Dodaj do ulubionych

...rok temu zmarł Jan Paweł II....

02.04.06, 19:13
....co w nas zostało po Jego długiej obecności w naszym życiu , po roku od
przeżywania jego umierania ,smierci i od symbolicznego zamknięcia bibli na
Jego trumnie ....

...jego proste skierowane do zwykłych ludzi , ale jednak filozoficzne teksty
uzmysłowiły mi że istnieje "duch" , metafizyczna ,niemierzalna wartość mocno
wpływająca na nasze postępowanie w realnym - fizycznym życiu ....

..julek..
Edytor zaawansowany
  • nina_love 04.04.06, 01:17
    dziwne, że nikt nie podjął tematu. Albo sprawa nie bardzo Forumowiczów obchodzi
    albo jest zbyt osobista (ba, właściwie uświęcona) jak na sswobdne "pogaduszki".
    Trochę daje do myślenia.
  • malkontent_jeden 04.04.06, 10:13
    Współczuję ludziom, którzy potrzebowali JPII do uświadomienia sobie, że istnieje
    duch obok materii.
    wiadomosci.onet.pl/1325941,2677,kioskart.html
    --
    Together we stand, divided we fall.
  • nina_love 04.04.06, 11:13
    a co jeśli duch jest jednocześnie materią a materia duchem ??? Co do JPII to
    sprawa jest chyba bardziej złożona niż tylko świadomość ducha i materii (choć
    to pojęcia dość abstrakcyjne dla zwykłych ludzi).
  • jul.s 04.04.06, 11:42


    ...czy oprócz współczucia mógłbyś wypowiedzieć jakieś konkretne zdanie o
    ralacjach ducha i materii ???..

    ..-pierwsze pytanie ...wyjaśnij mi czy dusza współistnieje nierozłacznie z
    ciałem , czy może dusza istnieje niezależnie od ciała .. to na poczatek !

    pozdrawiam -- niedouczonyagnostykjulek --


  • nina_love 04.04.06, 12:15
    sam jestem delikatnie niedouczony więc z nauczaniem z mojej strony jest dość
    kiepsko (nie to wykształcenie). Z tego co się orientuję to w obowiązującej
    doktrynie mamy trzy stany: materię (ciało), ducha i duszę (czego zapewne
    większość katolików nie wiem). Co, jak i z czym się wiąże to już niestety nie
    do mnie pytanie.

    Mała ściąga: www.teologia.pl

    KKK 367 Niekiedy odróżnia się duszę od ducha. W ten sposób św. Paweł modli się,
    aby "nienaruszony duch wasz, dusza i ciało... zachowały się na przyjście Pana"
    (1 Tes 5, 23). Kościół naucza, że rozróżnienie to nie wprowadza jakiegoś
    dualizmu w duszy (Sobór Konstantynopolitański IV (870): DS 657). "Duch"
    oznacza, że człowiek, począwszy od chwili swego stworzenia, jest skierowany ku
    swojemu celowi nadprzyrodzonemu (Sobór Watykański I: DS 3005; por. Sobór
    Watykański II, konst. Gaudium et spes, 22), a jego dusza jest uzdolniona do
    tego, by była w darmowy sposób podniesiona do komunii z Bogiem (Por. Pius XII,
    enc. Humani generis: DS 3891).


    Miłego pogłębiania wiedzy. A co współistnienia duszy z ciałem to (zgodnie ze
    ściągą")chyba się przenikają.
  • malkontent_jeden 04.04.06, 12:34
    jul.s napisał:

    >
    >
    > ...czy oprócz współczucia mógłbyś wypowiedzieć jakieś konkretne zdanie o
    > ralacjach ducha i materii ???..

    Nie. To zbyt indywidualna sprawa.

    > ..-pierwsze pytanie ...wyjaśnij mi czy dusza współistnieje nierozłacznie z
    > ciałem , czy może dusza istnieje niezależnie od ciała .. to na poczatek !

    To słuchałeś tego pasterza, czy nie? Bo wychodzi, że masz głębokie refleksje i
    oczekujesz jednocześnie wyjaśnień w kwestiach fundamentalnych. Zdecyduj się.

    > pozdrawiam -- niedouczonyagnostykjulek --

    Bez wielokropków- jest postęp ;-P


    --
    Together we stand, divided we fall.
  • nina_love 04.04.06, 13:22
    To są kwestie nie poruszane w kościele za często (sam je znalazłem w Wyborczej)
    i byłem szczerze ździwiony. Dla mas jest wersja uproszczona (bo i może takiej
    wiedzy nie potrzebują do szczęścia). Mnie pytanie wcale nie ździwiło.
  • jul.s 04.04.06, 13:40
    ...malkontencie jeden..

    ..powtarzam jeszcze raz ..rozpocząłeś rozmowę od wyrazów współczucia wobec
    mojej niewiedzy --> czyli potwierdziłeś ze sam masz wiedzę w tej
    dziedzinie /głupi nie moze współczuć głupiemu z racji niewiedzy tego drugiego --
    > logika/

    ..więc oczekuję Twojej odpowiedzi na zadane pytanie , a nie kolejnych pytań i
    pouczania .
    ..dajesz sygnał że dla Ciebie sprawa jest oczywista --> więc ją mi wyjaśnij

    ..nie przedstawiłeś jeszcze żadnego poglądu --> czekam na wykład oświecony
    człowieku !!!!!

    ....niedouczonyjulek....


  • malkontent_jeden 04.04.06, 15:07
    Julek, znowu te wielokropki i wykrzykniki. Wracasz do formy. Celowo
    odpowiedzialem prowokacyjnie, i nożyce się odezwały. Wyczucia nie można Ci
    odmówić. A wyraziłem wspołczucie bynajmniej nie dla braku wiedzy- dla czegos
    zupelnie innego. Zgaduj.
    --
    Together we stand, divided we fall.
  • nina_love 04.04.06, 21:29
    ... i temat się "rozjechał" :(
  • malkontent_jeden 04.04.06, 21:31
    Nie powielajmy tego co juz powielone dziesiatki,a odgrzane tysiace razy. Z
    szacunku do samego JP II- niektórzy chętnie umieściliby go na nowych dropsach.
    --
    Together we stand, divided we fall.
  • nina_love 05.04.06, 09:43
    popieram :)
  • jul.s 05.04.06, 16:17
    ...ludzie co Wy trujecie o powielaniu ,--> ja proponuję poważną rozmowę a
    Wy "popierdujecie " nie potraficie powiedzieć -napisać" słowa samodzielnie ,
    nie potraficie się wysilić na jakieś przemyślane zdanie , potraficie przyklejać
    etykietki , pisać że "..ktos powiela.." , lub że coś jest oczywiste
    nie podejmując rozmowy , nie odpowiadając na konkretne pytania ...piszecie o
    moich kropkach --> a co to ma za znaczenie ???
    ...albo Wy jesteście geniuszami albo ja jestem jakimś prymitywnym "gupkiem"
    czy "dupkiem"

    "....dobrze że jesteśmy w świecie wirtualnym bo ........."

    .....zagubionyjulek.....ale i tak Was kocham.....
  • no-surprises 05.04.06, 19:28
    Poczytałam sobie opinie rodaków i ... zmilczę.

    Jeśli chesz wiedzieć więcej, proszę:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=39568215
    A buciory warto czasem wypastować i założyć pantofle.
    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • jul.s 06.04.06, 13:51

    ..do bezniespodzianki...

    Do kogo kierujesz swe słowa "rodaku"

    ..jeżeli do mnie to odpowiem ci tak samo jak poprzednikom ..--..nie stać cię
    na sformulowanie własnego zdania ? ... tylko odsyłasz mnie do innej rozmowy w
    internecie ...dla mnie jest to bardzo , bardzo prymitywna propozycja...

    ...jeszcze chwila a uczniowie w szkołach odpowiedzą nauczycielowi ..>> ..-to
    nie masz internetu ..odpowiedz na to pytanie jest ...www.isbh-gc.it i tak dalej

    ...a praca magisterska będzie się składała tylko ze wstępu i z dwu stron
    linków .

    ......wiecej mózgu , wiecej z siebie drodzy "rodacy" , bo niespodziewanie
    znajdziecie się w społeczeństwie amerykańskiego typu - harówa,telewizor ,
    internet , kasa , "czipsy" , adidasy i ciężka gruba d.... min 90 kg. ...

    ...pozdrawiam ..więcej ducha , trochę książek ...julek....!!!!!!!!!

    ...PS .dlaczego tak dosadnie ? ...bo nie pierwszy raz!!!!
  • no-surprises 06.04.06, 15:47
    Trzeba wprost?
    To jeszcze raz:
    Nie mam obowiązku pisać, jeśli nie chcę. To chyba jasne.
    Dlaczego nie chcę? Bo widzę, co z wypowiedzi robią domorośli wszechwiedzący
    (przykład został podany). Obawiam się manipulacji, a w tym temacie manipulacji
    nie zniosę. Tego tyczył wątek butów (oczywiście w znaczeniu przenośnym).

    Naprawdę nie rozumiem, skąd przekonanie, że każdy musi coś na zadany przez
    osobistośc forum Mielec odpowiedzieć, bo w przeciwnym razie z definicji jest
    nieokrzesanym prostakiem, nieczytatym a li tylko pisatym?
    Hmm.
    Bez odbioru.


    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • jul.s 06.04.06, 21:07
    do "bezniespodzianki"...

    ...i to jest odowiedź ..teraz rozumiem ...jeżeli nie chcesz na ten temat
    rozmawiać ..to nie rozklejaj nalepek ..tylko to napisz ..że nie chcę rozmawiać
    bo uwazam że ......!!!

    piszesz < co z wypowiedzi robią domorośli wszechwiedzący><Tego tyczył wątek
    butów (oczywiście w znaczeniu przenośnym /> to brzmi wyraźnie pejoratywnie , w
    kazdym zdaniu obrażasz, nic nie piszesz nowego ,żadnych swoich ,oryginalnych
    stwierdzeń - i to drogi nieprzyjacielu pozwalam sobie
    nazywać "popierdywaniem" podobnym do "popierdywania" twórców i oglądaczy
    seriali telewizyjnych

    ...jeżeli sympatyczne słowo "popierdywnie" /pierwszy publicznie go używał znany
    przedwojenny polityk Sławoj Składkowski-członek najwyższych elit Polski
    międzywojennej / to bardzo przepraszam --ja to slowo ze wzlędu na Sławoja
    Składkowskiego uwazam za bardzo sympatyczne

    ...tylko dlaczego obawiasz się manipulacji ??!! ..wszystko ..ale to wszystko
    można w sokojnej , merytorycznej dyskusji wyjaśnić ..i to rozumiem chciałeś
    zasugerować /brzydkie slowo wiem / ...

    ...pozdrawiam i zapraszam do "merytorycznych rozmów"/brzydkie slowo wiem/ bez
    obaw o manipulację ..tutaj mozna wzystko wyjasnić

    ...julekwytrwały...i nie ten co sie nie obraża ..
  • no-surprises 07.04.06, 17:05

    > w kazdym zdaniu obrażasz
    To zarzut ad personam, więc proszę o wyjaśnienia. Redaguję swoje wypowiedzi tak,
    by nikogo nie obrażały.

    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • jul.s 07.04.06, 20:33

    ..do bezniespodzianki..żądane wyjaśnienie

    -piszesz;
    <Poczytałam sobie opinie rodaków i ... zmilczę.>

    ..dlaczego zmilczę??--> w polskim języku to jednoznacznie pejoratywna ocena -->
    znaczy to --> nie komentuję bo jest to poniżej mojego poziomu intelektualnego
    np. --> i tak to czytam ---> i to jest ewidentne lekcewazenie --> ewidentne
    obrazenie partnera!!

    /i jeszcze jedno - stwierdzenie "opinię rodaków" też sugeruje - że albo piszesz
    z poza kraju albo długo byłaś poza krajem i stawiasz się wyżej niż my tubylcy -
    rodacy - taki jest język polski tak się go czyta --> może masz z żywym językiem
    kłopoty

    <Jeśli chesz wiedzieć więcej, proszę:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=39568215> --> odsylanie do "linków"
    komentowałem.

    <A buciory warto czasem wypastować i założyć pantofle.--> to jest oczywiste bez
    komentrza> /czasem tak -- ale nie koniecznie/
    --

    --> przyznaje zmęczyło mnie to tłumaczenie ale sam sobie jestem winny -->
    więcej nie będę tłumaczył rzeczy oczywistych !!

    - i jeszcze --> Twoja sygnaturka w angielskim -to jest rzecz bardzo a
    bardzo "pretensjonalna" --> to ci nie przydaje klasy !!!

    ...bezniespodzianko - pozdrawiam serdecznie .- i miłego ,wiosennego
    wypoczynku w wolne dni .-- ciepło Cię przytulam --julek--
  • no-surprises 08.04.06, 11:23
    ..dlaczego zmilczę??--> w polskim języku to jednoznacznie pejoratywna ocena -->
    znaczy to --> nie komentuję bo jest to poniżej mojego poziomu intelektualnego
    np. --> i tak to czytam ---> i to jest ewidentne lekcewazenie --> ewidentne
    obrazenie partnera!!

    Cóż, w dostępnym mi najnowszym spp wyraz zmilczeć nie ma podanego przez Ciebie
    kwalifikatora. Nie spodziewałąm się zresztą go zobaczyć.

    /i jeszcze jedno - stwierdzenie "opinię rodaków" też sugeruje - że albo piszesz
    z poza kraju albo długo byłaś poza krajem i stawiasz się wyżej niż my tubylcy -
    rodacy - taki jest język polski tak się go czyta --> może masz z żywym językiem
    kłopoty

    Nie mam we własnej ( i jak sądzę nie tylko we własnej) opinii żadnych kłopotów z
    żywym językiem.
    Rodak to dla mnie Polak - człowiek żyjący obok mnie. Kropka.

    Nie można mieć pretensji do kogoś o to, że słowo rozumie i używa zgodnie z
    regułami językowymi. Nie wszytko musi mieć podtekst.

    - i jeszcze --> Twoja sygnaturka w angielskim -to jest rzecz bardzo a
    bardzo "pretensjonalna" --> to ci nie przydaje klasy !!!

    Kwestia gustu. Niejedna osoba z tego forum pisała o Twojej ogromnie nużącej
    manierze interunkcyjnej. Twoja sprawa, Twoja klasa, nic mi do tego.

    Na koniec dodam, iż dalej nie rozumiem zarzutu o obrażanie innych. Twoja
    argumentacja mnie nie przekonuje, może za tępa jestem.

    ...bezniespodzianko - pozdrawiam serdecznie .- i miłego ,wiosennego
    wypoczynku w wolne dni .-- ciepło Cię przytulam --julek--

    Pozdrawiam.
    no-surprises



    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • mcgoo 06.04.06, 23:49
    nie mozna JPII odmowic rzeczy wielkich i wspanialych ale mnie nurtuje wciaz
    jedno pytanie - dlaczego staral sie tuszowac przypadki pedofilii wsrod ksiezy ?
    dlaczego umierajacej na AIDS Afryce wtlaczal do glowy, ze prezerwatywa
    jest "BE".Byc moze dlatego, ze "do wyzszych rzeczy zostal stworzony", ale gdyby
    nie amerykanskie pozwy, gdyby nie skanal w szwajcarii z zabawowym zakonem
    homosi, JPII wsunalby gleboko pod dywan te przejawy ewidentnej hipokryzji.
    Co we mnie po nim zostalo ? Wielka wdziecznosc za zlikwidowanie PRL, duzy
    autorytet i tych kilka watpliwosci, o ktorych nikt nie chce pamietac, a ktore
    przeciez wystapily; aha i jeszcze jedno - nie wazne duch czy materia -
    sukinkoctwo zawsze pozostanie sukinkoctwem, a poswiecenie dla drugiego nie
    zawsze jest frajerstwem ..
    --
    --
    McGoo
    ----------------------------------
  • no-surprises 08.04.06, 11:30
    - dlaczego staral sie tuszowac przypadki pedofilii wsrod ksiezy ?
    Nie znam faktów, nie wypowiadam się, znam tylko opinie.
    > dlaczego umierajacej na AIDS Afryce wtlaczal do glowy, ze prezerwatywa
    > jest "BE".
    Co do tej kwestii, o ile wiem, istnieją spore rozbieżności co do skuteczności
    prezerwatywy jako środka chroniącego przed AIDS. I mam tu na myśli badania naukowe.
    Czy jeśli coś jest tylko trochę "be" można powiedzieć, że w sumie jest 'cacy"?
    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • jul.s 08.04.06, 17:30
    -do "bezniespodzianki"

    <Twojej ogromnie nużącej
    manierze interunkcyjnej> uprzejmie prosze o wyjasnienie słów - "maniera
    interfunkcyjna" która ponoć mnie dotyka

    ...julek...
  • no-surprises 08.04.06, 18:15
    O p się rozchodzi. Maniera interpunkcyjna, rzecz jasna, bywała tu tematem uwag.

    Przyganiał kocioł garnkowi :)

    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • jul.s 08.04.06, 21:11
    ...droga "spodzianko"

    ...posiadam techniczne wykształcenie i tworzę nowy język
    ...wyposażam go w znaki graficzne które wg mnie /subiektywnie/ zbiżają nasz
    język do życia ...podkreślaja co ważne a co nie
    ....mój język podaje prosto , krótkie lecz zwięzłe /subiektywnie/ myśli ..bez
    zbędnych ozdobników dużych liter itd . ---> i upierdliwych/pardon/ zasad
    interpunkcji .

    ....oczywiście nie ja to wymyślilem ...łamanie zasad to znana maniera.../często
    z konieczności wynkająca z niewiedzy - u mnie też /

    ....zauważ też , że nie traktuję "spraw" zbyt poważnie , w każdym moim poście
    jest trochę kpiny , "pastisz'u" ,kabaretu i czegoś tam jeszcze --> ale na pewno
    zawsze jest uśmiech ...jeżeli ktoś tak tego nie czyta jest w błędzie ...albo ja
    nie potrafię tego przekazać ....

    ....julekwiosennosłoneczny....

  • no-surprises 09.04.06, 12:13
    Skończyłam filologię polską, więc zrozum i mnie.
    A wiosna jest dla wszyskich, i słońce też :)))

    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • mcgoo 10.04.06, 11:48
    no tak cytujesz dwie kwestie a mowisz o jednej "prezerwatywa" - a co z
    pedofilia ? i homosexualnymi ekscesami ?
    nawet jezeli istnieja rozbieznosci to prezerwatywa na pewno nie pomaga
    rozprzestrzenianiu sie AIDS z tego powodu na pewno nie jest "be"

    --
    --
    McGoo
    ----------------------------------
  • no-surprises 10.04.06, 15:11
    Napisałam, że na temat afer seksualnych się nie wypowiadam, bo nie znam faktów.

    > nawet jezeli istnieja rozbieznosci to prezerwatywa na pewno nie pomaga
    > rozprzestrzenianiu sie AIDS z tego powodu na pewno nie jest "be"

    To Twoje zdanie, mogę je w pewnej mierze podzielić, lecz mam świadomość, że
    mówimy o Afryce z jej kulturą, obyczajowością i higieną. Tłumaczenie
    Europejczykowi, że prezerwatywa może pod pewnymi warunkami uchronić przed HIV
    jest, podejrzewam, zupełnie czymś innym niż tłumaczenie tego mieszkańcowi Afryki.
    Nie mówimy o ludziach wykształconych i świadomych - oni sobie radzą tak czy
    inaczej, a niewykształcona biedota może uznać prezerwatywę za antidotum na AIDS
    i zachęcać do używania życia.
    Zamin cokolwiek się zaleci, warto przemyśleć, czy działanie nie przyniesie
    więcej szkody niż pożytku.


    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • mcgoo 13.04.06, 22:30
    po co zlecac ? - wystarczy nie zakazywac
    --
    --
    McGoo
    ----------------------------------
  • rados2 17.04.06, 17:12
    Wojtyła nie był najwyższym autorytetem ani NAWET NAJNIżSZYM.
    Wojtyła stał na czele najbardziej zbrodniczej organizacji jaka kiedykolwiek
    istniała a która zamordowała około 100 000 000 ludzi. Duzo na ten temat jest w
    necie np. na stronie; www.legaba.prv.pl i innych które znajdziecie w dziale linki.
    A odpowidajac na pytanie; została ulga i nadzieja ze Polska zmadrzeje i nie
    bedzie płaciła milirdów zł na katolicyzm ale nadzieja byla krotka i juz jej nie
    ma. Na dodatek Wojtyła był ZłODZIEJEM
  • karma1 18.04.06, 17:34
    Lepiej być złodziejem niz debilem takim jak ty nędzny prowokatorze!!
  • rados2 21.04.06, 00:07
    karma1 napisał:
    > Lepiej być złodziejem niz debilem takim jak ty nędzny prowokatorze!!

    problem w tym ze wojtyla byl jednym i drugim bo tylko debil moze z gory sobie
    ustalic ze jest nieomylny
  • nina_love 19.04.06, 00:16
    rados2 napisał:

    > Wojtyła nie był najwyższym autorytetem ani NAWET NAJNIżSZYM.
    > Wojtyła stał na czele najbardziej zbrodniczej organizacji jaka kiedykolwiek
    > istniała a która zamordowała około 100 000 000 ludzi. Duzo na ten temat jest w
    > necie np. na stronie; www.legaba.prv.pl i innych które znajdziecie w dziale
    lin
    > ki.
    > A odpowidajac na pytanie; została ulga i nadzieja ze Polska zmadrzeje i nie
    > bedzie płaciła milirdów zł na katolicyzm ale nadzieja byla krotka i juz jej
    nie
    > ma. Na dodatek Wojtyła był ZłODZIEJEM

    Ciekawe poglądy - a może Stalin był do tego Mesjaszem ??? Marnujesz się
    człowieku, goń na uniwersytet - przecież trzeba historię poprawić ... a co do
    posta to o zmarłych zwyczajowo źle się nie powinno mówić więc uważaj na siebie.
  • rados2 19.04.06, 14:42
    Ja nie poprawiam historii!!!........ Wlasnie historia taka jest. Korzystajac z
    netu mozesz sie doksztalcic i czytac za darmo historyczne ksiazki ktore sa do
    pobrania na www.agnos.prv.pl To srodki masowego przeklamania przeklamuja
    historie. Wiec nic oprocz twojej wiedzy a raczej nie wiedzy nie trzeba
    poprawiac. Co do zmarlych to wojtyla jest postacia historyczna a o takich
    zwierzetach nalezy mowic prawde zeby nie zaklamywac historii. Inaczej trzeba by
    mowic ze hitler byl dobry bo juz umarl a nie byl dobry, chociaz nawet hitler i
    stalin nie wymordowali tyle ludzi co papieze... Wiec najwiekszymi ludobojcami na
    swiecie byli papieze. TAKA JEST HISTORIA! Co to mialo znaczyc "uwazaj na siebie"
    ? ty mi grozisz???? bo nie wiem czy sie bac....
  • no-surprises 19.04.06, 15:11
    > Ja nie poprawiam historii!!!........ Wlasnie historia taka jest. Korzystajac z
    > netu mozesz sie doksztalcic i czytac za darmo historyczne ksiazki ktore sa do
    > pobrania na www.agnos.prv.pl To srodki masowego przeklamania przeklamuja
    > historie.

    Studiowanie historii to coś więcej niż czytanie darmowych "książek" na określowy
    temat. W ogóle studiowanie to nie tylko czytanie książek.

    > Co do zmarlych to wojtyla jest postacia historyczna a o takich
    > zwierzetach nalezy mowic prawde zeby nie zaklamywac historii.

    Wojtyła był przede wszystkim człowiekiem. Szkoda, że tego nie dostrzegasz.

    > nawet hitler i stalin nie wymordowali tyle ludzi co papieze... Wiec
    > najwiekszymi ludobojcami na swiecie byli papieze.

    A nie się zdawało, że bakterie i wirusy.
    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • karma1 19.04.06, 20:12
    Rados ty jestes tak ograniczony od urodzenia czy to nabyte?? Ale nie ma sie co
    dziwic, jak ktoś jest sam zwierzęciem to nie potrafi dostrzec człowieka. Nie
    porównuj jednego człowieka i jego "dzieł" do tego co działo się na przestrzeni
    kilku tysięcy lat, gdyby Hitler chciał wymordowac tyle osób co "papieże" to
    musiałby wybić wszystkich współcześnie mu żyjących i jeszcze kilka milionów
    kosmitów. Zastanów się co ty chrzanisz zanim coś napiszesz, zwierzaczku.
  • absit 19.04.06, 20:33
    przeciez o to tylko chodzi w tym wątku więc jaki jest sens w dorzucaniu drwa do ognia? Pamietajcie, że " największym upokorzeniem dla człowieka nie jest gniew, nienawiść ale OBOJĘTNOŚĆ!"
    --
    "Sorry baby, maybe some other time."
  • rados2 19.04.06, 21:16
    karma1 napisał:
    > Nie
    > porównuj jednego człowieka i jego "dzieł" do tego co działo się na przestrzeni
    > kilku tysięcy lat, gdyby Hitler chciał wymordowac tyle osób co "papieże" to
    > musiałby wybić wszystkich współcześnie mu żyjących i jeszcze kilka milionów
    > kosmitów. Zastanów się co ty chrzanisz zanim coś napiszesz

    Cieszy mnie ze przyznalas mi racje. ja wiem co pisze.
    Nie wiedzialem, ze chrzescijanstwo ma kilka tysiecy lat..........
  • karma1 20.04.06, 00:24
    Jak sam widzisz nie masz nawet podstawowej wiedzy na temat o którym sie
    wypowiadasz więc daruj sobie. Dla Twojej wiadomości dwa to już kilka.
  • rados2 20.04.06, 23:54
    5 lipca 2005 na koncercie w Chorzowie Bono powiedzial ze wojtyla "UKRADŁ" mu
    okulary a w zamian dal .... rozaniec. Taka zamiana bez pytania to kradziez.
    Dla twojej wiadomosci kilka to 3 lub 4.
  • absit 21.04.06, 06:09
    rados2 napisał:

    > 5 lipca 2005 na koncercie w Chorzowie Bono powiedzial ze wojtyla "UKRADŁ" mu
    > okulary a w zamian dal .... rozaniec. Taka zamiana bez pytania to kradziez.
    > Dla twojej wiadomosci kilka to 3 lub 4.

    urocza interpretacja tej "zamiany":))))
    --
    "Sorry baby, maybe some other time."
  • nina_love 20.04.06, 10:00
    w kwestii "groźby" - uważaj na siebie bo zmarli mogą się "pogniewać" :) Piszę
    całkiem serio - chociaż jak rozumiem w tym przypadku raczaj się tym nie
    będziesz przejmował. "Groźba karalna" na pewno to nie była. Zmarła osoba to
    zmarła osoba a nie postać historyczna więc należy się jej szacunek nawet w
    jeżeli masz o niej takie zdanie jak przedstawiasz. Taka podstawowa zasada. W
    kwestii historii - kościół katolicki nie był "święty" w kwestiach jakie
    poruszasz ale to akurat jest jasne i każdy kto sie historią odrobinę interesuje
    wie to. A książki, które proponujesz (dziwne, że jednego autora) kojarzą mi się
    jednoznacznie z książkami p. Pająka - podejżewam, że mało są historyczne a
    bardziej populistyczne. Po prostu pisane pod konkretną "opcję" więc (tak jak w
    przypadku p.Pająka) nie można tutaj mówić o książkach historycznych. Resztę
    pominę milczeniem ... bo szkoda klawiatury.
    P.S. Jeżeli to zabrzmiało jak groźba to przepraszam - nie to byo moją
    intencją.
  • rados2 21.04.06, 00:34
    nina_love napisał:
    > Zmarła osoba to
    > zmarła osoba a nie postać historyczna więc należy się jej szacunek nawet w
    > jeżeli masz o niej takie zdanie jak przedstawiasz. Taka podstawowa zasada. W
    > kwestii historii - kościół katolicki nie był "święty" w kwestiach jakie
    > poruszasz ale to akurat jest jasne i każdy kto sie historią odrobinę interesuje
    > wie to. A książki, które proponujesz (dziwne, że jednego autora

    ten autor to najwybitniejszy krytyk kosciola katolickiego na swiecie
    nie chodzi o to ze k.k. nie byl "swiety" ale o to ze byl gorszy od diabla jesli
    diabel istnieje to chyba nim kierowal w osobach papiezy
    zachowujecie sie tak jakby wam tej hist. wiedzy braklo, dlatego przypominam
    a co do zmarlej osoby to postacie historyczne sa zazwyczaj zmarle idac twoja
    "logika" a raczej bezczelna glupota to wszyscy krolowie, napoleon itp. to nie sa
    postacie historyczne tylko osoby zmarle. Staraj sie nie bredzic. taka podstawowa
    zasada.
  • nina_love 21.04.06, 09:55
    pozostawię bez komentarza.
    --
    www.jarte.org/
  • malkontent_jeden 20.04.06, 11:36
    co to się z wątku porobiło... Nie oczekiwałeś takiego obrotu rzeczy, prawda?
    --
    Together we stand, divided we fall.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka