praca w zakładzie pogrzebowym Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Tak się ostatnio zastanawiałem ile zarabia pan, który jeździ autem i odbiera
    nieboszczyków z domów. Oraz co jeszcze należy do jego obowiązków. Może ktoś z
    was pracuje w zakładzie pogrzebowym i mógłby mi przybliżyć specyfikę tej pracy?
    • Gość: Zeus IP: *.nplay.net.pl 18.06.09, 22:03
      Zarabia się 1000 - 1500zł miesięcznie na rękę. Najgorsze są pogrzeby bo najczęściej trumna ze zmarłym jest ciężka. Niekiedy trzeba na ramionach nieść (ale za to są dodatkowe pieniądze).
      • Gość: <<<<<<< IP: *.ver.airbites.pl 18.06.09, 22:23
        mała kasa
        • Gość: Zeus IP: *.nplay.net.pl 19.06.09, 12:53
          No mała, praktycznie prawie to samo co 10 lat wcześniej. Dzień pracy wygląda tak: 2-4 pogrzeby dziennie, w międzyczasie trzeba przewieźć trumny to tu to tam, najlżejsza dla mnie praca w zakładzie pogrzebowym to przy "zwózkach prokuratorskich", jedziesz na miejsce wypadku, morderstwa itp. zabierasz ciało do worka, na noszach do karawanu, potem wieziesz na Medycynę Sądową i to wszystko, ale po pierwsze trzeba pracować w zakładzie, który wygrał przetarg na zwózki, po drugie nie ma praktycznie pracy na samych zwózkach tylko trzeba pogrzeby robić. Także lżejsza praca niż na budowie, ale wcale nie fajna.
          • Gość: kowianeczka IP: 212.191.172.* 22.06.09, 17:42
            Jestem zdziwiona, że tak mało płacą, bo w sumie to praca wiąze się z dość dużym dyskomfortem psychiczno-estetyczno-emocjonalnym. To już nie lepiej za takie same pieniądze dźwigać zgrzewki w marketach?
          • Gość: poznaniak IP: *.icpnet.pl 06.06.13, 20:31
            Co ty za bajki opowiadasz hehe!! Pracuje w poznaniu i zarobki mam stałe w pierwszym roku pracy dostawałem 2400zł na łape w kolejnym 2800zł minusem jest fakt ze trzeba byc dyspozycyjnym . Co do pogrzebów to srednio 5 razy w tyg. Jednym słowem fizycznie to sie człowiek nie na chapie
        • Gość: Pracownik Pogrzebo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.13, 22:08
          Jaka mała kasa :-/ żenada własnie dobrze sie zarabia tylko trzeba miec psychike na poziomie i nie dac sie z toczyc %% wiadomo i choroby depresje itd . 1500zł to bym nie robił :( powiem tak ze zbieraniem ciał z drogi (zbieranie czesci ludzi moge tak powiedziec ),wkłądanie do trumien,mycie ładowanie,kremacja.Itd itd srednio 4000tys na łapke mam ale powtarzam dla ludzi o mocnych nerwach mozna sie przyzwyczaic do tego kwestia czasu i inne usługi ale to lekka robota nie cieżka ale psychike trzeba przygotowac
      • Gość: anonim IP: 94.254.229.* 12.08.10, 17:20
        co ty mówisz teraz każdy płaci firmie taką kase że my możemy liczyć
        na farty chyba że ty masz inaczej powiedz gdzie to się przyjme do
        twojej firmy
      • Gość: łyla IP: *.play-internet.pl 22.10.12, 02:52
        nie wiem w jakim mieście pracujesz ale u nas się zarabia od 2000-2800 na reke w zależności ile jest pogrzebów najgorzej jest jak jest pogrzeb malego dziecka a sam sie jest ojcem małych dzieci ,zastanawiam się nad zmianą pracy może mniej platną ale mniejsze obciążenie psychiczne
      • Gość: anonim IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.14, 19:43
        to ja nie wiem xd z jakiego Ty świata jesteś ja pracowałem w pogrzebówce mpuk oraz terra levis i zarobki są super + to co dostajesz na pogrzebach. W Terra levis zarabiałem 3 + tysiace + z pogrzebów miesięcznie jakieś 400-500 było
        • Gość: Pogrzebówka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.14, 15:43
          Właśnie w jakim ty świecie żyjesz,chyba,że w MPUK zarabiałeś na lewo u prywaciarzy,bo pracując solidnie dostajesz góra 2000,00 złotych.A dorabiając u prywaciarzy okradasz MPUK.
    • Gość: ticho IP: *.aster.pl 24.08.09, 20:13
      Wszystko - od sprzątania w biurze po wykonywanie pogrzebów - to np: załatwienie formalności na cmentarzu, eksportacje ciał z domów i z całej polski,kompletowanie dokumentów i oczywiście przewóz ciał samochodami (karawanami).
    • Powiem wam tak macie tu racje w tych wypowiedziach ktore czytalem:) do nie dawna pracowalem w zakladzie pogrzebowym i zarabialem nie mniej niz 2500zl miesiecznie za 8 h pracowalismy na dyzury placa byla rozna bo zalerzalo ile w miesiacu bylo pogrzebow. Zajmowalem sie tam doslownie wszystkim myciem ubieraniem zabieraniem cial z wypadkow szpitali domow kopaniem grobow najgorzej bylo zima:(. nie wiem czemu w tych zakladach pogrzebowych o ktorych pisaliscie zarabiali 1000zl lub 1500zl to grosze jak na ta fuche. do tej pracy trzeba miec psichike bo byli u nas tacy co przez okno uciekli:)nie pracuje juz w tym fachu poniewaz skonczylem liceum uzupelniajace i jestem teraz zawodowym zolnierzem:))) pracujac tam 3 lata dorobilem sie BMW i odlozylem troche grosza a znakomi ktorzy pracowali za 1000 zl nic nie maja:( no ale sie smiali z mojej pracypowiem krotko jezeli ktos chce miec taka prace a jak ktos nie da rady to niech odposci bo noc burza w prosektorium na dyzurze to nie miod pozdrawiam:)
      • Gość: sizar IP: *.xdsl.centertel.pl 17.11.09, 15:42
        ja pracowalem tesz wtym fahu i nic strasznego niewiem gdzie ty robiles bo ja bez
        kopania grobów mialem tyle co ty za mycie ubieranie i zwuski wywuski i pogzeby
        zrezygnowalem bo unioslem sie honorem teras bardzo tego zauje niema lzejszej
        pracy fizycznej ona jest tylko cieszka psyhicznie pozdrawiam
        • Gość: ekso IP: *.dynamic.chello.pl 20.04.11, 11:49
          a jest ktoś do pomocy przy tych myciach i ubieraniach ? wiecie nie mam za dużo krzepy fizycznej 75 kg i noszenie trumien mi się nie podoba
          • Gość: Firma pogrzebowa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.12.11, 17:26
            Jak czytam te debilizmy to nóż w kieszeni się otwiera.Jakie 3-4 pogrzeby dziennie?Pogrzeb od czasu wyjazdu z firmy przez wystawienie zwłok,przejazd do kościoła,msza,przejazd na cmentarz,pogrzeb,zakopanie etc. ~4 godziny.To w nocy też robicie pogrzeby?
            Ludzie którzy jeżdżą na pogrzeby zajmują się kopaniem(nie zawsze),noszeniem i zasypywaniem.Płacę 70netto za pogrzeb czyli ponad 1500netto za 4 godziny pracy dziennie.Jak ktoś pojedzie na ekshumację ma 300zł dodatkowo.
            W czasie 4 godzin pracy trumna jest niesiona...5-10 minut w sumie?Może 15.I to jest ciężka praca fizyczna?Trumna waży 50-60kg.Niech "pacjent" waży 100.160kg /4 chłopa daje całe 40kg do ponoszenia 15 minut z przerwami.

            Pozdrawiam kolegę,który przy zarobkach 2500zł "dorobił" się BMW.Rozumiem,że mowa o e36 (jeżeli wiadomo o co chodzi) jakieś 15-18 letnie?No chyba ,że na garnku mamy i żył za friko to może nowsza "ciut".
            • Gość: szukam pracy IP: *.pl 12.11.12, 11:58
              chciałbym zapytac o prace , jesli tak owa istnieje. Mam 194cm wzrostu, dobrze zbudowany, młody, nieboszczyków sie nie boje ..
            • Gość: kml IP: *.centertel.pl 27.07.13, 15:45
              witam czy nie szuka Pan kogos do pracy? nie boje sie zadnej pracy . koszmarow tez nie mam . ciezka praca nie jest straszna . przedewszystkim inreresuja mnie zarobki. . prosze o kontakt naszebazy4@wp.pl


              szukam pracy w zakladzie pogrzebowym.
            • Gość: pogrzebowy IP: *.torun.mm.pl 24.04.14, 22:54
              ja pracuje w zakładzie pogrzebowym i mam prawie dziennie 6 pogrzebów i na 3 4 zagogi to jak baranie magą robic pogrzeby wnocy
              • Gość: Tussd IP: 5.174.47.* 04.07.14, 13:13
                Podziwiam osoby, które pracują w zakładach pogrzebowych i mają jeszcze w sobie odrobinę chociaż empatii i nie podchodzą do nich machinalnie. Ja ostatnio organizowałam tu pogrzeb: www.gloria.wroc.pl/ i właśnie na takich pracowników trafiłam, miałam też nieprzyjemność trafić na innych w innym zakładzie, to śmiali się nad trumną, nożenada…
                • Gość: Montiuszka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.07.14, 13:47
                  To prawda, ja też podziwiam osoby, które traktują tę pracę jako pomoc ludziom w potrzebie, anie sposób na dużą kasę, niestety wiele z takich pracowników kpi z ludzkiego nieszczęścia i ma je w nosie. Ja z kolei spotkałam się z kompetencją i empatią pracowników z tego zakładu www.orkus.com.pl/ i sza po ba dla nich, oby więcej takich
        • Gość: szeryf IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.11, 16:47
          Sizar, ty jesteś analfabetą, jak ty skończyłeś podstawówkę?
      • Gość: Nula IP: *.30.37.255.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.11.12, 09:26
        Zarabiają po 1000 zł. mój mąż kilka lat temu na początku pracy ( 2003 rok.) zarabiał 600zł, po dwóch latach wytargował 1000 ( dojeżdżał do pracy własnym samochodem 30 km w jedną stronę). Po kilku latach poszedł do szefa i chciał większe pieniądze a robił wszystko, siedział w biurze, załatwiał formalności na cmentarzach u ludzi w domach, jeździł na zwózki, ekshumacje, grobowce dosłownie wszystko. Jak była zwózka to on szybciej był w mieście niż kolega który tam mieszkał. Właściciel stwierdził że go nie stać aby płacić dla mojego męża 2500 ( bo tyle mąż chciał) więc się zwolnił i założył własną firmę pogrzebową i teraz wiemy co to jest życie. Właściciele naprawde zarabiają duże piueniądze i nie wierzcie , że nie mają. Targujcie się o wyższe pieniądze bo zakłady pogrzebowe po prostu na to stać. Pozdrawiam.
    • Gość: gabif IP: *.elk.mm.pl 05.11.09, 15:20
      jeszccze ubiera myje kopi dolki
      • Gość: trup IP: *.tvk.torun.pl 06.11.09, 01:17
        kasa slabiutko--kolo 1000zl netto najczesciej--ale to za "zwykla
        robote"czyli odbieranie,zmarlych,przewozenie,przygotowanie do
        pochowku czyli wlozenie do trumny itd--duzo noszenia--siada
        kregoslup szybko--kopanie /zasypanie grobu....wiecej
        maja"specjalisci"czyli np.gosc co przygotowywuje trupa do pogrzebu
        zeby ladnie wygladal--jak trup wyglada w miare ok.to tylko
        mycie,make up,ubieranie...ale nieraz zycza sobie balsamowania
        zwlok,rekonstrukcji(po wypadku)i wtedy jest duzo roboty--ale to robi
        wyszkolony czlowiek(jakby studia 2-3letnie)i dobrze zarabia--jest
        ich malo i w PL chyba nie szkola....Ja mialem krotkie szkolenie w
        sprawie zabierania zwlok/wspolpracy dla prokuratury--zwloki po
        wypadkach,zbrodniach--to 2 dni jakis pie...--robilem w zakladzie
        co mial umowe(przewaznie 1 na duze miasto)i wtedy placili po 20-
        80zl/h...ale trzeba bylo zabrac spalonego na wegiel trupa--wszystko
        sie sypie,smierdzi,..innym razem baba z 4 letnai corka wlazla pod
        pociag expresowy---we trzech zbieralismy te zwloki na odcinku 3km
        przez 10h-normalnie ukladanka puzzle--po 6h mielismy 90%cial
        ale:brak kawalka stopy babki,pol miednicy,brak glowy dzieciaka i
        reki--w koncu znalezlismy,ale jakby jakis pies capnal i uciekl to
        wtedy lipa bo trzeba szukac do skutku---siedzisz przy kawalkach
        zwlok i zajadasz kanapke--super robota --robilem 2lata,ale teraz bym
        wrocil bo od roku bezrobocie(robilem tam 5l temu...)
        • Gość: nekroexpo IP: *.ibd.gtsenergis.pl 07.01.10, 17:56
          Szukałem takiej pracy z książki telefonicznej >mieszkam w Warszawie< i aż 4
          zakłady(na 12)dały mi pozytywną odpowiedź. Niestety chcą prawo jazdy, a ja nie
          mam. Ale jeden zakład nie chciał prawka. Miało być tylko noszenie trumien na
          pogrzebach; dojazd na poszczególne cmentarze komunikacją. Zarobki: 60zł za
          pogrzeb. Według szefowej na miesiąc miało wychodzić >na początek (pod
          obserwacją): 1200zł, a na stałe 1600-1700zł.
    • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.10, 02:51
      witam ja jeżdżę po ciała do domów zarobki są rożne od 15zł do 35 za zwuskę
      zależy jak daleko trzeba jechać i jaka gabarytowo jest ta osoba ale w 80%
      wyjazdów mam 20 zł a do moich obowiązków należy zabranie ciała i
      odtransportowanie go do chłodni po czym zabezpieczam ciało tz układam tak że jak
      stężeje to żeby było dobrze ułożone zamykam oczy usta w większym mieście
      wychodzi spora sumka w małej mieścinie jest to raczej praca dodatkowa.
      • Gość: asd IP: *.chello.pl 03.02.10, 02:37
        Także pracuję w zakladzie pogrzebowym. Lepszego interesu chyba nie ma, jak ktoś
        ma mocną psychike zawodu tego nie porzuci. Głównie ze względu na duże zarobki.
        Ledwo ukonczylem szkole i nie wyobrażam sobie pracować za mniej niż 2tyś od ręki
        a brzmi to jakbym byl snobem. Zarobki zależa od tego czy to prywaciarz czy
        panstwowy zaklad bo i takie sie zdarzaja. Najlepsze zarobki sa u prywaciarza i
        liczone od osoby nie na godziny. Wszystko zalezy od liczby pogrzebow, mozna
        zarobic i 3,5 tys w inny miesiacu 2,5 ponizej 2.5 rzadko schodzimy. W innych
        zakladach zarobki sa duzo wieksze. Jak kolega wyzej wspomnial, fajnie trafic na
        zaklad ktory ma umowe z prokuratorem podpisana. Znalezc prace w zakladzie
        pogrzebowym to nie jest wcale latwe zadanie. Glownie nowe zaklady szukaja ludzi,
        zarobki jakbys na kasie stal w sklepie jednak pozniej mozesz ich wziac pod wlos
        bo szybko zrozumieja, ze nie da sie pracownika w zakallazie pogrzebowym
        zastapic. Znajomosc okolicy, komunikatywnosc, wszystkie procedury,
        rozpoznawlnosc wsrod ksiezy i osob postronnych, wszystko to zostanie pozniej
        docenione i mozesz smialo rzadac sumy 2x takiej jak zaczynales. Praca nie jest
        latwa, generalnie 24h pod telefonem, chyba, ze jakis glowny zaklad w okolicy to
        na zmiany praca. I wbrew pozorom trzeba byc czlowiekiem z duzym poczuciem humoru
        otwartym na swiat, w innym przypadku stoczysz sie szybko.

        Chaotycznie to napisane, ale coś z tego wyciągnąć się da :)
        • Gość: pr.grabarz IP: *.client.stsn.net 03.02.10, 03:34

          Praca dla tych ktorzy lubia kontakt z ludzmi.
        • Gość: Nikoś IP: *.telpol.net.pl 30.06.11, 18:17
          Ja również pracuje w zakładzie pogrzebowym od ponad 3 lat i szczerze wam powiem że nie narzekam na prace ani troszeczkę. Pomimo tego że praca faktycznie jest ciężka i fizycznie i psychicznie da się do niej przyzwyczaić bo tak na prawdę najtrudniejsze są tylko początki (ale to tak jak wszędzie) ;) Nie wiem gdzie pracujecie i jakich macie szefów ale jak zarabiacie ok. 2000 tysięcy zł/miesiąc za zakład + robotę na cmentarzu to jest po prostu zwykły wyzysk!!! Pracuję tam na 2 zmiany po 12h. Ja zajmuję się w zasadzie wszystkim i w zależności od tego mam płacone a pracuję u prywaciarza. Jestem tam kierowcą, noszę trumny na pogrzebach, robię przewozy z domu, pleneru, wypadków itd. do chłodni, jeżdżę na kremację, myję i ubieram ciała, a nawet siedzę w biurze i przyjmuje zlecenia od klientów którzy przychodzą załatwiać formalności jak i dysponuje zasobem ludzkim w firmie. Zarabiam od 4500zł w wzwyż miesięcznie :) Zgadzam się że noc i burza na chłodni przy denacie którego np. trzeba ubrać a który na twoich oczach zaczyna puchnąć (kiedy nie jest w lodówce, zbiera się na burzę i dzieje się tak z niewyjaśnionych przyczyn) wcale nie jest super przyjemną robotą ale w momencie kiedy ktoś ma mocną psychikę i jest w miarę silny fizycznie daje sobie radę. Nikt nie musi być strongmenem żeby tam pracować bo prace na chłodni wykonuje się we dwie osoby. Ale są osoby którym wydaje się że są silne i fizycznie i psychicznie a nie trzeba długo czekać na to jak przychodzą żeby się zwolnić bo wpadają w histerię gdy zobaczą zmasakrowane ciało po morderstwie albo wypadku lub też nie dają rady fizycznie a wiedzą to tylko ci którzy pracują lub pracowali w takiej firmie, no ale niestety takie uroki tej pracy :) Możecie myśleć co chcecie ale dzięki tej robocie dorobiłem się mojego BMW, własnego domu, a moja żona nie musi pracować bo to co zarobię ja wystarcza nam na wszystkie opłaty i życie na naprawdę wysokim poziomie :)
    • Gość: Kleszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 15:26
      Właściciel napewno ma niezłe zyski mam fakture.
      -trbasport zwlok z miejsca zgonu 270,00 zl
      -transport zwlok w kondukcie 275,00 zl
      -obsluga pogrzebu przez 6 zalobnikow 396,00zl
      -transport autokarem 300,00 zl
      -trumna debowa 1300,00 zl
      -krzyz z tabliczka 150,00 zl
      -przygotowanie osoby zmarlej 250,00 zl
      -wykopanie grobu glebinowego 2,7m 680,00 zl
    • Gość: Pan Duże Be. IP: *.147.140.150.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.03.10, 11:54
      Zarobki w takiej firmie to około 3 tyś. zł
      a dokładne obowiązki zależą, od podpisanej umowy, i ustalonych warunków z
      pracodawcą. Pozdrawiam
    • Gość: xyz IP: *.static.espol.com.pl 15.06.10, 21:48
      sory że odkopuję temat ale czy wiecie w jakis sposób należy być wykształcona
      osoba przygotowująca zwłoki do pogrzebu i co nalezy do zakresu jej obowiązków ?
      Czy jedynie nakłada makijaż czy również rekonstruuje zwłoki etc ? Z góry dzięki
      za odpowiedź ,nie mogę znaleźć nic w internecie
    • Gość: gruby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 12:38
      za taki jeden wyjazd ma 50 zł , należy umyć i ubrać i to tyle
    • Gość: anonim IP: 94.254.229.* 12.08.10, 17:11
      robi się wszystko co jest związane z tą pracą [nichcesz wiedzieć
      więcej słowo]
      • Gość: El Toro IP: *.man.bydgoszcz.pl 30.09.10, 10:49
        Złożyłem kandydatkę na kierowcę-żałobnika, ale tak się zastanawiam, czy w momencie akceptacji mnie, dobrze postąpiłem. Jak miałbym jeszcze jeździć z osobami zmarłymi, pomagać w konduktach żałobnych na pogrzebach to ok, ale przygotowywać w prosektorium? Przecież do tego trzeba być prosektorem, mieć ukończone jakieś kursy, jakąś licencję posiadać, w takich zakładach tylko nieliczni zajmują się przygotowywaniem osób zmarłych, toaleta itd. a reszta przygotowuje grób i inne. Usłyszałem, że robiłbym to co prosektor, w takim razie musiałbym usłyszeć porządną sumę np. 3000 netto, bo w przeciwnym wypadku sam nie wiem, czy mam ochotę oglądać zmarłych w tym pokiereszowane ciała i inny schemat. :f
        • Gość: El Toro IP: *.man.bydgoszcz.pl 30.09.10, 10:52
          Generalnie to nie mam zbytnio warunków, ponieważ jestem niską osobą, mierzącą niewiele ponad 170 cm, podejrzewam że mnie odrzucą. Nie prezentuję się gabarytowo.
      • Gość: gonzo IP: *.play-internet.pl 24.01.12, 19:32
        ja pracuje w zakladzie w lublinie.. praca powiem szczerze jest nie najgorsza jezeli ktos ma w miare mocna psychike .. fizycznie wcale nie trzeba byc burneika zeby nosic trumne choc wiadomo troche krzepy sie przyda.. jdo moich obowiazkow nalezy zwozenie cial ze szpitali, domow, ubieranie , obsluga pogrzebow z noszeniem trumny na ramionach ale tylko jezeli ktos za to zaplaci jezdzenie w trasy po polsce po ciala lub na kremacje a jak nie ma co robic to sie sprzata albo opierdziela jak sie umie.. zarobki... jestesmy w wiekszosci na wlasnych dzialalnosciach wiec trzeba sobie oplacic zus i podatek ..ale srednio jak sie odwali ponad 300 godzin z dyzurami ma sie kilkanascie ubiorek i przenoch to 2200-2600 zostaje.. nie ma rarytasow ale jak na lubelskie realia nie jest najgorzej..
    • Gość: pracownik IP: 195.205.107.* 10.11.10, 20:13
      Powiem tak to nie jest łatwa praca nie wszyscy moga przy tym pracowc czasem kultura z domu sie zabiera a czasem z wypadków osoby w kazdym wieku to tez ma duza róznice nie jest lekka praca
    • Gość: paweł IP: 46.112.241.* 19.11.10, 20:22
      praca jest dosyc prosta lecz jesli zaklad jest bardzo mały to zapomnij o wolnym weekendzie w sumie jestes pod telefonem 24h na dobe 7 dni w tygodniu czyli zawsze co do zarobków zawsze moglo byc lepiej
      • Gość: chanel22 IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.11, 19:26
        Bardzo bym chciała pracować w zakładzie pogrzebowym...może jestem chora,ale bardzo się interesuję takimi rzeczami i nawet gorszymi,nawet bym mogła jeździć i zbierać ludzi z wypadków itp. Tylko na pewno do takiej pracy trzeba mieć specjalne wykształcenie lub mieć pokończone specjalne kursy. Od września tego roku będę się starać o taką pracę i mam nadzieję że mi się uda:)
        • A skad takie zainteresowania u Ciebie? Widzialas kiedys trupa?
        • Gość: paweł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.11, 11:55
          hej jesli mozesz to trzymaj sie jak naj dalej od tej pracy wcale to nie jest takie przyjemne a co za tym stoi kasa za to tez wcale niejest super ja juz pracuje w 3 zakładzie pogrzebowym
          robiłem juz wszystko ale kasa ciagle mała apropo kursów to jedyny kurs jaki musisz miec to prawo jazdy jesli jestes kierowca reszta to naprawde nikogo nie interesuje co ty masz za kurs
          my jestesmy tylko pionkami w grze dla bardzo bogatych wlascicieli zakładów pogrzebowych
          oni sie bogaca na czyims nieszczesciu my to sprzatamy za grosze a oni grubą kase biora pozdrawiam
    • Gość: s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.11, 18:05
      zazwyczaj jest 10/11 zl na reke za godzine 160h pracy plus dodatki od 10 do 20 zl za kurs po nieboszczyka a mycie zwlok to okolo dodatkowych 30 zl praca nie jest zla kolega robil i wychodzilo mu okolo 2200zl na reke
      • Gość: ja IP: *.astral.lodz.pl 24.03.11, 21:26
        Praca w miarę szybko leci czas kasa np w Łodzi śmieszna na maxa za ful opcje praca 24h pod tel święta jak wypadną czyli jak za ta kasę to niech sie w dupę cmiokna wyzyskacze ta suma to 1400zl .Ludzie co to jest 1400zl w 2011roku co to znaczy praca bez wolnych wekendow winni sa ci co sie na to godzą
    • Gość: DAWID IP: *.idc.net.pl 23.05.11, 16:10
      MOGE ODPOWIEDZIEC NA TO PYTANIE TYLE ZE ZALEZY W JAKIM MIESCIE I WJAKIM ZAKLADZIE POGRZEBOWYM JA NATOMIAST MAM PLACONE 1000ZL I WSZYSTKO NALEZY DO OBOWIAZKU NIE TYLKO JAKO KIEROWCA NAWET WSZYSTKO CO JEST ZWIAZANE Z USLUGAMI W TYM ZAKLADZIE I NIE WAZNE ZE MAM PRACOWAC 8 GODZIN TYLKO FULL A SZCZEGOLNIE W OKRESIE WIOSENNO LETNIM POZDRAWIAM DAWID
      • Gość: Kriss IP: *.ip.netia.com.pl 28.07.11, 08:08
        Stawki w Warszawie ok. 1500 PLN + dodatki od szefa + dodatki od rodzin (ale to niestety coraz rzadziej). Kierowca, ubieranie zmarłego, noszenie trumny, prace porządkowe. Dodatkowo płatne wyjazdy po odbiór ciał (dostajesz telefon od szefa i jedziesz pod adres zawożąc ciało do chłodni). Praca jak każda inna, można się przyzwyczaić. Z reguły jeden pogrzeb dziennie, więc potem wracając z pogrzebu zajmujsz się np. myciem podłogi w kaplicy pożegnalnej, myciem samochodu itp. Jak jest dobrze nieraz wyciągniesz spokojnie ponad 2 tys. na rękę. Wszystko zależy od ruchu, a wiadomo najlepiej po zimie
        • Gość: Kar....n IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.11, 20:31
          to strasznie płacą w Warszawie, ja w Krakowie jako "dochodzący" wyciągam ponad 2000 robiąc 40 pogrzebów w miesiącu. Masz racje najlepiej po zimie, jak "roślinki" sezon rozpoczynają a wtedy tylko tel i zwózka prokuratorska.
      • Gość: Jarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.12, 20:04
        Witam!!!
        Bardzo proszę o kontakt w sprawie porady.Chciałbym otworzyć zakład pogrzebowy i proszę
        o informacje na ten temat. Podaję mój adres e-mail arafek@o2.pl Proszę o kontakt
    • Gość: stary wyga IP: 195.205.238.* 22.05.12, 14:04
      pracowałem 12 lat praca nie jest ciezka lecz psychika musi być ja nawet teraz bym poszed do takiej pracy ale wyleciałem przez mohery
    • Gość: nn IP: *.play-internet.pl 29.09.12, 20:45
      to jest temat tabu
    • Gość: sw IP: *.swietochlowice.vectranet.pl 06.01.13, 19:36
      witam ja pracuje w zakładzie pogrzebowym,zarobki nie są wysokie wachają się od 2000 do 2500 zł,to zależy od dyżurów domowych(to zależy od tego ilu zmarłych zwieziesz).Praca jest fajna lecz czasami męczące są wyjazdy w nocy.Ale ogólnie to prace polecam:)
      • Zarobki różnią się w zależności od miasta i zakresu obowiązków.
        Podstawowe ( łatwo wymienialne ) stanowiska to zakres od 1500 do 2500 zł. Tak się fizycznym płaci w każdej branży.
        Stanowiska kierownicze w zależności jaki to dom pogrzebowy do wynagrodzenie od 2500 w górę.
        Mamy jeszcze specjalistów z uprawnieniami państwowymi
        - laboransów sądowo sekcyjnych
        - specjalistów rekonstrukcji ciała ( w zasadzie chirurgia plastyczna )
        - balsamistów
        Tutaj zarobki liczone od sztuki to np. od 300 do kilku tysięcy zł za rekonstrukcję czaszkową.
        W zależności od ilości zleceń bardzo fajnymi furami już się jezdzie.
        Ja zajmuje się sekcjami i rekonstrukcjami czaszkowymi.
        • Gość: asia IP: *.torun.mm.pl 12.02.13, 19:52
          Witam.
          Troszkę prześledziłam Wasze odpowiedzi.
          Gdzieś w kręgu moich zainteresowań jest zawód, o którym piszecie. Robiłam sobie kurs u Irka Migdała- złoty człowiek! Chciałabym odbyć jakąś praktykę, zdobyć doświadczenie, ale zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać. Pisałam do paru zakładów, ale cisza.. Jest wg Was jakakolwiek szansa na to, by zakład przyjął takiego człowieka jak ja- kobietę, dodam- jakby "z ulicy" na jakąś praktykę, by się przyuczyć? Bo książki i kursy to jedno, ale praca z tym "na żywo" to zupełnie inna bajka.
          • Gość: asia IP: *.torun.mm.pl 12.02.13, 20:02
            Dodam, że chodzi tu bardziej o teren Torunia.
            A Wasze zarobki... ja zarabiam 1200 zł i muszę być szczęśliwa. A ktoś tam w międzyczasie narzekał na 2000 zł :P
            • Gość: zimny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.13, 20:43
              nie sluszalem ze by tyle ktos zarabial 1200.... no ludzi
              predzej kolezka sie dostanie zagranice do sieciowego domu pogrzebowego niz do prosektorium szczegolnie w maly miescie
              • Gość: TORUŃ IP: *.tvk.torun.pl 14.02.13, 00:06
                Co za bzdury tu wypisują!!!!2000zł????Chyba w anglii lub za 3 miesiace...Normalny pracowanik czyli nazywa sie to"kierowca- żałobnik"zarabia max.1000zł za normalny etat czyliok176 h minimum....Oczywiście umowy śmieciowy bez jakichkolwiek składek więc gorzej niz na czarno---ja pracowałem w kilku zakladach w Toruniu i ZAWSZE wybłagałem na KOLANaCH żeby zatrudnić mnie na czarno--tojest jedyny sposób żeby mie ć ubezpieczenie zdrowotne i iść do lekarza..Kiedys upieralem sie zeby wlasciciel odprowadzał skladki-powiedzial ze owszem ale wtedy robota po200h i na ręke 600 zł....(oficjalnie 1/4etatu)
                Co do roboty---nazywa sie kierowca-załobnik ale jezdzi sie najmniej..Na pozcatku przez 3miesiace myjesz i ubierasz trupy---to jest 90% czasu z dnia pracy i to jest najgorsza robota--KAŻdY na poczatku rzyga jak kot....Wiadomo że głownie umieraja ludzie w zaawansowanymwieku,czesto bardzo chorzy--maja problemy z trzymaniem moczu i kału---wiec musisz dziadka 85 letniego co leżał tydzień i juz mocno śmierdzi samym rozkładem ciała to jeszcze od pasa do kolan cały jest w kale i moczu---trzeba go rozebrac umyc i ubrac w czyste ciuchy---tojest najgorzej.....,,Najlepiej ,,taką robote robi sie z dziećmi lub młodymi osobami co wiadomo odrazu trafiaja po zgonie do chłodnii ciało jest,,świeże,, ....Ale na 1 dziecko masz 20-30 samotnych starszych ludzi co umieraja w samotności i leżaod kilku dni wzwyż...Prócz tego jak trafisz na pogrzeby to nosisz trumny ---tu trzeba uważać i coraz ciężsi ludzie są---czasami trzeba ponad200kg(ztrumna)dzwigać we 4ech....Tu jak wyzej najlepiej jak trafiaja sie dzieci--mała biała trumienka---takie pogrzeba to ,,odpoczynek,,..Najkrocej to sie jezdzi(góra godzine tygodniowo chyba ze obslugujesz kazdy pogrzeba towtedy pare godzni)ale glownie tociezka i niewdzieczna praca w smrodzie odchodówi rozkladajacegosie ciala....Jak trafisz do sredniego/malegozakladu torobisz wszystko---procz mycia trupów,szlifujesz trumny,kopiesz doły na cmentarzu itd
                • Gość: poznaniak IP: *.play-internet.pl 05.03.14, 21:04
                  Bo jak jestes debilem i ciotom i dajesz sie robic w chu...a to nic dziwnego ze cie chcieli wyru...c ciena kaske... Co prawda mam 1/4 etatu i po chu..j mi wieksza ,jak i tak kipne przed 67r życia takie czasy nie ma co sie oszukiwac.... Jak nie masz pojecia o tych zarobkach to nie pier...ol ...
              • Gość: vader IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.13, 00:30
                Chyba zależy od miasta i zakładu, ale gdyby ludzie tak narzekali i uciekali od tej roboty to byłoby więcej ofert, a na necie na całą Polske 2-3 oferty pracy. Sam pytałem i raczej nie łatwo się dostać, a z tego co słyszałem to ludzie generalnie nie narzekają na tą pracę. Zarobki chyba zależne są od renomy bo to w ówczesnych czasach również zaawansowana branża, prześcigająca się w walce o klienta, więc pewnie nie przyjmują pijaków i degeneratów, ponieważ renomę tworzą również pracownicy głównie zachowaniem i prezencją. Będąc niedawno na pogrzebie byłem świadkiem jak przed wejściem do kościoła stał pracownik i witał kulturalnie każdego z osobna.Widać więc że nie jest już to zakopanie trupa i koniec. Trzeba się wykazać w walce o klienta przez co chyba dobiera się starannie pracowników, odpowiedzialnych którzy zapewne nie biorą 1000 złotych bo wtedy lepiej iść do zakładu produkującego podzespoły do samochodów i za mniej męcząca prace dostać 2-3 razy wiecej.
        • Gość: yugol IP: *.205.45.101.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.07.14, 23:55
          panie zimny co ty tu wypisujesz za dyrdymały jaki rekonstrukcje robie w zakładzie 20 lat i to w dupnym zakładzie w bytomiu i takich szpecow i akcji to tam nima
    • Gość: Mmmmm IP: *.icpnet.pl 22.03.13, 20:50
      Pracuje w zakładzie pogrzebowym w Poznaniu. Praca 24 dni w miesiącu czasem zdarza sie ze po pracy dostane tel ze ktoś zszedł z tego swiata i trzeba go przetransportowac do kostnicy ale to sie rzadko zdarza oczywiscie obsługa pogrzebów praca prosta i lekka czasem trzeba przenieść trumne z krwanu do grobu ale to dosłownie są metry bo trumna zazwyczaj jedzie w kondukcie na aucie. Na cmentarzach komunalnych kopiemy dołki pod groby na ok 1.60 nic strasznego w dodatku z 6 razy w m-c wiedz luzz. A co do płacy to spoko 2.300 na łapke w pierwszym roku pracy miałem a w drugim 2.700 mi starcza nie wiem jak innym. Aha dodam jeszcze ze mam spoko szeryfa i jak przychodzi do ubrania czy umycia zmarłego to płaci ludzia z kostnicy i oni sie tym zajmują :) pozdro
    • Gość: jola IP: *.dynamic.chello.pl 06.11.13, 16:12
      psycha siada ale przynajmniej "klienci" juz nie marudza:)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.