom tak zależało na zadowoleniu klienta to by podnosiły jakość produ
      > któw i usług ...

      No właśnie TK ocenia jakość produktów (na przykład jedzenia podawanego w knajpach) i jakość usług (czyi obsługi klienta).

      > podnosili ich trwałość obniżali ceny... i nie stosowali np. programowalnej śmie
      > rci produktów...

      Jak kanajpa czy bank stosuje programowalną śmierć produktów???

      S.
      --
      Modlitwa o wschodzie słońca
    • truten.zenobi 04.03.18, 18:37
      Opisuję ci praktykę TK a ty to nazywasz teoretyzowaniem?
      Twoją praktykę, z pojego punktu widzenia to zbór pobożnych życzeń gdybnanie i teoretyzowanie.

      Klient nie spotyka się z TK.
      oczywiście ale spotyka sie z zachjowaniami i działaniami które sa wynikiem min strachu że każda osoba może być TK

      Nie, pracownicy nie są zaangażowani w organizowanie wizyt TK.
      oczywiście ale z reguły bardzo dobrze wiedzą co będzie oceniane

      No właśnie TK ocenia jakość produktów (na przykład jedzenia podawanego w knajpach) i jakość usług (czyi obsługi klienta).
      kolejne klony Magdy Gesler? czy może wszystkowiedzacego kima?

      Jak kanajpa czy bank stosuje programowalną śmierć produktów???
      tu już się czepiasz... ale oczywiście dla każdej z tych grup firm można znaleźć podobne (w sensie oceny etycznej) działania
      polisolokatay, lokaty inwestycyjne czy wciskanie kredytów we frankach gdy jego kurs był bardzo niski- jeśli chodzi o banki
      a restauracje ot potrawy mocno słone

      --
      czytając wiadomości odnoszę wrażenie że jak 28 lat temu polska wstawała z kolan to się zdrowo jebnęła w głowę
    • snajper55 04.03.18, 22:37
      truten.zenobi napisał:

      > Opisuję ci praktykę TK a ty to nazywasz teoretyzowaniem?
      > Twoją praktykę, z pojego punktu widzenia to zbór pobożnych życzeń gdybnanie i t
      > eoretyzowanie.

      Ja przedstawiam moje doświadczenia. Ty - swoje fantazje, moje doświadczenia nazywając teoretyzowaniem. Przecież to właśnie ty teoretyzujesz.

      > Klient nie spotyka się z TK.
      > oczywiście ale spotyka sie z zachjowaniami i działaniami które sa wynikiem min
      > strachu że każda osoba może być TK

      Czyli spotyka się z fachową, uprzejmą obsługą. Bo to kontroluje TK.

      > Nie, pracownicy nie są zaangażowani w organizowanie wizyt TK.
      > oczywiście ale z reguły bardzo dobrze wiedzą co będzie oceniane

      No jasne, że wiedzą. Wiedzą, że jest oceniana ich fachowość, uprzejmość, jakość obsługi.

      > No właśnie TK ocenia jakość produktów (na przykład jedzenia podawanego w knajpa
      > ch) i jakość usług (czyi obsługi klienta).
      > kolejne klony Magdy Gesler? czy może wszystkowiedzacego kima?

      Nie rozumiem. Czy jeśli jesteś w restauracji to nie jesteś w stanie ocenić jakości obsługi? Jakości jedzenia? Musisz być Magdą Gessler aby wiedzieć, czy zupa jest zimna czy gorąca? Czy talerz jest czysty czy brudny?

      > Jak kanajpa czy bank stosuje programowalną śmierć produktów???
      > tu już się czepiasz... ale oczywiście dla każdej z tych grup firm można znaleźć
      > podobne (w sensie oceny etycznej) działania
      > polisolokatay, lokaty inwestycyjne czy wciskanie kredytów we frankach gdy jego
      > kurs był bardzo niski- jeśli chodzi o banki
      > a restauracje ot potrawy mocno słone

      A co ma do tego TK, który ocenia jakość obsługi?

      Byłeś kiedyś sprzedawcą źle ocenionym przez TK? Bo twoje podejście zdaje się na to wskazywać.

      S.
      --
      Five miles out
    • truten.zenobi 06.03.18, 21:52
      Ty - swoje fantazje,
      tak, najlepiej zarzucić rozmówcy kłamstwo
      moje doświadczenia nazywając teoretyzowaniem.
      napisałem:
      Twoją praktykę, z pojego punktu widzenia to zbór pobożnych życzeń gdybnanie i teoretyzowanie.
      jednak jest tyci tyci ale dość istotna różnica.

      spotyka się z fachową,
      1. firmy generalnie nie są zainteresowane zatrudnianiem fachowców (co najlepiej widać po płacach)
      2. ergo firmy wiedza że klienta obsługują dyletanci
      3. tk jak widac po powyższym przykładzie tez jest mocno przypadkowa osobą a więc nie jest w stanie ocenić fachowości pracownika którego ocenia
      4. GIGO (garbage in, garbage out)

      No jasne, że wiedzą. Wiedzą, że jest oceniana ich fachowość, uprzejmość, jakość obsługi.
      oraz to czy zaproponują określone produkty/usługi, czy wydobywa zgody marketingowe, czy zaproponują ubezpieczenie, przedłużenie gwarancji, itp.

      Nie rozumiem.
      to proste. Ty oceniasz 2 stany czysty brudny, gorace zimne, smaczne niesmaczne
      ale zupa nie powinna być ani za gorąca ani za zimna, albo inaczej właściwa temperatura zależy od rodzaju potrawy - jest wiele niuansów które trzeba znać by ocenic czy potrawy zostały we właściwy sposób przygotowane i podane
      ja się na tym nie znam - ale dzięki znajomym przynajmniej zdaję sobie z tego sprawę.

      A co ma do tego TK, który ocenia jakość obsługi?
      nie rozumiem pytania w kontekście wypowiedzi. napisałem że
      a gdyby firmom tak zależało na zadowoleniu klienta to by podnosiły jakość produktów i usług ...
      podnosili ich trwałość obniżali ceny... i nie stosowali np. programowalnej śmierci produktów...
      spytałes mnie się
      Jak kanajpa czy bank stosuje programowalną śmierć produktów???
      podałem Ci przykłady podobnych (pod względem etycznym) praktyk
      tak więc nie bardzo rozumiem o co się pytasz?

      Byłeś kiedyś sprzedawcą źle ocenionym przez TK? Bo twoje podejście zdaje się na to wskazywać.
      muszę Cię zmartwić ale nie, ...i koncept na eleganckie wytłumaczenie poszedł w pis...
      co gorsza siedzę sobie w takim miejscu różnych organizacji że widzę realia a nie laurkę stworzoną przez marketing i pr - i stąd moje "mocno sceptyczne" podejście
      zresztą to czysto ludzkie i w sumie nie jest niczym złym, dbanie o pozory jest naturalne i pozytywne - przynajmniej dopóty dopóki nie staje sie to celem samym w sobie.

      --
      "mam dosyć tego kraju
      czerwono czarnej mafii"
      ps. nigdy więcej szajs-sunga.
    • snajper55 15.02.18, 12:32
      truten.zenobi napisał:

      > udawać klienta? - nie ma dobrze zarządzać a nie być od wyższych celów i wysługi
      > wać się "operatorami bata"

      Nie rozumiesz. W firmach jest podział zadań i dyrektor oddziału Towarzystwa Ubezpieczeniowego nie zajmuje się sprzedawaniem ubezpieczeń a główny księgowy nie sprząta toalet. Oni mają inne obowiązki. Tak samo sprawdzaniem poziomu obsługi klientów nie zajmują się kierownicy a nawet pracownicy, tylko zazwyczaj wynajmuje się do tego firmę zewnętrzną, która ma wyszkolonych pracowników, czyli tajemniczych klientów.

      > sprawdzają jakość obsługi klienta - no właśnie to neguję - tk przede wszystkim
      > sprawdza czy pracownik poleca właściwe produkty, czy z odpowiednim zaangażowan
      > iem wywiera presję na klienta...

      Nie, TK sprawdza poziom obsługi klienta. Robiłem to, wiem. Wywieranie presji na klienta to błąd, bo to klienta zniechęca. Klientowi ma być miło. W sklepie ma otrzymać uprzejmą, szybką i fachową pomoc. W sklepie ma otrzymać smaczne jedzenie podane we właściwym czasie przez uśmiechniętego i uprzejmego pracownika. To jest sprawdzane. I bardzo dobrze, że jest sprawdzane.

      > co może ocenić przypadkowy koleś (jak widać po wpisie autora wątku) skoro nie m
      > a ani kompetencji ani wiedzy merytorycznej?

      A jaka wiedza jest potrzebna, aby ocenić czy jedzenie w restauracji jest smaczne, ma odpowiednią temperaturę, podano co najmniej trzy serwetki a pracownicy uśmiechali się i byli uprzejmi. Wszystko oczywiście zrobione zostało w odpowiednim czasie. No nie, potrzebna jest wiedza i umiejętność mierzenia czasów tak, aby pracownicy nie zorientowali się kim jesteś. Potrzebna jest spostrzegawczość i pamięć do szczegółów.

      > Nie ma lepszej metody. - jest ocena po wynikach (tylko że tu trudno oceniać w k
      > rótkim horyzoncie czasowym)

      Rozumiem, gdy restauracja padła, to znaczy, że coś było nie tak. Może zły kucharz? A może kelnerzy nieuprzejmi? A może sprzątaczki olewały robotę i w kiblu śmierdziało? Obsługę trzeba sprawdzać na bieżąco, cały czas. A na podstawie raportów TK poprawiać poziom obsługi klienta, jeśli gdzieś są problemy.

      S.
      --
      Five miles out
    • truten.zenobi 15.02.18, 22:17
      Nie rozumiesz. W firmach jest podział zadań ...
      no sorry kierownik sprzedaży jest od zarządzania zespołem sprzedawców, wiadomo im większa firma tym większa specjalizacja ale to nie zmienia faktu że dobry szef wie co się w firmie/dziale bo jest zaangażowany w procesy dotyczące jego zespołu.
      TK sprawdza poziom obsługi klienta. Robiłem to, wiem.
      OK może po prostu robiłeś to dobrze.. ja tam mam inne doiświadczenie...

      A jaka wiedza jest potrzebna, aby ocenić czy jedzenie w restauracji jest smaczne,
      no trzeba się na tym znać... właśnie takie myślenie że coś jest takie proste że każdy sie na tym zna jest największym błędem tego typu działań. często laik ma oceniać profesjonalistę,

      Rozumiem, gdy restauracja padła, to znaczy,
      to znaczy ze menedżer miał to w dupie i zajmował się wszystkim tylko nie tym czym powinien. nie potrafił dobrać sobie ludzi, nie potrafił ich odpowiednio zmotywować, nie potrafił właściwie zorganizować pracy, nie miał żadnego kontaktu z klientami...
      to czy w kiblu śmierdzi można oczywiście się dowiedzieć od tk ale można po prostu się przejść po knajpie

      kiedyś gdy zaczynałem DG kumpel mi powiedział słuchaj klientów oni sami ci powiedzą czego oczekują i to mi się sprawdzało.
      TK to efekt koncepcji w której szef ma wizję i chce kontrolować czy pracownicy bezmyślnie wykonują jego polecenia, - błędem tego procesu jest to że tak naprawdę z całego teko procesu wypadają klienci z ich potrzebami - oni także mają sie dostosowywać do tej wizji.

      idea oczywiscie ma jakiś tam sens ale praktyka, przynajmniej ta z którą się spotkałem jest badzo on niej daleka...
      podobnie jak kultura organizacyjna w korporacjach - teoretycznie piękne i wzniosłe słowa ... ale wszyscy i tak są przede wszystkim rozliczani z wyników -


      --
      "mam dosyć tego kraju
      czerwono czarnej mafii"
      ps. nigdy więcej szajs-sunga.
    • snajper55 01.03.18, 13:13
      truten.zenobi napisał:

      > Nie rozumiesz. W firmach jest podział zadań ...
      > no sorry kierownik sprzedaży jest od zarządzania zespołem sprzedawców, wiadomo
      > im większa firma tym większa specjalizacja ale to nie zmienia faktu że dobry sz
      > ef wie co się w firmie/dziale bo jest zaangażowany w procesy dotyczące jego zes
      > połu.

      A skąd wie? Szef firmy ma osobiście latać po kilkuset restauracjach w Polsce i sprawdzać ile czasu czeka się na zamówioną kanapkę i czy w kiblu jest czysto??? Za to kasę bierze?

      > no trzeba się na tym znać... właśnie takie myślenie że coś jest takie proste że
      > każdy sie na tym zna jest największym błędem tego typu działań. często laik ma
      > oceniać profesjonalistę,

      TK nie ocenia profesjonalisty. TK mierzy czas obsługi i ocenia, czy kanapka jest smaczna czy nie, ciepła czy zimna, czy toaleta jest czysta czy nie.

      > to czy w kiblu śmierdzi można oczywiście się dowiedzieć od tk ale można po pros
      > tu się przejść po knajpie

      Kto ma się po tej knajpie przejść??? Kto ma się przechodzić po kilkuset sieciowych knajpach w Polsce raz czy dwa razy w miesiącu? Kto ma odbyć te tysiące wizyt rocznie? Dyrektor firmy?

      > kiedyś gdy zaczynałem DG kumpel mi powiedział słuchaj klientów oni sami ci powi
      > edzą czego oczekują i to mi się sprawdzało.
      > TK to efekt koncepcji w której szef ma wizję i chce kontrolować czy pracownicy
      > bezmyślnie wykonują jego polecenia, - błędem tego procesu jest to że tak napra
      > wdę z całego teko procesu wypadają klienci z ich potrzebami - oni także mają si
      > e dostosowywać do tej wizji.

      TK nie sprawdza czy wizja szefa jest realizowana. TK sprawdza jak obsługiwani są klienci.

      S.
      --
      Kantyczka z lotu ptaka
    • truten.zenobi 03.03.18, 10:39
      oczywiście wyższe szczeble zarządzania nie zajmuą się takimi sprawami ale ssa za to odpowiedzialni za to by odpowiednio dobrać ludzi dać im własciwe "narzedzia" i motywować.
      oczywiscie dyrektor nie musi osobicie kontrolować ale wystarczy własciwie dobrany personel średniego szczebla.
      poza tym nie neguję ideii a praktykę - wytyczne do kontroli pewnie opracowują ludzie od marketingu i pr ludzie którzy pewnie nigdy sami nie prowadzili bezpośredniej obsługi, ludzie którzy ją wykonują tez pewnie nie,
      prosty przykład przychodze do banku chcę dokonac wpłaty jak najszybciej i wyjść - "doradca klienta" zaś zasypuje mnie tysiącem pytań i propozycji, marnuje mój czas i zwyczajnie mnie wq... rwia
      przecież nie robi tego z własnej inicjatywy tylko od niego tego wymagają. zapewne widząc moja irytacje by przestał, ale przecież moge być tk odgrywajacym wq..wionego klienta więc z zaparciem gra swoją rolę.
      a ponieważ dostrzegam ekspansję tej patologii więc śmiem twierdzić że w praktyce tk jest jej elementem


      --
      czytając wiadomości odnoszę wrażenie że jak 28 lat temu polska wstawała z kolan to się zdrowo jebnęła w głowę
    • snajper55 03.03.18, 14:55
      truten.zenobi napisał:

      > oczywiście wyższe szczeble zarządzania nie zajmuą się takimi sprawami ale ssa z
      > a to odpowiedzialni za to by odpowiednio dobrać ludzi dać im własciwe "narzedzi
      > a" i motywować.
      > oczywiscie dyrektor nie musi osobicie kontrolować ale wystarczy własciwie dobra
      > ny personel średniego szczebla.

      A kto skontroluje jak ten średni szczebel się sprawuje i czy klienci są właściwie obsługiwani?

      > poza tym nie neguję ideii a praktykę - wytyczne do kontroli pewnie opracowują l
      > udzie od marketingu i pr ludzie którzy pewnie nigdy sami nie prowadzili bezpośr
      > edniej obsługi, ludzie którzy ją wykonują tez pewnie nie,
      > prosty przykład przychodze do banku chcę dokonac wpłaty jak najszybciej i wyjść
      > - "doradca klienta" zaś zasypuje mnie tysiącem pytań i propozycji, marnuje mój
      > czas i zwyczajnie mnie wq... rwia
      > przecież nie robi tego z własnej inicjatywy tylko od niego tego wymagają. zapew
      > ne widząc moja irytacje by przestał, ale przecież moge być tk odgrywajacym wq..
      > wionego klienta więc z zaparciem gra swoją rolę.
      > a ponieważ dostrzegam ekspansję tej patologii więc śmiem twierdzić że w praktyc
      > e tk jest jej elementem

      TK nie napisze pozytywnego raportu po wizycie, w czasie której został wk... przez obsługę. We wszystkich raportach jakie pisałem (także po wizytach w bankach) najważniejsza była ocena zadowolenia klienta. Pytania dotyczyły tego, czy zostałem w odpowiednim czasie obsłużony (często trzeba mierzyć różne czasy), czy zostałem powitany i pożegnany, czy pracownik był uprzejmy, miły, życzliwy. Oceniane jest zadowolenie klienta. Jeśli klient nie jest zadowolony (nie mówiąc o wkurw...) to jest to sygnał alarmowy dla kierownictwa.

      S.
      --
      Ten kraj
    • truten.zenobi 03.03.18, 17:50
      A kto skontroluje jak ten średni szczebel się sprawuje i czy klienci są właściwie obsługiwani?
      może niech ta stara anegdotka będzie odpowiedzią...

      - Mrówka - bajka, a może nie ........bajka ....

      Codziennie wcześnie rano, mała mrówka przybywała do firmy i natychmiast rozpoczynała pracę.
      Produkowała dużo i czuła się potrzebna, i szczęśliwa.

      Szef lew, był zdumiony widząc, że mrówka pracuje bez nadzoru.
      Pomyślał, że jeśli może ona wytwarzać tak dużo bez nadzoru, to czyż nie wytwarzałaby jeszcze więcej, gdyby miała nadzorcę?!

      Zatrudnił więc karalucha, który posiadał szerokie doświadczenie jako nadzorca i znany był z pisania znakomitych raportów.
      Pierwszą decyzją karalucha było wprowadzenie systemu kart zegarowych.
      Po jakimś czasie okazało się, że karaluch potrzebuje sekretarki, by pomagała mu pisać i drukować raporty, oraz … zatrudnił pająka do zarządzania archiwami i monitorowania wszystkich rozmów telefonicznych.

      Lew był zachwycony raportami karalucha i poprosił go o sporządzenie wykresów w celu opisania tempa produkcji i analizowania trendów tak, by mógł je wykorzystywać do prezentacji na zebraniach Zarządu.

      Tak więc karaluch musiał kupić nowy komputer, drukarkę laserową i... zatrudnił muchę do prowadzenia działu informatyki.

      Mrówka, kiedyś tak produktywna i zrelaksowana, nienawidziła nadmiaru nowej papierkowej roboty i spotkań, które zabierały jej większość czasu …!

      Lew doszedł do wniosku, że nadszedł czas mianowania osoby kierującej działem, w którym pracowała mrówka.

      Stanowisko dano cykadzie, której pierwszą decyzją był zakup do biura nowego dywanu i ergonomicznego krzesła.
      Cykada, potrzebowała też komputera i osobistego asystenta, którego wzięła ze sobą z poprzedniego działu po to, by pomagał jej przygotowywać Strategiczny Plan Optymalizacji Kontroli Pracy i Budżetu …

      Doszło do tego, że dział, w którym pracowała mrówka stał się smutnym miejscem, gdzie nikt się nie śmieje, za to wszyscy są nerwowi...

      W tym czasie cykada przekonała szefa, lwa, co do absolutnej konieczności przeprowadzenia badania klimatycznego środowiska.

      Przy przeglądzie kosztów funkcjonowania działu mrówki, lew stwierdził, że produkcja uległa znacznemu zmniejszeniu.

      Zatrudnił więc sowę, prestiżowego i znanego konsultanta, by ta przeprowadziła audyt i zaproponowała rozwiązania.
      Sowa spędziła w dziale trzy miesiące i przygotowała ogromny, wielotomowy raport, kończący się następującym wnioskiem:
      “ W dziale jest przerost zatrudnienia ...”

      Zgadnijcie, kogo lew zwolnił jako pierwszego ?

      Oczywiście mrówkę, gdyż “wykazywała brak motywacji i negatywną postawę".

      --
      "mam dosyć tego kraju
      czerwono czarnej mafii"
      ps. nigdy więcej szajs-sunga.
    • truten.zenobi 03.03.18, 18:10
      TK nie napisze pozytywnego raportu po wizycie, w czasie której został wk... przez obsługę.
      oczywiście ale chyba nie wyraziłem się dostatecznie jasno i nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi...
      to oczywiste ale przecież tk nie będzie się denerwował z powodu że pracownik mu oferuje towar/usługę którą ma oferować o on ma to sprawdzić, ale przecież może mieć zlecenie odgrywania klienta trudnego. tak więc niezależnie co się dzieje musi brnąc w tą szopkę dalej.
      moje zadowolenie bądź nie ma tu drugorzędne lub wręcz marginalne znaczenie.

      --
      "mam dosyć tego kraju
      czerwono czarnej mafii"
      ps. nigdy więcej szajs-sunga.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.