Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kodeks pracy, dodatkowe dni pracy a art. 134

    IP: *.chello.pl 28.01.09, 20:34
    Byłem zatrudniony na 3/5 etatu, co oznaczało, że przychodzę do pracy
    przez trzy dni w tygodniu. Niestety umowa sobie, a pracodawca sobie,
    no i musiałem przychodzić cztery, pięć, a czasem sześć dni w
    tygodniu do pracy, nie otrzymując za to wynagrodzenia.
    Teraz rozwiązuję umowę i nie wiem, czy mogę wymagać wypłacenia mi za
    dodatkowo przepracowane dni, wynagrodzenia, bo w umowie znajduje się
    klauzula dotycząca nadgodzin:
    "Pracownik, jako kierownik wyodrębnionej komórki ma nienormowany
    czas pracy, oznacza to, że jego obowiązkiem jest wykonywanie
    powierzonych zadań i osiąganie określonych celów w takim czasie,
    jaki jest najbardziej optymalny z punktu korzyści firmy, co oznacza
    między innymi, iż na podstawie art. 135 KP wykonuje, w razie
    konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do
    oddzielnego wynagrodzenia z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych,
    a także, że zgodnie z art. 136 KP, ponieważ jego czas pracy został
    określony wymiarem jego zadań, nie ma w stosunku do niego
    zastosowanie art. 134 KP".
    Czy to oznacza, że można człowieka zatrudnić na 1/5 etatu, nawrzucać
    mu zadań i zmusić do pracy przez 7 dni w tygodniu bez prawa do
    wynagrodzenia?
    Podpisując umowę byłem już pod ścianą więc nie miałem za bardzo
    możliwości negocjacji.
    Nie przypuszczałem też, jak to się skończy.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: dei IP: *.chello.pl 28.01.09, 22:56
      rece mi opadly... czlowieku, ale zostales przewałowany...

      wez sobie poszukaj kodeksu pracy w necie i przeczytaj artykuly 135 i 136...

      ja bym z ta umowa poszla do sadu...
    • Gość: dei IP: *.chello.pl 28.01.09, 23:07
      134 tez sobie przeczytaj....

      w skrocie parafrazujac zapis w mowie, to art 136 wyklucza art 134... to twoj
      pracodawca jest madrzejszy od ustawodawcy...

      im szybciej pojdziesz z tym wszystkim do sadu - tym lepiej...

      czy to jest duza firma? czy macie dzial kadr?
    • Gość: gość IP: *.chello.pl 28.01.09, 23:17
      Tak, jak napisałem, podpisując umowę byłem już pod ścianą, bo
      zrezygnowałem z innych ofert więc musiałem brać co dają (te 3/5 też
      były zaskoczeniem).
      Kodeks czytałem i doszedłem do wniosku, że ten zapis w umowie to
      może być klauzula niedozwolona, bo idąc tym tokiem rozumowania, to
      można kogoś zatrudnić na 1/5, wpisać, że jest kierownikiem od
      wszystkiego, wrzucić mu obowiązków na 5 dni i mamy jelenia za friko.
      Dodam, że płaca wcale nie powalała swoją wysokością, a kierownikiem
      to byłem, ale na papierze.
    • lena575 29.01.09, 01:22
      Zasadniczą sprawą jest to,że nie przyjęłabym kierowniczego
      stanowiska na 3/5 etatu. I to juz kwestionowałabym w sądzie pracy,
      że nie byłam kierownikiem. Czy podlegali ci w ogóle jacyś podwładni?
    • Gość: gość IP: *.chello.pl 29.01.09, 08:19
      Tak jak napisałem, byłem pod ścianą, bo innym odmówiłem.
      O 3/5 dowiedziałem się w ostatniej chwili, w czasie finalizacji.
      Nikt mi nie podlegał, być może na początku ktoś tak myślał, ale
      okazało się to mżonkami.
    • lena575 29.01.09, 11:44
      Na twoim miejscu szukałabym nowej pracy ale z tą nie powinieneś
      rozstawac się tak przyjaźnie. Ja udałabym się do PIP-u z prośbą o
      pomoc i na pewno oddałabym sprawę do sądu pracy. Po prostu zostałeś
      przez firmę oszukany. I zrobiono to z premedytacją. Jesli
      zatrudniano cię na stanowisko kierownicze wiedząc,ze nie będzie ci
      podlegał jakikolwiek pracownik to zrobili to po pto by
      cię "wykiwać". To jest zwykłe czyste oszustwo. Powinieneś zapisywać
      godziny pracy i dokładnie o zapłatę za godziny nadliczbowe wystąpić.
      Praca po godzinach nawet dla kierujących zakładem pracy w imieniu
      pracodawcy nie jest po to by nagminnie kierownik siedział w pracy
      ale po to by był tam gdy jest naprawdę potrzebny w szczególnych
      sytuacjach. Jesli kierownik lubi to może przebywać w pracy 24h/d ale
      jeśli poda sprwę do sądu o to,ze był zmuszany do pracy tylko
      dlatego,ze firma miała permanentne braki kadrowe i nic z tym nie
      robiła - to w sądzie pracy wygra.
    • Gość: anek80 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 12:42
      Artykuł 134 (zadaniowy czas pracy) to nie jest zgoda ustawodawcy na
      nienormowany czas pracy!!! W zadaniowym czasie pracy też obowiązuje
      przeciętne 40-godzinny tydzień pracy, o czym kodeks pracy wyraźnie
      pisze!

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka