Dodaj do ulubionych

Vancouver / Whistler

12.02.10, 21:25
W chwili obecnej najwazniejsza jest pogoda. Jutro we Whistler ma byc deszcz i
plus trzy stopnia ciepla.

Radze sledzic stronniczke :
www.cbc.ca/bc/features/roadtothegames/weather.html
Pozostale plotki olimpijskie : www.cbc.ca/olympics/ Wydaje mi sie, ze
CBC najwiecej wlozylow przygotowanie okna dla swiata na wydarzenia olimpijskie.


Inne dobre miejsce do sledzenia wydarzen olimpijskich to :

news.bbc.co.uk/sport2/hi/olympic_games/vancouver_2010/8511851.stm

PS. Niestety mamy juz pierwsza ofiare smiertelna.


--
dradam

"Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
Edytor zaawansowany
  • 13.02.10, 01:11
    Niestety mamy. Wlasnie to zobaczylem i wygladalo przerazajaco. Moim
    zdaniem tego typu slupy powinny byc zabezpieczone sciana, tak ja sie
    to robi na lukach. Biedny chlopak nie mial po prostu szans.
  • 14.02.10, 14:54
    to musial byc prawdziwy kanadyjski kretyn co zaprojektowal te trase. Wzial dobre
    pieniadze a fachowcy szukaja pracy albo pracuja z doktoratami w knajpach.
  • 14.02.10, 19:06
    Ten tor byl projektowany z udzialem miedzynarodowego komitetu
    olimpijskiego , ktory go zatwierdzal i sprawdzal. pozdrawiam

    In order to see birds it is necessary to become a part of the silence.
  • 15.02.10, 02:14
    Czy ktos moze wybiera sie 20 lutego do Whistler na Malysza?
  • 15.02.10, 07:59
    Az trudno uwierzyc, ze nawet przy takiej okazji potrafisz przywalic z tym swoim
    kretynskim komentarzem. Mysle, ze czas zaczac sie leczyc.
  • 01.03.10, 05:16
    Wyniki tak dla Kanady, jak i rowniez, Polski byly przyjemne.

    www.cbc.ca/olympics/content/medals/index.html
    Nie za bardzo rozumiem dlaczego, jak mi powiedziano, Justyna Kowalczyk
    wypowiadala sie negatywnie o Vancouver (co prawda bylo to w okre4sie przed
    zlotym medalem).


    Pierwsza czesc ceremonii zakonczenia byla przyjemna, ostatnia " I am Canadian"
    mnie osobiscie sie juz tak nie podobala.

    Zgadzam sie z przewodniczacym komitetu organizacyjnego w Vancouver, ze kazdy kto
    byl w Vancouver moze juz mowic, ze zna nieco Kanady. I troche jest "kanadyjczykiem".


    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • 01.03.10, 21:56
    Czytalam na onecie, ze Justyna juz PO zdobyciu zlota powiedziala, ze
    chce jak najszybciej wyjechac z Kanady, ze bardzo zle sie tutaj
    czuje, nienawidzi tych tras do biegania w BC i ze ma nadzieje, ze
    juz tutaj nigdy nie przyjedzie. No coz, ta wypowiedz troche
    ostudzila moj zachwyt nad zdobywczynia naszego zlota. Nawet jesli
    nie czula sie najlepiej na tych Igrzyskach, to nie mysle, ze powinna
    sie tymi odczuciami dzielic z prasa. Troche przykrosad Nie na darmo
    mowia o niej 'harda goralka'.

    sport.onet.pl/imprezy/vancouver-2010/kowalczyk-nienawidze-
    tego-miejsca-nie-jestem-bohat,1,3184071,wiadomosc.html
  • 02.03.10, 01:29
    Ciekawa informacja. Nie sledzilem Olimpiady zbyt
    starannie, bo akurat mialem na glowie inne,nieco
    pilniejsze sprawy.Koniec lutego , dla kazdego
    Kanadyjczyka, to okres dosc nerwowy, jak wiemy.

    Natomiast uderzyla mnie w pewnym momencie kwestia innej
    wypowiedzi polskiej medalistki , a mianowicie byla to
    sprawa opisana miedzy innymi tutaj :

    igrzyska.wp.pl/vancouver/title,Norwegowie-o-Justyni
    e-zla-msciwa-obludna,wid,12022815,wiadomosc.html

    Jak latwo sie zorientowac, chodzi tutaj o kwestie astmy.
    Swego czasu (ponad rok temu) nawet podpuszczano mnie na
    tym ,kanadyjskim,forum, abym cos na ten temat napisal.

    A wiec korzystam z okazji . Z gory sie zastrzegam,ze nie
    jest to moj ulubiony "naukowy" temat i moja wiedza ma czysto
    praktyczny charakter.

    Co to jest astma ? Jest to schorzenie, w przebiegu ktorego
    wystepuja okresy (ataki) astmy, polegajace na zwezeniu sie
    przekroju oskrzeli/oskrzelikow. Takie zwezenie polega na
    wystapieniu stanu skurczowego miesni okreznych oskrzeli,
    ale takze i na powiekszeniu ilosci sluzu,ktory wysciela
    (pokrywa) sciany oskrzeli. Wiec jest to rurka o mniejszym
    kalibrze,ale tez czesciowo przytkana jest ona sluzem,
    ktorego nie powinno tyle tutaj byc. Taki skurcz wystepuje
    od czasu do czasu, na krotsza lub na dluzsza chwile. I
    poprzez te skurczone i zapchane oskrzela mniej doplywa
    tlenu do pluc, a takze, akumuluje sie dwutlenek wegla.

    Skoro ten skurcz nie wystepuje bez przerwy to widocznie
    cos go wywoluje. I tutaj zaczynaja sie schody . Co
    powoduje atak astmy ?

    A no lekarze , w Kanadzie, powiedzieli sobie, ze przyczyna
    atakow astmy sa "triggers". I samo wyliczanie ich to jest
    bardzo wyczerpujace zadanie. Bo moze to byc stan zapalny
    (infekcja) drog oddechowych. Na przyklad katar. Albo
    zapalenie gardla.Albo zapalenie oskrzeli. Moze to byc
    rowniez podraznienie przez czynnik alergiczny (na przyklad
    zapach tytoniu, ale tez i zapach niektorych owocow lub
    kwiatow . Zapach siana lub zapach zboza. Atak astmy moze
    byc spowodowany wdychaniem zimnego powietrza. Albo moze
    byc spowodowany wysilkiem fizycznym i szybkim
    oddychaniem. W tym moze byc wiec spowodowany wysilkiem
    sportowym.

    Inaczej mowiac osoba,ktora nie ma zadnych atakow
    astmatycznych,moze miec taki, jezeli zaangazuje sie w
    sport i zacznie okresowo dokonywac wysilku fizycznego.
    Albo nawet nie tylko fizycznego, bo sam okres koncentracji
    przed startem moze byc triggerem i osoba,ktora jeszcze
    nawet nie biegnie, moze miec atak astmy.

    Co wiecej : osoba,ktora nawet nie bedzie biegla, ale
    bedzie sie przygladac ekranowi TV moze miec atak astmy, bo
    po prostu napiecie nerwowe bedzie dzialac jako "trigger".

    Moj osobisty/fachowy stosunek do astmy jest taki, ze
    jest to schorzenie, z ktorym nalezy sie nauczyc zyc.

    Musze sie przyznac, ze gdy mialem mniej niz 10 lat zycia ,
    to mialem astme. Z napadami dusznosci... Potem na circa 50
    lat o tym schorzeniu zapomnialem. Zniknelo ono z mego
    zycia. Ale pare lat temu powrocilo ono do mnie. I to
    powrocilo w sposob nieco nietypowy : a mianowicie mialem
    ataki kaszlu,gdy pracowalem w jednej z klinik naszego
    miasta. Poniewaz jestem ciekawski wiec zaczalem sprawe
    analizowac. I okazalo sie, ze nie mam kaszlu jak na
    przyklad pracuje w innej klinice, albo jak , na przyklad ,
    po prostu jade samochodem. Poprosilem o przebadanie
    znanego mi od wielu lat, respirologa. Na zwyklych testach
    wszystko bylo OK. Ani sladu astmy. Ale jak postawiono mnie
    na jeden z "chemicznych" triggerow, to moja zdolnosc
    wentylacji spadla o 40 %,w ciagu paru doslownie minut i
    zaczalem sie zwyczajnie "podduszac".

    Sprawa stala sie jasna. Kupilem wiec sobie opakowanie
    "salbutamolu" i zadzwonilem do dzialu technicznego naszych
    klinik. Zrobiono wiec wielkie czyszczenie rur ogrzewania
    cieplym powietrzem i wszystko sie wyprostowalo. Ja nie
    kaszle, a i pacjentom czyste rury nie szkodza.

    Astmy jest w Albercie najwiecej sposrod wszystkich
    prowincji Kanady. Mamy wiec tutaj trening jak cholera w
    stosowaniu rozmaitych sposob leczenia. Troche jest przykro
    tlumaczyc rodzicom,ktorzy wlasnie wjechali, pelni
    oczekiwan na prace i dobre pieniadze, i ktorym sie
    rozchorowalo wlasnie na astme dziecko. Bo co mozna im
    powiedziec, ze dziecko w QC i NF moze nie miec astmy, ale
    w Albercie czy SK to astme bedzie mialo, co nocy bedzie
    kaszlec, a jak nie bedzie dobrze,agresywnie, leczone to i
    w ciagu dnia, moze sie okazac, ze jest ono SOB (short of
    breath) i nie potrafi szybciej biegac.

    Leczenie astmy wymaga wiedzy i uporu, a czasem nawet
    zacietosci. I nie tylko lekarza.

    Na zakonczenie pozwole sobie opowiedziec historie sprzed
    circa dwoch lat. Otoz mielismy chlopca,ktory
    systematycznie przychodzil do kliniki z atakami astmy, po
    prostu sie duszac.POdanie lekow (inhalacji) z reguly
    powodowalo ustapienie objawow . Ale przeciez nie mozna
    opierac zycia na chodzeniu do lekarza. Wiec wzialem sobie
    mame pacjenta na dluzsza i swobodna rozmowe. I
    dowiedzialem sie, ze mama pali papierosy. Wiec mowie jej,
    ze gdybym ja mial dziecko z astma to bym nigdy, ani na
    moment nie wzial papierosa do ust. Bo to jest metoda na
    zabijanie dziecka .Mama posluchala i poszla sobie z
    synkiem.

    Powrocila do mnie po pol roku i pyta sie, czy ja sobie
    pamietam. No to ja mowie, ze chyba tak. A o co chodzi ?
    Ano jak wyszlam z gabinetu to bylam taka wsciekla na
    Ciebie, ze mialam absolutny zamiar isc na skarge na Ciebie
    i zadac uniewaznienia Twojej lekarskiej licencji.

    Ale cos mnie powstrzymalo na 24 godziny, odstawilam
    palenie i ataki astmy sie zatrzymaly. I od 6 miesiecy ja
    nie pale i moj syn nie ma atakow astmy.Za co jestem Ci
    bardzo wdzieczna...

    Nie bede twierdzil, ze odstawienie papierosow przez
    czlonkow rodziny (a takze pacjenta) zawsze wystarcza do
    zatrzymania stmy. Nie twierdze zreszta, ze astma znika.
    Ona dosc czesto sie po prostu "wycofuje".

    Wracajac do kwestii Olimpiady. Leczenie astmy to jest
    kwestia wiedzy ,a nie kwestia emocji. Jezeli podanie leku
    wziewnego przed startem w konkurencji, powoduje ze atak
    astmy sie nie ujawni - no to widocznie tak trzeba robic i
    trzeba sie powstrzymac od zlosliwych uwag .

    Podanie bowiem tego leku osobie,ktora nie ma astmy, wcale
    nie powoduje, ze jej pluca beda pracowaly lepiej.A wiec
    jezeli ktos nie ma astmy, to z leku tego wcale nie
    skorzysta.
    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • 02.03.10, 02:03
    Sprawa rzeczywiscie wygladala glupio, bo szczerze trzeba przyznac ze
    Justyna wybrala zly moment na tego typu wypowiedzi. Z pewnoscia byla
    podrazniona porazkami i sie "wyzalila". Mimo wszystko cos powinno
    sie jednak z ta sprawa zrobic, bo skoro te, czy raczej ten konkretny
    lek nic nie daje osobie zdrowej - to dlaczego jest na liscie lekow
    zakaznych; tym bardziej, ze jak czytalem w jednym z artykulow w
    Wyborczej wg jednego pana profesora - rzeczywiscie nic nie daje a wg
    innego jednak cos tam wspomaga.
  • 02.03.10, 01:14
    Ja zaluje tylko, ze nie dane mi bylo uslyszec Mazurka...ale
    rekompensowal to w pelni nasz kanadyjski hymn slyszany tyle razy smile
    Po raz pierwszy w zyciu udalo mi sie ogladnac calutki mecz hokejowy -
    wczorajszy final i naprawde emocji nie braklo.
    Jesli o Justyne chodzi, to dla tych ktorzy sledza jej kariere bylo
    jasne dlaczego zle sie o Whistler wypowiada. Ona narzekala juz na te
    trasy w tamtym roku, mimo tego ze tam wygrala. Justyna, co latwo
    zauwazyc nawet dla takiego laika jak ja biegnie bardzo silowo - po
    mesku rzeklbym - i preferuje trasy z trudnymi podejsciami, a plaskie
    olimpijskie trasy przygotowane byly dla zawodniczek dysponujacych
    lepsza technika jazdy. To pewnie dlatego bylo tylko te skromne 0.3
    sek przewagi na mecie, choc walka byla niesamowicie emocjonujaca.
    A i tak jak sie wczoraj dowiedzialem, podobno byly to najgorzej
    przygotowane igrzyska w historii... sad

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.