Dodaj do ulubionych

Certificat de Sélection du Québéc - załatwiał ktoś

17.05.10, 12:45
Witam

Przechodził ktoś proces Skilled Worker do Quebecu? Czy na interwiew
trzeba jechać do Wiednia, czy da się to telefonicznie załatwić? Jak
wygląda take interwiew i jak bardzo trzeba znać francuski? Czy w
przypadku podstawowej znajomości francuskiego rozmowa jest po
angielsku (lub w obu językach)? No i jeszcze ile trwa załatwianie
Certificat de Sélection du Québéc?

Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 17.05.10, 20:34

    Ostatnio jedna dziewczyna czekala na taki certyfikat 3 miesiace,nie
    musiala jechac na rozmowe ale Ona konczyla studia nauka jezyka
    francuskiego ..
    Tak trzeba jechac do Wiednia na rozmowe a rozmowa sama jest taka aby
    zobaczyc czy papiery sa prawdziwe oraz o Twoje plany w tej
    Prowincji.Wiec przygotuj sie na takie pytania.


    Jak urzednik zobaczy ze nie umiesz jezyka to bedzie prowadzic
    rozmowe po angielsku ale wtedy pkt Ci ujmie

    a czytales moze strone ta:

    www.immigration-quebec.gouv.qc.ca/en/immigrate-settle/permanent-workers/index.html


    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • 17.05.10, 21:56
    Tak czytałem tą stronę. Test też robiłem i pkt spokojnie mi wystarcza.
    Ciekaw jestem tylko jak to wygląda w tym Wiedniu.
  • 17.05.10, 23:08


    jak wyglada?to zalezy czy masz cos na sumieniu lub tez chcesz cos
    ukryc,jesli nie to jest normalna rozmowa o pracy Twojej,szkolach,o
    tym co bedziesz robil w Quebecu,moze pasc pytanie o nauke jezyka
    francuskiego .I po zakonczonej rozmowie powie Ci co i jak i
    wydrukuje to pismo i potem juz skladasz papiery w Warszawie na wize
    na pobyt staly.

    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • 29.05.10, 17:12
    Na interview jedziesz do Wiednia. Telefon odpada.

    Na interview sprawdzaja Twoje dane z kwestionariuszy, które
    wypełniłeś.

    Znajomość języka francuskiego daje dużo punktów ale nieznajomość nie
    wyklucza. Przejżyj sobie jakie czynniki wykluczają. Na stronie
    ministerstwa QC masz dostępne dokładne manuale z opisem jak co jest
    oceniane.

    Ale pamiętaj!, że QC ma osobne procedury aby wyselekcjonować ludzi
    chcących zamieszkać w tej prowincji więc znajomość frnacuskiego jest
    kluczowa. Jak nie znasz to będziesz musiał po prostu SUPER uzasadnić
    dlaczego chcesz zamieszkać w QC.
    Jest tak dlatego, że jak już dostaniesz prawo pobytu to możaesz
    mieszkać obojętnie w jakiej prowincji - de facto nie musisz w QC
    nawet wylądowaćsmile

    Co do okresu to na stronie www podaja dokładne dane.

    pozdr.
  • 29.05.10, 17:23
    Co do języka na rozmowie to jak zadeklarujesz, że znasz francuski w
    stopniu zadowolającym to na pewno po francusku (ale sprawdzą też
    Twoją znajomość angielskiego jeżeli zadeklarujesz). Ale nie bój się -
    jest to normalna rozmowa nt tego co opisywałeś w podaniach. Ale nie
    zapomnij, że pare punktów jest za znajomość QC - więc warto nabrać
    trochę ogładysmile

    Co do interview to na pewno pojedziesz chyba, że jak opisywał Sylwek
    skończyłeś filologię Francuską i w porządku udokumentowane inne dane
    bo wtedy jest oczywiste, że znasz ten język.

    Wzywają na rozmowę dlatego, że nie musisz zdawać oficjalnych
    egzaminów językowych (co jest polecane przy selekcji federalnej
    skilled workers) i muszą potwierdzić czy się adekwatnie oceniłeśsmile)

    pozdr.
  • 30.05.10, 21:40
    Dzięki wielkie za kolejne infosmile
  • 01.06.10, 08:55
    no to jeszcze 3 grosze ode mnie. Moja aplikacja o stały pobyt
    jest "w trakcie". Wybrałam Quebec, bo tam mam rodzinę. W ogóle nie
    występuję o certyfikat Quebec, bo teraz bez francuskiego bardzo
    ciężko z nim. Tak jak pisał Sylwek - w aplikacji możesz wskazać
    obojętnie jaką prowincję poza Quebec - mu wskazaliśmy Toronto w
    Ontario. Żeby uniknąć kłopotów na lotnisku w Montrealu, będziemy
    mieć adres w Toronto, pod który teoretycznie jedziemy, dokończenie
    procedur emigracyjnych nastąpi na lotnisku w Toronto, a tam już po
    prostu wsiądziemy w samolot czy pociąg do Montrealu i jesteśmy smile
    Jak już zamieszkasz w Quebec, certyfikat selekcji dostaniesz w
    jakieś 10 dni smile
    --
    Grudniowa Agnieszka
    Nareszcie mam ząbki!
    Starszy brat
  • 01.06.10, 17:08
    a PR card gdzie przyjdzie?pod adres Toronto czy ten w Montrealu?


    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • 02.06.10, 03:29
    Wiesz co nie wiem czy się coś zmieniło ale z tego co ja wiem jak
    przyjedziesz z innej prowincji trzeba mieszkać w QC co najmniej rok
    aby mieć Certificat de Selection... i mieć wszystkie prawa socjalne
    QC (np prawo do niższego czesnego na studiach, dłuższy urlop
    macieżyński). Oczywiście nie zmienia to faktu, że jak przujedziesz
    do Ontario to możesz jechać mieszkać do Quebecu.

    pozdr.
  • 03.06.10, 06:23
    Sylwek, kurka - jeszcze nie wiem.
    Co do tego ile trzeba mieszkać w QC - dzwoniłam do Quebec -
    dowiedziałam się, że gdybym od razu przyjechała do Montrealu,
    zamiast do prowincji wskazanej w aplikacji - to na lotnisku
    dostałabym 10 dni na uzyskanie certyfikatu - więc na pewno nie
    trzeba tam mieszkać aż rok.
    --
    Grudniowa Agnieszka
    Nareszcie mam ząbki!
    Starszy brat

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.