Dodaj do ulubionych

Kościółkowi Mielczanie?

01.04.07, 18:10
Witajcie! Mieszkam w Mielcu od kilu miesięcy. Sciągnęła mnie tu strefa z
większego miasta. Z przerażeniem zauważyłem,że mieszkańcy Mielca sa bardzo
kościółkowi. Czy cały Mielec podlega klerowi, czy tylko ja mam pecha spotykać
takich ludzi? I proszę: nie bluzgajcie mnie od razu, bo pisząc to nie miałem
zamiaru Was obrażać. Po prostu widzę,że macie inne podejście do
rzeczywistości, niż ja.
Edytor zaawansowany
  • inesita3 01.04.07, 18:38
    Ja nie jestem kościółkowa i znam wielu niekościółkowych. Nie zwracaj na to uwagi, bo Cię ta reszta wciągnie i staniesz się kosciółkowym:). Pozatym to dotyczy tylko niedzieli, w inne dni kosciółkowi są OK!
    --
    Patriota to idiota?
  • inesita3 01.04.07, 23:12
    Jak sam widzisz ataman77, masz odpowiedź na swoje pytanie. Po tych postach widać, że Mielec to wspaniałe miasto: kościółkowi są niby w przewadze ale tak nie całkiem:) WITAMY CIĘ chlebem i solą: chlebem- oby Ci się jak najlepiej u nas żyło i solą, cóż nieraz ta sól wpadnie do oka i piecze i może jest niezdrowa, lecz większości dań nieposolonych zjeść się nie da, przynajmniej w moim wypadku:) Wielkie Pozdrówka!

    --
    Patriota to idiota?
  • kozuch23 12.05.07, 15:28
    Mielec to wielka wiocha i wiekszosc ludzi wedlug mnie robi to tylko na pokaz bo
    co powiedza sasiedzi hehe:))
  • strzelec1 13.05.07, 16:22
    Zgadzam sie ze wielu ludzi chodzi do kosciola tylko dlatego, ze boja sie osadu
    spolcznego tego, ze nie pojda do kosciola. Ale nie wrzucajamy do jednego worka
    tych ludzi oraz tych co chodza do kosciola z przekonania.
    Ale najbardziej to mnie denerwuja tacy co w koscile spiewaja, ze malo co im
    proteza z podniebiena nie spadnie a w zyciu codziennym sa po prostu zwyklymi
    szujami.
  • pirek75 01.04.07, 19:22
    A skąd to przerażenie i dlaczego uważasz, że to pech spotykać takich ludzi? Pozdrawiam.
  • jul.s 01.04.07, 19:33
    ..trudno dyskutowac o "wierze" - to osobista sprawa

    ...jeżeli ktos wierzy to pewnie wierzy też ze dzieki księżom i kościołowi
    osiagnie zbawienie -- i dlatego biega do kościoła jak mu dyktuja księża -
    zresztą zastepujacy Boga na ziemi - patrz np "rozgrzeszenie" , "świętość
    niektórych ludzi-kapłanów'

    ..julek..
  • yapkovitz 01.04.07, 19:56
    a co do kosciolka chca zapisac? po domach chodza i spac nie daja w niedziele
    rano? na zlosc wlaczaja dzwony w sobote o 22.00 i dzwonia cala noc? jezdza po
    Mielcu spec-komanda kosciolkowe i wylapuja niewiernych? listy niewiernych
    wywieszaja na slupach ogloszeniowych? przeraza mnie to ze ktos pisze takie
    glupawe posty ja ten, ktory rozpoczal ten watek. Ciesz sie czlowieku, ze nie
    pracujez w Iranie lub w Afganistanie, bo tam bys doswiadczyl fanatykow
    religijnych, a jezeli jestes z innego miasta to szanuj ludzi z Mielca, bo nie
    zaleznie od tego jakiego jestes wyznania, drugiemu czlowiekowi nalezy sie
    szacunek.
    --
    Forum Osiedla Brzozowe przy ulicy Szwoleżerów w Ząbkach
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32504
  • strzelec1 01.04.07, 21:46
    Ktos kiedys powiedzial, ze "trzeba umiec byc ateista".
    Niektorzy maja z tym problem. Sa srustrowani tym ze inni widza cos w Kosciele i
    czerpia z tego jakies sily duchowe. Niestety wiekszosc ludzi u nas chodzi do
    Kosciola bo tak wypada. I taka jest bolesna prawda.

    Zgadzam sie z przedmowca, ze mozna sie nie zgadzac z czyimis pogladami ale
    nalezy je szanowac. Obojetnie czy jestes niewierzacym czy wierzacym.
    Nie mozna tez ugolniac ze ludzie niechodzacy do Kosciola sa lepsi od tych co
    chodza lub odwrotnie.

    A rada dla Autora jest taka, ze jak tu przyjechales to powinienes uszanowac
    tutejszych ludzi i pisac o swoich spostrzeniach z wiekszym szacunkiem, bo braklo
    mi tego w Twojej wypowiedzi.
  • d25 01.04.07, 22:02
    Popieram przedmówców - co komu do tego że idę do kościoła. To mój wybór,moja
    religia, moja wiara. Nie chcesz - nie choć. Ale nie czyń z tego zarzutu innym.
    Trochę rozumiem szok dla kogoś z "wielkiego" miasta - tam w niedziele chodzą do
    centrów handlowych. Sam mieszkam w (a raczej pod) "wielkim" miastem, faktycznie
    tu wygląda to inaczej, ale czy lepiej? Sądzę że nie. Lubię ten mielecki klimat
    (zresztą nie tylko mielecki - to specyfika niewielkich miast na poludniu Polski).
    Nie rozumiem co to komu przeszkadza.
    Pozdrowienia dla strzelca
  • hemafrodyta 01.04.07, 22:28
    Nie popieram przedmowcow.Pytajacy zadal proste pytania,podzielil sie wrazeniami
    ,nawet wytlumaczyl i przeprosil a tu masz babo placek.Skoczyli mu po katolicku
    na plecy, skopali, pouczyli i wystawili poza nawias bogobojnej wiekszosci.Masz
    szczescie ze nie nazwali cie "kociarzem" bo dla katolika tylko katolicyzm jest
    "wiara" a pytania zwiazane z wiara groza ekskomunika nie mowiac o slowie
    wytrychu - obrazanie uczuc religijnych..A swoja droga moze katolicy sa za malo
    katoliccy i dlatego tak czesto i gesto biegaja do miejsca swoich zgromadzen.
  • absit 04.04.07, 12:35
    hemafrodyta napisał:

    > Nie popieram przedmowcow.Pytajacy zadal proste pytania,podzielil sie wrazeniami
    > ,nawet wytlumaczyl i przeprosil a tu masz babo placek.Skoczyli mu po katolicku
    > na plecy, skopali, pouczyli i wystawili poza nawias bogobojnej wiekszosci.Masz
    > szczescie ze nie nazwali cie "kociarzem" bo dla katolika tylko katolicyzm jest
    > "wiara" a pytania zwiazane z wiara groza ekskomunika nie mowiac o slowie
    > wytrychu - obrazanie uczuc religijnych..A swoja droga moze katolicy sa za malo
    > katoliccy i dlatego tak czesto i gesto biegaja do miejsca swoich zgromadzen.

    hehe... podpisuje sie "ręcamy i nogamy" pod tym postem :)) typowo chrześcijańska tolerancja:) Ja do kościoła nie chodzę - nie jestem hipokrytką - a co za tym idzie mam na tyle szacunku dla ludzi wierzących, że swoją obecnością ich wiary kalać nie będę.
    PS
    A'propos.... Wesołych Swiąt życzę:)
    --
    "Nie chcę zrozumienia, pocieszenia,
    iluzji istnienia, pustego uwielbienia..."
  • absit 06.04.07, 00:00
    absit napisała:

    > hehe... podpisuje sie "ręcamy i nogamy" pod tym postem :)) typowo chrześcijańska tolerancja:) Ja do kościoła nie chodzę - nie jestem hipokrytką - a co za tym idzie mam na tyle szacunku dla ludzi wierzących, że swoją obecnością ich wiary kalać nie będę.
    > PS
    > A'propos.... Wesołych Swiąt życzę:)

    ....nie odpowaidają na szczere życzenia świąteczne????:(
    --
    "Nie chcę zrozumienia, pocieszenia,
    iluzji istnienia, pustego uwielbienia..."
  • lzp1 01.04.07, 22:56
    Jak widzisz ataman, fanatyków religijnych w naszym galicyjskim miasteczku jest
    dość dużo. Przypuszczam, że gdyby urodzili się oni na bliskim wschodzie to też
    byliby fanatykami!
  • opeth2 01.04.07, 23:21
    jesli nie wierzysz w boga to w co wierzysz, takie moje pytanie, nikt tobie nie
    przeszkadza wiec zostaw innych w spokoju,god bless
  • hemafrodyta 02.04.07, 00:12
    Kilka uwag przeswietny przedmowco.Katolicyzm to nie wiara a jesli juz pytasz o
    wiare w "boga" a domyslam sie ze jestes katolikiem to pisz Boga a nie boga.Wiara
    w Boga czy boga nie ma nic wspolnego z przynaleznoscia do jakiegokolwiek
    kosciola,zboru czy sekty.Na koniec "God bless you" a nie god bless.Have a nice
    night.
    PS.kto pyta nie bladzi .
  • inesita3 02.04.07, 00:29
    Ja np. jestem za tym, aby w naszym mieście zorganizować Święto Zakochanych w Noc Świetojańską. Ogromne ognisko nad Wisłoką, pieczone na ruszcie prosięta, kiełbasa, napoje to piwo i miód pitny, tradycja- wianki na wodę, skoki przez ogień i pieśni słowiańskie. Jestem przede wszystkim Słowianką. Światowit jest dobry.
    --
    Patriota to idiota?
  • yapkovitz 02.04.07, 07:46
    dlaczego mam nie bronic mojej wiary? mojego wyznania? jestem dumny z tego ze
    jestem katolikiem, to mnie okresla, kim jestem, jaki mam swiatopoglad, pozwala
    mi sie odnalezc w swiecie. Jezeli ktos ma problem ze swoja wielkomiejskoscia, z
    odcinaniem swie od swoich judochrzescijanskich korzeni, to nie uprawnia go
    jednak do sugerowania, ze ktos jest kosciolkowy lub wrecz napastliwym
    katolikiem. Jak dla mnie ten ktos, moze pochodzic nawet z przyslowiowego Pcimia
    Dolnego, ale minimum szacunku powinine posiadac. Zastosuje teraz figure slowna:
    Prosze sie nie obrazac, gdyz nikogo nie chcialem obrazic:)))))))
    ----
    Forum Osiedla Brzozowe przy ulicy Szwoleżerów w Ząbkach
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32504
  • maslo29 02.04.07, 16:35
    podoba mi sie pomysl z ogniskiem lubie takie imprezy prosiaka z ogniska nie
    jadlem chetnie bym przyszedl co do katolikow to na ten temat nie bede sie
    wypowiadal draznia mnie stare babki co siedza w pierwszej lawce i goraco
    skladaja raczki a pod blokiem mysla komu wbic noz w plecy
  • ataman77 02.04.07, 20:21
    Rozjaśniło mi się nieco w głowie.
  • opeth2 03.04.07, 01:04
    kiedy ostatnio stara babcia pod blokiem w mielcu wbila noz swojemu sasiadowi,
    fakty, raport z policji prosze.
  • hemafrodyta 02.04.07, 21:10
    Nie potrafie zrozumiec skad w tobie tyle sprzecznosci.Z jednej strony mowisz ze
    jestes wysoko szkolony a z drugiej ze katolicyzm to wiara badz wyznanie choc to
    bzdury.W niektorych tekstach nawolujesz do tolerancji a sam nie jestes
    tolerancyjny bo opuszczasz nos " na kwinte" i obrazasz sie ze ktos mial czelnosc
    zapytac dlaczego zdewocialy Mielec galopuje do kosciola, choc to prawda.Piszesz
    o swoich judochrzescijanskich korzeniach nie rozumiejac kompletnie o czym
    piszesz bo judochrzescijanstwo to przez ciebie wymyslony termin ktory nic nie
    znaczy.Yapkovitz, co sie z toba porobilo chlopie.
    PS.Co to znaczy " figura slowna".
  • d25 02.04.07, 22:05
    Stwierdzenie "co ten Mielec taki kościółkowy" to tłumacząc na polski (dla tych
    co się nie uczyli) to samo co "co ten Mielec taki wierzący (katalicki)" tylko z
    pewna dozą ironii (i to nie zbyt życzliwej). Więc trudno sie dziwić, że
    zaczepieni reagują. Mają do tego prawo.
    I to tyle, nie ma w tym fanatyzmu, nie ma braku tolerancji - jest tylko obrona
    swoich poglądów przed ironią i kpiną.

    Pozdrowienia
  • ataman77 03.04.07, 07:31
    Wierzę w Boga. Wychowano mnie w wierze katolickiej. Im dłużej przyglądałem sie
    strukturze kościoła, tym bardziej się od niego oddalałem. Mój problem polega na
    tym, że jest we mnie ogromna potrzeba wiary, jednak żyjąc w państwie wyznaniowym
    nie mam zbyt dużego wyboru przyłączenia się do wyznania, które spełniało by moje
    oczekiwania. Katolicy - doskonale wiecie, jak bardzo księża psują wizerunek
    Kościoła. Dla mnie nieprawdopodobne jest to,że na terenie małych miasteczek i
    wsi ksiądz jest osobą, której należy się ogromny szacunek z urzędu, nie patrząc
    na to, co robi, jakie ma poglądy, jak się zachowuje. Rodził się we mnie bunt,
    kiedy słuchałem kazań o niczym lub o polityce, rodził się we mnie bunt, kiedy
    widziałem pychę proboszcza, rodził się we mnie bunt, kiedy widziałem w sztok
    pijanego księdza na imprezie zakładowej...przykłady mogę mnożyć. NIKT z
    katolików nie reagował na takie zachowania, wszyscy szemrali, ale nikt nie
    odważył się powiedzieć: dość. Bo przecież to ksiądz. Bo osoba duchowna. Zadając
    moje pytanie na forum, wiedziałem,ze wkładam kij w mrowisko. Moja opinia o KK
    ukształtowała sie w ciągu wielu, wielu lat. Obserwując katolickie rodziny,
    katolickich księży, katolicką mentalność. Powiem Wam jedno: daleko nam do tego,
    co podobało by się BOgu....
  • strzelec1 03.04.07, 10:14
    ataman77 napisał:

    > Wierzę w Boga. Wychowano mnie w wierze katolickiej. Im dłużej przyglądałem sie
    > strukturze kościoła, tym bardziej się od niego oddalałem. Mój problem polega na
    > tym, że jest we mnie ogromna potrzeba wiary, jednak żyjąc w państwie wyznaniowy
    > m
    > nie mam zbyt dużego wyboru przyłączenia się do wyznania, które spełniało by moje

    No nie przesadzaj. W Polsce jest pełan swoboda wyznawania wiary. Innowierców co
    najyzej nie przyjma do LPR ale chyba nie zamierzasz tam wstapic.

    > oczekiwania. Katolicy - doskonale wiecie, jak bardzo księża psują wizerunek
    > Kościoła. Dla mnie nieprawdopodobne jest to,że na terenie małych miasteczek i
    > wsi ksiądz jest osobą, której należy się ogromny szacunek z urzędu, nie patrząc
    > na to, co robi, jakie ma poglądy, jak się zachowuje. Rodził się we mnie bunt,
    > kiedy słuchałem kazań o niczym lub o polityce,

    W jednej z podmieleckich parafii miał miejsce incydent, że w czasei kazania ktos
    wyszedł na srodek kosciola i powidzial głośno, że nie przyszlismy tutaj na msze
    swieta a nie na wiec polityczny i grupka ludzi wyszla. Swiadczy to o tym ze
    ludzi Ci wierza swiadomie w Boga a nie w ksidza i jego poglady polityczne. mam
    nadzieje ze dalo to tez do myslenia tamtejszemu ksiedzu.

    rodził się we mnie bunt, kiedy
    > widziałem pychę proboszcza, rodził się we mnie bunt, kiedy widziałem w sztok
    > pijanego księdza na imprezie zakładowej...przykłady mogę mnożyć. NIKT z
    > katolików nie reagował na takie zachowania, wszyscy szemrali, ale nikt nie
    > odważył się powiedzieć: dość. Bo przecież to ksiądz. Bo osoba duchowna.

    No wlasnie nikt nie zareagowal. Typowe dla Polakow: wszyscy widza problem,
    wszyscy o nim widza ale lepiej nic nie mzowic i miec swiety spokoj. Poza tym u
    ludzi czesto panuje poglad ze ksiadz jest co najmniej jak brat Boga i
    krytykowanie go byłoby krytykowaniem Boga. A to jest czlowiek. Czlowiek
    grzeszny! Czlowiek ktory ma swoje wady i swoje zalety. Wreszcie czlowiek którego
    tez trzeba napomniec jak zle robi a on jesli na prawde chce podazac za
    Chrystusem powinien to przyjac z pokora.
    Ale pamietaj: nie wierzysz w ksiedza - wierzysz w Boga. Nie patrz ztaem na
    ksiedza ale na Boga!!!

    Osobiscie znam wielu ksiezy. Znam takich ze piszac o nich ksiadz nalezy napisac
    to z duzej litery. Znam tez takich ktorzy nie widomo po co sa ksiezmi. Tu widac
    stara prawde: jaki lud tacy ksieza.

    Nie znasz pewnie postaci ks. Arczewskiego, tworcy i proboszcza parafii MBNP.
    Wzbudzał on tak wielki szacunek, że nawet sekretarze partii jak sie z nim mieli
    spotkac (bo budowal kosciol wtedy), ubierali sie w najelsze garnitury z szacunku
    dla Niego.
    I dobrze by było tu wziasc przyklad z tych sekretarzy (ale tylko ten jeden raz)
    i szanowac sie wzajemnie.
  • jul.s 03.04.07, 11:34
    ...drogi strzelcu ;

    Umówmy się : - Ta dyskusja ludzi wierzących ale i myślących trwa kilkaset lat
    od czasu gdy Luter na drzwiach katedry w Norymberdze...itd .

    ....część Europy przyjęła zmiany --my niestety nie !! -- teraz jestesmy w
    ogonie kulturowym Europy -- upór przy konserwatyzmie naszego kościoła prowadzi
    wprost do odchodzenia ludzi myslących niestety -- tylko kulturowe zacofanie np
    podkarpacia i biednych rejonów kraju utrzymuje "dobre statystyki kościola"
    -/-patrz na swiat - meksyk , brazylia , polska to zacofane bastiony ;/

    ....nasza wiara ma polegać na zasadzie - "..przez kościół i hierarchię do
    zbawienia.." -- nie inaczej -- spowiedz , msze ,komunie ,rocznice ,sluby -
    wszysto pompa !!! i bezsensowna celebra -- po co -- by utrzymac kościół z jego
    hierarchią !!??

    ... zapomniano o filozofi św. Augustyna ,św.Tomasza - a skupiono się
    niestety na dobrach tego świata !!!!!!

    ... sam spotykam się z butą i lekcewazeniem nas przez księży -- ksądz
    Arczewski to przykład absolutnie odosobniony - to osoba w moim pojęciu świeta ,
    chodz na pewno gdyby on sam spotkał się z takim okresleniam - zasmiałby sie
    zdrowo - miałem przyjemność spotkać sie z nim we wczesnej mlodości - nie ma
    teraz takich autorytetów

    ..pozostając z tym wspomnieniem zycze /może za wczesnie ale/ -- dobrych świąt

    ......julek...

  • yapkovitz 03.04.07, 14:12
    1. "meksyk , brazylia , polska to zacofane bastiony ;/"- jakie masz dowody na
    popracie tej tezy? Uwaga ogolna, w tych zacofanych podobno krajach, jest
    gwaltowny wzrost gospodarczy,
    2. "część Europy przyjęła zmiany --my niestety nie !! -- teraz jestesmy w
    ogonie kulturowym Europy" - dowody na popracie tej tezy? Uwaga ogolna, cala
    Europa jest w ogonie kulturowym:) przeciez z USA przychodzi do nas kultura
    (filmy, przedstawienia, moda, architektura)
    3. "wszysto pompa !!! i bezsensowna celebra" - uzasadnij teze? Propozycja,
    przeczytaj Dzieje religii, moze bedziesz znal odpowiedz.

    --
    Forum Osiedla Brzozowe przy ulicy Szwoleżerów w Ząbkach
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32504
  • hemafrodyta 03.04.07, 14:29
    Sprowokowal mnie Twoj pierwszy wpis, bo sugerowal ze jestes facetem o nieco
    szerszych niz koscielne nawy horyzontach , ale to co napisales kajajac sie przed
    forumowa katolicka bracia zwalilo mnie z nog.Po pierwsze wbij sobie do glowy ze
    katolicyzm to nie wiara a przynaleznosc do organizacji o charakterze religijnym
    zalozonej przez czlowieka i kierowanej dla zysku przez ludzi.Po drugie, nie
    ksiadz i nie kosciol zakresla ramy twego swiatopogladu i wynikajacych z tego
    konsekwencji ale ty sam bo masz rozum i wolna wole.Jesli chcesz isc na pasku
    ksiedza dobrodzieja to twoja sprawa.Po trzecie nie wiesz co podobaloby sie
    twojemu bogu a uznajac ze katolicy zapozyczyli go od zydow to podoba mu sie krew
    i ogien.Po czwarte teraz juz wiesz dlaczego tak latwo manipulowac ciemnymi
    owieczkami.Milego dnia.
  • ataman77 03.04.07, 16:19
    zwaliło Cię z nóg zapewne to, iż napisałem, że mam ogromną potrzebe wiary. Bo
    mam. Jednak to, co proponują księża w KK nie odpowiada mi - co zresztą
    podkreśliłem. Mój pierwszy post dotyczył tego, co ktoś już tu poruszył -
    Podkarpacie jest kościółkowe, jak mało który rejon. Ponieważ wychowałem sie i
    żyłem kupę lat gdzie indziej, szczególnie rzucił mi się w oczy ten strach ludzi
    z Podkarpacia przed wyrwaniem się z ram narzuconych przez KK. Toż to wręcz
    poddaństwo. Razi strach przed podejmowaniem decyzji, bo co kler na to?
    (przykład: szkoły - 2 godziny religii i dwie języka obcego)Dyrektor nie
    poświęci jednej godziny religii na korzyść angielskiego, bo nie chce mieć
    problemów z proboszczem. Absurd!!! I jeszcze wiele innych rzeczy....Pozdrawiam!
  • hemafrodyta 03.04.07, 20:35
    Podoba mi sie co piszesz, mysle jednak ze to forum nie rozwieje Twoich
    watpliwosci a nawet nikt w obawie przed ekskomunika nie odniesie sie rzeczowo do
    tego co napisales. Polska mieni sie przedmurzem chrzescijanstwa,obronca wiary i
    takie tam rozne "figury slowne" jak powiada yapkovitz ale z wiara,oddaniem i
    bogobojnoscia nie ma to nic wspolnego.Powiadasz ze masz ogromna potrzebe wiary a
    nie lepiej miec ogromna potrzebe obecnosci Boga bez ludzkiej,dwulicowej i
    obludnej swietoszkowatosci.Nie prosciej rozmawiac po swojemu z
    Bogiem,wsluchiwac sie w to co ma Ci do powiedzenia, moze poklocic sie od czasu
    do czasu, podziekowac jesli jest za co a chocby za kolejny przezyty dzien
    itd,itd.Jesli uznac ze stworzyl Cie na wzor i podobienstwo swoje to jest taki
    jak Ty a przynajmniej doskonale Cie rozumie i nie potrzebuje posrednikow i tych
    wypelnionych po brzegi poganskim ceremonialem uroczystosci.To w co i jak
    wierzysz zalezy tylko i tylko od Ciebie.
  • ataman77 04.04.07, 07:01
    Nie chciałem pisać szczegółowo o tym, jak wyglądają moje "kontakty" z Bogiem,
    ale skoro Ty opisałaś to pierwsza, dodam tylko, iż od kilku ładnych lat w taki
    właśnie sposób z Nim rozmawiam, i całkiem nieźle się dogadujemy. Szkoda,że w
    realu nie spotykam takich ludzi, jak Ty. Pozdrawiam.
  • haszpirowski 04.04.07, 23:19
    Nie wiem po co ta rozmowa. Ktos chodzi do Kościoła, bo to uważa za słuszne,
    bądź też nie uważa, a chodzi, nie istotne. Istotne jest to natomiast, jak ja
    podchodzę do tej sprawy na swój sposób, jak Ty do tego podchodzisz. Nie widzę
    sensu pisania o "kościółkowych", które to słowo zresztą jest odczuwalne jako
    obraźliwe, ponizające. Rób co chcesz, każdy niech robi co chce ze swoim życiem,
    z jego poszczególnymi aspektami. Nie widzę sensu rozmowy - ile ludzi na
    świecie, tyle poglądów na ten temat, a w kwesti wiary nie może być miejsca na
    krytykę, poza krytyką swojej osoby.
    A co do zgromadzeń kościelnych: chrześcijanie się kiedyś łączyli w ten sposób,
    a to, że teraz tej więzi się tak nie odczuwa jest może spowodowane tym, że
    właśnie Ty jej nie odczuwasz, nie chcesz odczuwac.
    Miłość i szacunek dla wszystkich ludzi.
    Nie wiedzę sensu dyskusji.
    Mniej mówieni, więcej myślenia, zgłębiania.
    ..
    i nie jestem żadnym księdzem, ale widzę, że na tym forum jak każdym to ludzie
    lubią sobie pojechac po kimś...
    Delektują się tym wręcz.
  • no-surprises 06.04.07, 12:23
    > (przykład: szkoły - 2 godziny religii i dwie języka obcego)Dyrektor nie
    > poświęci jednej godziny religii na korzyść angielskiego, bo nie chce mieć
    > problemów z proboszczem. Absurd!!!

    Jeśli się już daje przykład, wypadałoby, aby miał coś wspólnego z rzeczywitością.
    Szkoły obwiązuje tzw. ramowy plan nauczania i dyrektor nie może sobie zamienić
    sześciu godzin polskiego na matematykę czy angielski.

    > I jeszcze wiele innych rzeczy....

    Poproszę więc o jeden konkret tego wpisania się w ramy poddaństwa.

    PS Kościółkowość jak najbardziej jest słowem nacechowanym pejoratywnie.
    Radziłabym jednak więcej taktu - choć sama uważam, iż przydałby się i samym
    mielczanom.
    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • mcgoo 03.04.07, 20:19
    Swego czasu szczytem prowokacji bylo zostac punkiem, wachac klej i nosic
    zdredowanego irokeza (tak bylo w latach 80). W dzisiejszych irokez, trawa, klej
    i prymitywna muzyka to nic prowokujacego, dzis wieksza prowokacja jest chodzic
    do kosciola w berecie z moheru.:)

    Z tych dwu pozornie sprzecznych przeslanek mozna uknuc wniosek ze dawni
    punkowcy jezeli nie potracili jeszcze wigoru i checi zaskoczenia
    drobnomieszczanskiej gawiedzi, powinni wskoczyc w mohery :) i z ksiazeczka do
    nabożeństwa klepac publicznie zdrowaski na deptaku:).

    Piotr Ibrahim Kalwas np. z punka stal sie muzlumaninem - przybral nawet imie
    muzlumanskie - to dopiero przejaw niezmordowania w zadziwianiu swiata swoja
    osoba.

    --
    McGoo - mcgoo.blox.pl/html
  • skrzypa_1 04.04.07, 11:44
    Nie rozumiem w czym tak naprawde tkwi problem?Dlaczego przeszkadza Ci że Mielec
    jest "kościółkowy",może po prostu zazdrościsz tym ludziom że w dzisiejszych
    czasach kiedy chodzenie do Kościoła staje się obciachowe,oni nadal to robią?Ja
    chodzę do Kościoła, ale mam znajomych,którzy nie chodzą i ja ich za to nie
    krytykuję,nie zrywam kontaktów,nie wyzywam od heretyków,po prostu nie
    przeszkadza mi to!Takie sprawy jak wiara i chodzenie do Kościoła to są
    indywidualne sprawy każdego z nas.I nie mogę zrozumieć w czym to,że ja mam
    potrzebę pójścia do Kościoła przeszkadzam innym?Przykro mi że Mielec tak Cię
    rozczarował,mam nadzieję że jakoś przeżyjesz w tym "kościółkowym"Mielcu bez
    uszczerbku na zdrowiu psychicznym:)
  • hemafrodyta 04.04.07, 20:58
    Czyzby zostaly urazone Twoje uczucia religijne?.Czy temat "kosciol" jest
    zakazany, dlaczego w prostych pytaniach katolicy doszukuja sie ataku na siebie ,
    kosciol i umilowanych pasterzy.A moze katolicy poza bezamyslnym klepaniem
    splodzonych w klasztorach sredniowiecza naboznych rymowanek nie maja zadnych
    argumentow na obrone tego co i jak robia.Moze dlatego tak trudno jest im
    wyjasnic ze kosciol dla nich to dom w ktorym maja randke ze swoim bogiem,moze te
    spotkania sa na tyle wazne ze gonia tam czesciej niz tylko w dzien
    swiateczny.Moze przydaloby sie nieco wiecej radosci, poblazliwosci i
    wyrozumialosci dla myslacych i pytajacych inaczej i moze warto wspomniec na
    ostatnie zdanie jedynej wartosciowej modlitwy " Our father... and forgive us our
    debts, as we forgive our debtors..."(Matthew 6:9-13)
  • inesita3 04.04.07, 22:42
    Ok! Fajnie sobie tu filozofujesz lecz co z tą nocą Świętojańską? Mylę się; jesteś radną lub jej koleżanką czy cóś?
    --
    Patriota to idiota?
  • inesita3 04.04.07, 22:58
    Wspominam tu oczywiście o niezależnym polskim Święcie Zakochanych czyli Nocy Świętojańskiej. Nie obchodzę i nie bedę obchodzić Walentynek, mamy polskie swięto i tu jest świetna okazja do pokazania się pracowników kultury, że potrafią zorganizować masowe imprezy a nie tylko kameralne koncerty dla VIP-ów, czy też mało wymagające pracy wystawy artystyczne.
    --
    Patriota to idiota?
  • ataman77 05.04.07, 13:31
    mijam się od kilku lat z kościołem. Jakoś nikt z katolików na tym forum nie
    podjął dyskusji. Omijacie drażliwe tematy. Jedyne, czego się dowiedziałem, to
    że to nie moja sprawa, jeśli nie chcę to nie muszę uczęszczać na mszę. Krytyka
    przyjmowana jest jako atak, nie macie żadnych argumentów, które przekonują mnie
    do powrotu do KK. Zakończmy dyskusję, bo i z kim tu dyskutować? Pozdrawiam!
    Ataman
  • yapkovitz 05.04.07, 13:41
    Szukaj wiary w sobie na "wlasna reke", znajdz wlasna sciezke w zyciu, ktora
    bedzie podazal. Nikt w Mielcu nie kaze Tobie byc katolikiem, wyznawaj sobie
    jakie chcesz bostwo, tylko zachowaj umiar i aszacunek w ocenie innych ludzi,
    postaw sie w tkaiej sytuacji, gdybym np. to ja przyjechal do Twojego miasta,
    wszedl na forum i zaczal wyglaszac rozne opinie pod kierunkiem twoich krajan?
    Znam w Mielcu sporo zielonoswiatkowcow, swiadkow jehowy i czy oni tez sa
    kosciolkowi? Nie przypinaj komus latki, jezeli sam masz przypieta jakas latke.
    Sam sobie odpowiedz na pytania, do czego jest tobie potrzebna wiara, kosciol,
    ksieza, jezlei bedziesz znal odpowiedz, to nie potrzebne beda te dywagacje na
    forum.
    --
    Forum Osiedla Brzozowe przy ulicy Szwoleżerów w Ząbkach
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32504
  • hemafrodyta 05.04.07, 14:08
    Yapkovitz jak zwykle upraszczasz problem.Wylazi z ciebie polskie zacofanie i
    tzw,pokoleniowe umilowanie kato.filozofi zycia.Mowisz jak obrazona kurwa ktorej
    mowi sie ze nia jest.Nie rozumiesz ani slowa z tego co napisal ataman a nie
    rozumiesz bo nalezysz do jedynego kosciola ktory ma monopol na wiedze,wiare i
    jedyny przepis na zbawienie.To prawda ze nikt nie podjal dyskusji z
    atamanem,gorzej przeswietni mielczanie skoczyli chlopakowi na plecy i
    najzwyczjniej skopali.Hanba wam mieleccy katolicy.Jakiez to polskie.A tak na
    marginesie ,katolicy z kretesem przegrywaj wszystkie rankingi
    (wiara,uczciwosc,poszanowanie innych ) z Jehowa Witnesses.I na koniec macie
    przesrane tak w niebie jak i na ziemi i bardzo dobrze.
  • opeth2 05.04.07, 14:53
    jak mozesz pisac o "mieleckich katolokach" skoro na forum piszesz ty i jakis
    inny szmak,dyskusja z wam nie ma sensu, trudno rozbic beton szczegolnie
    okragly, happy eastern
  • basiuczek 06.04.07, 02:38
    Czytam Mieleckie Forum czesto po to by czuc atmosfere naszego miasta.
    Niezmiernie bawia mnie anglojezyczne wtracenia (pewnie jet to trendy). Jedno
    pytanie do forumowiczow , zreszta nie tylko z Mielca . Dlaczego tak wiele ludzi
    uzywa okreslenia "Kosciolek". Np "Dzisiaj bylismy w Kosciolku na 9-ta".Z takim
    zdrobnieniem trudno spotkac sie poza Naszym Krajem.Wydaje mi sie to nieco
    pretensjonalne.Byc moze podszyte ta jest checia podkreslenia by rozmowca nie
    mial watpliwosci , ze uczeszamy tam z chetnie i z przyjemnoscia. A jakie jest
    Wasze zdanie na ten temat?
  • chlujek 06.04.07, 03:09
    Posmialas sie z tego ze inni uzywaja ze swojska brzmiacej angielszczyzny ale
    sama nie jestes lepsza bo "trendy" to taki wlasnie anglo-polonizm.Teraz to juz
    smieja sie wszyscy.Ide spac bo rano biegne do kosciolka(bo nasz kosciol jest
    malutki wiec jak maly Jan to Jasio tak i maly kosciol to kosciolek a po twojemu
    to bedzie ...baby church...
  • basiuczek 06.04.07, 08:35
    To "trendy" wlasnie mialo podkreslic ow "polglish". Faktycznie "baby church" to
    to jest cos. Zapewne ten kosciol czy kosciolek jest dwu lub trzy osobowy.Taki
    malutki.
  • no-surprises 06.04.07, 12:30
    To ogólnopolska moda językowa, bardzo drażnąca. Często spotykana np. w
    młodzieżowych blogach. A moda jak to moda rządzi się własnymi prawami i
    dociekanie jej genezy mija się raczej z celem.

    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • seler86 06.04.07, 22:20
    hemafrodyta napisał:

    > Yapkovitz jak zwykle upraszczasz problem.Wylazi z ciebie polskie zacofanie i
    > tzw,pokoleniowe umilowanie kato.filozofi zycia.Mowisz jak obrazona kurwa ktorej
    > mowi sie ze nia jest.Nie rozumiesz ani slowa z tego co napisal ataman a nie
    > rozumiesz bo nalezysz do jedynego kosciola ktory ma monopol na wiedze,wiare i
    > jedyny przepis na zbawienie.To prawda ze nikt nie podjal dyskusji z
    > atamanem,gorzej przeswietni mielczanie skoczyli chlopakowi na plecy i
    > najzwyczjniej skopali.Hanba wam mieleccy katolicy.Jakiez to polskie.A tak na
    > marginesie ,katolicy z kretesem przegrywaj wszystkie rankingi
    > (wiara,uczciwosc,poszanowanie innych ) z Jehowa Witnesses.I na koniec macie
    > przesrane tak w niebie jak i na ziemi i bardzo dobrze.

    To właśnie ty atakujesz ! Cały czas ktoś pisze swoje zdanie całkiem odmienne od
    twojego to już nazywasz go zacofanym. Osoby należące do KK zawsze będą przez
    ciebie krytykowane i traktowane z góry niezależnie od tego jakby się
    wypowiedziały. Bo można rozmawiać z Bogiem tak jak ty w ten sposób i
    równocześnie uczestniczyć mszach i innych uroczystościach. Ale ty i tak będziesz
    nadal uważała że oni chodzą tam dla księży...

    Pozdrawiam i Nie życze Wesołych świąt bo chyba ich nie obchodzisz :-).
    --
    Miłość jest jak spacer podczas bardzo drobnego deszczu ... Idziesz, idziesz i
    dopiero po pewnym czasie orientujesz się, że przemokłeś do głębi serca.
  • sowek62 06.04.07, 16:51
    ataman77 - "czarna mafia" rządzi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka