Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy ktos pracowal/pracuje w Omanie??

    IP: 217.68.97.* 21.11.03, 13:48
    Mam mozliwosc zmiany pracy i przeniesienia sie do Omanu. Stala praca w
    miedzynarodowej firmie projektowej w branzy naftowej.
    Ciekaw jestem jak tam jest? Czy jest relatywnie bezpiecznie? Czy da sie
    mieszkac z rodzina?
    Z tego co wiem to firma zapewnia kapitalne warunki i finansowe i bytowe.
    Edytor zaawansowany
    • chaladia 21.11.03, 13:56
      Oman jest bardzo podobny do Emiratów, tylko ludzie duzo sympatyczniejsi, bo nie
      zepsuci przez chorą miksturę zachodnio-arabskiej cywilizacji. Al Ain
      (rezydencja szajchów Abu Dhabi w oazie mniej-więcej na granicy z Omanem, zobacz
      sobie na mapie) jest częściowo w Abu Dhabi,czykli ZEA a częściowo z Omanie.
      Kolega był tam w szpitalu anastezjologiem (family contraqct) i co gummę jeździł
      nad Ocean Indyjski popływać w ciepłym i czystym morzu.
      Oczywiście facilities w Omanie są zdecydowanie gorsze niż w Dubaju, ale jak Ci
      się znudzi pustynia, to w parę godzin możesz siedzieć w Red Lionie nad Khorem z
      innymi expatami.

      PS. A civil engineera ci Twoi nie potrzebują?

      --
      Salaamu Wa-alleikum

      Chaladia Bolandi
    • Gość: Gregorius IP: 217.68.97.* 21.11.03, 14:04
      Dziekuje za szybka odpowiedz.
      Nie bylem nigdy na Polwyspie Arabskim i nie wiem praktycznie nic o pracy i
      warunkach tam panujacych.
      Czy Oman nadaje sie do zamieszkania z rodzina i jak tam z bezpieczenstwem?
      Jak z opieka zdrowotna i szkolnictwem?
      Ile godzin sie dziennie mniej wiecej pracuje?
    • chaladia 21.11.03, 14:40
      Bezpieczeństwo jest w Omanie takie, jak wszędzie. Globalizacja. Tyle, że w
      Omanie zamach nie będzie tak spekatakularny jak w Dubaju, więc terrorysta
      zapewne wybierze Dubaj.
      szkolnictwo i opiekę zdrowotną zapewnia ci pracodawca w package'u. Sam nic nie
      załatwisz. Package to najważniejsza rzecz, ważniejsza nawet od stawki. Gdyby
      coś naprawd poważnego się stało - to jest szpiatal w Al Ain (ZEA), przy którym
      bledną najlepsze kliniki europejskie. Lekarze też w większości Biali
      (Europejczycy i z RPA).
      Z pracą to jest tak, jak sobie zawrzesz w kontrakcie. Ja pracowałem
      jako "singiel", więc jak najwięcej (12 godzin też bywało), by nie zwariować.
      Jak masz full board, pranie, prasowanie, sprzątanie - to co można robić na
      środku pustyni? W piątek (gummę) wskoczysz w pick upa i pojedziesz nad Ocean
      albo do oazy, ale co robić przez 2-4 godziny, jakie zostają co wieczór?
      BTW - rodzinę to się zabiera po pierwszych 3 miesiącach, jak się wie, co i jak.
      Nigdy nie bierz rodziny na pierwszy wyjazd. Zwłaszcza, że domyślam się, że ta
      rodzina nigdy nie mieszkała na pustyni...

      --
      Salaamu Wa-alleikum

      Chaladia Bolandi
    • Gość: Gregorius IP: 217.68.97.* 21.11.03, 14:42
      To ile dni w tygodniu sie tam pracuje?
    • chaladia 21.11.03, 14:58
      Tyle, ile masz w kontrakcie. Nominalnie 6, piątek (gumma) wolny. Ale w
      przemyśle petrochemicznym produkcja jest w ruchu ciągłym,, więc różnie to może
      być...


      --
      Salaamu Wa-alleikum

      Chaladia Bolandi
    • Gość: Gregorius IP: 217.68.97.* 21.11.03, 15:07
      Jesli sie zdecyduje to bede pracowal w biurze, a nie w produkcji - praca w
      biurze projektowym.
    • Gość: Gregorius IP: 217.68.97.* 21.11.03, 14:18
      Mam w tej chwili dobra prace w jednym z krajow europejskich i musze dobrze nad
      tym pomyslec. Ryzykuje tym, ze strace swoja obecna prace (zmiana pracodawcy).
      Jesli mi sie tam nie powiedzie, albo nie bedzie mi sie podobalo, moge nie miec
      gdzie wrocic, chociaz w moim zawodzie z praca raczej problemow nie ma.
      Szczerze mowiac wolalbym prace na Dalekim Wschodzie - Singapur, Malezja, ale w
      tedy musialbym czekac na kolejna mozliwosc, niekoniecznie dlugo, a tu
      prawdopodobnie bede sie musial decydowac w przyszlym tygodniu.
    • chaladia 21.11.03, 14:29
      ME Expat to jest dość szczególny rodzaj człowieka. Musisz się sam zorientować,
      czy jesteś na takie coś przygotowany. Życie w totalnie innej kulturze, którą
      można tylko zaakceptować (walka nie ma sensu, nie-tolerowanie prowadzi do
      stressu). Klimat jest wbrew pozorom wspaniały, choć nieco gorący. Sprawdź, czy
      to jest nad samym morzem, czy nieco w głębi lądu (ważne, bo 44 stopni C przy
      wilgotności 2% na pustyni to jest "pestka" w porównaniu z 35 stopniami przy
      100% nad morzem). Osoby mające skłonności do alkoholu (nawet do czodziennego
      pociągania 1-2 piwek) powinny mieć świadomość, że alkohol + pustynia = śmierć.
      50 gram samogonu na odwodniony organizm zwala z nóg - 4 promile alkoholu we
      krwi murowane.
      Poczytaj sobie tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10280
      i tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10662
      Za to, jeżeli masz smykałkę do przygód w stylu Indiany Jonesa (ale z
      odpowiednim marginesem bezpieczeństwa) - to jedź, bo w Europie nigdy tego nie
      przeżyjesz. Co więcej - Oman to prawdziwy kraj arabski bez nadmiaru
      europeizacji. Ludzie może są prości, ale sympatyczni, gościnni i warto pozanć
      ich życie.

      --
      Salaamu Wa-alleikum

      Chaladia Bolandi
    • Gość: Gregorius IP: 217.68.97.* 21.11.03, 14:40
      Dziekuje za informacje.
      Lubie zwiedzac, ale typem Indiany Jonesa nie jestem.
      Z tego co wiem to bylby to Muscat, a nie pustynia. Poza tym chce sie wybrac z
      rodzina (2 letnia corka) i na wiele sobie nie bede mogl pozwolic.
      Jak sie tam mieszka, czy sa jakies wydzielone osiedla dla cudzoziemcow? Czy tak
      jak w Emiratach trzeba miec sluzbe domowa?
      Na razie jestem na etapie przemyslen, dopiero w przyszlym tygodniu bede
      rozmawial bardziej konkretnie.

      Jak tam jest ze sluzba zdrowia dla cudzoziemcow??
    • chaladia 21.11.03, 14:56
      Takie informacje to Ty otrzymać powinienneś od pracodawcy na samym początku.
      Bywało, że np. np. w Chartumie część expatów mieszkała na campie i miała pełną
      obsługę, a część w mieście w rezydencjach, inni (krótkoterminowi) w hotelach.
      To zależy, jak kto ma zawartą umowę. Dlatego Ci napisałem, że package jest
      ważniejszy od stawki (i często drożej firmę kosztuje niż Twoja płaca)

      Dziecko dostosuje się najłatwiej. Mój sąsiad (anastezjolog) też był z małym
      dzieckiem. Trzeba przyznać, że stosunek Arabów do dzieci jest dużo lepszy niż
      można to zobaczyć w Europie. Gorzej może być z kobietami. Mam nadzieję, że
      Twoja Małżonka nie jest zwolenniczką mini, topless czy bardzo wyciętych bikini,
      bo to nie jest najlepszy strój do Arabii... Na campie można robić niemal
      wszystko, co się chce, ale poza nim, to już raczej nie.

      Pamiętaj, że same szczepienia zajmą Ci parę tygodni. Oficjalnie nie ma chyba
      obowiązku, ale na lotniskach będziesz się stykał z różnymi ludźmi, także z
      Afryki Centralnej, więc i Żółta Febra, i WZW, i żółtaczka, i ZWŁASZCZA tężęc
      powinienneś mieć zaszczepione. Co do malarii, to zależy od miejsca - dowiedz
      się od pracodawcy.

      Jeśli będziesz mieszkać na campie, to służba będzie campowa. Jesli dostaniesz
      dom - to bez służby się nie obędzie, ale to jest tania sprawa. Dobrze jest nie
      zatrudniać Arabów czy tym bardziej Pakisów. Wiem o takich, co sobie ściągnęli
      służbę z Ukrainy - wtedy za murem (takie rezydencje z reguły otacza parumetrowy
      mur) jest pełna prywatność i nawet opalanie się topless nikomu nie przeszkadza.

      --
      Salaamu Wa-alleikum

      Chaladia Bolandi
    • Gość: Gregorius IP: 217.68.97.* 21.11.03, 15:04
      Wiem o tym, ze takie sprawy zalatwia sie z pracodawca. Ale na razie dostalem
      wstepny sygnal, ze jest taka mozliwosc. Mam w poniedzialek odpowiedziec, czy
      zaczynamy powazne rozmowy, czy tez rezygnuje od razu.
      Dla tego chce zebrac jak najwiecej informacji, przed podjeciem wstepnej decyzji
      i wiedziec o co sie pytac i co wymagac w kontrakcie. Sluzba zdrowia, mieszkanie
      i szkolnictwo to podstawa, potem warunki pracy. Bede tez myslal, czy jechac
      sam, czy z rodzina. Z tego co wstepnie uslyszalem, jesli pojade sam bede
      pracowal w sytsemie 60 dni pracy i 20 dni w kraju ze zwrotem kosztow. Jesli z
      rodzina, to byloby 6 miesiecy tam i miesiac w kraju tez z pelnym zwrotem
      kosztow.
    • Gość: Jacek IP: *.icpnet.pl 21.11.03, 15:17
      Moj kumpel został na szczescie tylko ranny w wczorajszym zamachu
    • chaladia 21.11.03, 15:25
      Na pierwszy rok bierz single status i zobacz, co to jest. Przy pracy 60/20
      będziesz z rodziną dłużej, niż gdybyć pracował np. w Polsce. Ja buduję w
      Warszawie wieżowiec z smaym Centrum, mieszkam pod Nieporętem i
      przy "obowiązkowych-niepłatnych" nadgodzinach + godzina dojazdu nie mam szans
      na podonie długie nacieszenie się córcią. 2 godziny dziennie (nie licząc snu)
      to maximum tego, na co moge liczyć.

      --
      Salaamu Wa-alleikum

      Chaladia Bolandi
    • Gość: Gregorius IP: *.bb.online.no 21.11.03, 17:40
      Ja mam w tej chwili 5 minut samochodem do pracy i 8 godzin dziennie z wolnymi
      sobotami i niedzialmi plus 29 dni urlopu, a zarobki tez bardzo dobre. Jedyny
      plus takiego wyjazdu to pozbycie sie kredytow w dosc krotkim czasie.
      Nadgodziny biore bardzo rzadko. Tak wiec mam sporo do stracenia
    • chaladia 21.11.03, 19:34
      W takim razie poważnie się zastanów. Wprawdzie mnie na Bliski Wschód ciągnie
      bardzo, ale mając taki wybór, najprawdopodobniej bym się nie zdecydował.

      --
      Salaamu Wa-alleikum

      Chaladia Bolandi
    • Gość: KDO IP: 217.153.88.* 28.11.03, 16:58
      Witam Serdecznie,
      sorry że wyskakuję jak Filip z konopii.
      Bardzo, ale to bardzo szukam takiej pracy jak właśnie Ty masz szansę zdobyć.
      Gratuluję!
      Nie chciałbym żeby to zabrzmiało impertynencko, ale czy mógłbym wiedzieć w
      jakiej konkretnie branzy pracujesz (naftowa - OK. ale konkretnie - ja jestem
      elektrykiem automatykiem i po kilku latach spędzonych w dużej krajowej firmie
      bardzo potrzebuję zupełnej zmiany wszystkiego. Przede wszystkim kraju i
      kultury).
      W jakiej firmie teraz pracujesz, jaka firma umożliwia Ci taką szansę - nie
      traktuj mnie jako konkurencję, bo jedynie chcę wiedzieć czy w mojej branży są
      szanse na zrobienie czegoś niesamowitego w życiu.
      Jestem niesamowicie ciekaw czy to jest firma konsultingowa, czy klasyczne biuro
      projektów, czy wykonawca????
      Właśnie. Taki kontrakt uważam za co niesamowitego!
      Mój wujek kiedyś projektował i budował elektrownie w Iraku, teraz to
      wspomnienia, ale chciałbym pójść w jego ślady.
      Bardzo proszę o odpowiedź.
      Będę cholernie wdzięczny.

      Na twoim miejscu pojechałbym jak w dym.
      Nikt Ci takich wspomnień nie odbierze, mam kolegę który przez 1,5 roku pływał
      na statkach. Jego wnuki będą szczęsliwe że mają takiego dziadka podróżnika.
      Życzę powodzenia.
      Pozdrawiam.
      KDO.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka