Dodaj do ulubionych

jak Wam dzisiaj w pracy??

06.01.06, 08:54
U mnie dzisiaj spokojnie. Wczoraj byl mlyn. Czas lecial wariacko. A dzisiaj
ok. Dobrze, ze weekend :)
Edytor zaawansowany
  • gslawik 06.01.06, 13:23
    U mnie od pewnego czasu młyn... Dzieje się więcej niżbym był w stanie sobie
    wyobrazić. Poza tym spox.
    brakuje mi... seksu... Po prostu brak czasu, brak możliwości... I nie to żebym
    się skarżył - po prostu ku przestrodze - nie bądźcie pracoholikami!!!!!
  • aganie5 06.01.06, 13:57
    Z niecierpliwością czekam na 15:30, cały tydzień miałam na ogromnych obrotach.
    Wprawdzie nie zanosi mi się na odpoczynek w weekend, ale przynajmniej będzie to
    praca innego rodzaju. Niestety od poniedziałku zapowiada się to samo...
  • biankalow 06.01.06, 14:18
    gslawik: Hmmm... Mnie brakuje rowniez tego samego. i chyba podobny powod. duzo
    pracy, ogolne zabieganie :) a szkoda. czasami po prostu sie nie chce. wolimy
    sie wczesniej polozyc, odpoczac i nie mamy sily na gimnastykowanie sie :))
  • yapkovitz 06.01.06, 14:36
    Dzisiaj jest fajny dzien w pracy:)
    Umowilem sie z kobieta na spotkanie w poniedzialek o 8.30, ma przyjsc od mnie
    na praktyke. Zadzownilem do drugiej rowniez w sprawie spotkania, spotkamy sie
    we wtorek w sprawie jej pracy u nas. W tzw miedzyczasie bylem w banku,
    zaplacilem rate kredytu na nowe mieszkanie, ktore mam nadzieje odebrac w
    czerwcu. Pozniej dostalem w prezencie shaker. Slucham Nickelback, pije zimna
    kawe i jest bosko:)

    --
    Nie wdawaj się w dyskusję z chamem, sprowadzi cię do
    swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
  • biankalow 06.01.06, 14:41
    ja tez pije zimna kawe :)) i jestem strasznie glodna. marzy mi sie jakichs
    dobry makaronik. moze ze szpinakiem, albo ze szparagami, albo lasagne
    hmm........ z grzybami biala, albo czerwona. zaraz chyba komus ukradne
    sniadanie :)))).... ja jeszcze pol godzinki w pracy !! hurra!!!!!!!!!
  • yapkovitz 06.01.06, 14:54
    Jeszcze 40 minut w pracy:) o 17 bede w domu:)
    --
    Nie wdawaj się w dyskusję z chamem, sprowadzi cię do
    swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
  • biankalow 06.01.06, 15:01
    Ja jeszcze 15 min :) O 16.00 bede w domku :)
  • lemuriza 06.01.06, 16:25

    U mnie młyn jest na non stopie.
    Ale już się przyzwyczaiłam.
  • gslawik 08.01.06, 21:19
    agajac napisała:

    > A lubicie swoja prace?

    Uwielbiam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Nigdy jeszcze nie miałem lepszej pracy niż tę co mam... I piszę całkiem poważnie
    - dziś niedziela, wqieczór, a ja już myśle o jutrzejszym dniu... Spotkania z
    ludźmi, rozmowy, pisanie, praca koncepcyjna... Hmmm być może jest jeszcze lepsza
    praca, ale póki co - ta mi się podoba.

    I to by wyjaśniało mojego poprzedniego posta
    Pozdrawiam wszystkich lubiących swoją pracę
  • biankalow 09.01.06, 13:23
    Dzisiaj zaspalam :)) A potem oczywiscie korki:( Rano w pracy bylo troche mlynu,
    ale juz spokojniej :) Spac mi sie chce!!!!!!!! Do domu!!!!!!
  • liperus 09.01.06, 13:50
    I pomyslec ze to kwiat mieleckiej awangardy uczciwosci okrada swoich
    pryncypalow.Zawsze watpilem ze uczciwosc nie jest wasza mocna strona w koncu ta
    krowa ktora duzo ryczy malo mleka daje.Yapkovitz przechodzi samego siebie, cos
    jak lemek1 z jasielskiego forum.Ta sama retoryka,ludzaco podobne objawy.
  • yapkovitz 09.01.06, 13:58
    liperus, masz jakis wydumany problem? to moja sprawa jak wykorzystuje przerwe
    na lunch. Wazne ze ty dajesz duzo mleka i teog sie trzymaj:)
    --
    Nie wdawaj się w dyskusję z chamem, sprowadzi cię do
    swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
  • liperus 09.01.06, 20:27
    Mysle ze masz przerwy na drugie sniadanie.Uzywanie pojedynczych slow nie
    nalezacych do jezyka polskiego nie podnosi twojej atrakcyjnosci a ze
    wykorzystujesz sluzbowy czas i komputer dla prywatnych pogaduszek to fakt.
  • agajac 09.01.06, 14:58
    Ja swoją pracę bardzo lubię. Sam jestem też sobie pracodawcą i sam sobie
    wyznaczam godziny pracy więc mogę sobie korzystać w pracy z internetu kiedy mi
    przyjdzie na to ochota :P
    --
    Fotografia ślubna i nie tylko
  • gslawik 10.01.06, 23:16
    mała poprawka do seksu...
    Dobre, mocne, ale i czułe bzykanko z UKOCHANĄ osobą daje sił i energii.
    Mitem obalonym jest twierdzenie, że sił nie ma na seks, bo praca zabiera. To
    seks daje sił i energii do pracy. A jeszcze taki jak dziś rano miałem...
    mrmrmrmrmrmmm
    Pozdrawiam pracoholików i wszystkich, którzy będą się silić na moralizatorstwo z
    powodu mojego komentarza.
  • biankalow 12.01.06, 07:34
    zimno rano :((( i znowu drapanie szyb w samochodzie :( zwariowac mozna. i
    oczywiscie korki :( ale teraz jest juz lepiej. kawa, buleczka z rodzynkami. i
    zaraz zaczynam robote :) milego dnia....
  • yapkovitz 12.01.06, 09:59
    bianka, mam pytanie, jezeli piszesz z Mielca, to w ktorym miejscu sa korki?:)
    --
    Nie wdawaj się w dyskusję z chamem, sprowadzi cię do
    swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
  • mmeva 12.01.06, 18:22
    Na początku o to samo chciałam zapytać :) ale już wszystko jasne. Czasem robi sie mały korek na Sienkiewicza (za skrzyżowaniem po zjeździe z wiaduktu w kierunku papilonu), no ew. Kwiatkowskiehgo jak strefa wraca :) Inna sprawa porównaniu z korkami warszawskimi te mieleckie to żadne korki

    PS. też piszę z W-wy ale decyzji co do miejsca pobytu na starość jeszcze nie podjęłam :)
    Pozdrawiam
  • mmeva 12.01.06, 18:24
    oczywiśćie o to samo co yapkovitz kilka postów wyżej, a nie jak w pracy ( jeszcze nie pracuje hihi :))
  • biankalow 12.01.06, 10:27
    :) nie mieszkam juz teraz w mielcu. mieszkam w warszawie. a pisze tutaj od
    czasu do czasu chyba z sentymentu do tego miasta. pozdrawiam. bianka
  • yapkovitz 12.01.06, 13:38
    Natomiast ja mieszkam pod Warszawa. Tutaj rowniez pisze z sentymentu do Mielca.
    Na stare lata chcialbym wrocic do Mielca.
    --
    Nie wdawaj się w dyskusję z chamem, sprowadzi cię do
    swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
  • biankalow 12.01.06, 14:43
    to dziwne, ale ja na starosc tez chcialabym zamieszkac w mielcu. moze bedziemy
    sasiadami :)))))))))) no. jeszcze godzinka w pracy :) jesc !!!!!!!!!!
  • agajac 12.01.06, 20:05
    A w Krakowie też korki są :) Może nie takie jak w Warszawie, ale wieksze niz w
    Mielcu :)))

    Jutro mam bardzo pracowity dzien! - i dobrze, bo ostatnio nuuda :)

    Pozdrawiam.
    J.

    --
    Fotografia ślubna i nie tylko
  • mmeva 12.01.06, 23:14
    Tu się nie ma czego cieszyć ;) Chyba tylko z tego, że w Mielcu można sobie spokojnie i płynnie pojeździć.
  • biankalow 13.01.06, 07:42
    hurrrrrrra... na szczescie dzisiaj nie trzeba bylo skrobac szyb w
    samochodzie :) juz w pracy. kawka. i zabieram sie ostro do pracy. milego dnia.
    acha.... przeciez to dzisiaj 13 piatek. niech moc bedzie z Nami ......:))))))
    buaaaaaaaaaa
  • yapkovitz 13.01.06, 09:00
    Za 30 minut mam narade:)))) ciekawe czy glowny dyrektor zetnie mi glowe:)
    --
    Nie wdawaj się w dyskusję z chamem, sprowadzi cię do
    swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
  • mmeva 13.01.06, 18:01
    I jak - żyjesz jeszcze ;) ?
  • yapkovitz 13.01.06, 20:13
    Zyje:)))) bylo ciezko ale zyje:)
    --
    Hej młody Junaku ! Smutek zwalcz i strach ! Przecież na tym piachu za
    trzydzieści lat ! Przebiegnie z pewnością ! Jasna, długa, prosta ! Szeroka jak
    morze ! Trasa Łazienkowska!
  • biankalow 17.01.06, 14:18
    :))) dopiero teraz robie sobie kawe. strrrrrrrrrasznie duzo pracy. :(
  • lemuriza 17.01.06, 17:19
    U mnie codziennie jest walka z czasem...żeby jak najwięcej zrobic danego dnia.
    Dziś wróciłam zła, wykończona... mam nadzieję, ze mi przejdzie.
    Codziennie wstaję wcześniej zeby być w pracy przynajmniej pół godziny przed
    wszystkimi, żeby zanim przyjdą inni i zaczną przychodzić ludzie zrobić
    cokolwiek... Codziennie coś biorę do roboty do domu.
    Też tak macie? Jesteście zmęczeni? Bo ja bardzo. Potrzebuję odpoczynku, a na
    urlop... szanse zerowe.
    Złości mnie to, że oprócz wykonywania swojej pracy na bieżąco, muszę "sprzątać"
    bałagan po poprzednikach. A bałaganu narobili tak starsznego, ze głowa boli.
    Co najgorsze niektóre sprawy są tak zagmatwane i znikąd pomocy, bo nasz pan
    radca nie ma najczęściej pomysłu co zrobić.
    Ech... mam nadzieję, ze zaraz mi przejdzie ten podły nastrój.
    Na jedno nie mogę narzekać, na pensję.
    Dostałam podwyżkę, chociaz nie wiem czy te pieniądze warte są tego stresu.
    Jak sobie radzicie ze stresem w pracy?
    Bo ja zauważyłam, ze coraz częściej nie potrafię opanowac negatywnych emocji.
  • lemuriza 17.01.06, 21:30
    Już mi przeszło. Chociaz zmęczona jestem dalej, bo co nieco musiałam jednak
    porobić też w domu.
    I mam postanowienie na jutro: wyspać się!!!!!
    Mam jutro na 8.00. Myślałam sobie, że pojadę na 7.00, ale NIE.
    Trudno, może jakoś w ciągu dnia sobie poradzę.
    Budzik nastawiam na 6.30 i śpię dłużej!
    Dobranoc!
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:), KOCHAM RÓWNIEŻ FORUM TARNÓW:)
  • agajac 17.01.06, 22:08
    O ludzie, ale ja Wam nie zazdroszcze... :) tego wstawania, tej radosci "boze
    jutro mam na ósmą, ale sie wyspie!!!" , tych szefów, tych kawek, ciastek,
    herbatek, spodniczek, ale Wam tego nei zazdroszczę !!! :)

    Pozdrawiam serdecznie
    Jacek


    --
    Fotografia ślubna i nie tylko
  • dziunek7 08.02.06, 19:24
    Lemuriza pyta : jak sobie radzicie ze stresem w pracy? ja lubie sie dla
    odstresowania "pomiziać troszkę"
  • dziunek7 09.02.06, 08:36
    nie w pracy:) ale np. z koleżanką z pracy i mnie i jej łatwiej później. Taki
    komitet pomocy wzajemnej:)

  • biankalow 18.01.06, 07:41
    :(( no niestety dzisiaj znow drapanie szybek. mroz jak cholera (ale w moskwie
    jest -25, a na syberii -50) a w pracy znowu obrazliwy fax od dupka. normalnie z
    sil opadlam. powiedzialam szefowi, ze nie odpowiem na ten fax. ze mam dosyc.
    ufff....(zobaczymy co bedzie dalej) mam strrraszliwie duzo roboty, ale nie mam
    sily zaczac :(
  • yapkovitz 18.01.06, 09:21
    Dzisiejszy ranek:
    Godzina 7.30 przyszedl kolega z pilnym projektem, opowiedz do godziny 9.00.
    Godzina 7.45 zostalem wezwany do vice, aby uzasadnic moje propozycje zmian do
    projektu.
    Godzina 8.20 kolejny telefon "wszyscy swieci" zaakceptowali pewne upowaznienie.
    Godzina 8.50 gratuluje dyrekcji udzialu w waznym spotkaniu spotkaniu o 12,
    poniewaz bezposrednio odpowiadam za to ze tam bedzie.
    W tzw. miedzyczasie czytam kilkudziesieciowe opracowanie dotyczace mojego
    departamentu. W sprawie moich uwga chyba zaraz spotkam sie z dyrekcja.

    --
    Subiektywny Przewodnik po Filmach i Serialach
    seriale.blox.pl/html
  • lemuriza 18.01.06, 19:15
    O, jesteś w stanie odtworzyć dzień tak szczegółowo?:)
    Ja nie jestem. Codziennie jest taki zamęt i taka mnogośc spraw, że nie sposób
    ich zliczyć.
    Mam nadzieję, że za jakiś rok wyjdziemy na prostą, tak obliczam sobie czas
    potrzebny mi na to co nas czeka wkrótce ( ostatnią wymianę praw jazdy) i
    nadrobienie zaległości.
    I mam nadzieję, ze sił mnie i dziewczynom wystarczy, bo trzeba bedzie pracowac
    po 12 godzin dziennie,w soboty również.
    A ludzie niecierpliwi, niegrzeczni, potrafią wyzywać od k... itp.
    Urzędnik to dla nich samo zło.
    A my naprawdę ciężko pracujemy.
    Ale pewnie i tak nikt nie wierzy. Bo wszystkim się wydaje, ze urzędnicy tylko
    kawę piją.
    Owszem piję, ale żeby zdążyć zrobić sobie i wypić, przychodzę znacznie
    wcześniej do pracy niż powinnam:).
    Pozdrawiam wszystkich urzędasów!
  • yapkovitz 19.01.06, 10:32
    Z reguly w mojej pracy jest duzo spotkan, narad, konferencji, a wszystkie sa o
    okreslonej godzinie, projekty tez sa na okreslona godzine, wiec dokladnie wiem
    co mam zrobic i w jakim czasie:) Bywaja dni, gdy o tej samej godzinie musze
    uczestniczyc np w 3 spotkaniach, ktore odbywaja sie w roznych miejscach (wiec
    uczestnicze tylko w jednym). Nie ma czasu na kawki, cukiereczki, kolanka i
    spodniczki:) czesto trzeba sie wykazywac kreatywnoscia i rozlegla wiedza z
    roznych dziedzin i ponoscic odpowiedzialnosc za podjete decyje.
    --
    Subiektywny Przewodnik po Filmach i Serialach
    seriale.blox.pl/html
  • sznapa 19.01.06, 11:25
    Jest czwartek, dzien mija spokojnie dzisiaj jeszcze nikt mi sądem nie groziła i
    nikt nie chciał odemnie 50 tys. zł odszkodowania :) No ale byli już pierwszi z
    prenetsjami. A tu dopiero 11:25:)) wszystko przede mną. Kocham swój zadów!
  • biankalow 19.01.06, 14:27
    nio. a dzisiaj kawka dopiero teraz :((
  • gslawik 19.01.06, 14:58
    roboty fura - szczególnie tej związanej ze zmianą miejsca pracy...
    TAK!!! Zmieniam pracę... Dalej bedę robił to co lubię, dalej będę
    szczęściarzem, jeszcze większe wyzwania, jeszcze więcej podniecających nowych
    spraw.
    Muszę "jedynie" wyprowadzić to wszystko czego moi następcy nie bedą mogli po
    mnie dokończyć.
    Pozdrawiam wszystkich
  • biankalow 20.01.06, 07:14
    :))) oczywiscie dzisiaj glownym tematem porannych rozmow w pracy jest
    mroz :))) "nie zamarzla pani??... ale zimno, ja pierdziele... odpalil pan,
    panie dyrektorze... jeju, ale zmarzlam na przystanku" -21 w warszawie.
  • yapkovitz 20.01.06, 07:36
    bianka, czyzbys mieszkala na Pradze?:)
    --
    Subiektywny Przewodnik po Filmach i Serialach
    seriale.blox.pl/html
  • gslawik 20.01.06, 09:03
    no cóż... a w Mielcu ledwie 9 stopni na minusie...
    Ciepełko ;)
    A w pracy - mój ostatni dzień - 2 dni urlopu i w środe do nowej pracy!!!!
    HURRRRAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Dziś jakieś odpryskie rozmów docierają do mnie o kacu, o piciu, o złym
    smopoczuciu...
    Pozdrówki
  • biankalow 20.01.06, 09:21
    nie. nie mieszkam na Pradze. ale mieszkalam :) teraz mieszkam dokladnie w
    przeciwnym kierunku :) milego dnia
  • biankalow 20.01.06, 11:34
    no. juz fajnie. slysze gdzies z radia dire straits. cieplej sie zrobilo w
    biurze. powoli zbliza sie weekend :)
  • biankalow 27.01.06, 09:30
    ojej :((( cala firma zostala postawiona do pionu przez prezesa. dostal piany.
    oj jak krzyczal :( no niestety tak czasami bywa. tylko szkoda, ze akurat
    wszystkich meczy w piatek :(
  • yapkovitz 27.01.06, 10:36
    Dzisiaj na naradzie dyrektor powiedzial, ze tak powinno byc co piatek, krotkie
    narady, max do 10.00, i jak beda dluzsze niz minuta, to kazdy moze wstac i
    wyjsc z narady. A ja dodalem i to bedzie jego ostatnie wyjscie, bez prawa
    powrotu do pracy:) taki czarny humor:)
    --
    Subiektywny Przewodnik po Filmach i Serialach
    seriale.blox.pl/html
  • agajac 27.01.06, 16:14
    Ja mam dzisiaj wyjątkowo pracowity dzien :) Nawet na forum nie mam kiedy
    popatrzec :) ale bardzo mnie to ciesyz, bo ostatnio troche mialem za dużo lenistwa:)

    --
    Fotografia ślubna i nie tylko

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka