Dodaj do ulubionych

Szpital w Mielcu

20.11.06, 07:50
Leżałam na chirurgii u pana Grzegorczyka i taka starsza pani miała usuwany kamień chyba z nerek... i miała w tym dniu wychodzić. Przyszła wizyta i sam wielmnożny pan Grzegorczyk pofatygował się na nią. Kobieta poprosiła o jakiś środek przeciw bólowy... a on beszczelnie zamiast jej dać to powiedział że może sobie kupić w Tesco lub na stacji. Przy tym się beszczelnie śmiał....I tacy właśnie lekarze nas leczą. Są beszczelni i tylko czekają na to by dać im w łapę. Swiństwo... bo przecież co miesiąc płacimy z wypłat na służbę zdrowia. A oni nie mogą się nachapać ciągle im mało i mało. A ten serialowy szpital "na dobre i na złe" jak oglądam to modlę się żeby kiedyś było takie podejście do zwykłego człowieka jak w tym serialu.
Edytor zaawansowany
  • enarete 20.11.06, 07:55
    A pracujące tam pielęgniarki .... też dużo brak im do oryginału. Powiedziała mi kiedyś taka jedna(a ja byłam unieruchoniona jak to po operacji) że ona nie jest panią na posyłki.... a wezwałam ją może tylko ze trzy razy. Żadnego politowania nie mają dla chorujących i to boli
  • yapkovitz 20.11.06, 08:00
    Brak slow, aby komentowac ich zachowanie.
    --
    Forum Osiedla Brzozowe przy ulicy Szwoleżerów w Ząbkach
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32504
  • mielczaninek1 20.11.06, 09:28
    moja mama jest pielegniarka i jak opracuje 12h bez przerwy na sikanie i stoi
    przy operacji za takie grodze to ma prawo miec gorszy humor. a lekarze??
    wystarczy naprawde zobaczyc czym jezdza( albo i tez co jeszcze w garazu maja!! )
  • enarete 20.11.06, 09:42
    mielczaninek1 sorki ale ale z tego coś napisała to ja nic nie rozumiem
  • enarete 20.11.06, 09:44
    to co napisałam w temacie to przecierz nie zmyśliłam sobie.....takie życie.
  • lemuriza 20.11.06, 11:24
    byłam ostatnio w szpitalu w Tarnowie.
    Przyjęto mnie baradzo szybko, bez łapówek.
    Z tymże najpierw byłam prywatnie u ordyantora oddziału. W poniedziałek byłam u
    niego w przychodni, w czwartek zostalam przyjęta na oddział, w piatek była
    operacja.
    Generalnie wrażenia jak to ze szpitala nieciekawe.
    Pielegniarki ... zdarzały się miłe i niemiłe...
    Lekarze raczej ok.
    Mam tylko żal, ze nikt mnie nie uprzedził, ze po znieczuleniu tak bardzo boli
    kręgosłup, bo może jakoś inaczej bym sie do tego przygotowała... jakaś
    poduszka.. cokolwiek.
    Aha, najgorszym koszmarem było to ze dzwonek byl tylko przy jednym łóżku,
    oczywiście nie moim....
    Ryczałam w nocy z bólu, bo tak mi się chcialo sikać, a nie miałam jak wezwać
    pielegniarki....
    No i żarcie... niedobre, malo...
    Jak ktoś się wybiera do szpitala to koniecznie trzeba sobie zapewnić dodatkowe
    dożywianie.
  • ma-riola 26.11.06, 21:21
    Dzieje sie tak jak piszecie o sytuacji w szpitalu poniewaz przez czale lata
    komuny pielegniarki i lekarze byli specjalnie uprzywilejowani,wystrojone,na
    obcasikach,szly do pracy jak na impreze,nie w glowie im byl
    chory,obolaly,wystraszony o swoje zdrowie pacjent,nocne
    imprezy,romanse,alkochol i narkotyki.Jest na to wiele dowodow wiedziala o tym
    dyrekcja,administracja,tolerowano i jest co jest.Demokracja nie wszystkim
    odpowiada.Nie rozumie dlaczego tak bardzo nazekaja na przeciazenie obowiazkami
    czy musza w jednej chwili obslugiwac dwoch pacjentow?,jednoczesnie robic dwa
    zastrzyki?przynosic kilka basenow?Kilka lat temu widzialam jak wyglada
    prawdziwy oddzial neurologiczny,niedaleko w Rzeszowie,gdzie ordynatorem byl
    lekarz ktoremu naprawde zalezalo na zdrowiu pacjentow,ktory nie wzial odemnie
    koperty,gdzie pielegniarki i salowe chodzily w drewniaczkach zdrowotnych na
    cichych spodach zeby nie stukac obcasami i nie zaklucac spokoju pacjentow,w
    fartuszkach wygodnych nie garsoneczkach w ktorych nie sposob pracowac przy
    luzku chorego.I tam naprawde leczono!!!W Mielcu brakuje dobrego nadzoru,pacjent
    chory obolaly potrzebujacy pomocy przeskadza.Moze lepiej byloby dla pacjentow
    by wprowadzono "akord"potraktowac ich jak przedmioty jak do tej pory i liczyc
    czas lekarzom i pielegniarkom spedzony przy lozkach chorych i za to im placic!!
    Czy po wieczornej wizycie lekarz ma obowiazek zaszyc sie w gabinecie popijac
    colubi ogladac telewizje?czy nie powinien byc miedzy chorymi przeciez jest w
    pracy!!!Wykorzystuja przewage nad chorym nie kazdy ma odwage prosic egzekwowac
    swoje prawa pacjenta bo jest chory uzalezniony od udzielajacego pomocy.Mysle ze
    zarabiaja za duzo w stosunku do wykonywanej pracy,ale kto ma to zmienic?Trzeba
    by wszysty wyjechali na saksy,tam nauczyli sie pracy i szacunku do pacjenata
    ktory jest przeciez ich posrednim pracodawca,a jezeli placi musi wymagac,nie
    moze byc odwrotnie.nAJWYZSZY CZAS BY WSZYSTCY PACJENCI PROTESTOWALI,trzeba
    skonczyc i wybic im z glow ze we wsi rzadzil wujt,ksiadz i konowal,MAMY
    DEMOKRACJE na zachodzie lekarz nie odwazylby sie potraktowac zle pacjenta bo za
    chwile moze stracic prace,a ubespieczenie nie zaplaci za zla usluge,Zapraszam
    do dyskusji,pozdrawiam,mielczanka.
  • gluby 20.11.06, 11:38
    widzisz enarete jest problem . mówisz ze placisz skladki to wyjaśnij czemu co
    rok jest mniej pieniedzy na leczenie dla szpitala? to wina rządu , niestety nic
    nie daje ciągle zmienianie ministrów, zaden nie potrafił rozwiazac problem. PAn
    Grzegorczyk zapewnie żartował, ale troche przegiął.Może ta starsza pani napisac
    skarge i wtedy sprawe beda wyjasniac.Pamietaj sa rózni ludzie , jedni mili inni
    niemili, to że on jeden tak trakuje pacjenta nie znaczy ze inni tez tak robia w
    szpitalu,wiec troche szanuj innych lekarzy i nie osadzaj tak pochopnie...
    wystarczy napisac i na pewno nie powtorzy sie taka sytuacja.
  • enarete 20.11.06, 11:48
    a ja chciałam się po prostu wyżalić...... przecież nie obwiniam wszystkich
  • yapkovitz 20.11.06, 11:49
    Mam jedna zasade, ktorej przestrzegam w pracy, staram sie ciagle pamietac ze
    emocje, osobiste sampoczucie, stan zdrowia czy tez sytuacja rodzina nie powinna
    miec wplywy na moj stosunek do moich wspolpracownikow oraz moje zachowanie w
    pracy. Na prawde nie obchodzi mnie ze pan "doktor" jest zmeczony, to jest jego
    osobisty problem, nie moj, dlatego tez wymagam szacunku jako pacjent, poniewaz
    ten pan "doktor" jest w pracy a nie na prywatnym folwarku. Zacznijmy sie
    wszysyc tak zachowywac jak przyslowiowy pan "doktor" to sie przekonamy ze sami
    sobie strzelimy gola wlasnym chamstwem.
    --
    Forum Osiedla Brzozowe przy ulicy Szwoleżerów w Ząbkach
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32504
  • lemuriza 20.11.06, 15:38
    Tyle tylko , ze pajcenci też bywają nieznośi i chamscy i wtedy i pielegniarki i
    lekarz moga mieć dość.
  • lemuriza 20.11.06, 15:41
    masz rację, że problemow z domu nie powinno przenosić się do pracy, ale czasem
    ludzie mają tak wielkie problemy i zyją w takim stresie, ze ciężko im się
    uśmiechać.. uwiez bywa tak....
    Przy tym wszystkim - już z mojego podwórka- staram się być miła i grzeczna w
    pracy, ale czasem spotykam się z takim chamstwem klientów, ze po prostu traci
    się cierpliwość...
  • nina_love 21.11.06, 02:02
    Tak byc powinno ale jednak nie jest. Sam tego doswiadczylem i to bylo staraszne
    jak lekary do mnie powiedzial niech usiadzie. Wyksytalconz czlowiek, elita
    miasta zachowal sie jak zwykly cham. Ale z drugiej strony lekarz z biegiem
    czasu musi wyrobic sobie dystans do pacjeta, taki zawod.
    --
    www.jarte.org/
  • jaro124 20.11.06, 21:43
    Mam również pewne doswiadczenie ze szpitala w Mielcu i jedno jest pewne jak
    ktoś jest zdrowy to przezyje ale jak go cos boli to w tym szpitalu będzie miał
    przerabane. Nikt mu nie pomoze a wręcz przeciwnie.
    Wiem jedno jak w sali nie ma dzwonka a boli tak że nie można wytrzymać to po
    prostu trzeba rzucać tym co jst pod ręką o drzwi, o podłogę i jedynie to
    działa. A jak ktoś przyjdzie to od razu trzeba na niego ostro wjechać. Do
    ordynatora nie ma sensu się skarżyć bo oni sie z tego smieją tylko trzeba go od
    razu zjechać ile się da.
  • iko_3 20.11.06, 22:58
    ja również nie mam niemiłe doświadczenia z pobytu w szpitalu w Mielcu. Człowiek
    tam jest traktowany jako: kolejna sztuka. Trzy razy leżałam na stole
    operacyjnym i byłam znieczulana podpajęczynówkowo. Godzinę po zjechaniu z sali
    operacyjnej pani pielęgniarka kazała mi się samej "dźwignąć na rękach", bo ona
    nie ma siły (ważę 47kg), i boli ją kręgosłup. Chamstwo, wyczłowieczenie i brak
    zrozumienia u większości personelu. Już nie mówiąc o tym, że nie szanują
    prywatności pacjenta. Niech otworzą jeszcze szerzej granice, to tutaj zostaną
    już tylko same zrzędzące i niedouczone pielęgniarki i zarozumiali lekarze.
  • sherlock13 21.11.06, 13:15
    Mam mieszane uczucia, Pielegniarki na prawde zarabiaja malo w odniesieniu do
    tego ile sie od nich wymaga, a lekarze - tez zarabiaja malo , co nie znaczy ze
    maja malo pieniedzy , Mysle ze problem nie w jednostkach ale w calym polskim
    balaganie . A co do chamstwa lekarzy to mysle ze w duzym stopniu to tez nasza
    wlasna zasluga , za dobrze ich traktujemy , wydaje nam sie ze sa lepsi od nas,
    ze do zwyklych lekarzy , ktorzy czasami calymi latami nie robia zadnej
    specjalizacji trzeba mowic Panie Doktorze. Jedyne "lekarstwo" na lekarzy to w
    sytuacjach kryzysowych trzeba ich po prostu zdyscyplinowac , WYMAGAC , a nie
    plaszczyc sie przed nimi , Jezeli jakis cham mowi ci "Niech usiadzie" jedynym
    sposobem jest danie mu do zrozumienia ze takim jezykiem nie bedziesz z nim
    rozmawiac.
    Tez mialam beznadziejna sytuacje na pogotowiu w mieleckim szpitalu , mialam
    podrazniony wyrostek , ktory okazal sie za malo podrazniony zeby go wycinac,co
    bardzo zirytowalo mlodego, przystojnego , extra pachnacego lekarza typu
    playboy, i jakos tak nie za dobrze sie do nas zaczal odnosic , na co ja sie
    bardzo z tym bolacym brzuchem oburzylam , a co zrobila moja mama - kazala mi
    siedziec cicho a sama zaczela mu bardzo ale to bardzo dziekowac za nic.
  • stefania761 22.11.06, 14:26
    Hej tez lezalam u pana Grzegorczyka, a moze moze sie smial z tego samego powodu
    dla ktorego mi zrobil awanture przy calej masie lekarzy i innych pacjentach na
    wizycie.Cale szcescie mam swidkow bo chyba nikt by nie uwierzyl ale pan doktor
    byl wtedy pijany, no moze nie pijany ale pod wplywem. Oczywiscie mamy jeden
    szpital w Mielcu wiec zglaszanie tego na policje byloby bez sensu, w kazdym
    razie odradzam kazdemu serdzecznie pobydt na chirurgi mieleckiej, lekarze albo
    hamscy jak pan Grzegorczyk albo niedouczenie, ( wg , jednego z nich nie ma
    roznicu miecy normalnym cieciem a laparoskopia ),Polecam za to bardzo szpital w
    Kolbuszowej, nieporownanie lepsza opieka, lekarze z prawdziwego zdarzenia,
    ktorzy =rusza palecm bez lapowki w przeciwienstwie do naszych panow
    doktorow.Moze sam komfort pobytu forszy, stary budynek lazinka na korytarzu,
    ale zdrowie chyba wazniejsze.
  • dziunek7 22.11.06, 17:59
    Stefania napisała: "lekarze z prawdziwego zdarzenia,
    ktorzy =rusza palecm bez lapowki w przeciwienstwie do naszych panow "
    To ty chora czy niedopieszczona?
  • hemafrodyta 22.11.06, 23:57
    Tam gdzie sa lapowki jest zawsze dwoch jak przy przeszczepie nerek:dawca i biorca.Nie ma dawcy biorca nic nie dostaje.Kazdy kto tu pyszczy w jakiejs tam formie dawal lapowki,malo tego ,wywodzi sie z rodzin ktore wyspecjalizowaly sie w "zalatwianu" czyli kumoterstwie i lapownictwie.Kosciol powiada ten kto jest bez grzech niech pierwszy rzuci kamieniem...nadstawiam leb bo wiem ze takich wsrod was nie ma.
  • iko_3 23.11.06, 20:33
    W zupełności się zgadzam. Ludzie sami nauczyli lekarzy brania łapówek. Pakują
    im w kieszenie kasę lub przynoszą cielaki albo jajka wiejskie.Tak więc, nie ma
    się co dziwić, że ten co nie da nic jest gorzej traktowany. Są ludzie, którzy
    nie potrafią nic uczciwie załtwić jak tylko właśnie poprzez łapówkę. To się
    tyczy załatwiania jakiś rent, prawa jazdy i Bóg wie co jeszcze.
  • malkontent_jeden 26.11.06, 22:41
    Trzeba zamknac ten szpital w przyslowiową peeezdeh. Natychmiast.
    --
    Together we stand, divided we fall.
  • gluby 26.11.06, 23:02
    no i jak zamkną szpital to ludzie będą jeżdzić do Rzeszowa lub Kolbuszowa lub
    Tarnobrzega lub Dębicy żeby się leczyć , a jak bedzie jakiść wypadek to predzej
    umra aniżeli pogotowie do nich dojedzie z powyżej wymienionych miast . tak to
    chcesz? zastanów się trochę co piszesz.
  • malkontent_jeden 26.11.06, 23:04
    No przeciez wczesniej ktos napisal, ze sens tylko zdrowemu tam isc, bo jak
    chory to umrze- widzisz tu cos nielogicznego?
    --
    Together we stand, divided we fall.
  • gluby 26.11.06, 23:18
    Tak? a czym wyjaśnisz , ze Szpital mielecki to najlepszy szpital na POdkarpaciu
    wg gazety Rzeczpospolitej.

    Dobra zamkniemy szpital i co wtedy ludzie powiedzą? Ponarzekają , że do szpitali
    trzeba jeździć do Rzeszowa itd. , że okazuje się ze tam długie kolejki są ,
    nie ma miejsc,trzeba czekać rok lub lata żeby być operowanym ,trzeba dawać coś
    lekarzom żeby wyleczyć jakąś chorobę itd. I co? i to dobre rozwiązanie? W końcu
    wiadomo nie tylko u nas tak narzekają i są takie problemy , w innych szpitalach
    tez narzekają i mają problemy, a winni są ludzie którzy przynoszą podarunki ,
    pieniądze , chyba można powiedzieć ze to pozostałosc po PRL u ludzi. I oni
    powinni zmienic nastawienie , a nie tylko Szpital.... tyle narazie napisałem ;p
  • malkontent_jeden 26.11.06, 23:23
    gluby napisał:

    > Tak? a czym wyjaśnisz , ze Szpital mielecki to najlepszy szpital na
    POdkarpaciu
    > wg gazety Rzeczpospolitej.

    Nie mam pojecia- moze Grzegorczyk i reszta sie podzielili z redaktorkami tymi
    lapowkami co je tak wymuszaja od biednych forumowiczów?
    Naprawde nie zauważyłeś ironii?



    --
    Together we stand, divided we fall.
  • gluby 26.11.06, 23:35
    Może.... , ale jak ja byłem w szpitalu , to wszyscy byli mili. Nikt nikt nie
    chciał ode mnie zadnych podarunków.... Może forumowicze byli niezadowoleni , bo
    chcieli byc rozpieszczeni i teraz piszą głupoty? Może to też zauwazyłeś?
  • malkontent_jeden 26.11.06, 23:41
    Prawdopodobnie masz racje.
    Zawsze bedzie ktos niezadowolony i niedopieszczony, ktos kto mial gorszy dzien,
    gorszy humor, chwile slabosci, wybuch zalu albo zlosci czy zniecierpliwienia.
    Wszyscy powinni znac granice dobrego smaku i wychowania.
    --
    Together we stand, divided we fall.
  • enarete 30.11.06, 12:37
    wsystko fajnie ale..>>
    dlaczego my pacjenci mamy cierpieć tylko dlatego że pani pielęgniarka czy szanowny pan doktor ma kiepski dzień, zły nastrój, humor lub po prostu ma lenia?? Dlaczego my mamy cierpieć przecież jak leżymy w szpitalu to musi nam coś być mam ma myśli że chorujemy na coś ..>>> przecież nie leżymy tam bo mamy jakiś kaprys.
    A ja zawodu nikomu nie wybierałam to nie musi być na mnie zły z tego powodu dlatego że potrzebuję czegoś np poprostu wysikać się gdy nie mogę tego zrobić sama to powinna mi pomóc. Po to tam wkońcu jest nieprawdaż
  • enarete 30.11.06, 12:40
    live is live
    tłumacz: takie jest życie>>

    ktoś musi mieć przesrane
    czytaj:pacienci>>>
  • malkontent_jeden 01.12.06, 20:02
    Jezeli czujesz sie skrzywdzona, napisz skarge.
    Tutaj fajnie mozesz sobie popyskowac.
    Moge powiedziec, ze Kowalska z sasiedniej klatki jest glupia albo sie puszcza?
    Moze nazywasz sie Kowalska? Łapiesz o co chodzi?
    --
    Together we stand, divided we fall.
  • sowek62 02.12.06, 16:11
    szpital jest moze nie najgorszy, ale lepiej zebyscie nie mieli doczynienia z
    dyrektorem pogotowia, p.Bobrem.!!
  • texas35 02.12.06, 18:12
    Jeśli chodzi o pogotowie to przyznam że łamią wszelkie standardy przyzwoitości.
    Myślę że każdy jeśli już tam trafi ma ważny powód(kontuzja,ciężkie przypadki
    wymagające natychmiastowej pomocy,itp)powinien ktoś czuwać na tzw. dyżurze.
    W ciągu ost.5-ciu lat miałem kilkakrotną okazję zobaczyć i przekonać się na
    własnej skórze dorażną "pomoc" pogotowia.średnia oczekiwania na odpow. reakcję
    1,5-2 godz.Potem zdziwienia w prasie że ktoś tam na poczekalni zmarł...
    Jeśli chodzi o jeden z przypadków p.chirurg Milik czy jakoś tak lepiej niech
    pije sobie poza pracą bo następnym razem wykręcę na 997.(Dezynfekcja
    oddechem,szwy założył mi na wzór japońskiego pisma...)
  • hemafrodyta 02.12.06, 19:23
    A znasz takie przyslowie "jaka placa taka praca".Pyszczysz na
    lekarzy ,pielegniarki i sluzbe zdrowia a jak bida dupe przycisnie lecisz i
    skamlesz o ratunek.Badz konsekwentny (wszyscy) jesli twoim (wszystkich )zdaniem
    pogotowie jest be..,lekarze zlodzieje i pijacy to wniosek prosty.Przestancie
    korzystac z ich uslug.Kazde z was mysli ze szpitale nic nie robia tylko czekaja
    na jakiegos wyskrobka ktoremu akurat sraka dupe zapchala i zamiast do kilbla
    leci na pogotowie.Texas pisze "odpowiednia reakcje " a co to mlotku
    znaczy,jestes lekarzem by wyrokowac czy wyzyjesz jeszcze poltorej godziny czy
    nie ? Oni wiedza co robia a powtarzajac za wielkim polskim noblista ( prosze
    medrcy z tego forum popiszcie sie wiedza - kogoz to slowa) "jak kto chory na
    smierc to mu zaden doktor nie pomoze "
  • emes133 02.12.06, 22:40
    Niskie zarobki pielęgniarek (o lekarzach może nie wspominaj - to trochę
    żenujące)nie usprawiedliwia ich totalnej olewki wobec oczekujących pacjentów.
    Rozumiem ,że niektórzy pacjenci zwyczajnie potrafią tylko marudzić ,ale w końcu
    szpital to szpital i personel nie może wyżywać się na pacjentach za stres i
    niskie zarobki. Zresztą my też płacimy na to wszystko podatki i to trochę
    wkurwiające ,kiedy lekarze i pielęgniarki uważają sie za nie wiadomo kogo i
    pomocy udzielają z wielką łaską albo wcale.
  • malkontent_jeden 02.12.06, 22:57
    Porozmawiaj z rezydentami z UK albo ze Stanow na temat olewania pacjentow i
    oczekiwania w Izbach Przyjec na pomoc. Najlepiej jedz sam, zlam kulasa i potem
    zabierzesz glos w dyskusji.
    --
    Together we stand, divided we fall.
  • hemafrodyta 02.12.06, 23:58
    Swiete slowa .We lbach sie polakom przewraca.Amerykanski lekarz to jedna z
    najbardziej powazanych profesji, duze pieniadze i szacunek choc z wiedza i
    realna pomoca roznie bywa.Mam wszystkie ubezpieczenia ale za karetke trzeba
    placic nawet jesli wezmie Cie z wypadku na drodze.Pojdziesz do szpitala na izbe
    przyjec, czekasz i masz przed nosem kartke z informacja , ze "przypadki nagle
    przyjmowane sa poza kolejnoscia " i jakos nikt nie pyskuje ,nie psioczy no
    chyba ze trafi sie czeresniak znad Wisly."panie; na zachodzie to nawet konie
    swoj rozum maja" (parafraza) ale z czego medrcy mieleckiego forum.
  • texas35 03.12.06, 21:13
    tak myślałem że trafię na forumowicza z ''wyższych sfer'' .
    pracuję w firmie usługowej. podobnie jak pogotowie i szpital.
    jeśli żle wykonam swoją pracę to albo wylatuję albo dostaję 1/2 pensji za
    kontrachenta, w zależności od niezadowolenia zlecenodawcy.płacąc podatki
    obojętnie jakie by nie były oczekuję tego samego od innych...
    wielu czeka na posadę w szpitalu.
    nauczcie się zdrowej demokracji jeśli już przytaczacie takie działa jak to jest
    w stanach...(dlaczego zatem ''nasi'' jeżdżą do GB na weekendy na dyżury?)niechby
    spróbowali naszych praktyk.
  • hemafrodyta 04.12.06, 02:42
    Dobre sobie .Firma uslugowa taka sama jak szpital i pogotowie.Powtarzam; wylac
    lekarzy i pielegniarki na zbity pysk,nie placic i zdychac .Proste demokratyczne
    rozwiazanie w sam raz odpowiadajace twojemu pojeciu demokracji.Byle tak dalej.
  • etiopia1 04.12.06, 12:33
    Proszę wziąść pod uwagę,że zawód typu :lekarz,pielegniarka to raczej wybiera
    się z powołania..........każdy potencjalny kandydat na lekarza czy pielegniarkę
    wie co będzie robił,gdzie będzie pracował i jakie koszty będzie
    ponosił.............a klika jak była tak jest!
  • kika261 04.12.06, 17:56
    A i tak najlepszy jest szpitalw "Leśnej Górze"!!!!
  • kiniak22 18.12.06, 09:08
    lekarze w mielcu sa bardzo mili pod warunkiem ze nie zapomnisz zabrac ze soba
    pieniedzy!!! jesli raczke posmarujesz to mozesz liczyc na mila i profesjonalna
    obsluge! jesli chodzi o pielegniarki to nie wszystkim trzeba kupowac prezenty,
    no zalezy tez w jakim stanie trafisz do szpitala i jak bardzo potrzebujesz ich
    opieki, uwazam jednak ze wszystkiemu winni sa ludzie ktorzy tam leza i ich
    rodziny, sami nauczylismy lekarzy ze za opieke im placimy wiec trzeba ponosic
    tego konsekwencje, no ale coz bedac stara schorowana babcia nie ma sil zeby sie
    klocic z tymi palantami o swoje, bo pacjent ma prawa a lekarz ma obowiazki, a
    jesli nie wykonuje dobrze swoich obowiazkow to nie powinien ich wcale wykonywac,
    no ale coz my zwykli, szarzy ludzie mozemy zrobic...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka