Niektórym szef mówi, że nie są już potrzebni, inni w połowie dnia odkrywają, że już nie mogą zalogować się do komputera na biurku. Duża firma z Gdyni dezaktywowała kartę do drzwi pracownikowi, który właśnie szedł do toalety... Większość z nich łączy duży kredyt do spłacenia i widmo bolesnego upadku.