Dodaj do ulubionych

Ile powinien zarabiać lekarz

23.04.06, 21:59
Na fali ostatnich protestów w służbie zdrowia pytam sam siebie - jakie winny
być zarobki lekarzy. Myślę, że lekarz z drugim stopniem specjalizacji
powinien zarabiać 5 tys. zł brutto.
Edytor zaawansowany
  • mani1 24.04.06, 07:07
    Lekarz powinien zarabiać tyle na ile posiada wiedzy, kompetencji i na ile jest
    lekarzem z prawdziwego zdarzenia. Płacz lekarzy nad małymi zarobkami jest
    śmieszny, który lekarz jeździ rowerem czy maluchem lub mieszka w m3. A to że
    pracują na paru etatach, pytanie kto teraz tak nie pracuje jeżeli chce czegoś
    się dorobić i ma takie możliwości...
    Jeżeli są tak biedni i tak mało zarabiają to skąd ich wypasione samochodziki i
    piękne mieszkania...
    --
    In My Humble Opinion
  • kret07 24.04.06, 12:46
    Otóż to. Ja tez cięzko pracuje a zarabiam jakies marne grosze, a nie mam co
    liczyć na łapówki. Ciułanie w kilku pracach to teraz niestety norma więc niech
    sznowne doktorstwo tez sie przyzwyczai albo niech najwyższa władza pójdzie po
    rozum do głowy, a nie wymysla jakies becikowe. Zresztą to odrębny temat, ale
    pozwole sobie wrzucić tu swoja uwagę. Becikowe to dno. Jednorazowo 1000 zł to
    nic w morzu potrzeb rodziców. Zamiast becikowego wszystcy ludzie powinni godnie
    zarabiać a nie wypruwac sobie zyły, a rodzicielstwo kojarzyc ze stresem. Co za
    kraj! wrrrrrrrr
  • mmeva 24.04.06, 14:52
    Co powiesz o uczciwych lekarzach którzy nie bierą łapówek (tylko bez bajek
    że "wszyscy biorą" )?
  • chest1 29.04.06, 19:04
    zarabiac powinni wszyscy godnie w stosunku do kwalifikacji i wkladu pracy.W
    Polsce to jest wszystko postawione do gory nogami. Zrabiaja mafie wszelkiego
    rodzaju oszusci pseudo biznesmeni , ktorych mamy przyklady od czasu powstania 3
    RP i sami przywodcy narodu robili sobie z nimi zdjecia jako wzorami do
    nasladowania. Odnosnie becikowego to ochlap rzucony mlodym rodzinom na odczepke
    co na dluzsza mete nie stanowi rozwiazania.
  • anahitaa 24.04.06, 13:38
    Kto jak kto, ale mieleccy lekarze nie powinni nawet zabierać głosu w sprawie
    niskich zarobków. W stosunku do umiejętności i kompetencji zarabiają stanowczo
    za dużo! Im wiecznie jest mało i zapewne to dlatego zmuszają pacjentów do
    płacenia "dodatków chorobowych" - w Rzeszowie chociażby łapówkarstwo jest nie
    do pomyślenia! Czas zabrać się za lekarzy mieleckich - nasłać na nich
    Interwencję lub Uwagę to może skończy się korupcja...
    A teraz policzmy sobie ile zarabia lekarz - stawka 1500zł brutto plus dyżury -
    w sumie daje to średnio 2200zł netto. Do tego prywatne wizyty - 50zł x 10
    pacjentów dziennie/4 dni w tyg. Daje to sumę ok. 8000 zł. Zsumowane pensje to
    ok 10tyś zł. Mało im?????

    Co z tego, że studiowali - ja również studiowałam a o pensji rzędu 10tyś zl w
    wrunkach mieleckich mogę tylko pomarzyć..a nie pracuję na 1 etat..

    Nie dajmy się zwariować...
  • mmeva 24.04.06, 14:44
    Fajnie tak komuś kasę liczyć, nie? Zastanawiam się, skąd masz takie dokładne
    dane i dlaczego zakładasz, że każdy lekarz ma prywatne wizyty (i do tego
    jeszcze 10 dziennie)? Wszystko tak ładnie wygląda jak sobie laik liczy, dane z
    księżyca, proste mnożenie i wszystko gra...

    1. Niektórzy lekarze pracują tylko w szpitalu,
    2. Zastanawiam się, który z nich po pracy w szpitalu zdąży przyjąć 10 czy
    więcej pacjentów dziennie (i że tylu rzeczywiście każdego dnia przyjdzie).
    3. To co wyliczyłaś to przychody, policz koszty prowadzenia prywatnego gabinetu
    i wtedy napisz na forum ile Ci wyjdzie.

    Nie wiem, ile powinni zarabiać lekarze, ale na pewno nie tak śmieszne pieniądze
    jak dziś - o ile prowadzący prywatne praktyki raczej nie powinni narzekać to
    płace tych pracujacych tylko w szpitalach są żenująco niskie. 6 lat studiów,
    czekanie na specjalizację i 1500 zł? Jak skomentujecie fakt, że niekiedy
    pracownik fabryki po zawodówce zarabia prawie tyle samo co lekarz czy
    nauczyciel? Żeby było jasne, nie mam nic przeciwko pracującym w fabrykach, ale
    chyba za lepszym wykształceniem powinny iść wyższe zarobki (komuna już się
    skończyła).

    Nie trafia do mnie argument, że też studiowałaś, pracujesz na więcej niż 1 etat
    i 10 tys. nie zarabiasz - mało kto zarabia i wiadomo, że płace w Polsce nie są
    zbyt wyskie, ale takie traktowanie lekarzy czy np. nauczycieli to przegięcie.
    Zresztą zastanów sie, czy chciałabys byc operowana w szpitalu przez lekarza,
    który bierze maksymalna ilośc nocnych dyzurów i pracuje po kilka godzin
    dziennie prywatnie? Ja chyba nie i wniosek jest prosty -> powinni zarabiac
    tyle, żeby nie musieli pracowac na kila etatów. Nie jest to normalna sytuacja
    że człowiek pracuje od rana do nocy w kilku pracach - i to, że inni też mają
    źle nie znaczy, że lekarze powinni siedzieć cicho.

    Ostatnia uwaga - zawsze mnie zastanawiało, jak to jest, że bardzo łatwo
    zaglądać innym do kieszeni i kompletnie nie zauwazać wysiłku jaki dana osoba
    wkłada/włożyła żeby zarabiać ile zarabia. Dziwne, że wszyscy w koło wiedzą, ile
    kto zarabia (a raczej wydaje im się, że wiedzą), gdzie jeździ na wakacje,
    zawsze zauważą jak jednego dnia wczesniej wróci z pracy (co z tego, że w 4
    pozostałe dni pracuje do wieczora - tego wygodniej nie zauważać) - a w 2 stronę
    już tak to nie działa. Co najsmutniejsze - z reguły (co nie znaczy zawsze)
    najwięcej do powiedzenia na ten temat mają Ci, którzy przychodzą z pracy o 15,
    siadają w fotelu z pilotem i narzekają że sąsiad ma -> a sąsiad w tym czasie
    pracuje.

    Pozdrawiam

    PS. Gwoli wyjaśnienia - nie jestem lekarzem ani nikt z mojej rodziny nie
    jest.

  • mmeva 24.04.06, 14:55
    "który lekarz jeździ rowerem czy maluchem lub mieszka w m3"

    Twoim zdaniem po tylu latach ciężkich studiów powinni jeździc maluchem?

    "Jeżeli są tak biedni i tak mało zarabiają to skąd ich wypasione samochodziki i
    piękne mieszkania..."

    Może oszczędzają (pojecie dla części Polaków obce) albo wzięli kredyt ktory
    bedą jeszcze długo splacać?
  • karma1 24.04.06, 18:24
    Prawda jak zwykle lezy po sordku, większość (no może nie większośc, ale
    baaardoz wielu) lekarzy zyje tak jak zyje dzięki łapówkom, nie czrujmy się. ALe
    żeczywiscie są tacy którzy pracują tylko w szpitalu lub przychodni i mmeva ma
    racje, że taki cżłowiek nie powinien zarabiać tylko 1500 zł. Ile?? No cóz, to
    juz inna kwestia -powinno być to uzależnione od wynikó jaki osiąga (a wieć od
    wiedzy, umiejętności, zaangazowania i podejścia od klinta). Najlepsze roziwane
    to kontrakty - ilu pacjetów obsłuży ptoporcjonalnie dostaje kasy. Wiadomo, że
    pacjenci pojd ado dobrego lekarza a omiac będa partaczy i w ten sposób zrobi
    sie naturalna selekcja. I moze dzięki temu choć troche upadnie instytucja
    łapówkarstwa (w co osobiście za bardzo nie wierzę)
  • mani1 25.04.06, 12:16
    Nie sądzę aby tylko lekarze studiowali parę lat, wiele jest osób, które parę
    lat na różnego rodzaju studiach spędzili i nie koniecznie stać ich nawet na
    rower więc nie wiem czemu akurat tutaj mieliby być wyróżnieni lekarze.
    Oszczędają ludzie, którzy mają z czego oszczędzać a i kredyty udzielane są
    osobom, które mają odpowiednie zabezpieczenie finansowe i mają z czego go
    spłacić.
    To nie jest zaglądanie do kieszeni lecz prosty rachunek, biednego nie stać na
    wypasione mieszkanie, dom czy samochód więc i lekarze do biednych nie należą w
    przeciwieństwie do wielu osób po różnego rodzaju studiach, którzy ledwo wiążą
    koniec z końcem zastanawiając się czy dziecku kupić nowe buciki czy może
    odłożyć parę groszy na czarną godzinę gdy znów zawita widmo bezrobocia w oczy.
    Mówienie w takiej sytuacji o biedzie lekarzy jest czystą hipokryzją.
    --
    In My Humble Opinion
  • jul.s 25.04.06, 14:41

    ...ludzie nie przejmujcie się , powoli , rynek i liberalna gospodarka wyczyści
    wszystko!!!!!

    ...który dobry , który zna język jedzie na zachód i pieknie ...a pan premier i
    ministrowie będą musieli się zastanowić co z tym zrobić...!!

    .. a propos --> czy widzieliście , "naprawdę dobrych- uznanych " lekarzy
    wsród "zwiazkowego dowództwa" walczacych o wyższe stawki ????????
    --bo ja nie !!!

    ....przypominam starą bridge'ową zasadę - "..mocne broni sie samo.."

    ....julekliberalny....
  • liperus 25.04.06, 14:42
    Im glebiej w las tym wiecej drzew;im wiecej wypowiedzi tym wiecej idiotyzmow
    spoza ktorych wyziera zasciankowa i malomiasteczkowa zawisc o to co kto posiada
    a nie jaka funkcje spoleczna pelni.A moze by tak szanowni uzdrawiacze stosunkow
    spolecznych, zlikwidowac profesje lekarza,moze przestaniecie chodzic po
    lekarzach, wzywac pogotowie do obciecia paznokcia, domagac sie bardzo drogich i
    prowadzacych do nikad badan , na sile umieszczac niechciana babcie w szpitalu
    czy oczekiwac cudu od lekarza w przypadku kiedy chory nie ma zadnych szans na
    przezycie.A moze lekarzy ksztalcic na kursach przysposobienia lekarskiego albo
    nagradzac tytulem za dobre wyniki w pracach spolecznych i konsekwentnie placic
    im odpowiednio mniej,A moze nalozyc podatek od pseudo luksusu jaki dostrzegacie
    w tym co lekarze posiadaja.Bola was lapowki a to przeciez wy na sile wpychacie
    do kieszeni ,pod biurko te swoje brudne pieniadze ,czyz w ten sam sposob nie
    zaskarbiacie sobie nieba przekupujac boga ofiarami rzucanymi na tace podczas
    kazdej bytnosci w kosciolku.Jakos nie mierzi was bogactwo,hipokryzja
    ,zachlannosc grupy nierobow a boli to ze lekarz ma samochod ,mieszkanie albo dom
    .Co w tym dziwnego, ano nic .Dziwia sie jedynie mieleckie gnioty okradajace
    swych pryncypalow klikaniem w godzinach pracy , smedzac swe farmazony i bzdury.
    Mysle ze w niedalekiej przyszlosci kiedy sprywatyzuja lecznictwo do cna ,kiedy
    polscy lekarze beda leczyc poza granicami tego porabanego kraju ,w zebach
    przyniesiecie ostatni grosz do lekarza pochodzenia mongolskiego jesli oczywiscie
    ten zechce was leczyc czego z calego serca wam zycze.
  • mmeva 25.04.06, 17:59
    Przeczytaj inne moje posty w tym wątku to pewnie zobaczysz że NIGDZIE nie
    napisałam, że tylko lekarze studiowali ani że wszyscy inni po studiach
    zarabiają więcej. To, że inni też nie mają lekko nie znaczy, że lekarze nie
    powinni protestować.

    Adwokaci (jeśli mają tyle szczęście i już im się uda skończyć aplikację) mogą
    świetnie zarabiać, przed - wiadomo jak jest. Inny przykład - po skończeniu
    studiów ekonomicznych na dobrej warszawskiej uczelni można zaczynać
    od 3000 czy 4000, ale można tez trafić do firmy oferującej na początek 1200 zł -
    > w tym przypadku jeśli ktoś jest dobry z reguły po niezbyt długim czasie
    awansuje/po roku czy 2 zmienia prace na inną i zarobki ładnie idą w górę. Wolny
    rynek.

    Różnica w stosunku do budżetówki jest jasna - nauczyciel, lekarz czy policjant
    mogą pracować 10 czy więcej lat, być dobrzy - i co z tego? Nic. Albo dopstaną
    podwyzkę rzędu 50 czy 100 zł. Mam nadzieje, że teraz zrozumiesz.

    To, że inni też mają źe NIE znaczy powinni przestac domagać się odpowiednich
    zarobków.

    Pozdrawiam

  • mmeva 25.04.06, 18:23
    W uzupełnieniu do poprzedniego ->

    " Oszczędają ludzie, którzy mają z czego oszczędzać a i kredyty udzielane są
    osobom, które mają odpowiednie zabezpieczenie finansowe i mają z czego go
    spłacić"

    Powiem Ci tak - wiadomo, że osoba zarabiająca 600 czy 700 zł lub na bezrobociu
    może wiele zaoszczędzić, ale popatrz też na inną sytuację - znam ludzi, którzy
    zarabiają 'normalnie', wcale nie mają kokosów ale są w stanie jakoś odłożyć
    pieniadze i coś z tego mieć; znam też takich, którzy nnprawdę dobrze zarabiają
    i "jakoś im się rozchodzi" - rodzinka świetnie zarabia, a np. w mieszkaniu
    zupełnie tego nie widać - do tego czesto są pod kreską bo każdą ilość gotówki
    są w stanie wydać tak naprawde nie wiadomo na co.

    Po drugie - może 'mają' bo pracują na 2 etaty - zadaj sobie pytanie, czy
    chcesz, żeby Cię taki zmęczony lekarz potem np. operował. Nie pisz tutaj że
    mogą dorobiać prywatnie bo to zupełnie inna bajka (choć i tak pewnie nie jest
    tak różowo jak się coniektórym wydaje).

    Podobny problem maja wykładowcy akademiccy - młody człowiek po studiach
    zastanawia się - zostać na uczelni i robic doktorat czy odejść gdzieś gdzie mu
    lepiej zapłacą -> nie muszę chyba pisać, jak to się często kończy. Wrzucanie
    argumentu o lekarzu który może sobie po pracy dorobić jest tak samo bezsensowne
    jak pisanie w takim przypadku, że taki doktorant też może iść uczyć na prywatną
    uczelnię i sobie dorobić po godzinach.

    "Mówienie w takiej sytuacji o biedzie lekarzy jest czystą hipokryzją"
    A ktoś tu pisał o biedzie? Ja nie zauważyłam. Mówię ciągle tylko o tym, że
    lekarze powinni mieć zarobki odpowiednie do swoich kwalifikaci i nie dziw się,
    że nie są zachwyceni wizją zarabiania 1500 zł po 10 latach pracy.

    Pozdrawiam

    PS. przepraszam za literówki w poprzednim poście, za szybko mi się wysłał.


  • mmeva 25.04.06, 18:26
    Uścislenie/uzupelnienie ostatniego zdania:
  • mmeva 25.04.06, 18:31
    miało być:
    To, że inni też mają źle NIE znaczy że lekarze powinni przestać domagać się
    odpowiednich zarobków.

    PS. Coś mi się za szybko ostatnio klika 'wyslij'
  • karma1 25.04.06, 18:27
    Liperus, baba (facet??) CIe rzuciła czy masz taką jadowitą nature sam z siebie
    24 godziny na dobre??A ty niby taki święty jesteś??My wysłuchaliśmy litani jacy
    to jestesmy be to może teraz ty pochwal sie swoimi złotymi myślami i
    rowziązaniami, oczywiście poza gdzinami pracy i nie daj Boże na koszt tesciowej.
  • etiopia1 27.04.06, 14:29
    W Mielcu ludzie zarabiają 900-1000 złotych po 20,30 latach pracy i komu mają
    się wyżalić?A jak ktoś z poza towarzystwa lekarskiego ( mama,tata nie jest
    lekarzem) chce zostać lekarzem to pracy mieć nie będzie lub wykopią go
    wcześniej czy póżniej.Klika i już! Ja też chciałabym pracować na 2 etatach....
  • jul.s 27.04.06, 15:52
    <Ja też chciałabym pracować na 2 etatach....>

    ..może za mało się uczyłaś , może za mało języka , może za słabo walczysz o
    prace , byłaś już wszędzie , u mnie nie bylaś i nie pytałaś o pracę !?
    ..zapraszam..
    ...julekpracodawca..krwiopijca..
  • etiopia1 28.04.06, 07:24
    jul.s napisał:

    > <Ja też chciałabym pracować na 2 etatach....>
    >
    > ..może za mało się uczyłaś , może za mało języka , może za słabo walczysz o
    > prace , byłaś już wszędzie , u mnie nie bylaś i nie pytałaś o pracę !?
    > ..zapraszam..
    > ...julekpracodawca..krwiopijca..
    Dużo się uczyłam Julku, języki ok i nadal się uczę....tylko tu jest tak mało
    pracy dla umysłowych bez znajomości.Daj namiary zgłoszę się do Ciebie.....
  • mcgoo 03.05.06, 13:41
    lekarz powinien zarabiac tyle co wszyscy tzn. tyle ile sa mu w stanie zaplacic
    ludzie(klienci,pacjenci).
    --
    --
    McGoo
    ----------------------------------
  • bordo5 29.04.06, 20:40
    Doradzam wyliczającym zarobki lekarzy aby otrzymaną przez nich wypłatę na
    koniec miesiaca dzielili przez 300 godzin, bo tyle z dyżurami pracuje, bardzo
    często lekarz, i zastanowili się nad stawką godzinową za taką pracę.
    Nie ma co porównywać pracy nauczycieli, którzy pracują 20 godz, w tygodniu -
    oczywiście, oczywiście, poprawiają w domu prace.
  • no-surprises 30.04.06, 18:23
    > Nie ma co porównywać pracy nauczycieli, którzy pracują 20 godz, w tygodniu -
    > oczywiście, oczywiście, poprawiają w domu prace.
    2000:20 :)))

    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • no-surprises 30.04.06, 18:26
    100:4 :)))
    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • mmeva 30.04.06, 19:37
    no-surprises napisała:

    > > Nie ma co porównywać pracy nauczycieli, którzy pracują 20 godz, w tygodni
    > u -
    > > oczywiście, oczywiście, poprawiają w domu prace.
    > 2000:20 :)))
    >

    Nauczyciel dyplomowany (nie mylić z nauczycielem którym ma dyplom uczelni
    wyższej -> żeby być 'dyplomowanym' trzeba poza skończeniem studiów zrobić też
    bezsensowny program 'awansu zawodowego') pracujący wiele więcej niż 1 etat nie
    dostaje i jeszcze długo nie dostanie 2000. O ludziach którzy dopiero zaczynają
    pracę w szkole lub pracują 10 czy 20 lat a nie zrobili durnego 'awansu' nawet
    nie wspomnę -im jeszcze dalej do mitycznych 2000.

    Pozdrawiam
  • no-surprises 30.04.06, 20:39
    No to mamy różne dane, tylko że ja mam przed sobą pasek :)))

    A w swoim poście chcę zwrócić uwagę na bezsens dzielenia zarobków przez tzw.
    godziny pracy - nieważne czy w tygodniu czy w miesiącu.
    Każdy zawód ma zalety, ma i wady. W każdym są także mistrzowie, wyrobnicy i
    niedorajdy, a wykształcenia nie ma tu nic do rzeczy.
    Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Pozdrawiam :)
    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • mmeva 01.05.06, 18:58
    Nie będę się spierać, źródła informacji na ten temat miałam niezłe ale może mam
    nieaktualne dane ;)

    "Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Pozdrawiam :)" - dobrze powiedziane.

    Pozdrawiam
  • mmeva 06.05.06, 14:08
    Pasek też już widziałam, tylko nie swój ;) Nauczyciel dyplomowany w jednej z
    mieleckich szkół bez nadliczbówek, wychowawstwa itp. ma 1600zł na rękę ->
    mianowany koło 1300, więc osoba zaraz po studiach pewnie koło 1000. Jasne, że
    wiele zależy od wskaźnika motywacyjnego - jedni mają wysoki, ale znam takich
    spoza Mielca którzy mają szalenie niski. Do 2000 za 1 etat jeszcze jest daleko,
    z nadliczbówkami, wychowawstwem 2000 może wyjść, ale normalna pensja
    dyplomowanego jest jaka jest, mianowanego odpowiednio o około 300 zł niższa.

    Pozdr.
  • mmeva 30.04.06, 19:38
    A jesli już tak liczysz to powinieneś podzielić przez 20x4
  • texas35 30.04.06, 21:02
    mianowany za 18 godz.na wsi 2000 z dodatkami-to fakt niepodważalny...
  • mmeva 06.05.06, 14:20
    Za 18h? Czy te 'dodatki' to nie przypadkiem m.in. płaca za nadliczbówki (z
    którymi różnie to bywa - o ile językowcy na brak pracy nie narzekają, to
    nauczyciele innych przedmiotów choćby chcieli nie mogą wziąć nadliczbowych)?
    Podstawowa pensja mianowanego wynosi koło na rękę 1300 - ciężko uwierzyć (mam
    sporo nauczycieli w rodzinie), że gdzieś płacą mianowanemu za jeden 18h etat
    2000 na rękę (nawet jeśli ma wychowawstwo). Jeśli ma wiecej niż 1 etat - zgoda,
    jest to możliwe.


    Pozdrawiam
  • floton 12.05.06, 19:39
    Dodatek za wychowawstwo wynosi 83 zł brutto, pensja dyplomowanego 2090 brutto. Ale żeby zostać dyplomowanym trzeba mieć ze dwa kierunki studiów, podyplomowe płatne - 3 semestry , jeden sem: 1500-2000 zł, i efekty (konkursy, olimpiady, zajęcia dodatkowe, imprezy, rajdy, pisanie różnych programów, współpraca ze środowiskiem, wycieczki), których nie da sie wypracować w ciągu 18 godzin. Nauczyciel, który się nie dokształca (kosztem własnych pieniędzy, czasu i rodziny) i pracuje 18 godzin tygodniowo, nigdy tyle nie zarobi, bo nigdy nie zostanie dyplomowanym.

    A poza tym bez sensu jest porównywanie lekarzy i nauczycieli. Zupełnie inna odpowiedzialność.Jedni leczą ciało, drudzy kształtują ducha, ale dla kogo ma to jakieś znaczenie....
  • no-surprises 12.05.06, 22:31
    > Dodatek za wychowawstwo wynosi 83 zł brutto, pensja dyplomowanego 2090 brutto.

    Dodatek - zależy gdzie. Bywa i 23 zł brutto.
    > Ale żeby zostać dyplomowanym trzeba mieć ze dwa kierunki studiów, podyplomowe p
    > łatne - 3 semestry , jeden sem: 1500-2000 zł, i efekty (konkursy, olimpiady,

    Nieprawda.

    za
    > jęcia dodatkowe, imprezy, rajdy, pisanie różnych programów, współpraca ze środo
    > wiskiem, wycieczki), których nie da sie wypracować w ciągu 18 godzin. Nauczycie
    > l, który się nie dokształca (kosztem własnych pieniędzy, czasu i rodziny) i pra
    > cuje 18 godzin tygodniowo, nigdy tyle nie zarobi, bo nigdy nie zostanie dyplomo
    > wanym.

    Hmm...

    >
    > A poza tym bez sensu jest porównywanie lekarzy i nauczycieli. Zupełnie inna odp
    > owiedzialność.Jedni leczą ciało, drudzy kształtują ducha, ale dla kogo ma to j
    > akieś znaczenie..
    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • floton 13.05.06, 10:32
    Znam trzy rodzaje prawdy " święto prowda, tys prowda i g.... prowda", a jaki jest Twój rodzaj prawdy???
  • no-surprises 13.05.06, 20:52
    Prawda jest albo jej nie ma.
    Jestem nauczycielem dyplomowanym.

    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • floton 14.05.06, 22:41
    bez studiów podyplomowych, działań na rzecz doskonalenia warsztatu i metod pracy,..organizowania i realizowania zadań wykraczajacych poza obowiązki służbowe????itp, itd, i w 18 godzin tygodniowo????

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka