Dodaj do ulubionych

Chinczyki w Mielcu

08.09.09, 19:32
Kto pozwolił na handel chińczyków mieście.Cała Polska ich wywala bo maja towar robiony w niewolniczych obozach pracy.Farby narażają na choroby skóry.Ceny groszowe róznice. I do tego pomiatają naszymi dziewczynami które sprzedają ich towary.Koło szpitala sklep chiński.Żółtek sprzedaje bez kasy fiskalnej.Kt mu zezwolił.A Chinka tak darła sie na nasze dziewczyny ze oniemiałam.Jeszcze specjalnie tam wpadne nie kupować bo to bzdety lecz pokarać że są w Polsce.
Edytor zaawansowany
  • 08.09.09, 20:26
    Całkiem możliwe że mają obozy pracy a nie normalne fabryki i całkiem mozliwe że
    ich farby moga wywoływać choroby skóry i co z tego wynika dla pozwoleń na
    handel.Tysiące naszych rodaków nie używa kas fiskalnych czy to w gabinetach
    lekarskich .Po drugie naszymi dziewczynami pomiatają również nasi rodacy również.

    Tak na marginesie na obniżenie konkurencyjności handlu ze strony tanich
    chińczyków może wpłynąć konkurencyjność naszego mieleckiego rynku handlu .Mam na
    myśli tutaj radę miejską która może zezwolić na powstanie galerii handlowej ,
    której de facto w Mielcu nie ma.

    Nie gorączkujmy się tak prędzej czy póżniej nadejdzie fala , chińczyków ,
    afrykanów , ukraińców , kazachów kwestia dekady a nie poznamy naszego miasta.
    --
    Europejski Program Rozwoju Polski Wschodniej to 2,2 mld Euro ,ile dostanie Twoje
    miasto?
  • 08.09.09, 20:43
    Kto pozwolił na handel chińczyków mieście.

    Pewnie Urząd Gminy kiedy zgłaszano rozpoczęcie działalności gospodarczej w zakresie handlu.

    Cała Polska ich wywala bo maja towar robiony w niewolniczych obozach pracy.

    Polskich pracowników też czasami traktują jak "obozowiczów" ( choćby sławny Lear, na który tak bardzo narzekają pracownicy )

    Farby narażają na choroby skóry.

    Wiadomo od setek lat, że najzdrowsza jest niebielona i niefarbowana tkanina naturalnego pochodzenia ale cóż...nie tylko takie rzeczy nas trują.

    Ceny groszowe róznice.

    Względem czego?

    I do tego pomiatają naszymi dziewczynami które sprzedają ich towary.

    Jedna Wanda co nie chciała Niemca skoczyła do Wisły...nikt nią nie pomiatał. Polscy pracodawcy nie pomiatają pracownikami? A z innej beczki...jak czasem widzę taką lalę w jakimkolwiek sklepie, którą nie interesuje nic więcej niż własne paznokcie to sama mam ochotę nią trochę popomiatać.


    Żółtek sprzedaje bez kasy fiskalnej.Kt mu zezwolił.

    Polskie prawo podatkowe.

    Jeszcze specjalnie tam wpadne nie kupować bo to bzdety lecz pokarać że są w Polsce.

    Pokarać? Podpalisz im sklep?:)
    --
    Marzyłam o tym, żeby jeszcze raz móc kogoś pokochać mocno i z wzajemnością...Opatrzność w swoim poczuciu humoru zesłała mi syna...ale zabiera mi męża.
  • 08.09.09, 21:31
    Pokarać czyli po prostu nie kupować.Warszawa ich zbojkotowała ale maluczki
    Mielec z otwartymi rękami.Ja tam wolę mój osobisty pasaż handlowy pt.Hala
    sportowa w sobote.
  • 09.09.09, 06:59
    Warszawa zbojkotowala chinskich handlarzy?????? Wiekszego bzdetu i
    bzdury nie slyszalem od emisji ostatniego Szymon Majewski Show.
    Kazdego poranka, o godzinie 6 przejedzam obok "resztek" stadionu X i
    widze jak Chinczycy (ktorzy jak sadze sa Wietnamczykami) pchaja
    olbrzymie wozki z towarem. Czesto chodze do tzw. chinskich knajpek w
    ktorych pracuja Chinczycy (tzn. Wietnamczycy). Bojkotowac to nalezy
    glupote i szowinizm na tym forum.
    --
    Forum Osiedla Brzozowe przy ulicy Szwoleżerów w Ząbkach
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32504
  • 10.09.09, 12:47
    popieram powyższe
    i jeszcze ci bułgarzy na stadionie....
    wywalmy też czarnych, czerwonych, zielonych i białych i zamknijmy
    granicę żeby zachować czystość naszej krwi i wiary......
    nie lubie poprawności politycznej ale czepianie sie że "Chińczyki w
    Mielcu" to trochę przejaw nietolerancji a może i rasizmu. Nie podoba
    ci się towar to nie kupuj, a w Tesco to pewnie same rodzime towary.
  • 11.09.09, 22:06
    "Kto pozwolił na handel chińczyków mieście"

    Po pierwszym zdaniu uznałem że nie warto zaczynać dyskusji z zaściankiem zaścianka. Pozdrawiam mimo wszystko.
  • 13.09.09, 01:29
    Popieram protest.Najpierw jeden chinczyk, za rok pieciu , za dwa osiedle i ani
    sie obejrzycie jak chinczycy beda wam dyktowac co jesc i w co sie ubierac.
    Teoria o konkurencyjnosci chybiona. Yapkowitz , zycze smacznego , chinskie
    jadlodajnie znane sa z niesamowitego brudu i nigdy nie wiesz czym tak naprawde
    nafaszerowane jest przygotowywane przez nich zarcie. Niemniej smacznego choc
    Warszawa to tez prowincja.

  • 13.09.09, 07:16
    thadd napisał:

    > Popieram protest.Najpierw jeden chinczyk, za rok pieciu , za dwa osiedle i ani sie obejrzycie jak chinczycy beda wam dyktowac co jesc i w co sie ubierac.

    Ciekawe czy w podobny sposób myślą o Polakach w Anglii, Irlandii, Hiszpanii, Włoszech, Niemczech, w USA....i gdziekolwiek Polacy wyjeżdżają "za chlebem". Dajmy dobry przykład całemu światu, ( który notabene ma być otwarty dla Polaków ) i zamykajmy granicę dla innych...to się nazywa mielecka ( Polska ) tolerancja i gościnność. Brawo.


    --
    Marzyłam o tym, żeby jeszcze raz móc kogoś pokochać mocno i z wzajemnością...Opatrzność w swoim poczuciu humoru zesłała mi syna...ale zabiera mi męża.
  • 13.09.09, 14:31
    Daj spokoj z pie...mi o tolerancji i rownosci . Zacznij dbac o swoj grajdol.
    Najpierw na fali euforycznie pojmowanej wolnosci rozpieprzyliscie mielecki
    przemysl , potem na fali rownie euforycznego umilowania kapitalizmu
    wprowadziliscie swiatowe firmy ktore stworzyly wam obozy pracy pod waszym okiem
    na waszych terenach i dla waszych wspolplemiencow , teraz powiadasz ze trzeba
    pokazac swiatu jacy to jestescie tolerancyjni i oddac reszte zoltym , niebieskim
    albo czarnym a za kilka lat jeczec jacy to jestescie wykorzystywani.O polakach
    na calym swiecie mysla zle, bo sa kombinatorzy, lenie, zlodzieje i pijacy.
    Problem nie polega na tym jak o tobie mysla tylko jak mozna wykorzystac twoja
    obecnosc ale nie kosztem wlasnego portfela czy wspolobywateli. Polak to takie
    urzadzenie ktore od zamierzchlych czasow lize dupe bogatemu i silniejszemu, a
    najchetniej wykorzystuje i to na wszelkie mozliwe sposoby wspolplemienca
    mowiacego tym samym jezykiem. Jestescie 30 lat po Walesie i nic nie udalo sie
    wam ani poprawic ani naprawic. Czas na dzialanie panowie teoretyce, myslenie o
    sobie i swojej przyszlosci, bo jak narazie poza gdakaniem nic wam nie wychodzi.
  • 13.09.09, 13:07
    Dlaczego teoria o konkurencyjności chybiona?

    To przecież towar z Chin głównie jest sprzedawany na stadionie a galeria
    handlowa ma być dla niej konkurencją.To właśnie handel detaliczny na takim
    bazarze jak to było miejsce na stadionie X-lecia był pierwszym krokiem
    emigracyjnym emigracji chińskiej w stolicy.

    Jeżeli piszesz że teoria o konkurencyjności jest chybiona napisz dlaczego ,
    staraj się uzasadnić swoją wypowiedz , inaczej traci ona wartość.

    Tak na marginiesie piszesz że chińczyki będą nam dyktować jak się ubierać i co
    jeść więc przecież taka galeria będzie dobrą alternatywą .Nie wyobrażam sobie
    aby Pasaż był w stanie wygrać wojnę chińsko-polską , już na starcie jest
    przegrany.Pozdrawiam mimo wszystko pana szowinistę thadda.
    --
    Europejski Program Rozwoju Polski Wschodniej to 2,2 mld Euro ,ile dostanie Twoje
    miasto?
  • 13.09.09, 14:50
    Jestem podziwu dla waszych nadziei, fantazjowania i marzen. Ale caly dowcip w
    tym ze nie potraficie ani konkurowac, ani tworzyc. Jestescie bezkrytycznie
    zafascynowani teoretycznym kapitalizmem , ktory bez powodzenia staracie sie
    zaszczepic na wlasnym terenie, Cokolwiek ma zwiazek z zachodnia gospodarka jest
    przywiezione przez obcych: zaklady pracy, technologie, organizacja pracy, nawet
    zywnosci i miejsca gdzie sie ja sprzedaje. Teraz zafascynowani jestescie
    chinskimi wyrobami i ich ekspansja. Ty piszesz juz na wstepie ze mielecki pasaz
    jest skazany na kleske z chinska konkurencja. Pogratulowac dalekowzrocznosci,
    woli walki i przedsiebiorczosci.
  • 13.09.09, 16:14
    thadd pomijając twóją ocenę mojej woli walki i przedsiębiorczości.Czy byłeś
    kiedyś na mieleckim pasażu

    Mielecki pasaż handlowy był budowany w latach 90 , jest to budynek przystosowany
    bardziej do obsługi biurowej niż handlu detalicznego.Nie chcę juz wspominać jego
    przystosowania dla niepełnosprawnych czy matek z dziećmi i który to pasaż nie
    posiada nawet ubikacji a jeśli już posiada (tu proszę mnie poprawić jesli się mylę)

    Po trzecie jedyną zaletą obecnego pasażu jest przez sympatię jaką czuję dla
    stadionu Stali Mielec jego masywna betonowa konstrukcja i to że jest tam zimno
    bez względu na porę roku oraz szarość i nie dosłoneczniony ciąg promenady
    biegnącej wzdłuż małych wnęk sklepowych .Nawet wnętrze krakowskich sukiennic
    jest jaśniejsze , chociaż było projektowane wieki przez naszym pasażem.

    Tak na koniec to przy całej sympatii dla ciebie thadd , to nawet chyba nie byłeś
    nigdy w naszej przedsiębiorczej oazie biznesu handlu detalicznego , lub w co
    mozna domniemywać nigdy nie byłeś w porządnej galerii handlowej.

    A na posumowanie na pocieszenie to chińczyków tyle co na syberii to nie ma nawet
    w całym demokratyczno-kapitalistycznym zachodzie.Już teraz w niektórych miastach
    na wschód od Jekaterynburga częściej słychać chiński niż rosyjski.
    --
    Europejski Program Rozwoju Polski Wschodniej to 2,2 mld Euro ,ile dostanie Twoje
    miasto?
  • 13.09.09, 20:53
    onlymielec - kiedys pisalem ze jestes najwiekszym na tym forum lokalnym patriota
    , za co jestem pelen szacunku dla Ciebie.

    Na wszelkie sposoby probuje zrozumiec co dla was znaczy magiczne slowo "
    inwestor" i jedyne co mi przychodzi to to ze jest to ktos albo cos kto ma
    pieniadze, przywiezie te pieniadze do Mielca , za te pieniadze pobuduje fabryki,
    albo wyremontuje stadion albo przerobi pasaz badz postawi zoo albo cyrk. Da wam
    prace a wiec poprawi standart zycia itd. Inwestor to pieniadze, nikt nie
    inwestuje swoich pieniedzy ( tych ze skarpety) ale " robi" inwestycje wspolnie z
    tymi ktorzy te pieniadze maja np. z bankami a potem jak juz Mielec oskubia
    dziela sie zyskami i szukaja kolejnej ofiary. Miejsca pracy niewolniczej juz
    macie. Mielec ma niewiele ze strefy to tez fakt. Jak to wiec jest ze Mielec albo
    mielczanie , albo tylko jeden z nich nie wyskoczy z dobrym pomyslem, nie dogada
    sie z bankiem i nie otworzy ogromnego zakladu (jak WSK nie przymierzajac), lub
    cokolwiek innego, ktory bedzie handlowal ze swiatem calym, przyciagal
    podwykonawcow, nocne kluby , k..wy i to wszystko co ciagnie za zapachem
    pieniadza. Onlymielec - dlaczego przez ostatnie 30 lat nic takiego nie zdarzylo
    sie w Mielcu nawet na lokalna skale.Jak znajdziesz odpowiedz na to proste
    pytanie bedziesz wiedzial dlaczego macie lilipucie ronda , przestarzaly pasaz,
    upadle lotnisko i marzenia o swietlanej przyszlosci. Szanse Mielca na wielkie
    pieniadze to mniej jak wygrana w totolotka. Byla tu propozycja zbudowania zoo ,
    niech 20 000 mielczan da po 500 zl i zostanie udzialowcami tej
    inwestycji.Oczywiscie to byl zart ale , odpowiedz sam sobie , dalbys te 500 zl ?
    Ty moze tak, ale nikt wiecej bo lepiej marzyc o cudzych milionach niz ryzykowac
    swojego grosza. Na koniec; chinczycy opanowuja Mielec, moze mielczanie opanuja
    Pekin. Pomysl, pieniadze, czas i bardzo ciezka praca = sukces, nawet dla takiego
    miasta jak Mielec.
  • 16.09.09, 12:58
    Po pierwsze, byłem w sklepie na PUlaskiego ceny sa bardzo wysokie a
    jakosc towaru bardzo niska, nic nie kupilem bo sie nie oplacilo,
    ruchu tez nie bylo.
    Po drugie, jadac do warszawie w kilku miastach widzialem chinskie
    sklepy a w Radomiu jest ich zatrzesienie.
    Po trzecie, zaluje ze zaden chinczyk nie otworzy prawdziwej
    chinskiej knajpy w mielcu bo strasznie lubie jedzienie w chinskim
    stylu.
  • 16.09.09, 13:54
    No to ja proponuje bys zaszedl chinska restauracyjke od tylu . Jestem przekonana
    ze wiecej nie tkniesz przyrzadzanego przez nich jedzenia.
  • 16.09.09, 22:16
    a czy Wy czytacie metki jak kupujecie coś w galeriach? wszystko made
    in China albo Taiwan.Niestety polskie produkty są droższe ale
    przynajmniej w polskich butach czy odzieży człowiek nie śmierdzi i
    jakościowo są dużo lepsze
  • 01.10.09, 02:42
    Była chińska knajpka, utrzymała się parę miesięcy może i się zbyła.
    --
    ja i 3/4 ściany formaldehyd razem wdychamy
  • 02.10.09, 13:52
    O kim w koncu piszecie, o Chinczykach czy Wietnamczykach w Mielcu?
    99 procent "chinskich" knajpek to lokale prowadzone przez
    Wietanmczykow. Od 9 lat jadam w "chinskiej" knajpce, nigdy nie
    mialem zadnych dolegliwosci, wiec chyba "chinski brud" mi nie
    szkodzi:) W kazdej knajpie, nie tylko w "chinskiej" jest syf w
    kuchni. Polecam ksiazke "Restauracja od kuchni", po uwaznej lekturze
    przechodzi ochota na jakiekolwiek jedzenie zamawiane w lokalu.
    Odnosnie azjatyckich lub afryksnkich produktow i ich jakosci, nosze
    rzeczy chinskie, wietnamskie, hinduskie, pakistanskie, egipskie,
    tureckie i jakos nikt sie nie skarzy ze smierdze:) kupilem natomiast
    ostatnio polskie meskie polbuty, marki Ryłko za 450 zł. Obecnie 3
    raz reklamuje te buty, totalna porazka, jakosc dno. Nie
    generalizujmy wiec, jezeli chinskie to zle a polskie to dobre. Dla
    mnie jako konsumenta liczy sie jakosc bez wzgledu na kraj
    pochodzenia.

    --
    Forum Osiedla Brzozowe przy ulicy Szwoleżerów w Ząbkach
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32504
  • 03.10.09, 00:30
    Fakt, większość rzeczy jest "obecnie made in china", ale zawsze
    wybieram produkty "made in ... inny kraj", jeśli mam tylko taką
    (skromną obecni (e) możliwość! Kiedyś, dawno temu szczytem elegancji
    były chińskie trampki i chińskie t-shirty... w porównaniu z polskimi,
    były rzeczywiście ładniejsze, bardziej kolorowe. Teraz z perspektywy
    czasu (ok. 30 lat wstecz), patrzę na to inaczej. Reasumując... zalani
    jesteśmy gó...wnianą "chińszczyzną", czytaj tandetą. Nikt mi nie
    wmówi, że chińskie "coś" może być dobre. Dla mnie konsumenta
    (parafrazując kolegę yapkowvitza) wszystko co chińskie to niestety
    badziewie. Ostatnio kupowałem odkurzacz - padło na Zelmera, wybrałem
    model nie produkowany w Chinach ... z premedytacją. Na razie nie
    narzekam.
    Nawiasem pisząc buty "made in china" (małe litery pisane z
    premedytacją) to już totalny kosmos.
  • 03.10.09, 00:46
    Proponuję wizytę w USA lub krajach UE. Za niedługo zobaczycie koledzy
    jak ta "szarańcza" rozprzestrzeni się u nas... w naszym "pięknym,
    nowoczesnym, kosmopolitycznym" miasteczku. Padną polskie sklepy
    (kwestia czasu), będziecie wysyłać własne żony, koleżanki, sympatie..
    do pracy u skośno-okiego. To on będzie dyktował warunki. Wiem,
    wiem... za chwilę dostanę odpowiedź jaki to polski pracodawca jest
    be...jaki to z niego wyzyskiwacz etc. Poczekamy - zobaczymy!!! Moim
    skromnym zdaniem... skośnoocy WON!!!
  • 16.10.09, 18:11
    Oby ta cała żółta ekspansja na Polskę niezakjończyła się czymś w
    formie holokaustu , tylko że tym razem w rolę główną będą grali nie
    Żydzi lecz Chinczycy , a po iluś tam latach historycy będą szukać
    winnych.
  • 14.11.09, 16:19
    mnie tylko ciekawi jak długo te Chińczyki tu będą;)
  • 14.11.09, 19:28
    Nareszcie powrot do normalnosci i przyziemnych tematow.
    Beda tak dlugo jak dlugo beda na was robic pieniadze no i oczywiscie jesli ich nie pogonicie jako obcych rasowo i wyznaniowo.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.