Dodaj do ulubionych

Flirt w Mielcu - szanse i zagrożenia

09.02.08, 12:54
Witam!
Zastanawiam się czy w Mielcu są szanse na jakiś flirt/romans, czy są
one duże czy raczej małe i czy ewentualne zagrożenia też istnieją.
Swoje zdanie na ten temat mam (poparte doświadczeniem z przed kilku
lat).
Pozdr0
Edytor zaawansowany
  • tomfix1 09.02.08, 13:00
    Jasne że są. Szanse i zagrożenia
  • pisces23 10.02.08, 11:15
    no więc jakie masz zdanie na ten temat?
  • tomfix1 11.02.08, 12:40
    Szanse na romans czy flirt są zawsze nawet w najmniej oczekiwanych miejscach. Co
    do zagrożeń to oczywiście też są w postaci np. męża, żony, czy chłopaka,
    dziewczyny itp
  • bociek22 12.02.08, 17:56
    No więc w roku 2001 i 2002 za pomocą czata umawiałem się z
    dziewczynami. Wtedy nie skorzystałem (szkoda), ale kilka się
    zgodziło więc szanse są. Natomiast Tomfix zagrożenia masz racje są
    takie jak wymieniłeś, ale to zależy od obojga romansujących - 100%
    dyskrecji i można tak wiele lat.
    Pozdrawiam i cieszę się, że temat ma oddźwięk.
  • tomfix1 12.02.08, 21:43
    A jeśli dyskrecja jest to co innego. Gorzej jak znajdzie się osoba trzecia która
    coś sypnie.
  • bociek22 13.02.08, 09:18
    To fakt - wtedy klapa. Ale to trzeba tak robić, żeby osoby trzecie
    nie widziały;) A tak wogóle ciekaw jestem czy płeć piękna wypowie
    się na ten temat??!!
  • tomfix1 13.02.08, 11:06
    Zawsze ktoś może cię widzieć. Też jestem ciekaw czy wypowiedzą się dziewczyny z
    forum:)
  • bociek22 14.02.08, 09:39
    A może któraś udowodni nam, że da się romansować tak, ażeby nikt nie
    widział!!! :):):)
  • tomfix1 14.02.08, 10:19
    Wątpię czy jakaś dziewczyna się wypowie. Inaczej te rzeczy widzą:)
  • tomfix1 14.02.08, 10:23
    A co do zagrożeń to zawsze może być tak że po kilku latach dziewczyna dowiaduje
    się o romansie i cię rzuca, nienawidzi. Romans staje się już nieciekawy.
    Przychodzi załamanie, poczucie winy, żal, ból. Myślisz że nie może być gorzej a
    się okazuje że kochanka jest w ciąży. Mało odporni odbierają sobie życie co
    prowadzi do tego że była dziewczyna sama czuje się winna mimo że nie miała z tym
    nic wspólnego.
  • bociek22 15.02.08, 09:34
    Tak, ale to raczej są skrajności. A poza tym co do wypowiedzi
    dziewczyn - poczekamy - zobaczymy!
  • martinellowa 17.02.08, 15:17
    > To fakt - wtedy klapa. Ale to trzeba tak robić, żeby osoby trzecie
    > nie widziały;)
    Chcialbys przez kilka lat romansowac z kims w 4 scianach zeby cie nikt nie widzial? Nie ma zdrad idealnych..Przeciez to jest nierealne, w koncu ktos Cie zobaczy, raz, drugi, chyba, ze Cie nikt nie zna...w co watpie.
    --
    Dziś sygnaturki nie bedzie!
  • martinellowa 17.02.08, 15:08
    > No więc w roku 2001 i 2002 za pomocą czata umawiałem się z
    > dziewczynami. Wtedy nie skorzystałem (szkoda)

    Ale z czego nie skorzystales?? Ze spotkania? Czy z czegos na spotkaniu?

    --
    Dziś sygnaturki nie bedzie!
  • martinellowa 16.02.08, 23:30
    Chyba zartujecie, ze wierzycie w to, ze kilka lat mozna sobie romansowac i nikt by o tym sie nie dowiedzial :-))Wiec zycze powodzenia :-)
    --
    Dziś sygnaturki nie bedzie!
  • pisces23 17.02.08, 00:11
    a mi się najbardziej podoba to połączenia..."szanse i zagrożenia"..;)
  • tomfix1 17.02.08, 13:23
    No w końcu jakieś dziewczyny się wypowiedziały. Zapraszamy do rozwinięcia tematu
  • bociek22 18.02.08, 15:21
    Ładnie to wymyśliłem prawda :):):)
  • bociek22 18.02.08, 15:20
    Witaj!
    Nie skorzystałem ze spotkania to raz. Dwa nikt tu nie mówił o
    długoletnim romansie (chyba ;)). Poza tym cieszę się, że w końcu
    płeć piękna się wypowiedziała.
    Pozdrawiam gorąco :)
  • tomfix1 18.02.08, 16:43
    Coś mało rozmowna ta pleć piękna, A szkoda. Może coś jednak napiszą??
  • bociek22 18.02.08, 17:19
    DZIEWCZYNY piszcie - nie wstydźcie się!!!
  • tomfix1 18.02.08, 18:07
    Wstydliwe jakieś:)
  • kiniak22 18.02.08, 20:41
    bo lepiej sie nie pyowiadac zeby czasem na jaw nie wyszlo jakies romansidlo :PPP
    hehehe romanse sa i byly, nawet w najmniejszej miescinie znajdzie sie jakis
    niedowartosciowany/a kochanek/kochanka, ale co do tego czy to moze lata potrwac
    to ja szczerze watpie bo
    -albo facet pochwali sie przed kolegami
    -albo laska wypaple przyjaciolce a ta poda dalej w sensie "pssst tylko nie mow
    nikomu" :/
    -ktos w koncu zobaczy "ich" razem, pusci plote i "klopoty" murowane :)
    jak zdradzac to z kims z innej miejscowosci albo ksiedzem :PPP
    --
    Natalia 2005
    Wiktoria 2007
  • martinellowa 18.02.08, 20:42
    "..ale to zależy od obojga romansujących - 100%
    dyskrecji i można tak wiele lat.."
    mowiles, mowiles :-))))))))
    --
    Dziś sygnaturki nie bedzie!
  • martinellowa 18.02.08, 20:45
    "Wątpię czy jakaś dziewczyna się wypowie. Inaczej te rzeczy widzą:)"
    Tomfix, a jak Ty te rzeczy widzisz?? Tylko tak jasno i klarownie naspisz :-DDD
    --
    Dziś sygnaturki nie bedzie!
  • tomfix1 18.02.08, 21:43
    Ja to widzę w ten sposób że facet jest bardziej skory do romansu niż dziewczyna:)
  • kiniak22 18.02.08, 21:58
    hehehe to zalezy jaka dziewczyna :P ale faktem pozostaje ze nie na prozno na
    faceta sie mowi "pies na baby", no ale zaraz pewnie faceci napisza ze oni to
    maja we krwi :P
    --
    Natalia 2005
    Wiktoria 2007
  • pisces23 19.02.08, 00:41
    ooo..znalazły się same cnotki...
  • tomfix1 19.02.08, 08:26
    No dziewczyny przyznajcie się jak to z wami jest??:)
  • martinellowa 19.02.08, 11:02
    Tomfix, ale do czego sie mam przyznac? Do ktorj grupy naleze? Cnotliwych, zdradzajacych czy niezdradzajacych? :-DD
    --
    Dziś sygnaturki nie bedzie!
  • martinellowa 19.02.08, 11:00
    nie no pisces rozwaliles mnie.........
    --
    Dziś sygnaturki nie bedzie!
  • tomfix1 19.02.08, 11:11
    napiszcie jak wy to wszystko widzicie i jak to u was jest z tym? My jesteśmy
    "psy na baby" więc wszystko jasne a wy??
  • martinellowa 19.02.08, 11:21
    Sugeujsz, ze wczesnej czy poniej kazdy facet zdradzi? A nie zdradzi ten kto nie ma okazji?
    --
    Dziś sygnaturki nie bedzie!
  • bociek22 19.02.08, 11:11
    A jednak temat nagle ruszył z kopyta. To dobrze. Ja też jestem
    zdania, że 100%, ale 100% a nawet 120 i dyskrecja murowana.
  • gizmaaa 19.02.08, 11:20
    bociek22 napisał:

    > Witam!
    > Zastanawiam się czy w Mielcu są szanse na jakiś flirt/romans, czy są
    > one duże czy raczej małe i czy ewentualne zagrożenia też istnieją.
    > Swoje zdanie na ten temat mam (poparte doświadczeniem z przed kilku
    > lat).
    > Pozdr0

    a czego ty tutaj oczekujesz że ktoś Ci napisze, że flirtuje i romansuje z osobą
    X przez X czasu itp?

    Romans jest zawsze możliwy czy flirt nie ważne czy jesteś w Mielcu czy gdzie
    indziej.... Sam dbasz na ile można sobie z daną osobą pozwolić i na ile
    wytrzymają twoje granice przyzwoitości ;)))
    a zagrożenia zawsze są i ryzyko wpisane z automatu w słowo "romans czy flirt" ;)
  • tomfix1 19.02.08, 11:42
    dziewczyny się rozkręcają to dobrze:)
  • tomfix1 19.02.08, 11:51
    jak to daleko więcej my piszemy niż wy:)
  • tomfix1 19.02.08, 12:03
    myśmy napisali na początku tematu konkrety a teraz czekamy na wasze opinie:)
  • kiniak22 19.02.08, 12:06
    ja nie zdradzam bom za stara juz na takie glupoty :P poflirtowac mozna slownie
    bo ja uwazam ze to nie grzech :P nawet jak sie jest mezatym i dzieciatym (no
    chyba ze chlop to tyran jakis) ale jak bylam mloda (hehehe) to zdarzylo mi sie
    krecic na 2 fronty, no i wszyscy o tym wiedzieli dookola (bo to na wypadzie za
    miasto bylo z towarzystwem) tylko nie strony zainteresowane :P ale jesli jest
    sie w trwalym zwiazku to uwazam ze nie warto bo za duzo mozna stracic, a jesli
    ktos zdradza to znaczy ze naprawde nie kocha drugiej osoby :)
    --
    Natalia 2005
    Wiktoria 2007
  • kiniak22 19.02.08, 12:08
    swoja droga -swoj swego zawsze znajdzie :) jak chlop sie puszcza to znajdzie i
    takie co beda dawac :)
    --
    Natalia 2005
    Wiktoria 2007
  • tomfix1 19.02.08, 13:17
    oooooo. z flirtu przeliśmy na dawanie:) no nieźle dziewczynki sobie radzicie:)
  • gizmaaa 19.02.08, 14:31
    Dla mnie lekki flirt jest ok, natomiast już coś więcej mnie nie interesuje.
    Przecież jesteśmy dorośli i sami decydujemy na ile możemy sobie pozwolić.
    Zabawny flirt jeszcze nikogo nie zepsuł, a to czy ktoś podejmuje następny krok,
    czy zamyka swoją znajomość na bezpiecznym etapie to tylko i wyłącznie każdego
    sprawa.
    --
    ♥ Kubuś 25.06.2007 ♥
    ♥ Mateusz 15.02.2006♥
    ♥ Mali terroryści ;) ♥
  • bociek22 19.02.08, 16:38
    Ciekawe spostrzeżenie
  • pisces23 20.02.08, 00:44
    jak widzisz są różne definicje flirtu
  • tomfix1 20.02.08, 10:26
    Temat rzeka i nie usycha. Zawsze będą flirty i każdy to lubi:)
  • bociek22 21.02.08, 15:58
    Nie znam chyba nikogo, kto by nie flirtował choć raz!!!
  • tomfix1 21.02.08, 16:06
    Dokładnie. Każdy potrzebuje potwierdzenia swojej atrakcyjności:)
  • bociek22 22.02.08, 12:08
    No widzę, że temat przypadł Wam do gustu. Cieszy mnie to bardzo i
    zarazem zachęca do podjęcia jeszcze ciekawszego tematu (jeszcze nie
    wiem jakiego, ale...). Dzięki za inspirację!!!
    A co do flirtu to jest on fajny - nawet na forum, choć wolę real!!!
  • bociek22 23.02.08, 09:59
    No, ale to nie oznacza końca tego tematu!!!
  • tomfix1 23.02.08, 10:56
    Wiadomo że real jest fajniejszy ale taki wirtualny też jest niezły bo dziewczyną
    są śmielsze wtedy:)
  • bociek22 25.02.08, 23:43
    Co tak nagle ucichliście???
    Czyżby wszyscy romansowali???
  • gizmaaa 26.02.08, 09:00
    no chyba wszyscy napisali wszystko co w temacie ;)))))
    ty tu o romansowaniu a ja na nic nie mam czasu a co dopiero na jakiś romans hehe
    ;)))
  • tomfix1 26.02.08, 14:26
    pewnie romansują przez internet i nie chcą się przyznać. A tak wogóle to mało
    osób coś bierze udział w tej dyskusji.
  • gizmaaa 27.02.08, 11:28
    bo tomfixie nikt Ci się jawnie tutaj nie przyzna do żadnych romansów ;)
    jednak internet nie jest tak do końca anonimowy jak się niektórym wydaje ;)
    Ludzie boją się takich tematów poruszać żeby czasami ich nie podejrzewano o
    jakiś romansik na boczku ;)
  • tomfix1 27.02.08, 14:43
    Nikt nie musi sie przyznawać do romansów tylko napisać swoje zdanie. To żaden
    grzech przecież:)
  • silwercross 17.02.09, 21:23
    bociek22, ja osobiście nie wierzę w coś takiego jak 100% zaufanie między
    romansującymi. zawsze ktoś powie jakieś nieodpowiednie słowo czy zdanie w
    nieodpowiednim miejscu, nieodpowiedniej osobie. W chwili wątpliwości, załamania,
    czy choćby dlatego, że druga osoba zdenerwowała, w danej chwili ważniejsza
    będzie żona/mąż, dziewczyna/chłopak. Zawsze znajdzie się taka okazja, że ta
    "legalna" połówka musi być ważniejsza. Zawsze się trafi znajomy znajomego, który
    zobaczy daną osobę w towarzystwie kogoś innego i będzie na tyle "uprzejmy",że
    zawiadomi stronę zdradzaną.
    A tak w ogóle, jestem tradycjonalistką, zdrad nie uznaję. :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka