Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ciężkie czasy dla absolwentów...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 16:26
    Młodi i wykształceni, czyli elektorat PO? Coś z tym wykształceniem - lipa.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: dobiczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 16:28
      Czyżby kolejny cud tuska?
    • Gość: Misiek IP: *.sds.uw.edu.pl 12.03.09, 18:59

      Rozbieżności między pensjami specjalistów a "menadżerów"
      i tak mieliśmy chyba najwyższe w UE...

      Więc i tak nie było większego sensu być specjalistą...
    • Gość: rentier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 20:08
      I proszę, żadnych problemów.
    • Gość: cb IP: *.tvgawex.pl 12.03.09, 21:17
      ... no chyba ze z alkoholem jak u 99.9% roboli i proletariatu ;-)
    • Gość: antypolactwo IP: 195.82.180.* 13.03.09, 00:24
      No i po co ta żółć?
    • pepe.le.pew 13.03.09, 00:48
      To są właśnie skutki popularyzacji (czyt. pauperyzacji) wykształcenia wyższego.

      Ci najlepsi idą na
      psychologie/pedagogiki/biotechnologie/prawo/politologię/administrację i inne
      modne ostatnio kierunki (po których nie ma pracy) i robią miejsce na
      politechnikach dla miernot, które pracy nie dostaną.

      Ludzie przecież żeby iść na wiele kierunków technicznych wystarczy obecnie mieć
      30% z PODSTAWOWEJ matematyki. Za 30% to normalnie w szkołach nawet
      dopuszczającego (dawniej "miernego")nawet nie ma, a ci ludzie mają otwarte drzwi
      na takie kierunki jak elektrotechnika, mechanika,inżynieria środowiska.

      Pół biedy jaką wiedzę taki absolwent będzie posiadał - wiedza jest ulotna, a i
      tak prawdziwa praca wymaga zazwyczaj dokształcenia-, chodzi o to co wyniesie. A
      co on może wynieść jeżeli (widziałem takie przypadki) kula się do semestru do
      semestru, tutaj komuś zapłaci za zrobienie projektu, tam od kogoś bezwstydnie
      zerżnie, a jak się nie uda to warunek, a jak znowu się nie uda to dziekanka.

      Nie dziwota, że później wielu absolwentom nawet strach widły do rozrzucania
      gnoju dać.

      Podziękujmy też "wielkim" reformatorom systemu edukacji (Handke - jak na ironię
      b. rektor AGH), którzy zlikwidowali egzaminy na studia odbierając tym samym
      jakąkolwiek selekcję ludzi okaleczonych przez MEN
    • Gość: hegemon® IP: *.aster.com.pl 13.03.09, 09:44
      jesli myslisz ze najlepsi ida na psychologie/pedagogike i inne humanistyczne nikomu nie potrzebne gó...

      jestescie tylko tepymi humanistami, materialem odpadowym ktory nie jest w stanie logicznie myslec i dlatego unika kierunkow scislych

      a programistom/informatykom/elektronikom wlasnie dlatego tyle placa bo nie wielu moze wykonywac te robote bo nie są intelektualnie sprawny wystarczajaco

      umysl scisly poradzi sobie z kierunkiem humanistycznym w druga strone nie da rady

      natomiast zgadzam sie ze likwidacja egzaminow to powazny blad
    • Gość: Stauffenberg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 10:12
      Och, ty biedaku umysłowy....
      Przyjmij do wiadomości, że skończyłem inżynierię materiałową na PW i historię na
      UW. Na PW widziałem wielu pożal się Boże "inżynierów", dla których przeczytanie
      jakiejkolwiek książki poza podręcznikiem fachowym było niemożliwe,a jedyną
      rozrywką intelektualną było piwko i meczyk w w TV.
      Dla porównania, na UW znałem takich, którzy mieli problemy z tabliczką mnożenia
      a na dźwięk słowa "całka" mało nie mdleli...
      Kto jest prosty umysłowo i ma zwoje mózgowe w równą kratkę, zawsze cepem
      zostanie, niezależnie czego by nie skończył i na jakiej to Politechnice czy
      Uniwerku....
    • Gość: Gostek IP: *.fbx.proxad.net 13.03.09, 14:28
      w wiekszosci na PO wiec powinni teraz siedziec cicho, nie narzekac !!
      I na drugi raz nie zabierac babci dowodu !!!
    • bf109 13.03.09, 11:24
      Trochę fantazja cię poniosła, nie wrzucaj wszystkich humanistów do
      jednego koszyka, na politechnikach roi się teraz od wiecznych
      studentów co studiują po kilkanaście lat, płacą za projekty czy
      ściągają wyniki na laborkach. Przeciętny ścisłowiec ma nieraz
      problemy z czytaniem tekstu dłuższego niż instrukcja obsługi
      czajnika czy oglądaniem wiadomości ze zrozumieniem. Na szczęście
      wprowadzenie matmy na maturze przytemperuje tą inflację maturzystów.
    • Gość: zet IP: *.acx.pl 13.03.09, 10:38
      > Ci najlepsi idą na
      > psychologie/pedagogiki/biotechnologie/prawo/politologię/administrację i inne
      Nie najlepsi a analfabeci matematyczni. Prawo czy politologia to obecnie teraz tez siedlisko matołów. W średniej najczesciej mieli ledwo 3 nawet z j. polskiego czy historii. Pozniej oczy jak 5zl, no jak to? Przeciez skonczylem prawo? Nie ma pracy? Przeciez to prawo? Wiekszosc laduje po urzedach (a i to jak sie uda,bo takich miernot jest pelno i na jeden stolek przypada najczesciej grubo ponad setka kandydatow, w gre wchodza znajomosci). Pozniej trzeba tych ludzi jakos upchac na rynku pracy,tworzy sie ku temu bzdurne przepisy,tony kolejnej papierologii,zeby jeden z drugim w ogole mieli jakiekolwiek zajecie. Zreszta stan prawa jaki mamy obecnie w PL kazdy wie jaki jest.
      Na politechniki przyjmuja rowniez jak leci,z tym,że zwykle po pierwszym czy drugim roku,przy zetknieciu z matematyka i cala masa przedmiotow zw. z fizyką, leserstwo wylatuje. Dla przykladu podam na moj kierunek: Budownictwo w 2004 roku przyjeto ok. 300 osob.,obecnie na 5 roku jest ~60. Reszta albo na urlopach dziekanskich,albo w ogole juz ich nie ma.
      Prawda jest taka,ze wszystkie uczelnie obecnie ida na ilosc. Przyjmuje sie kazdego i generalnie uczelni chodzi tylko o wyciagniecie kasy z budzetu, im wiecej studentow tym wieksze dotacje. Czy student sie nauczy czy nie nauczy to juz jego sprawa i jego zycie. Zawsze mozna przeciez kopac rowy.
      Podsumowujac: jest za duzo uczelni,za duzo miejsc na uczelniach.
    • bf109 13.03.09, 11:19
      Z tym prawem to trochę się rozpędziłeś, nie porównuj prawa
      stacjonarnego do zaocznego bo to nijakie porównanie, kiedyś jak były
      egzaminy wstępne to na stacjonarne dostawali się najlepsi od kąd są
      takie same dyplomy to na jednego stacjonarnego przypada z siedmiu
      zaocznych, co w życiu by się nie dostali ani nie utrzymali na
      stacjonarnym.
      Co do analfabetów matematycznych masz sto procent racji, dzisiaj
      każdy idota może zdać maturę z geografii i leciec na socjologię,
      kulturoznawstwo czy inny przyszłościowy kierunek. Powrót matematyki
      na maturę trochę to wyprostuje.
      Amen
    • Gość: zet IP: *.acx.pl 13.03.09, 11:42
      Moze powinno sie rozroznic na tych ktorzy studiowali w systemie jednolitym i 2stopniowym. To co zauwazam,to fakt,ze zatrważające cieniastwo pojawilo sie gdy pojawila sie reforma szkolnictwa (gimnazja,nowa matura) i dwustopniowy system nauczania. Odnosze to zarowno do kierunkow politechnicznych i uniwersyteckich. Co do prawa, obecnie wystarczy zdac w przypadku nowej matury historie,geografie na poziomie 50-70 proc. i dostaniesz sie bezproblemowo np. na taki uniwersytet warminsko-mazurski czy inne wynalazki. Ten poziom procentowy to kiedys wyznaczal lewdo trojczynę! Mieszkam z gosciem,ktory studiuje prawo dziennie,uczy sie miesiac przed sesja. Wybacz mi,ale trudno mi uwierzyc w ten poziom. Moze na na UW,UAM..jeszcze bym sie pokusil.
    • bf109 13.03.09, 11:54
      Masz pełną rację, dołowanie szkolnictwa zaczęło się od nowej matury
      i gimnazjów, ostry spadek poziomu absolwentów szkół średnich po
      gimnazjach jest niezaprzeczalnym faktem, nawet nauczyciele wprost to
      mówią, nowa matura to skrajny debilizm, teraz zasadą jest że prawie
      70% maturzystów zdaje ją nawet w zawodówkach!! Takiego poziomu
      kiedyś nie było nawet w ogólniakach...
      Co do prawa... ja akurat mówię za UWr, da się to jeszcze porównać z
      UW, UAM i UJ, eksperymenty warmińsko mazurskie szkoda w ogóle
      komentować.
    • Gość: ą IP: *.xdsl.centertel.pl 21.07.09, 16:29
      w zawodówkach zdaje się maturę?...
    • Gość: zet IP: *.acx.pl 13.03.09, 11:56
      Co do wprowadzenia matematyki na maturze - bardzo dobry pomysl,z tym,że obecny poziom nauczania matematyki w gimnazjach i liceach wola o pomste do nieba. Ludzie,ktorzy teraz przychodza na politechnike nie wiedza (bo skad mieli niby wiedziec,jak wycofano z programu nauczania) co to granica,pochodna,calka,nie maja pojecia o elementarnych funkcjach (potęgowa,wykladnicza,logarytmiczna! tak!tak!:)To jest po prostu parodia! U mnie na wydziale,specjalnie dla pierwszego roku wprowadzono juz od 2 lat wyrownawcze obowiazkowe zajecia z matematyki i fizyki (srednio dodatkowo ok 12 godz.). Kiedy ja zaczynalem studia (a pisalem jeszcze stara mature z matematyki) braki ktore podalem wyzej byly po prostu nie do pomyslenia. W tym roku jeden wykladowca mnie po prostu rozwalil, otoz prowadzi zajecia dla pierwszego roku z mechaniki teoretycznej i mowi,ze ma spore watpliwosci czy Ci ludzie w ogole cokolwiek rozumieja z tego co mowi, kiedy zapytal czy symbol df/dx cokolwiek im mowi,reke podniosly 3 osoby.. (i teraz finish:) powiedzial,ze gdyby reke podniosloby min. 50 proc. to udalby ze jest to ta "wieksza polowa" i lecialby dalej z materialem (reszta niech sie douczy i to nie jego problem),ale w tym wypadku po prostu byl zalamany!
    • bf109 13.03.09, 12:05
      Fakt że masakra z matmy jest niezaprzeczalna, ja akurat mam podobne
      historie od nauczycieli matmy z ogólniaków, prowadzi to w jedną
      stronę: do korepetycji i prywatnych liceów. Cieszę się że będzie
      matura z matmy, to że będzie ją zdawać max 40 -50% to akurat tylko
      zaleta, powtarzam to po raz kolejny że nie każdy musi mieć maturę a
      studia mają rozwijać najzdolniejszych a nie być przechowalnią
      bezrobotnych.
    • black_halo 21.09.10, 17:51
      Mnie do pierwszych zajec z rozniczek na polibudzie tez ten symbol nic nie mowil bo skonczylam klase biol-chem gdzie matma byla mocno ograniczona.Za to stalam niezle z fizyka bo klasa biol-chem przygotowywala do pozniejszych studiow na akademii medycznej. Z 34 osob 25 skonczylo kierunki medyczne czymi medycyna, farmacja, stomatologia, kilka poszlo na analityke medyczna a 4 poszly na polibude. Wszyscy skonczyli studia bez problemu a to z powodu wymagajacych nauczycieli wiec jak ktos wybiera klase w szkole sredniej to powinien kierowac sie nauczycielami a nie a profilem. Ja chcialam isc na mat-inf ale po podpytanou gdzie trzeba zdecydowalam, ze skoro biol-chem dostaje najlepszych nauczycieli to ide tam a studia swoja droga. Ale fakt jest niezaprzeczalny - jak weszly nowe roczniki to nauczyciele sie zalamali. Poziom nauczania, ktory mial moj rocznik '83 i do rocznika '85 to niebo a ziemia w porownaniu do rocznikow 86' i wyzej czyli absolwentow gimnazjow. Teraz jeszcze doszedl niz demograficzny, jest o polowe mniej ludzi w wieku studiujacym, zniesiono obowiazek sluzby wojskowej to i nie ma wystarczajacej ilosci zdolnych ludzi na polibudy. Z perspektywy czasu zreszta uwazam, ze zamiast polibudy powinnam byla isc na farmacje albo jakis marketing - latwiej skonczyc i robota zawsze jest za podobne a nawet lepsze pieniadze niz inzynier ale za to bez stresu, ze znajda mlodszego co bedzie robil za cwierc mojej pensji i calowal po rekach za dana szanse.

      Na zachodzie dyplom naszej polibudy sie nie liczy - pierwsze miesiace szukania pracy postawily mnie do poziomu. Programowanie PLC to robota dla goscia po zawodowce, kreslenie w CAD wymaga zrobienia 12tygodniowego kursu w urzedzie pracy. Polski dyplom jest warty tyle co papier toaletowy.
      --
      Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
    • Gość: ą IP: *.xdsl.centertel.pl 21.07.09, 16:26
      za dużo miejsc na uczelniach? człowieku, opanuj się.! dużo miejsc jest na
      kierunkach ścisłych, bo ich absolwenci będą najpotrzebniejsi. a to, że dostają
      się i matoły, trudno. jak wiemy, takie przypadki to często "protegowani".
      natomiast mała liczba miejsc jest np. na kierunkach językowych (nie mówię o
      polonistyce :P). i chwała Panu, bo nie odbierze mi to szans na pracę :P
      NO I ta duża liczba miejsc - moim zdaniem - jest tez po to, by gdy wykruszy się
      spora część osób, ktoś jednak pozostał i ratował ten kraj przed obskurantyzmem.
    • Gość: bambi7 IP: *.csk.pl 13.03.09, 11:16
      wg Ciebie wynik 30% z matematyki to mało, żeby sie dostać na studia
      techniczne? a co jesli wymogiem zdania egzaminów na Politechnice
      Białostockiej w 2000r. było zdobycie minimum 18 pkt na 100
      możliwych? 18% - śmiech na sali, a i tak 1/2 ludzi uwaliła bardzo
      proste egzaminy z fizyki i matematyki (pamiętam, że była taka wielka
      czerwona krecha dzieląca na jednej liście przyjętych i odrzuconych -
      tak mniej więcej na środku)

      dlaczego był tak niski próg przyjęć na studia? od każdego
      przyjętego "łebka" dostawali kasę z Ministerstwa (na zasadzie - im
      więcej przyjmiemy na początku, tym lepiej)
    • descartes007 13.03.09, 12:49
      pepe.le.pew napisał:

      > To są właśnie skutki popularyzacji (czyt. pauperyzacji) wykształcenia wyższego




      ;] po polibudzie nie zawsze jesres INZ - tzn z 90 osob 15 to inz ostatecznie. Inna sprawa do konca studiow dochodzi 30% roku. Inna sprawa, chcesz zobaczyc czy ze mna np masz szanse nawet pod wzgledami humanistycznymi?
    • Gość: ą IP: *.xdsl.centertel.pl 21.07.09, 16:19
      racja, egzaminy na studia powinny wrócić! z tym, że dla uczelni to dodatkowy problem, więc będą protestować \:
    • Gość: Cwok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 16:35
      >ponad połowa ankietowanych (52, 4 proc.) chciałaby zmienić pracę w
      >najbliższym czasie

      Stałe kombinowamie. To jest typowe dla naszych rodakow.
    • Gość: igor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.09, 16:45
      Być może jest to objaw tzw. wyuczonej bezradności.
      Bo chyba skądś bierze się naiwna wiara, że ci fachowcy są fachowcami tylko w
      zakresie pracy najemnej?
      Czy ktoś im broni zmienić pracę już teraz na własną działalność, zważywszy, że
      fachowość zawsze była w cenie?
      Bo jeśli ci wykształceni nie będą przedsiębiorcami i pracodawcami, to niech nie
      mają żalu, że ich szef , często po zawodówce zwraca się do nich "te, docent..".
      I czy od takiego "prezesa" mogą oczekiwać szacunku dla swojej wiedzy i pracy?
    • Gość: stan IP: *.tcd.ie 12.03.09, 16:59
      Twoja sugestia jest z cyklu "lepiej jest byc pieknym i madrym niz brzydkim i
      glupim".
    • Gość: Prosze o porade IP: *.40.205.133.sub.mbb.three.co.uk 12.03.09, 20:30
      ma zalozyc fachowiec od ukladow hamulcowych w
      ciezarowkach,specjalista od projektowania mostow
      autostradowych,kontroler jakosci w laboratorium farmaceutycznym albo
      kardiochirurg?Przenosne sale operacyjne w walizeczce,malutkie
      laboratoria w szafce w kuchni i czy tasma produkcyjna ciezarowek w
      bagazniku seicento? Puknij sie deseczka w glowke i przespij.
      Wspolczesna gospodarka jest oparta na funkcjonujacych korporacjach,w
      ktorych poszczegolni pracownicy nie moga byc niezalezni,bo niczego
      nie osiagna.Przemysl to nie warsztat szewcki czy akwizytor
      ubezpieczen.Bez etatow w przedsiebiorstwach zaden wyksztalcony
      fachowiec niczego nie zdziala.
    • Gość: firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 07:45
      "Bez etatow w przedsiebiorstwach zaden wyksztalcony
      > fachowiec niczego nie zdziala."
      No ale KTOŚ musi to przedsiębiorstwo założyć! KTOŚ musi mieć pomysł,
      zdobyć kapitał. Firmy nie biorą się same z siebie, to ludzie je
      zakładają.
    • Gość: CWOK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 09:09
      >to ludzie je zakładają.

      Nie osmieszaj sie, chyba, ze dla Cibie 100 milionow na pocztek to betka.
    • Gość: ą IP: *.xdsl.centertel.pl 21.07.09, 16:34
      a może chęć rozwoju? czy w tej ankiecie było pytanie DLACZEGO chcieliby zmienić
      pracę?...
    • Gość: programista IP: *.orasoft.net.pl 12.03.09, 16:42
      w 2003 jak skończyłem studia bezrobocie było w okolicach 20% naprawdę były duże
      problemy ze znalezieniem pracy (jakiejkolwiek). A teraz... bezrobocie w
      okolicach 10%, każdy znajdzie zatrudnienie.
    • Gość: ptr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 17:01
      Dokładnie w tej samej sytuacji byłem. Teraz nie jest jeszcze źle. Źle będzie jak
      zabraknie dla absolwentów roboty nie wymagającej żadnych kwalifikacji.
    • Gość: Tom IP: *.gprs.plus.pl 12.03.09, 18:40
      Na programistów zawsze było zapotrzebowanie, w dodatku pewnie mieszkasz w dużym mieście - więc ty na prawdę nic nie wiesz o rynku pracy. Po za tym liczy się dynamika zatrudnienia, a nie sam wskaźnik bezrobocia. Aktualnie mamy -1% miesięcznie. Co chyba dorównuje sytuacji z lat 2002-2004.
    • Gość: programmer IP: *.aster.pl 12.03.09, 20:16
      Zależy jakich programistów. Na speców od baz danych i e-commerce było, jest i
      będzie duże, natomiast np. na automatyków czy programistów chcących pracować nad
      ambitnymi projektami zapotrzebowanie jest mizerne.
    • Gość: iksik IP: *.barbara.ds.polsl.pl 12.03.09, 20:35
      co rozumiesz pod pojęciem automatyk ??
      nie żebym się czepiał ale właśnie kończę automatykę ;]
    • go_bsh 13.03.09, 13:21
      informatyka przemysłowa (bardzo szeroko pojęta) + programowanie maszyn CNC.
      --
      FGPL.blox.pl
    • Gość: rob IP: *.icpnet.pl 12.03.09, 22:03
      tak? Wlasnie rzucilem utrzymanie ruchu i szukam pracy jako
      programista plc, a gdzie szukales?
    • Gość: ą IP: *.xdsl.centertel.pl 21.07.09, 16:39
      jeśli ktoś jest ambitny, niech zostanie kolejnym billem gatesem B-)
    • Gość: WRx IP: 93.159.132.* 12.03.09, 20:59
      Tylko że wtedy bezrobocie spadało a nie wzrastało, więc niejako byłeś na fali
      wznoszącej a nie spadającej..
    • Gość: absolwent IP: *.run.pl 12.03.09, 16:51
      to przodująca siła narodu.
    • Gość: noga okraglego sto IP: *.hsd1.ca.comcast.net 13.03.09, 03:36
      "Nie bedzie SBek plul nam w twarz i dzieci nam tumanil...."
    • Gość: CS IP: 193.111.166.* 12.03.09, 17:02
      Młodzi sami zgotowali sobie ten los popierając nieudaczników z PO,
      Nieudolne PO wpuściło kryzys do kraju i teraz młodzi marudzą.
      Mądry polak po szkodzie, trzeba było słuchac starszych,
      mądrzejszych, doświadczonych, a nie zabierac babci dowodu.
    • Gość: Król Artur IP: *.blich.krakow.pl 12.03.09, 17:07
      PO wpuściło kryzys do kraju? A który kraj na świecie nie "wpuścił" kryzysu? I co
      to w ogóle znaczy? Najprawdopodobniej żadna siła polityczna w Polsce nie mogłaby
      zatrzymać kryzysu, poza tym Polska nie jest samotną, szczęśliwą wyspą.
      Gospodarka światowa to system naczyń połączonych i akurat nasz kraj ma tu
      niezbyt wiele do powiedzenia. Poza tym, jak już było wcześniej wspomniane,
      prawdziwy kryzys tak naprawdę jeszcze się nie pojawił.
      Chciałem jeszcze podkreślić, że nie sympatyzuję z PO.
    • Gość: szatek IP: *.bj.uj.edu.pl 12.03.09, 18:08
      Tłumacz moherowemu kretynowi...
    • Gość: Przemo IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.03.09, 12:38
      > Tłumacz moherowemu kretynowi...

      Skoncz juz tepaku z tymi mocherami tylko otworz oczy. Przyznaj sie
      przed lustrem, ze dales sie nabrac i jestes tłukiem.

      Jeszcze 10 tygodni temu wg Tuska nie grozil nam zaden kryzys choc
      swiat od dawna sie walil. Ten rzad jest tak beznadziejny jak jego
      elektorat.
    • Gość: Sremo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 15:54
      Sam jesteś tępak i tłuk.Nic ,kompletnie nie kumasz,a ryj piłujesz
      najgłośniej.Typowy polaczek ,o mentalności Kurskiego.
    • canisparvus 13.03.09, 11:17
      To prawda, że kryzys przyszedł z zewnątrz i trudno mu
      przeciwdziałac. Ale pan premier Tusk długo twierdził, że żadnego
      kryzysu u nas nie ma i pewnikiem nie będzie. Kryzys był widoczny
      gołym okiem, a budżet uchwalono, jakby żadnego kryzysu nie było. Dwa
      tygodnie później trzeba było szukać 18 miliardów, a i tak nie
      wiadomo, jak ten nowy budżet dopiąć. Pomijam kwestię legalności tej
      operacji, bo była ona konieczna (tyle, że bezpieczniej ją było
      podjąć poza kontrolą i krytyką parlamentu).

      Nie wiemy, czy inny rząd, np. PiS, lepiej poradziłby sobie z
      kryzysem - zawsze łatwiej krytykować rząd niż rządzić. Lecz wiemy,
      że ten radzi sobie kiepściutko, mówiąc łagodnie. Poza tym są dla
      tego rządu rzeczy ważniejsze i mniej ważne. Ochrona pracy dla
      młodych zdolnych należy raczej do tych drugich - młodzi zdolni z
      dużych miast i tak zagłosują na PO, więc lepiej skupić się na innych
      problemach.
    • rikol 13.03.09, 16:44
      Ciekawe, ze jak swiatowa koniunktura byla dobra, to rzady sobie przypisywaly
      wzrost gospodarczy. Dotyczylo to tez ludzi, ktorzy w tym czasie zrobili kariere
      - zawsze mowia, ze to dzieki swoim umiejetnosciom, a nie warunkom zewnetrznym i
      nalezy im sie za to duza pensja plus premia. Teraz porazke kazdy zwala na
      ogolnoswiatowy kryzys. Chyba sa malo utalentowani w takim razie, jesli kariere
      potrafia robic tylko w czasie dobrej koniunktury?
    • Gość: elodok IP: 217.76.121.* 12.03.09, 20:58
    • Gość: ZWZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 22:08
      Pewnie, bo POpaprany elektorat to kwiat narodu...krynice mądrości :)))

      Generalizujesz buraku :)
    • szenio 12.03.09, 22:21
      a to , że PiS wypłynął na powierzchnię podziękuj PO ,bo przeciez
      miał być POPiS.Reaktywowali bandę nieudaczników- to teraz
      mają.Chcieliście swoją prawice to ją macie!!!
    • Gość: zenon IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.03.09, 12:42
      Donek was oszukal, w perfidny sposob. Teraz jeszcze probuje klamac,
      bo przeciez trzeba wytrzymac te 1,5 roku, trzeba dociagnac do
      wyborow prezydenckich.

      Ale krol jest nagi, wyrolowal was. Zrobil z was idiotow. Im predzej
      to sobie uswiadomicie tym lepiej. Czego sie spodziewaliscie po
      takich "tuzach" jak Tusk, Schetyna, Chlebowski, Niesiolowski,
      Palikot?

      Gdybyscie choc troszeczke znali najnowsza historie Polski to
      wiedzielibyscie, ze to partacze i lodziarze. Starsze pokolenia juz
      dawno ich spuscily na drzewo pamietajac wyczyny z poczatku lat
      90tych. Ale przyszlo nowe glupiutkie politycznie pokolenie i dalo
      sie wydymac.
    • Gość: taxi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 15:59
      Tu nie chodzi o jakieś obietnice pacanie,bo tylko takie tępaki jak ty w to
      wierzą.Tu chodzi o mentalność.Społeczną i polityczną.Młodzi głosując na PO
      powiedzieli tobie i innym złamasom porwanym, WON!
    • Gość: Sraktyki IP: *.jmdi.pl 12.03.09, 17:11
      Praktyki to wyzysk i ucisk, niczego się na nich nie nauczysz, zapłacą jak ruskowi, a musisz czesto tyrać ciężej od normalnych pracowników! Ludzie, trochę zdrowego rozsądku olewajcie praktyki! Niech sobie szukają jeleni gdzie indziej.
    • Gość: qwasdghj IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.09, 17:30
      Pracodawcy neie traktują praktyk poważnie :) Osoba z 5cioma
      praktykami nie ma szans w rekrutacji z osobą z jednym konkrentym
      zleceniem np. :)
    • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 17:48
      naprawde?:) podziwiam Polakow - ciagle panuje
      przekonanie 'skonczylem studia to mi sie NALEZY' nawet wsrod
      pokolenia mlodszego, jezu co za podejscie.
      Ja tam praktyki robilam, pracowalam i teraz mam swietna prace,
      dobrze zarabiam, podrozuje i namawiam wszystkich do robienia
      praktyk, wolontariatu i innych 'daromowych' zajec ktore robione
      podczas studiow daja lepszy start,
      a co mysleliscie ze na praktykach wam od razu pozwola na
      podejmowanie decyzji?? dobre hahahaha:) zaczyna sie od najprostszych
      prac.

      pozdrawiam
    • Gość: ciota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 18:25
      Może taki popychel jak ty robił za frajer :) hehe, ale ludzie majacy troche
      rozumu w glowie :) oleja cieplym moczem takie "ambitne" zajecia :). No i ciesz
      sie ze sobie jezdzisz :) hehe wspolczuje takim prymitywom.
    • Gość: qwasdghj IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.09, 18:37
      Praca jako pomoc biurowa na umowę zlecenie czy nawet dzieło da Ci
      więcej niż jakiś wolontariat czy praktyka, a nawet staż - wiesz
      dlaczego? Bo za staż, praktykę i wol. pracodawca nie płaci.
      Natomiast płacenie za pracę z kieszeni pracodawcy stanowi już sygnał
      do kolejnych pracodawców, że dostałaś szansę, więc jest z Tobą w
      miarę ok - ba może nawet jesteś dobra - na pewno jedna taka choćby
      umowa zlecenie stanowi więcej niż 5 bepłatnych praktyt, na które na
      ogół no bierze się wszystkich, którzy chcą (99% przypadków) i taki
      prktykant nic nie robi, nie ma żadnej odpowiedzialności i generalnie
      raczej nic istotnego mu się nie powierza....
    • Gość: e IP: 79.162.172.* 12.03.09, 19:44
      Etat, etat i jeszcze raz etat. 8 godzin i ani minuty dłużej.
      Ewentualnie nadgodziny, ale tylko za moją zgodą. W lecie napoje
      chłodzące, w zimie bony. Opieka medyczna, socjal, paczki na święta,
      trzynastki. O 15 zapomina sie o pracy, życie jest tylko jedno.
      Pozdrawiam!
    • Gość: Sraktyki IP: *.jmdi.pl 12.03.09, 19:45
      Na praktyki to warto iść do google lub microsoftu- to jest coś, a nie jakieś staże w banku, który niedlugo i tak zostanie pochowany czy tam w jakimś biurze podróży.
    • szenio 12.03.09, 22:27
      Gość portalu: qwasdghj napisał(a):

      > Praca jako pomoc biurowa na umowę zlecenie czy nawet dzieło da Ci
      > więcej niż jakiś wolontariat czy praktyka, a nawet staż - wiesz
      > dlaczego? Bo za staż, praktykę i wol. pracodawca nie płaci.
      > Natomiast płacenie za pracę z kieszeni pracodawcy stanowi już
      sygnał
      > do kolejnych pracodawców, że dostałaś szansę, więc jest z Tobą w
      > miarę ok - ba może nawet jesteś dobra - na pewno jedna taka choćby
      > umowa zlecenie stanowi więcej niż 5 bepłatnych praktyt, na które
      na
      > ogół no bierze się wszystkich, którzy chcą (99% przypadków) i taki
      > prktykant nic nie robi, nie ma żadnej odpowiedzialności i
      generalnie
      > raczej nic istotnego mu się nie powierza....
      U mojego męża , w dużej amerykańskiej firmie z branzy automatyki
      przemysłowej prawie wiekszość praktykujacych studentów znalazła
      zatrudnienie w tej firmie, po praktykach były umowy-zlecenia a
      potem stały etat.Ale oni biora na praktyki tylko wtedy, gdy jest
      robota i ten student naprawdę cos robi.Ale teraz ciężko jest o
      pracę , przemysł przechodzi kryzys, nie ma kredytów, nie ma
      inwestycji , nie ma zleceń!!!
    • Gość: inkwizytor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 09:47
      Masz rację, teraz większość kierunków to przechowalnia bezrobotnych,
      kończą byle jakie kierunki, często prywatne, zaoczne a nawet
      państwowe o których wiadomo że nie ma popytu na absolwentów i od
      razu postawa roszczeniowa.
    • Gość: ą IP: *.xdsl.centertel.pl 21.07.09, 16:59
      jakbym słyszała moją matematyczkę :P
    • Gość: ą IP: *.xdsl.centertel.pl 21.07.09, 16:55
      proszę nie ubliżać naszym wschodnim sąsiadom.
    • Gość: xxxx IP: *.ip.netia.com.pl 12.03.09, 18:01
      rudy stara sie jak moze
    • Gość: elodok IP: 217.76.121.* 12.03.09, 20:58
    • Gość: Wojtek R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 22:11
      Czy poza monotematycznym dzieleniem ludzi na mądrych,pieknych i bogatych z PO i
      głupich,brzydkich i biednych z PiS-u masz coś sensownego do napisania czy dalej
      będziesz jak dziecko bawił się w czat? :))
    • Gość: ToonArmy IP: *.renf.cable.ntl.com 12.03.09, 18:16
      tjaaa ci "fachowcy" polscy spieprzyli na amen chate znajomemu z
      pracy w Szkocji, a prawdziwi specjalisci to zapewne siedza zagranica
      i maja zlecen jak nie sporo, to napewno wystarczajaca ilosc..
      Mowie tu o inzynierach, architektach i wzietych samozatrudnionych
      specjalistach swiadczacych porzadne uslugi za niewielka kase (tych
      jest mniejszosc oczywiscie)
      ps nie lepiej bylo skonczyc jakis gowniany marketing lub politologie
      z filozofia, co przynajmniej stresow na studiach by nie bylo???
    • Gość: anonymous IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.09, 18:47
      Sytuacja jest spowodowana brakiem rodzimego polskiego przemyslu
      bedacego czescia zrujnowanej gospodarki PRL
      w porowananiu np. z Niemicami. Wiekszsc uczelni techniczynch
      nalezy zamknac albo zredukowac. jest to zreszta wynik tunnelingu
      wojskowego systemu nauki i szkolnictwa PRL do RP.
      Nie mozna mowic o poprawie sytuacji bez likwidacji chorob
      strukturalnych Polskiego systemu szolnictwa bedacego kalkowa kopia
      systemu armii ZSSR tzn. istnienia tytulu Profesora blokujacego
      wolnosci zatrudnienia uczelni na tym stanowisku, rownego stopniu
      generala w armii ZSSR, istnienia habilitacji ograniczajacej
      wolnosc slowa i badan naukowych jak tez wymogu matury jako
      centralnego warunku na studia wyzsze z powodu braku kompatybilnosci
      poziomow szkol srednich i pierwszego roku studiow.
      Wiekszosc Polskch prac badawczych to prace teoretyczne opisujace
      obce technologie lub wyniki badan laboratoryjnych laboratoriow
      wojskowych USA i uczelni technicznych USA jak np. MIT.
      Sa to prace nie majace wiekszego sensu jako ze prace
      dydaktyczne a studenci w Polsce moga na studia wyjezdzac do
      obcych krajow o najwyzszym poziomie tzn. do USA, Wielkiej Brytanii,
      Niemiec i Francji co pokrywa najpierw z najwyzszym poziomem transportu
      kolejowego wtch krajch i technologizaja tzn. dostepem spoleczenstw
      do komputerow osobistych wysoko technologicznach srodkow komunikacji
      jak szybkie i salonkowe koleje i transportu jak
      jak internet i wysokiego komfortu transportu samachodowego co nie jest
      jeszcze sytuacja w Polsce glownie z powodu nedzy i nie mozliwosci importu jak
      tez braku autostrad.
      Stan ten jest wynikiem wojennej gospodarki ZSSR i calego ukladu
      warszawskiego osiagajacego talko rowny lub troche nizszy poziom
      technologii wojskowych prz braku dostepu spoleczenstwa do tych
      technologii w odpowiednikach cywilnych wyniklego z
      totalitarnej i nieefektywnej gospodarki centralnej pracujacej
      duzo ponizej rownowagi popyt-podaz.
      W USA zaladajac ze Polska jest jednym ze stanow instnial bynp. tylko jeden
      duzy Uniwersyte nauk wyzwolonych np. Uniwersytet Stanowy stanu Polska etc.
    • Gość: zorientowany IP: 63.84.202.* 12.03.09, 22:40
      Gość portalu: anonymous napisał(a): "W USA zaladajac ze Polska jest
      jednym ze stanow instnial bynp. tylko jeden duzy Uniwersyte nauk
      wyzwolonych np. Uniwersytet Stanowy stanu Polska etc."

      Ales palnal, anonim. Jak kula w plot.

      W przeciwienstwie do ciebie, przed napisaniem bzdur zadalem sobie
      troche trudu i policzylem co nastepuje:

      Polska ma okolo 38 mln mieszkancow. Wybierajac tylko najbiedniejsze
      stany USA pod wzgledem dochodu na mieszkanca, dostalem nastepujace
      stany, zamieszkale razem przez okolo 36 mln ludzi:

      Mississippi
      West Virginia
      Arkansas
      Montana
      South Carolina
      Oklahoma
      Alabama
      Idaho
      Maine
      Kentucky
      New Mexico
      Missouri

      ze srednim dochodem okolo $30k na glowe, co jest 25% ponizej
      sredniej w USA.
      Otoz w tych stanach ulokowanych jest az 12 Uniwersytetow, ktore
      mieszcza sie w gornych 50% rankingow USNews (tier 1):

      University of Arkansas
      Clemson University
      University of South Carolina--Columbia
      University of Tulsa
      University of Oklahoma
      University of Alabama
      Auburn University
      Samford University
      University of Kentucky
      Washington University in St. Louis
      St. Louis University
      University of Missouri--Columbia

      oraz 15 z 3 cwiartki od gory:

      University of Mississippi
      Mississippi State University
      West Virginia University
      Montana State University
      University of Montana
      South Carolina State University
      Oklahoma State University
      University of Alabama--Birmingham
      University of Alabama--Huntsville
      University of Idaho
      University of Maine
      University of Louisville
      University of New Mexico
      Missouri University of Science & Technology
      University of Missouri--Kansas City

      Razem 27 szkol, a mowimy tylko i wylacznie o tzw. "narodowych
      universytetach". Pomijamy szkoly biznesowe, inzynierskie,
      artystyczne, itp.

      Najpierw sie dowiedz, a potem wypisuj bzdury na necie.



    • Gość: ą IP: *.xdsl.centertel.pl 21.07.09, 17:05
      1. jesteś niezrozumiały, bo mówisz o czymś, o czym mnóstwo ludzi nie ma
      pojęcia/nigdy nie słyszało
      2. oraz robisz straszne literówki, piszesz niegramatycznie i nie używasz znaków
      przestankowych
      3. no i to byłoby strasznie mądre, gdyby w Polsce była jedna uczelnia...
    • Gość: qwasdghj IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.09, 18:56
      ...to potem absolwentom jest ciężko - to na pewno po 1wsze

      2 - programy studiów są fatalne i absolwent bez praktyki w zasadzie
      nie różni się od osoby po liceum - tego i tego trzeba uczyć od zera

      3 - po co tyle osób z wyższym ? Prywatyzacja studiów i zwiększenie
      ilości szkół zawodowych to rozwiązanie problemów pracy - ale nie
      zawodówek w stylu: sprzedawca, handlowiec - natomiast zawodów typu
      frezer, tokarz itp.
    • Gość: ad IP: *.static.vip-net.pl 12.03.09, 19:39
      Masz rację najwyższa pora dokonać reorganizacji studiów wyższych w
      POlsce ale każdy minster się boi bo jest trzęsidupa i uzależniony od
      wiecznych profesorów, pora jak w MON aby ministrem był zarządca a
      nie niby zarządca a w rzeczywistości osoba co się uczy zarządzać aby
      nie nastąpić na odcisk kolesiom.
      Studia zawodowe powinny być z dużym udziałem prawdziwych fachowców
      na zajęciach a nie praktyków z teorii jak jest obecnie ale
      zrehabilitowanych naukowo i z uściskiem Pana Prezydenta. Ich wiedza
      praktyczna jest funta kłaków warta a mniemanie wysokie.Uczelnie tak
      jak i wszystko powinny być odpłatne a ne przechowalnie nieudaczników
      i nepotyzmu czyli utytułowanych naukawo i tych co mają nadzieje że
      czegoś się nauczą. Zlikwidować większośc gminnych politechnik
    • ap785 12.03.09, 20:41
      Tylko czy Ci świetni fachowcy będą chcieli sprzedawać swoją wiedzę, za małe
      pieniądze? Bo sprzedając ją robią sobie przecież dodatkowo konkurencję.. Ja
      doszłam do takiego wniosku, że jak się samemu nie zdobędzie wiedzy, to nikt Cię
      nie nauczy, bo nie ma w tym interesu..
    • go_bsh 13.03.09, 13:27
      Wiesz, jak mgr inż. z doświadczeniem chcący pracować na uczelni na pełen etat (z
      tym tytułem to można być instruktorem/laborantem) ma ofertę za 2000 pln brutto
      to nie dziwne, że pójdzie do przemysłu, gdzie dostaje wielokrotność tego.
    • Gość: robrt IP: *.derby.waw.pl 12.03.09, 19:53
      Jakbys glupku skonczyl jakas szkolke, to bys zrozumial, ze pis i sld zawsze
      tępilo madrzejszych....
    • szenio 13.03.09, 00:10
      SLD nie tepiło nigdy madrzejszych od siebie, ale za to twój idol
      Donald , to palców u rąk zabraknie żeby wymienic wszystkich ,
      których się pozbył ,a byli mądrzejsi od niego/co prawda niewiele
      mądrzejsi, ale madrzejsi/.Nikt tak nie tepił mądrzejszych od siebie
      jak Tusk!!!!
    • Gość: juro IP: *.szczecin.mm.pl 12.03.09, 20:04
      Jestem absolwentem. Pracuję od grudnia.
    • Gość: programmer IP: *.aster.pl 12.03.09, 20:18
      A czym się zajmujesz? Jak tyle płacą absolwentom, to wracam z Anglii, mam ponad
      10 lat doświadczenia w programowaniu.
    • Gość: coss IP: *.strong-pc.com 13.03.09, 14:35
      Czym się zajmuje?

      Tym co widzisz... wypisywaniem baśni na forum.
    • Gość: jomini IP: *.stargard.mm.pl 27.03.09, 10:31
      jako tłumacz japońskiego to może i tyle móglbyś mieć, jako absolwent
      jakiegokolwiek innego kierunku w Bridgestone na 9000 brutto nie masz raczej szans ^^
    • Gość: "ja" IP: *.zetnet.slupsk.pl 21.09.10, 17:17
      bajki...tyle zarabia dyrektor eksportu
    • Gość: a może szum morza IP: *.stargard.mm.pl 16.01.12, 00:15
      i co może za 6000 pln na rękę???
    • Gość: Star IP: *.sinusnet.pl 12.09.12, 19:52
      O stargardzkim bridgstonie także piszą tutaj i o ich zarobkach www.open.vot.pl/index.php?topic=4956
    • kapitan_stopczyk 12.03.09, 20:27
      ...zawsze to jakiś konkretny fach w ręku....
      :D:D:D:D:D


      -------------------------------------------------------
      - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
      demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
      - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
    • zigzaur 12.03.09, 20:32
      Czy poziom wykształcenia uniwersyteckiego i zawodowego pogarsza się?

      Bo jeśli chodzi o szkolnictwo średnie, to jest dołowanie.
    • kapitan_stopczyk 12.03.09, 20:40
      Liczba osób z wykształceniem "wyższym" wzrasta, co jest
      wykorzystywane propagandowo ("Polska krajem ludzi wykształconych"),
      ale poziom tego "wykształcenia" drastycznie spadł.

      Bo to prawdziwego wykształcenia wyzszego kwalifikuje się nie więcej
      niż 5 - 7% ludzi.

      A jeśli mamy takich 39% - to oczywiste, że musiało to się stać
      kosztem poziomu.

      I to widać.

      Tłumy wykształciuchów opuszczają mury "uczelni" w Pierdziszewie
      Górnym i podobnych "ośrodkach akademickich"....

      A skutki?

      Wystarczy zamienić z takim parę zdań.....

      Po prostu ŻENADA.


      -------------------------------------------------------
      - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
      demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
      - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
    • gulcia77 13.03.09, 08:29
      Łoj co prawda to prawda. Ja sobie znalazłam ostatnio genialne źródło
      lewego dochodu. Napływ gotówki zwiększa mi się zawsze wraz z końcem
      semestru. Otóż produkuję prace zaliczeniowe. Jestem kulturoznawcą, z
      czasów, kiedy dbało się jeszcze na studiach o poziom polszczyzny, a
      zwłaszcza ortografii i interpunkcji, więc dla mnie to żaden kłopot,
      wot fajne zajęcie na weekend. Ale łapki mi opadają, jak ci "wybitni"
      studenci (tfu! "studenci") przynoszą mi konspekty czy notatki.
      Prawdziwe perełki językowo gramatyczne, a zwłaszcza ortograficzne :))
    • Gość: olos IP: 217.76.121.* 12.03.09, 20:48
      sie przestawic a nie wybrzydzac, ze za malo daja.
      Na dobra prace trzeba zasluzyc i cos umiec.
    • Gość: ing. IP: *.central.biz.rr.com 12.03.09, 21:32
      Współczucia. Ja wyemigrowałem w 2005. Teraz z 4 letnim doświadczeniem mam na
      rękę 4000 euro na miesiąc. W Polsce miałbym szczęście gdybym zarobił 10% z tego
    • Gość: goscUSA IP: *.itt.com 12.03.09, 22:02
      nie rozumiem dlaczego ludzie ciagle o forsie gadaja, ani 4 tys ani 6
      tys funtow na reke nie zrobi z ciebie rentiera. Ja szanuje ludzi
      ktorzy beda pracowali w umilowanych zawodach nawet za miske ryzu i
      nie gadaja o zadnej forsie, a jezeli pieniadze czynia cie
      szczesliwym to zacznij produkowac guziki, grzebienie, srubki lub
      przenosne ubikacje i zrob sie krolem w branzy i bedziesz zarabial
      miliony funtow.Jaki problem?
    • Gość: inż. IP: 157.158.55.* 13.03.09, 10:27
      Nie chodzi o zarabianie kokosów. W Polsce trudno jest zarobić tyle, żeby
      starczyło na jedzenie. Kupno samochodu czy mieszkania jest luksusem dostępnym
      dla nielicznych. Ceny są porównywalne z krajami skandynawskimi a zarobki ok 10x
      mniejsze. W tym jest problem!
    • Gość: M IP: *.kolornet.pl 12.03.09, 21:51
      niech płacą za swój głupi wybór.
    • gulcia77 13.03.09, 08:44
      No cóż, rozdawnictwo dla wszystkich trudniejszych grup (patrz
      becikowe) na pewno uratowałoby Polskę przed kryzysem. Normalnie
      byłby raj, i bylibyśmy jedynym krajem na świecie, w którym nie
      pękłaby bańka pseudo bogactwa w instytucjach kredytowo-finansowych.
      Wiesz jak ja patrzę na kryzys? Jak na wielką oczyszczalnię. Będzie
      źle i ciężko, nie mam złudzeń, ale może wreszcie pokolenie Y nauczy
      się roboty, a nie ściemniania.
    • Gość: Do Gulci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 11:57
      gulcia77 napisała:

      > No cóż, rozdawnictwo dla wszystkich trudniejszych grup (patrz
      > becikowe) na pewno uratowałoby Polskę przed kryzysem.

      Tak tylko wspomnę, że becikowe w postaci, którą znamy to akurat nie
      wymysł PiSu, a wspólne "dziecko" LPR i PO. Jak nie wierzysz sprawdź
      głosowania z poprzedniej kadencji:)
      Przepraszam za OFFtopic (czasem trudno się powstzrymać, gdy widzi
      się że ktoś ma wiedzę delikatnie mówiąc niekompletną a pisze na
      jakiś temat)
    • Gość: ą IP: *.xdsl.centertel.pl 21.07.09, 17:11
      nareszcie coś mądrego.
    • Gość: Absolwent IP: *.chello.pl 13.03.09, 00:20
      czyli pie...studia zostań ninja
    • Gość: Tanpa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 09:29
      Rząd i opozycja od zawsze mają gdzieś sytuację młodych ludzi.Ważne żeby się
      rozmnażali i płacili podatki.Najważniejsi od lat są emeryci i renciści. Nie
      dość ,że mają mnóstwo niezasłużonych przywilejów (emerytury to nie odłożone
      przez nich pieniądze ale przekazywane im składki aktualnie wpłacane do ZUS
      przez dziś pracujących),to jeszcze będą mogli bez ograniczeń pracować i
      zabierać młodym pracę.Jako tańsi
      (nie płacą ZUS,pracują za mniejsze pieniądze bo mają już emerytury)
      są zdecydowanie preferowani przez pracodawców.Dlatego tylu młodych
      wyjechało za pracą za granicę.
    • romanko71 13.03.09, 09:51
      Dokladnie! Ja niedawno skonczylem studia, ale zazdroszcze emerytom i
      juz kombinuje jak przejsc na wczesniejsza emeryture. Wtedy to
      dopiero bede mogl zaszalec! Za kokosy z miesiecznej emerytury z ZUS
      pojezdze po swiecie (w koncu komunikacje miejska bede mial za
      darmo), zwiedze cmentarze i koscioly, itd - to jest dopiero sielanka!
    • Gość: ą IP: *.xdsl.centertel.pl 21.07.09, 17:13
      zus to pomyłka, jakich mało. za kilka lat rentierstwo będzie obowiązkiem, bo zus
      nie da rady.
    • leszek993 13.03.09, 10:53
      I dobrze tak wam wcale was nie żal uwierzyliście rudemu palantowi,który wam
      cuda obiecał to teraz zdychajcie na zasiłku.Może to dobra lekcja na kogo
      głosować o pryszczatych kundlach nie wspominam.
    • gulcia77 13.03.09, 11:04
      Noto na kogo głosować, wszechwiedzący?? Bo mnie jakoś jeszcze nikt
      na 100% nie przekonał.
    • Gość: ą IP: *.xdsl.centertel.pl 21.07.09, 17:16
      nie przekonał, bo w tym kraju do władzy rwą się ludzie z proletariatu tylko po to, by mieć zysk, całkiem pokaźny w postaci tego całego poselskiego uposażenia. w krajach zachodnich do władzy są dopuszczani ludzie, którzy biedni nie są, tym samym nie zależy im na tym, by kraść, zatem - jak mniemam - sprawowane przez nich rządy służą dobru obywateli.
    • Gość: Poznaniak IP: *.centertel.pl 17.02.12, 21:43
      co Ty wiesz o zabijaniu? Idź polecam do źródła najpierw i dopiero potem zabierz głos.
    • Gość: aci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 11:14
      w zeszłym roku skonczyłem budownictwo na Politechnice Szczecińskiej. Wszyscy z naszej grupy bez problemu znaleźli pracę i to większość przed ukończeniem studiów tak jak ja. Jakby było nas więcej to teraz też by znaleźli zatrudnienie bez problemu. Warunki pracy i zarobki na dobrym poziomie.
    • dobiczek 13.03.09, 12:32
      12-14godzin w gumoficach w blocie,pod golym niebem. dlugie
      wikendy,sw 11.11 iinne, urop w czerwcu - to nie istnieje.drugi raz
      nie wybralbym tego zawodu.
    • Gość: PEWIEN KTOŚ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.11, 19:22
      JEST W MIARE OK, ZAROBKI RÓWNIEŻ..TYLKO Z LUDZMI TRZEBA SIĘ UŻERAĆ I DŁUGO SIEDZIEĆ W PRACY..
    • Gość: wykształcony IP: *.blast.pl 13.03.09, 13:04
      pamietacie podobna sytuacje jako pare lat temu rzadzili z PO historia sie
      powtarza, strasza pracodawcy pracownikow i wykorzystuja aby placic jak
      najmniejsze pensje. zmieni sie rzad zmieni sie myslenie pracodawcow
    • Gość: oko IP: 62.29.248.* 13.03.09, 14:40
      no jasne :) i jeszcze skończy się światowy kryzys ekonomiczny, a na Saharze
      wyrośnie pszenica. Albo to głupia prowokacja albo Lem miał 100% rację ... :)
    • Gość: Emerycik IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.03.09, 14:28
      no tak! syn skończył studia "zaczepił się" do dobrej firmy(jeszcze na
      studiach) i teraz ponosi tego konsekwencję!? Nie boi się jak na razie o utratę
      pracy i nawet bardzo dobrze zarabia.A praktykę sam sobie wynalazł !!wystarczy
      być tylko DOBRYM FACHOWCEM a praca się znajdzie!

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka