Najpierw maseczka na zniszczoną sierść w salonie "Psi Urok", potem nowa sukienka prosto z "DogFashion.pl". Jeśli wakacje, to tylko w "Szariktonie". Na dobre samopoczucie psów i ich właścicieli pracuje cała armia ludzi.
Za mało obowiązków mają ci właściciele a za dużo kasy z którą nie wiedzą co robić - no to stroją psy. Co innego zabieg typowo higieniczny, np wykąpanie psa żeby nie roznosił pcheł czy nawet osłonięcie przed mrozem i wiatrem a co innego strojenie, malowanie pazurów i maseczki na sierść. Echh.. poprzewracało się...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.